fbpx

NBA: na przypale albo wcale #403

39

Siema, świrusy! Zdałem sobie ostatnio sprawę, że co jakiś czas, niemalże z dokładnością przychodzenia comiesięcznych rachunków, ktoś próbuje mnie przekonać, że Michael Jordan nie jest najlepszym koszykarzem w dziejach. Co i rusz temat podejmują koszykarskie sławy. Jakiś czas temu Isiah Thomas dowodził, że LeBron, powołując się na fakty i własne zasługi, których nie omieszkał wymienić w całym tweetcie, nim przeszedł do meritum:

Isiah z przesadnej sympatii do Jordana nigdy znany nie był, a niektórzy nawet twierdzą, że wciąż go pewna część ciała troszkę piecze na wspomnienie jakichś starych tematów, ale oczywiście prawo do własnego zdania ma, a szacunek do jego dokonań wymaga, by choć wysłuchać co chłop ma do powiedzenia:

Zauważcie, że Thomas, jako historyczny numer dwa, wymienił Kareema Abdul-Jabbara, który to, co za niespodzianka (!) również podjął temat w ostatnich dniach. Kareem, dużo bardziej zdystansowany i stonowany, wyznał co następuje:

Ludziom, którzy wynoszą Jordana na piedestał mówię, że prawdopodobnie nie widzieli w akcji Oscara Robertsona, nie widzieli Jerry’ego Westa, ani wielu innych, którzy grali w kosza nim nastały transmisje telewizyjne […] Wiara podziwia nadzwyczajne zdolności atletyczne Michaela Jordana, a patrząc na mnie widzą po prostu wysokiego gościa. Nie sądzą, że pracowałem tak ciężko. Nie byłem w stanie grać jak on, a on tak jak ja. Ludzie będą się o to spierać [Jabbar]

No cóż, pomijając szorstką jak pięty Wojciecha Cejrowskiego relację Jordana i Thomasa, flegmę Jabbara, moje osobiste zdanie na ten temat, a nawet to, co na temat bycia GOAT’em wyznał sam Jordan i o czym pisałem Wam tu:

Pomijając to wszystko powiem tak: zauważyliście, że praktycznie za każdym razem, gdy ktoś podejmuje temat najlepszego gracza wszech czasów, to stara się tłumaczyć dlaczego nie jest nim Jordan? Nikt nie zaprząta sobie głowy przygotowaniem tyrady pod tytułem “Dlaczego nie powinniśmy uważać Kareema Abdul-Jabbara za najlepszego zawodnika w historii?” Czy Kobe Bryanta czy LeBrona Jamesa czy Wilta Chamberlaina… czy innych. Zawsze zaczyna się od słów “Nie uważam, że Jordan…” Jak myślicie, dlaczego?

#Kalendarium

Dziś siódmy marca, pamiętajcie jutro o swoich kobietkach.

1974: Jazz (wówczas jeszcze jako drużyna z Nowego Orleanu) dołączyli do NBA jako osiemnasta ekipa ligi.

1996: Magic Johnson stał się drugim zawodnikiem w historii, który przekroczył dziesięć tysięcy asyst w karierze. Do dziś Magic ma najwyższą średnią asyst w karierze 11.2

2017: Russell Westbrook ustanowił swój punktowy rekord kariery, zdobywając 58 punktów przeciwko Portland. OKC przegrali i tak.

Dziś urodziny świętuje Jake Layman, kto wie w jakim klubie gra?

#Fakty tygodnia

-> Mike Conley zastąpi kontuzjowanego Devina Bookera w dzisiejszym Meczu Gwiazd i konkursie rzutów za trzy.

-> LeBron na półmetku sezonu przewodzi swojej drużynie w punktach, zbiórkach i asystach. Czegoś takiego nie dokonał żaden 36-latek przed nim

-> free agent Blake Griffin w tym sezonie nie wykonał jeszcze wsadu w meczu NBA

Dobra, lecim!

#Shaqtin’ All-Star

Specjalna all-starowa edycja wpadek zmontowana przez ekipę Shaqa:

#Gortat weekly

Dlaczego nie zawalczy w MMA, co poszło nie tak z reprezentacją i czemu nie został kibicem Widzewa i kto był jego idolem z dzieciństwa? Marcin Gortat w krzyżowym ogniu pytań internautów.

#New kicks on the block

Mała zapowiedź nowego wypustu dedykowanego Zionowi przez Jordan Brand. Nazwa modelu to Z-Code, a oficjalna premiera powinna nastąpić w kwietniu.

#Kontrowersje

Nowy wygląd Loli Bunny z odświeżonej wersji Space Jam wzbudził wielkie kontrowersje.

Inba tak się rozkręciła, że nawet polscy politycy zaczęli zabierać głos. Generalnie królicze d*psko posłużyło do tego, żeby okładać się nim po łbach. Mechanizm był następujący: jak ktoś z prawicy powiedział że oryginał lepszy, to ci z lewej go jechali od furrasów. Z kolei w odwrotnej sytuacji prawy lewego posądzał o seksualizację dzieci i tak to się kręciło. Dla zgodzenia wszystkich trzy króliczki, które każdemu powinny się spodobać:

#Long, long time ago…

Dziś w retro kąciku MJ. Znajdź kogoś, kto będzie patrzył na Ciebie tak, jak His Airness w tych sytuacjach, a… stany lękowe murowane.

[BLC]

Ostatnie Wpisy

39 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kogo obchodzi zdanie tego psychopaty z bad boys .Ma od dawna ból 4 liter ,bo Jordan go niszczył .Jordan najwiecej osiągnął w tym sporcie ,wiec nie rozumiem tych całych rozmów o GOAT.

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Zdecydowanie częściej spotykam się ze stwierdzeniami na początku rozmowy „LeBron nie jest GOT ponieważ…”

    (0)
    • Array ( )

      lata 88,89,90 bad boys prało dupsko chicago w PO aż furczało . W ktorym momencie jordan niszczył thomasa ? masz na myśli rok 91 gdzie polowa druzyny kontucje miała i juz schyłek kariery . Z punktu widzenia Thomasa nie dziwię się jak kogoś pokonuje się trzy razy z rzędu to o czym tu mówimy . W 100 procetach gosćia rozumiem

      PS . dla mnie też jordan jest tez TOP

      (0)
    • Array ( )

      Curry tez pokonal LeBrona 3 razy. No i co z tego, jak wiekszosc osob uwaza LeBrona za gracza naszej generacji, a Curry’ego za sredniego zawodnika.

      (-2)
    • Array ( )

      @lettner

      “W ktorym momencie jordan niszczył thomasa ?” – w każdym. Thomas nie był najlepszym graczem Pistons, bo tym był Dumars. No i Thomas z Bykami za bardzo nie błyszczał w większości przypadków. Raz mu się rzuciło 36 punktów, tyle, że Jordan w tym samym meczu wciepał 47.

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie osobiście od zawsze najlepszym koszykarzem w historii NBA był Kareem 😉 Moje top 3
    1.Kareem
    2.Jordan
    3. Awans po zdobyciu 4 mistrzostwa i 4 MVP finałów Lebron.

    (-7)
    • Array ( )

      O nareszcie ktoś wyłamujący się z tłumu. Kareem strasznie niedoceniany

      (7)
    • Array ( )

      Nie wiem, jak gral Kareem. Nigdy nie widzialem zadnego jego meczu. Statystyki mowia, ze byl wybitny, ale to liczby.
      Ogladaliscie jego mecze?

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    A te kroliczki tez beda w Space Jam 2 wystepowac? Po stronie kosmitow czy Looney Tunes?
    Jaka jest w ogole geneza tytulu GOAT? Kto i po co go wymyslil? Bo o ile wiadomo, czemu sluza inne “of the year” to akurat ten jest czysto honorowy. Wiec pytam sie: kto i po co?

    (-2)
    • Array ( )

      Zawsze musi być ten najlepszy. Ktoś do kogo można porównywać całą resztę. W górę i w dół. Taka ludzka słabość ✌️

      (3)
    • Array ( )

      Mega duzo w naszym postrzeganiu ‘tamtych czasow’ zmienia patrzenie przez pryzmat wielkich: Hakeema, Magica, MJ, tych wszystkich top. Zapominamy, ile szrotu wtedy latalo w tych druzynach. Wyszkolenie techniczne, przygotowanie atletyczne i kondycyjne u wielu z S5 bylo zenujaco slabe – w dzisiejszej profesjonalnej i intensywnej lidze jest wiecej talentu popartego praca, czasami bez talentu nawet, ale z wieksza praca. To powoduje, ze gra sie zmienila.
      Ogladam ostatnio gry retro. Ale oni tam robili bledy krokow..! Faulowali na potege. Popelniali bledy techniczne. Ale sedziowie tego nie gwizdali – po prostu tego nie zauwazali.
      Gdy zsumujesz wieksza intensywnosc gry obecnie (bo tego sie wymaga) i pelny profesjonalizm – nie dziwi, ze i od sedziow wymagamy wiecej. Stad wrazenie ‘miekkiej gry’, podczas gdy ta twardosc z RS nie zmienila sie az tak znacząco – Miami czy SA lub Utah potrafia robic swoje w obronie. Po prostu musza byc bardziej skoncentrowani.
      A ze liga nie pozwala juz na bojki pod koszem, zamaszyste sierpowe, Malice in the palace? Serio, brakuje wam tego?

      (6)
  5. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    nie G.O.A.T a G.O.A.T.S

    gra poszła za daleko, aby wyłonić jednego. Choćby nie wiem jak bardzo wziąć pod uwagę największe zalety, zawsze znajdzie się inny kontrargument: statystyki, wygrane, itp.

    Jordan spośród wszystkich wielkich najbardziej rozreklamował swoim talentem NBA. Stał się ikoną, Globalną marką, a jego wygrane na szczycie w całej perspektywie koszykówki :NCAA, FIBA, Olympic, NBA pozwalają MJ na stanie się twarzą wszystkich GOAT’ów. Amen zostawmy to tak jak jest. Ostatnie ciągłe porównywanie psychofanów LBJ do MJ tylko odejmuje mu tego na co tak ciężko pracuje. Lebron zasłużył na swoje własne Legacy, kariera pełna sukcesów zasługuje na swoją własną historię. Wybrał inną ścieżkę kariery i nie ma w tym nic złego, bo zrobił to w sposób (może i kontrowersyjny ale co z tego) bardzo efektywny.
    niech Jordan będzie GOAT’em
    niech LBJ będzie KING JAMES
    niech HAKEEM będzie THE DREAM
    niech Kobe będzie MAMBA
    niech Magic będzie… MAGIC’EM…. przecież do niego nawet imię Earvin nie pasuje
    niech nasz kosmita Steph będzie CHEF CURRY
    Każdy z nich zasłużył na swoją własną koronę.
    Nie potrafię przejść obok tych talentów obojętnie. Ich wkład w grę i dominacja na pewnym etapie kariery to prawdziwa uczta dla widza i za to wielkie dzięki!!!

    Ogień w oczach to coś za co zawsze lubiłem MJ i Shaqa. Kobe brał to aż za poważnie. MJ i Shaq potrafili być zabawni, a gdy gra tego potrzebowała zmieniali się w bestię i jak za włącznikiem ON/OFF zmieniali nastawienie na zawołanie. Cecha prawdziwych mistrzów.

    (36)
    • Array ( )

      Też mi się wydaje że nie ma jednego Goata. Przynajmniej w tej dyscyplinie. W piłkę nożnej o tm łatwiej.

      (-3)
    • Array ( )

      Ale wg mnie w wyliczance zabrakło konsekwencji. Bo wracamy do tematu czemu akurat MJ GOATem. Niech sobie zostanie His Airnessem i się będzie wszystko kleiło.

      (0)
    • Array ( )
      Zgadzam sie ale prawie tak nie do konca ale prawie 8 marca, 2021 at 14:05

      Jordan to air jordan nie goat i wtedy zgadzam sie z calym komentarzem

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja np cały czas się dziwię dlaczego Kobe jest wymieniany jako kandydat do Goata. To mnie ciekawi. Ale patrząc realnie, to Kareem ma rację. Nie znamy dobrze kozaków z innych er, bo niestety technologia nie pozwalała zachować materiału. Poza tym dyskusja o byciu KOZĄ jest wyssana z palca, bo nie da się tego miarodajnie sprawdzić. Niby liczą się pierścienie, ale koszykówka to sport drużynowy, więc odpada. Niby liczą się statystyki, ale czasami one też są zakłamane, bo jeżeli nie ma przełożenia na sukcesy to są to puste kalorie. Dlatego niemożliwe jest wytypować kto jest najlepszy z najlepszych. Bardziej mi się podoba pomysł, by określać “Największych z danej ery”, wtedy jest to bardziej miarodajne i nie musisz na siłę faworyzować jakiegokolwiek zawodnika. Bo gadanie o Kozie zawsze sprowadza się do tego, czy to MJ, czy LBJ. A prawda jest taka, że np taki Tim Duncan przez to jest strasznie pokrzywdzony. Bo może on nie miał wielkich kompilacji zagrań, wsadów, czy czegokolwiek innego. Ale to był chłop bez którego moim zdaniem, SPURS by nie istnieli. On był kotwicą, a swoje indywidualne nagrody jak i drużynowe również zdobył.

    (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozmowę o GOAT-ach można też przenieść na zupełnie inną kwestię – kto był w stanie zatrzymać gracza? Nie w jednej akcji, ale wyłączyć w całym meczu, albo najlepiej rundzie playoff. Bo np. Jabbara dawał skutecznie radę ogarnąć Dawkins. Magica też zdarzało się wyłączyć, Lebrona Mavericks w 2011 zgasili jak peta. Russela raczej nie liczymy, bo to nie był strzelec, więc miał dużo meczów z małą liczbą punktów – on nie bierze udziału w rozważaniach. Nie wiem jak było z Wiltem, nie chce mi się szukać. O ile mnie pamięć nie myli i czegoś nie przeoczyłem, to tylko Olajuwon, Jordan i Bird nie mieli dla siebie godnego rywala. Inaczej mówiąc, nigdy ich na boisku nikt nie zatrzymał na jakichś tam nędznych paru punktach i tonie strat.

    (2)
    • Array ( )

      Wilt miał kryptonit w postaci Russella. To jest pewne. Natomiast Olajuwona w RS dominował Robinsona. PO z 95r to już inna sprawa 😉

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli chodzi o Space Jam 2 to mam taką rozkminę: dlaczego dorośli faceci narzekają że królik z bajki nie jest wystarczająco “sexy”? XD

    (11)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    MJ jest najlepszym graczem wszechczasow ale tylko zdaniem polskich “ekspertow” koszykowki, glownie pryszczatej mlodziezy.

    (-12)
    • Array ( )

      Kwestia królika – to jest ostatecznie kobieta, więc biust powinna mieć xD Dali jej koszulkę zasłaniającą brzuch, więc nie ma ŻADNYCH powodów poza polit poprawnością, dlaczego dodatkowo usunęli jej cycki. Właśnie tego się obawiałem, jak tylko Disney i Lebron wzięli się za produkcje.

      (6)
    • Array ( )

      @Dawn, tego się bałeś, że usuną królikowi cycki? No, brzmi na poważny problem 😉 mogli mieć też inne powody, na przykład taki ze króliki jednak cycków nie mają, albo taki ze to bajka dla dzieci i można w inny sposób zaznaczyć kto ma jaką płeć.
      Swoją drogą, jestem pod wrażeniem jak ważnym tematem to się stało, gdzie nie spojrzę to wszyscy debatują o cyckach Loli.

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Coraz bardziej żenujące te teksty o starej dobrej NBA. Ci, co piszą o tej twardej grze, chyba sobie włączają filmiki z bójek, robią nastrojowe światło, wyciągają dobry krem do rąk i… Oglądałem trochę retro. No i tak: gamę 4 Finałów wschodu 1989, Pistons wygrywają i wyrównują wynik serii. Są bójki? Nie. Są twarde faule? Też nie. Jest męska gra. Game 7 Finałów wschodu 1991, Pistons wygrywają ten mecz, tez mają nóż na gardle. Nie ma ostrych fauli. Tam naprawdę jest dobre widowisko koszykarskie. Czy w tamtych czasach nie było wyników, gdzie każda z drużyn zdobyła ponad 130 pkt? No oczywiście, że były. Było kilku graczy grających bardzo twardo. Ok. Był Rodman, który w Bulls mógł robić co chciał. Bo sędziowie przymykali na to oczy!! Rodman w Bulls był dużo bardziej brutalny niż w czasach Pistons. Generalnie jak się zrobi film z ciężkich fauli i bójek z całego dzisiecilecia, jaracie się ludziska jak nie wiem co. Tymczasem teraz też są takie faule, ale nie ma prawie bójek, bo władze NBA wykorzenił to. Dopiero po Jordanie drużyny zaczęły grać na zabójcze pick and rolle i po tym przestawiły się na trójki. To, że w dawnych czasach te broń wykorzystywano rzadko, świadczy tylko o brakach w taktyce i wyszkoleniu. Bo już wtedy znano się na matematyce i ludzie wiedzieli, że 3 to więcej niż 2. A wyczerpującą walkę na trumnie i na półdystansie wtedy, teraz rekompensuje wysoka intensywność gry bez pilki. Inne czasy, po prostu inne. Amen.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anonim at 18:59 “Kogo obchodzi zdanie tego psychopaty z bad boys .Ma od dawna ból 4 liter ,bo Jordan go niszczył”
    Niszczył… Może i niszczył umiejętnościami. (I fochem). Ale ten “psychopata z bad boys” ze swoją drużyną przez trzy lata z rzędu w PO dawał Bykom Jordana bęcki. Odbijali się od Tłoków, jak groch od ściany.
    Więc wiesz, z tym bólem to różnie bywa… Panowie mają swoje porachunki.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    SIEMA Majster! a może byś pojechał po bandzie i zrobił top10 najgorszych drużyn w historii? ? bajera Ci się klei plus coś tam już wiedzy o nba zdążyłaś liznąć I wierzę że podołał byś temu ekstremalnemu zadaniu. Misja dla jaj, ale tak poważnie, to wierzę to jest materiał na naprawdę ciekawy i zabawny artykuł. Nie namawiam lecz powtarzam w kółko… ? pozdro byku

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu