NBA playoffs: Boston Celtics weryfikuje Giannisa Antetokounmpo!

58

No i jak Wam się podobało wczoraj? Boston zaimponował mocno. W meczu Houston z obrońcami tytułu talentu nie brakowało, ale nerwy dały znać o sobie i dopóki panowie nie wstrzelą się zza łuku, o losach meczów decydować będą interpretacje sędziowskie.

Albo gwiżdżemy włażenie obrońcy w przestrzeń rzucającego albo nie gwiżdżemy. Wczoraj nie gwizdali wprawiając Jamesa Hardena w złość i zakłopotanie. Nie popieram wymuszania w ten sposób przewinień, ale oddajmy: gdyby wiedział, że gwizdków nie dostanie, nie straciłby paru posiadań, w tym kluczowego: na mniej niż 10 sekund do końca. Głos w sprawie postanowił zabrać sam Rudy Gobert!

Kreśloną na żywo relację mecz w Oracle Arena wklejałem wczoraj, dziś chciałbym się zająć Bostonem oraz sprawami bieżącymi. Ale najpierw, czy nasze wczorajsze przewidywania się sprawdziły?

boston celtics 112 milwaukee bucks 90 [1-0]

Wiele oburzenia i słów krytyki przyniósł nasz wczorajszy wpis na Facebooku. Widząc jak bezradni ofensywnie i zdołowani psychicznie są Bucks w końcówce trzeciej kwarty nie miałem wątpliwości. Za interpretację wpisu nie odpowiadam. Może faktycznie powinienem poczekać do końca meczu, ale… sami widzieliście kto i co grał.

Jak widzicie, nie ma co wyciągać wniosków po pierwszej rundzie albo nawet sezonie regularnym. NBA playoffs rządzą się własnymi prawami. Chodzi o matchupy, biegłość taktyczną trenerów, odporność psychiczną zawodników i jakość wykonawstwa. Nie dajmy się zwieść, dzisiejsza przewaga Bostonu warta była więcej niż 22 punkty różnicy. Rozbili faworyzowanych rywali całkowicie.

Get out of here!

Al Horford z pomocą kolegów spuścili przykładny łomot Giannisowi Antetokounmpo. Długo sobie zbierał, cały sezon się napinał, aż w końcu przyczaili się na niego w bocznej uliczce i sprali. Ilekroć facet próbował rozpędzić się z piłką, uruchomić te swoje długie susy, miał przed sobą ścianę 2-3 obrońców. W rezultacie wytracał pęd, hamował, kombinować musiał jak koń pod górę. Kończyło się tym, że piątka graczy Bucks stała na obwodzie czekając aż “ktoś coś zrobi”. Greek Freak zakończył zawody z dorobkiem 22 punktów 7/21 z gry 8 zbiórek i 2 asyst. 2/10 zanotował gdy kryli go Horford bądź Aron Baynes. W polu trzech sekund, pod ogromną presją zaliczył 4/15 skuteczności rzutów:

No dobra, nie przesadzajmy: to oczywiste że Milwaukee nie miało dnia rzutowego, w pierwszej kwarcie operowali na 25% skuteczności. W drugiej zaliczyli serię 15-0 wyrównując spotkanie na plecach Nikoli Mirotica i jego trójek. W drugiej połowie przyzwyczajeni lekko do popisów Giannisa, znów spuścili z tonu. Ofensywnie to pół biedy, trzeba więcej zdecydowania przy rzucie, bardziej asertywni muszą być na pewno Brook Lopez i Eryk Bledsoe, a Giannis lepiej rozłożyć proporcje między wolą zdobycia punktów samodzielnie, a znalezieniem kolegi na pozycji. Jest zbyt wysoki i zbyt sprawny by nie dojrzeć jak 2-3 obrońców klei się do niego. Takie sytuacje nie mogą uchodzić Bostonowi bezkarnie. Ktoś musi być niepilnowany. Giannis nie może kończyć meczu z dwoma asystami!

Znacznie bardziej niepokoi upadek obrony. Najlepszej obrony rundy zasadniczej, która wczoraj została pokrojona na drobne plasterki i wrzucona do gotującej wody. 54% skuteczności rzutowej Celtics to absurd. Moim zdaniem Kozły nie utrzymały ciśnienia i posiusiały się w polu:

Jak wypadły najważniejsze postaci?

  • Al Horford 20 punktów 11 zbiórek 3 asysty 3 bloki 50% z gry
  • Kyrie Irving 26 punktów 7 zbiórek 11 asyst 12/21 z gry
  • Jaylen Brown 19 punktów 8/14 z gry
  • Giannis Antetokounmpo 22 punkty 8 zbiórek 33% z gry 3/5 zza łuku
  • Khris Middleton 16 punktów 10 zbiórek 6 asyst
  • Eric Bledsoe 6 punktów 4 asysty 1/5 z gry (!)

Midrange!

Powtórzę, pełna kontrola Celtów, taktycznie jak dzień do nocy, na tablicach równo (55-55) a była to przecież święta domena Milwaukee przez cały sezon. Dla mnie osobiście najważniejszy temat Game 1: półdystans. Obie strony (słusznie i nowocześnie) zorientowane są na to by zachęcać rywala do rzutów z półdystansu. Teoretycznie patrząc to najmniej opłacalny rzut w koszykówce. Niestety tylko Boston rozumie, że lepiej czysto rzucać z piątego metra niż forsować temat zza łuku z łapą obrońcy na twarzy. Zobaczcie:

To jedna z najbardziej bolesnych porażek, jakich doświadczyliśmy w całym sezonie, zwłaszcza że przed własną publicznością [Antetokounmpo]

Giannis jest dla siebie wystarczająco wymagający. W pewnym momencie pewnie po prostu go przytulę i powiem mu: “będziesz świetny następnym razem” [Mike Budenholzer]

Mam nadzieję, że podobnie jak zadziało się w przypadku Denver, Bucks prędko dojdą do siebie, pozbierają psychicznie i po prostu zaczną grać “swoje”. Wczoraj nie pokazali nic i na tym temat zostawmy. Muszą otworzyć się mentalnie, odważniej rzucać, a pewność siebie w obronie powróci.

Co sądzicie? Żeby nie było. Uważam, że MVP rundy zasadniczej jest Giannis. Uważam, że pierwszy mecz był wypadkiem przy pracy Bucks, który zrzucam na karb nerwowości głównego bohatera i niepewności jego przyjaciół. W żaden sposób nie odmawiam też Milwaukee szans na dalszy awans. Ba, zdaniem bukmacherów koziołki wciąż są faworytami do zwycięstwa w serii! Jesteśmy jednak tu i teraz, poniżej grafika autorstwa jednego z Czytelników nadesłana na redakcyjną skrzynkę. Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

58 comments

    • Array ( )

      Dziękuję serdecznie 😜
      I tak będzie 4:2 dla Milwaukee 😉
      Pozdrawiam fanów Bostonu 😊

      (-13)
    • Array ( )

      @Olas
      Co jeszcze powie wkurwionu dzieciak Po przegranej swojej druzyny? Niekotrzy kibcie Bukcs mowili 4:0 xD

      (-1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtics swietnie bronili. Zamkneli pomalowane dla Greeka. Rzuty dystansowe tez nie byly oddawane z czystych pozycji. Co innego Bucks w obronie. Pozwalali Celtom na rzuty z dystansu i półdystansu bez obrony. Całkowita dominacja koniczynek. Co do drugiego meczu. Cieżko się go oglądało. Gra Rockets jest tragiczna dla oka. Wszyscy stoja, Harden klepie i czeka, kiedy mógłby wymusić przewinienie..żałosne. Przy większości rzutów w których był kontakt również nie użyłbym gwizdka, gdyż Harden jest tak samo sprawcą kontaktu jak obrońca. Oddając rzut skacze do przodu. Gdyby skakał pionowo i obrońca w niego wpadał to co innego. Ewidentny faul. Przy kilku wejściach nie należały się osobiste, gdyż obrońca przesuwał się legalnie a to Harden był sprawcą kontaktu po czym aktorząc udawał ze został odepchnięty. Błazen do kwadratu. GSW również nie zachwycili, ale to ich widze jako wygranych tej serii gdyz graja kombinowana koszykowke a nie tylko sypanie za 3.

    (26)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Miałem przyjemność oglądać cały mecz jak pewnie wiele osób. I to co zrobił Boston w tym meczu było świetne. Mądra obrona, cierpliwa ofensywa, Hayward pokazuje pełen wachlarz w ataku, widzi grę, Jaylen Brown świetnie wpisuje się w miejsce startera zamiast Smarta, bardzo dobry mecz w jego wykonaniu. Powtórzę co podczas sezonu mówiłem, Boston wyciągnął masę wniosków w porównaniu do roku ubiegłego, wtedy popełnili ten błąd, że najwięcej co mogli dać to dali w sezonie, a w playoffs szło im bardziej opornie ( pomimo tego, że niewiele im zabrakło do bycia w finałach ). Horford dużo aktywniejszy w ataku niż zwykle i dobrze! Świetne akcje dwójkowe, jak sprzedał te bloki Giannisowi, to naprawdę pełen szacun za nieustępliwość w obronie. Pytanie czy Bucks mogą ich pokonać na wyjeździe? Myślę, że będzie ciężko, Boston u siebie jest naprawdę świetny, pamiętajmy też, że choćby JT miał ledwie kilka punktów więc jest margines jakiś dla Bostonu. Okaże się w meczu numer dwa, jakie zmiany zastosuje Budenholzer, to świetny trener i tak naprawdę Bucks muszą to wygrać, nie wyobrażam sobie, żeby wygrali serię po stanie 0-2 i pojechaniu do Bostonu na 2 mecze.

    (15)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston który “nikogo nie przekonywał” w sezonie regularnym legitymuje się bilansem 5-0 w tych PO. Kyrie który miał być świetnie kryty przez Bledsoe i Hilla wrzuca 26 pkt. Widać że my kibice wróżmy niekiedy z fusów 🙂
    Sam myślałem że Gordon nie odpali w tym roku, a pozytywnie zaskakuje w PO, może to jeszcze nie ten kaliber co w Utah ale jego wkład jest duży i co najważniejsze bardzo zauważalny!

    Pozostaje nam już tylko kibicować, bo aktualne PO, a przynajmniej 2 runda (Nie licząc fajnej serii SAS-DEN) zapowiada się mega ciekawie 🙂

    Pozdrawiam GWBA!

    (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Giannis musi podnieść łeb do góry przy penetracjach i dojrzeć kolegów z drużyny – jeśli koledzy będą trafiać to seria otworzy się dla Bucks. Jedno jest pewne, takim sposobem nie mają żadnych szans.

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego Admin ma być niby neutralny? Tworzą tą stronę ludzie. Jest to strona hobbystyczna a nie Fakty TVN czy inne Wydarzenia. Jak Admin przestanie mieć swoje zdanie to ja to xxx i idę czytać NBA na onecie…

    (39)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    A dlaczego admin ma być bezstronny?
    kurde, serio komentarz “Giannis zweryfikowany” jest nie na miejscu?
    Ja przez te nie na miejscu komentarze zacząłem Was czytać…

    (35)
    • Array ( )

      Widziałeś kiedyś aby Curry czy Lirard lądowali na nogach przeciwnika przy trójce? Harden przy stepback skacze do przodu.

      (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jak powiedziano w studio ABC po meczu, jeśli Kyrie, mistrz ofensywy, będzie mógł odpoczywać w obronie, to Bucks tej serii nie wygrają. Oprócz Giannisa, to od Bledsoe wymagana jest znaczna poprawa gry!

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Mówiłem, że Boston to szczfany lis. Specjalnie oszczędzali się w RS. Rozpracowali Bucksow perfekcyjnie, mają mnóstwo talentu, i Go4dona Haywarda na ławce rezerwowych. Jeżeli ten gość się obudzi w pełni, to powiedzcie mi, który zespół ma kogoś takiego na ławce. Kibicuje Toronto i nie moge sie doczekac ich pojedynku z Celtami.

    (2)
    • Array ( )

      Odpowiadając na pytanie zawarte w Twojej wypowiedzi: Takiego kogoś na ławce ma każdy zespół który posadzi swojego najlepiej opłacanego zawodnika na ławkę 😀

      (-1)
    • Array ( )

      Tajny
      Tylko który zespół w lidze po posadzeniu najlepiej oplacanego gracza na lawce wciąż ma silniejszą S5 od ławki?
      Przypomnieć należy że wciąż nie gra Smart

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Giannis czytelny jak elementarz, strasznie jednowymiarowy. Jego jedyny pomysł na grę polegał na wjeździe na pałę, dziwie się, że dopiero teraz został rozszyfrowany. Moim zdaniem dopóki nie dorobi się pewnego rzutu nie ma co myśleć o sukcesie drużynowym, podobnie jak Simmons.

    (7)
    • Array ( )

      zrobił 3/5 zza łuku, przez cały sezon widać było poprawę jego trójki więc nie porównuj go to Simmonsa, który twierdzi, ze nie potrzebuje rzutu i nie będzie go szlifował.

      (4)
    • Array ( )

      Nie chodzi mi nawet o to że trafił te 3 trójki, bo nawet Baynes jak ma dzień to zasadzi ze trzy. Bardziej chodzi o to ile miejsca mu zostawiają, cała obrona tylko czeka na ten wjazd, co bardzo ładnie wyszło w tym meczu z Bostonem.

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Do fanów Bostonu – gratuluję wygranej, nie mniej jednak, jeśli sądzicie że serię wygracie, albo liczycie na sweepa to powodzenia 😊

    Po takim meczu, który jest dopiero początkiem serii, trener Budenholzer stanie na uszach, żeby taka niedyspozycja się nie powtórzyła.

    Swoją drogą nazwisko Budenholzer powinno napawać was grozą… Brzmi równie poważnie jak PANZERFAUST…. Bitte nicht…

    (-6)
    • Array ( )

      Na pewno rzutów za 3 nie można nazwać ”niedyspozycją” w przypadku Bucksów bo zaliczyli dziś w nocy średnią jaką mieli przez cały sezon. Rzuty wolne też na korzyść MIll 24 – 8 dla Bostonu. Nie wiem czy serie wygramy, na sweepa nie liczę, wiem natomiast że Celtics zrobili blowout na ”nie do przejścia” Milwaukee.

      (7)
    • Array ( )

      Niezłe provo przyjacielu, gratuluję…
      Na sweepa nie liczę, zadowoliłbym się choćby skromnym 4:3 dla Bostonu, a idąc tym tropem – jeśli Ty i pozostali antyfani Celtics (pozdro Kamil) liczycie, że ktokolwiek w tych Playoffach wygra jakiś mecz w TD Garden (LeBrona w grze już nie ma, jeśli mnie pamięć nie myli), to z kolei JA ŻYCZĘ WAM POWODZENIA… Dlatego sorry, ale w zaistniałej sytuacji, jedyne na co mogą liczyć Bucks, to 2:4…

      (4)
    • Array ( )

      Olas.
      Piszesz tak jakby Boston sam miał trenera amatora który nie będzie próbował nic poprawiać…
      Stevens zagrał makao. Zobaczymy czy Bud ma coś w rękawie.
      Ale bać się Buda? Po pamiętnym sezonie Atlanty gdzie awansowali do PO z 1 miejsca grajac świetną zespołową koszykówkę w PO też ta zespołowa koszykówka nie wytrzymała tempa

      (3)
    • Array ( )

      Nie chodzi mi nawet o to że trafił te 3 trójki, bo nawet Baynes jak ma dzień to zasadzi ze trzy. Bardziej chodzi o to ile miejsca mu zostawiają, cała obrona tylko czeka na ten wjazd, co bardzo ładnie wyszło w tym meczu z Bostonem.

      (1)
    • Array ( )

      @Celtic
      To nie była prowokacja, poprzekomarzać się też już nie wolno?

      @Tomasz
      Nie napisałem, że Stevens to amator. W domyśle – napisałem, że (i tu zgadzam się z kolegą @lou) Panzerfaust inteligentnym trenerem jest i na bank po tym meczu stosowne wnioski wyciągnie, co wydaje mi się, zaowocuje innym przebiegiem następnego meczu.

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Playoffs to czas dla mężczyzn, weryfikuje tych kozaczków z sezonu regularnego. Giannis przy braku obrony może wchodzić pod kosz 10 razy i zrobi przy tym 8 wsadów. Ale przy gościach co zechcą uprzykrzyć mu życie jego penetracje są żenujące. Wychodzą jego braki koszykarskie i brak przeglądu parkietu. Samą siłą to nie zdominuje meczu w PO. Można się zachwycać jego efektowną grą w sezonie regularnym, tak jak grą Westbrooka, czy jeszcze niedawno duetu Lowry-DeRozan. Co ich jeszcze łączy? Brak perspektyw na mistrzostwo.

    (6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, że kolejny mecz pokaże, czy Giannis to tylko fizyczny fenomen (wręcz mutant), ale niewiele poza tym, czy jednak facet z mentalnością killera. Mam na myśli to, że albo położy uszy po sobie i zagra kolejny przeciętny mecz pozwalając się gasić jak peta w popielniczce, albo się wkurwi na maksa i rozłoży Boston na łopatki w pojedynkę.

    Bo wcześniej jednak nie widziałem u niego mentalnego nastawienia pokroju Bryanta, czy choćby LBJ. Nie mówiąc już nawet o psychopacie, jakim był Jordan. Ale może coś przegapiłem, nie śledzę uważnie każdego meczu Bucks. Dlatego jestem ciekaw drugiego meczu 🙂

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciągle wszyscy zapominacie/zapominamy czym są playoffs.

    W pierwszej rundzie Sixers przegrali pierwszy mecz grajac beznadziejnie, więc ich skreśliliśmy. Skończyło się 4:1 dla nich.

    Teraz Bucks zrobią analizę i odpowiedzą Celtics, bo porażka bardziej motywuje. Już szykujcie nagłówek za 2 dni “Giannis zweryfikował Celtics”.

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston jak Boston. Wychodza na Playoffs inni koszykarze. Ok Kyrie czy Horford ciagna wozek przez wieksza czesc sezonu ale taki Brown, Hayward, Baynes czy Rozier po zakonczeniu RS dotkneli chyba piłki z torby Jordana i odzyskali swoje talenty od Monstars.
    Warty podkreślenia swietny mecz ww Haywarda oprocz trojki najlepiej punktujacych, Gordon na prawde robil roznice na parkiecie i łamał schematy ciekawymi kombinacjami. Bucks nie byli na to zupelnie przygotowani. No i co Wam jeszcze powiedziec? Antek moze być najwieksza gwiazda na parkiecie ale Kyrie vs Bledsoe? Kyrie robi co chce, nie robi sobie nic z obrony czy to Lopeza czy Middletona, rzuca w siate nad ich blokami, kreci kozły do wewnatrz i na zewnątrz a Bledsoe dopiega rozpedzony jak dzik do defensywy C,s i w tył zwrot… to tez tak rzucało się w oczy wczoraj. Horford to profesor basketu, jesli ktos w tej lidze mial zneutralizowac tego greckiego bydlaka to tylko Al. Nie Marc Gasol. Al.

    (11)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin na śląsku był oglądać pierwszą porażkę w sezonie we własnej hali ?
    W niedzielę kończymy wasz sezon w Słupsku
    Pozdro 😀

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Mieliśmy już w tych Playoffs genialne mecze Dame’a, Kawhi’a, KD czy Lou Williamsa, po wczorajszym meczu moim zdaniem spokojnie można dołożyć do tego grona Ala Horforda. Wprawdzie nie zdobył 50-ciu, 40 czy nawet 30 punktów, ale co robił po obu stronach parkietu, zwłaszcza po bronionej, to najwyższy kunszt. Świetna, zespołowa koszykówka Celtów, kapitalna obrona w starym, dobrym stylu, ale to Al jest centralną jej postacią, generałem, który to wszystko spina i tym dyryguje. Doświadczony, mega inteligentny gracz, stworzony na Playoffy, skarb dla każdego trenera na najważniejszą część sezonu.

    (6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Od kilku lat ogladam Celtow i na wschodzie maja jeden zespol ktory im nie leży. To toronto. Nie dowierzałem w to wcześnie, ale teraz jestem w stanie w to uwierzyc, ze w RS grali tak, aby toronto zostawić sobie na sam koniec, a teraz pewnie licza na 76tki ktore im z nowu wyjatkowo dobrze pasuja 🙂

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Mozna mowic wiele, ale od dawna wiadc, ze Boston to najlepiej prowadzona druzyna w lidze. Taktycznie Stevens moze sie rownac tylko Popowi. Mike jest z tej same polki ale jego gracze mam wrazenie ze sa poziom IQ pod Bostonskimi graczami. Boston nie jest najwiekszym killerem wsrod druzyn, jednak inteligencja prowadzenia organizacji jest niesamowita. Jestem ich kibicem to jasne. Maja swoje slabsze punkty, ale ktoradruzyna nie ma ? Pomimo tego, ze powinnienem by hejterem LBJa bo przeciez eliminowal moj team tyle razy. Ale powinnien szukac takiej druzyny na koniec swojej kariery w takingmsystemie mialby opcje na miska. Zycze im tylko troche szczescia, bo tylko brak tego im brakuje. Lepsi moga byc tylko jak Gordon wroci do prime, na szczescie budzi sie. Ja rozumiem, ze mozna nie lubic ich no bo to taki real madrty koszykowki. Najwiecej trofeow itp itd. Jednak nalezy ich szanowac drodzy kibice innych druzyn, to jest taka sama spiewka Jak z LBJem. Seria sie nie skonczyla, ale licze na dobre widowisko. Pozdrawiam

    (4)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    “Nie popieram wymuszania w ten sposób przewinień, ale oddajmy: gdyby wiedział, że gwizdków nie dostanie, nie straciłby paru posiadań, w tym kluczowego: na mniej niż 10 sekund do końca.” Nie za bardzo rozumiem, ale autor miał chyba na myśli “gdyby wiedział, że stosując swoje niedozwolone, brudne sztuczki, po raz kolejny nabierze sędziów na faul”, bo o to chodzi w ” dostawanie gwizdkow”. Innymy słowy, chcial oszukiwać a nie dali się oszukać . No tragedia antyczna niemalże, co za banda nieludzkich bestii!!!

    (0)

Gwiazdy Basketu