fbpx

NBA: rekordowa zdobycz Damiana Lillarda | Anthony Davis znów połamany!

47

WTMW.

Przepraszam za porę i lakoniczność. W przedświątecznej gorączce trudno o rzetelne spisanie meczowych obserwacji.

Grizzlies 124 Kings 105

Dla tych, którzy chcą czasem poczytać co myślę o meczach a priori, zapraszam na twittera. Częściej niż rzadziej przewidywania są słuszne, co mnie cieszy:

66:49 w drugiej połowie. Desmond Bane i Tyus Jones porządzili w trzeciej kwarcie. Brooks i Jackson powyżej dwudziestu punktów. Fajna ekipa! Bardzo energiczna i solidnie pracująca, w odróżnieniu od niektórych zmanierowanych i przepłaconych postaci.

Heat 115 Magic 105

Orlando nie może w tej chwili skorzystać z jedenastu zawodników podstawowej rotacji, Miami z siedmiu. Najbardziej rozpoznawalnymi ludźmi są Erik Spoelstra i Marcin Gortat siedzący na trybunach, który wpadł z gospodarską wizytą. Cieszą sukcesy chłopaków znanych raczej z G-League: Gabe Vincent 27 punktów na 20 rzutach czy Max Strus 32 punkty przy 8/11 zza łuku. Mnie osobiście najbardziej imponuje PJ Tucker: 15 punktów 4 asysty. Od jakiegoś czasu polubił się z atakiem, co mam nadzieję wyjdzie mu na zdrowie w decydującej części sezonu.

Nuggets 133 Hawks 115

ATL zademonstrowali to, o czym piszę od jakiegoś czasu: defensywnie jest gorzej niż słabo.

Wuja Jeff Green (20/5/4) przebudzenie mocy, operujący w każdym sektorze boiska. Monte Morris (21) penetrujący miękką tkankę obrony gospodarzy. Bones Hyland (24/4/2)  siejący z dystansu. Nikola Jokic (20/10/7/3) mimo problemu z faulami, praktycznie bezbłędny strzelecko, spokojnie nadzorujący kształt akcji i pomrukujący z zadowoleniem na skuteczność partnerów.

Trae Young uzyskał standardową produktywność, pozostawał groźny, ale o dogonieniu gości nie było mowy. Gallinari i John Collins razem jako linia podkoszowa to śmiech na sali. Wrócił młody Okongwu, ale potrzebuje czasu by stanowić różnicę jako defensor. Dlaczego nie gra Gorgui Dieng? Co takiego zdaniem Nate’a McMillana wnosi na parkiet Timo Luwawu Cabarrot by przyznawać mu 33 minut? Te i wiele innych pytań pozostają bez odpowiedzi.

Warriors 111 Celtics 107

Najfajniejszy mecz kolejki. Celtowie bez Granta Williamsa i Al’a Horforda, czyli dwóch najwszechstronniejszych obrońców oraz Dennisa Schrodera. I tu objawia się inteligencja sztabu Steve’a Kerra. Omijali pazury obrony Smarta, Jaylena Browna. Atakowali w większości ze skrzydeł, z kąta 45 stopni, z rogów parkietu. Polecam Waszej uwadze chociaż skrót. Solidne występy Wigginsa (27/6/2 w tym wirtuozerska druga kwarta) i Curry’ego (30/5/4).

Celtics spory deficyt na starcie, potem imponujący comeback i niemożność dokończenia przeciwnika. Jayson Tatum znów nierówny jak cholera… obrona obwodowa słabo. Kozioł i playmaking regres względem ostatniego roku. Nawrzucał 27 punktów dodał 8 zbiórek i 6 asyst, ale mnie nie imponuje. Gwiazda owszem, ale średniego kalibru.

Bucks 112 Pelicans 116 (OT)

Mniejsza o rezultat końcowy. Mieliśmy grę w grze. Chodziło o Brandona Ingrama. Zakładaliśmy się z kolegą Chorwatem o jego występ i zdobycze punktowe. Cieszę się, że wyszło na moje. Obrona strefowa Bucks (Mike Budenholzer wyciągnął wnioski względem ostatnich sezonów, jest elastyczny, ufa swoim ludziom, a może to pierścień go pozytywnie zwalidował, natchnął i dodał odwagi?) uczyniła z Ingrama catch and shootera. Ten nie zakozłował sobie ani razu. To był klucz do jego spowolnienia.

Zdziesiątkowane Milwaukee (m.in. bez czwórki starterów mistrzowskiej drużyny + Portisa) dało sobie przynajmniej szansę na zwycięstwo. Zwłaszcza Jrue Holiday szalał kozłem po zasłonach. Taki powrót na “stare śmieci” to ja rozumiem: 40 punktów 5 zbiórek 5 asyst. Rzutów oddał za trzy kolejki (18/36 z gry) ale zespół tego właśnie potrzebował. Różnicę w tym spotkaniu zrobił mój człowiek Devonte Graham, autor 8/12 zza łuku w tym pięć trafień w czwartej kwarcie i dogrywce.

Spurs 128 Jazz 126

Dużą przyjemność zrobili swoim fanom koszykarze San Antonio. Sto rzutów do kosza, minimalna liczba strat, nadprogramowe i niespodziewane trafienia zza łuku Keldona Johnsona, Lonnie Walkera i Devina Vassella. Zwłaszcza ten drugi zdradza przebłyski geniuszu ofensywnego. Jakby momentami przestawał myśleć, a zaczynał reagować. Jest bardzo atletyczny przy tym, a akcja w której wjechał i skończył layup przy Gobercie zaskoczyła wszystkich. Do tego cała masa pożytecznych rzeczy. Dejounte Murray kolejne “ciche” triple-double (16/11/11) no i 22 oczka Derricka White’a który także prezentuje się coraz stabilniej.

Lakers 92 Timberwolves 110

Kabaret w wykonaniu złota i purpury. Zresztą jakie tam złoto i purpura, zwyczajne złoto fioletowe dziady. LeBron palantuje w obronie. Anthony Davis znów połamany, jak nie kostka to kolano. Co gorsza, Karl Anthony Towns (28/10/4) przesuwał go jak młodszego brata! Taki regres u zawodnika znajdującego się w swoim prime to rzadkość i powód do niepokoju. Najlepszym strzelcem zespołu filigranowy Isaiah Thomas jednak większość punktów nawrzucał przy dawno rozstrzygniętym wyniku. Słyszeliście? Lakers kręcą nosem na treningi i rzutówki, bo wymaga to noszenia maseczek… ten zespół jest fatalny.

Hornets 116 Blazers 125

Co? Mam Damiana i jego fanów przepraszać, bo pisałem że się skończył? 43 punkty 8 asyst 12/19 z gry 6/11 zza łuku 13/14 FT. Zdajecie sobie mam nadzieję sprawę, że Charlotte z nonszalanckim LaMelo Ballem na jedynce, deep dropem, brakiem rim protectora albo strefą polegającą na robieniu groźnych min to najgorsza obrona ligi?

Życzę Lillardowi i jego partnerom jeszcze wielu skutecznych występów, ale nie zmienia to faktu, że są poniżej ligowej średniej jeśli chodzi o wyniki i nie jest to dzieło przypadku.

Z zakulisowych wieści. Kolejne nazwiska trafiają na kwarantannę, inne już z niej wychodzą z różnych skutkiem jeśli chodzi o performance i skuteczność. Sensacją jest fakt, że Brooklyn Nets przywracają Kyrie Irvinga. W obliczu serii absencji zamiast powoływać kolejnych ludzi na 10-dniowe kontrakty, zezwolą Irvingowi na występy w meczach wyjazdowych i wszędzie tam, gdzie prawo stanowe dopuszcza pracę zawodnika niezaszczepionego.

Patroni

  • Kacper J – dziękujemy za szczodrość!

Dobrego dnia, a właściwie nocy wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

47 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Śmiesznie będzie jeżeli okaże się, że “bezbożny, samolubny anarchista” Irving może jednak grać częściej niż zaszczepieni 5 dawkami koledzy z pracy…
    W zasadzie już jest zabawnie skoro na zastępstwo za poszczepionych kolegów go wzywają.
    Że też nikt się nie boi o jego zdrowie i życie oraz o tych, których może zarazić.

    (14)
    • Array ( )

      Ale nie zesraj się przypadkiem, bo Kyrie jeszcze nie wyszedł na parkiet, a juz jest objęty protokołem covidowym i wypada z gry.

      (11)
    • Array ( )

      @Urban

      Ale jakby spojrzeć na to z drugiej strony to w sumie zupełnie nic nie znaczy, że jest objęty protokołem.

      “It is unknown if Durant, Irving or any other Net has tested positive for the coronavirus. Players, coaches and team staff members do not have to test positive to enter the league’s health and safety protocols”

      (6)
    • Array ( )

      Dam głowę, że kolega “urban” zaszczepił się już po dwa razy każdą dostępną dawką
      Skąd to wiem?
      – a stąd , że wykazuje się typową dla gorliwych fanatyków preparatów medycznych “wysoka kulturą” i jak widać zainteresowaniem procesami fizjologicznymi innych osób

      Jaki sens ma zmuszanie do szczepienia niemal 100% zawodników skoro prawie 1/3 jest obecnie niedopuszczona do gry
      Taki np Embiid zaszczepiony “po pachy” tak się ostatnio żalił, że chorując na COVID to myślał, że już żegna się z życiem – młody, zdrowy atleta, dosłownie super-człowiek (w końcu z całej ludzkości tylko kilkuset ludzi gra w NBA) tak ciężko przechodził chorobę na którą jest zaszczepiony preparatem mającym rzekomo łagodzić objawy

      (10)
    • Array ( )

      Jak sens szczepic? Zapytaj lekarza albo ktoś się na tym zna, to bez problemu ci odpowie. Ogólnie jak się na czymś nie znasz to powinieneś pytać specjalistów, a nie wymyślać jakieś idiotyczne teorie. Skoro jesteś taki mądry to może zatrudnij się jako doradca w nba.

      (7)
    • Array ( )

      @mmm
      Może kolego pierwsze to Ty posłuchaj co mówią specjaliści od wirusologi i dopiero później zabieraj głos w dyskusji. A co do lekarzy o których wspominasz to jeśli się zaczepiłeś masz większą szanse ich poznać osobiście czego oczywiście ci nie życzę. U mnie kilku kolegów miało mikro udary po, tak że pozdro i zdrowia

      (-2)
    • Array ( )

      Obawiam się że realia są takie że to niezaszczepieni raczej będą mieli okazje poznać się z lekarzami na oddziałach covidowych.

      Mikroudary nie mają absolutnie nic wspólnego ze szczepieniami – jakimikolwiek. Najczęstrzym powodem udaru jest nadciśnienie tętnicze – a to jest zwykle do pewnego poziomu bezobjawowe.
      Także twoi koledzi powinni przestać palić, pić alkohol, schudnąć i przestać żreć syf… jak schudną, doprowadzą się do porządku to nie będą mieć nadciśnienia tętnicznego to i mikroudarów nie będzie. Przewracanie się po pijaku też nie pomaga…

      (14)
    • Array ( )

      Obawiam się że po covidzie akurat taka samą szanse ma osoba zaszczepiona jak i nie zaszczepiony by trafić na oddział (ale co ja mogę wiedzieć w TV mówią inaczej ):) a co do udarów poczytaj o grafenie jaki jest w tym wspaniałym specyfiku jaki zapewne przyjąłeś:) a co do moich kolegów zmartwię cie bo u 2 z nich po badaniach wpisali efekty poszczeionkowe a Wójka po 3 dniach pochowałem również po tym samym. Ciesz się kolego że u ciebie z bliskimi jest wszystko ok pozdro

      (1)
    • Array ( )

      Ależ skąd takie wnioski? Jestem totalnie edgy antyszczepionkowym wyłącz telewizor włącz myślenie równym gościem konfederacja4life! Po prostu z dobrego serca nie chciałem żeby się ktoś z naszych zesrał, bo to mogłoby źle rzutować na wizerunek naszego progresywnego, samodzielnie myślącego środowiska, pozdro dla kumatych. Ale to Wasze życie, Wasze wybory, Wasze spodnie.

      (-3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A moim zdaniem zawodnicy specjalnie sabotują ligę. Coraz więcej graczy, w tym KD w protokole. Chcą święta spędzić w domu jak liga przerwie rozgrywki.

    A Lakers to dno i dwa metry mułu. Szklany Antoni, bumelant Lebron i nijaki Westi. Żenujący są Lejkersi.
    Peace.

    (20)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaszczepieni muszą nosić maseczki na treningach i rzutówkach?! dobrze przeczytałem? ktos tu sobie robi jaja.

    (31)
    • Array ( )

      Mamy więcej chorych, bo szczepionki przestają działać i chronić. Zaraz będziemy mieli na całym świecie kwarantannę dla zaszczepionych, którzy są powyżej 6 miesięcy od szczepienia. Oni sami sobie napędzają przeciwników szczepień.

      (2)
    • Array ( )

      Idiotyczne, ale przez debili którzy boją się zaszczepić i kraje w Afryce których na szczepionki nie stać pandemia będzie trwać latami.

      (-13)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jak pisałem już wcześniej – LA Clowns. Niestety, na dziś wygląda to wszystko fatalnie. AD ma poważny problem, co i rusz jakieś dolegliwości, kontuzje, no Człowiek Szklanka normalnie. Mało tego – po zdobycia mistrzostwa można odnieść wrażenie, że i mentalnie jest tu problem. Osiadł na laurach – złoto, lans i bauns. Absolutnie nie jest typem lidera, nie nadaje się na niego. Lakers będą mieć poważny problem jak już LBJ odejdzie, tam potrzebny będzie prawdziwy przywódca, jeśli AD zostanie.

    (13)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Do admina: regres Davisa to fakt i nie ma o czym dyskutować. To, że jest szklany to też fakt, i tu też nie ma o czym mówić. Ale to, co stało się dzisiaj nie ma nic wspólnego ani z pierwszym, ani z drugim. Dwie fatalne sytuacje w jednym meczu. Każda z nich mogła mu skończyć sezon. I to nie jest jego wina. Każdemu mogło się do przytrafić. Bądźmy obiektywni, obie kontuzje zadziały się niezależnie od niego.

    (12)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    obczajcie to, taki transfer:

    Kyrie za Westbrooka.

    Czyli na Brooklynie KD, Harden i Westbrook
    A w Lakers Lebron z Kyrie.

    Ale by było, co?

    😎

    (32)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko po przeczytaniu wstępu: masz Bartek naprawdę rzadko spotykany rodzaj relacji ze swoimi czytelnikami. Mocno wyjątkową rzecz zbudowałeś

    (14)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tymi testami to w ogole komedia jest. Irving w końcu dogadał się z Nets na grę ale został umieszczony z Durantem w protokołach.
    Inna sytuacja z wczoraj. Monk dostaje pozytywny wynik testu. Zostaje umieszczony y w protokołach. Następnie ma 2 negatywne testy. Pozwalają mu lecieć z drużyną samolotem. Później okazuje się że znowu ma pozytywny…
    Co chwila docierają informacje ze kolejni gracze laduja w protokołach. Masakracja…

    (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    100% popieram, że “taki regres u zawodnika znajdującego się w swoim prime to rzadkość i powód do niepokoju”. Davis ma 28 lat, powinien dzielic i rządzić ligą. Od paru lat był dla mnie takim “uśpionym MVP”, mówiłem sobie, że Westbrook, Harden i reszta ok, ale jak Davis przezwycięży ten swój wkurzający flegmatyzm, to nie będzie na niego mocnych. I gucio. Taaaki zawodnik a jest drugą strzelbą LA przy dziadku Lebronie (z całym szacunkiem). Rozumiem kontuzje, ale jeśli dobrze pamiętam, to nie złapał żadnej b. ciężkiej, także to wszystkiego nie tłumaczy. No, tyle, żem się rozpisał ale może mi darujecie.

    (7)
    • Array ( )

      Taka jest cena wyboru gry z Lebronem i w Lakers, którzy pie***lą procesy, a tylko grają i budują wyłącznie jakby jutra miało nie być 😉 ważne, że dobry rynek do sprzedawania koszulek. No i zgarnął błyskawiczny pierścień.

      (7)
    • Array ( )

      Davis od początku kariery nie rozegrał ani jednego pełnego sezonu (oprocz bańki ale tego za pełny sezon uznać nie można) i biorąc dodatkowo pod uwagę jego mentalność typu miękiszon/primadonna, myślenie że chłop się nagle odpali wykracza daleko za pobożne życzenia. Pisałem już na początku sezonu, że jego kolejna kontuzja jest tylko kwestia czasu i głównym pytaniem pozostaje czy go poskładają na playoffy.

      (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczerze to ten angielski mnie boli w cholerę, absolutnie nie da się czytać tych stylizowanych na amerykański angielski wpisów na twitta… czytam was od 2014 roku albo i dłużej, ale to po prostu boli

    (18)
    • Array ( )

      Zgadzam się dlatego nawet przez myśl mi nie przeszło żeby śledzić jego twittera, to aż w oczy kłuje

      (12)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers: „ We talking about practice. Not a game. Not a game. Not a game. We talking about practice. Not a game.”
    Iverson wiecznie żywy

    (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartek, zapraszam na lekcje angielskiego. Ciężko sie czyta te twoje wypociny. To nie hejt, tylko zachęta do wiekszej pracy.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu