NBA: ta liga nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać

66

Co tu się wydarzyło. Ta liga nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.

boston celtics 85 chicago bulls 108

Wczoraj napisałem, że C’s lepiej już grać nie mogą i bach. Niespodzianka numer jeden dnia dzisiejszego. Tuż przed meczem dowiedzieliśmy się, że Marcus Morris odpocznie co najmniej kilka gier na “przyjrzenie się” bolącemu kolanu, Kyrie Irving prewencyjnie nie zagra z powodu stłuczenia uda, a Al Horford nie wiadomo i trzeba czekać, bo też mu prawe kolano doskwiera. Produkt boiskowy był więc niepełny, na dodatek chłopaki jechali do Chicago po batalii stoczonej w Detroit niespełna 24 godziny wcześniej.

Jak możecie się domyślać, nie zostali ciepło przyjęci. W pierwszej kwarcie adrenalina jeszcze trzymała, więc jechali z gospodarzami kosz za kosz, dalej jednak baterie padły i trzeba było wzywać pomoc drogową… 10/40 zza łuku, problemy z rozegraniem, 15 popełnionych strat przy zaledwie ośmiu Byków i kolejne przestoje jeśli chodzi o zdobycze punktowe. Tak bardzo przez wszystkich chwalony Jayson Tatum w ciągu pół godziny zaliczył 4 punkty oraz 1/7 z gry. Jak to mówią, matkę oszukasz, brata oszukasz, trenera oszukasz, ale organizmu nie oszukasz. Jak zajazd to do spania, a nie świrujesz, że spoko i gramy dalej.

Najjaśniejszymi postaciami byli panowie Nikola Mirotic (24 punkty 8 zbiórek) i Bobby Portis (23 punkty 10/15 z gry) tak , to ci sami, którzy niedawno pobili się na treningu. W związku z urazem twarzoczaszki jeden opuścił 23 mecze, a drugi osiem za karę. Dziś są najlepszymi kumplami i “kminią” jak pozbyć się Lauri Markkanena z ekipy, który zabiera im minuty, hehe. Wczoraj walecznego Fina nie oglądaliśmy, bo wysiadły mu plecy. Nic poważnego.

miami heat 107 memphis grizzlies 82

Wczoraj napisałem, że mnie zęby bolą jak się Grizzlies nadaremnie szarpią i bach, przestali szarpać. Gdy piłka nie siedzi liderom (10/31 Gasola i Evansa) zespołowi brak playmakera (bilans klubu wynosi 1-14 odkąd kontuzji doznał Mike Conley) a rywal przegania cię z linii rzutów za trzy – gra się trudno. Goran Dragic miał być bez formy, a tu proszę: 19 punktów w 25 minut. Całe Miami: 14/27 z dystansu, niesamowici Tyler Johnson i Wayne Ellington z ławki (8/13 za trzy). Nie było czego zbierać. Trzeba się było schować do szatni.

charlotte hornets 116 oklahoma city thunder 103

Wczoraj napisałem, że źle się dzieje w Charlotte i co? I mają mnie w tyle. Albo może inaczej, w Oklahomie dzieje się jeszcze gorzej. Przeciwko topowej przecież defensywie NBA, Szerszenie zanotowały 53% skuteczności w tym 52% zza łuku. Ich bilans gier wyjazdowych to już nie 1-10, ale 2-10. Brawo!

Popełniliśmy kilka bezsensownych błędów. Jakieś dziwne akcje 2+1, 3+1. Wlepili nam 40 punktów w jednej kwarcie. Nie możemy sobie pozwalać na takie rzeczy [Russell Westbrook]

A propos, dorobek RW w tym spotkaniu to 30 punktów 7 asyst 4 zbiórki i 10/22 z gry. Słyszę, że fani zespołu chcą wydalenia coacha Billy’ego Donovana i najlepiej gdyby zabrał ze sobą Carmelo (11 punktów 2 zbiórki 2 asysty 34 minuty). Do czego to doszło?!

new orleans pelicans 123 houston rockets 130

W Houston impreza nigdy się nie zatrzymuje. Rockets są jak WOŚP, będą strzelać do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej. Chcieli wciągnąć pelikanie dzióbki na niewygodny grunt, a ci o dziwo podjęli rękawicę i to bez Anthony’ego Davisa, który znów naciągnął sobie pachwinę i lepiej niech go potrzymają na zwolnieniu parę dni.

Szczerze mówiąc, to nieprawdopodobne, jedyne w swoim rodzaju i wykraczające poza moje dotychczasowe 25-letnie obcowanie z ligą NBA. Posłuchajcie, zawodnicy Nowego Orleanu trafili wczoraj 18 z 33 oddanych rzutów za trzy. To daje ponad 54%. W punktach po stracie piłki byli lepsi 19-6. Wygrali zbiórkę 48-42. Osiągnęli też lepszą skuteczność rzutów z gry. I co? Mecz wtopili. Houston nastrzelało równie dużo, równie celnie i jeszcze 10 osobistych więcej.

W meczu padły oczywiście niebagatelne linijki:

James Harden 26 punktów 17 asyst 6 przechwytów (z bolącą łydką i trochę na pół gwizdka zdobył 12 kolejnych punktów zespołu w IV kwarcie)

Chris Paul 20 punktów 9 zbiórek 6 asyst (jeszcze nie zaznał porażki w tym sezonie! widzieliście jaki zamach przeprowadził na kostki niejakiego Jalena Jonesa?! znów wyciągał wysokich spod dziury i jechał z nimi 1-na-1)

Clint Capela 28 punktów 8 zbiórek 5 bloków 13/14 z gry (rekord kariery)

Eric Gordon 27 punktów 9/12 z gry

Jrue Holiday 37 punktów 16/21 z gry

DeMarcus Cousins 24 punkty 14 zbiórek 8 asyst

Rajon Rondo 13 punktów 12 zbiórek 12 asyst (może ktoś zauważy triple-double)

E’Twaun Moore 36 punktów 15/20 z gry

Przecież to jest jakiś kosmos. Witajcie w NBA XXI wieku. Aha, to już dziesiąta kolejna wiktoria HR.

toronto raptors 91 los angeles clippers 96

Kolejny mecz i kolejna niespodzianka. W ostatniej chwili dowiedzieliśmy się, że w zespole miejscowych nie zagra strzelec Danilo Gallinari, za to w jego miejsce wejdzie rozgrywający Milos Teodosic… który zaliczy zero asyst w 21 minut. Szarpany i dłubany był to spektakl. Goście bez energii, jakby snuli się na parkiecie. DeRozan pasywny ofensywnie, dziwne bo w końcu LA to jego rodzinne strony. Lowry też ciężkie nogi, 0/8 zza łuku, 5 strat. Najbardziej ożywiony wydawał się Serge Ibaka, przynajmniej na początku drugiej połowy, bo później też gdzieś zniknął.

Zresztą to nie o starterów poszło. W pojedynku rezerw 50-17 na rzecz Clippers. Szczególnie wyróżnić należy Lou Williamsa (jak zwykle) oraz energicznego Motrezla Harrella, obaj panowie zdobyli po 17 oczek.

portland trailblazers 104 golden state warriors 111

Steph Curry, Jusuf Nurkic, Draymond Green i Zaza Pachulia OUT. JaVale McGee brak minut, bo coach Steve Kerr wiedział że priorytetem będzie odcięcie tlenu w kabinach Lillarda i McColluma, a do tego trzeba szybkości, mobilności i koordynacji. W pierwszym składzie na centrze wyszedł rookie Jordan Bell i bardzo fajnie się spisał przez nieco ponad dwie kwarty. Liderem gospodarzy po raz kolejny był Kevin Durant, autor 28 punktów 9 zbiórek 5 asyst i 3 bloków. Mówi się, że Blazers najlepiej w lidze kryją oba skrzydła, ale na tego gościa nie ma sposobu.

Damian Lillard mimo problemów z kostką, jak przystało na gwiazdę NBA: 39 punktów 12/28 z gry 10/11 FT. To najlepszy jego wynik w tym sezonie. Chłopak musiał czytać wczorajszy nasz tekst na swój temat…

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

66 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale że E’Twaun Moore 36 pkt??? No nie… Fajnie się ogląda te pelikanki w tym roku, szczególnie że RR wrócił, od dawna niedoceniany a robi dużo.

    (76)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    Kurcze no az przykro sie patrzy na gre Oklahomy. Non stop dostaja w pape.
    spieli sie na tych Warrior-sow,a tak to padaka caly czas. Ledwo ze zmiennikami Spurs wygrali.
    Nie rozumiem ich. Taka miec pake,taki sklad…az szkoda,ze to sie nie przeklada pozytywnie oczywiscie na wyniki druzyny.
    Nie wiem czy to problem tkwi w zawodnikach,w zgraniu czy w trenerze,ktory mimo wszystko powinien sie z nimi pozegnac i zatrudnic kogos kto ich pouklada w jedna spoista calosc.
    Mam nadzieje,ze to sie zmieni,bo jeszcze bedzie tak,ze sie do PO nie dostana i to dopiero bd wstyd z takim skladem sie nie dostac,no ale sezon dlugi i zobaczymy,moze zalicza taka serie jak Miami Heat w poprzednim sezonie.
    Adams to najlepszy dla mnie obecnie gracz Oklahomy,co mecz solidnie,zbiera,stawia zaslony i punktuje.
    Rockets to wiadomo,klasa i sila razenia sama w sobie.Paul swietnie pasuje do tego zespolu.
    Wie ktos moze czemu Davis nie gral? bo moze by wygrali,nie mniej jednak Cousins,Holiday,Rondo,Moore bardzo dobrze zagrali i oby tak dalej.
    Teodosic wrocil i Clippers wygrali,fajnie widziec tego chlopa i te jego passy.

    A tak z innej beczki mam pytanie odnosnie Cavs…Bo Thomas ma wkrotce grac,a co z Darkiem Roza? bo niby wrocil,ale czemu nie gra?To jakas kara czy co?

    (4)
    • Array ( )

      Ogolnie dobrze podaje ale kolezko w tym meczu to nawet jednej asysty nie zanotowal Teodosic mimo ze gral ponad 20min …

      (13)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Westbrook to jest problem OKC, niestety… Tamten sezon był overrated zwłaszcza jeśli chodzi MVP. Teraz wychodzi wartość Russa, bo prawdziwy MVP gra tak, że inni gracze są przy nim lepsi. Nie jestem hejterem Westbrooka tylko oceniam fakty, a fakty są takie, że przy Hardenie gracze Rockets grają jeszcze lepiej, a wcale jego gra nie gryzie z CP3, BA! Paul ma więcej miejsca tak samo Gordon, Capela i dzielą się piłką aż miło.

    (41)
    • Array ( )

      Westbrook najwyższa średnia asyst na mecz w lidze 🙂 to chyba nie jego wina, że w OKC trwa festiwal ceglenia

      (-26)
    • Array ( )

      Co z tego, że RW ma najlepszą średnią asyst, skoro monopolizuje grę pod swoje statystyki. One przychodzą pomimo porażek, a nie wraz ze zwycięstwami. To jedno. Drugie to wysoce ograniczona ławka rezerwowych.

      (48)
    • Array ( )

      Do hejterow Westa: Grasz mecz na styku, kumpel ma 2/11 nadal mu podajesz? Czy bierzesz ciężar zdobywania punktów na siebie?

      (-13)
    • Array ( )

      Dzisiaj mam potworną zgagę i coś czuje że to wina Westbrooka.
      No i te śnieżyce w zachodniej Europie… to też spokojnie możemy na niego zwalić.

      (12)
    • Array ( )

      Zdzichu

      W DOBRYM zespole nawet jak jakiś gracz będzie miał 0/20 ale w ostatniej akcji będzie na wolnej pozycji to dostanie podanie.

      Bez względu na to co napiszemy…. W zeszłym sezonie były teksty jak to RW świetnie ciągnie słaby zespół i jak na ich skład dzięki RW byli wysoko. Czy teraz również OKC to słaby zespół ?
      Jak widać im lepsi są koledzy z zespoły tym OKC i sam West wygląda jeszcze gorzej. Czyja to wina ? Wniosek nasuwa się praktycznie sam.

      Dla mnie każdy pomysł parowania RW z kimkolwiek jest bez sensu bo koleś nie nadaje się do zespołowej koszykówki. Gość powinien być otoczony samymi graczami 3&D w stylu Beverley’a, Arizy, P.J Tuckera i innych tego typu graczy, a sam RW powinien zostać spuszczony ze smyczy i dostać pełną swobodę gry bo głowa mu się smaży gdy tylko karze mu się myśleć.

      (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Sprawdziłem w nocy po 3 flashscore i pelicans po 30 minutach (6 min trzeciej kwarty) mieli 94pkt na koncie, szkoda że dali się dojechać… Rondo trochę dużo strat i ciut za dużo grania pod własną asyste, ale jak będzie Davis to wróci ballmovement. Poza tym mecz był niesamowity, wyszly braki pelicans w obronie pick and rolla bez Davisa, Capela za plecami Cousinsa z 7 razy skakał do Loba i 7 razy po podaniu Hardena

    (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Brawa dla Pelikanów. Frontcourt zaczął grać, a Cousins i Davis po prostu robią swoje “żywiąc” Rondo. Wszyscy zdaje się zrozumieli swoją rolę i fajnie to wszystko wygląda. Brakuje im trochę jakości w obronie ale tragedii nie ma. Fajnym fitem byłby niechciany w Dallas Noel. Poza oddechem dla DMC solidnie by go zastąpił w difensie. Oddać Asika, który do niczego się nie nadaje+jakiś pick i może się udać.
    Ps. Kozacko się nimi gra w 2k18 😀

    (8)
    • Array ( )

      Niby kozacko się nimi gra w to 2k ale zawsze dostają wpierd*l od Bostonu więc ja na Twoim miejscu poszukałbym jakieś innej drużynki. Peace

      (-6)
    • Array ( )

      Myślę, że nie zdradzi. Zostawi to dla siebie, kiedy śniąc o karierze w NBA będzie mógł wykorzystać THE CLAW i pokonać największych. Potem się obudzi i zje płatki śniadaniowe, a zanim skończy jeść opowie mamie jak to THE CLAW zdobyło ligę szturmem a on sam zdobył tytuł MVD. Most Valuable Dreamer.

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    OCK dno, ale w tym sezonie już nas to tego przyzwyczaili.. Houston z Chrisem wyglądają obłędnie, kiedy jest na boisku są lepsi w każdym możliwym aspekcie, a pomyśleć że co poniektórzy spisywali go na straty.. No i na to wszystko Clint Capela… Dla mnie murowany kandydat do MIP.

    (12)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tatumem moze byc zmeczenie, moze byc wypadek przy pracy. Ale prawda jest inna:

    Dobra gra mlodego wynika z tego jak mu ułatwiają ja kyrie i inni. Obrona skupia sie na kyrie i jest miejsce dla Tatuma. Tak to dziala. Tak samo jest w cavs. Na tym samym gsw zdobyli tytul. Ciezko bronic kiedy trzeba w koncu podwoić gwiazdę.

    Oczywiscie skutecznosc mlody ma dobra. Ale jak widac kiedy jest jego dzien na pociagniecie zespolu, to okazuje sie ze to wciaz rookie.

    Rookie ktory duzo zyskuje grając w Bostonie. Bardzo duzo.

    (5)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matimce1998
    Odpowiedz

    Napisze tak. Jesli Rakiety chca osiagnac w tym sezonie cos wiecej (mam tu na mysli plan zakladajacy MINIMUM finał zachodu) to niestety, ale musza sie wyzylowac w sezonie regularnym i zajac pierwsze miejsce po 82 spotkaniach. W ten sposob na 99% na kogos z dwojki SPURS/GSW trafia dopiero w ewentualnym finale zachodu. Wtedy beda musieli odpalic wrotki i uwolnic energie ktora zaoszczedzili w 1/4 i 1/2 western playoffs. Wtedy moga wejsc do finału ligi. Nie ma szans, mimo ich obecnej KAPITALNEJ dyspozycji zeby w playoffs wykosili zarowno Dubs jak i San Antonio. Te dwie ekipy musza na siebie trafic wczesniej niz na Rakiety, jesli Broda z Paulem chca miec szanse na miśka.

    (14)
    • Array ( )

      Ja bym trochę tak się z SAS nie spieszył. Manu, Parker i Gasol są co raz starsi (można powiedzieć, że z miesiąca na miesiąc tracą moc ;)), Gay się wpasował fajnie do zespołu, ale to nie zawodnik na PO i robiący różnicę w PO. Pozostaje LMA, który teraz gra dobrze, ale wystarczy sobie przypomnieć jak przeciętnie mu szło gdy pierwszą opcją ofensywy był Kawhi. No i Kawhi wracający po kontuzji (dopóki nie rozegra co najmniej kilku meczy w sezonie nie ma co ferować).

      Nie mówię, że będzie źle, ale nie jestem takim hurra optymistą jak w przypadku GSW, gdzie w zasadzie czy akurat Curry, Durant, Green czy Klay nie gra to i tak są ciągle teamem na finał.

      (2)
    • Array ( )

      Przynajmniej gra co drugi mecz, a nie jak Exum. Kilka meczów i sezon w dupe i tak przez dwa lata.

      (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    1 Rockets mogą mieć “3 obronę w NBA”, ale mają dopiero 16 opponent field goal pct.

    co to znaczy ?
    znaczy to tyle, że silny rywal w Playoffs będzie im rzucał ponad 50 % w każdym meczu, a silniejsza
    obrona rywala zmniejszy skuteczność samych Rakiet.

    zresztą, wystarczy nie być odpornym na wiedzę, zeby wiedzieć jak kończą zespoły Mike’a D’Antoniego, który
    zawsze gra to samo, zawsze tak samo przegrywa, ale uparcie trzyma się swoich pomysłów, które w serii Playoffs
    po prostu nie mają mocy sprawczej.

    2. Thunder

    znów Thunder, olaboga :]

    a] Thunder, przed porażką z Hornets, wygrali 4 z 5 meczów, w tym 3 z wyżej notowanymi rywalami [btw, jesli ktoś
    uwża, ze zmiennicy Spurs są łatwym rywalem, ten\, wg mnie, nie docenia ambicji graczy NBA i ich talentu. tam KAŻDY umie dobrze grać w kosza i tylko czeka na to, by dostać wiecej minut i się pokazac widowni. Poza tym, zespoły, całe zespoły, są często tworzone nie na zasadzie doboru wg skali talentu, ale doboru wg dopasowania do wizji coacha, więc zmiennicy nie są gorszymi graczami, po prostu nie zgrywają się z innymi kolegami w piątce].

    oczywiście, już państwo zapomniało, więc skupia się tylko na porażce z Hornets. A przegrać mozę każdy, każdy ma wstydliwe porażki na koncie, Celtowie przegrali z Bulls i to też nie jest ładne, ale regular season ma swoje prawa. Czasami nawet dobrze jest przegrać, to mobilizuje, poprawia koncentrację, zmusza do przegrupowania.

    Zabawmy się.

    Western Conference.
    dziś :
    1. Rockets

    4. Minnesota 16-11
    5. Denver 14-12
    6. Nola 14-14
    7. Portland 13-13
    8. Utah Jazz 13-14
    9. Thunder 12-14

    widzicie już ?

    spójrzcie zatem : róznice na pozycjach 4-9 są minimalne, za 2 tygodnie Thunder mogą być na 5 miejscu, a
    Denver na 9.

    uważam, ze Thunder nie skrewią, im dalej w sezon, tym będą lepsi, a takie teamy jak Blazers czy Nuggets będą
    tracić, bo mają pewne deficyty, które ujawnią się później, podczas gdy wciąż budowani Thunder będą swoje walory uwypuklać.

    ale ja jestem cierpliwy, w przeciwieństwie do was :]

    Idźmy dalej : powiedzmy, że Thunder kończą sezon na 5 miejscu, a reszta zostaje tak jak jest.
    w 1rd Thunder grają z Wolves. wg mnie, wobec braku doświadczenia częsci podstawowych graczy Wilków, i własnej star power, intensywności i gry w obronie Thunder są faworytami.

    powiedzmy, ze wygrywają. kto dalej jest ? Rockets :]

    yes, ci sami Rockets, o których mowa w 1 akapicie.
    co to znaczy ?
    że Thunder są na kursie i ścieżce nawet do Western Finals, bo słabsza obrona Rockets premiuje ich słabszy atak, a dobra obrona Thunder obniża wartośc ofensywy Rockets [ofk, nie w pojedynczym meczu, ale w matchupie obliczonym na best of 7].

    I mamy Western Finals : Dubs/Spus vs Thunder.

    jasne, jest grudzień, zaraz święta, sylwester, do Playoff kawał czasu.
    ale moją ideą nie jest ferowanie wyroków już dziś.,

    chodz mi o to, żeby wam pokazac, jak bardzo możliwy jest to scenariusz.
    I co wtedy powiecie, panowie krytycy odsądzajaćy dziś Thunder od czci i wiary ?

    sztuką nie ejst zauważanie dzisiaj ich słabości.
    to może zrobić każdy.
    bilans na minusie, poza Playoff Spot, trójce liderów ofensywa idzie jak krew z nosa.
    to widać.

    sztuką jest dostrzec możliwości jakie mają.
    sztuka jest widzieć tę szklankę do połowy pełną jednak.

    Nets, Bulls, Clippees czy hawks nie mają takich możliwości, więc się nie silę na to, by im je przypisywać.
    jak nie ma, to nie ma,

    ale Thunder to jest inna para kaloszy.
    myślę, ze, zwłaszcza DZIS, kiedy za nami dopiero 1/4 sezonu, nie wolno ich lekcewazyć i przewidywac
    klęskę.

    moim zdaniem, oni mogą ograć wszystkich w Western, w serii Playoffs. może poza Dubs, ale z nimi tez
    mają dobry matchup, pokazali to wygrywając zdecydowanie mecz z mistrzami.

    jak można lekcewazyć wygrane z Dubs, Spurs, zacięte boje i minimalne porażki z Spurs i wówczas #2 Eastern Pistons, a skujpiac się na porażkach z Hornets albo Nets ?

    wg mnie, to krótkowzoroczne.

    porażki z Nets czy Hornets są bolesne, bo zabierają Thunder szansę na lepszy bilans.

    ale czy dowodzą ich słabości sportowej w kontekście Playoffs ?
    NIE.

    do Playoffs wejdą, nie wyobrażam sobie innej możliwości.
    a tam są już matchupy, serie, inna skala wyzwań, a przede wszystkim styl, który pasuje Oklahomie,bo
    ma do uprawiania go narzędzia : intensywnośc, defensywa, star power, to 3 główne atuty Thunder i
    wszystkie 3 są wśród 7 najważniejszych rzeczy jakie tzreba mieć w Playoffs by wygrywac. Może nawewt
    wśród najważniejszych 5.

    dlatego, porażka z Hornets niewiele znaczy, [oza tym, że gdyby wygrali, to weszliby już dziś na Playoff spot.
    Poza tym – zero znaczenia poglądowego.

    5. Denver mają +2, 9. Thunder -2.
    gdzie tu powód do paniki ?

    spójrzcie jak rozwinęli się Thunder w ostatnim czasie, a jak zwijają się inne zespoły, które jeszcze przed chwilą szarżowały jak zraniony bawół.

    regular seaosn to czas dojrzewania dla nowo tworzonych zespołów. Thunder muszą wczołgać się do Playoffs, a forma ma być na rozgrywki posezonowe, na pokonywanie rywali w seriach.

    1rd Minnestota, semis Rockets – to jest bardzo optymistyczny scenariusz.
    Mozliwy ?
    OCZYWISCIE !
    bardzo możliwy.

    a skoro w okolicach 1/4 sezonu, mimo słabego bilansu, takie scenariusze są realne, to gdzie tu miejsce
    na lament i histerię ?

    3. Cavs

    z hca czy bez hca, są bezdyskusyjnie najlepszym zespołem Eastern i tylko jakaś dziwna koniunkcja planet mogłaby
    sprawić, ze nie zagrają w NBA Finals po raz 4 z rzędu.

    LeBron James to series difference maker, jedyny w tej konferencji zawodnik zdolny kontrolować i indywidualnie wygrywać kluczowe mecze serii Playoffs , ma też wpływ na swoich kolegów.

    zobaczcie jak grają dziś cavs, jaki mają rekord w ostatnich 15 meczach. po słabym starcie, wg mnie wkalkulowanym w koszta, to LeBron dał znak : zaczynamy grać poważnie, panowie. Nikt inny w Eastern nie ma takeigo wpływu na koncentrację, poziom gry i jakość zachowań swojego zespołu. A że cavs to zespół złozony z veteranów z mistrzowskim doświadczeniem, no to wszystkie odpowiedzi są na stole.

    powrót Isaiaha Thomasa wzmocni ofensywę, jako 2-3 opcja w ataku, a czasami jedna z 5 równorzędnych, Thomas może być zawodnikiem zabójczo skutecznym.

    Celtics ustawiali go jako 1st opt, co w Playoffs zabrało mu połowę atutów.

    nikt nie ma szans na zagrożenie Cavaliersom w best of 7. Doceniam i lubię solidność Celtów, jestem wielkim sympatykiem talentu Kyrie’ego Irvinga, witalność i determinacja Bostonu robią na mnie tylko pozytywne wrażenie, ale jestem też realista i chłodno oceniam sytuacje.

    Boston, patrząc na sytuację dziś i próbując na jej podstawie prognozować dalszą część sezonu, będzie miał sukces jesli dojdzie do Eastern Finals, na więćej nie ma co liczyć.

    powiem też, ze nawet z Godonem Haywardem byliby o długośc grzbietu słabsi od Cavaliers. umówmy się, to jeszzce nie jest sezon na grubą rybę. dobrze za to, ze Boston ma młodzież, która może chwilę poczekać.

    myśle, ze Cavs dobrze jesty obserwować już dziś w kontekśxcie ich szans na zdetronizowanie Warriors, pokonanie rywali w Eastern mnie osobiście wydaje się dla nich zadaniem z zakresu planu minimum. to rutyna. Sezon Cavaliers polegać będzie na tyhch 4-7 meczach w NBA Finals. Reszta to nieustanne robienie formy i przygotowanie mentalne na ten decydujący moment w sezonie.

    przykro mi, że niektórych pozbawiam w ten sposób spodziewanych emocji, ale myśle że życie złudzeniami też nie jest najlepszą formą istnienia :]

    4 Memphis

    kto wie, czy to nie byłby dobry pomysl : odpuścić sobie, zrobić jakiś trade z Marcem Gasolem, jesli naprawdę źle mu w Grizzlies, a ma ambicje by grać o tytuł, a wszystko postawić na loterię i zapolować na wysoki pick.

    w tym Drafcie powinno byc kilku wartych zachodu, wysokich, atletycznych graczy, wokół których śmiało mozna budować przyszłośc.

    5. Bulls i Mavs ostro się ścigają o największe szanse na 1 pick :]

    Bulls mają o tyle gorszą sytuację, ze w składzie mają ze dwóch graczy, którzy temu 1 numerowi mogliby
    się jakoś przysłużyć.

    Mavs mają nieco lepszą sytuację, jak chodzi o materiał ludzki, Harrison Barnes, Wesley Matthews i Dennis Smith
    z pewnością mogą być brani pod uwagę w nowym projekcie.

    6. Phila w Playoffs czy poza ?

    jednak będzie o to trudniej niż się wydawało, bo mimo wszystko obie lokomotywy Szóstek, Joel Embiid i Ben Simmons, nie mają doświadczenia na dystansie pełnego sezonu, jeden z powodu kontuzji, a drugi z powodu
    bycia debiutantem, który w sezonie gral dotąd max 30 meczów.

    od tego jak oni się znajdą w tej sytuacji zależy przyszłośc tej drużyny, bo oni tam o wszystkim decyduja, nikt ich
    nie zastąpi, tam nie ma systemu, który by sobie poradził.

    system mają np Spurs i dzięki temu nawet odejście Tima Duncana czy długa przerwa w grze Kawhiego Leonarda
    nie zaniża przesadnie wyników zespłu.

    mają go również Dubs, gdzie wypadnięcie Stepehena Curry’ego i Draymonda Greena, nie przeszkadza zanadto w utrzymaniu jakości gry w regular season.

    ofk, w Playoffs bez nich ani rusz, ale w sezonie system wyrównuje koszt absencji.

    7. DeAndre Ayton w Atlancie ?

    ciekawa idea.
    zapewne freshman Wildcats zgłosi się do Draftu, więc Hawks będą mieli szansę go wybrać, choć
    jesli trafi im się 1 numer, to będą w kropce, bo paru innych zawodników również ma talent i warunki
    fizyczne, po których wiele można sobie obiecywać.

    za to gdzieś pojawiają się informacje, ze młody Luka Doncic niekoniecznie może chcieć do 2018 NBA Draft
    przystąpić. na ile są to klasyczne “rumors”, a na ile uzasadnione przypuszczenia, trudno orzec, choć faktem
    jest, że ten nabór będzie najpewniej [przekonamy się ostatecznie, kiedy pojawi się lista zdeklarowanych
    uczestników czyli na początgku czerwca] obfitował w zawodników o takim potencjale motoryczno-fizycznym, ze
    niewątpliwie świetnie wyszkolony technicznie, ale nie dysponujący eksplozywnością i parametrami, Doncic
    może nie być aż tak rozchwytywany, jak by to niektórzy sądzili dzisiaj.

    nawet z dalszych numerów w mockach : wysoki, silny i skoczny skrzydłowy Jaren Jackson, dynamiczny guard Alabamy Colin Sexton, offensive force z Kentucky Kevin Knox czy fenomenlany motorycznie i zaskakująco dobry jako shooter i obroca Miles Bridges z Michigan St. bardzo poprawiają swoje notowanie w pierwszych tygodniach sezonu koszykówki uczelnianej.

    nie ma się co czarować : w Drafcie najpierw idzie talent, upside, ptencjał, a potencjał to motoryka najlepiej plus wzrost, ciało i zasięg. jesli razem z inteligencją i psychiką, to rewelacja.

    jesli bez nich, to logika zawsze wygrywa : jak masz motorykę , fizys i potencjał, to wierzysz,że inteligencję i psychikę można rozwinąc, technikik można nauczyć. zajmie to 2 lata więcej, ale na końcu masz inteligentnego technika, który ma motorykę i warunki.

    jesli jest intyeligencja i technika, a nie ma motoryki, to za 2 lata tego nie poprawisz, za 12 też nie, bo naturalna motoryka i naturaln warunki są nie do nauczenia, nie do poprawiania. na końcu dostajesz inteligentnego technika bez motoryki i warunkow, czyli gorszy wariant/

    ergo : w Drafcie bierzesz warunki i motorykę przed techniką i inteligencją.

    chyba ze masz w zespole taki układ, ze nie szukasz franchise, ale dobierasz do tego, co już masz i na czym chcesz budować.

    w takim układzie Doncic mógłby być wyżej niż będzie zapewne. jesli wybierają organizacje, które mają same blotki, to musielibyśmy mieć gm’a który po prostu zakocha się w tym graczu i złamie wszystkie zasady logicznego wyboru w Drafcie :]

    (-13)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matimce1998

      Według twojego rozumowania Houston Rockets powinni w ogóle przeprosić kibiców za to ze maja czelnosć wygrywać mecze.

      (7)
    • Array ( )

      “spójrzcie jak rozwinęli się Thunder w ostatnim czasie, a jak zwijają się inne zespoły, które jeszcze przed chwilą szarżowały jak zraniony bawół.” – prośba o rozwinięcie jak to OKC się rozwinęli w ostatnim czasie 😉

      – porażka z CHA
      – wymęczona wygrana z bardzo słabym MEM
      – porażka z BKN
      – wygrana z UTH
      – wygrana z rezerwami SAS (co z tego, że się starali, gdyby mieli tyle talentu, co starterzy, to by nie byli rezerwami)
      – wygrana z zajechaną MIN
      – porażka z ORL
      – porażka z DAL
      – porażka z DET
      – wygrana z GSW

      Ww. wyniki oraz bardzo słaba gra wskazują, że zespól wcale się nie rozwija, ale nadal jest w bardzo początkowej fazie docierania. W mojej ocenie się nie dotrze, z uwagi na:

      1) grę Westbrooka, który po ostatnim sezonie już zawsze będzie mniej lub bardziej samicował
      2) fatalną ławkę rezerwowych
      3) przeciętnego trenera

      (18)
    • Array ( )

      założę się już dziś, że Bos na koniec tego sezonu (po PO) będą > cavs. i całe rozważania w łeb.

      pozdr

      (0)
    • Array ( )

      Chcesz mi powiedzieć że rezerwowi to równie dobrzi zawodnicy jak pierwsza piątka? W takim razie dlaczego to oni grają po 10-15min (to tylko przykład) w meczu a starterzy po 30min. Wogóle po co nam starterzy skoro są rezerwowi…

      (6)
    • Array ( )

      “w tym 3 z wyżej notowanymi rywalami [btw, jesli ktoś
      uwża, ze zmiennicy Spurs są łatwym rywalem, ten\, wg mnie, nie docenia ambicji graczy NBA i ich talentu. tam KAŻDY umie dobrze grać w kosza i tylko czeka na to, by dostać wiecej minut i się pokazac widowni. Poza tym, zespoły, całe zespoły, są często tworzone nie na zasadzie doboru wg skali talentu, ale doboru wg dopasowania do wizji coacha, więc zmiennicy nie są gorszymi graczami, po prostu nie zgrywają się z innymi kolegami w piątce].”

      Chyba nowy rekord…. Już po 3 akapitach spuściłeś w toalecie swoje “logiczne myślenie”.

      Rezerwy spurs nie są łatwym rywalem ale tylko ze względu na system gry SAS i nic więcej. A skoro OKC nie potrafi sobie poradzić z systemową grą 2/3 garnituru SAS jak chcą się mierzyć z takim SAS, Hou czy GSW w serii PO ?

      Piszesz jak to dla Cavs RS nie ma znaczenia i na nich pod każdym względem mamy patrzeć przez pryzmat PO. I po tym co teraz napisałeś zaczynam chyba rozumieć Twój tok rozumowania 😀 Bo przecież 2 i 3 garnitur Cavs to nie jest taki słaby zespół. To są gracze z TOPu tylko dopasowani do wizji trenera (statysty – Lou)/ LeBrona (niepotrzebne skreślić) hehe

      Cavs vs Bos
      Nikt nie ma żadnych szans z Cavs? Widać o ocenie zespołu decyduje to czy masz LBJa w składzie czy nie. Masz = jesteś najlepszy, nie masz = nie masz szans. Tylko zdajesz sobie sprawę, że LBJ ma więcej przegranych finałów niż wygranych ? NIE JEST GWARANCJĄ SUKCESU. I nie jest nie do zatrzymania zwłaszcza przez system, który Celtics posiadają na bardzo wysokim poziomie jak SAS czy GSW.
      I nic nie znaczy ani seria wygranych Cavs ani jakieś wyimaginowane znaki o grze na serio czy innych śmiesznych rzeczach jak biegi. Bo LBJ już teraz gra NAJWIĘCEJ W LIDZE czego oczywistym rezultatem są wygrane Cavs. Czy gdyby nie grywał po 40 min mieliby tyle wygranych ile mają obecnie ? Śmiem w to wątpić. Więc co takiego zmieni się w PO w wykonaniu Cavs ? LBJ będzie grał jeszcze więcej ?

      Thomas wróci ? Bardzo fajnie że zwróciłeś na to uwagę. Szkoda, ze w zeszłym sezonie za każdym razem poruszając temat Thomasa pisałeś o jego obronie i o tym jak zespół na tym traci. Dziś ani zdanka nie napisałeś o tym wspominając powrót Thomasa. Czyli co ? Za Cavs będą bronić sędziowie jak Thomas będzie na parkiecie czy inne cudo ? Jestem ciekaw Twojej jakże logicznej analizy pod tym względem jednak unikasz tego tematu jak ognia mimo, że wspominam o tym nie pierwszy raz. Jednak po raz kolejny ignorujesz tą stronę medalu bo mogłoby się przez przypadek okazać, że Cavs wcale nie są tacy nie do złapania tak jak malują to Twoje wybiórcze argumenty.

      (5)
    • Array ( )

      @matimce1998

      “wg mojego rozumowania” Rockets mają dobry team i styl gry na regular season, dlatego wygrywają sporo meczów; na Playoffs natomiast, ich styl i taktyka będą utrudniać zadanie.

      w Playoffs obrona jest lepsza, atak zwykle ma mniej miejsca do wykazania się, a dochodzą matchupy i korekty taktyczne, które tyrzeba robić z meczu na mecz.

      Rockets obronę już dziś mają przecietną, wiec w serii z jednym rywalem będzie to rzecz dodatkowo problematyczna. Atak mają dzisiaj dobry, ale w Playoffs skuteczność będzie niższa, przynajmmniej od 2 rundy. A jak chodzi o korekty, to D’Antoni nigdy ich nie robił i robić nie będzie, bo wierzy on w swój system i nie ma planu B.

      i to jest to co “rozumuję” ja.
      a reszta to twoja interpretacja, za co ja już nie odpowiadam.

      @AND1

      panie kolego, litości ! :]

      wygranym Thunder zaniżasz rangę, bo “wymęczone”, bo rywal ‘zajechany”, bo “rezerwy rywala” itd, ale już porażki odnotowujesz bez zająknięcia.

      to manipulacja.

      wygrana to wygrana,w sezonie regularnym nie ma “wymęczonych” wygranych, bo trwa 82 mecze i większośc teamów gra na dużym zmęczeniu psychicznym, nie sposb identycznie mocno koncentrować się w każdym meczu.wiele zwycięśtw trzeba wydusić, wypłakać niemal. Nie ma zatem żadnego sensu wypominanie komukolwiek
      czegokolwiek w tej materii.

      rezerwy SA – mówiłem już, rezerwy to są tak samo dobrzy gracze jak większośc podstawowych, a nie wychodzą w pierwszej 5 albo grają mniej minut, bo często nie pasują do lineupów, a nie z ppowodu braku talentu czy umiejętności.

      za to jak dostają szansę, to gryzą parkiet. I tak właśnie rezerwy Spurs gryzły parkiet z Thunder, co sprawiłóo że dla Oklahomy to był cięzki, trudny mecz.

      “zajechana” Minnesota :]

      no tym, to mnie już załamałeś.

      ta “zajechana” Minnesota zajmuje 4 miejsce w Western.
      mają bilans 16-11
      wygrali 3 z ostatnich 4

      a przeciwko Thunder, ta “zajechana” Minnesota, rzucała ze skutecznością 51 %, 50 % za trzy. nieźle jak na połżywych ze zmęczenia :]

      poza tym, wcale nie są “zajechani”, zajechani mogliby być veterani, gdyby im kazać grać po 37 min per game, ale nie młodziez, która ma świeżość i niezapchany dysk :] młodzieży nie trzeba oszczędzac, a im więćej minut zagra podstawowa rotacja tym lepiej dla wszystkich. Tom Thibodeau zna się na swojej robocie i nie ma sensu go poprawiac, zwłaszcza ze wyniki go bronią.

      “zespol wcale sie nie rozwija”

      wymuszają najwięcej strat w lidze, są nr 2 jak chodzi o ukradzione piłki, 2 drtg pooparty 7 opponent FG %, czołówka ofensywnych zbiórek – no cóz, jeśli to są dowody na słabość, to dziękuję bardzo.

      mają problem ze skutecznością ataku i temu nikt nie zaprzecza, ale jesli mimo tego są o 2 mecze wygrane własne i 2 przegrane rywala od 5 pozycji w Western, to nie ma sensu ich postponować.

      wygrywać kiedy rzut nie siedzi, to jest większa sztuka.

      jak rzut zacznie siedzieć, to będzie z tego bardzo pożywny chleb. ba, na słabszym ataku, ale silnej obronie dalej się w Playoffs zachodzi niż na kombinacji odwrotnej.

      robotę trenera widać w grze obronnej.
      dowody podałem.
      dlatego Billy Donovan ciągle ma tę posadę.
      w Oklahomie wertują statystyki i wiedzą, ze drużyna dobrze broni, walczy, wygrywa z faworytami.

      a na lepszą ofensywę w regular season trzeba poczekać.
      a jak nie będzie lepszej, to zawsze warto pamiętać, ze serię Playoffs można wygrać za pomocą wzięcia
      2 meczów doskonałą obronąi 2 meczów dobrym atakiem.

      Thunder nie muszą wspaniale grać w ataku co wieczór. obrona to lepszy kapitał, a atak musi po prostu odpowiednią ilośc razy zaskoczyć.

      mają ten potencjał i nic im go nie odbierze. chyba że zarząd spanikuje i zacznie wykonywać nerwowe ruchy, zwolni coacha, zmajstruje jakiś trade etc. Ale takkich wydarzeń nigdy nie można zakładać w ciemno, bo liczba wariantów możliwych zdarzeń urosłaby do kuriozalnej sumy.

      “fatalna lawka rezerwowych”

      jak na swoje krotkie minuty, to ta ławka jest przyzwoita.

      problem Thunder, to niemożnośc złapania rytmu ofensywnego przez tercet gwiazd. każdy z nich był
      samodzielknym liderem w poprzednim wcieleniu i teraz uzyskać flow w tercecie, dzieląc się piłką, decyzjami,
      miejscem na boisku jets trudno.

      to nie ejst tercet z Bostonu czy Miami.

      tam byli facilitatorzy, a nawet zawodnicy z zyłka ofensywncyh role players, ta trójka Thunder to
      klasyczni scorerzy, więc zgrywanie ich musi potrwać.

      w Miami LeBron czy Bosh świetnie umieli grać rolę przynęty, point fowards, podobnie w Bostonei
      bylo z Kevinem Garnettem, a Ray Allen umiał się wcielać z spot up shootera.

      Anthony, George i Westbrook nie mają tego we krwi, bo każdy z nich w ostatnim czasie przywkł
      do samodzielnego prowadzenia ataku i kreowania dla siebie.

      zatem, o ile w Miami czy Bostonei poszło z tym szybciej, o tyule w Thunder potzreba czasu,zeby
      ci zawodnicy ze sobą się zaczęli porozumiewać i ich wspólna gra zdobyła płynnośc.

      zatem, cierpliwośći.
      jest jeszcze dużo czasu, a postępy są.

      wygrali 4 z ostatnich 6, pokonali kilku wyzej notowanych rywali, jest nieźle.

      lepiej patrzeć na wyniki, w regular seasn styl naprawdę nie musi być ładny.,
      oni mogą być śmiertelnie grozni dopiero w Playoffs, w matchupach,w seriach.
      w dodatku, widać ze im większa stawka i prestiż, to tak się się gra lepiej ukłąda i wszyscy
      są lepsi niż na codzień. to też ważny szczegół w kontekście czytania tego zespołu.

      grunt, by jakoś się przeczołgali przez regular season.

      (-11)
    • Array ( )

      @wielmozny “lepiej patrzeć na wyniki” to jak w końcu jest, na nieliczne wygrane OKC mam patrzeć, ale na liczne wygrane Rocketsow juz nie? Proszę o odpowiedź, to dla mnie ważne, bo nie wiem która koszulkę na święta.

      (3)
    • Array ( )

      Odpowiem krótko, ale jednak, bo naruszasz panie wielmożny logikę i zdrowy rozum:

      – Minnestota zajechana, bo grają non stop w 8, to abecadło. terner Soty jest za to krytykowany i na ten potencjał ludzki, którym dysponuje, to wyniki ma raczej średnie
      – Przy porażkach OKC nic nie dodawałem, bo nie chciałem dobijać leżącego piszą np., że przegrali ze słabymi Nets,, przesłabymi Mavs czy dołującymi Hornets.
      – Manipulacją, a raczej ślepym przekonaniem o własnej nieomylności są twoje wywody oparte na cyferkach a nie na oglądaniu meczów i logicznym myśleniu.
      – W SAS nie grały największe gwiazdy, gwiazdy panimajesz? Aldrgidge – czy to nazwisko ci coś mówi. Facet gra w pierwszej piątce nie dlatego, że pasuje do lineupu, tylko dlatego, że w braku Leonarda ciągnie SAS.

      (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    idę o flaszkę, że CAVS skończą sezon na 1 miejscu na wschodzie. Pamiętam jak jeszcze miesiąc temu duża część komentujących tutaj pisała, że CAVS będą mieli problem z awansem do PO. Heheszki. Co roku to samo… mądrości przed sezonem, a na końcu to co zawsze… znowu Lebron w finale.

    (3)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matimce1998
    Odpowiedz

    wielmożny co masz na mysli piszac o budowanych Thunder? Za niedlugo to tam nikt nie bedzie chcial grac. Caly proces zapoczatkowal Harden ktory jako pierwszy zrozumial ze druzyne w ktorej gra Westbrook nalezy po prostu opuscic bo sezon z nim to sezon stracony. Drugi byl Durant. Nalezy wspomniec Waitersa, Ibake, Oladipo, Kantera, Sabonisa, McDermotta. Cala liga widzi co sie dzieje. Mocna Oklahoma upada.

    (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Shey

      Kolego, jeśli nie pamiętasz tamtych czasów to doczytaj na spokojnie a nie wypisujesz bzdury, Harden nie miał nic do gadania, to nie on opuścił OKC tylko oni go wytransferowali bo nie mieli kasy żeby utrzymać Ibakę i Brodę jednocześnie, jako że wtedy środkowi byli mocno przepłacani to wybrali wysokiego z hiszpańskim paszportem a z Jamesem się pożegnali. To jak tragiczna to była wtedy decyzja można sobie z perspektywy czasu śmiało pogadać, wtedy to nie było takie jednoznaczne, kibice jak już to mieli pretensje że nie zdecydowali się na zapłacenie podatku od luksusu i pozostawienie obydwu gwiazd w zespole.

      (8)
    • Array ( )

      Tatum jeszcze chyba nie jest gwiazdą…
      Benek też nie potrafi wygrać sam meczu zwłaszcza obecnie przy absencji Embiida.
      LBJ bez odpowiedniego wsparcia też sam nie ugra meczu.

      A Bostonie nie zagrało 2 all starów (Hayward, Irving) a my zastanawiamy się dlaczego Tatum nie zapewnił drużyna zwycięstwa ? Dlaczego nie piszemy tak o Simmonsie ? Przecież to podobno najlepszy “rookie” w tym sezonie.

      (-7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale to jest głupie, młody w życiu nie musiał tak intensywnie grać. Dajcie mu czas, bo taka gwiazda Balla nawet na niebie nie jest w tym momencie, nie mówiąc o Fultza. A Benek jest farbowanym rookie.

    (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @Nehemiasz

    wszystko jest możliwe, ale w twój scenariusz nie wierzę po prostu, uważam ze do pewnego stopnia sytuacja nie poddaj się dowolnej interpretacji.

    @PGLDA

    mówiłem już : rezerwowi nie muszą być gorsi, po prostu nie pasują do układanki tworzonej przed trenera. jesli w starting 5 jest dwóch strzelców na backcourt, więc na small F potrzeba 3 & D, to w podstawowej piątce zagra 3 & D, a nawet doskonale rzucający small F, który jest inny stylowo pójdzie na ławkę i będzie wchodził w razie czego.

    to abecadło :]

    @matimce1998

    wydaje mi się, ze nie jest aż tak źle.

    Harden chciał mieć własny zespół, maksymalny kontrakt, nie chciał grać jak Szósty, a wiedział że przy Westbrooku i Durancie innej roli nie otrzyma. ja bym tegoi nie łączył z krytyką Westbrooka, zwłaszcza że dzięki grze m.in z nim Harden w ogóle miał możliwości poczuć atmosferę NBA Finals.

    a Westbrook stał na czele zespou, ktry 2 lata temu omal nie pobił Dubs. prowadzili już 3-1 i byli na kursie po mistrzostwo. cóż, fatalnie przegrali, ale i tak zrobili wrażenie.

    gdyby Durant nie dostał oferty z Dubs, nie odszedłby, bo tylko w Dubs miał lepsze widoki na sportowy sukces niż w Thunder. tgo też warto, wg mnie, odnotować.

    oczywiście, wielu odchodziło, ale dzisiaj masz w Thunder 3 All Stars, MVP ligi, dobrą kadrę, jakby został Oladipo, to by nie bylo Geoerga, jakby zostal Ibaka to Adams nie rozwinąłby skrzydeł itd.

    gdyby ci gracze odeszli, a nikt wartościowy by nie przyszedł, to jakiś kłopot by był, ale przecież odchodzącvyhc zastąpili gracze z najwyższej półkii.

    czas. oto czego im trzeba. znajdą flow, wierzę w to. obrone już udało im się zorganizować, co dowodzi, ze jest chemia w tym zespole.skutecznosć ataku, to kwestia po prostu nowego zdefiniowania swojej gry przez trzech liderów. oni wiedszą, co robić, ale zastępowanie wypracowanych nawyków nowymi – to musi potrwać.

    zresztą, gdyby przy tak dobrej obronie Thunder zaczęli już teraz realizować max ofensywnych możliwosci, to byliby w topie NBA obok Dubs, Cavs, Rockets.

    nie sądzisz, ze to by było za wczesnie i nie fair wobec innych ze strony zespołu, który powstał dopiero 25 meczw temu ? :]

    (-11)
    • Array ( )

      @Wielmożny Pan P W tamtym roku Houston bylo o krok od WCF, a ty twierdzisz ze odpadna w pierwszej rundzie oraz ze ich defensywa jest słaba, a notabene jest zdecydowanie mocniejsza niz rok temu. Rockets dodali przeciez CP3, Pj Tuckera, Luc Mbbah a Mouthe, a to naprawdę swietni obroncy, ponadto maja Arize ( super niewydogny obronca), Gordona ( naprawde solidny obronca) oraz Capele ktory dzis 4 razy blokowal Boogiego, a na pewno widziales tez jak 2 albo 3x wbijal w ziemie Lebrona blokiem. Beda mocni i w PO

      (9)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwaga, uwaga. Cytuje naszego eksperta Przecinka. Losowy post z 2011 i jego super analiza 🙂

    “jasne, że cavs z ost 2 sezonów nie byli słabsi, a może nawet lepsi od tegorocznych heat.
    2 powody : lepszy trener i lepsze dopasowanie klocków. ale jak jest naprawdę, zweryfikują playoffs – cavs przegrywali, bo ich lider był bez charakteru i w decydujących meczach i momentach wymiękał, więc osiercony zespół nie unosił wyzwania na poziomie mentalnym – taka jest zasada w sporcie : jak przywódca/aspirujący do tego miana daje znaki, że się poddał albo odmawia przyjęcia ciężaru na swoje barki, to jest po grze, bo zespół nie jest od tego, zeby go zastępować tylko wspomagać – jak można wspomagać kogoś, kto właśnie spierdala z pola bitwy i widać jego plecy ? znacie jakąś bitwę w historii świata, którą wygrała armia, której dowódca wywiesił białą flagę albo najnormalniej zwiał ? no właśnie… :]

    w heat jest nadzieja, że przywództwo obejmie jednak wade, aczkolwiek – żeby było idealnie, to w tym zespole po prostu zamiast jamesa powinien być dwight howard. i wtedy heat grają o mistrzostwo for real.

    “przyszłość to dyskusja król czy durantula” – no raczej… derrick rose :] zwłaszcza jesli thibo zostanie w bulls przez kolejne kilka lat.”

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Największe zaskoczenie to jak na razie Houston Rockets. Przed sezonem bardziej obstawiałem, że Oklahoma będzie łatwo i ładnie grać, a tu takie zaskoczenie. Słaba postawa Oklahomy utwierdziła mnie w przekonaniu, że Carmelo powinien być co najwyżej role playerem wchodzącym z ławki. Westbrook jak na razie nie ma pomysłu jak poukładac tą ferajnę. Ponadto wszelkie gdybanie jak to bedzie w playoffs są bez sensu poniewaz nikt nie ma wpływu na KONTUZJE, a to jak wiadomo odwraca losy serii w play offs.

    (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    @Wielmozny
    Po 25 meczach powiadasz, no tak głupio oceniać zespół po takim czasie natomiast co innego jeśli drużyna po 82 ma w panoramie kolejne zmiany kadrowe. Przypuszczam że jeśli nie będzie PO to PG już w przyszłym sezonie w koszulce Thunder nie pooglądasz.
    Fakty są jakie są, Westbrook zabiera wszystkim graczom w okol siebie ich największe walory – taki ma styl.
    Dwa to klapa jeśli chodzi o szerokosc kadry, George ma straszne wahania formy, Anthony że jest cieniem własnego siebie to wiedzieliśmy już w zeszlym sezonie po tym co wyprawiał w maluczkich jak korniszonki NYK a teraz ma przecież dużo łatwiej do bicia statystyk (patrz przyp. Tatum 6 miejsce ROTY wg tutejszego portalu i tego miejsca powód).
    Przechodząc płynnie do Bostonu to śmiecie żartować że 19-latek stawiany w Waszych śmiesznych rankingach niżej niż jakiś pseudo koszykarz ball zawiódł bo nie poprowadził do zwycięstwa drużyny bez dwoch pierwszych opcji, z trzecią grają na pół gwizdka i bez podstawowego zadaniowca. Poprzewracalo się? Ciekawe gdzie zanioslby Simmons 76 bez Embiida, Sarica i np. Redicka nie mówiąc o Ballu bo gdyby ten wypierd tego starego wieśniaka miał iść w bok i dowodzić Laksami bez Kuzmy, Ingrama i Clarksona to powiozlby ich prawdopodobnie Turów Zgorzelec.
    Ciut obiektywizmu nie zaszkodzi drodzy.
    Peace

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    @Tomasz

    jesli zarzucasz mi brak logiki, to spróbuj to uzasadnić, a nie podawać w formie insynuacji pozbawionej argumentow.

    “jak OKC nie potrafili pokonac 2 garnituru Spurs to jak zmierza sie w serii z Dubs”

    no przecież pokonali Dubs w regular season niedawno :]
    najpierw podwżasz wartośc wygranej z “2 garniturem Spurs
    a potem podważasz też wartośc wygranej z podstawowym składem Warriors.

    prośba : spróbuj przemyśleć to, co piszesz, bo naprawdę nie ma sensu polemika z tym, co mnie,
    i innym userom, serwujesz.

    dalej : co ma do rzeczy bilans LeBrona w NBA Finals do tego, ze w 2017-18 wg mnie nikt w Eastern
    nie ma zespołu mogącego pokonać Cavs w Playoffs ?

    poza tym, w NBA Finals LeBron raz przegrał jako nieopierzony młokos z doświadczonymi Spurs, którzy mieli wtedy jeden z najlepszych swoich składów w historii, a raz przegrał jako Cavalier, kiedy w trakcie Playoffs odpadli mu Irving i Love, a w Finałach czekali bardzo silni Dubs.

    tak więc : apeluję o minimum rozsądku.

    co z tego, ze “LeBron gra najwiecej w lidze” ? co to ma do rzeczy ? on sam wie, ile ma grać, lepiej z tym nie dyskutować, bo można się najwyzej ośmieszyć.

    powiedziałem już parę razy, na czym opieram swoją opinię, ze Cavs – jesli nie dopadną ich jakieś kontuzje – bedą w serii nie do zatrzymania dla Celtics. nie widzę z twojej strony kontraargumentów, widzę tylko, że nie w smak ci ta opinia. trudno,. ja nie jestem od poprawiania ludziom humoru :}

    o Thomasie w ub sezonie pisałem znacznie częsciej z powodu jego 1st option status, czyli o miejscu w ofensywie.

    a jesli chcesz o obronie – prozsę bardzo.
    w 2016-17 Cavaliers mieli w obronie Kyrie’ego Irvinga, też niezbyt produktywnego defensora. Zrobili 12-1 i wygrali Eastern z łatwością.

    dzisiaj mają zamiast Irvinga – Thomasa.
    zatem : w obronie będzie status quo, czyli czy 12-1, czy 12-2, a moze 12-3 zdecyduje ofensywna siła Cavsów.

    mam nadzieję, ze to cię zadowoli, chociaż – wybacz – ale przecież to są truizmy, wydawało mi się, ze już sam do tych wniosków doszedłeś, bo wystarczyło w tym równaniu zamienić dwie zmienne, aby otrzymać logiczny wniosek.

    @Anonim

    Playoffs będą za tydzień czy od końcówki kwietnia ?
    odpowiedź na to pytanie jest kluczowa :]

    jesli od końcówki kwietnia, to Thunder mają 5 miesięcy na budowanie zespołu, a potencjał jest duży i przebłyski możliwosći naprawdę ogromnych.

    Rockets to w duzej mierze produkt skończony. lepiej niż dzisiaj grać nie będą, a w Playoffs mogą grać gorzej z powodów, które już wymieniałem.

    naprawde, ja nie mówię jakichś sensacyjnych rzeczy. wystarczy znać styl gry i losy zespołów prowadzonych przez Mike’a D”Antoniego, a Rockets’18 będą dokładnie tacy sami jak Rockets’17 czy wszystkie składy Suns, które Pringles prowadził.

    Suns mieli najlepsze ofensywne wskaźniki all time ! A potem i tak przegrywali w Playoffs, bo D”Antoni nie potrafił grać defensywnie i nie miał planu B, kiedy przeciwne zespoły w serii korygowały ustawienie i zacieśniały defensywę wykanczając Słońca na dystanie kilku meczów. Zresztą, Rockets w 2017 Playoffs mieli to samo. Nie wiem, ile trzeba dowodów, zeby wreszcie otworzyć oczy niedowiarkom :]

    Rockets’18 nie będą inni, nawet z Chrisem Paulem. Ale rozumiem, ze trudno ci to sobie zwizualizować w momencie, gdy Rox robią serię 10 meczów bez porażki i są nr 1 w Western. na tym jednak polega cała sztuka : nie sugerować się aktualnym stanem – widzieć przyszłość.

    @AND1

    co z tego, ze “Minnesota jest zajechana” skoro wygrywa i z ostatnich 4 wzięła 3 mecze ? :]
    nadal tego nie dostrzegasz ?

    jakby była “zajechana”:, to by przegrywała.

    niewazne są minuty, ważne są efekty tych minut.
    gdyby minut było za dużo, to efdektem byłyby porażki.
    skoro Minny wygrywa, to znaczy ze minut jest w sam raz, a gracze nie są ‘”zajechani”.
    tak wygląda logika myślenia w tej sytuacji :]

    twoje zarzuty wobec mnie są wyssane z palca, bo nie mozesz wiedzieć czy oglądam mecze czy nie.

    a jak chodzi o statystyki, to każdy ich używa, skoro są dostępne i pożyteczne. zresztą, połowę mojego
    wywodu nt. Thunder poświęciłem stylowi ich gry, a tego akuyrat w statystyce nie znajdziesz.

    ergo : rozmawiajmy za pomocą argumentów, a nie insynuacji, bo to do niczego nie prowadzi.

    “w SAS nie graly najwieksze gwiazdy, panimajesz ?”

    to nie znaczy, że dla Thunder był to łatwy mecz, a Spurs grali słabo.
    zreszta, jak grały “największe gwiazdy”, to Spurs i Thunder również grali wet za wet, więc
    jaki sens ma twoje wypominanie im, ze wygrali z SA bez gwiazd ?

    rezerwowi są również graczami dużego kalibru, jesli myślisz, ze u Gregga Popovicha na ławce siedzą
    gamonie, to nie rozumiesz podstaw. to jak ekskluzywna praca w renomowanej firmie – dostają ją
    wysekcjonowani ludzie.

    rezerwowi są na tyle dobrzy, żeby w takich meczach stawiać rywalom mocny opor. w serii nie mieliby szans,.
    ale w pojedynczym meczu w reg. season – są w stanie wygrać z każdym. Nets czy Bulls mają gorsze startowe
    piątgki niż Spurs rezerwę i wygrywają z Warriors czy Bostonem. Face it, man. To jest NBA, liga lig, a nie podworko.

    @Shey

    I jaki jest sens twojego wywodu ?

    co Harden osiągnął poza Oklahomą ?
    czego mieliby żałować Thunder ?

    @Grand Slim

    nie napisałem, ze “Rockets odpadną w 1 rundzie”.
    napisałem, że przegrają z Spurs czy Dubs, że nie postawię na nich vs Thunder, ale nie napisałem, ze “w 1 rundzie”. jakbyś mógł nie zmyślać, to bym był wdzięczny\, bo później dowiaduję się, że mówiłem coś, o czym nawet nie zdązyłem pomysleć.

    jesli w 1rd Rockets będą mieli Thunder – mogą przegrać.
    jesli będą mieli Jazz/Blazers/Nuggets/Wolves – będą faworytami.

    Arizę, Gordona czy Capelę Rockets mieli już rok temu i co to dało ?

    Chris Paul poprawi ich defensywę, ale tu nie chodzi o wpływ jednego gracza, ale o to, ze
    cały system premiuje atak kosztem obrony i w serii co lepsi rywale to wykorzystają. Którzy –
    napisałem powyżej.

    “dodali Tuckera…”

    to nie ma nic do rzeczy.
    w Playoffs D”Antoni będzie grał ofensywnie, czyli rotacją w którejTucker czy Mboute nie dostaną
    wielu minut, bo nie są dostatecznie dobrymi shooterami, zeby ultraofensywny system Rakiet mógł
    zostać zachowany, a Pringles wierzy w tę zasadę święcie i nic go nie przekona.

    zatem, Tucker czy Mboute to są pomysły na regular season, ewentualnie garbage time w Playoffs, a nie
    na zacięte mecze i mecze kluczowe w seriach. Wyjątkiem mogą być problemy z faulami podstawowych
    graczy, wtedy liczba minut dla tych graczy się okazjonalnie zwiększy, bo ktoś w końcu będzie musiał grać.

    ale z własnej woli D:Antoni nigdy nie postawi na ich walory defensywne, bo nie są dostatecznie kreatywni w ataku.

    @Anonimowy Anonim

    z 2011 ten cytat ?
    a z 1410 nic nie masz ?

    teleportuj się do współczesności, o ile cię ona interesuje.

    @Reebor

    ocena po 25 meczach, jeśli jest “oceną po 25 meczach” tak samo jest wartościowa jak każda inna. grunt, jesli kontekst zostaje zachowany.

    “fakty sa takie”

    może i są, ale fakty to wyniki i statystyki, a nie ulotne obserwacje i dowolne intyerpretacje.
    a wyniki są takie, ze Thunder w ostatnich meczach mają dobrą passę, ograli pod rząd Wolves, Spurs i Jazz,
    wzięli wreszcie coś na wyjeździe. Ile można narzekać nie widzac że wygrali 4 z ostatnich 6 i są coraz
    blizej nawet 5 miejsca w Western.

    dostrzeżecie że idzie im coraz lepiej, dopiero jak na to 5 miejsce się wdrapią ? nie będzie trochę wstyd, ze
    nie widzieliście wcześniej, ze coś się dzieje, mimo ze wam to mowiłem ?

    mam długą historię, nawet tylko na tym forum,, trafnych wniosków z posiadanych materiałów. rzadko się mylę, a nie jestem ekspertem od NBA, jestem prostym fanem, tak jak wy. dlatego, wybacz, ale będę się trzymał swoich analiz i intuicji, skoro tak mi dobrze z nimi sie układa.

    “pseudo koszykarz ball”

    i to jest wg ciebie rzeczowa dyskusja ? :]
    za pomocą takich epitetów ?

    popatrz na ton swojgo posta : “ciekawe gdzie gdyby…” – nie mówisz o faktach, a o science fiction, które mają
    uwiarygodnić rozmaite insynuacje.

    gdzie fakty ?
    Sixers są +1 i na playoff spot.
    ich poprawa season-by-season na dziś, to 20 % wins pct.
    to jest Simmons effect, a nie zasługa że “ma obok Sarica i Embiida”, bo to nie oni dołączyli do niego, ale
    on dołączył do nich i to on odpowiada za tę 20 % poprawę.

    co do Balla – trudno komentować takie uwagi.

    Tatum – nie ma sensu przeprowadzać diagnozy pt “co by było jakby zamiast A było C, a B zamiast A”.

    fakty są takie, ze Tatum gra w Bostonie, Ball w Lakers, a Simmons w Sixers.
    Ball i Simmons liderują, podejmują decyzje, stanowią o obliczu zespołów.
    Tatum nie lideruje i nie stanowi o obliczu zespołu.

    wszyscy trzej wykonują swoje zadania prawidłowo.

    pytanie : czy więćej waży liderowanie w słabszym zespole czy zadaniowa rola w silnym ?

    na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi, nie istnieje definicja.
    ROTY częściej dostaje jednak rookie, który jak lider wpływa na duży pct postęp swojego teamu,
    rookie role player w silnym zespole dostaje ALl Rookie Team i też jest dobrze.

    chyba że nie ma rookie liderów, albo ci rookies liderzy nie robią postępów na wysokim pct.
    wtedy : jesli ich statystyki indywidualne nie są okazałe – role player w silnym zespole ma szansę
    na ROTY.

    taka jest praktyka poprzednich sezonów, jak bedzie w tym – zobaczymy.

    ja doceniam cała trójkę.

    (-4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli tak lubisz, jak twoje analizy są kompromitowane to znajdę coś i z 996.

    To kto w Heat był liderem i co dobrego u Rose’a i Howarda?

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Wczoraj czytałem że Miami przepłacone że nic nie grają a tu nagle niesamowici? Zmieniacie zdanie szybciej niż Curry sypie trójki..

    (0)

Gwiazdy Basketu