NBA: zdradziecka morda Kobe, kontuzjowany Kuzma wypada na czas nieokreślony!

39

Witajcie. Wiadomością dnia jest wprowadzany w życie przepis o jednym rzucie wolnym! Aż  zaplułem sobie koszulkę serkiem wiejskim czytając przy śniadaniu. Słuchajcie, słuchajcie: w ramach projektu G-League, wiecznie prąca naprzód NBA chce nam zafundować rewolucję. Wiadomo, że pasm reklamowych nie skrócą, liczby przerw nie zmniejszą, sędziów wspierać muszą technologiami, co wiąże się z koniecznością kolejnych pauz i rozstrzygania komu przyznać piłkę. Stwierdzili, że profil odbiorcy im się starzeje! Wiadomo, młodzi bombardowany milionem bodźców naraz nie usiedzą dwie godziny śledząc mecz stąd… uwaga, uwaga: niezależnie czy byłeś faulowany przy rzucie za trzy czy za dwa -> oddajesz jeden rzut wolny, który wart będzie 2-3 punkty. Grubo. Dajcie znać jak się na to zapatrujecie, a ja idę sprać ten cholerny serek…

No i [xxx] no i cześć

Dobra, już jestem. Druga, równie irytująca wiadomość jest taka: Kyle Kuzma wypada z gry na czas nieokreślony (!) z powodu zmian przeciążeniowym w lewym stawie skokowym. Mówiłem, że to poważniejsze niż zwykłe zwichnięcie kostki to nie chcieliście słuchać! Z powodu mikropęknięć rzepki cały sezon przesiedział np. Blake Griffin, kilka ładnych miesięcy stracił John Wall, ale lepiej tak niż gdyby zaraz miała mu strzelić noga jak niedawno u Jusufa Nurkica. Zły jestem strasznie: to miała być tajna broń Lakers na pozycjach 4/5!

Na razie mówi się o miesięcznej przerwie od wszelkich aktywności obciążających nogę. Potem zawodnik przejdzie testy i na nowo zacznie się budowanie formy…

Zdradziecka morda Kobe

Jedziemy dalej, jak donosi Mark Stein, okazało się, że w końcówce sierpnia Kobe Bryant, ten sam którego znamy z dwudziestu sezonów spędzonych jako gracz Los Angeles Lakers, zorganizował specjalny mini camp dla elity NBA. Do prywatnego, luksusowego ośrodka w Thousand Oaks zajechali Kawhi Leonard, Paul George, Kyrie Irving, De’Aaron Fox i kilku innych nie wymienionych z imienia i nazwiska by z dala od wszędobylskich kamer potrenować rzemiosło.

Komentarz autora patrząc na poniższe zdjęcie: zdradziecka morda zdradza własny klub!

Tymczasem w Houston nieformalnie już zaczęli drużynowe zajęcia, bo wiedzą przed jak wielką szansą stoją. Austin Rivers szybki jest i sprawny, dynamiki mu nie brakuje, Russell Westbrook tradycyjnie przysnął w obronie, ale minięty rezonu nie traci. Pomoc długiego Clinta Capeli i nastąpiło piękne recovery. Get that weak stuff outta here! Jak ja się nie mogę doczekać sezonu, typowania scenariuszy meczowych, tej adrenaliny w nadgarstkach. I love this game!

Kto jeszcze chce dołączyć do grupy typera GWBA niech pisze maila na: [email protected]


Flat top no more

A tego gościa poznajecie fani zieleniny? Trochę mniej stylowo, ale aerodynamika będzie lepsza i miejmy nadzieję… No właśnie, na co mamy mieć nadzieję względem Jaylena Browna? Zaraz kończy 23 lata, już teraz jest solidnym, względnie ułożonym i skorym do prowadzenia zawodnikiem oddanym drużynowym konceptom. Stać go na 40% zza łuku, świetnie biega, potrafi atakować obręcz, ale czołową opcją ofensywną się nie stanie. Przynajmniej nie w Bostonie. Czeka go kariera na miarę… Harrisona Barnesa? Otto Portera? Thaddeusa Younga? Marvina Williamsa z Charlotte? 15 punktów i 5 zbiórek średnio co wieczór – to jego standardy, których raczej nie przekroczy. Co myślicie?

W ogóle uważam, że w Bostonie nastąpić może mała implozja, wraz z progresem sezonu panowie Kemba, Tatum, Brown, Hayward, Kanter coraz bardziej złaknieni będą większej ilości prób rzutowych.

A propos rzucania, Kevon Looney twierdzi, że Steve Kerr ze współpracownikami nakazują mu rzucać zza łuku. Nie żeby do tej pory zabraniali, ale tym razem nalegają. Wszyscy widzieliśmy co się stało gdy parkiet w Finałach opuścili Klay i KD -> podwórkowa obrona “box+1” (indywidualnie kryty Curry + czterech graczy stojących w kwadratowej strefie) nie bójmy się tego słowa OŚMIESZYŁA kompetencje strzeleckie reszty Golden State.  Co prawda Looney dużo wcześniej wypadł z urazem barku i nie wiadomo czy cokolwiek by zmienił, ale jego dotychczasowa skuteczność kariery zza łuku (5/26 w totalu) na to nie wskazują.

Chłop pozostaje najbardziej mobilnym wysokim obrońcą zespołu i spodziewamy się go wiele oglądać na pozycji centra. Kto wie czy nie będzie starterem ponad Willie Cauley-Steinem. Wszystko zależeć będzie od matchupu, Looney choć wygląda na dużego, waży w okolicach 100 kilogramów, samo widzieliście jak się odbił od szarżującego Kawhi…

No dobra, chwilowo zostawiam Was z obrazkiem nabitego jak lufa ruskiego czołgu Kristapsa Porzingisa (wszystko oczywiście “all natural”) którego współpraca z Luką Doncicem jest jedną z ciekawszych rzeczy, na jakie czekam w nadchodzącym za 25 dni sezonie.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

39 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Komentarz o zdradzieckiej mordzie Kobego chyba zbyteczny. Kawhi trenował z Kobe już w dwa lata wstecz, jak dla mnie całość trochę wyrwana z kontekstu. Pozdro

    (29)
    • Array ( )

      Oczywiście, że wyrwane z kontekstu.

      Ale fanboyów i sezonowców Lakers dupka boli, że wszyscy omijają Lakers szerokim łukiem

      (33)
    • Array ( )

      Czy wy możecie czasem wyłapać sarkazm? Czy będziecie ciągle hejtować Admina za jego sympatie do Lakers i krytykować czegokolwiek nie napisze? Więcej luzu polecam!

      (38)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    Dokładnie. Tatuma trenował tak samo jak Westbrooka:)
    Więc zbedny komentarz 🙂
    No no Krystian chłopie tak dawno nie było o nim nic itp tylko Lejkersrandia ciągle a tu chłop jak dąb:)
    Czekam na sezon 🙂

    (-3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem co autor chciał osiągnąć obrażając kobiego? Po tak żenującym nagłówku nawet nie czytalem tych wypocin. Wstyd nic wiecej…

    (-17)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    To już nie są jego Lakers to co mu szkodzi? W takim razie zdradziecką mordą jest też Olajuwon który trenował Howarda jeszcze w Orlando czy nawet Gortata czy Garnett trenujący z Jarenem Jacksonem z Memphis… Ja rozumiem,że Clippers-Lakers że z jednego miasta ale nie popadajmy w paranoje,zaraz się Kobasowi nałoży kaganiec,że może tylko i wyłącznie trenować graczy Lakers… Co do osobistego to jest to oczywiście czysty marketing żeby mecze były krótsze,czy to dobry przepis? Ma pewne plusy ale jest kolejnym przepisem promującym offens nad defensem,ciężko mi zdecydować czy jestem za czy przeciw ale już bym wolał żeby wprowadzili rzut za 4 punkty z własnej połowy

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakim cudem Leonard i George są na tym campie i grają w kosza??? Ostatnio słyszałem, ze jeden kuleje ledwo chodzi, a drugi kontuzja?

    (16)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    W sumie uważam za spoko pomysł z tym wolnym. Jeżeli chodzi o rzut za dwa no to spoko, bo zawodnik mógł zdobyć 2 punkty jednym rzutem. Czemu wiec musi przy faulu 2 razy próbować? Za 3 to już inna bajka bo dystans się mocno skraca, więc tutaj powinno to być wg mnie inaczej rozwiązane, tym bardziej, że nie każdy ma dobrą celność za 3, można by się pokusić o stworzenie, że Ci którzy za 3 byli słabi zaczną rzucać, a nóż zdobędą faul, teraz w ogóle koszykówka broken. No, ale jeżeli ktoś będzie tak próbować to go obrońcy odpuszczą, niech rzuca! Taka zmiana otwiera nowe możliwości taktyczne, ale co z tego wyjdzie dowiemy się w czasie. Na razie bym nie hejtował.

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przerażające jest jak wielu ludzi tutaj łapie spine o oczywisty sarkazm/żart admina, ludzie bez przesady, polecam wyluzować majtasy bo jak o takie rzeczy sie spinacie to co z prawdziwymi problemami w życiu? A co do Porzingisa, ta forma ze spokojem jest do zrobienia z odpowiednią dietą i suplementacją, nie wygląda na sterydziarza na tym zdjęciu

    (10)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda Kuzmy, ale lepiej teraz niż w sezonie. Pocwiczy więcej na siłce, potrenuje trójki… wróci mocniejszy. Typowany był na six mana więc pierwsza piątka jest nietknięta, a więcej szans może dostać taki Caruso, Dwight czy Kostas, a w końcówce meczów Lebron i Davis pod koszem. Nie martw się Admin, będzie dobrze!

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Do tej zmiany przepisow odnosnie rzutow osobistych Harden na pewno przyklasnie, aczkolwiek dla fanow Houston o tyle to bylaby dobra informacja ze mecze ich druzyny trwalyby o jakas godzine krocej!

    (9)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminie nieźle, raz na jakiś czas mocny tytuł chwyci i już ruch w komentarzach większy. Nieźle Pan sobie to uszyłeś 🙂 swoją drogą wspaniale czyta się te wszystkie napinki, powoli staje się to odrębną dyscypliną

    (7)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kris
    Odpowiedz

    cytując klasyka : “Polski gangster nie ma luzu. Rusza się jak wóz z węglem, a przydałoby się trochę polotu i finezji w tym smutnym jak piz… mieście… Nie jest tak, Czarnuchu?” także wiecej luzu i mniej napinki Czarnuchy 😆🍻😎

    (6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Pomysł z jednym osobistym to lipa. Taki Hardenik będzie flopował jeszcze częściej i w którymś momencie zdobędzie 100 pkt. Tłumaczą to tym że ludzie nie wytrzymują 2 h na meczu? To może powodem jest znudzenie ciągłym rzucaniem właśnie za 3 pkty bo ileż można na to patrzeć w trakcie jednego meczu? Zainteresowanie budzą emocje, czyli walka, obrona, przemyślana akcja. A nie 5 sekundowe rajdy od kosza do linii za 3 i tak po 40 razy w meczu na jedną drużynę. Nikt tego nie widzi? W piłce nożnej przyjemnie ogląda się gole ale do pewnego momentu, załóżmy jak jest 4:2 to zazwyczaj mecz był mega ciekawy. Ale już zazwyczaj po 5-6 golu mecz zaczyna być mniej interesujący. Dołożymy do tego 5 karnych z wymuszenia (odpowoednik rzutów osobistych) i założę się ze po całym takim sezonie odechciewa się oglądania pełnych 90 minut.

    (4)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Popieram kolegę Kobi. Jestem ze starej szkoły (albo po prostu stary hehe) i za tzw “moich czasów” prawdziwy mecz się toczył za 2, a trójki to była taka wisienka na torcie. A nie festiwal pocisków z 9 metrów. Poza tym wymuszanie fauli. Przecież to od razu widać czy gość naprawdę rzuca, czy ciska jakąś udawaną akrobatyczną cegłę bo się akurat biegnąc nadział na obrońcę. Podobnie jest z ” faulem po rzucie” kiedy piłka swobodnie opuściła już rękę, a rzucający zamyka nadgarstek na fakerze obrońcy, który nie sięgnął i to niby jest faul?? No i wspomniany Harden – jego to publicznie powinni batożyć za robienie sobie jaj i zabijanie ducha tej gry. Eh kurła kiedyś to było, a teraz to jakaś szopka jest 😛

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Co za Gimbus z Ciebie autorze tekstu.
    Jak widzę nagłówek to wiem, że już nie warto czytać.
    Co za poziom…
    Chyba Cię Pan Bóg dla tego dzbana ustawił za duże przyciąganie ziemskie i został na dnie

    (-4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    I zawsze posądzanie o sterydy. Autorze, wystarczy regularnie przez pare miesiecy pochodzic na silownie i efekty beda podobne.

    (0)

Gwiazdy Basketu