Od kibica LA Lakers prosto z serca

24

kos

Jaka jest pierwsza rzecz, która przychodzi Wam do głowy gdy słyszycie Los Angeles Lakers? Dla niektórych będzie to szesnaście tytułów mistrzowskich. Dla innych wspomnienie plejady wielkich zawodników, którzy te trofea zdobywali. Shaq, Kobe, Pau Gasol albo jeszcze wcześniej: Magic, Worthy, Kareem, a już kompletne dinozaury pamiętać będą duet Jerry West i Wilt Chamberlain.

A obecnie? Pierwsze co mnie, wiernemu kibicowi LAL przychodzi na myśl to: słodkie pierdzenie. Mydlenie oczu. Z angielskiego bull%hit.

Zapewne słyszeliście o tym, że Kobe zakończył już sezon i powrót do koszykówki zajmie mu co najmniej 9 miesięcy. Największa gwiazda zespołu, ikona całej ligi w następnym sezonie będzie miał 37 lat. Powiedzmy sobie szczerze, przy całym szacunku dla jego osiągnięć, woli walki i umiejętności, już nigdy nie będzie w stanie grać powyżej 30 minut na poziomie do którego nas przyzwyczaił.

Jego rola powinna ograniczać się do tego, co w zespole ze stolicy robi Paul Pierce, czyli wyprowadzanie kombinacji ciosów w kluczowych, wymagających największego doświadczenia momentach meczu, NIE szarpanina z 15 lat młodszymi od siebie rywalami i trzymanie wyniku najlepiej od pierwszej kwarty. Wszyscy dobrze wiemy, że Kobe nigdy nie był i raczej nigdy nie będzie zawodnikiem typu catch and shoot i choć na boisku koszykarskim zdolny jest do wszystkiego, nie wymagajmy cudów.

Wracając do tematu. Każdy poważny, powtarzam POWAŻNY, szef byłby przygotowany na sytuację, w której z gry wypada najlepszy zawodnik, Kobe pracuje dla Lakers od dziewiętnastu lat, stąd “plan sukcesji” powinien być przygotowany już dawno. Co robi Mitch Kupchak (czyli człowiek, który przyłożył rękę do zatrudnienia Mike’a D’Antoni i Mike’a Browna na stanowisku głównego trenera)?

Wychodzi na konferencje prasową i mówi:

1. jak to świetną rozmowę odbył właśnie z Bryantem który już nie może doczekać się treningów przed nowym sezonem.
2. zagaduje o wyborach w drafcie i jak ważny jest top 5 loterii.
3. że OCZYWIŚCIE będą starać się ściągnąć jakąś gwiazdę w trakcie przerwy letniej by „otoczyć drużynę talentem”.
4. otwarcie przyznaje, że nie będę robić transferów teraz, że ważniejsza jest elastyczność finansowa.
5. zaznacza, że zarówno drużyna jak i trener są skoncentrowani na tym by wygrywać mecze do końca sezonu.

Wiecie co myślę? Jeżeli obedrze się to z całej PR-owej otoczki i typowego dla człowieka na takim stanowisku gadania, znaczy to mniej więcej tyle że:

1. Kobe nadal będzie główną atrakcją w LA w przyszłym sezonie (dopóki znów nie odmówi organizm)
2. TOP 5 draftu ma być zbawieniem organizacji (spójrzcie na tegorocznych rookies którzy mieli być przecież najlepsi od lat)
3. Będziemy rozmawiać z każdym free agentem (tylko kto będzie chciał rozmawiać z wami?)
4 i 5. Tankujemy

A teraz postawmy się w obecnej sytuacji Lakers. Lubię porównywać LAL do aktualnych wydarzeń w Nowym Jorku i Bostonie. Danny Ainge przynajmniej stawia sprawę jasno: zbieramy picki, nie marnujemy kariery Rajonowi Rondo, oddajemy Greena za solidnych zadaniowców, odbudowujemy się przez draft. Postawili na młodego trenera z dużymi sukcesami w koszykówce akademickiej i wszystko zmierza przynajmniej w jakimś określonym kierunku.

Phil Jackson również nie miał oporów by pozbywać się graczy którzy nie pasują mu do koncepcji i postawił na swojego byłego podopiecznego Dereka Fishera. Stworzył wokół niego aurę nietykalności by ten mógł w spokoju wykonywać swoją pracę. Ma tam również odpowiednia narzędzia w postaci doświadczonego Carmelo Anthony’ego i bandy ambitnych młokosów. Niby niewiele, ale ma to ręce i nogi. I wczoraj zupełnie wystarczyło by zmieść podopiecznych Byrona Scotta z parkietu.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Vino
    Odpowiedz

    Jak jeszcze żył Jerry to miało to jeszcze jakieś ręce i nogi. A teraz? Myślę, że po odejściu KB24 trzeba będzie czekać na nowa generacje drużyny jak po Magicu.

    (43)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kobebean24
    Odpowiedz

    Dzięki za ten art, ktoś wyraził w nim odczucia ogromnej rzeszy fanów Lakers.
    I może niektórzy teraz zrozumieją, że to nie tylko Kobe jest winny obecnej sytuacji Lakers. Dostał kontrakt jaki chciał, bo zarząd nie umiał mu się przeciwstawić i nie ma kompletnie pomysłu na drużynę. Sporadycznie słychać tylko mrzonki, że Lakers podpiszą jakiegoś All-Stara – Carmelo, Paula George’a, teraz najgłośniej o duecie Durant-Westbrook. Prawda jest taka, że przed długi czas jeszcze nikt znaczący nie zechce do nich trafić.
    Mimo że jestem fanem Lakers od dzieciństwa, to widać, że ta drużyna umiera. Potrzeba gwałtownych zmian, żeby coś drgnęło w ekipie z El Segundo.

    (33)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lorddd12
    Odpowiedz

    osobiście uważam że Mitch ma jakiś plan, lecz nie wiem jaki ^^ nic człowiek nie zrobi tylko można czekać i wypatrywać zmian 😀 pzdr

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LALfan
    Odpowiedz

    Lakesr są obecnie w sytuacja, w której był każdy zespół NBA, a mianowicie po kilku latach sukcesów następuje kilkuletni dołek (długość dołka zależy od poziomu menegmentu, czyli osób zarządzających organizacją).
    To, że Lakers tankuja mnie osobiście cieszy. Co by im pomogło, gdyby wygrali 5-10 meczy więcej i np6-7 pick poleciał do PHX. Przecież na GWB od razu pojawiłby się artykuł o frajerskich Lakers którzy oddali pick za darmo.
    Przyszły sezon będzie prawdopodobnie ostatnim w karierze Kobego. Po tym zwolni się około 25mln$. W przyszłym offseason koniecznie trzeba ściągnąć jakiegoś młodziaka (Reggie Jackson ?, ) + kogoś bardziej doświadczonego. Wówczas S5 Jackson-Kobe-?-Randle-Okafor (moje marzenie 😉 ) wygląda bardzo fajnie i już po odejściu Kobe zespół miałby solidne fundamenty.

    (1)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe wesley
    Odpowiedz

    Reggie Jackson + Kobe? nigdy w życiu. Oboje lubią dlugo trzymać piłkę i w życiu by się nie dogadali. Do tego jeden z drugim ma temperament. To samo jest teraz z w OKC. Reggie chce być gwiazdą, którą już jest Russ, który też chce być gwiazdą, którą już jest KD. A jeszcze do tego chętnie by się chciał pokazać Waiters wśród tych wszystkich gwiazdeczek.
    Dzisiejsze supergwiazdy sprowadzają tylko kłopoty swoimi kaprysami i jedna taka osoba w drużynie to jest max. Dwie to już jest zgrzyt i problemy na boisku a często też z trenerem.

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Spokojnie, tak to jest w NBA, że nawet tak wielkie organizacje mają swoje dołki… Poczekajcie do 2016, Bryant zakończy kariere, zwiększy się salary cap, a LAL ma tylko Young’a na sezon 16/17 i ew. Randle. Wtedy jestem przekonany, że Lakers ostro powalczą na rynku, i wrócą jako contender. STAY TUNED!

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja bym się wstrzymał z komentarzami i opiniami, iż nie ma planu w teamie Lakers na przyszłość.
    Ostatnie lata to zablokowane salary po nieudanej próbie stworzenia dream teamu z Howardem i Nashem i to bylo oczywiste, ze w koncu tak to sie skonczy, przyjdzie gorszy okres. Jedyny minus dla Kupchaka to faktycznie zatrudnienie trenerów, to jest po prostu tragedia w ostatnich latach, nawet wiedząc, że zbyt wielu dobrych trenerów dostępnych nie ma.

    Trzeba czekać do lata, a pewnie i do 2016 roku, bo wedlug wielu plotek to na ten okres szykuje się Kupchak i wtedy będą próby ściągnięcia franchise playera. A tak jak ktoś napisał – teraz kluczem jest obrona picku, rozwój Randle i nowego młodego to już jakieś podstawy. A pewnie już w tym roku uda się ściągnąć jakiegoś ciekawego gracza i widoki na zbudowanie dobrej drużyny będą zupełnie inne niż w tej chwili się wydaje.

    (2)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mmszsz13
    Odpowiedz

    Tak sobie myśłe, ze moze los postanowił oszczędzić Kobiego i tą kontuzją niepozwolił mu rozmieniać kariery na drobne swoją dotychczasową grą…

    (-1)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CaliforniaKid
    Odpowiedz

    Bardzo dobry art, ale jednak mi się wydaje, że sytuacja przedstawia się mniej więcej tak:

    Kobe dostał kontrakt jaki chciał (przez co uszczuplił oczywiście budżet w LA) z bardzo prostego powodu. Mitch moim zdaniem wie, że na mistrza żadnego już nie ma szans. A Kobe to największy magnes na szmal w NBA. Sprawa jest bardzo prosta, Kobe zarobi i Lakers zarobią na tym kontrakcie. Myślę, że duża przebudowa jest dopiero planowana na sezon, w którym Kobego już zabraknie w szeregach Jeziorowców. Póki co, na składzie będzie się oszczędzało a gdy KB odejdzie bedzie wielkie BOOM. I Mitch pokaże swoją magię.

    Wg. mnie obecna sytuacja w L.A. to wcale nie przypadek. Jest Julius Randle, będzie tegoroczny draft. Jeszcze wspomnicie moje słowa ale w Jezioranach za jakiś czas będzie młoda baardzo mocna paczka. Może będzie historia podobna do Atlanta Hawks.

    (3)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Combo
    Odpowiedz

    Wiadomo, że to są ogromne miasta i drużyny muszą mieć znane nazwiska, ale coraz bardziej widać, że nie potrzeba gwiazd (medialnych) aby wygrywać mecze, przykład: Hawks, Spurs, a nawet Bucks.
    Jak ktoś chce powalczyć o najwyższe musi zdecydować się na granie “inteligentnej” koszykówki, przez słowo inteligentnej oczekujemy masę podań, 110% chemii jak ma się to w obozie Atlanty, mądrego szkoleniowca i fakt, że przez twardą dupę i zdecydowanie GM’ów co robić w NYK i Bostonie może się to udać, natomiast faktycznie w Lakers nie do końca widać co oni chcą budować.
    Chociaż nie jestem fanem LAL, ani Bryant’a to trzeba przyznać, że facet jest legendą… ale jakby to powiedzieć nie obrażając fanów i samego Kobasa, trochę blokuję rozwój drużyny.
    Wyobraźcie sobie, że Kobas przechodzi na emeryturkę zasłużoną, nawet może sobie siedzieć gdzieś w sztabie szkoleniowym czy w zarządzie Lakers, ale mamy przestrzeń na zbudowanie zupełnie nowej drużyny, która sama będzie wzrastać, a nie która musi być budowana w okół prawie 37 letniego zawodnika z kłopotami zdrowotnymi.
    Możecie pisać ale Carmelo, ale Duncan… okej oni nie są młodzi ale koncepcja budowania drużyny jest zupełnie inna i ma jakąś przyszłość.
    Ale jedno jest pewne ogromne miasta jak Boston, Los Angeles czy New York będą miały mocne drużyny, bo mają hajs, wystarczy poczekać do 2-3 lat i te 3 drużyny są w playoff, niemal że pewne 🙂

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Let it hate let it hate im Leszczu13 and i can only complain,
    Let it hate let it hate i cant even win with Kobe on NBA 2k
    I dont care if Kobe scores 81 points in a single game
    Let him get some game winning shots
    And his 17 assists never bothered me anyway !

    (9)
  12. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    to fakt obecni Lakers to wielka porażka.
    Wczorajszy mecz LAL-NYK porównałbym do jakiegokolwiek odcinka M jak miłość.
    Przebudowa jest konieczna. Niestety, ale trzeba przegrywać 🙁
    Szkoda, że kariera KB zakończy się na takim etapie Lakers. Niestety Kobe jest na tyle długo w lidze i Lakers, że ten moment musiał trafić prędzej czy później.

    Osobiście uważam że Lakers powinni się skupić na przyszłości i wykreować nowych all star niż pozyskiwać niepokorne gwiazdy za niebotyczne pieniądze, jeszcze do Los Angeles aby im bardziej odbijało. Tempo musi się zwiększyć bo teraz mimo iż skład jest młody to biega w betonowych butach.

    Kupchak stawia wszystko na Duranta! tak mi się grubo wydaje. Chce stworzyć podstawy na najbliższy sezon i po kontrakcie KB ściągnie Duranta. Kasa się zgadza, czas także!

    (4)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Problem jest w tym, że Lakers nie poukładaja sie przez najblizsze pare lat.

    Durant Melo itp bedą chcieli dołącyc do zespołu który juz walczy o mistrzostwo. Nie będa chcieli isc do LAL gdzie nie wiadomo jaka role bedzie pełnił na emeryturze Kobe.

    Pojsc do LAL to za duze ryzyko dla kogos pokroju All Stara.

    (-2)
  14. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
    PATRON
    Odpowiedz

    No proszę, prędzej Bryant zdobędzie kolejne mistrzostwo, niż Young swoje pierwsze. 😉 Nie potrafię sobie wyobrazić mistrzowskiej ekipy, która chciałaby go mieć w swoim składzie.

    (-2)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KAPI___PL
    Odpowiedz

    Przebudowa całego klubu i tyle. To powinno przywrócić zespół, ale właściciele LAL nawet się koszykówką nie interesują, Mitch sprawdza codziennie zielone na koncie, a trener to jakaś porażka, a nie profesjonalista, więc się takiej sytuacji nie dziwię. Teraz trzeba już tylko tankować żeby dostać pick, a po tym sezonie sprowadzić jakiś 2 all-starów (lub więcej), najlepiej takich, którzy umieją bronić. Oczywiście też mam nadzieję, że jakimś sposobem Kobe zgodzi się przyjąć niższą umowę, bo jak na razie to przeleży cały tegoroczny sezon siedząc w swojej willi i popijając herbatkę. Do tego jeszcze liczę, że taki Clarkson czy Ellington będą grać najwięcej, bo zasługują na to i za rok jeżeli coś się zmieni to mogli by być bardzo pomocnymi rezerwowymi.

    (0)

Gwiazdy Basketu