fbpx

Phoenix Suns rozstrzelali szarżującego dzika Antetokounmpo, ekipa Jamesa Hardena aresztowana!

56

WTMW.

Dzień dobry.

milwaukee bucks 108 phoenix suns 118 [0-2]

Ponownie, wygrał zespół lepiej zorganizowany albo może po prostu lepszy.

Przede wszystkim to Suns dyktują warunki na parkiecie. Motoryka środkowego DeAndre Aytona zapewnia im przewagę, są sprawni i mobilni nie na czterech, ale na pięciu pozycjach. Bucks grają w nie swoją grę. Zmuszeni są zdejmować z parkietu nie wyrabiających w obronie Brooka Lopez i Bobby’ego Portisa. Dziś w nocy wymienieni panowie obsadzili 33 z dostępnych 48 minut. Inaczej, Giannis Antetokounmpo przez kwadrans występował jako nominalny środkowy, co Suns również potrafili przekuć na swoją korzyść grając zespołowo i konsekwentnie.

Ano właśnie, ball movement: na zakończenie drugiej kwarty, Suns w jednej akcji wymienili między sobą DZIESIĘĆ podań. Sekwencja zakończyła się wsadem Aytona z faulem.

Dlaczego mówię, że Bucks grają w nie swoją grę? Otóż przez całą rundę zasadniczą występowali z Lopezem lub Portisem na piątce. Lineupy z Giannisem jako środkowym to łącznie 41 minut przez cały sezon! Innymi słowy, Milwaukee nie ma zupełnie doświadczenia w układzie small ball.

Idąc dalej, Devin Booker (31/5/6 w tym 7/12 zza łuku zero rzutów wolnych) przebił ofensywnie Khrisa Middletona (11/6/8 w tym 5/16 z gry) bo talent strzelecki ma rozleglejszy, no i przyznajmy że otrzymuje gwizdki, których jego rywal nie dostał w tym meczu. Mówię, o szukaniu faulu po pump fake’ach i kierowaniu ciała w kierunku obrońcy.

Greek Freak it is!

Bucks w strefie podkoszowej zrobili co do nich należało, pole trzech sekund zmiażdżyli różnicą 54:28, w tym 17:7 w punktach z kontrataku. W tym miejscu należy pochwalić Giannisa (42/12/4) który fizycznie nie miał godnego siebie rywala. Ayton kilka razy pewnie by się postawił, ale ideą było pozostanie na placu i powstrzymanie od zbędnego kontaktu. DA nie ma zmiennika w obliczu kontuzji Dario Sarica, a teraz jeszcze urazu nabawił się Torrey Craig.

Podczas gdy Milwaukee biło w środek, gospodarze egzekwowali swoje. Zasłonami doprowadzali do zagęszczenia obrony wokół piłki, pchali ją na wolną przestrzeń, stamtąd próbowali mijać zdążającego w ich stronę rywala, ponownie zmuszali do pomocy i odgrywali na czyste pozycje do rzutu. W ten sposób Suns zaliczyli 20/40 skuteczności dystansowej przykrywając niniejszym wszelkie niedostatki natury fizycznej i brak głębi na centrze. Tego rodzaju efektywność jest raczej nie do utrzymania więc jestem ciekaw co się stanie gdy rywalizacja przeniesie się na wschód.

Inside presence

Ekipa reprezentująca stan Wisconsin nie jest w połowie tak entuzjastyczna i zgrana, ale warunki mają kozackie, czy raczej koźle. Dysproporcja rzutów wolnych tym razem po stronie grających pod obręcz Milwaukee 23-14. Niestety playbook zespołu jest ograniczony i to się nie zmieni. Opierają się na boskiej fizyczności Antetokounmpo i generowanych dzięki temu przewagach. Niestety Greek Freak nie dysponuje warsztatem technicznym na miarę mistrzowskiego tytułu. Widzieliście ostatnie sekundy trzeciej kwarty: wbić się siłowo w pole trzech sekund – oto jego instynkt.

Jak mówię, nie sposób gościa krytykować. Na tym etapie rywalizacji wszyscy wszystko wiedzą, kto co potrafi i do czego jest zdolny niespodzianki nie stanowi. Chodzi przede wszystkim o PEWNOŚĆ SIEBIE i wolę walki. Tymi dwoma Giannis mógłby obdarować połowę swojego składu. Niestety Khris i Jrue wyglądają na przyblokowanych mentalnie. Holiday na lewą rękę pudłował każdą penetrację!

A MIMO TO wynik przez całą druga połowę oscylował jedynie w granicach 2-3 posiadań przewagi Phoenix. Goście mieli widoki by doprowadzić do wyrównania, zamykali korytarze pod kosz, odcinali półdystans, wyrzucili Suns na łuk, ale ci i tak odpowiadali za każdym razem.

What’s up Mike?

Mike Budenholzer to jest szkoleniowiec dobry na rundę zasadniczą. Jego przemowy sprawiają, że chce się spać. Powtarzam, na tym etapie chodzi o pracę zbiorową, o synergię, o wolę zwycięstwa. Niestety kolejny raz Mike bez wyraźnej refleksji patrzył jak jego drużynę opuszcza duch walki w ostatnich minutach. W tym względzie kluczowa była akcja, w której Ayton zebrał w ataku, a CP3 (23/4/8) ponowił zza łuku. Bucks skapitulowali przy przeszło czterech minutach do końca…

Giannis jako jeden z niewielu wydaje się rozumieć stawkę zawodów, próbował rozpalić pod chłopakami ogień, ale nie udało się:

Holiday i Middleton – albo się przełamią psychicznie albo ta seria skończy się poniżej sześciu meczów. Obaj panowie osiągnęli do spółki 12/37 z gry! To jest 32% skuteczności od dwóch gości zarabiających 59 milionów dolarów rocznie.

Dla kontrastu co dziś zagrał Mikal Bridges: 27 punktów 7 zbiorek 8/15 z gry. Trójki, rzuty po koźle, ścięcia wzdłuż linii końcowej, minięcia spóźnionego obrońcy, ciąg na obręcz – perfekcyjny role player, nie sposób nie sympatyzować z chłopakiem, którego rozpiętość ramion wynosi 215 cm przy wzroście 201 centymetrów.

Other news

Jak pisałem, James Harden i jego kolega raper z przydupasami są we Francji z okazji Fashion Week. Na jednej z paryskich ulic cała grupa została poddana rutynowej kontroli narkotykowej. Trzech kolegów Brodatego zabrano na komendę po tym jak odkryto przy nich marihuanę. Harden niczym Jan Nowicki w Sztosie zdołał jedynie wydać z siebie: “I don’t understand”.

-> Orlando Magic są bliscy zatrudnienia Jamahla Mosleya jako głównego szkoleniowca. Mosley ostatnie lata spędził w roli koordynatora defensywnego pod Rickem Carlislem w Dallas.

-> Team USA nie ustaje w przygotowaniach do turnieju olimpijskiego. Jak się domyślam, sporo gadają na temat połączenia swych talentów w najbliższej przyszłości…

Dobrego dnia wszystkim. b

Ostatnie Wpisy

56 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Proszę was zrobmy cos z panem Michalowiczem. Pisalem o tym ostatnio i wpis miał ponad 100 plusow. On non stop przerywa Michalowi i caly czas go poprawia mimo, ze Lopacinski dobrze mowi. Gosc jest tak przemadrzaly, ze rzygac się chce. Gada bzdury, ze szok. Brawa dla Slonc. Giannis dwoi się i troi, ale brak mu wsparcia.

    (115)
    • Array ( )

      Tutaj by przydała się petycja do włodarzy stacji, ktoś miał z tym styczność i wie jak to wygląda?

      (15)
    • Array ( [0] => subscriber )

      @yak
      nie kazdego stac na NBA LP, a mam canal+ w ofercie i obejrzalbym sobie z fajnym polskim komentarzem.

      (10)
    • Array ( )

      Proszę Cię Łopaciński nie ma ŻADNEGO pojęcia o koszykówce i dlatego Michałowicz przerywa jego bzdury….
      Mi najbardzie podobał się Hubert Radtke…. nie gadał ciągle głupich statystyk…

      (8)
    • Array ( )
      MichalowiczOUT 9 lipca, 2021 at 14:52

      Widzę, że niektóre rzeczy są niezmienne… Jak byłem na studiach to często zarywalem nocki, zwłaszcza na fazę play-off. Nie zlicze ile razy rezygnowałem z transmisji na canal+ na rzecz nielegalnych, przycinajacych się stramow, gdzie zamiast piłki było widać pomarańczowy piksel, byleby tylko nie słychać bredni i bełkotu pana Michałowicza… Najgorzej jak go sparują z drugim komentatorem, nie pamiętam imienia ani nazwiska, ale gość często się wydziera i krzyczy na zawodników rzeczy w stylu “KOLEGO, KOLEGO!!”…. Dramat 😀

      (15)
    • Array ( )

      Pan Michałowicz jest jaki jest, petycje były składane kiedyś o ile dobrze słyszałem, ale raczej nie ma mowy o odsunięciu go z komentowania.

      Inna sprawa jest taka, że co do kilku gwizdków miał racje w Q3 i Q4 na rzecz Suns, gdzie faule były gwizdane przy lekkim kontakcie. Faul w ataku Craiga na koniec kwarty też nie był faulem, bo na powtórce ewidentnie było widać, że nie zajął pozycji a po drugie nadal był w ruchu.

      Uważam, że będzie 2-2 po 4 meczach, bo po pierwsze będzie inne gwizdanie w Wisconsin, po drugie Midleton jakoś lepiej gra u siebie, a po trzecie i chyba najważniejsze – jeżeli z rotacji wypadł na dłużej już Saric i Torrey Craig to ani Ayton ani Jae Crowder nie uciągną 45min w każdym meczu siłóweczki z Giannisem.

      (3)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 9 lipca, 2021 at 15:02

      A kto normalny ogląda NBA na Canal+? Po co się męczyć jak można obejrzeć mecz z profesjonalnym komentarzem z USA.

      (-6)
    • Array ( )

      Michałowicz to legenda NBA w Polsce, gość ma taką wiedzę, że jak mu powiesz, że oglądasz mecze czeskiej albo węgierskiej i on zaczyna sypać zawodnikami, trenerami itp. Akurat oglądałem dziś mecz i dobrze gadał, a Łopaciński to tragedia właśnie, uczepi się jakiejś liczby w statystykach i potem przeżywa pół meczu, że jest dniś ktoś powyżej albo poniżej średniej.

      (-5)
    • Array ( )

      Podobno Michałowicz ma straszne poparcie u włodarzy i innych ludzi w stacji. I mimo że zdają sobie sprawę z tego jak jest odbierany to jest “nie do ruszenia”. Znajomy mówił mi, że sam się kiedyś podpisywał pod taką petycją (chyba na FB) i mimo wielu podpisów nic to nie dało – najprawdopodobniej przez powody, które wymieniłem na początku.

      (-1)
    • Array ( )

      Łopacinski jest cieńki jak mocz pająka, nie wiem, jak można napisać, że Michałowicz jest słaby i nie zna się na koszykówce. On tam jest najlepszy i dużo wody upłynie, zanim znajdzie się godny następca.

      (2)
    • Array ( )

      Michalowicz to przykład chłopa, który zatrzymał się w epoce VHS i telegazety. Fajnie, ze kiedyś spotkał Latrego Birda i zbijał piątki z Barkleyem, ale na dzisiaj to za mało. Po pierwsze jako profesjonalista powinien mieć konta na FB, Instagramie, Twitterze itp. Wiem, ze często są tam bzdury, ale są tez najświeższe i najważniejsze newsy. Gdyby korzystał z ww to wiedziałby np. że Harden wykonuje gest „Chef is cooking”, a nie jak twierdził „zapisuje się w annałach koszykówki” i robił z siebie idiotę.
      Druga sprawa to bezczelne pouczanie współprowadzących i poprawianie ich na każdym kroku (często błędnie).
      Trzecia sprawa to te wszystkie kretyńskie stwierdzenia akcja hokejowa, dyszel, podanie talerzowe itp.
      Czwarta to udowadnianie swojej wiedzy z anatomii, (liznęł trochę na AWF i na siłe będzie robił wykład z budowy kręgosłupa).
      Dziwi mnie tylko, ze ten współprowadzący mu nie odgada, bo ja bym nie wytrzymał.
      Podsumowując, tak jak wszyscy powyżej, nie mam siły słuchać jego komentarzy na C+.
      Panie Michałowicz trochę skromności by sie przydało, młodych tez czasem warto posłuchać.
      Gdy jest sie profesjonalnym komentatorem to brak wiedzy z szeroko pojętego internetu jest powodem do wstydu a nie chwały.

      (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja osobiście odnosiłem wrażenie, ze to Suns przystosowywali się do gry Bucks i wykorzystywali dane im okazje

    (3)
    • Array ( )

      Schlebiasz mi, dziękuję, ale czymże jest moich kilka zdań przy opublikowanej powyżej analizie Bartka? 🙂

      (1)
    • Array ( )

      Musek, oj Musek, ty nawet nie kumasz jak ktoś się z ciebie nabija. Za to zawsze musisz włodarzom w tyłek wleźć po same uszy, 😂

      (7)
    • Array ( )

      Galu Anonimie
      Zaczepia, zaczepiasz i nawet nie kumasz, gdy ironizuję.
      Doceniam włożoną w ten portal pracę i pozostaję obiektywny.
      Każdy ma prawo do swojego zdania.
      Pzdr

      (2)
    • Array ( )

      Musio, weź tam wrzuć jakąś swoją złota mądrość w stylu “wygrała drużyna, która zdobyła więcej punktów, tak jak napisał Bartek 3 dni temu” albo inne “basketball is my favorite sport” 😁

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo ciężko ogląda się grę Bucks w ataku. Nie widać tam nic innego jak penetracja 1v1 i ewentualne odrzucenie przy podwojeniu. ZUPEŁNIE NIC.
    Suns w tym meczu trafiali kiedy było trzeba. Kiedy milwaukee było na fali wznoszącej to zawsze jakaś trójka wpadła.
    Jestem ciekawy jak to będzie wyglądało kiedy kolorystyka na hali zmieni się z pomarańczowej na zieloną. Życzylbym wszystkim kibicom zaciętej rywalizacji, pełnej jak to zwykł mawiać W. Michalowicz „uu aa” 😉

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    O, mój borze, w Arizonie też nie noszą masek! Co za brak odpowiedzialności społecznej i solidarności! Wszyscy umro.

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Durant zmęczony po sezonie i play off gdzie dał z siebie 110%, wrócił po jednej z najcięższych kontuzji a w tej chwili trenuje z reprezentacją USA, która wystąpi na Igrzyskach Olimpijskich. Jego kumpel Harden w tym samym czasie bawi się we Francji paląc sobie trawkę (na szczęście nie na ulicy). Tak tylko piszę. Wielka krytyka spada na Duranta, jest poza boiskiem jaki jest, ale wolę walki ma prawdziwego zwycięzcy. Najlepszym przykładem do porównania jest jego kumpel z drużyny. Kto wypada lepiej? Oceńcie sami.

    (54)
    • Array ( )

      Harden zdecydowanie lepiej nie ma co, Durant by tylko trenował i trenował żałosny typ

      (11)
    • Array ( )

      Ale rok wcześniej Durant odpoczywał i rehabilitował się a Harden dawał z siebie wszystko, ja się nie dziwię, że niektórzy, którzy ostatnie kilka lat dawali z siebie 100% i mają wiek post-prime chcą odpocząć. Patrz na szerszy kontekst a nie tylko aktualny sezon.

      (15)
    • Array ( )

      A nieobecność Hardena nie wynika po prostu z tego, że jest kontuzjowany i chcę ją w pełni wyleczyć?

      (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakby dobrze policzyć to Suns wymienili 13 podan na koniec 2 kwarty w tej akcji. Dodatkowo CP3 robi 6 strat (w box score ma tylko 4) a drużyna wygrywa mecz, tyle strat to on zrobił w całym WCF w sumie. Dodajmy 4 czy też 6 posiadań w meczu i wynik jest bliski deklasacji. Szacun Phx.

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Też macie taki stres/strach, że zaraz ktoś z 3ki DA/DB/CP zaraz się połamie i po mistrzostwie?
    😀 Nigdy czegoś takiego nie miałem jak oglądałem finały, a teraz jestem tak posikany, że co rano sprawdzam nie kto wygrał, tylko czy wszyscy są cali xD 2 mecze i 2ch kontuzjowanych, najpierw saric a teraz Craig… Niech kończą to w #SunsIn4 bo zawodników im zabraknie

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    “no i przyznajmy że otrzymuje gwizdki, których jego rywal nie dostał w tym meczu. Mówię, o szukaniu faulu po pump fake’ach i kierowaniu ciała w kierunku obrońcy.” – fajnie, tylko jak sam autor wcześniej zauważył, w tym meczu Booker nie miał nawet jednego rzutu wolnego, także tak 🙂

    (26)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Jedyną szansą dla Bucks jest zmiana stylu gry.
    Jedyną szansą, żeby tak się stało jest gra bez Giannisa.
    Jedyną szansą, żeby Giannis nie grał jest kontuzja bo inaczej Bud go nie zdejmie a w inny sposób jego gry nie zmieni.

    Nie odmawiam Giannisowi zaangażowania czy woli walki, ale całościowo to chłopak nie ogarnia tej kuwety.
    No i co zrobisz? No, nic nie zrobisz!

    (-4)
    • Array ( )

      Mecze bez Antekutombo i piłeczka chodziła szybko i pięknie. Atlanta nie miał nic do gadania.
      Teraz znów wrócił Antonii i męczy te swoje wjazdy a reszta stoi i patrzy.
      Team, team, team! I like the word: team!

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    A może jest tak, że zawodnicy Bucks mają dość takiego grania – piłka do, przez, dla Giannisa. Może tam też jest tak, jak kiedyś w OKC z Westbrookiem? Ciężko jest grać z kimś takim.

    (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Brook Lopez jest żałosny. Rusza się jak niezbuforowany film na słabym necie. W tej rywalizacji jest niegrywalny. To się cofa po zasłonie to stoi w rogu kiedy Giannis siłuje, a jak nie trafi to zanim z tego rogu wróci do obrony to piłka idzie do Bridgesa na skrzydło i ten wali 3 niekryty. Za każdym razem gdy jest na boisku Suns zyskują przewagę. Jedyną szansą jest gra duetem Giannis PJ, a Brook wchodzi z ławki i gra w post, a nie gdzieś na wieży oblężniczej na 7 metrze. Suns grają to co było to przewidzenia, dużo P&R Paul Ayton. Ewentualnie odrzut na skrzydło, wyjścia po zosłonach Bookera. Mordują ich półdyszka, jak zawężą to trójką. Jak tak dalej pójdzie to w najlepszym wypadku skończy się dżentelmeńskim sweepem 4-1. Lets go Suns!!!

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ponownie przyspamuję… 😉
    Panowie, pytanie i prośba… od jakiś 2 lat, kilka miesięcy w roku spędzam w 3city i w końcu zebrałem się do grania, chcę rozruszać trochę sztywne stawy 😉
    Polecicie jakieś spoko miejscówki w Trójmieście (coś w stylu warszawskiej Agrykoli), gdzie można pograć, pogadać, spić piwko? Z góry dzięki 🙂

    (-1)
    • Array ( )
      Magiczny Łukasz 9 lipca, 2021 at 16:17

      @KB824

      Studiowałem w sopocie 3 lata, polecam wszelkie grupki Basket Sopot/gdynia/gdańsk, Koszykówka Sopot/Gdynia/Gdańsk itp. baaardzo dużo ludzi dzięki temu poznałem i były częste gierki.

      A z mojej strony pytanie do Ciebie, mam taki sam problem tylko że w Warszawie. Coś polecasz? Jakieś grupy na fb?

      (0)
    • Array ( )

      @Magiczny Łukasz
      Dzięki za podpowiedź 🙂

      Co do Warszawy, nie korzystałem z grup na fb czy innych portalach, zawsze miałem to szczęście że “samo” się znajdywała jakaś ekipa/miejscówka 😛

      Na pewno polecę Agrykolę, tam praktycznie zawsze jest z kim pograć, Wilanowska też była spoko,na Bemowie kiedyś było kilka miejscówek, pod pałacem kultury były boiska, niestety nie wiem jak w tym roku.

      (-1)
    • Array ( )

      Ergo arena i kolobrzeska. Ale tak jak wspomnieli: grupa „Kosz Ergo Arena” na FB jest najbardziej aktywna wiec zapraszam 🙂

      (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiecie dlaczego CP3 mi imponuje? Nie wykonuje zadnych niepotrzebnych ruchow, jak cos robi to zeby było a nie wygladalo. A jak orzy okazji wyglada to jeszcze lepiej. Jest mega efektywny. Ale to jak dzieki niemu graja lepiej inni to jest poezja. Trafil idealnie, bo Ayton numerem jeden draftu jest nie bez powody. Albo to moze Ayton trafił idealnie, ze ma u boku CP3.

    (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Być może się powtarzam ale żeby nie kontuzje oponentów to ani bucks ani suns nie było by w finałach. Najpewniej swobodnie trofeum zdobyło by zdrowe Brooklyn. Wszyscy podniecają się CP3 a jeszcze dwa sezony temu był on drugą opcją w Houston po Hardenie. Zdrowy Harden, genialny Durant i wirtuoz Kyrie zmietli by zarówno Jednych jak i drugich.

    (-10)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam sie ,.Michałowicz jest okropny, traktuję kolegę komentatora jak słabego uczniaka.Dzis oglądałem mecz z Żoną i dwie sprawy poruszyła..ale Suns graja super,pilka chodzi, fajnie się ogląda mowi mi , a potem ten komentator czyli Michałowicz jest okropny, okropny…..okropny. Kurka jak by Jrue trafil te swoje wejścia na lewą reke , a było ich z 8 to mecz był by inny

    (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartolomeo! Weź w końcu napisz o tym o czym wszystkie poważne portale klepią od 3 dni – Kuzma szykuje się do transferu! A ty o tym nic nie wiesz? Nic nie wspominasz? Będziesz miał kolejna cegiełka to tego swojego superblogu😂😁

    (-2)
    • Array ( [0] => administrator )

      Klepią takie głupoty, że nabieram obrzydzenia. Mam przynajmniej nadzieję że gadka pod tytułem gwba robi dla wyświetleń się zakończy.

      (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu