fbpx

Portland Trailblazers: nowa siła w NBA

26

Ciasno się zrobiło w wagonie, na którego na panelu bocznym widnieje napis Portland Trailblazers. Nowych fanów przybywa z każdym dniem, a branża koszykarska zachodzi w głowę co może być przyczyną świetnej formy klubu z Oregonu. Złośliwi nadal kwestionują klasę zespołu dowodzonego przez 27-letniego Damiana Lillarda, a za główny czynnik ich sukcesów (46-28) wskazują… osłabienie konkurencji w zachodniej części NBA. Na liście kontuzjowanych znajdują się aktualnie:

  • Warriors -> Curry, Durant, Thompson
  • Pelicans -> Cousins
  • Spurs -> Leonard
  • Wolves -> Butler

Nie bądźmy śmieszni. No dobrze, San Antonio z Kawhi zapewne byliby wyżej niż wskazuje obecne (43-32) ale gdy Jimmy doznawał kontuzji bilans Minnesoty i Portland był identyczny (36-26) tak samo w przypadku Cousinsa (25-21). Tylko ślepy nie zauważy jak wielki progres zaliczyli Blazers po dość miernym starcie sezonu. Co na to wpłynęło? Może po kolei…

Defense

Być może Was zdziwię, ale początku lutego Blazers notują drugi najlepszy rating defensywny w całej lidze, nieznacznie ustępując Utah Jazz. Dla wielu może być to zaskoczenie, ponieważ próżno wymieniać rasowych stoperów w tej ekipie. Sedno sprawy stanowi współpraca, rotacja, synchronizacja, dzięki którym nadrabiają swe niedostatki fizyczne na niektórych pozycjach. Tak zwane “deflections” czyli po naszemu wkładanie rąk w podania i przecianiue toru lotu piłki, pozwalają skutecznie opóźniać i wybijać z rytmu przeciwnika. Cała drużyna poddała się myśli trenera Stottsa, która zakłada bardzo agresywną i aktywną obronę. Blazers wkładają masę energii na bronionej połowie boiska. Widać, że nikt nie odpuszcza i dzięki temu stanowią kolektyw.

Dodam, że świetnie kryją pozycje point-guard. W ostatnich 10 spotkaniach tracą z tej pozycji:

  • 16.8 punktów (II miejsce w lidze za Indianą)
  • 5.0 zbiórek (II miejsce w lidze za Golden State)
  • 6.2 asyst (I miejsce w lidze)

Podobnie jest z pozycją centra. Tutaj tracą 16.1 punktów, co daje II miejsce w lidze za bunkrującym się w polu trzech sekund, grającym ślamazarną koszykówkę Sacramento. W całym sezonie ze środka mniej punktów gubią wyłącznie Jazz (hello Rudy Gobert & Derrick Favors) oraz Memphis (Marc Gasol & JaMychal Green).

Bench

Wydawałoby się, że Portland to wyłącznie Damian Lillard i wtórujący mu strzelecko CJ McColllum od czasu do czasu wspomagani przez gabaryt Jusufa Nurkić. Ale patrząc na ostatnie 15 meczów nawet największy hejter zauważy, że za ich plecami realizują się gracze wchodzący z ławki. W gazie są zwłaszcza Ed Davis, Shabazz Napier, Evan Turner i Zach Collins, a niedawna seria zwycięstw (12-0) to w dużej mierze ich zasługa.

Davis jest fantastyczny w walce na tablicach, zbiera przeciętnie 9.8 piłek na mecz. Evan Turner wspiera rozegranie, reguluje tempo i zapewnia potrzebny spokój drużynie. Co ważne praktycznie nie popełnia strat (<1 straty w meczu). Rookie Collins rozciąga obronę rzutami za 3 punkty z pozycji środkowego i choć brakuje mu jeszcze fizyczności, ma znakomite instynkty w defensywie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to materiał na kolejnego Marca Gasola. Takie ma mocne IQ. Do tego Shabazz Napier, który wreszcie zaczyna wyglądać na gracza, którego przed laty LeBron kazał wybrać włodarzom Miami Heat w drafcie. Regularnie dostarcza punktów w kluczowych momentach spotkań, kiedy obrona jest skupiona na liderach PTB.

Little details

To oczywiście nie wszystko. Zero ponowień akcji! Od początku lutego Blazers zaliczają najlepszy wskaźnik w lidze, jeżeli chodzi o defensywne zbiórki. Są także w czołówce pod względem liczby popełnianych strat. Te dwa czynniki pozwalają do maksimum ograniczać ilość łatwych punktów zdobywanych przez rywali, czy to po dobitce czy w kontrze.

Podsumowując, uważam, że sukces drużyny Blazers to nie tylko szczęście, ale przede wszystkim świetna gra całej drużyny. Obecnie mają wszelkie atuty, żeby zajść daleko w playoffs i nastraszyć w potencjalnej serii Rockets czy Warriors. Niepodważalny lider, czyli Damian Lillard gra na poziomie MVP, a cała reszta idzie w jego ślady i poświęca wszystko pod wspólny cel, jakim jest gra o mistrzostwo NBA.

[Jakub K]

Autor jest czytelnikiem portalu, gra w klubie, to jego pierwszy tekst opublikowany na GWBA i tylko trochę pomogłem mu ze statystykami. 

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    pytanie do czytelników :

    Wyżej stawiacie PTB czy OKC?

    Czy któraś z tych drużyn ma realne szanse na mistrzostwo?

    (26)
    • Array ( )

      Wyżej stawiam OKC.
      Mają większy potencjał i tak, mają szanse na mistrzostwo. Warunek jest jeden – Melo i George muszą wejść na najwyższe obroty w Play offs. Westbrook i Adams to pewniaki, będą grali swoje p&r i nawuchtują masę punktów. Jeśli Melo i George będą walili razem 0/12 za trzy to OKC nie ma o czym marzyć.
      Trail Blazers grają bardzo dobrze, sęk w tym że właśnie osiągnęli szczyt swoich możliwości. Lillard, McColum to elita NBA, kilku dobrych zadaniowcow, ale nie starczy to nawet na finał konferencji.

      (20)
    • Array ( )

      OKC jest drużyną która wygra z każdym i przegra z każdym. A Blazers trzymają poziom z którego nie spadają ani nie progresują. Według mnie na zachodzie walka bd głównie pomiędzy OKC, Rockets i Warriors. Ciekawe kto trafi na Jazz, bo będą na pewno bardzo niewygodni.

      (5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Pewnie dostane 200 minusów, ale nie wierzę, żeby było w stanie wygrać taką minnesotą 4 mecze w PO, nie mówiąc o GWS czy HR. Taki team na 2. rundę max MAX

    (3)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Wpisując adres w wyszukiwarkę i wchodząc w inną kartę pomyślałem sobie “życie jest smutne kiedy na gwba dziennie pojawia się tylko jeden artykuł”. Wracam, i nie zawiedliście 😀 Dzięki dzięki!

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Stawiam na PTB. Mają szanse na mistrzostwo ale musieliby ominąć jakoś Golden State.

    Są chyba najgorszym match upem dla Rockets w potencjalnym finale konferencji a dalej to już zależy na kogo trafią.

    Z Raptors nie ma szans, zbyt dobrzy są w tym sezonie ale gdyby jakimś cudem trafili na LeBrona (w co nie wierzę według mnie Cleveland odpadnie z Raptors w finale konferencji) to mogliby skopać dupsko Jamesowi i to tak solidnie, stawiam 4-2/4-1 dla PTB w tym starciu.

    (-6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC jak wszystko zatrybi w odpowiednim momencie, mają większą siłę ognia … Ale i tak najważniejsze, że w końcu jest ciekawy sezon nie tylko pod dyktando dwóch trzech drużyn ?

    (21)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Wbrew pozorom, nie? 😉 Na początku każdy spodziewał się super nudnego sezonu typu “dajcie już GSW tego miśka”.

      (23)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie doceniasz Aminu???????to jest klasowy obrońca z rzutem za trzy!!!!…Ed Davis też bronić umie,.tak że bez przesady, ale i tak sami wiecie że obrona zespołowa to podstawa , Lillard to zimny typ bez psychiki facet na poziomie Stepha czy Irvinga ale aby nie przegrywać z Rakietami czy z GSW w play off potrzeba chyba jeszcze jednego super grajka, tylko kogo jak myślicie?może (z uśmiecham na gębie) Leonarda???a poważnie to moim typem był by P.George. Oba transfery prawie nie realne niestety.

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie, panie Admin, że dopuszczasz takie artykuły pisane przez czytelników, szczególnie jeśli tak jak ten i poprzedni stoją na wysokim poziomie. Wiadomo, BLC to nie jest, ale naprawdę przyjemnie jest poczytać wywody innych pasjonatów z lekkim piórem.

    (26)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Szkoda, że PTB nie powalczyli o Tyreke Evansa z Memphis. On i tak teraz wgl nie gra bo Grizz ostro tankują i tylko marnuje sezon, który jest jednym z jego najlepszych. Akurat mógłby grać na SF, czego PTB zawsze brakowało. Wtedy by byli dla mnie TOP3. A tak to, zależy na kogo trafią, mogą zajść półfinału konfy ale również mogą odpaść w I rundzie.

    (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Terry Stotts wykonuje znakomitą robotę. Jeszcze 3 sezony temu Blazers grali tylko pierwszą piątką, z której odeszło 4 graczy. Ale powolutku udało się stworzyć coś nowego, równie ciekawego. Problem jest po sezonie, bo Nurkiciowi kończy się kontrakt, tak samo jak Davis’owi i Napier’owi, a takie tuzy basketu jak Leonard i Harkless mają jeszcze dwa lata kontraktu. Evan Turner rok temu był uważany za jednego z najbardziej przepłaconych, obecnie rozumiem, że już nie?

    (2)
    • Array ( )

      Chyba z mocna wada wzroku haha, jedyne co ich laczy to kolor skory. Wybacz ale nie przypomina DRose’a pod zadnym wzgledem, gosc wchodzi pod kosz z wielka agresja i gdy gral swoj basket zycia to wsadzal pilke z gory az milo, Lillard gra bardziej p&r, rzuca za 3, potrafi na poldystansie zagrozic rzutem, a jak trzeba wjechac pod kosz to prawie zawsze konczy to layupem badz innym “rzutem z kolanka” – pozdro WM hehehe. Takze porownanie nie trafione ani troche!

      (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze się czyta. Dzięki za takie artykuły,zawsze się przydaje świeże spojrzenie na pokładzie! Powodzenia JK

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu