Przyszłość New York Knicks leży w rękach tego człowieka

20

Carmelo Anthony może w przyszłe lato odstąpić od umowy z Knicks gwarantującej mu zarobek 24 milionów dolarów oraz poszukać szczęścia w dowolnym, innym klubie NBA. Obok LeBrona czy D-Wade’a, którzy są w podobnej sytuacji oraz Paula George’a będzie z pewnością najlepszym kąskiem dla wszystkich menedżerów ligi, zawodnikiem, który jest w stanie odmienić sportowy krajobraz NBA.

I choć sam zawodnik zapowiada, że “nigdzie się nie wybiera” my wiemy swoje, nie takie niespodzianki oglądało się na przestrzeni lat. Jedno jest pewne, Anthony nie zamierza dopuścić, by głodne sensacji media nowojorskie “zniszczyły” koncentrację w zespole ciągłymi pytaniami o przyszłość gwiazdy klubu.

Pieniądze

Jeśli Melo  zdecyduje rozegrać kontrakt do końca i zostać free-agentem dopiero w 2015 roku, zgodnie z przepisami będzie mógł podpisać nową umowę z Knicks o wartości maksymalnej 140 milionów dolarów za pięć sezonów. Jeśli zdecydowałby się zagrać gdzie indziej, maksymalnie otrzymałby czteroletni kontakt opiewający na kwotę 104 baniek USD. Co więcej, na przeprowadzce ucierpiałyby lokalne kontrakty sponsorskie, a i pochodząca z NY żona LaLa nie byłaby szczęśliwa.

Sytuacja kadrowa Knicks

Chyba tylko wyjątkowy optymista wierzy, że Knicks są w stanie realnie zawalczyć o mistrzowski tytuł z obecnym składem. Nowy nabytek Brooklyn Nets: Jason Terry natrząsał się nawet ostatnio, że “jedyne mistrzostwo, jakie są w stanie zdobyć to te na Rucker Park”. Stąd należałoby się przyjrzeć przyszłości tej bogatej organizacji.

Po dwóch sezonach jasnym dla wszystkich stało się, że Melo i Amar’e Stoudemire nie są graczami, których talenty uzupełniałyby się wzajemnie. Trudno im grać obok siebie, a jedyny problem to taki, że ogromny kontrakt Stoudemire’a skutecznie odstręcza potencjalnych jego nabywców. Spójrzmy jednak do przodu: w 2015 roku kończą się umowy nie tylko Amar’e ale równie potężny kontrakt Tysona Chandlera oraz Andrea Bargnani. W zasadzie do tego czasu jedynie J.R.Smith, Raymond Felton i być może Tim Hardaway Junior będą mieli ważne umowy z klubem. Co to oznacza?

W praktyce oznacza to, że jeżeli Melo w tym momencie wykaże się lojalnością i pozostanie w Knicks, ci są gotowi zbudować zespół pod niego i na jego życzenie. Przypomnijmy, w 2015 roku dostępni na rynku będą między innymi: Kyrie Irving, Rajon Rondo, Marc Gasol, LaMarcus Aldridge czy Tony Parker.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    tego można było się spodziewać na początku NYK czuli presję więc zatrudnili w tedy jedynego perspektywicznego zawodnika jakim był Stat i owszem może offensywnie jest dobry natomiast defensywna noga i chyba wiedzieli o tym, nastepnie zatrudnili Carmelo, bo była okazja nie pomysleli ze tak naprawde Ci zawodnicy nachodza na siebie, owszemjesli jeden by lepiej bronił, ale obaj graja podobnie i bez obrony to nie przejdzie w dzisijszej lidze musi cała s5 bronić ew. miec jednego strzelca który gorzej broni ale zdobywa punkty reszta to uzupełnia. NYK to utalentowany skład, ale z dziurami a przede wszystkim z zawodnikami, którzy pozycja nachodza na siebie duzo zmienił rener na korzyść, ale tam tez brakuje lepiej broniącej jedynki bo Felton to nastepna dziura. Pozycja nr jeden powinna być najabrdziej broniona bo od niej prowadzona jest akcja, a Felton prawie zawsze jest robiony jak dziecko. Jesli Carmelo zostanie to tylko dla kasy bo nidzie indziej tyle jej nie dostanie, ale w tym składzie w tych czasach nie wroże mu tytułu. Heat sie wzmocnili, Indiana również teraz dojdzie Bulls i Nets praktycznie każda ta druzyna bedzie sie liczyc w walce o tytuł, podejrzewam również, że bedzie kolosalna batalia w walce o czołowe miejsce w konferencji by miec przewage parkietu i to pewnie Nets moze nie wytrzymac, za to Het tak

    (2)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Carmelo jest człowiekiem, który mógłby pociągnąć zespół do mistrzostwa, jednak nie taki zespół. Zgadzam się z all3 za dużo dziur w obronie i nawet Chandler z MWP nie pomogą. Perspektywa zejścia kontraktów Amare i Bargnianiego, przy tak mocnym rynku FA w 2015 roku może być jednak kusząca. Tym bardziej, że inne kluby typu Lakers prawdopodobnie zaproponują mu również rolę gwiazdy w “nowym” zespole, gdzie wszystko również budowane będzie od początku. W takie sytuacji lepiej zrobiłby zostając w rodzinnym mieście, nie narażając się na gniew kibiców.

    (3)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    Dziwi mi bardzo fakt, że taka organizacja jak Knicks, najwiekszy rynek marketingowy w stanach, nie potrafi zbudować od 40 lat, drużyny która idzie pewnie po mistrza. Ok, lata 90 były mocne w ich wykonaniu, ale na Jordana i kolegów nie było mocnych, uprzedzając dalsze komentarze.

    (5)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    a ja się z Wami nie zgadzam można budować pod niego skład, ale zawsze jesli mamy zawodnika tak ofensywnego potrzeba spora ilośc defensorow. Wielka sztuka jest grać na równym poziomie w ataku i obronie, ale dziejsze czasy sa takie czyt. istnieje bardzo wysoki poziom koszykówki, ze wszyscy zawodnicy musza dobrze bronic, nawet Ci którzy sa napastnikami zdobywajacymi duze ilosci punktów tylko w ten sposob mozna walczyć o tytułu przykłąd chodzby LJ czy MJ, nistety Crmelo nie ma takich warunków nie jest az tak atletyczny by równie dobrze bronić. Myślę jednak, ze jesli by NYK bardziej rozsadniej wydawali pieniadze i jednoczesnie dokłądali by elementy układanki to było by dobrze maja dobrego trenera a to juz połowa sukcesu, całkiem mozliwe ze menedzer jest troszke za bardzo rozrzutny lepiej było by miec kogoś takiego jak jest w Memphis

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Melo ma obecnie 29 lat. Za 2 lata będzie mu bliżej do końca kariery niż budowania pod niego zespołu… chyba, że GM NYK postąpi podobnie do Dannego Ainga i ściągnie jakieś stare gwiazdy – takie, które są gotowe poświęcić swoje ego dla dobra drużyny. Otoczenie samego (31 letniego) Melo zadaniowcami to za mało

    (3)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    Ja sie zgadzam z All3, oczywiście, że można pudować skład pod niego, ale sam nie jest tak wszechstronny [czyt. Lebron], aby ciągnąć zespół w najważniejszej części rozgrywek.

    (1)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @MVP nie zgadzam się prędzej Rondo + jakiś defensywny silny skrzydłowy, który dużo zebiera i może grac równiez na 5. System jaki był w Bostonie był udany tylko mozna by go odmłodzić i zastosować np w NY

    (3)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    podejrzewam że Carmelo Anthony podzieli los Tracy’ego McGrady, dużo zarobi (=dużo obietnic i oczekiwań) i standardowy koniec kariery

    w tym elemencie rzemiosła lepszy był Charles Barkley, wspomniany McGrady, Carter, strasznie offensywny Reggie Miller

    Carmelo dostanie max kontrakt jak Rashard Lewis a przywiązanie do zespołu już chyba nie istnieje w głowie żadnego zawodnika w NBA tak mi się wydaje, każdy z nich wie, że może zostać po sezonie, dwóch, trzech oddany do innego klubu bez powodu, za czapkę gruszek, w momencie przebudowy albo bo tak widzi mi się, więc kierują się tylko jedną zasadą: im więcej kasy tym lepiej (bo przeciez i tak mnie za jakiś czas oddadzą ;)), Jason Terry jest tego najlepszym przykładem

    jeśli Lakersi więcej zaoferują pójdzie do Lakers, myślę że w NY nie zakończy kariery, los podobny do T-Maca

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    Odnośnie postu wyżej, jesli ktos sie nie zgadza, to chętnie przeczytam dlaczego jakas inna druzyna na wschodzie ma szansę wejścia do Finałów.
    Brooklyn Nets to jak na razie jeden wielki eksperyment i taki roster jaki mają nie gwarantuje im niczego wiecej niz maks 2 runda, to samo Bulls, Rose jest nie pewny swojej gry po kontuzji, chodzi mi szczególnie o jego psychikę i to co przez nia będzie się działo na boisku, a do tego oddając Robinsona, nie mają tej iskry, która ciagneła ten zespół w PO.
    Dalej jest juz tylko przepaść, z której szansę na wygrzebanie się w tym sezonie mają Pistons i mam nadzieje że Celtics w nia nie wpadną. Tak wyglada wschód. AAAAAAA sorry, jeszcze sa Knicks, którzy standardowo dużo mówią, a skończy się tak jak przygoda naszych kopaczy w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Brazyli

    (2)

Gwiazdy Basketu