Raptors nareszcie mają swojego go-to-guy

11

Kyle Lowry może być jeźdźcem bez głowy, Aaron Gray najwolniejszym graczem ligi, ale odkąd do zespołu dołączył Rudy Gay, przy dobrym dniu Toronto mogą pokonać każdego. Nie tylko okazali się lepsi na tablicach niż potężni Pacers, którzy przecież grali u siebie, ale w całym meczu oddali aż o 20 rzutów więcej. Oczywiście nie było łatwo, w walce podkoszowej ciała co rusz upadały na parkiet…

….a o zwycięstwie zadecydowała dogrywka, a właściwie zagranie, które zaraz zobaczycie. Rudy Gay spędził na parkiecie finałowe 17 minut, w tym czasie zdobywając 17 punktów. Jego średnia punktowa od czasu przenosin do Kanady wynosi 24,7! O jedną trzecią więcej niż miało to miejsce w Memphis. Wygląda na to, że po raz pierwszy od czasów Vince’a Cartera, Raptors mają swojego go-to-guy.

Ostatnie Wpisy

11 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sushi3
    Odpowiedz

    Śmiesznie się na to patrzy ,jak sobie przypominam jak sezon albo 2 sezony temu rzucił identycznego game winner’a przeciwko raptors 😀

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      no tak, chris bosh to przecie hall of famer 😉

      (0)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Juz widac kto wygral na tym tradzie, Memphis sa przegrani, Raptors beda jeszcze mieli szanse na playoffs

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Lionel Hollins mruknął i zamknął się w swoim gabinecie…

      (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    śmieszna sprawa: jak się wejdzie na nba.com przez komórkę i spojrzy na następną kolejkę, gdzie jest mecz min vs mem, to jak się wejdzie w ten mecz, to Gay jest wymieniony dalej jako najlepszy strzelec Grizzlies:)

    (0)

Gwiazdy Basketu