fbpx

Russell Westbrook wciąż zaskakuje, bawią się mistrzowie NBA

69

Witam i zapraszam na przegląd koszykarskich wydarzeń zza oceanu. Macie pozdrowienia od sąsiada Seby, właśnie wrócił z Norwegii i zaprasza na piwko wieczorem.

los angeles clippers 120 orlando magic 95

Nasz rodak Marcin Gortat z niewyjaśnionych przyczyn nie wystąpił w meczu. Co się stało? Macie tu worek prawdopodobnych przyczyn, żeby nie było, że źle Polakowi życzę:

  • słabnące kompetencje defensywne oraz niemal całkowicie zanikające kompetencje ofensywne
  • konkurencja na pozycji (Boban Marjanovic, Montrezl Harrell)
  • uraz
  • wypalenie zawodowe

W poprzednim spotkaniu Marcin kompletnie nie radził sobie z Joelem Embiidem, drugą połowę w wyjściowym składzie otworzył Boban Marjanović, a LAC wyrównali spotkanie. 34-letni Gortat jest najstarszym graczem drużyny i na dobrą sprawę mógłby być ojcem najmłodszego w składzie Shai Gilgeousa-Alexandra.

Doc Rivers odpowiada enigmatycznie. Twierdzi, że nie zdecydował jeszcze jak wyglądać będzie przyszła rotacja na centrze. Marjanovic to bestia ataku choć nieruchawa, najbardziej energicznemu Harrellowi momentami brakuje gabarytu, a Gortat po prostu się zestarzał i jego największy atut, czyli mobilność w obronie, odchodzi w niebyt. Obawiam się, że to jego ostatni sezon w lidze. Kontrakt kończy się 30 czerwca 2019 roku.

W kwestii samego spotkania, łatwe zwycięstwo gości. Odpalił się zwłaszcza Lou Williams, autor 28 punktów i 5/5 zza łuku. Na tle rezerwistów Orlando wyglądał jak gracz z wyższej klasy rozgrywkowej.

houston rockets 119 brooklyn nets 111

Rakiety potrzebowały tego zwycięstwa, co było widać. Utalentowani strzelecko Chris Paul, Eric Gordon i Carmelo Anthony mieli rzucać. Reszta miała im zadanie ułatwiać. Brooklyn nie potrafi kryć pick and rolla, tyle wiem na pewno. Szacunek dla Melo: 28 punktów 4 zbiórki 9/12 z gry 6/9 zza łuku. Co nieco się przypomniało choć jego strzelanie zapewniło jedynie 3 punkty przewagi zespołowi gdy przebywał na parkiecie. Co ważne, w drugiej połowie obrona Houston pokazała przebłyski z zeszłego sezonu, jestem umiarkowanym optymistą. Może wraz z powrotem Jamesa Harden odzyskają pewność siebie?

memphis grizzlies 110 utah jazz 100

Byłem w szoku widząc, że bukmacherzy dają 8 punktów przewagi gospodarzom. Czy nie wiecie, że Donovan Mitchell i Alec Burks to jedyni kreatorzy gry z piłką w ekipie Jazz? Obaj byli dziś nieobecni, a naprzeciw klasowa drużyna defensywna, której jeśli tylko pozwolisz na kontrolę tempa gry, grozi ci przegrana. Marc Gasol operujący wysoko na obwodzie wyciągnął Goberta spod obręczy na tyle, że ofensywa złapała oddech. Grali w swoim stylu i choć sędziowie niewiele pozwalali bronić, Jazz mieli stępione pazury w ataku. Numerem jeden Mike Conley (28 punktów 5 zbiórek 5 asyst) który zdominował Ricky’ego Rubio, jak zwykle.

indiana pacers 107 chicago bulls 105

A co tu się stało? Co tak ciężko? Tak już bywa gdy rywal zapali się zza łuku a tobie samemu nie siedzi. Bądź co bądź mówimy o najlepszych koszykarzach na świecie. Justyna Holiday nawrzucał 5/11 trójek, Antonio Blakeney (macie prawo nie znać) dołożył 3/5 zza łuku i po pierwszej kwarcie Pacers musieli wygrzebywać się z 15 punktowego dołka! Zostawiam do wolnej interpretacji: Myles Turner 18 punktów 6 bloków – Victor Oladipo 25 punktów 14 zbiórek 5 asyst.

oklahoma city thunder 134 washington wizards 111

W nowym zespole zadebiutował Dwight Howard (20 punktów 3 zbiórki 7/8 z gry) gotów zagarniać wszystkie piłki w zasięgu wzroku. Problem był tego typu, że przy 57% skuteczności Oklahomy nie było czego zbierać! Defensywnie wyglądali fatalnie, brak zrozumienia, komunikacji, wolno na nogach, a koniec końców bez motywacji do pracy na własnej połowie. Po dwóch kwartach wynik brzmiał 79:50. Nie pozostało nic innego jak zakryć się nogami ze wstydu przed własną publicznością. To już nawet nie chodzi o pierwszy skład, jak tylko na placu pojawili się rezerwowi, Thunder zaliczyli serię bodaj 20-2! Kelly Oubre wygląda efektownie, ale nie robi roboty ani w ataku, ani w obronie. Nie będzie maksymalnego kontraktu, hehe.

Nie bądźmy hipokrytami, OKC wiele ofensywnie nie zmienili (pick and rolle, izolacje, rip curls) po prostu rzuty zaczynają im siedzieć. No dobra, trochę jest inaczej: trwa “metamorfoza” Russella Westbrooka: 23 punkty 12 asyst 4 przechwyty 1 strata i tylko 4 zbiórki w ograniczonym czasie gry. Kurde belek, na przestrzeni ostatnich czterech meczów ma więcej przechwytów niż strat (!) a to najlepszy obraz tego, że przestał “polować na statystki” nie strzela na siłę za trzy punkty tylko faktycznie pracuje w obronie. Coraz fajniej wyglądają jako para obwodowa z klepiącym piłkę Schroederem (16 punktów 6 zbiórek 5 asyst).

new york knicks 118 dallas mavericks 106

I o to chodzi! Wygrać na wyjeździe, to musi dodać młodemu składowi animuszu. Nie mają aktualnie wielkiego talentu, ale grają intensywnie i bez przepraszania, za co szacunek należy się coachowi Fitzdale. Muszę się uważniej przyjrzeć, ale wydaje się, że Dennis Smith i DeAndre Jordan faktycznie nie przepadają za Luką Doncicem:

Chłopakowi siedzi, ale i tak nie podają mu piłki, Harrison Barnes wjeżdża na siłę pod kosz, a ponieważ formy wciąż nie ma po kontuzji, zbiera blok za blokiem. Prawda jest taka, że Luka (18 punktów 9 zbiórek 6 asyst) to najlepszy gracz w tej drużynie. Głupio tak po dwóch tygodniach warczeć na kolegów 10-12 lat starszych, ale poczekajcie. Dzień w dzień powinien zyskiwać w oczach trenera.

Knicks zatrudniają wielu młodych, zdolnych. Siódemka zawodników z dwucyfrową zdobyczą, a ozdobą spotkania bez wątpienia lob skończony przez Mitchella Robinsona (13 punktów 10 zbiórek).

toronto raptors 107 phoenix suns 98

Wrócił gwiazda Devin Booker, ale nie pohasał. Tak samo skrzydłowi, skromne zdobycze całej piątki choć zazwyczaj drapieżni defensywnie Raptors w pierwszej połowie wydawali się ospali. Nieistotne. Niech nie odwróci to Waszej uwagi od faktu, iż DeAndre Ayton cztery razy przepuścił podanie między nogami!

Pośmiali się? To teraz na poważnie: niezły mecz Phoenix, Ayton robi doskonałą obronę na tablicach i zastawiając drogę rywalom w obronie. Ma wielki zasięg i sprawne nogi. To nie jego wina, że Phoenix nie zatrudnia ani jednego rozgrywającego, który byłby w stanie lepiej kontrolować tempo gry, przytrzymać piłkę w miejscu i ustawić kolegów. Wiele dobrych okazji przestrzelili jednak gros akcji kończyli chaotycznie i pod presją.

minnesota timberwolves 99 golden state warriors 116

Bawią się mistrzowie NBA. Trzymasz tempo przez 3/4 wyścigu, jedziesz zadowolony z siebie, że o pół długości auta wyprzedzasz najlepszą drużynę galaktyki, a ci w ostatniej części meczu włączają turbo i znikają jak ten gość:

Jak mówię, wynik rozstrzygnęła czwarta kwarta (33:12) trochę śmieszno, trochę straszno stawać w szranki z tak grającymi Golden State. Nie starczyło zdrowia. Nie zagrali Jeff Teague, a bohater ostatniej kolejki D-Rose zszedł z boiska z urazem kostki.

W końcówce Draymond Green pokazał, że wciąż jest elitą jeśli chodzi o obronę. Jimmy Butler (21 punktów 5 asyst 0/8 zza łuku) z braku lepszych pomysłów grać zaczął sam, a po chwili siedział już na ławie machając ręcznikiem wraz z miejscowymi kibicami. Nic nie zmieniłoby wyniku, ale mowa ciała tego zawodnika jest… zastanawiająca.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

69 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawie się w tym roku ogląda Toronto Raptors. Kawhi świetnie się sprawdza jako pierwsza opcja, przez co Lowry jest odciążony i bardzo fajnie prowadzi grę. Do tego głęboka ławka. Jestem ciekawy ich starcia z GSW pod względem matchupów.

    (40)
    • Array ( )

      Wiem, że to troll i go bawi jak ktoś zwraca na niego uwagę, ale to już jest żałosne i niesmaczne. Ja na miejscu admina bym banował komentarze, które nie mają związku z koszykówką albo z tematami poruszanymi na stronie.

      (25)
    • Array ( )

      Ale skąd wiesz, że to nieprawda? Może się młody wyżalić chciał? 😀 A tak na poważne, zignorować, niech płaczą na googlach.

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko ja mam wrażenie że Melo lepiej dogaduje się z CP3 niż Hardenem? Oglądałem troche houston i jak akcje kreuje Harden, to melo rzadko dostaje dobrą pozycję ( najczęsciej firmowa izolacja na high poscie ;p). Za to np. dzisiaj bardzo fajnie kleili z chrisem gierke, wiem że to był BKN ale jakos to nawet wyglądało. Melo rzucił drugą czy 3 trójke i nawet do obrony nabrał zapału.
    a propo Marcina: ciekawa sprawa w Clippers, każdy center ma plusy i minusy i ciezko tu być mądrym.
    Gortat: zasłony dalej żelazne, no i kuma obrone, Boban; w ataku bestia ale wyciągnij go na obwód i kaplica. Harrel: szybki, skoczny ale jak pisał autor: kilka cm za mało i skacze do prawie każdej pompki

    (4)
    • Array ( )

      Kurczę jak na to wpadłeś? Może dlatego, że melo wade lebron I cp3 to przyjaciele I spędzają że sobą wakacje oraz trenują, plus dużo wcześniej zaczęli grać ze sobą w reprezentacji…

      (-1)
    • Array ( )

      Jak widać po jego grze od lat – nie musi tego robić żeby być jednym z najlepszych graczy w lidze i przeskakiwać umiejętnościami tych wszystkich przeżyłowanych, nakoksowanych do granic możliwości zawodników. Żenująco śmieszne jest to czepianie się postury Durant`a czy wypominanie mu ile wyciska na ławeczce. Z koszykówką wbrew pozorom i powszechnie panującej opinii ma to niewiele wspólnego. Idź leczyć własne kompleksy 🙂

      (5)
    • Array ( )

      Ale ktoś bóldupi, wygląda jak bocian i to jest zabawne, koszykarzem jest świetnym. Nie musisz cały czas mieć kija w dupie i możesz się pośmiać.

      (9)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Może artykuł na temat szalonej skuteczności DeAndre z linii rzutów wolnych? Nowa ciekawa rutyna i inne ustawienie nóg. Mysle, że z Hack a DeAndre do 81 procent w kilka miesięcy robi wrażenie

    (21)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    To co wyprawiają Warriors woła o pomstę do nieba. Oni to wszystko robią bez DMC strach pomyśleć jak ten człowiek wpasował by się w drużynę.
    Jedna ósma sezonu za nami to jeszcze nic ale jeśli Durant i Curry utrzymają zdrowie i taką dyspozycję to z tej dwójki wybierzemy MVP.
    Duzo łatwiej być liderem i kręcić staty w takim New Orleans Davisowi, czy Lebronowi w Lakers czy nawet w Kozlach Antkowi niż być liderem naszpikowanej gwiazdami drużyny gdzie pierwsza piątka może grać z powodzeniem w All Star ( i pewnie zagra).
    Jeden z rankingów przed sezonem, który stawiał Lebrona jako pierwszego a KD czwartego to jakaś kpina.
    Co do Doncicia w Dallas to już od początku miałem takie wrażenie.
    Coś tam jest nie tak wydaje mi się, że po prostu koledzy z drużyny nie mogą wytrzymać tego że młody biały chłopak ma być ich liderem. Bez żadnych podtekstow ale nie wszyscy czarnoskórzy gracze zwłaszcza zadufani w sobie potrafią sobie z tym poradzić. Mam nadzieję, że ktoś się za to szybko weźmie i przemówi im do rozsądku. Nie wiem kto miał by to być? Trener, właściciel co za różnica ale niech zrobią to szybko.

    (42)
    • Array ( )

      Mocno bym polemizował, z tym że łatwiej być liderem słabszej drużyny. Fajnie, że mają częściej gałe w rękach, ale chyba warto zwrócić uwage, że cała obrona jest skupiona na nich a w gsw nie da się na nikim skupić obrony, nie pójdzie podwojenie do Duranta bo ten może podać każdemu i trójka w pysk. A co do KD i LBJ, ciężko ich porównywać KD jest o niebo lepszy w ataku jeśli chodzi o zdobywanie punktów, ale nie ma chyba ułamku przeglądu pola LeBrona.

      (10)
    • Array ( )

      Ten wielki przegląd pola LeBrona to też jest bardzo naciągany mit także odpuść sobie.

      Takie podania jakie robi LeBron robiło już wielu przed nim i wielu jeszcze po nim będzie. Durant w jakimś drastycznym stopniu pod tym względem nie odbiega.

      (-1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak ja współczuje Donciciowi, afro-amerykanie nienawidzą Europejców(akceptują białych Amerykanów, ale Europejców uważają za kolonizatorów itp. itd.), tak jakby go niewidzieli, a jest to najlepszy gracz Dallas, ma zdolności szybkiej decyzji i jeżeli on prowadzi akcje zazwyczaj konczy sie punktami, pomimo tej frustracji gra bardzo zespołowo. btw. może mi ktoś wyjaśnić jak taki mały, surowy i przeciętny(10x gorsza kopia Westbrooka) koszykarz jak smith jr może być starterem w zespole NBA?

    (35)
    • Array ( )

      Smiths jr nie jest złym koszykarzem, tylko wychodzi ze ma jak wielu spośród czarnych braci (np Wall) bardzo rozdmuchane ego, po rokiem sezonie widocznie sodoweczka zaczyna uderzać i ma się za lepszego od byle bialasa który nie przyszedł z college’u. Myśle ze za jakiś czas sytuacja się wyklaruje, Cuban to zbyt inteligentna bestia żeby pozwolić przez długi czas na powiedzmy poniżanie Luki, a może póki co nie reaguje bo chce młodego sprawdzić ? Może to ma zahartować Lukę i pomoc wyrosnąć na prawdziwego lidera

      (11)
    • Array ( )

      Spoko, jak tak dalej będzie to wujek Dirk przyjedzie na rowerze i spuści manto komu trzeba 🙂

      (14)
    • Array ( )

      60 % trójek Doncica, to FG asystowane przez kolegów, więc cóż to za sugestia, ze “nienawidzą go”, “nie podają” itd ?

      kto grał w zorganizowaną koszykówkę ten wie, że jak wysoki idzie do zbiórki, to się należy odsunąc i czekać na pierwsze podanie do ataku, a nie skakać razem z nim – to a’propos gifa w artykule.

      wysoki zrobił tutaj to, co jest zgodne z kanonami sztuki, a Doncic chyba na moment się zagapił.

      spójrzcie też na niego, MVP Euroligi, lider Realu, przed NBA Draft nie dał się ani zmierzyć ani pomierzyć parametrów, odmówił treningów próbnych, generalnie zachował się jak bohater komiksów. To obrazuje, ze również jest to zawodnik mający ego o dużych gabarytach.

      jeśli taki gośc wchodzi do szatni, w której są reprezentanci USA, mistrzowie świata, mistrzowie NBA, roookies z aspiracjami, to nie można się dziwić, ze czasami może iskrzyć i że slim shady z Europy może nie być lubiany, choć ja tam nie widzę żadnych większych problemów na boisku, a tylko boisko jest istotne.

      “afroamerykanie nienawidzą Europejcow”

      skąd taki pogląd ?

      “akceptują bialych Amerykanow”

      zależy których.
      środowiska afroamerykanów w USA są różne, podobnie jak białych. Inaczej to wygląda na east coast czy w Kalifornii, a inaczej, niezmiennie zresztą, na Południu.

      “mały, surowy i przeciętny Smith”

      no cóż, 6’2″ to więćej niż Kemba Walker, Mike Conley czy Kyle Lowry
      do tego 6-5 zasięg, 8’1 w stójce, lekko ponad 40 cali dosięznego wyskoku, niektórzy mówią nawet o 48 calach, na dodatek gośc jest naprawdę eksplozywny.
      “mały”, to pojęcie względne zatem

      ‘surowy ? to sopho, daj mu czas.

      Doncic miał kilka lat w profesjonalnym baskecie, Dennis Smith gra dopiero swój 2 sezon i to w NBA> co pokazywał Doncic w w2 sezonie w Realu ?

      “przeciętny”

      na tle innych czy sam w sobie ?

      gra u Ricka Carlisle’a – daj mu czas, ma dobre warunki, po prostu musi się rozwinąć, na razie jest to wciąż początkujący zawodowiec.

      “DOncic najlepszy gracz Dallas”

      w obronie też ?

      jakkolwiek oceniać, Mavs mają 2-7 i nie umieją wygrać nawet z Suns, Hawks czy Knicks, więc kto tutaj jest “najlepszy”, albo i nie jest, ma znaczenie dość marginalne.

      wg mnie, ten zespół ma niezły potencjał, możliwe że Mavs powinni zaszaleć i zmienić im trenera, bo konserwatywny Rick Carlisle, to nie musi być head coach idealny dla drużyny opartej na graczach, którzy lubią w grze wykorzystywać raczej swój atletyzm [Barnes], finezje [Doncic] czy eksplozywnośc [Smith] niż ciągle realizować wytyczony gameplan i patrzeć na trenera za każdym razem,, keidy zaczynają zagrywkę na połowie.,

      (-8)
    • Array ( )

      Co do tej zbiórki to Wielmożny ma rację ( zresztą pamiętam narzekania niektórych gdy Westbrook zabierał zbiórki Adamsowi). Inną sprawą jest czy Luka już potrafi być liderem Mavs. Jeżeli tak to sam musi zdobyć autorytet i szacunek, a nie liczyć, że Cuban czy Dirk zrobią to za niego. Przypominam, że historia duetu Kobe&Shaq, ale też Bullsów pokazuje, że najważniejsze to być skupionym na celu a nie na miłej atmosferze ( co oczywiście nie przeszkadza).

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Uraz kostki D Rose’a. Jaki ten los jest k.. bezczelny. Nawet nie zaczekał tygodnia dla niepoznaki, bez ceregieli. Od razu bezpośrednio po takim meczu, żeby człowiek nie poczuł się szczęśliwy.
    Prawa Murphiego. Ja mam tak zawsze i mnie to zadziwia nieustannie

    (22)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Oni w Dallas to powinni Doncica po stopach całować, ogrywać go jak najszybciej i mądrze prowadzić. Gołym okiem widać, ze to gracz pokroju Dirka/Manu a nie jakiegos Hezonji czy innego przecietnego europejczyka.

    (10)
    • Array ( )

      Dirk był/jest o 10 cm wyższy i generalnie pewnie ze 20 cm dłuższy.

      Ginobili był z kolei świetny motorycznie, czego Doncic też nie dogoni.

      pewnych rzeczy nie przekoczysz, wzrost i naturalna motoryka, plastycznośc ruchów, elastycznośc, to są własnie takie parametry.

      na dodatek, Doncic to nie jest debiutant w zawodowym baskecie, więc powstaje pytanie, jaką częśc swojego potencjału już realizuje, i na ile mozę być w NBA lepszy niż już jest. wg mnie, ten sufit ma niższy niż ci, którzy posiadają lepsze warunki fizyczne i jak dotąd grali tylko w amatorskiej koszykówce np. Ayton czy Bagley.

      poza tym, Mavs mają na razie tak słaby sezon,, że jesli tak dalej pójdzie, to będą znów celować w loterię. jesli wylosują 1 albo 2 numer Draftu, to nagle może się okazać, ze będą mogli wziać kogoś, kto będzie lepszym mateeriałem na franchise player niż Luka i przestanie być tak istnym elementem układanki, zwłaszcza jeśli nowy pupil zarządu będzie graczem, z którym Doncic nie będzie się rymował w zespołowej strategii. zatem, sytaucja może się zmienić w krótkim czasie.

      (-9)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam nadzieję, że wszystko w porządku z Rose’m. Szkoda, żeby znów się rozlecial w tak ważnym momencie dla swojej kariery. Podobno poczuł ból w kostce i dlatego zszedł więc to chyba nic poważnego. Może jego ciało po prostu jeszcze nie zregenerowało się w pełni po ostatnim meczu. 🙂

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnoszę (bynajmniej nie pierwszy raz) wrażenie że admin bardzo nie lubi, lub nie docenia Rickiego Rubio. Ilekroć ten ma lepszy mecz, jak dzisiaj lub ostatnio przeciwko NOP, autor pomija jego statystyki, mimo że w obu wypadkach był on najlepszym strzelcem drużyny i zaliczał double double. Dzisiaj posło to za daleko, autor pomija Rubio jako kreatora gry z piłką i twierdzi że był on zdominowany przez Conleya. Czy o kimś kto zalicza 11 asyst i 22 pkt można mówić jako o kimś kto nie kreuje gry i jest zdominowany ? W mojej opinii to bardzo niesprawiedliwy osąd.

    (46)
    • Array ( )

      Fakt, ten portal od lat buduje wypaczony obraz Rubio. Zresztą tak samo jak z wieloma innymi zawodnikami (pamiętam jak się tutaj pisało – także w komentarzach, o D. Lillard czy choćby Oladipo, żeby daleko nie szukać). Oceny, gdybania ( cytując klasyka “fanatycy wymówek, miłośnicy hipotez”), operowanie ciągle tymi samymi stereotypowymi kryteriami ocen, przypuszczenia, spekulacje, frazesy… Ale jak widać małoletnia ludożerka chętnie to “kupuje” i daje się później wciągnąć w jakieś jałowe dyskusje o niczym.

      (15)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Baraniollo

      Faktycznie, autorowi artykułów często zdarza się pomijać dobre występy zawodników których nie lubi lub działać w dokładnie przeciwną stronę, czyli nie pisać o kiepskich wynikach swych ulubieńców. Nie chcę, aby mnie źle zrozumiano, doskonale wiem że nie można lubić wszystkich, ale nadal warto ich czasem docenić. A w tym konkretnym przypadku, Adminie serio stawiasz Burksa ponad Rubio jeżeli chodzi o kreowanie gry ? Może przytoczę tu kilka statystyk: – assist: Rubio 7.4 apg, Burks 1 apg,
      – potential assist: Rubio 13.8 (9 w lidze, zaledwie o 0,1 gorzej niż ceniony przez admina LBJ ), Burks 1.6,
      – secondary assist: Rubio 0.8, Burks 0.2,
      – passes made: Rubio 56.4 (10 miejsce w lidze), Burks 9.2,
      – assist point created: Rubio 17,3 (11 w lidze), Burks 2.2
      – minutes: Rubio 29.7 mpg, Burks 11.0 mpg.
      Dodajmy też że Rubio jest zaledwie rok starszy od Burksa oraz że Burks wypada gorzej w każdej statystyce nawet po przeliczeniu na taką samą ilość minut. Pozdrawiam i daję to pod rozwagę 😉

      (22)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Potwierdzam Okc naprawdę zaczynają grać bardziej zespolowo… Fajnie się ich ogląda, dobra robotę robi również Grant i Noel z ławki. Mają mega mocna paczkę. W Wizards najbardziej wyróżniał się Howard mimo, że po kontuzji, Wall nie nadaje się niestety na lidera. Co do meczu Houston to pokazali, że potrafią grać w obronie (chociaż kilka ostatnich minut) ale myślę, że nie wygraliby gdyby nie wcześniejsze popisy Chrisa Paula i seria trójkę Carmelo.

    (8)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Myśleli, że przyjdzie ogórek z Europy i będzie popychadłem jak Vucević swego czasu w Lakers, a tutaj kuku, chłopak skillem lepszy o klase i młodszy o dobrych pare lat pokazuje jak się gra w basket. Coś czarnych braci zaswędziało i chemia będzie się sypać, tym bardziej że rookie, to go jeszcze okocić muszą.

    (27)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Z Gortatem na poczatku sezonu zastanawialem sie czy to brak formy i rytmu meczowego, czy faktycznie stare kosci i nie jest juz wstanie grac jak kiedys. Kolejnych kilka slabych spotkac kaze sugerowac to drugie, niestety. Doc cierpliwie czekal, ale formy brak, wiec trener musi zmienic najslabszy element ukladanki. Wkoncu rozliczaja go za wyniki. Obawiam sie ze Gortat ostatni swoj sezon przesiedzi na lawce. Najgorsze jest to niepodejmowanie akcji w ataku jak na plecach ma nizszego gracza, na co zwracali uwage komentatorzy.

    Wykorzytuj swoje przewagi nawet jesli one slabna (nie sa jak kiedys), bo jak tego nie robisz to siadziesz na lawie. Do tego ten brak prob blokowania gdy nizsi wchodza pod dziure. 6 fauli nie zlapiesz w ograniczonym czasie (15 min na mecz) , wiec graj na 110 proc. w tym czasie, a nie kalkuluj..

    (16)
    • Array ( )

      Odnoszę wrażenie, że to nie zmęczenie tylko już bardziej znudzenie.
      O ile wypracował sobie swoją karierę i pozycję pracowitością i waleczności tak teraz raczej mu ona przeszła i chyba gość, wie że swoje ma za sobą. Zbyt wiele razy i zbyt często już paplał o swoim końcu. Że a to nastąpi za 2 lata, a to za rok. Tylko, że tym gadaniem przyspiesza ten koniec już teraz, a nie za rok. Jeszcze zanim faktyczny spadek samoistnie miał nastąpić. Za rok gdyby miał zostać to kasa już nie ta, pewnie porównywalna do tego, co by sobie wykręcił w celebrycko-biznesowym życiu w Polsce, więc chyba go do tego teraz ciągnie i nie opyla się biegać z ławki.
      Tak to widzę

      (3)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SB99
    Odpowiedz

    Justyn Holiday może sobie rzucać ile chce. Sęk w tym, że to on dał się przepchać Millsapowi i tym sposobem pozwolił mu na zwycięską dobitkę. Ja nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem game winnera tak banalnego na zasadzie: pump fake i prosty pull up jumper. Nie umieją bronić pick n rolla a Arcidiacono złapała chrapka na zdobycie steala? Już wolę by Tom Thibodeau wrócił i zaimplementował myśl obronną, bo znowu przegrywają w końcówce a Hoiberg to jak dla mnie, kolokwialnie mówiąc, po prostu ciota. #Hoibergout #Lauriwróć

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jesteś GMem Wizards, którego starasz się wymienić Walla czy Beala?
    Po ostatnim sezonie osobiście postawiłbym na Beala a Wall niech idzie precz do jakiegoś Detroit za Blakea, Minnesoty za Wigginsa czy Orlando za Gordona i picki

    (5)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Spokojnie z tym dyskryminowanie mam Luki..zobaczymy , może to tylko przypadek i musi swoją pozycję ugruntować Dirk nie pozwoli na jakieś takie,mam nadzieję..Melo umie grać?!?! wszyscy już go tu pogrzebali.. nieestety Marcinek już kończy SZKODA

    (3)
    • Array ( )

      Zdolny bo zdolny, ale wygląda jakby się nie wpisał w relacje. Może na początek udziela się sodówka cudownego białego dziecka w szatni i za zwyczaj tacy jak DeAndre i ziomki sobie nie pozwalają.

      (-1)
    • Array ( )

      @Thomas

      De Andre Jordan jest mistrzem olimpijskim, ALL Star, 1st Defensive Team, w tym roku wart jest 22 mln dolarów, w całej karierze zarobił prawie 110 mln.

      Harrison Barnes jest mistrzem NBA Z Warriors oraz mistrzem Olimpijskim.
      w tym sezonie zarobi 24 mln dolarów.

      nawwet JJ Barea ma tytuł mistrzowski w CV

      to są dowody “niskiego IQ” ?

      otóż są to dowody zdrowego self esteem, ci gracze osiągnęli coś w tej lidze, a Doncic nie osiągnął nic jeszcze, jest rookie i ALl Stars, NBA champs, 20 mln D guys naprawdę nic nie obchodzi, ze on ma ładną mechanikę rzutu.

      show me the money.

      chcesz rządzić szatnią w takim zespole, pokaż co masz, MVP Euroligi ? w Eurolidze grają zawodnicy, którzy nie załapali się nawet na kontrakt w NBA, ani w Summer League,ani w żadnej innej, Przem Karnowski type of players.

      bez obrazy, ale dla Jordana czy Barnesa Doncic może być nawet mistrzem podwórkowej ligi, na nich to nie robi wrażenia, bo to najlepsza liga świata, największa kasa, największy splendor.

      dlaczego mówię o pieniądzach ? bo dla graczyt NBA jest to również wyznacznik tego who is who w tej lidze. Kiedyś możliwe było, że Dennis Rodman czy Scottie Pippen całymi latami grali za paczkę dropsów, mimo żenależeli do grona najlepszych zawodników w NBA.

      dzisiaj jest to niemożliwe, tak jest skonstruowany model zawierania kontraktów.

      Jordan ma na koncie 110 mln niemal, Barnes prawie 60, ile ma Doncic z Realu i z rookie season ? money talk. Nie możesz żądać od zawodników z tytułami mistrzów olimpijskich, mistrzów NBA, All Stars, żeby odsuwali się, bo biały chłopak z podwórka chce być showboat.

      badźmy realistami, bo to nie jest amatorska koszykówka, ale zawodowa, a tym się jedna od drugiej rózni, ze w tej drugiej gra się za pieniądze i dla pieniędzy oraz o pieniądze, a w tej pierwszej za darmo.

      I zawodnicy patrzą na siebie nawzajem także przez pryzmat pieniędzy, jakie zarabiają na parkiecie. rywalizacja ego w tej lidze jest niesamowita. trudno do tego abstrachować.

      “IQ”nie ma z tym nic wspólnego. zero wspólnego ma.

      Doncic weźmie w tym roku 6 mln.
      Fred Van Vleet weźmie 8 , Cortney Lee 12, Evan Turner 17, a Tyler Johnson prawie 20.

      jasne, Doncic dostaje tyle, ile rookie moze, a może mniej, ALE w liczbach wymiernych jest to prosta matemtyka.

      jesli więc jesteś rookie, zarabiasz 6 mln, czyli 1/3 tego co Tylere Johnson, to shut you ass and just play ball ! :]

      ewentuale fochy wobec vetsów, o ile Doncic naprawdę je pokazuje, to dowód na to , że on nie rozumie specyfiki miejsca, w którym się znalazł i ludzi, z którymi ma do czynienia. Ktoś powinien go ustawić i wytłumaczyć jak powinien się zachowywać.

      ponownie : o ile mówimy o faktycznej sytuacji, a nie wyssanej z palca :]

      (-15)
    • Array ( )

      wpp
      to że Jordan zbierał piłki w reprezentacji USA, a Barnes się złapał do GSW (potem z nich wyleciał) nie ma nic do ich IQ. To, że dyskredytują Doncicia bo nie zarabia na ten moment +20 kk dolarów to jest dowód niskiego IQ.
      raz pan piszesz, że Doncic to nie rookie, bo grał w zawodową koszykówkę w Realu, a innym razem mówisz że Euroliga = liga podworkowa.
      Nie możesz docenić Doncicia bo nie pakuje pod noga? Steve Nash też nie pakował pod nogą, jednak 2 mvp zdobyte

      (14)
    • Array ( )

      DO wpp-jeżeli mistrzostwo olimpijskie jest wyznacznikiem ilorazu inteligencji wg Ciebie to dyskusja nie ma sensu….

      (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Cuban był w….ony po tej zbiórce DAJ… Nie trzeba długo główkować o co chodzi ze Smith’em i DAJ po prostu są zazdrośni, przyszedł biały dzieciak z Europy i jest lepszy od nich.

    (7)
    • Array ( )

      Może nie tyle co zazdrości o to że jest lepszy.
      Każdy z nich grał już z lepszymi od siebie.

      Chodzi o takie panoszenie się. Koleś bez względu na to jak gra jest PIRWSZOROCZNIAKIEM. I powinien im torby nosić a nie ich ustawiać…

      Idąc do nowej szkoły w trakcie roku czy między latami nie wchodzisz do nowej klasy i się nie rządzisz ale szukasz sobie miejsca dla siebie.

      Doncic trochę ma nie równo pod kopułką i pokazał to podczas testów.

      (-6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Też właśnie oglądając mecz Dallas miałem wrażenie że koledzy na Donciciem nie przepadają. Udają że go nie widzą, ale może muszą się dotrzeć jako zespół. Trener musi się tym zająć.

    (2)
    • Array ( )

      kaman, @Shoowar :]

      Barnes i Jordan są mistrzami olimpijskimi, Barnes ma tytuł mistrza NBA, Jordan to ALl Star, zarabiają po ponad 20 mln w tym sezonie, a kim jest w tej lidze DOncic ?

      co on wygrał ?

      rookie. nic więcej.
      z potencjałem ?
      na pewno !
      ale jutro może złamać nogę – odpukać ! – i tyle z potencjału.
      dlaczego mają go szanować ponad miarę ?
      bo MOŻE on kiedyś też będzie All Star i zarobi 20 mln rocznie ?
      zaocznie mają go szanować ?

      show me the money.

      Doncic to rookie z płacą 6 mln, Tyler Johnson zarobi 19 mln, w lidze w której twoją wartośc wyznacza CV i salary.

      za 4 lata może to on będzie rozkazywał innym, ale dzisiaj powinien raczej słuchać starszych. poza tym, to NBA, inna kultura mentalna, inna skala rywalizacji, Real i Euroliga nikogo tutaj nie interesują, co taki NBA All Star albo NBA mistrz z 20 mln kontraktem może chcieć wiedzieć o Eurolidze ? równie dobrze możesz właścicielowi najnowszego modelu lamborghini opowiadać o zaletach poloneza. Co ich obchodzi, ze Doncic właśnie tym był najlepszym kierowca w rajdach polonezów ?

      jeśli Doncic chce się ubiegać o liderowanie w szatni, to będzie miał bardzo trudny rookie year. W Hawks, kings czy Knicks miałby dużo lżej, przynajmniej w niektórych aspektach sprawy.

      Trener nic nie zrobi :], on sam jest tutaj na gorącym krześle, jak straci zaufanie veteranów, zawodników którzy decydują o chemii w zespole, to pierwszy stąd wyleci, i co mu z tego że sie będzie wstawiał za Doncicem ?

      facet pilnuje takzę własnego krzesełka, nie miej wątpliwości, za coś trzeba żyć, a taka posada jak trenerka w NBA, to nie jest coś, co się znajduje w kuble na śmieci w parku.

      (-10)
    • Array ( )

      To, ze wysokosc kontraktow jest wyznacznikiem pozycji w klubie i tego ile ktos ma do powiedzenia na boisku to nie znaczy, ze to jest dobrze i ze nie mozna takiego stanu rzeczy krytykowac. To, ze Barnes byl mistrzem NBA i przez pare lat w lidze ugruntowal swoja pozycje i zapewnil sobie pieniadze, to nie znaczy, ze jest lepszym koszykarzem od Doncica. Rzeczywistosc wyglada tak, ze Luka jest juz teraz lepszy technicznie, sprytniejszy i posiada wyzsze basketball IQ od nich wszystkich i to powinno sie liczyc na boisku. Nie rozumiem Wielmozny dlaczego tak bronisz ego tych graczy. Co wiecej, chyba troche umniejszasz znaczenie euroligi, zapewniam Cie, ze gracze w stanach wiedza kto sie tutaj w Europie liczy i proba zobrazowania tej roznicy zestawiajac ferrari z polonezem jest absurdalne. Osiagniecia indywidualne Doncica sa wieksze niz Barnesa, jedynie kilkikrotny all star i reprezentant USA Deandre ma znaczna przewage jesli o to chodzi, jednak ciezko porownywac graczy z zupelnie innych pozycji. Z kolei dzieciak Dennis Smith Jr (ktorego gry jestem fanem) nie ma zadnego podejacia do tego co osiagnal i co reprezentuje soba Luka i kręcić nosem nie powinien. Doncic jest dobry i na parkiecie nie powinien byc wycofany i pokorny. Pilka w jego rekach stanowi wieksze zageozenie dla przeciwnej druzyny, anizeli w rekach jakiegokolwiek innego gracza Dallas.

      (8)
    • Array ( )

      I nie sądze, zeby Doncic ubiegal sie o liderowanie czy byl “show boat”. Po prostu jest on swiadomy swoich mozliwosci i umiejetnosci i nie zamierza usuwac sie na bok “bo tak wypada”. Inaczej sie nie rozwinie i zatrzyma sie na srednim poziomie. Poza tym sadze, ze gdyby Doncic byl czarnoskoryn chlopakiem z NCAA to nie byloby w ogole mowy o jakichkolwiek zgrzytach na tej plaszczyznie i gracze po prostu jaraliby sie ze maja kogos takiego w druzynie. Poza tym piszesz o fochach Doncica, a przeciez to chyba wyglada na fochy tych innych graczy, podczas gdy Luka po prostu gra w kosza. Ktos tam pisal tez, ze to jego niepojawienie sie na pomiarach wynika z gwiazdorstwa. A to nie bylo zwiazane przypadkiem z tym, ze Luka byl wtedy zajety wygrywaniem profesjonalnej ligi w Europie?

      (9)
    • Array ( )

      Gdyby Doncic trafił do SAS prawdopodobnie co mecz robiłby statystyki na poziomie triple double. U Popa nie liczy się jak długo grasz w lidze i co osiągnąles, ale to jak pracujesz dla drużyny w każdym meczu. Doncic w ulozonej koszykówce, która prezentują Spurs odnalazł by się doskonale. Jedynym problem jest obrona, ale myślę że to kwestia czasu kiedy chłopak wyskoczy na wyższy Level w tym aspekcie.

      (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety, ale Doncic nie będzie miał łatwego i dobrego sezonu przy obecnej kadrze Mavs. Każdy kto obejrzal choc jeden mecz Mavs zauważy, że czarni bracia wola nabijać własne statystki niż podać do kolegi na otwartej pozycji. Doncic wielokrotnie macha rękoma do kolegów, pokazuje im że jest wolny ale podania nie dostaje. Sytuacja o tyle niezrozumiała, że chłopak potrafi rzucać. Nie rozumiem także trenera, który w wyjściowym składzie ustawia go na pozycji 2lub 3. Chłopak ewidentnie najlepiej radzi sobie na pozycji nr 1, wykorzystuje zasłony, wie w którym momencie podać, w którym oddać rzut. W momencie gdy przechodzi na rozgrywającego (2, 3 kwarta) zaczyna nabijać swoje statystki. Na pozycji nr 2 lub3 jest mało produktywny i nie wiele wnosi do zespołu. Grając w Realu widać było, że koledzy z drużyny mu ufają i traktują jak równego sobie, dzięki czemu chłopak miał niezwykłą lekkość w grze. Mam nadzieję, że powrót Dirka coś zmieni. Szkoda, bo myślałem że trafiając do Mavs będzie miał bardzo dobre warunki do rozwoju. Na razie na to się nie zanosi.

    (6)
    • Array ( )

      Problem w tym że Doncic swoją pozycję w Realu i w Europie wyrobił poprzez grę.
      Wchodząc z lawki, grając ogony, później coraz więcej i więcej zdobywając i pozycję i zaufanie aż stał się liderem ekipy bo dynamika ZESPOŁU tak ukierunkowała jego miejsce w stadzie.

      W Mavs tego nie ma. On chce grać tak jak w Realu ale to nie Real. To inny zespół, to inni koledzy. Od początku musi wywalczyć swoje miejsce i zaufanie kolegów. Nie wystarczy że jest.

      Na pewno widzą że jest na wolnych pozycjach ale widziałeś aby Tatum tak wymachiwał za podaniami? Albo Smith JR tak robił w zeszłym sezonie?

      (0)
    • Array ( )

      Dajmy im trochę czasu panowie, chłopak nie zgrywał się z nimi w preseason, bo odpoczywał, to są wielkiej klasy profesjonaliści i myślę, że kolor skóry nie gra tu roli, po prostu jest tu nowy zespół, który nie rozwinął swojej, że tak powiem “tożsamości”. Wielu chce być samcem alfa a zapominają, że muszą grać w pięciu. Teraz to trenera broszka żeby to poukładać.Nie od razu Rzym zbudowano.

      (1)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Sir Nick
    Odpowiedz

    Bardzo bym chciał wierzyć w metamorfozę Westbrooka , że faktycznie dojrzał i że mentalnie coraz lepiej to ogarnia.
    Więcej, jako kibic OKC jaram się że tak faktycznie jest i że będzie to trwała zmiana.
    Ale gdzieś tam jest ziarenko niepewności, że za chwilę coś się sypnie i domek z kart runie.
    I znów będą wielkie nadzieje i rozczarowanie jak z wyników wyborczych Korwina.
    Tak więc generalnie stan psychiczny kibiców OKC jest mocno niestabilny 🙂
    Ale na pomoc z NBA przychodzą różne inne pozytywy jak nas przykład kolejną wtopa Łajzards. Another brick from the Wall.
    Takie smuteczki 🙂

    (11)
    • Array ( )

      23 gwizdnięte na Joelu, środkowym, któremu “weterani” jak Dru i BG mogą podeszwy lizać. Gdyby jeszcze Australijczyk dorobił się rzutu to naprawdę szóstki mogą być potęgą na wschodzie. Szkoda, że liga od początku jest rozstrzygnięta, ale w sumie była taka od przybycia KD do GS. Tylko kilku ludzi jest w stanie w plejofach przeciwstawić się tej lokomotywie, może wydawać się to bajką ale po zwycięstwie CLE nad GS w 2016 wszystko jest możliwe i nie skreślałbym Jednorożców (Jeziorowców) kiedy gra u nich chyba najinteligentniejszy (BBIQ) człowiek w historii tego śmieciowego sportu. Chociaż nigdy nie lubiłem LAL i nie będę to kibicuję im póki gra u nich LBJ.(Kurde, można być fanem zawodnika a nie zespołu). Oprócz niego w tej lidze GS może pokonać jedynie geniusz zespołowy Brada Stevensa albo drugi najlepszy po Lebronie koszykarz w lidze, czyli Kawhi, pod którego ułożą Toronto, ewentualnie chłopak sam sobie wszystko dopasuje, bo myślę, że myśl (hehe) szkoleniowa najlepszego (moim zdaniem) trenera w historii NBA jest w jego głowie i przebija myśl jakiegoś tam pielęgniarza. Mam nadzieję jednak, że się mylę i Nurse będzie drugim Bradem. Zresztą na kolanach przebiegnę maraton za adminem jeżeli ktoś pokona Wojowników w finale.
      P.S.
      WPP – Ben Simmons nie umie rzucać w meczu, a przynajmniej nie pod presją i to jest udowodnione przez STATYSTYKI (sory). Phila jest tak dobra bo Simmons ma ten jak to piszesz factor x czy tam “jak oni śpiewają” ale bez rzutu psuje im robotę, a naprawdę przydałoby się jakieś podwojenie na nim, które uwalnia wtedy paru strzelców. Ale jest młody i oby się rozwinął. Rozumiem Twoje zachwyty nad nim, bo na jego pozycji chyba nie było lepszego zawodnika z takim gabarytem w historii ale w plejofach bez rzutu będzie kotwicą. Uważasz, że gdyby strzelcy po jego podaniach mieli lepszą skuteczność w meczu z Bostonem to przeszli by tę rundę a ja uważam, że gdyby zdecydował się na rzuty z prostych pozycji (gdyby się nie bał i umiał je wykonywać, no i oczywiście trafił) to te podania byłyby niepotrzebne a Phila w tym momencie kontrolowałaby sytuację nad meczem. Porównałbym go trochę z Donciciem, bo w sumie są takimi combo zawodnikami i wydaje mi się, że Luca pod pewnymi względami jest lepszym od niego zawodnikiem, już jako rookie jest bardziej kompletny. Pod takich ludzi buduje się zespół i to w sumie widać od początku jak grają.

      (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    @jarek

    nikt nikogo nie “dyskredytuje”.

    “nie mozesz docenić Doncica, bo…”

    nie chodzi o moje docenianie albo niedocenianie, ale o czytanie rzeczywistości, moje sympatie czy antypatie nie mają tutaj nic do rzeczy. polecam taką postawę, chociaż rozumiem jednocześnie, że młodsi fani NBA muszą przejśc przez okres szafowania emocjami, które zakłócają im kontakt z realnością :]

    @killilumnati

    tak właśnie jest w tej lidze.

    ale po odbiorze moich komentarzy tutaj, widać że wielu ma z tym problem poznawczy :] ale spokojnie, na tym forum już nie takie cuda się działy, Waczyński miał być shooting guard w NBA, bo w jakimś meczu ligi podwórkowej rzucił 20 pts, Karnowski miał się załapać na kontrakt w San Antonio Spurs, a Warriors mieli przegrać w 2017, zaraz przedtem jak zrobili 16-1 i zdobyli tytuł, zresztą w 2018 też im tutaj wróżono klęskę. Jest grupa plusiarzy-minusiarzy, dla których realizm i wiedza są rzeczami wyjątkowo nielubianymi i nieakceptowanymi :]

    @WCO

    no i co ci da, ze będziesz krytykował ? zmieni sie coś od tego ?
    sens ma odkrywanie i poznawanie tej rzeczywistości, a nie krytyka.

    nikogo nie “bronię”, mówię o realiach NBA.

    litości… NBA to biznes rzędu miliardów NBA, jeden klub ma większy budżet niż cała Euroliga zapewne, równie dobrze zatem można wierzyć w to, ze Billa Gatesa interesuje jak prosperuje firma jana Kowalskiego spod Olsztyna.

    skauci NBA grzebią w zasobach Euroligi, szukają talentów, oczywiście, ale takich graczy jak Barnes czy Jordan mało obchodzi , co się tam dzieje w stolicy Holland Bukareszcie.

    “osiągniecia indywidualne Doncica sa wieksze niz Barnesa”

    bo był MVP Euroligi ? naprawde w taki sposób oceniasz sytuację ?

    ale już pomijając powyższy absurd – MVP Euroligi byli takzę Sergio Llull, Nando De Colo, Vasilis Spanoulis, oni też są lepsi indywidualnie od Barnesa ?

    pomyśl co by było, gdyby Barnes wybrał się na jeden sezon do Europy :]

    zabaqwne, ze stawiasz wyżej D.Jordana od Barnesa. Nikt w NBA by tego nie zrobił. Tytuł mistrza ligi jest zawsze potwierdzeniem najwyżśzej wartości. Barnes ma pierścień i tak jak Jordan jest mistrzem olimpijskim.

    watek nie dotyczy tego, kto jest od kogo lepszy, ale tego, dlaczwego, rzekomo, Doncic miałby być źle traktowany przez kolegów w Mavericks.

    Zatem, mówmy o ewentualnych przyczynach, a nie o tym, kto jest od kogo lepszy, bo to kompletnie żadnego nie ma znaczenia.

    jeśli DOncic nie zamierza respektować hierarchii w klubie, to trudno by miał pretensje o to, ze hierarchia nie respektuje jego. Inna postawa byłaby dziecinna. idąc na zwarcie musisz się liczyć w konsekwencjami.

    “fochy innych graczy” ?

    nie są to fochy. to świat biznesu, korporacja, tutaj twoją wartośc wyznacza sukces i kasa. Doncic nie ma ani żadnych sukcesów w amerykańskie j koszykówce ani pieniężnego wyznacznika swojej wartości.

    “wygrywanie profesjonalnej ligi w Europie”

    a czym ta liga jest dla Barnesa czy Jordana, multimilionerów, mistrzów NBA, ALl Stars ? to tak jakby dla wyrózniających się studentów Harvarda znaczenie miało to, ze gdzieś tam w Polsce ktoś wygrał studencki konkurs na UW ;]

    @ Og

    mówmy o rzeczywistości.
    na “gdyby” można złowić każdej wielkości rybę, ale żadna nie będzie jadalna.

    @Dick Tracy

    Simmons chętnie schodzi nisko i wtedy te podwojenia uzyskuje, zmieniają się pozycjami z Embiidem, zatem Sixers grają to o czym mówisz.

    cóż, moje zdanie nt Sixers-Boston 2018 – znasz; interpetacje, rzecz jasna, mogą być rózne, pod warunkiem ze honorują fakty.

    ofk, Doncic nie ma warunków fizycznych, atletyzmu Simmonsa; ja bym Bena porównał raczej do Conora Mc Davida z Oilers, inny sport, ale ten sam sposób myślenia o grze i forma realizacji.

    w rookie season Simmons był kluczem do +24 Sixers, seed # 3, wygranej serii z Heat, generalnie bardzo wysokiego wzrostu wszystkich wskaźników efektywności gry zespołu, no i także do odbudowania pozycji Philly jako zespolu który chce się oglądać, a to dla biznesu rzecz niezwykle ważna.

    czy Luka Doncic jest w stanie zrobić to samo dla Mavs ?
    cóż, na razie zaczęli od 2-7, podczas gdy w ubiegłym sezonie zaczęli od 1-8.
    rzucają 45,3 % podczas gdy w ubiegłym sezonie 44,4
    dostają 50 %, podvzas gdy w poprzednim sezonie 46, 9
    drtg : 24 versus 17
    ortg : 19 vs 24

    zatem, jest podobnie słabo jak było, wątpię by Doncic wywarł na swój zespół wpływ szczegolnie wzmacniający, a tylko na tej zassadzie mozę go porównać w jakiś sposób do Simmonsa. I to porównani wypada dość blado dla Luki.

    wg mnie, już to pisałem, to będzie gracz przydatny i potrzebny w solidnym zespole, gdzie wśród dobrych graczy będzie mu łatwiej grać i sprzedawać swoje umiejętności dla zespołu.

    ale a’propos statusu franchise player, tu już byłbym ostrożny w prognozach. to jednak musi być gracz, który wszystkich czyni lepszymi, podnosi wyniki całego zespołu.

    (-1)

Gwiazdy Basketu