Skarb Kibica NBA 2019: Los Angeles Clippers

22

Projekt pod nazwą “Lob City” przechodzi do historii. W szatni zespołu z tamtego okresu pozostał już tylko trener, Doc Rivers. Teraz trzeba w klubie posprzątać i być może przenieść ekipę do innej hali. Dzielenie stadionu z utytułowanymi Lakers odbiera splendor i pozbawia tożsamości. Trudniej też o wpływy z reklam i praw do transmisji. Plany właściciela Steve’a Ballmera są w tej kwestii szeroko zakrojone. Być może w najbliższych latach klub zostanie przeniesiony do dzielnicy Inglewood. Tymczasem…

Offseason

Nowe twarze:

  • Shai Gilgeous-Alexander – #11 pick draftu, 198 cm, żywiołowy, długie ramiona, plaster na piłce, combo guard ze skillem na rozegraniu, ale bez rzutu, trafia wolne, więc jest nadzieja, dajmy mu czas. Potencjał na gwiazdę.
  • Jerome Robinson – #13 pick draftu, 195 cm point guard, zdolny z piłką, groźny bez piłki, szybki cyngiel.
  • Marcin Gortat – ambitny, podkoszowy walczak, który z wiekiem stracił swój największy atut -> mobilność, ciężko przychodzi wyjście poza pole trzech sekund w obronie, mocno ograniczony jako rim protector. Rzutu brak, respekt wciąż budzą zasłony i rolowanie pod kosz, ale zdarzają się coraz rzadziej. To może być ostatni sezon Polaka w NBA.

  • Luc Mbah a Moute – zagra na obu skrzydłach, a nawet jako oszukany center, mocny zespołowy defensor, potrafi rzucać zza łuku. Końcówkę minionego sezonu popsuła kontuzja barku.
  • Mike Scott – genialny strzelec z półdystansu i dystansu, idealny w roli rezerwowego PF, słabo zbiera, relatywnie słaby fizycznie.

Odeszli:

  • Austin Rivers – koniec nepotyzmu w LAC
  • DeAndre Jordan – dobry chłopak był i mało pił
  • C.J. Williams – who cares
  • Sam Dekker – jak wyżej

Wiecie co myślę, jeśli Beverley, Bradley, Gallinari i Teodosić wyzdrowieją, wstydu nie będzie! Przy tylu kontuzjach i transferze Griffina w połowie sezonu, skończyli z bilansem 42-40. Oczekiwania opadły, idealne warunki do rozwoju dla młodych. Dobra, oddaję Was w ręce Ireneusza:

Ogólna charakterystyka

Odejście DeAndre Jordana do Dallas stanowiło w klubie wydarzenie symboliczne. Do parafowania tej umowy miało dojść już trzy lata wcześniej, jednak DeAndre został zamknięty w mieszkaniu przez kumpli z drużyny, dopóki nie przedłużył umowy z LAC. Próbowali walczyć, ale nic z tego nie wyszło. Trochę pecha, trochę niedojrzałości, trochę braki kadrowe. No i skończyło się. Chris Paul miesza teraz w Houston, Griffin zlądował w przygnębiającym Detroit, w końcu i DeAndre spakował walizki. Ambicji w klubie jednakowoż nie brakuje:

W zeszłym sezonie nie mieliśmy okazji pokazać co potrafimy, ponieważ każdy był kontuzjowany. Myślę, że w optymalnym składzie zagraliśmy jakieś 3 z 82 meczów. To wręcz niesamowita statystyka. Byliśmy jednak blisko playoffs, więc myślę, że ze zdrową drużyną sprawimy fanom sporo frajdy [Danilo Gallinari]

No cóż, nowych twarzy jak widać wiele, każdy coś ciekawego wnosi, pytanie jak zamierza klocki poskładać Doc Rivers ze współpracownikami. Wielokrotnie krytykowany właśnie za brak pomysłu na drużynę Doc przedłużył umowę w maju. Teraz będzie miał szansę się wykazać.

Ze swojej strony widzę Gortata w pierwszej piątce, minuty będą mu podkradać dynamiczny Montrezl Harrell, wielki Boban Marjanović i być może Mbah a Moute. Na tym etapie kariery MG#13 nie jest w stanie zaskoczyć nas niczym nowym, jego zasłony mają ułatwić pracę Lou Williamsowi, a kilka ładnych asyst posłać w jego stronę powinien weteran europejskich parkietów Milos Teodosić.

To właśnie Lou był największym wygranym zeszłego sezonu. Z powodu licznych kontuzji stał się pierwszą opcją, co wieczór wchodził z ławki, by grać duże minuty i rozrywać siatki rzutami. Najboleśniej o tym przekonali się obrońcy tytułu, którym Lou wpakował 50 punktów. Wszyscy wiedzą, że gdy się zapali, trafia dosłownie z każdej klepki na parkiecie. W efekcie odebrał już drugą w karierze statuetkę Sixth Man of The Year.

Gwiazda: Tobias Harris

Jako jedyny z całego towarzystwa załapał się na zgrupowanie kadry USA pod wodzą nowego trenera – Gregga Popovicha. To na pewno nagroda za wykonaną pracę, ale także i motywacja do dalszego rozwoju. Tej jednak na pewno nie będzie brakować, zwłaszcza po odrzuceniu oferty przedłużenia kontraktu, które zaproponowano mu tego lata.

To nie jest coś, nad czym siadasz i szybko stwierdzasz – tak albo nie. W końcu to aż 80 milionów! [Tobias Harris]

Harris zaryzykował sporą sumkę, jednak jego progres jest widoczny gołym okiem. Zdecydowanie poprawił skuteczność rzutów za 3, na półdystansie nadal radzi sobie świetnie, czym wyrobił sobie opinię jednego z najlepszych catch-and-shooterów w branży. To właśnie rzut stanowi jego główny atut. Z piłką w rękach również czuję się dobrze, poradzi sobie z minięciem i grą bliżej kosza, jednak nie widzi zbyt dużo poza obręczą. W obronie także nie jest tak mocny jak po drugiej stronie boiska, przez co często przyda mu się pomoc kolegów.

W obecnej kadrze LAC to on wydaję się najpewniejszym punktem. W zeszłym sezonie po transferze zagrał w Los Angeles tylko w 32 meczach, jednak zanotował najwyższą średnią punktową w karierze. To pokazuje, że koledzy to w nim upatrują głównego strzelca. Sam Tobias pomimo dość krótkiego czasu w klubie, podkreśla, że jest w tym miejscu naprawdę szczęśliwy. Przebąkuje, że z chęcią by pozostał, jednak za rok, przy większej kasie.

Zresztą co się chłopu dziwić, w końcu zamienił Detroit na Los Angeles, nie wiem czy jest ktoś, kto by narzekał. Swoje pieniądze na pewno dostanie i za rok, jeśli ominą go kontuzje będzie wzmocnieniem każdej drużyny. Clippers chętnie by go zatrzymali, jednak może już nie w pozycji gwiazdy, bowiem na ten etat mają już kandydata…

Liderzy

  • Lou Williams – 22.6 punktów 5.3 asysty
  • Tobias Harris – 19.3 punktów 6 zbiórek (w 32 meczach)
  • Danilo Gallinari – 15.3 punktów 4.8 zbiórek (w 21 meczach)
  • Milos Teodosić – 9.5 punktów, 4.6 asysty

Roster

  • PG: Patrick Beverley / Milos Teodosic / Shai Gilgeous-Alexander / Jawun Evans
  • SG: Avery Bradley / Lou Williams / Jerome Robinson / Sindarius Thornwell
  • SF: Danilo Gallinari / Luc Mbah a Moute / Wesley Johnson
  • PF: Tobias Harris / Mike Scott / Johnathan Motley
  • C: Marcin Gortat / Montrezl Harrell / Boban Marjanovic

Przewagi

  • Chęć udowodnienia swej wartości – walczący o nowy kontrakt Harris, a także wracający do zdrowia Beverley (również ostatni rok umowy) Bradley i Gallinari będą chcieli pokazać, że zdrowi mają jeszcze coś do powiedzenia w obecnej NBA.
  • Sixth Man – Lou w zeszłym sezonie udowodnił, że żadna obrona mu niestraszna. Jeśli reszcie składu dopisze zdrowie Williams znów będzie doskonałą bronią na zmęczonych rywali.

Zagrożenia

  • Zbiórka – w ostatnich pięciu sezonach DeAndre gwarantował zespołowi powyżej 13 zbiórek. Ciężko będzie załatać dziurę po jego stracie, a dla panów z obecnej kadry wydaję się to zbyt ciężką misją.
  • Kontuzje – w zeszłym sezonie skład drużyny przetrzebiły urazy, a powrót to jednocześnie chęć pokazania się, ale i niewiadoma, co do formy. Urazy mogą się również odnawiać i znów trzeba będzie kleić wyjściową piątkę z zawodników drugiego planu.

Ciekawe mecze

  • 29 października vs Washington Wizards – ojciec i syn po raz pierwszy po dwóch stronach barykady
  • 21 grudnia vs Dallas Mavericks – na spotkanie z byłym klubem przybywa DeAndre Jordan
  • 29 grudnia @LA Lakers – pierwsze derby Los Angeles z LeBronem jako gwiazdą
  • 13 stycznia vs Detroit Pistons – na stare śmieci wraca Blake Griffin

Prognoza

Po sześciu sezonach dominacji w LA chłopakom przyjdzie znów oddać palmę pierwszeństwa w mieście Lakersom. Na pewno do klubu zawita nowa rzeczywistość, która przy obecnej sile zachodu nie rokuje zbyt dobrze jeśli chodzi o szanse na playoffs. Kadra daje jednak pewne nadzieje – o ile nie na awans do ósemki, to na kilka wyrównanych potyczek już tak. Za rok na liście płac oprócz młodzieży zostanie jeszcze Williams, Gallinari i Bradley. Włoch jednak zrobi wszystko, by odzyskać stracony przez kontuzje czas, przez co o jego motywację powinni być spokojni.

Czego więc można się spodziewać po obecnych Clippers? Na walkę o playoffs nie daję im wielkich szans. Pierwsz runda byłaby sukcesem. Z drugiej strony na tankowanie są za mocni. Ważne: ich przyszłoroczny pick jest chroniony na miejscach 1-14, więc raczej bezpieczny. Priorytetem w przyszłe lato będzie… sprowadzenie do LA free agenta Kawhi Leonarda. Jak sądzicie?

[autorem przeważającej większości tekstu jest Ireneusz Stanicki]

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe doberm@n
    Odpowiedz

    Kurde Clippersi mają niezły skład, jeśli kontuzję ich ominą to może coś ugrają. Marzy mi się, aby jeszcze raz na zakończenie kariery Marcin zagrał jeszcze w playoffs, ale pożyjemy, zobaczymy.

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co prawda Los Angeles ale NIE TE! Ja się pytam gdzie są LAL z królem na czele? Who cares jakieś Clippersy nudne od wielu lat, a zwłaszcza teraz.

    (-13)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzieki za artykul, fanem LAC nie jestem ale i tak milo bylo poczytac. Czekam na wiecej i sa ludzie ktorzy serio doceniaja Wasza prace, a nie zaczynaja z dupy pisac o Manu, o ktorym jestem przekonany, ze i tak byscie napisali nawet bez tych prosb. Plus dodam, ze czekam na art o toronto ale o wszystkich druzynach chetnie przeczytam. Jeszcze raz dzieki, 3majcie sie!

    (17)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Seattle ich… Ballmer tak walczył o powrót Sonics więc powinien to teraz zrobić. LA zawsze będzie dla Lakersów. Po co walczyć im z tą legendą jak mogą zyskać na wejściu do Emerald City. I nie wierzę w to co mówi że przy zakupie zobowiązał się pozostawić team w LA skoro Milwaukee czy Sacramento grożono przenosinami jeśli nie wybudują hali. A taka właśnie w Seattle powstaje…pod kątem NHL oczywiście ale z uwzględnieniem przyszłej drużyny NBA więc czemu nie. Jeśli nie będzie ekspansji nowych drużyn w najbliższym czasie, niech przeniosą tych Clippers do Seattle

    (11)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    PG:Beverley / Shai Gilgeous-Alexander
    SG:Bradley / j.w.
    SF:Kawhi Leonard
    PF:Luc Mbah a Moute
    C:??

    myślę, że ew. taki skład w przyszłym roku byłby jednym z najlepszych w obronie 🙂
    Doc Rivers dodatkowo ma spore sukcesy w prowadzeniu drużyny wyrobników. Fajnie by się to ułożyło, chociaż już w tym roku bardzo mi się podoba ich skład. Mam nadz. że zdrowie dopisze.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja jestem ciekaw jak sobie Marcin poradzi z Bobanem na treningach… niby już nie posiada tej samej mobilności co kiedyś, ale jednak to będzie chyba tylko jedyna przewaga nad Bobanem. Coś mi się jednak wydaje, że w tym sezonie zobaczymy Marcina na ławce. Może nie od razu, ale po jakimś czasie… W obronie Boban będzie dawał więcej niż Nasz jedynak

    (-1)

Gwiazdy Basketu