fbpx

Stara gwardia Cavaliers jest do wzięcia, co się stało z Houston Rockets

43

Jestem na lotnisku, mam chwilę czasu i pomyślałem sobie, że:

Smutne jest życie fanów Cleveland Cavaliers (0-6)

LeBron odszedł, papa. Tym razem nie wróci już, kontrakt podpisał na cztery lata, będzie koszykarskim dziadkiem gdy umowa z Lakers się dopełni. Tyronn Lue został zwolniony, bo nie potrafił powiedzieć w twarz JR Smithowi i K-Korverowi, że to koniec ich przygody na boisku NBA. Na ławce mają siedzieć i rdzewieć. Na treningach sobie porzucacie. Kierownictwo chce ogrywać młodych i tylko młodych (Cedi Osman, Larry Nance, Collin Sexton). Entuzjazm był i znikł. Mieli grać szybciej, tak zapowiadane było w szatni przed sezonem, ale grają czwarte tempo od końca. Przy okazji mają też najgorszy ze wszystkich 30 zespołów rating defensywny. Wiecie co myślę? Jak najszybciej przewietrzyć pomieszczenia ze starych bąków. Przy całej sympatii dla poniższej listy zawodników, trzeba ich wytransferować:

-> Kevin Love ma wiele zalet o ile nie próbujesz go uczynić pierwszą opcją zespołu. Na tym etapie jego największym problemem jest zdrowie. Nie wiem czy słyszeliście, prawdopodobnie opuści miesiąc rozgrywek z urazem palucha u nogi. Takie na przykład Charlotte czy Philadelphia miałyby z niego wielki pożytek. Byłby wręcz idealny jako partner dla atletów 76ers.

-> Kyle “The Machine Gun” Korver mimo podeszłego wieku (37) wciąż jest śmiertelnie niebezpieczny na atakowanej połowie. Średnia skuteczność zza  łuku szesnastu lat kariery to 43%. Lakers powinni go chwytać zanim doszczętnie zdziadzieje.

-> George Hill nadal potrafi kontrolować tempo gry, piłki przypilnuje, dołoży trójkę od siebie. Jak to weteran, im wyższa stawka meczu tym motywacja większa. Powrót do San Antonio byłby pięknym zwieńczeniem kariery, akurat wypadli im playmakerzy.

-> JR Smith ma doświadczenie, rzuca za trzy i zadziornie broni tylko trzeba umieć go okiełznać. Proszę nie rozkładać rąk. Każdemu zdarzy się podjąć złą decyzję. Nie wiem tylko kto wziąłby na siebie odpowiedzialność za zatrudnienie go. Może w Golden State mieliby na niego pomysł? Oczywiście za minimum, nic ponadto. Szkoda będzie jeśli już nie zobaczymy go na boisku. Bądź co bądź był to jeden z barwniejszych dzikich ptaków NBA.

Houston Rockets: que pasa kiełbasa?

Pięć meczów za pasem. Jedna wygrana, cztery porażki. Nie tak wyobrażali sobie start sezonu miłośnicy rakietowej koszykówki. Chris Paul poszarpał się z Rondo. James Harden nie pilnował diety przez wakacje i teraz ma problem ze ścięgnem udowym. Clint Capela dostał hajs na konto i nie chce mu się już zasuwać za dwóch w obronie. Carmelo Anthony, Michael Carter Williams i James Ennis w najmniejszym stopniu nie oddadzą wkładu defensywnego zeszłorocznych skrzydeł: Trevora Arizy i Luca Mbah a Moute.

To właśnie obrona stanowi problem Houston (28. rating defensywny) cienko zbierają z własnej tablicy, salwują się faulami: na każde cztery rzuty oddane przez rywala przypada jeden rzut wolny (29. miejsce w lidze).

Znawcy tematu twierdzą, że to brak coachingu. Być może wiecie, być może nie wiecie, że tuż przez rozpoczęciem campów przygotowawczych na emeryturę przeszedł Jeff Bzdelik: koordynator defensywny zeszłorocznych Houston, wcześniej związany z Golden State Warriors. To właśnie ten facet przydzielał zadania na własnej połowie i sugerował zmiany ustawień. Aktualnie zespół nadal przekazuje większość zasłon, ale wygląda to nieudolnie. Żaden zespół nie traci tak wielu punktów z pola trzech sekund. Wszystko oparte o mismatch. Napiszę najdelikatniej jak się da: 65 zwycięstw jest nie do powtórzenia choć Mike D’Antoni uparcie twierdzi: “nie martwię się, ten zespół będzie naprawdę dobry”. Obawiam się jednak, że tym razem wielkiego strachu obrońcom tytułu nie napędzą, a to wielka strata dla całej ligi.

Mówi się o potencjalnym transferze Jimmy’ego Butlera do Houston. Nowi właściciele gotowi są zaryzykować, oddać cztery picki I rundy draftu za krnąbrną semi regular quasi sort of gwiazdę w ostatnim roku kontraktu. Jimmy odnalazłby się w roli nie mam wątpliwości, ale Tom Thibodeau nie zamierza go chyba z rąk wypuszczać…

Gryzą się młodzi Timberwolves (2-4)

Wszystko w tej drużynie wydaje się być nie na miejscu. Obrażona gwiazda. Niezasłużone fortuny. Niewypełnione obietnice transferu. Nie mam pojęcia czy to kwestia braku motywacji czy wrodzonej niechęci przed kontaktem fizycznym, ale tylko pozbawieni centra Washington Wizards zbierają gorzej z własnej tablicy. Od dawien dawna pisałem: KAT jest miękki, po prostu. Wiedzą o tym rywale, co jeszcze bardziej utrudnia mu zadanie. Po drugiej stronie boiska wyraźnie wchodzą sobie w drogę z Butlerem. Nie ma na co czekać, trzeba gościa pchnąć…

Żeby było jasne, mówię o głównym trenerze. To priorytet. Powiedz sam, jakiego rodzaju wsparcia udzieliłbyś Wilkom by zaczęli w końcu grać jak przystało na ekipę z aspiracjami? Butler i Jeff Teague za kogo? No właśnie. Jestem zdania, że żaden playmaker czy elitarny role-player nie rozwinie skrzydeł pod wodzą komandosa Thibodeau. Nawet android Kawhi Leonard by się tutaj nie odnalazł. Czemu? Filozofia TT opiera się na maksymalnym zaangażowaniu i intensywności. Jego metody nie trafiają do młodych milionerów, nie w atmosferze wzajemnych niechęci i wytykania palcami. Pod presją nikt tu nikomu nie zaufa, ani dla nikogo nie poświęci, a takie są wymogi by odnosić zwycięstwa w NBA.

Zobaczcie co się stało w Milwaukee: asynchroniczna, chaotyczna ekipa totalnie zmieniła styl i od nowego sezonu kosi wszystko na swej drodze. Środkowi rzucają zza łuku, wszelkie przewagi wyeksponowane. Wszystko za sprawą zmiany szkoleniowca (Budenholzer) oraz zatrudnienia dwójki stosunkowo niedrogich free agentów (Lopez, Ilyasova). Proponuję więc najpierw ustalić nową myśl szkoleniową, a dopiero później myśleć o zmianach kadrowych.

Co myślicie?

Ostatnie Wpisy

43 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie podoba mi się niechęć Admina do Jimmiego B, facet robi różnicę a nikt nie powiedział że jest pierwszą opcja i raczej się na takiego nie kreuje. To że zmieszal z błotem KATa i AW nie oznacza wcale jego aspiracji do bycia samcem alfa. Myślę że on po prostu chce wygrywać.

    (75)
    • Array ( )

      Myślę, że masz racje aczkolwiek drużyna powinna być jednością, a po za tym nie powinno to wyjść na światło dzienne.

      (2)
    • Array ( )

      Admin nie uwziął się na Jimmiego. Od bardzo dawna wiadomo, że wbrew temu co piszesz pragnie być pierwszą opcją. Przypomnij sobie czasy Chicago z D-Rosem przed kontuzją. A potem po. Poszperaj, łatwo znaleźć wypowiedzi osób ze środowiska na temat tego konfliktu i postawy Brokuła. To co dzieje się teraz w Minnesocie jedynie potwierdza jaki charakter ma Buckets.

      (0)
    • Array ( [0] => administrator )

      Warriors przydałby się shooter nie stanowiący dziury w obronie, weterani słabe zdrowie, McCaw się obraził etc.
      oni nie patrzą na opinię w środowisku danego gracza, oni patrzą na jego koszykarskie kompetencje
      jeśli coś nie pasuje… szukają dalej 🙂

      (22)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    “Smutne jest życie fanów Cleveland Cavaliers” – poza Cleveland nie ma czegoś takiego jak fan CAVS… a już na pewno nie w Polsce
    Zawsze byli tylko fani James’a

    (52)
    • Array ( )

      a poza tym sam napisałeś że kibicowałeś im ze względu na Irvinga – czyli właściwie kibicowałeś zawodnikowi a nie drużynie (tylko nazwisko inne niż napisałem:)

      (27)
    • Array ( [0] => subscriber )

      W większości przypadków jest tak, że to zawodnik robiący show przyciąga fanów danej drużynie.
      Michael Jordan załatwił fanów Chicago, Kobe Lakersom, LeBron Cavaliers itd
      Część fanów wiadomo, że poleci za danym zawodnikiem jeśli ten zmieni barwy klubowe a część zostaje przy ekipie którą opuścił.

      (13)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    A propos rekordu Currego i tematu Korvera.
    KORVER z tego co wiem od około 2-3 lat dzierży rekord w liczbie kolejnych meczów z co najmniej jedną trafioną trójką: chyba coś koło 75-80.
    Wie ktoś jaki jest aktualny wynik Currego, Claya i innych top shooterów ?

    (0)
    • Array ( )

      Curry – 8
      Thompson – 1
      Kemba – 8
      Redic – 38
      Middleton – 6
      Lowry – 24
      Beal – 11
      Lillard – 14
      Harden – 12

      (7)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Mamy nadzieję, że Houston Krokiets dalej będzie się potykać o własną brodę i grać równą padakę jak do tej pory.
    Mamy nadzieję, że Melo wespół z Brodą będą się nawzajem inspirować do tycia.
    I mamy pewność, że z tej masy to rzeźby nie będzie.
    Smuteczek 🙂

    (22)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoś coś ostatnio jęczał, że Klay Thomson się skończył rzutowo- Wielmożny Pan P. miał zdanie w opozycji i podał dużo mądrych argumentów broniących Klay’a, no i miał rację:) Dziś w nocy Klay 52 punkty z czego 14 trójek!

    (6)
    • Array ( )

      Klay jak się podpali to nie ma szans go zatrzymać. Może mnóstwo rzutów pudłować, grać fatalne mecze, ale jak już się zapali to jak w 2K trafia z każdej pozycji 😉

      (4)
    • Array ( )

      Thomas- cofnij się zdaje się dwa posty wczesniej i tam W.P.P bardzo pieczołowicie wyjaśnił rolę Klaya w drużynie, a dziś to się potwierdziło, więc gość ma pojęcie

      (1)
    • Array ( )

      czyli we wczesniejszych meczach gdzie Klay mial 5/37 czy cos kolo tego za 3pkt, celowo pudlowal ? 🙂

      ten sam WPP pisze ze Donicic sie nie rozwinie a kolejnego dnia on rzuca 31pkt
      pewnie przeciwnicy mu z litosci odpuszczaja bo wiedza o tym ze jest wolny i sie nierozwinie, wiec zawiazali Wish fundation i mu ulatwiaja gre

      xxxh please….

      (1)
    • Array ( )

      Październik i listopad to nie znaczące miesiące w NBA, byleby za wiele nie przegrać, ale to jest łapanie formy sezonowej po wakacjach, ogrywanie nowych graczy. Serio, 7-0 Bucks i 1-4 Rockets w tej chwili nic nie znaczą. Podobnie jak słaba do tej pory (poza wczorajszym meczem) forma Klaya.

      W sumie niezły pomysł na artykuł – przejrzeć komentarze pod artykułami od początku zeszłego sezonu i zbadać jak wg opinii portalowych “fachowców” w komentarzach zmieniał się przyszły mistrz i MVP.

      (0)
    • Array ( )

      Thomas- ależ ja nie zdałem jako świętość opinię WPP w każdym punkciejego wypowiedzi- napisał mądrze o Klayu. Na pewno nie celowo, ale w takiej roszadzie zawodników musisz dobrze odpalić motor w dany aspekcie gry. Nie jestem fanem Golden, natomiast doceniam ich jako bardzo dobrze pracująca maszyna- niczym cała linia produkcyjna w wielkiej fabryce gdzie każdy robi dobrze swoją robotę. Co do Doncicia to zgadzam się z tym, że będzie z niego ciekawy gracz, głównie przez to, że podchodzi do koszykówki z zupełnie innego grania(europejskiego), a jest w tym dobry i myślę, że to jest nisza w NBA w którą się wpasuje i będzie to jego mocna strona w tej lidze

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Prawie 14:00 a podsumowania kolejki nie ma dalej… Proszę o jakiś komentarz co się dzieje z GWBA ? Kiedyś człowiek wstawał z rana i wiedział że będzie artykuł a teraz ? Nie dość że coraz mniej to coraz później a szkoda bo to mój nr1 !
    Pozdr

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu