fbpx

Team USA kolejna wtopa pod wodzą Popa, Stephen Curry koszykarzem roku

31

WTMW.

Conor McGregor złamał nogę. Walkę trzeba było przerwać pod koniec pierwszej rundy. Zanim jednak to się stało Dustin Poirier w sposób wymowny kontrolował wydarzenia w oktagonie, w pewnym momencie przenosząc walkę do parteru i rozbijając Irlandczyka łokciami.

W moim odczuciu McGregor w ujęciu sportowym jest skończony. Jego mistycyzm i przewaga mentalna, którą osiągał nad rywalami dawno została spieniężona i poświęcona na ołtarzu celebryckiego stylu życia. Ponowne próby wcielenia się w rolę “chuligana” nikogo już nie zwiodą, na wierzch wypływają niedostatki umiejętności. Irlandczyk miał swoje dziesięć minut w MMA, ale dalsze próby udowodnienia światu czy raczej samemu sobie przynależności do światowej czołówki są skazane na niepowodzenie. Straci jedynie zdrowie. Zarobiony jest niech więc lepiej idzie w walki pokazowe.

Team USA ograny!

Jestem delikatnie zniesmaczony występem reprezentancji narodowej USA podczas towarzyskiego meczu z Nigerią. Roster może nie być kompletny, bo Devin Booker, Jrue Holiday i Khris Middleton dołączą do kadry dopiero po zakończeniu NBA Finals, ale nawet bez wymienionej trójki materiał ludzki w składzie Amerykanów nie pozostawia przestrzeni do wymówek.

Akcja miała miejsce w Las Vegas. Oglądaliśmy zatrzęsienie akcji indywidualnych, brak rozegrania, raczej kowbojów półdystansu, deficyt intensywności w obronie. To, oraz naiwne w samym założeniu oczekiwanie na błędy przeciwnika, stres czy tremę. Jakby same nazwiska gwiazd NBA miały zrobić wrażenie na Nigeryjczykach.

Ci szli z bomby do przodu, bez ceremoniału i kompleksów nawet jeśli USA prowadzili dwucyfrową różnicą. Koniec końców Amerykanie osłabli, a rywale zaliczyli 20/42 zza łuku czyli 47%!

Rzucali pewnie, ale to nie wszystko: 46-34 na tablicach dla Nigerii w tym trzynaście ofensywnych zbiórek!

39-1

Kevin Durant 4/13 z gry, Bradley Beal 1/7, Damian Lillard 4/10. Daj żesz pan spokój. Panowie myśleli chyba, że im przeciwnicy rozłożą czerwony dywan, a gwizdki będą miękkie jak w rundzie zasadniczej.

A więc seria 39 kolejnych około-olimpijskich zwycięstw Team USA (obejmująca trzy ostatnie turnieje IO oraz przygotowania) dobiegła końca. Wszyscy wydają się być rozbawieni i nie brać niekorzystnego wyniku do serca, ale w duchu wcale nie jest im do śmiechu. Egzekucja ostatniej akcji, na którą mieli trzynaście sekund czasu pozostawiła wiele do życzenia, mówiąc delikatnie.

Znacznie ciekawszy był pojedynek Argentyny i Australii. Bohaterem wieczoru został Patty Mills, który trafił czyściutką trójkę równo z końcową syreną, ale mnie najbardziej podobało się to podanie Facundo Campazzo:

Other news

-> Ja Morant trenuje. Atletą jest wybitnym wiadomo, ale technika biegu jeszcze kuleje. Ma złe buty do szybkiego biegania. Nie czuje chyba trochę równowagi na bieżni no i wyżej powinien ciągnąć nogi w tył, wydłużyłby krok i byłoby mu łatwiej. Kolega po fachu Donovan Mitchell użył nawet złośliwego określenia pisząc, że “chłopak walczy o życie”.

-> Wczoraj w nocy rozdano coroczne nagrody ESPY’s, czyli można powiedzieć odbyła się gala dla sportowców pod egidą stacji ESPN. Ma się rozumieć były też wątki związane z NBA. Mowa jest o trzech kategoriach (pozwólcie że nazw nie będę tłumaczył na polski) w których zwyciężyli kolejno:

Record-breaking performance: Russell Westbrook – za pobicie rekordu największej ilości triple-doubles w karierze

Best NBA Player: Stephen Curry – za indywidualny wysiłek włożony w ten sezon

Breakthrough athlete: LaMelo Ball – za tchnięcie nowego życia w ekipę Charlotte Hornets i pewność siebie

Młody Melon odbierając nagrodę się nie popisał. Nie wiadomo czy to trema czy substancje psychoaktywne, ale lepiej niech on gra w koszykówkę.

Tymczasem się z Wami pożegnam. NPAW wleci około siedemnastej. Dobrego dnia wszystkim. b

Ostatnie Wpisy

31 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kadra nie popisuje się. Ciekawe czyja to „zasługa”… po kilku meczach reprezentacji USA liczę na jakaś analizę 😉

    LaMelo – jeżeli choć trochę go śledzisz to nie spodziewasz się niczego więcej. To i tak nie było aż tak tragiczne.

    (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    MJ nigdy nie miał nosa do nowych zawodników. W tym wypadku też mi się wydaje, że gwiazda Melo przygaśnie i stanie się szeregowcem.

    (-5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pokazales gifa w ktorym dochodza 2 ciosy, po czym stwierdzasz ze mcgregor jest juz skonczony w mma, zlamal noge i dlatego jest skonczony? Nie wiesz co by bylo w kolejnych rundach, wiec nie wroz z fusow, kontrole porier mial w parterze ale conor tez mu odplacil paroma lokciami i pieta w twarz, wiec niebyla to jakas demolka.

    (-17)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie postać admina jest zadziwiająca. To jak rozbudowaną ma wiedzę nie tylko na tematy społeczno-polityczne oraz koszykarskie co nam już zademonstrował niejednokrotnie poprawiając, a nawet wręcz pouczając trenerów będących z kilkuletnim, a nawet kilkunastoletnim stażem to jeszcze okazuje się, że walki sportowe wszelakiego typu oraz wystąpienia, a wręcz prezentacja podczas rozmaitych eventow nie jest mu obca. To w jaki sposób jest w stanie OCENIĆ podejrzewam w sposób obiektywny ludzi, którzy już coś w swoim życiu osiągneli jest godne pochwały. Podejrzewam, że USA po zdobyciu złotego medalu na igrzyskach olimpijskich będą TYLKO chwaleni za niesamowitą postawę na boisku. Chciałbym z wielką przyjemnością uścisnąć dłoń naszemu autorytetowi, który wytężoną pracą oraz o jaśnie oświeconym intelektem pokazuje nam jak mamy czynić, albo może NIECH LEPIEJ zje snickersa.

    (36)
    • Array ( [0] => administrator )

      bardzo ładnie napisane, nawet niektóre słowa wytłuściłeś, brawo

      (-22)
    • Array ( )

      Lubię Cię czytać, panie Admin.
      Masz lekkie pióro, w porządku poczucie humoru, naprawdę spory zakres wiedzy w dziedzinie koszykówki i zazwyczaj nie zgadzam się z hejtem, czy też zaczepkami komentujących. Szczególnie nudzą mnie te wypociny w stronę “Admin=fanLakers, ciągnie LBJ-owi” itp.
      No ale… “Niech lepiej” w sposób karykaturalny napisał coś, co się faktycznie coraz częściej rzuca w oczy.
      Zacząłeś od jakiegoś czasu więcej oceniać ludzi jako ludzi, a niekoniecznie jako sportowców. Jak widać to potrafi rozdrażnić niektórych czytelników, którzy przychodzą raczej poczytać Twoje analizy ze spotkań (są świetne), aniżeli wjazdy na życie prywatne ich idoli.
      Wiesz, osobiście nic do tego nie mam, ba… miewam podobne zdanie do Ciebie, ale może warto się trochę zastanowić przed napisaniem jakiegoś kąśliwego porównania w stronę któregoś z “czarnych braci”.
      Pozdrówki 😀

      (23)
    • Array ( )

      Lol, co ja czytam. Wytłuszczę kilka zwrotów, bo wnioskuję, że ułatwia wam to czytanie skoro sami tak piszecie.
      Wchodzicie na JEGO forum, gdzie można przeczytać jego OPINIE na RÓŻNE tematy. Przecież ta strona dziala tak NIE OD WCZORAJ. Jeśli interesują was jedynie INFORMACJE i suche statystyki, to odpalcie flashscore, onet i buisness insidera.
      Czy ktoś was ZMUSZA do czytania tych tekstów ? Zdajecie sobie sprawę, ze naprawdę NIE MUSI was tu być ?

      (17)
    • Array ( )

      Gunner, ale serio uważasz, że argument „to moja strona, mogę pisać co mi się żywnie podoba” podziała na dłuższą metę? Do tej pory tych przyjebek do świata około-koszykarskiego było mało, a ostatnimi czasy jest coraz więcej. I o to chodzi. Rozumiem, że w swoim domu możesz nawet nasrać na środku pokoju i jest to Twoja sprawa, ale chyba chodzi o to, żeby czasami skusić się na odrobine refleksji, zanim będzie za późno 🙂

      (0)
    • Array ( )

      @NIECH LEPIEJ i @WOW oprócz tego, że to jego portal i my jesteśmy tu jedynie gośćmi, to zapominacie (bo w głowach Wam nasrali lewackiego gówna), że KAŻDY ma prawo do swojej opinii, bo mamy (podobno) WOLNOŚĆ SŁOWA kur…a mać! A Wy macie PRAWO się nie zgadzać z OPINIĄ autora i argumentować swoje zdanie.

      (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe, czy USA dostanie w tyłek na olimpiadzie. Jeśli tak się stanie, to raczej nikt nie obroni tezy, że dzisiejsze NBA jest słabsze niż w latach 90, więc chłopaki będą walczyć o złoty medal i szacunek swojego pokolenia. Dream team 92′ rozjeżdzał przeciwników 30-40 punktami odpuszczając drugie połowy, by nie dołować przeciwników.

    (2)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 11 lipca, 2021 at 19:53

      Dream Team z 92 był ganiany ale wtedy poziom koszykówki poza USA była dużo niższy niż dzisiaj. Graczy z poza USA był w NBA niewielu a dzisiaj stanowią oni sporą część składów czołowych drużyn. W tym roku MVP ligi był Jokić a przecież w NBA są tacy gracze jak: Doncić, Murray, Antetokounmpo, Gobert, Bogdanović, Sarić, Gasol, Sabonis, Schroeder, Baynes, Ingles, Porzingis, Valanciunas, Gallinari, Wiggins, Nurkić, Vucević, Capela. Poziom koszykówki poza USA podniósł się przez te lata bardzo mocno. Druga sprawa to w zespole USA brak zawodników takich jak Lebron, Davis, Curry, Leonard, Harden, Iring, Mitchell czyli czołówki dzisiejszej NBA.

      (8)
    • Array ( )

      do mariana-akurat Lebron grał na olimpiadzie i przewagi tam nie robił-NBA cały czas jet najlepsza ale europa poszła do przodu bardzo a nba troche obnizyło loty-na olmpiadzie i mś koszykówka jest sportem a nie szoł gdzie sedziowie puszczają kroki czy faule bo ma być fajnie.jak ktoś gra w kosza to wie ,że takie niuanse daja straszna przwagę-ruszanie z miejsca z oderwanie nogi-w europie kroki w nba nikt nie zwraca na to uwagi,zrobienie 3 a nie 2 kroków po crosie[lebron może 4 robić]-ogromna róznica itd .potem przyjedża Lebron na olimpiade i jest dobrym koszykarzem a nie nadczłowiekiem itd

      (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Po dużej części odpowiedzialność za porażkę USA ponosi NBA i jej zarząd. Brak obrony w lidze przez lata, a teraz na normalnych przepisach chłopaki pogłupieli. Myśleli, że będą faule a tu dupa blada. Zero organizacji gry. Indywidualne akcje bez sensu. Bardzo słabo to wyglądało. Pewnie się rozegrają, ale nie wróże im takiej łatwej drogi po złoto. Przy starych Dream Teamach ten nowe zespoły nie mają podjazdu. Tamci umieli bronić i umieli zdobyć kosze pod naporem defensywy. Kpina.

    (19)
    • Array ( )
      Marian Paźdzoch syn Józefa 11 lipca, 2021 at 20:00

      Wyobrażasz sobie Dream Tem z 92 bez Jordana, Pippena, Barkleya, Magica? Bo tak mniej więcej wygląda reprezentacja USA obecnie. Brak czołowych graczy takich jak Lebron, Davis, Curry, Harden, Irving, Mitchell.

      (-5)
    • Array ( )

      Jordany i inni tez przegrali sparing przed Barceloną…….także ten….

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta dwunastka będzie nastawiona na szybką grę i strzelanie za 3, ale będzie przegrywać tablice (brak choćby jednego rasowego centra i choć jednego dodatkowego, solidnego skrzydłowego, który spełnia warunki europejskiego centra). To będzie zupełnie inny styl gry niż w 2008 r. i 2012. Kevin Love chyba się nie będzie nadawał do gry, Amerykanom wcale nie będzie łatwo.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    „Nie czuje chyba trochę równowagi na bieżni no i wyżej powinien ciągnąć nogi w tył, wydłużyłby krok i byłoby mu łatwiej.” – jak powinien to go naucz trenerze jak się prawidłowo biega bo przecież nie ma obok siebie trenerów przygotowania motorycznego, fizjologów czy fizjoterapeutów.

    (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak, jak pisałem od lat. Będzie wpierdol na Igrzyskach i koniec NBA, jako “najlepszej ligi świata”. Podziękujcie zarządcy, bo najważniejszy był szoł i miękkie gwiazdy nie umieją ani bronić ani radzić sobie z obroną.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu