fbpx

Trzecia z rzędu wygrana Lakers, dziurawy ponton wciąż płynie

33

memphis @ lakers

Nie ukrywam gratka, dwie ulubione ekipy NBA naszej czteroosobowej redakcji. Grizzlies uznaję za najmocniejszą obronę ligi zaraz po Miami, ale nawet oni są bezbronni wobec współpracy dwóch wież LA oraz skutecznie rozdającego piłki Kobe Bryanta. Co więcej, warunki fizyczne gospodarzy niwelują największą przewagę Memphis, którą jest Zach Randolph i Tony Allen atakujący tablicę. Świetnie porusza się Pau Gasol, ofensywa zupełnie zdominowała początek spotkania: trafia Jamison, trafia Clark i gdyby nie liczba wymuszonych (i niewymuszonych) strat Lakers oglądalibyśmy naprawdę jednostronny mecz.

D’Antoni gra siedmioosobową rotacją… Kobe Bryant wyprowadza piłkę na atakowaną połowę… i choć zmęczenie materiału sięga zenitu, chłopaki zasuwają jakby istotnie zdawali sobie sprawę, że ich nadzieje na playoffs zależą od dzisiejszego meczu. Piszę to po raz pierwszy w tym sezonie, ale przez 24 minuty obrona LAL wygląda dobrze.

Druga połowa to już inna śpiewka, penetracje Conleya i Jerryda Baylessa kłują w ponton gospodarzy, którzy usilnie starają się nie zatonąć. Steve Blake zaliczył w tym meczu pięć strat i gdyby nie cyrkowe akrobacje Kobe, nie utrzymaliby się na prowadzeniu.

Na plus zaliczam grę dwójkową Kobe-Pau, niemal jak w 2009 roku, a także grę z pomocy Howarda, zwłaszcza w ostatniej akcji…

Staty

Kobe 24 punkty, 9 asyst, 5 zbiórek, 10/23 z gry
Pau Gasol 19 punktów, 9 zbiórek

Mike Conley 21 punktów, 6 asyst
Zach Randolph 15 punktów, 7 zbiórek


 

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Miłe zaskoczenie mnie spotkało dziś rano po sprawdzeniu wyniku meczu, spodziewałem się raczej sromotnej porażki 😉
    Cieszę się, że Pau wraca do swojej dyspozycji.

    PO o jeden mecz bliżej ;]

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    To był pierwszy mecz Lakers od jakiegoś czasu kiedy zagrali na prawdę dobrze i to po obu stronach parkietu. Niech Nash wróci, bo Blake poza tym, ze całkiem fajnie dziurawi siatę za 3 to rozgrywającym jest marnym. Te jego straty nie wynikały z nieporozumień, czy presji przeciwnika,a po prostu beznadziejnie podawał.

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    O kimś innym? To o kim mają pisać? O Charlotte? Bo o Heat też sporo jest pisane. Zrozumcie, że LAL to jak na razie jest katastrofa, mają bardzo dobrych graczy, a biją się o wejście do playoffów… Dlatego też są głównym tematem na gwiazdach basketu…

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak wam nie pasuje czytanie o Lakersach to po co wchodzicie do tego artykułu ? Jakby nie było temat LA jest teraz jednym z ważniejszych w NBA bo ich meczy zależy najwięcej, tu jest walka z Utah i to ostra walka. Jak wam tak bardzo trzeba wspaniałego Miami to idźcie na blogi o Miami

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    aaron_maj

    Zwróć tylko uwagę, że LAL grają lepiej bez Nasha. Od czasu aktualnej kontuzji są 3-0.

    Dla LAL przy Kobem nie potrzeba na PG kreatora. Potrzeba im gościa z pewną 3 i dobrą obroną aby ograniczyć Westbrooka, Lawsona, Parkera, Paula i tak dalej.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    dziurawy ponton, który nawet jeśli dopłynie do playoffów, tam już całkowicie ujdzie z nich powietrze i nie przepłyną pierwszej rundy 😛 tak przynajmniej mi się wydaje i tego im życzę 🙂

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @LALfan

    A czy Blake jest dobrym obrońcą? Jest tak samo dziurawy jak Nash. Przy czym Nash potrafi sobie sam wykreować pozycję do rzutu, bardzo dobrze penetruje i ma dobry rzut z półdychy. Z kolei Blake rzuca tylko i wyłącznie zza łuku.

    Nie można powoływać się na bilans bez jakiegoś zawodnika żeby udowodnić, zę bez niego jest lepiej. Bez Kobasa wygraliśmy z Indianą, to idąc takim tokiem rozumowania, skoro z czołową drużyną NBA wygrywamy bez Kobego to jest on nam zbędny.

    Pozdrawiam 😉

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    przyjemnie się ogląda takie zdjęcie ,still better love story than twilight 😀
    co do meczu to Lakers grają dobrze ,coraz bardziej się starają ,tylko gdyby nie te straty :/
    P.S lepiej gdyby LAL grali ze Spurs w 1 rundzie niż z OKC . Mieliby większe szanse

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Pierwsza i druga kwarta bardzo ładna ale pozostałe to juz taka chaotyczna gra, no ale liczy się zwycięstwo . Pierwszy mecz z 4 tych trudniejszych jest za nami, najbardziej ucieszyłbym się z wygranej nad Clippers no ale zobaczymy jak to będzie .

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    najdziwniejsze jest to, że jeżeli SAS utrzyma pozycje lidera na zachodzie to LAL ich przejdzie mało tego SAS jest osłabione Parker ma kontuzje i nie wiadomo w jakim stanie bedzie. Jak trfia na Oklahomę to bedzie piekne widowisko i raczej ciezko bedzie LAL wygrac z nimi, ale kto wie co sie wydarzy

    (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @tomtom

    Nie chciałbym tu na siłę Kobasa usprawiedliwiać czy coś. Ale są sytuacje, gdzie można odpuścić wiedząc, że poświęcenie i tak by nic nie dało. No chyba nie uważasz że Kobe dogoniłby Conleya, a kosztowałoby go to dużo energii. Przypomnę, że od kontuzji Nasha w ostatnich 3 meczach Kobe gra po 45-47 minut, co dla 35 letniego gościa jest istną masakrą.

    No ale owszem, kibice kochają poświęcenie zawodników, które czasem jest po prostu fajne dla publiczności bo gość przebiegnie całe boisko i rzuci się na twarz, a korzyści z tego nie ma żadnej i jest to pusty przebieg.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @tomtom: Nic specjalnego, to że Bryant jest obecnie bardzo słabym obrońcą jest oczywistością. Natomiast nie wiem po co wrzucasz filmik z MJem, wiadomo, że to inna liga w ogóle.
    Ogólnie podziwiam optymizm fanów LA, którzy wierzą, że wygrają z SAS czy OKC, naprawde dobre to jest.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @aaron_maj

    masz trochę racji, ale tylko trochę 😉 nie chcę wyjść na hater`a bo generalnie lubie Kobasa. Ale czasem te zachowania są ciężkie do przełknięcia, gdyby po stracie od razu ruszył do obrony zamiast machać ręką jak primadonna i wróciłby za akcją biegnąc a nie idąc spokojnie kontrę dałoby się “zdusić”.

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    @mx – ten filmik to taka ciekawostka, między innymi dlatego MJ jak dla mnie jest wzorem sportowego charakteru, jaj i poświęcenia.

    (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    ciesze się z obiektywizmu autora tekstu, dobry tytuł “dziurawy ponton wciąż płynie” kwestia kiedy zatonie, jeśli w playoff to obojętnie kiedy skończą, na pewno coś wygrają, Bryant sobie żyły wypruje, żeby tak się stało…

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    aaron_maj

    To co piszesz o Nashu to wszystko prawda. Tyle tylko, że on całkowicie nie potrafi współpracować z Howardem. Czy widziałeś kilka pick and rolli skończonych przez Dwighta? Ja nie.

    I to jest przewaga Blake’a. Może Blake nie jest graczem wybitnym ale potrafi grać z Howardem i wykorzystać jego przewagę fizyczną.

    Nash ze swoją obroną, kontraktem i podatnością na kontuzje jest całkowicie zbędny w Los Angeles. Mam nadzieję, że po sezonie odleci z Kalifornii razem ze swoim ziomkiem MDA.

    (0)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @ LalfanOj za mało go doceniasz. Czy Blake potrafi grać z Howardem ? Z Memphis nie było tego widać. Stawianie dwóch Stevów na jednej półce to baaardzo duże niedomówenie.

    @Tomtom – no tak, Kobiemu czesto załącza się tryb gwiazdeczki, masz rację.

    @MX – z tym bardzo słabym obrońcą przesadzasz. Jak chce to potrafi. Ostatnio jest raczej oszczędzany w obronie i kryje najsłąbszego zawodnika z pozycji 1-3 u rywali. jednak gdy był potrzebny w obronie, to z Cavs tak odciął Irvinga że młody nie wiedział co się dzieje.

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    aaron_maj

    Ja ich nie stawiam w jednym rzędzie, bo czysto koszykarsko Nash zjada Blake’a bez popicia. Mi chodzi bardziej o przydatność drużynie.

    Nash ma 38 lat. Ma 3 letni kontrakt za prawie 30mln$. Wywaliliśmy za niego picki na następne 50 lat a przecież w każdy trade deadline za pick jest możliwe wyciągnięcie kogoś ciekawego ze słabszego teamu (jak Sessions rok temu).
    Nash jest co raz kontuzjowany przez co nie możemy być pewni w jakiej dyspozycji będzie na PO.

    I najcięższy zarzut jest taki, ze to głównie z uwagi na niego LAL zatrudnili MDA. Gdyby nie Kanadyjczyk to tego jeb**** pajaca nie byłoby w SC. A tak to muszę teraz się torturować oglądając mecze LAL i te nieporadne podpowiedzi naszego “trenera” “defense, lets play defense” I tak w kółko na każdym team oucie bez żadnych konkretnych wskazówek.

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    @aaron_maj: Problem z Kobe’m jest taki, że jemu się poprostu grać w obronie nie chce. A to, że czasem zagra dobry mecz, bo się zmobilizuje to cało sezonowego obrazu zbytnio nie zmienia szczególnie, że mówie o całości obrony. I możesz przybliżyć ten mecz z Irvingiem, bo nie wiem o czym mówisz.

    (0)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @MX – dokładnej daty Ci nie podam, to było jakoś w styczniu. Lakers grali z Cavs i Kobe krył w tym meczu Irvinga przez cały czas i chłopaka mega zatrzymał. Zagrał na beznadziejnej skuteczności, popełniał straty itd. No ale tak jak mówisz, często mu się nie chce, lub oszczędza się by ciągnąć atak

    (0)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Świetnie , u siebie Lakers są świetni , żeby tak jeszcze na wyjazdach 😀
    Bardzo ładny mecz , to ja lubię , ładna praca na obwodzie i pod koszem , ważne zwycięstwo z trudnym przeciwnikiem , Gasol wreszcie wraca do for:D

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    @aaron_maj: Był taki jeden mecz w styczniu, ale powiedzenie, że Irving nie wiedział co się dzieje czy, że zagrał na beznadziejnej skuteczności jest nieprawdą. Kyrie zagrał wtedy nawet na lepszej skuteczności niż średnio grywa w sezonie, ze stratami było to samo.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu