fbpx

Moje ubolewania nad wyborem rezerw Meczu Gwiazd, totalny kryzys w Chicago

69

Rozpada się zespół Bulls

Zacznę może od Windy City, bo troszkę się we mnie gotuje. Myślałem, że takie numery tylko w amatorce. Rozpada się zespół Chicago! Wczoraj Jimmy Butler i Dwyane Wade przejechali się po reszcie składu twierdząc, że nie dają z siebie wszystkiego i nie przejmują ich porażki.

Dziś Rajon Rondo, człowiek, który od pół roku nie zdobył punktu z linii rzutów wolnych, odpowiada za pomocą Instagrama(!):

Moi weterani nigdy nie pobiegliby do mediów. Przyszliby pogadać z zespołem. Moi weterani nie wybierali sobie meczów, kiedy dają z siebie maksa. Grali tak codziennie.

Powiem Wam tyle, zespół na minę wprowadzili menedżerowie. Wsadzić na jeden obwód Butlera, Wade’a, Rondo, i Cartera Williamsa to prosta droga w przepaść. To już nawet nie chodzi o ego, ale skuteczność zza łuku. Średnie kariery za trzy wymienionych panów to odpowiednio: 33%, 28%, 29%, 21%.

Tego się nie da połączyć, to znaczy przepraszam: wszystko się da, tyle że tegoroczne Chicago przypomina najgorszego sortu prowizorkę. Konstrukcję zmontowaną na siłę, zdolną eksplodować w dowolnym momencie. Jak tu:

Mało tego, w szatni zapanowała samowolka, Jimmy Butler we wczorajszym meczu nie wziął przerwy na żądanie jak prosił go Fred Hoiberg. Mam wrażenie, że coach zdaje sobie sprawę z konieczności zmian kadrowych i pragnie jedynie przetrwać do końca sezonu. To nie pierwszy raz gdy Jimmy kwestionuje jego autorytet, w zeszłym roku nazywał go “mięczakiem”. Wyraźnie nie odpowiada mu koncyliacyjny styl prowadzenia zespołu przez Hoiberga.

Oliwy do ognia dodaje konkurencja:

Zastanawiam się czy Rondo nie chciałby poboksować z Wadem albo Butlerem podczas gali, na której walczyć będą Soulja Boy i Chris Brown. Muszą tylko ustalić limit wagi [Evan Turner]

Dobra, lecimy dalej. Dzisiejsza kolejka NBA to tylko cztery mecze, zatem króciutko:

Dallas Mavericks 98 Oklahoma City Thunder 109

Enes Kanter z wściekłością walnął w krzesełko. Miał pecha, źle przymierzył. W rezultacie złamał rękę. Opuści około sześciu tygodni sezonu. Przypomina mi się Amar’e Stoudemire i jego walka z gaśnicą. Na głupotę nie ma lekarstwa.

Zabraknie ofensywy Turka w ramach drugiego składu. Opadnie też średnia asyst Russella Westbrooka, bo Kanter to jego najbardziej kompetentny partner na atakowanej połowie. Dajcie spokój. Dla Westbrooka to jasny sygnał, muszę jeszcze więcej wziąć na siebie. Dziś nabił Mavericksom 45 punktów, 8 zbiórek i tylko 3 asysty.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

69 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Pomijając fakt, że nie ma Embiida w EAST, to powiedzcie mi jak można obstawić do rezerw w West 4 twardych podkoszowych, a w EAST?? Love potrafi się przepychać pod koszem (przynajmniej za czasów Minesoty), ale tam jest, aż 3 centrów. Mimo to i tak pewnie będzie kolejny All Star Game bez polotu więc szkoda strzępić ryja 🙂

    (37)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    brak Lillarda to niestety ‘zemsta’ zarządu NBA, wiadomo nie od dziś że mówi to co myśli i nie wszystkim się to podoba. Ale gdzie do ciężkiej cholery jest Towns!!?? Embiida przeboleje, jak zdrowie pozwoli to mecz gwiazd bedzie zaczynał w pierwszej piątce przez następne 10lat, ale KAT to ku*** jakieś nieporozumienie

    (65)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy zachowanie Rondla nie jest lekką hipokryzją? Ma pretensje, ze D-Wade i Butler wylewają swoje żale w mediach a sam wbija im wielką szpile na Instagramie. Dziwna sprawa

    (91)
    • Array ( )

      Jest duża szansa, że to Brad Stevens będzie ‘trenerem’ Wschodu; więc takie rozwiązanie może nastąpić. W końcu to weekend ‘koszykarskich jaj’ w sensie SHOW ;-D

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Na zachodzie trzech centrów a na wschodzie pięciu rozgrywających. Co się będzie działo w tym meczu to ja nie wiem.

    (17)
    • Array ( )

      Nic się nie będzie działo… Po chodzą sobie po parkiecie, po klepią się po dupach i rozjadą się do domów 🙂 Czego się spodziewacie ?

      (69)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      Ciuus ma racje!!
      nic sie nie bedzie dzialo!!
      Dawniej czekalismy z kumplami na ten mecz i ogladalismy wspolnie. byla podjarka!
      od kilku lat juz sie nie nabieram i tak jak ktos tu pisał juz w komentarzach zastanawiam sie czy wogole 2 minutowy skrot sie oplaca ogladac..
      Powiedzcie mi czym sie jaracie na tym meczu? rzutami bez obrony i wsadami na pusty kosz?
      Owszem jakbym mial 12 lat moze bym sie jaral ale nie teraz…
      Bedzie podnieta bo ktos wykreci kosmiczne statystyki rzuca 80% rzutów za 3 i wynik bedzie 201:190.
      Super!
      Idz Pan w ch… z takim meczem!
      Pozdrowienia dla osob które pamietaja prawdziwe mecze gwiazd!

      (5)
    • Array ( )

      Akurat Westbrook w ogóle nie zasługuje na All Star, ponieważ gdyby nie grał tak samolubnie Thunder byliby w top3 zachodu, za Spurs i Warriors. Zapytajcie Enesa Kantera, który tak się zdenerwował sytuacją w Oklahomie, że połamał rękę na krześle.

      (-2)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Pominięcie lillarda i KATa to jakaś porażka, przecież dame i cj niszczą w tym sezonie a Thompson? Tylko że gra w grę. Jordan green> KAT przecież to jest śmieszne

    (6)
    • Array ( )

      Hahaha Lillard niszczy? Chyba swoją drużynę xD
      Wszyscy mówią, że jak już to CJ z Trail Blazers powinien dostać powołanie.
      Dame w tym roku nie zasłużył.

      (5)
    • Array ( [0] => subscriber )

      No a czym ostatnio jest All Star ? Pokazówka wsady wsady i alley oop’y , obrona jest na poziomie Hardena. Już dawno przestał interesować mnie ten cały łikend gwiazd.

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale ryj na tego Embiida… Pomału robi się to żałosne. Wszędzie tylko Embiid to, Embiid tamto. Jedynym plusem tego, że pojawił się w lidze jest to, że skończył się ryk na upychanie LeBrona wszędzie gdzie się da. Ale w sumie to z deszczu pod rynnę 🙂

    Za dużo jest graczy i ktoś musiał odpaść. Może gdyby było tak, że nie można grać w ASG 2 lata z rzędu sprawiły by, że każdy kto na grę w All Star zasługuje w końcu by się znalazł ?

    Hańba, że nie ma Lillarda ? Obecnie gra grubo poniżej swoich możliwości. Trudno powiedzieć czym to jest spowodowane ale momentami McCollum robi w Portland większą robotę. Więc jak Dame to i McCollum powinien grać w ASG.
    Podobnie sprawa się ma z Embiidem. Gość gra w kratę z licznikiem minut i wszyscy się zachwycają, a Towns gra w każdym meczu, jak trzeba to noc w noc i jakoś nikt nie zapłakał.
    Obecnie najgorętszym wysokim jest Jokic i też nie widać aby ktoś zapłakał…

    Wielu jest takich co zasłużyli a nie zagrają ale to nie jest prawdziwy mecz. Od kilku lat to impreza na poziomie celebrity splash, a nie ALL STAR GAME. Żadna strata dla KATa czy Lillarda 🙂 Reszta świń niech się ściga do koryta, a koszykarze niech robią swoje.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    No myślę że nba straci trochę kasy chociażby ze względu na samą medialność Embida 😉 Nie ukrywam że sam chciałbym go zobaczyć na meczu gwiazd 😉

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobra już nie przesadzajcie z tym Embiidem. Dopiero co zaczął grać a już mu dawać rangę All Stara?? Miejsca są ograniczone za rok będzie i Embiid i KAT.

    (11)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Już ma rangę All stara, tak samo jak KAT, więc to, że ich nie ma w tym meczu to strzał w kolano. Ja wiem, że na ich czas przyjdzie pora, ale ludzie tego chcą. Więc dajcie to czego chcą ludzie. C’mon cuh!

      (-6)
    • Array ( )

      A kto to są ludzie ?
      W konkursie medialności Embiid nie był pierwszy 🙂 Tak samo KAT.
      Trenerzy również ich nie powołali…
      A to, że tutaj jest tako boom na Joela nic nie zmienia. Pisałem to już i powtórzę. Takim przerysowywaniem zawodnika tylko zniechęcacie do niego. Wmawiacie ludziom, że jest nie wiadomo kim, a jeszcze nic nie zrobił w tej lidze. Także C’mon cuh ! 🙂 Rozluźnijcie poślady bo ani Mina ani Phila nie walczą o nic w tym roki.

      (11)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Na Zachodzie za Klaya, Draymonda Greena i Deandre Jordana powinni być Lillard, Towns i Gobert, a na Wschodzie uważam, że Embiid powinien wskoczyć za Love’a, Millsapa, przynajmniej jeden prawdziwy Center w drużynie chyba powinien być…

    (3)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Lillard wyruchany kolejny raz, tym razem na rzecz Kleja robiącego 21/3/2 przy czym Dame Dolla SKROMNE 26/5/6… Towns powinien wystąpić za Greena a Embida/Porzingoda powinno się wcisnąć za Millsapa- obaj są o wiele bardziej widowiskowi. My tu odtwarzamy finały NBA + dodatkowy konkurs rzutów za trzy czy robimy show?

    (15)
    • Array ( )

      Wydaje mi się że ludzie nie doceniają Klaya Thompsona, gdyby nie Curry miałby teraz rekord w ilości trafień za 3 w pojedynczym sezonie, rok temu wygrał konkurs rzutów za 3, jest wszechstronny ofensywnie zagra w post i trafi fadeaway’a jest jednym z najlepszych obwodowych obrońców w nba, to on kryje najgroźniejszych obwodowych rywala. Mam wielki szacunek do Lillarda za jego ofensywę i killera w końcówkach ale Klay to TWO-WAY STAR a nie tylko ofensywa. Jeśli miałbym dać Lillarda to za Haywarda albo Greena ale i tak nie wiem czy bardziej nie należałoby się miejcse niedocenianemu Conleyowi.

      (8)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ahhh niech ten Rondo juz jedzie do tych Chin. Wiadomo że butler i wadę słabo rozwiązali sprawę ale on im na to odpowiada na INSTAGRAMIE! Zaczynaj słowami ze moje ziomki nie poszły do mediów. No nieee….

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    a Westbrook 45pkt na ponad 50% skutecznosci i znowu cisza wsrod komentujacych tylko czekaja az bedzie troszke gorszy mecz . WESTBROOK MVP!!!

    (17)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Nie wiem jak Wy, ale ja zauważyłem duże powiązanie pomiędzy wyborem zawodników do ASG a miejscem ich drużyn w tabeli. Dla przykładu EAST:
    1. Cavs – trzech All Starów
    2. Raptors – dwóch All Starów
    3. Celtics – jeden All Star
    4. Hawks – jeden All Star (Millsap, wydaję mi się, że znalazł się tam właśnie z powodu bilansu Atlanty)
    5. Wizards – jeden
    6. Pacers – jeden
    7. Hornets – jeden
    8. Bulls – jeden
    9. Bucks- jeden
    I tym sposobem mamy całą dwunastkę 😉 Poprzez tę statystykę widzę pewne umotywowanie dla takich, a nie innych wyborów (Millsap, Love, brak JoJo) przez trenerów do rezerw All Star Game.
    Pozdro :D!

    (3)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Podobnie jest w przypadku ekipy West, tam jednak “przeskakujemy” (pomijamy) w tabeli takie drużyny jak Nuggets (może za rok Jokić Joker :D?) i Trail Blazers (o braku Lillarda już się dużo mówiło, aczkolwiek w jednym z dawniejszych artykułów przewidzieliście, że ze względy na bilans zespołu go nie wybiorą).

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Moze mi sie wydaje ale wladze nba chyba nie lubia wlascicieli portland…teraz jest lillard a wczesniej lamarcus…pamietam ze tez budzilo to kontrowersje bo aldridge krecil dobre staty a powolania nie dostawal

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    rezerwy AS team
    wg mnie, nie ma przesady w tym wyborze jaki dokonali trenerzy.
    Przede wszystkim, nie można zapominać, ze kluczowe są wyniki zespołów. Nagrodzeni miejscem All Star team przez trenerów są zazwyczaj zawodnicy stojący na czele zespolów liderujących w koonferencjach.

    dlatego, 3 Cavs i 4 Dubs absolutnie nie jest przesadą.
    popatrzcie na record Cavs i Dubs i ich pozycję w hierarchii ligowej.

    wg mnie decyzje trenerów są bardzo dobre, są niemal wszsycy wazni zawodnicy w konferencjach, wyrózniający się z powodu swojej pozycji w najlepszych zespołach.

    co do Bulls.
    no cóż, nie ejst tajemnicą, ze Fred Hoiberg, to nie jest wzmocnienie organizacji.
    facet ma na obwodzie czterech czołowych defensywnych guards, na froncie Gibsona i LOpeza, a mimo to Bulls jako zespoół mają dopiero 20 opponent fg % – 45,8 %. jednocześnie zaaliczają przedostatni w NBA własny % z gry. biorąc pod uwagę potencjał tego zespołu,jest to katastrofa i winę za to ponosio Fred Hoiberg.

    niestety, zrobił też błąd sadzxając na oślej ławce Rondo, a teraz gra nim po 10 minut w meczu, powodując u niego frustrację i skłaniając do prowokacji. Coach nie ma pojęcia o prowadzeniu zespołu wyładowanego tyloma weteranami, nie potarfi wykorzystać defensywnego potencjału zespołu, skali doświadczenia, a także zalet zawodników wspomagających, jak Nicola Mirotic czy Doug McDermott, którzy powinni wspierać zespół swoimi stzreleckimi umiejętnościami, a przy Hoibergu raczej osłabiają go ich brakiem, choć przecież wiadomo, że umieją rzucać do kosza.

    nic dziwnego, ze zawodnicy biorą się za twarz, wyniki są poniżej oczekiwań i ROndo ma rację w tym co mówi : problemem jest brak leadershipu. Musi przyjść coach z odpowiednim nastawieniem, szanujący weteranów i mistrzowskie pierścienie na ich palcach, doświadczenie kampanii mistrzowskich jakie mają na swoim koncie.

    najzabawniejsze, że w tym galimatiasie Bulls nie tracą zbyt wiele do czołówki i przy szybkich korektach sa w stanie powalczyć nawet o hca w playoffs. Ale zmiany muszą być szybkie. Albo spotkanie zespołu, albo zmiana coacha i całej filozofii prowadzenia zespołu. Inazcej Byki będą wzlatywać i spadać, skutkiem czego do playoffs wejdzie zespół znerwicowany i zniechęcony. O ile wejdzie.

    słowo a’propos Cavs, bo ostatnio sporo mówi się o kryzysie jaki mają.

    wg mnie, to żaden kryzys. Cavs wiedzą, ze nie dogonią już Dubs w walce o boisko w potencjalnych Big Finals. Dubs uciekli i Cavs się z tym pogodzili.Mogliby gonić, ale wkładając w każdy mecz max koncentracji i motywacji wypaliliby się przed końcem regular season i w playoffs wyszliby zupełnie wyjęci z kontekstu.

    Lepiej oddać hca w finałowej serii, wiedząc że raz w Oracle Arena są w stanie wygrac, a nawet 2 razy, niż wykończyć się w sezonie, i to bez gwarancji, że ten wysiłek cokolwiek da.

    energia mentalna, świezośc psychiczna, potrzebna do max koncentracji , inspiracji i motywacji w playoffs, to klucz do sukcesu. Cavs luzują, i to właśnie widać w ostatnich tygodniach. To mozę być przełomowy moment w sezonie, ale NBA to także psychologia.

    Przekaz cavs kierowany jest nie do rywali w konfie, bo ich dmuchną bez problemów, ten przekaz kierowany jest do Dubs. kryzys, problemy, wzajemne niesnaski, to wg mnie zwykła gra psychologiczna, mająca przykryć fakt, że Cavs celowo odpuszczają wyścig w regular season i skupią się wyłącznie na obronie pozycji lidera w konferencji.

    Muszą to jakoś zamaskować, ukryć taktyczne zamiary, więc mówią o kryzysie i problemach wewnętrznych.Narracja na potrzeby mediów.

    oni luzują, zdejmuja nogę z -cenzura-u gazu, bo w tym baku paliwa jest okreslona ilośc. jak teraz spalą to w playoffs nie będzie. Powtarzam, nie chodzi o fizycznośc. na tym poziomie nie ma obawy o wytrzymałośc ciała i kondycję. Tutaj zawsze chodzi w 90 % o głowę. Musi być odświeżona, naładowana nową energią i zmotywowana w playoffs. Styczeń i luty to idealne miesiące na spuszczenie z tonu i przygotowanie do wejścia w decydujące miesiące sezonu z głodem gry, świetną koncentracją i doskonałą motywacją do znakomitej gry w koszykówkę na najwyższym poziomie.

    zatem, stay cool, Cavs fans :] wg mnie, wszystko jest pod kontrolą.

    (-1)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Takie mind games już w styczniu ? Gdyby chcieli coś zasiać w głowach GSW to by ich zbili na ich terenie a nie oddali mecz i przegrali 35ptk. Moralnie mimo porażki w pierwszej ich potyczce to GSW wygrało ten dwumecz, póki co. I właśnie takie mind games juz teraz może bardziej wypalić niż granie na maksymalnie koncentracji. Akurat fakt że nie będą mieli przewagi parkietu w ewentualnym finale to już raczej wiedzieli od startu sezonu. Oni sami nie mówią o kryzysie nikt z zarządu czy trener czy ktokolwiek , nikt tak nie powiedział. Problemy wewnętrzne ? Także nigdzie o tym ( nawet na ESPN) nie ma o tym mowy. Jedyne co wyszło z obozu Cavs a raczej od samego “kinga” to brak drugiego PG i to jest główny temat w amerykańskich programach o NBA (no jeżeli mówią o Cavs akurat). Czyży napewno spuszczali nogę z gazu ?Dwaj liderzy grają ponad 40 min w ostatnich 3-4 meczach (Love to nie lider). Poprostu gdzieś zgubili formę. Lepiej dla nich że stało się to teraz niż na przełomie marca a kwietnia. Jednak to że będą w finałach nie podlega dyskusji ,niestety.Chociaż to jest sport i wszystko sie może zdarzyć.

      (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie, nie hejtujcie mnie, ale czy wy zescie na glowy pospadali z tym Embiidem? Ja rozumiem, jest swietny, ale zagral bodajze pol sezonu (nawet nie cale pol), a wy go juz do ASG pchacie? Moze od razu MVP mu dac….

    (7)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja tam problemu z tymi skladami nie mam w najmniejszym stopniu. Wiadomo ze niektorych zawodnikow lubimy bardziej czy mniej ale od tego bylo glosowanie na pierwsza piatke. Zawodnicy oraz w szczegolnosci trenerzy bardziej sie znaja na tym co ktory zawodnik potrafi i na ile sie nadaje na All-Stara. Jezeli uwazaja oni ze DeAndre Jordan lepiej sie nadaje od KAT do meczu gwiazd lub bardziej sie im przyda to najpewniej maja racje.

    (5)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Współczuję ludziom, którzy nie mieli okazji oglądać ASG na przełomie lat 80/90 . Kiedyś to było święto dla fanów koszykówki i wielka nobilitacja dla graczy. Ta szopka z klepiącymi się po dupach celebrytami, którą obecnie serwuje liga z roku na rok śmieszy mnie coraz bardziej.

    (15)
    • Array ( )

      Zgadza się. Pamiętam jak kumpel pozyczył mi kasetę ASG 1996, świetne passy Kidda i potężny dunk Shaq’a nad Robinsonem. Dziś nikt nie skakalby do bloku … 😉

      (6)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Embiid powinien być w pierwszym składzie EAST za przereklamowanego Butlera który sobie nabija statystyki w beznadziejnych Bullsach. 5 rozgrywających i brak rasowego centra to jakaś kpina. Westbrook na rezerwie, brak Lillarda i KATa to już gwóźdź do trumny. Już chyba wolałbym zobaczyć Zaze zamiast Jordana który bez kreacji Paula mógłby siedzieć w DLeague.

    (-4)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    DeAndre to żałosna maszynka do pakowania pilek z góry , przez kontuzję cp3 i blake musieli go dać bo to LOB city musiał ktoś być
    Pominięcie lillarda a wybranie Greena który umówmy się ma średni w porównaniu do ostatniego sezon , czy Jordana pokazuje jak bardzo żałośnie tą liga jest pod publiczle

    (-3)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie osobiście już od kilku lat przerwa na weekend gwiazd stał się przerwą od amerykańskiej koszykówki. Wygłupy, uśmieszki, wsady, tricki, piski na trybunach. Mało wspólnego z prawdziwą grą. To sopotkanie nie ma charakteru już od dawna. Długo by pisać, motywować moje stwierdzenie ale sporo osób na forum już poruszało ten temat więc nie będę się powatrzał.

    Jedyne co pozostało ważne to wybór zawodników. Być All-star to coś. Przywilej, wyróżnienie, docenienie przez kibiców, lige, trenerów. zawodników, to kim jesteś, kim się stałeś. Dla niektórych pozostanie to największym sukcesem w karierze.

    Wynik. To jest najważniejsze. Play-off. Gra o mistrzostwo, nie o picki w drafcie. Dlatego jestem zwolennikiem doceniania zawodników z czołowych drużyn. Statystyki schodzą na drugi plan. Chcesz być “gwiazdą” daj temu dowód w bilansie spotkań. Bardzo cieszę się że takie młode koty jak Towns, Embidi nie dostały powołana. Nie ma wyników drużyny, na razie jesteś “ładną cyfrą” w lidze. Dlaczego mnie nie powołali? W przyszłym sezonie ich pokonam , w przyszłym sezonie zaniose zespół do play-off na swoich plecach- tak reaguje lider, prawdziwa gwiazda. Póki cały sztab mający prawo głosu będzie tak myślał, będzie to mobilizacją dla młodych graczy do osiągniecia wyników drużyny a nie indiwidualnych a przecież o to w tej grze chodzi.

    Niech w tej komedii koszykarskiej All-Star Game grają chociaż zawodnicy którzy na to zasłużyli. Którzy poświęcili “cyferki” dla dobra zespołu. Którzy charują w defensywie, błyszczą w ataku, mają charakter- to są prawdziwe gwiazdy.

    (18)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Niedługo będziecie wymieniać embiida w artykułach o najlepszych białych rozgrywających ligi. Bardzo możliwe że będzie to wspaniały gracz na poziomie Ali star, ale narazie nim nie jest i musicie się z tym pogodzić. Tak naprawdę to nawet nie wiemy jakim jest graczem, bo zagrał dopiero garstkę meczów. Także bardzo proszę nie wciskajcie go na siłę wszędzie gdzie tylko macie do tego okazję. Co do byków to jakaś porażka… należy zmienić 3/4 składu no i oczywiście hoiberga (nikomu nie życzę takiego trenera w jego ulubionej drużynie). Mam nadzieję, że zarząd wreszcie przejrzy na oczy, bo bez gruntownych zmian nic z tego nie będzie.

    (3)
    • Array ( )

      To gadanie o przesadzie z Embiidem wynika chyba tylko z tego że nie oglądacie meczów z jego udziałem. Robi niesamowity postęp z meczu na mecz, w ataku jest w stanie robić dosłownie wszystko i nie ma na niego mocnych, od niedawna zaczyna też uruchamiać kolegów. Jest porównywany do Olajuwona przez… samego Olajuwona. Jak ktoś wie lepiej kto gra jak Hakeem niż sam Hakeem to nie mam pytań 😉 W defensywie sama jego obecność jest znacząca, bo rywale po prostu znacząco ograniczają wjazdy pod kosz, a blokującym już teraz jest najlepszym w lidze. W bezpośrednich meczach z KATem i AD: pierwszy z KATem zdecydowanie na korzyść KATa (którego też bardzo szanuję i doceniam i brak go w ASG to nieporozumienie jeszcze większe niż brak JoJo) ale w drugim meczu już Embiid zajechał Townsa. Z AD na korzyść Embiida. Koleś jest świetny, a do tego roztacza wokół siebie świetną atmosferę, kibice i koledzy z drużyny go uwielbiają, to jest też jego przewaga nad KATem w kontekście bycia “gwiazdą”. A co do tego to Embiid staje się nową gwiazdą tej ligii, get used to it i przestańcie psioczyć, a jeśli karierę zniszczą mu kontuzję to będziecie mogli ze złośliwym uśmiechem powiedzieć “a nie mówiłem?!” a my będziemy płakać w kącie 😉

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Nikt nie wątpi że gość ma w sobie potencjał,że notuje progres z meczu na mecz i to wszystko co napisałeś lecz to jeszcze nie poziom All-Star. Przypominam sobie zeszły sezon zachwyt nad KAT’em, teraz nagle to jakoś uleciało. Gość też notował niesamowity progres i jak na debiutanta był ponad innymi rookies, a także nad większością ligowych graczy na jego pozycji. Teraz gra kolejny sezon i już nie zawsze widać tą jego dominacje jak rok temu, czyżby zaliczył regres ? Nie, poprostu przeciwnicy się go nauczyli i wiedzą co zrobi. Embidi natomiast właśnie teraz rozgrywa pierwszy sezon zagrał w 30 spotkaniach,nikt do końca nie wie co jest w stanie zagrać dlatego wychodzi mu to i owo (bardzo fajnie). Jednak kolejny sezon to wszystko zweryfikuje jak będzie tak dalej grać to będziemy światkami czegoś wyjątkowego. ” A co do tego to Embiid staje się nową gwiazdą tej ligii, get used to it i przestańcie psioczyć, a jeśli karierę zniszczą mu kontuzję to będziecie mogli ze złośliwym uśmiechem powiedzieć „a nie mówiłem?!” Właśnie sam to napisałeś “staje się ” czyli jeszcze trochę trzeba poczekać. Nie sądzę by ktoś życzył mu kolejnej kontuzji skreślającej go z tego sportu na tym poziomie.
      Jednak troche za dużo wszędzie Embidiego ostatnie czasy ( strona nazywa się gwiazdy basketu a nie gwiazdy LA i Embidi )

      (5)
    • Array ( )

      Z kontuzją to oczywiście był żart 🙂 Podjarka Embiidem wynika też z tego że czekano na niego aż dwa lata, mnóstwo ludzi skreśliło go jeszcze zanim wyszedł na parkiet, a on przyszedł i robi to co robi. Hmmmm no moim zdaniem obydwaj i KAT i Embiid zasługują na miano All-Star skoro Blake Griffin na nie zasługiwał w swoim pierwszym sezonie. No ale masz rację zobaczymy, jak będzie w przyszłym sezonie i jak będzie kiedy zagra Simmons. A na razie dajcie się nacieszyć po 3 latach tego męczącego “Processu” 😉 Też znowu nie wydaje mi się żeby Embiida było tak pełno. Teraz było dużo bo All-Stary i mocno o to walczył (#booty 😀 ) i też wiadomo było że jak się nie dostanie to będzie lament. A poza tym no to ciężko się nim nie zachwycać przy recapach z meczu skoro regularnie jest najlepszym graczem na boisku a Sixers grają swietny basket od początku roku. A tak z ciekawości bo dopiero od tego sezonu wchodzę na tę stronę (nie wiem jak mogłem wcześniej nie znać i siedzieć u “konkurencji”), jak było z KATem w zeszłym sezonie pod katem hype’u?

      (1)
  24. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Tyle gadania o ASG, a ja powiem, że nie ma sensu się denerwować. Wybory są jakie są i nigdy nie będzie dobrze. Ale ja chciałbym raczej pochwalić Jokicia. Potrafi zachować się jak center z lat 90′, czyli post-up i rzut hakiem, ale też półdystans, świetna praca nóg a w dodatku kapitalny przegląd pola. Denver ma naprawdę fajną ekipę

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu