Russell Westbrook zmienia się na naszych oczach, Kawhi zjadł Bena Simmonsa

80

Za oknem jesienny zaczyna się dzień, zaczynam kolejny dzień życia… nerwowo spoglądam na mecze NBA, a tam:

miami heat 113 charlotte hornets 125

Śniady Erik Spoelstra bluźnił pod nosem. No niby jo. Niby powinni gospodarzy ograć, a jednak nie ograją po raz kolejny, bo ci są mniej jednostronni, mają lepszy playmaking i ściany ich niosą. Hassan Whiteside (16/12) swej wielkiej średniej zbiórek nie wypełnił, bo jest wolnym cielakiem i przez jego uporczywe trzymanie się pola trzech sekund w obronie, dogodnych sytuacji rzutowych panowie Kemba Walker (ligowy lider jeśli idzie o zdobycze punktowe jako kozłujący w pick and rollu) przywrócony do życia weteran Tony Parker oraz jego krajan Nicolas Batum stworzyli mnóstwo, zarówno samym sobie jak i partnerom.

Ofensywnie potężny Hassan też nie zaszalał, bo go Cody Zeller z Hernangomezem naprzemiennie zastawiali, a w sukurs przychodził im oszukany center Michael Kidd Gilchrist. No właśnie: MKG pod nowym szkoleniowcem nareszcie trafił na właściwą sobie pozycję! Nie jest już stoperem obwodowym: 201 cm wzrostu i 105 kilogramów to niewiele pod kosz, ale nadrabia budową ciała oraz rozpiętością ramion wynoszącą aż 213 centymetrów! Parametry w zasadzie identyczne co u Draymonda Greena, na którego wzór jest chyba rozwijany. MKG to wyśmienity, inteligentny defensor, potrafi szukać punktów bez piłki, stawia dobre zasłony, czasem nawet coś poda na krótką odległość w ruchu. Problem jest z nim taki, że NIE potrafi rzucać i jeśli gdziekolwiek można go “schować” w dzisiejszej lidze, będzie to pozycja centra.

W każdym razie z pomocy unieruchomili Whiteside’a – skwapliwie korzystali z braku jego mobilności i byli gości ograli. Nie pomógł nawet vintage D-Wade, autor 19 punktów w tym 4/6 za trójkę! W sumie sześciu gospodarzy z dwucyfrową zdobyczą:

  • Nicolas Batum: 20 punktów 7 zbiórek – znakomity zwłaszcza w pierwszej fazie meczu
  • Kemba Walker: 19 punktów 8 asyst – kolejne trafienia w końcówce dobijające morale Heat
  • prof. Tony Parker: 24 punkty 11 asyst 8/15 z gry – perfekcyjny, zawsze przytomny egzekutor
  • Michael Kidd Gilchrist: 14 punktów 8 zbiórek – jak mówię, chłop rozkwita na nowo
  • Malik Monk: 20 punktów 7/10 z gry – młody strzelec podgląda pracę weteranów i bierze przykład
  • Cody Zeller: 11 punktów 4 zbiórki – center, którego największe zalety to mobilność defensywna i IQ

Nie wiem dlaczego, ale jakoś lubię tę ekipę.

sacramento kings 107 orlando magic 99

Zdecydowanie nie ma się już z czego śmiać. Sacramento Kings są wschodzącym zespołem NBA. Nawet z De’Aaronem Foxem spowolnionym przez uraz pleców, na tle Magików grają kompetentnie i z pomysłem. Sześciu graczy z dwucyfrówką, a każdy wnosi coś innego. Współpraca Willie Cauley Stein / Fox ma potencjał. Buddy Hield idzie w ślady takie mniej więcej… hmm… Bradleya Beala, młodziutki Bagley nawet jeśli stremowany i nieprzyzwyczajony do wychodzenia z ławki – warunki i talent ma takie, że to kwestia czasu zanim odpali, no i Bjelica przypomniał sobie jak się strzela. Naprawdę obiecująco grają.

detroit pistons 105 boston celtics 108

Niby równo, ale wynik wciąż ten sam. Przewagi fizyczne podkoszowych Pistons są wyraźne, ale taktycznie są tak przewidywalni, że nawet mający problemy z atakiem Boston, dzięki organizacji gry na własnej połowie – bije ich drugi raz z rzędu. Miłośnicy koniczyny dziękują za powrót do formy Kyrie Irvinga, świeżo przystrzyżony wujek Drew może mieć swoje wizje świata i dziwne tatuaże na dłoniach, ale ofensywnie jest genialny: 31/5/5 na skuteczności 10/16 z gry. Dobrze widzieć agresywniej przebijającego się Jaylena Browna (ostatnio ucichł) oraz Jay Tatuma, który musi jednakowoż nauczyć się stabilizować formę zanim zostanie All-Starem.

philadelphia 76ers 112 toronto raptors 129

Kawhi wrócił i wygląda jak najlepszy gracz konferencji: 31 punktów 7 zbiórek 4 asysty 10/19 z gry. W drugim składzie plug and play center Jonas Valanciunas rozdaje kuksańce w polu trzech sekund, a dla zmyłki rzuca czasem zza łuku. Goście próbowali się zbliżać, ale miejscowi zamknęli mecz serią 12:0!

Sixers wraz z wyjęciem z pierwszej piątki JJ Redicka stracili pazur. Celem jest oczywiście ogrywanie młodego Fultza, nawet kosztem porażek, ale oni dla skutecznego funkcjonowania potrzebują takich Redicków co najmniej dwóch. Ersan Ilyasova dawał spacing, mądrze się ustawiał, trochę zbierał – a teraz go nie ma, bo poszedł (wygrywać) do Milwaukee. Zobaczcie jak Bena Simmonsa dojechał Kawhi, jak zjechały jego asysty, o ile trudniej mu napadać obręcz zwłaszcza gdy rywal mocny defensywnie (Leonard / Siakam!) W zasadzie powinniśmy Benowi dopisać kolejne triple-double: 11 punktów 10 asyst 11 strat. No co? Embiid zawsze swoje zdobędzie (jego akurat tylko słabszy dzień potrafi spowolnić) ale reszta jest nieprzewidywalna jak pogoda w październiku. Raz pięć, raz piętnaście kresek na termometrze.

portland trailblazers 104 houston rockets 85

James Harden patrzy drętwo ubrany w jakiś designerski ciuch. Zjadłby coś, ale przed wejściem na antenę czesał brodę i boi się, że mu coś powpada. Bez niego zespół wygląda po prostu słabo. Nie ma chemii między Chrisem Paulem a Clintem Capelą, Eric Gordon zniknął (szósty kolejny mecz na skuteczności 20-30%) bo w obliczu absencji jednego bądź drugiego lidera zaczęli go kryć, no i chyba lekko osiadł na laurach. Z pewnością nie jest tak dynamiczny jak na starcie zeszłego sezonu.

Mike D’Antoni powie pewno, że trójka nie siedzi (10/43) i dlatego. Ja twierdzę, że Rakiety się sypią. Zbyt wielu graczy jednego wymiaru zatrudnili: Melo (2/12 z gry) MCW czy Chriss nie spełniają jak dotąd oczekiwań sztabu szkoleniowego. Przydałby się zdrowy Nene Hilario, no i Ariza, bo z tymi przejęciami krycia dzieje się tak, że Houston traci chyba najwięcej w całym NBA punktów spod kosza. Zobaczymy co będzie gdy ścięgna udowe wyleczą Harden i Ennis. Trzeba będzie trochę poszarpać.

washington wizards 95 memphis grizzlies 107

Wynik zgodny z nieśmiałymi przewidywaniami. Wyjątkowo przykro i niewdzięcznie patrzy się na Wizards. Mike Conley z kolegami kontrolowali tempo, spowolnili grę, pięknie wracali do obrony i ani przez moment nie pozwolili gościom rozwinąć skrzydeł. John Wall obrażony, grający z fochem na twarzy. Samemu pałować nie chciał, wszelkie próby rozegrania czegoś ponad akcję dwójkową bądź izolację kończyły się błędem: 22 punkty 7 asyst 9 strat. Bradley Beal również trzymamy krótko, do tego pięknie udzielana pomoc. No i proszę, wraz z odzyskaniem zdrowia przez liderów Grizzlies (4-2) wracają do siebie. Na wyróżnienie zasługują w szczególności Marc Gasol (19 punktów 5 zbiórek 6 asyst 5 przechwytów) generał Conley (19 punktów 7 asyst) oraz Garrett Temple (20 punktów 7 zbiórek 4/7 zza łuku).

los angeles clippers 110 oklahoma city thunder 128

Rozwiązał się worek ze zwycięstwami. OKC wraca na tor! 39-10 w trzeciej kwarcie musiało zrobić wrażenie. Podopiecznych papuśnego Doca Riversa zabolały błędy. Aż 24 straty wymusili gospodarze, co sprawiło że weszli na obroty i dostali motywacji do bardziej wytężonej pracy. Niepokoi liczba popełnionych fauli, ale jak mówiliśmy wielokrotnie: początek sezonu zasadniczego w NBA to nie miejsce dla agresywnych defensorów. Nieistotne, kiedy Westbrook (32 punkty 8 asyst 13/25 z gry) ma możliwość pobiegać, a Paul George (32 punkty 12 zbiórek 4 asysty 9/18 z gry) trafia rzuty – mogą nawiązać walkę absolutnie z każdym i tego im życzymy na dalszym etapie rozgrywek.

Dwa trendy: Westbrook nie poluje już tyle na zbiórki, zaczął uważniej śledzić swojego człowieka w obronie. No i jeszcze ważniejsze, nie pałuje już tak z dystansu. Oczywiście nie obyło się bez spiny z Patrickiem Beverleyem, który znów próbował odebrać piłkę Russowi wjeżdżając mu ciałem w nogi. Powarczeli na siebie, a ponieważ nie pierwsza to ich spina, na parkiet prewencyjnie zaproszono policję.

atlanta hawks 114 cleveland cavaliers 136

Dostać u siebie ekipę Jastrzębi w meczu back to back? Takiej gratki na odniesienie pierwszego w sezonie zwycięstwa coach Drew nie mógł przepuścić! Jednym okiem: wyszło na to, że ATL całkowicie pozbawiona jest obrony. Każdy potrafiący cokolwiek ofensywnie gracz gospodarzy trafiał raz za razem. W sumie uskładali 50% z gry oraz 52% za trzy. Liderami punktowymi byli: Rodney Hood (26) Cedi Osman (20) Sexton (17) Hill (17) i Clarkson (15). Fauli i strat gości również na potęgę, wyjątkowo słaby mecz w ich wykonaniu. Na osłodę zostały popisy rookie Trae Younga (24 punkty 9/13 z gry).

Na zakończenie trzymajcie fotkę Kofana Bobana w towarzystwie jakiejś piosenkarki. Dobrze, że obcasy założyła bo wyglądałoby niezręcznie…

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

80 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Witajcie ponownie moi kochani,
    Częstochowski rym znów was rozbawi.
    Na początek gratuluję serdecznie nasz Adminie,
    Wynik wciąż godny, a wszelki żal – niech zginie!
    Rekordowy mamy ten sezon, już od samego początku,
    Klay nachapał trójek, jak student wódy przy Piątku.
    Przegląd kolejki w przaśnym stylu czas rozpocząć,
    Kilku zawodników już musiało odpocząć.
    Heat VS Hornets, średnio wystartowało Miami,
    Tak mecz jak i sezon, co z ich jajami?
    Gdzie się podziała twarda rozgrywka?
    Znów wpadli jak w kompot śliwka…
    Trzecia kwarta to dopełnienie mordu,
    Panowie z Charlotte jak do akordu:
    Współpraca, zbiórka wygrana, skuteczność też świetna,
    Ulubieniec Malik Monk – niejedna jest już chętna 😉
    Mistrzowie wschodu z łajna się wygrzebali,
    7 meczów zajęło by w końcu wygrali.
    Kopciuszka z Atlanty, eksperymentalny twór ograli,
    Ale duża w tym zasługa właśnie rywali.
    Młodzież poszła na wymianę, strzelali aż miło,
    Young rzucał świetnie, a -29 mu naliczyło!
    Obrony w Hawks nie ma, była istna masakra,
    Chciałbym tu serdecznie pozdrowić Jaskra.
    +147 łącznie S5 z Cleveland uzbierało,
    W drugiej połowie Hawks zwyczajnie zlało.
    Sacramento wygrało z klubem Myszki Mickey,
    To już 5-3 King, kogo cieszą takie wyniki?
    Detroit w Bostonie, rozgrywka strasznie zacięta,
    Dla obu drużyn, zbędna była zachęta.
    Bohater minionych tygodni – Blake Griffin rudzielec,
    W ostatnich sekundach zagrał jak zwykły cielec.
    Podanie fatalne, piłka zgubiona, na koniec faul,
    Chyba lepiej to robi były kolega Chris Paul…
    Ale chwileczkę, zerknijmy na Toyota Center,
    Ewidentnie rakiety mają jakiś silnika przester.
    Dzisiaj bez brody, od Portland w ciry dostali,
    Chyba swoim zdolnościom zanadto ufali.
    1-5 na starcie sezonu, kto by pomyślał?
    Nie widać by plan Pringelsa się ziszczał.
    W Kanadzie Toronto się po 76ers przejechali,
    Gdy Kawhi był obecny – wszystko wygrali.
    Początki sezonu i brak im godnych rywali,
    Czekam na starcie z mistrzami, kto kogo obali.
    Nasz Marcin skromniutko, Clippersi w plecy,
    Mecz przeszedł bez większej hecy.
    Ot gwiazdy Thunder na swoim poziomie,
    Razem 64 punkty, szczęście w Oklahomie.
    Trzecia kwarta to w LA nieporozumienie…
    10 – 39 dla OKC, to dopiero zmartwienie.
    Na koniec największy żart początku sezonu,
    Przyszły MVP po tytuł idzie bez pardonu.
    Trzeba wyjaśnić jedną rzecz Panom w Waszyngtonie…
    Nie mają się równać bilansem z mistrzami na wschodzie.
    Pogrywają jak Cleveland, 1-6 w sumie…
    Jak tak dalej pójdzie, ktoś kogoś posunie.

    (-30)
    • Array ( )

      Zasługujesz na minusy, bo poeta z Ciebie kusy.

      Wiec wypad stąd, dobrze radzę, bo w inny sposób sobie z Tobą poradzę.

      Jeden jest tylko geniusz poezji, nie jesteś to Ty, wiec zapomnij o poezji.

      Królem jest Jaskier, bajarz co się zowie, niech każdy tutaj się o tym dowie.

      Pozdrawiam,
      Jaskier

      (-38)
    • Array ( )

      Tak szybko publika się odwraca i zapomina,
      Nie wiem, być może to moja jest wina.
      Odchodzę zatem w minusów odmęty,
      Nie potrzebuję do tego większej zachęty.
      Jaskrze, przepraszam, ale Król z Ciebie żaden,
      Max co z Ciebie może być to – wybacz – błazen…

      (41)
    • Array ( )

      panie @ Koke, według licznych badań medycznych, jako że medycyna mierzy i wązy wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka, wniosek jest taki : wzrost, długośc nóg, ramion, szerokośc barków, wielkośc stop, dłoni, głowy, uszu, nosa i tak dalej, nie ma żadnego związku z rozmiarem tego, co się interesuje w przypadku koszykarza Marianovica.

      innymi słowy : z dużęj chmury moze tutaj spaśc mały deszcz

      inna rzecz, że przy wzroście 220 cm, aby zachować jakieś sensowne proporcje, trzeba by dysponowac rozmiarami raczej niespotykanymi w przyrodzie, która daje tyle ile trzeba, a więcej lub mniej tylko po to, żeby było śmieszniej :”]

      (3)
    • Array ( )

      @Tomasz

      oglądam i nie widzę.

      być mozę nie dostrzegam tego, co widzisz ty i inni, poza tym dyskusja polega na werbalizacji swoich wrażeń, więc jeśli ktoś stawia tak ostrą tezę, jak “gwiazdrostwo NISZCZY”, to wypadadłoby to jakoś obsłużyć argumentacją.

      ja mam inną opinię a’propos źródła problemów Wizards, przedstawiłem kilka szczegółów w innym wpisie, a tutaj jestem zainteresowany, gdzie i jak Wall “NISZCZY” swój zespół i na czym to polega ?

      (-7)
    • Array ( )

      Wpp

      Na fakty nie trzeba argumentow. Wall od lat jest zakala wizz. Kazdy trzeźwo patrzacy to widzi.

      (-2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe RealAnonim

      zaczęli sezon 1-1
      potem CP3 pauzował 2 mecze (L – L)
      potem MVP pauzował 2 mecze (L – L)
      więc, ja bym poczekał na te ostatnie gwoździe jak zaczną grać pełnym składem…
      tak samo z Lakers, a nawet z Wiz (Coward może jednak pomoże)

      aha… żeby nie było, że niby uważam, że powalczą z GSW… xD

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston, któremu zaniżono bilans o 10 w przedsezonowych przewidywaniach…..tak było przed sezonem, a teraz jest Houston, któremu zawyżono bilans w przedsezonowych przewidywaniach tylko o ile? To nie ma znaczenia, rozgryzłem ich do korzeni i wniosek jest tylko jeden. Brawurowy, ale pewny: Houston tankują, nie wiem dlaczego, nie wiem po co ale ewidentnie tankują. Idą na rekord: największy zjazd rok do roku z bilansem w regular season (w sezonie regularnym – to tłumaczenie dla prawdziwych Polaków, nie dziękujcie). Ok, to tyle, Antonii woła z kuchni, radząc: panie Simmons, no zabierz się pan wreszcie do treningu rzutowego, bo samymi wjazdami pod kosz trudno ligę będzie zawojować. Ponieważ jestem mistrzem kuchni, bez rzutu Benie, będziesz jak kucharz, który pokroił wszelkie składniki, wrzucił do wody i zapomniał podpalić gaz pod garnkiem. Naprawdę, szkoda obiadu.

    (23)
    • Array ( )

      sądzisz, ze 3pt shooting Simmonsa pomoże Redickowi rzucać lepiej niż 3/11, a Saricowi lepiej niż 1/5 ?

      nadal nie pofatyfgowałeś się do Youtube, by obejrzeć, jak umie rzucać Simmons ? chcesz linka, to dam, ale myślałem, ze dasz sobie radę :]

      Shaq miał nie zawojować ligi” z powodu słabych osobistych, Rondo miał być kamieniem u szyi Celtics, z powodu non shooting itd.

      nie trzeba, naprawdę, być ekspertem, żeby wiedzieć, jak obejść takie problemy w ofensywnym systemie zespołu, a nawet wykorzystać dla dobra zespołu.

      Simmons ma 4 shooterów do wykarmienia, wystawia im wiele dobrych piłek, ale co poradzić, kiedy oni trafiają góra 1/3 z tego, co on kreuje ? nec hercules…/

      zdeydowanie za duża wagę przywiązujesz do rzutów, to nie WNBA, panie kolego :]

      Rockets mają falstart, ale warto odnotować, ze tylko DWA razy mieli na boisku Hardena z Chrisem Paulem. W tych 4 meczach bez jednego z nich, zaliczyli 0-4. Powód : ten backcourt jest kluczowy dla działania ofensywnego systemu, dlatego ta “trójka” im nie siedzi tak dobrze, poza tym : do rozkręcenia maszynerii trzeba czasu, rytm nie bierze się z powietrza, muszą zagrać te 10 meczów razem i wszystko wróci do normy.

      największym problemem, że tak powiem : personalnym, jest shooting Erica Gordona, 23 % z prawie 8 trójek per game, to jest tragedia, a przy nieobecności Hardena/Paula, to własnei Gordon powinien robić step up, tymczasem wygląda na to, że albo jest pod formą albo okazuje się być najbaardziej uzależnionym od ww. duetu zawodnikiem w zespole.

      (-8)
    • Array ( )

      @WPP

      Niech Simmons rzuca w meczach kiedy to jest potrzebne, a nie wybranych filmach na youtube. Dzięki za linka. Myślę, że spokojnie znajdę filmiki z trójkami Shaq’a. Gdyby umiał rzucać bez problemu dostrzegłbym to w czasie meczu. Jakoś średnio to widzę. Nie kupuję teorii, że nie musi rzucać. To czysty minus w koszykówce, odbierający możliwości.
      Jedno mistrzostwo Rondo non-shootera to dowód na co? Wybierasz wyjątek i robisz z tego regułę. Bez sensu.
      Bez tlenu można wejść na 8-tysięcznik, ale z tlenem łatwiej i to ma potwierdzenie w praktyce. Rondo to świetnie alibi dla Twojej teorii o Simmonsie, ale tylko wg. Ciebie. Dla mnie to naciąganie rzeczywistości.
      Już pisałem o osobistych Shaq’a. 2 akcje – 2 rzuty za 2, 50% daje 2 punkty.
      2 akcje – 4 osobiste, 50% daje 2 punkty. Taktyka Hack’a’Shaq była bzdurna bo nieopłacalna, co widać z wyliczeń.
      Nie podoba mi się Twoja argumentacja, bo jest naciągana.

      (26)
    • Array ( )

      @ Triple Double

      popatrz na FTs Simmonsa :

      rookie season : 56 %
      Playoffs : 70 % !
      w tym sezonie : 61 %

      a wolne to mechanika rzutu dokładnie ta sama, co w rzutach z wyskoku, zresztą – są dowody na Youtube, on potrafi rzucać.

      jesli umie, to pytanie jest proste : czemu tego nie robi w meczu ?

      podałem już mój punkt widzenia : bo nie musi, rozgrywa piłki do shooterów, którzy wychodzą na pozycje także dzięki temu, że cała obrona rywali ma oko na Simmonsa, który w każdej chwili na jednym koźle czy obrocie może wejść pod kosza.

      Sixers akceptują taką grę i dzięki niej dostają max od Redicka, Coviugtona czy Sarica, w innym systemie byliby oni po prostru zmarginalizowani, przy Simmonsie rozkwitają, z tym że np. vs Celtics w Playoffs, zawiedli. Ale nie od razu Kraków zbudowano. wytykam im te słabości tylko wtedy, kiedy polemizuję z opinią, ze to Simmons spowodował porażkę z Bostonem, z czym się po prostu nie zgadzam i mam argumenty, wg mnie, rzeczowe.

      chciałbyś, zeby co roku tytuł wygrywała drużyna z non shooting point ? :]

      przede wszystkim, nadal nie doczekałem się rzeczowego argumentu, w którym miejscu non shootng Simmonsa blokuje ofensywę Sixers ?

      Rondo w Bostonie nie nazwałbym alibi, ale dowodem na to, ze non shooting point nie jest problemem dla zespołu, który potrafi takie “deficvyty” obejść albo wręcz wykorzystać dla własnych celów.

      Simmons i Sixers, to jest dokładnie ten sam układ co Rondo i Boston, tyle że Simmons jest ok 25 cm wyższy.

      no tak,. jak obliczysz to dla 2 akcji, to ci wyjdzie remis, ale jak dla 3, to już 6 do 3, a jak z jednej akcji do 2 do 1.

      twoje równanie, jak się okazuje, wskazuje nieopłacalnośc hack a Shaq tylko dla przedziału “2 akcji” :] im więćej akcji, tym hack a Shaq jest bardziej opłacalna niż akcje Shaqa z gry.
      3 akcje : 6 do 3
      4 akcje : 8 do 4
      5 akcji : 10 do 5
      matematyka jest okrutna :]

      (-10)
    • Array ( )

      Matematyka jest okrutna…50% z 4 rzutów za 2 to 4 punkty…50% z 8 rzutów wolnych to 4 punkty… 😉
      Co do non shooterów – tak Ben nim jest – 57% osobistych i 0% za 3 przy jedynie kilkunastu próbach na niemal 100 meczy mówi samo za siebie. Zawodnik obwodowy nie grożący kompletnie rzutem za 3, a nawet z półdystansu ułatwia rywalom ustawienie w obronie i pozwala na większy margines błędu w zmianach krycia. Ben robi różnicę bo jest bardzo dobry, ale rzucać nie potrafi.

      (12)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Sir Nick
    Odpowiedz

    Karmelon właśnie spełnia pokładane w nim nadzieje i wygląda jak wrzód na d… Rokiets. Wszyscy kibice właśnie na to liczą, że Pan Balast pomoże im utonąć.

    Gwiazdorek Jan Murek i znów wtopa – mała rzecz a cieszy 🙂 Smuteczek 🙂

    Trendy u Westbrooka – no mam nadzieję, że to faktycznie trendy i że mu się to utrzyma na dłużej/na zawsze. Ale z Westem to ja zawsze mam gdzieś takie pytanie z tyłu głowy: czy chłopak się nagle nie zresetuje w czasie gry i nie wejdzie w swój standardowy tryb pracy? To pytanie niewątpliwie dodaje emocji jeśli kibicuje się OKC. 🙂

    (16)
    • Array ( )

      problemem nie jest Wall czy Satoransky, ale fakt, że możliwe, iż skończył się czas Scotta Brooksa w Wizards; ten zespół potrzebuje nowego impulsu, jakichś nowych pomysłów, nowej energii; imo, ewidentnie widać, że head coach nie ma tam już nic nowego do zaproponowania, to było widać w Playoffs, kiedy w decydujących meczach zabrakło właśnie trenera, inaczej niż w poprzednich sezonach.

      moim zdaniem Wizards czekają na home streak i późniejsze 2-3 wyjazdy do East team, i jesli nie odbiją się od dna przeciw Magic, Nets, Cavaliers czy Heat, to Brooks straci posadę.

      a suygestia, ze Satoransky może zastąpić Walla… traktuję to jako żart :] Tomas jest dobrym back up, ale starterem w tej lidze nie będzie, na pewno nie kosztem zawodnika klasy All Star; jeślli Wiz mają jakiś kłopot na pozycjach obwodowych, to zdecydowanie bardziej dotyczy on podziału minut między Czecha, a Austtina Riversa, który na razie jest faworyzowany, być może dlatego, ze ma lepsze relacje z kolegami w szatni, a Satoransky spadł do roli trzeciego point guarda.

      Wiz tracą w ten sposób balans ofensywny, Wall gra combo, atakuje frontalnie, rozbija ofensywę rywala, Satoransky wprowadza urozmaicenie swoim bardziej tradycyjnym sposobem rozgrywania piłki, i ta arytmia dotąd nieźle służyła Wiz.

      Teraz mają do gry Riversa, który ani nie jest combo, ani pure point, właściwie niczego nie wnosi do gry. To też “zasługa” Scotta Brooksa, który popełnia jeden błąd za drugim w prowadzeniu zespołu.

      (-4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Od kilku miesięcy zrobił się tu taki syf w komentarzach, ze głowa mała. Kiedys, jak leciały minusy to za wypowiedz wciąż dotyczącą minionej nocy, a teraz trzeba zajmować się jakimis poetami, “zartownisiami” i innymi błaznami…

    (39)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny mecz Simmonsa. Linijka 11/8/10 i 11 strat. Prawie Quadruple-double.
    Jest przewidywalny, nadal nie ma rzutu. W regular season może sobie pohasać i nabić statystyki.
    Przyjdą Play-Offy to wyjdzie, że nadal jest nieprzydatny.

    (15)
    • Array ( )

      w którym mejscu Simmons był w Playoffs “nieprzydatny” ?

      kiedy robił 18 – 10 – 9 – 2,4 versus Miami , prowadząc Sixers do wygranej serii ?

      z Bostonem Sixers przegrali, ale 3 mecze wymknęły im się z rąk róznicą 2,3 i 5 pts. zagrali dobrą serię. I sorry, man, ale to nie Simmons pudłował trójki w kluczowych akcjach przegranych meczów.

      można ofk powiedzieć, że gdyby Simmons miał obok siebie nie Redicka, ale Dereka Fishera, nie Sarica, ale Roberta Horry’ego i nie Covingtona, ale Vernona Maxwella, to Sixers graliby dalej, ale nie specjalizuję się w gdybaniu; opowiadam więc o tym, aby uzmysłowić , że Simmons będzie podstawą sukcesu Sixers, ale na poziomie Playoffs sukces nie zależy od one man force, ale od zespołu, od zachowania mechanizmu przyczynowo-skutkowego.

      poza tym, season by season :

      Sixers 2016-17 bez Simmonsa vs Sixers 2017-2018 z Simmonsem :

      wins : 28 vs 52
      drtg : 17 vs 4
      ortg : 30 !!! vs 12
      FG % : 44,2 % vs 47,2 %
      opp. FG % : 46,1 vs 43,4 ! [nr 1 lidze]

      Playoffs : nope vs Eastern Semis

      pytania ?

      I ty nazywasz lidera tego zespołu “nieprzydatnym” ?

      “pohasać i nabić statystyki”

      LOL
      tak “nabił”, że jego team z wyhasał” 24 zwycięstwa więćej niż w poprzednim sezonie i wygrał serię Playoffs

      chyba, ze uważasz, ze zawodnik robiący prawie triple double per game i grający zwykle najwięcej minut, nie ma znaczenia w osiąganiu wyników przez swój team, ale chciałbym wierzyć, że jednak nie jesteś kamikadze i zachowujesz resztki rozsądku.

      Ostatni raz serię Playoffs Sixers wygrali w 2012 roku. to też warto odnotowac.

      “nadal nie ma rzutu”

      I co z tego ?

      pokaż mi, w którym elemencie taktycznej strategii ofensywy Sixers “brak rzutu” Simmonsa szkodzi drużynie ?

      sądzisz, ze gdyby Simmons rzucał za 3 pts, to Sixers daliby radę Celtom w serii ?
      tak trudno zrozumieć, ze Simmons na czterech shooterów dookoła siebie i rozgrywa piłki na nich, i oni biorą po 10 mln rocznie, żeby trafiać te otwarte rzuty, które on im wystawia ?

      teksty o tym, ze jego non shooting szkodzi Sixers nie są uzasadnione argumentami, powtarzasz je ty i paru innych, ale nie daliście żadnego rzeczowego argumentu dla poparcia tej tezy. Nie ma tematu.

      Byli tacy, którzy twierdzili, że Shaq degraduje szanse Lakersów na tytuł, bo nie trafia free throws – rzeczywistość ośmieszyła takie prognozy. Lakeresom nawet Hack-a-Shaq nie przeszkodziło.

      Celtowie z non shooting Rajonem Rondo mieli nigdy nic w NBA nie wygrać, wygrali jeden tytuł i byli o 2 minuty od drugiego, a potem nawet w/o Garnett system z Rondo działał bez zarzutu. Znów ignorancja została ukarana.
      Tez niby Rondo kryty był na radar, ale dziwnym trafem nie spadała im skuteczność, nie mieli problemów z podwojeniami etc.

      wystarczy popatrzeć jak Celtowie wtedy, a Sixers, teraz rozwiązują takie posiadania. jest to proste i polega na dopracowanym ruchu bez piłki pozostałych graczy; Simmons widzi boisko w sposób wyjatkowy, widzi je ponad wszystkimi, bo jest bardzo wysoki, co sprawia ze jego potencjał jest nawet wyższy niż Rondo. Rajon miał o tyle łatwiej, ze grał z lepszymi partnerami. to wszystko.

      jasne, ktoś mozę powiedzieć, że tacy gracze zależą od innych, ale to będzie kolejny błąd w myśleniu, bo na poziomie tak wysokim, nie ma zawodników samowystarczalnych, spytaj Kevina Duranta, LeBrona Jamesa czy Stpehena Curry’ego, oni ci to dokładnie wytłumaczą. zasadą wybitności jest to, że wokół takich graczy można organizować contender team. Simmons już w 1-2 sezonie w NBA z non Playoffs team zrobił prawie contendera. Teraz kolej na tak,ich jak Covington, Saric czy Redick, aby w Playoffs zaczęli robić swoje.

      2018 Playoffs vs Celtics
      Sixers 3pt shooting % :

      Embiid 23,8
      Redick 34,2
      Covington 25
      Belinelli 31,3

      tutaj masz odpowiedź na to, kto był “nieprzydatny”.

      I mimo zupełnej indolencji tych graczy, Simmons zaliczał versus Celtics 6,4 asyst per game, połowę tego,co cała startowa piątka Bostonu , żeby było zabawniej. “Nieprzydatny” ? ważmy słowa, kolego.

      Teraz Simmons i te same wątpliwości, co wobec innych mistrzów wcześniej. Jest grupa ludzi, którzy nie umieją się uczyć, nie rozumieją, że to, co może działać albo nie działac na Orliku, w warunkach NBA i w przypadku takiego gracza jak Simmons, po prostu można wyrzucić oknem

      (4)
    • Array ( )

      Ponieważ konsekwentnie zachwalasz Simmonsa(i w dużej mierze słusznie), napiszę po raz kolejny: przeceniasz go. A już obwinianie kolegów ze słabszym rzutem o zawalenie serii z Bostonem to selektywne szukanie winnych pod konkretną tezę. I poparte wybranymi subiektywnie danymi.
      Moje obserwacje z tej serii, to wizualnie rozczarowujący Simmons, którego zabrakło do awansu. I moje statystyki na poparcie tej tezy.
      Bilans asyst do strat Simmonsa w serii z Bostonem: 32-24, ja to nazywam chwiejnym, niepewnym rozgrywaniem. To widziałem w serii i to czytam ze statystyk.
      Bilans +/-? Może z Benem na boisku zespół wypadał lepiej ze względu na jego walory defensywne?
      I co widzimy;
      Reddick +14
      McConnel/Covington 0
      Embid -17
      Sarić -43
      Simmons – 62 (Wielkie ziejące, krzyczące MINUS SZEŚĆDZIESIĄT DWA)

      W serii z Boston Simmons był okropnie jałowy, Sarić robił fatalne wrażenie, ale Simmons w niczym mu nie ustępował i jego bezradność często raziła po oczach. Kibicowałem wtedy Phili i Benkowi/Joelowi, ale jak to mówił kaznodzieja z Torunia nie nazywajmy ***** perfumerią. Zawiódł jako ważny element teamu (nie zawiódł jeśli weźmiemy pod uwagę, że to rookie – pobrał nauki, co się musi zdarzać)

      WPP – pierwszy raz mam wrażenie, że emocje lub sympatia (niepotrzebne skreślić) do gracza nie pozwalają Ci na obiektywizm.

      (24)
    • Array ( )

      Uderz stół a nożyce itd… Nie pomyślałeś może ze wraz z powrotem Simmosa na parkiety skończył się ich okres tankowania i mieli zielone światło na wygrywanie? Gdyby Simmons miał choć troche w porządku rzut to Boston przegrałby. Widziałeś te mecze jak go odpuszczali w kryciu. Prowokowali go do rzutu. Klapło pól ofensywy 76. Teraz nie ma jednego pana który poszedł do Bucks i będzie ciężej powtórzyć ten wynik.
      Do Celtics nie porównuj bo to inne zespoły, inna już koszykówka i inni ludzie. Statystyki to nie wszytko.

      (4)
    • Array ( )

      @ Triple Double

      Sixers przegrali z Boston 1-4
      3 mecze przegrali róznicą : 5, 3 i 2 punktów

      3 pt shooting w tych meczach :

      przegrany róznicą 5 pkt : Embiid 1-6, Belinelli 1-4, Saric 2-6
      p[rzegrany róznicą 3 pkt : Belinelli 2-7, Redick 3-8, Covington 0-5
      przegrany róznicą 2 pkt : Embiid 0-4, Redick 2-7, Covington 1-3

      wniosek : gdyby z tej masy cegieł wpadł choć 1-2 rzuty, Sixers mogliby wygrać, zwłaszcza że Boston to nie był wybitny zespół ofensywny

      gdzie tu widzisz winę Simmonsa ?

      więc wg ciebie, Simmons psuł obronę Sixers, tak ?

      jak zatem wytłumaczysz, ze minusowy Simmons miał najlepszy drtg w zespole : 109, a plusowy Redick 115 ?

      jesli Simmons był, wg ciebie, “jałowy” i “minus 62” i w ogóle “nieprzydatny”, to jak to się stało, ze Sixers byli w 3 meczach o włos od wygranej i jeden mecz wzięli ?

      z twoimi wrażeniami trudno mi polemizować, mam nadzieję, ze zwolnisz mnie z tego obowiązku.

      (-9)
    • Array ( )

      @Anonimn

      teoria “odpuszczania krycia Simmonsa” jest passe, gdyby miała ona znaczenie i sens, to Sixers w sezonie nie zrobiliby +24 season by season, a już na pewno nie wygraliby serii z Miami Heat, którzy przecież doskonale wiedzieli, że Simmons woli obsługiwać podaniami swoich shooterów niż samemu rzucać.

      powiem to dobitniej : Simmons jest groźniejszy i bardziej wartoścowy dla teamu, jako passer niż jako shooter.

      w odpowiedzi dla Triple Double podałem 3pt % shooterów Sixerrs w przegranych close games vs Celtics. Gdyby trafili choć 1-2 trójki zamiast cegieł – Sixers mogliby być górą i wtedy o non shooting Simmons w ogóle nikt by nie wspominał. A że przegrali… winy dopatrują się niektórzy w tym,ze Simmons nie rzucał, bo wolał aktywować kolegów.

      I jeszcze jedno : wg mnie, Sixers to taki zestaw graczy, którzy niezaangażowani w ataku, nie będą dobrze bronić. naprawdę, nie mozna uziemić Redicka czy Sarica w ofensywie i liczyć na to, ze zepną się w obronie. To jeszcze nie jest poziom Ricka Foxa czy Bruce Bowen.

      (-4)
    • Array ( )

      Nie dyskutujcie z kolesiem który najpierw dobiera opinie a dopiero później szuka pod to argumentów.

      Seria z Celtics to wina teamu bo słabo rzucali?
      Ale oni rzucali tak całe PO. Oczekiwanie aby rzucali lepiej podczas gdy rywal odpuszcza Simmonsa o skupia się na ich kryciu jest ABSURDEM.
      W pierwszej serii z Miami Phila TYLKO W JEDNYM MECZU przekroczyła średnią skuteczność 30% za 3 pkt. Jak więc mieli nagle zacząć rzucać po 40% i to przeciwko Boston owi który ma o wiele lepszą obronę zespołową.

      Niestety nie pasuje to do obranego zdania i jest to kompletnie pomijane przez Pana WPP.

      Nie pierwszy z resztą już raz i to nie pierwszy zawodnik promowany na siłę.

      (10)
    • Array ( )

      @wpp
      Strzelcy Sixers tak słabo rzucali w serii z Bostonem ponieważ byli dobrze kryci. Celtics wiedzieli, że mogą sobie odpuścić Bena bo on i tak nie rzuci z dystansu przez to większą uwagę mogli poświęcić shooter’om.

      (4)
    • Array ( )

      @WPP

      Wyjaśnij mi ten minus. To znaczy stwórz “adekwatną” teorię. Minus najczęściej oznacza słabe ogniwo w zespole. Np. liczba strat przekładająca się na kontry i minusik rośnie. Jesteś genialny w ignorowaniu faktów nie do zbicia. Takim sposobem udowodnisz wszystko, ale stracisz wiarygodność.

      (7)
    • Array ( )

      @WPP
      Ale żeś się uparł na tego Simmonsa… To dam Ci argument. Jak ktoś nie potrafi rzucać obrona jest łatwiejsza. Zostawiasz go na 3 i się cofasz, zeby mieć więcej czasu na reakcję w obronie przed penetracja. Atak pozycyjny masz ogarnięty i kryjesz shooterow. Jest łatwiej. Przyszło Ci chociaż raz do głowy, że może Simmons nie jest najlepszym co ich spotkało i bardziej pasował by tam jakiś all star pg z rzutem jak będzie już można wytransferowac Simmonsa?

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Michael Kidd Gilchrist poszedł z 2 pickiem w tym samym drafcie co Irving z 1#, dobrze pamiętam? Masakra. Niby roznica picku, a jednak – z jednej strony superstar, mistrz nba, z drugiej stoper bez rzutu, któremu dopiero po 7 latach znaleźli odpowiednią pozycję.

    (6)
    • Array ( )

      MKG był rok później.
      Z 2 pickiem za Irvingiem poszedł Derrick Williams, którego już nie ma w lidze. To jest dopiero masakra.

      (14)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Doskonały mecz Westbrooka i PG13. West rzeczywiście przestał tak pałować na dystansie, wykorzystuje szybkość i wjeżdża pod kosz, tak powinien grać. PG13 trochę wyluzował, rzut ma pewniejszy, zaczyna to dobrze wyglądać. Oby tak dalej. A i jeszcze jedno – Abrines nauczył się bronić!

    (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ofensywa sixers opiera się na 3 elementach: zasłony dla redicka, zaslony dla Simmonsa albo Iso Embida. Rozumiem, że Sariciowi ostatnio nie siedzi, ale moglibyg o trochę bardziej wykorzystać w ofensywie, facet jest niedoszlym rookie of the year. Benio natomiast mam wrażenie zbyt nonszalancko z tą pilka się zachowuje, ergo te 11 strat. Fatalnie wyglądał wczoraj z Raptors

    (3)
    • Array ( )

      Saric 1/5
      Redick 3/11
      Fultz 0/2

      sorry, @SB99, ale kierujesz zarzuty pod niewłaściwym adresem.

      Raptors 51 % z gry
      5 z 7 podstawowych graczy w rotacji : ponad 50 % z gry

      naprawdę, 11 strat Simmonsa to nie jest najważniejszy problem Sixers

      z tych 11 strat Simmonsa Toronto zdobyli 9 pts, w tym 5 pts w generalnie garbage time w 4 kwarcie, gdy prowadzili już niemal 20 pts i niewiele mogło się zdarzyć

      zatem, samo w sobie 11 strat istotnie wygląda źle i jako playmaker i w ogóle gracz Simmons miał słabszy dzień, jak to na początku sezonu się zdarza, ale to nie było najważniejsze.

      wg mnie, najważniejsze jest to że on kreuje w każdym meczu 3 razy wiećej czystych pozycji strzeleckich dla kolegów niż oni zamieniają na punkty. wg mnie, Sixers potrzebują albo lepszej gry zawodników wokół Simmonsa albo nowych graczy na ich miejsca.

      jesli chcesz na [pocvzątku sezonu wygrać z będącymi w streaku Raptors, to nie mozęsz mieć w starting five trzech shooterów, którzy robią 4 / 18 w trójkach i jednoczesnie dopuszczają rywali do ponad 50 % z gry.

      prosta jest matematyka : jesli nie trafiasz swoich rzutów, musisz obniżyć skutecznosć rywala. Inaczej przegrasz. I tak się stało. A w obronie, jak bardzo dużo Simmons by nie ważył, to gra cały zespoł. I tutaj Sixers vs Toronto najbardziej zawiedli.

      (-6)
    • Array ( )

      @WPP
      Wg Ciebie kreuje im 3 razy więcej pozycji niż zdobywają punktów jego koledzy? Nie poznaje Cię… Statsy gdzie?

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    to już nie ma o czym pisać wierszy że trzeba o średnio rozwiniętych facetach biegających za piłką? Nie masz dziewczyny, mamusi, pieska?

    (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Okej.. Jak długo dało sie znosić tolerancję GwiazBasketu na pewnych komentujących, tak juz dzisiaj nie wytrzymałem i zabieram głos.
    Człowiek wchodzi na portal nie tylko by przeczytać podsumowanie kolejki ale dyskusje fanów w komentarzach, a dostaje na dzień dobry “w twarz” jakąś pseudopeozją dwóch dzieci z gimnazjum, potem czyta zboczeńców interesujących sie przyrodzeniem Bobana… Dalej typ od Antoniego, (za przeproszeniem) xxx o pokrzywdzonym bilansie Houston a okazyjnie na deser, Obieżyświat czy inny taki, myśli ze jest gwiazda i przydupi jakimś pseudozartem .. Ludzie.. Co tu sie dzieje? W całej historii tego portalu, nie było nigdy czegoś takiego. Admin, twoim zadaniem jest pilnowanie porządku jak i poziomu portalu cnie? To tak ssamo jak w grze online na wysokim poziomie – gracze grają na poważnie, jak ktoś wejdzie i będzie spamował o jakichs xxx nie związanych ze sportem to – wylatuje od razu. Nie ma opcji by sie jakies “kółko różancowe” sie zebrało i robiło co chce.
    Pisze o tym bo to się ciągnie juz długo i nie jest ani trochę śmieszne.

    (33)
    • Array ( )

      BigMac idź więc pograć na poważnie w jakąś grę i nie biadol jak dziecko nad rozlanym mlekiem.

      Ja mam prostą podpowiedź. Po pierwsze primo: naucz się szybko czytać, a po drugie primo ultimo: nie musisz czytać wszystkich komentów od a do zet. Ja czytam tylko tych co piszą sensownie, reszta bywalców jajcarzy, którzy do mnie nie trafiają idzie na bok.

      (0)
    • Array ( )

      Popieram w pełni. Jakby się dało usunąć stąd nic nie wnoszących komentarzy pokroju Antoniego, dwóch wierszokletów bez talentu jeden mądrzejszy od drugiego, potem gościa od placków czy schabowych. Wy mówicie że nie możecie czytać przydlugawych komentarzy WPP a gość pisze sensownie mimo że ma swoich pupilków ale trzyma pewien poziom, którego tu po prostu brakuje co niektórym. Czytam też konkurencję zawsze zostawiając The Stars of Basket na deser jako najlepszy portal. Ale poziom komentarzy bardzo się obniżył gimbaza daje ciała. Od razu widać po komentarzach kto tak jak ja wychował się na koszykówce lat 90-tych. Nie zamierzam obrażać nikogo to nie jest moim celem ale głupie komentarze nie mają smaku. Czy można jakiś filtr ustawić żeby tych pierwszych drugich poetów i Antoniego delikatnie stąd usunąć. Pozdrowienia dla prawdziwych kibiców koszykówki.

      (11)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ben Simmons – dzisiaj w nocy słabizna, wiele strat. Zachowywał przy tym spokój, to dobrze ale nazbyt często widzę u niego w mimice twarzy nonszalancję, wywyższanie się. Trzeba być pewnym siebie ale nie przesadnie. Trochę mi to niestety przypomina Johna Walla. Obym się mylił, bo Benek ma wielki potencjał.
    Jestem zdania, że on chyba za dużo rzutów nie trenuje, bo te jego wolne wyglądają pokracznie.
    Videło z highlightsów przed sezonem jak trafia seryjnie to jedno, a trafianie pod presją meczu nba to co innego.
    Chyba niezbyt ciężko przepracował lato.

    Nasuwa mi sie jeszcze jeden wniosek. Drużyny z byłymi graczami Spurs: szczególnie Toronto i Hornets pozytywnie zaskakują. Podobnie Milwaukee z byłym asystentem Popovicha Budenholzerem. Jest coś szczególnego w San Antonio.
    Podobnie Derozan nie wygląda na kogoś kto boryka się z depresją. W końcówkach żelazny spokój i zabójcze rzuty.

    (6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @ Wielmożny Pan P

    Naprawdę imponujące są niektóre twoje wpisy, mówię serio. Sam dużo się od nich dowiaduje, ale nie zmienia to faktu, że trochę mi przeszkadza twoja nonszalancja z jaką je piszesz. Podziwiam to, że zagłębiasz się w statystykach i rzeczowo popierasz swoje argumenty. Na twoim miejscu trzymałbym się tego i unikał aluzji do innych użytkowników, bo to nic konstruktywnego nie wnosi 🙂 Ludzie mogą naprawdę skorzystać z niektórych twoich wpisów, ale takie zwroty jak ‘Nie ma tematu’ czy ‘Mam nadzieję, że nie jesteś Kamikadze’ albo ‘pokaż mi’ bardziej odstręczają niż zachęcają do prowadzenia konstruktywnej dyskusji o koszykówce, co zakładam jest też celem tego portalu. Nikt nic nie musi ci pokazywać, wrzuć na luz.
    Pozdrawiam

    (16)
    • Array ( )

      @SB99

      trudno reagować inaczej na wpis sugerujący, ze Simmons był w 2018 Playoffs “nieprzydatny”.

      a “pokaż mi”, to wg mnie dobry kierunek, bo jeśli ktoś rzuca odważną teze, a nie popiera jej argumentami, to w sumie mozna by to zignorować, ale – moment, widzę że takie coś ma wskaźnik plus/minus nieźle na plus, więc jakaś grupa czytelników chwyciła ten niepraktyczny zupełnie strzał. Zatem, warto zaregować.

      jesli kogoś to ostręcza – trudno, ale mam nadzieję, ze odstręcza głównie tych, którzy lubują się w takich właśnie wpisach, w których stawiają ostre tezy, ale nie fatygują się by przedstawić chociaż jeden rzeczowy argument dla ich poparcia.

      (-5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @Wielmożny Pan P

    Fajnie, że próbujesz swoimi ‘metodami’ zachęcić innych do przeszukiwania statystyk, ale zrozum, nie wszyscy mają na to czas i nie możesz tego oczekiwać od każdego. Szanuje twoje zdanie mimo wszystko i dzięki za reprymendę co do 11 strat Simmonsa, pomyślę nad tym.

    (4)
    • Array ( )

      WWP
      Problem w tym że Ty najpierw wyrabiasz sobie opinię a później wybiórczo wybierasz pasujące do niej argumenty jednocześnie pomijasz i odrzuca sz wszystkie inne które Ci nie pasują.

      (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Blazers mają 5-2 i po takich meczach jak vs Rockets moze nie wypada sugerować jakichś deficytów czy zmian do przeprowadzenia ale wg mnie , jesli myślą poważnie o sukcesach w Playoffs muszą coś zmienić.

    to jest nadal ta sama koszykówka, która daje im nadzieję w sezonie, a potem rozbija ją na atomy w Playoffs.

    główna zmiana wg mnie dotyczyć powinna tego Fab Backcourt, Lillard i McCollum są tak piłkożerni, rzutożerni, że właściwie ich obecnośc w startowej piątce wyklucza lepsze rozłożenie akcentów w ataku.

    A wiadomo, że to nie jest liga Guards. żeby wygrywać w Playoffs, trzeba mieć balans między niskimi a wysokimi zawodnikami. Zostawiając na razie na boku kwestię gry defensywnej –

    – wg mnie, Blazers lepiej by wyglądali z jednym z tych Guards wychodżacym z ławki, zapewne mógłby to być McCollum

    rolę startera powinien dostać Evan Turner, a Lillard częściej mógłby grać jako shooting guard, bo jako point guard nie spełnia swojej roli i wątpię czy w ofensywie zarządzanej przez Lillarda Jusuf Nurkic może zostać playoff performer na miarę awansu Blazers wyżej niż 1 runda. znów skończy się na sweep z jakimś underdogiem, bo Lillard z Collumem będą bombardować kosz zapominając o rozłożeniu akcentów i grze in and out.

    cała nadzieja Blazers na zmianę matchupu ve Pels leżała w zaangażowaniu Davisa w grę obronną, przysporzeniu ma dodastkowych obowiązków, by zmniejszyć jego ofensywną dynamikę, wpuścić w faule, ostatecznie po prostu zbalansować jego scoring.

    efekt ? Nurkic miał tylko 9 rzutów per game, mniej FGA i FTA per game niż w sezonie, właściwie był non factor w serii.

    zamiast szukania gry, która mogłaby pomóc wygrać serię, Lillard & Mc Collum zajęli się budowaniem altany na zimę, oddając łącznie blisko 40 rzutów per game

    rookie Zach Collins też nie zaistniał w tej grze i nie sądzę, aby w tym roczniku było inaczej, nie na skalę, która mogłaby zmienić Blazers w konkurencyjny zespół na poziomie best of 7.

    tak więc : Turner w piątce, Lillard jako shooting Guard, więcej piłek do Nurkica, Collinsa, Mc Collum jako shoting combo wchodzący z drugą piątką, a jesli ma kończyć mecz, to tylko wtedy, kiedy matchup akceptuje taki wariant taktyczny.

    w mojej skromnej opinii, w takim układzie ich system ofensywny będzie bardziej funkcjonalny. molżliwe także że obrona zyska, bo Blazers, to team, który działa z ataku na obronę, czyli im lepiej działa atak, im lepiej i skuyteczniej zaangazowani są wszyscy gracze, tym większa chęc i koncentracja na własnej połowie.

    dopóki będą uklładem pt dwóch strzelającvych bez opamiętania Bliźniaków, dopóty nic nie osiągną w NBA.

    (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmożny jest “niesamowity” przy ocenie Benka. Naprawdę nie trzeba być bystrzakiem żeby stwierdzić, że jeśli Benek miałby lepszy rzut to przy nie dyspozycji partnerów (a w PO to jest bardziej realne bo i obrona twardsza) sam częściej decydowałby się na rzut i to mogłoby znacznie pomóc drużynie, nieprawdaż ?

    (12)
    • Array ( )

      @Henio
      tak, tylko że w takiej grze byłoby mniej miejsca dla outside shooting lubującego się w takich akcjach Embiida czy typowych perimeter shooters.

      Pytanie kluczowe : czy zespół byłby lepszy z tego powodu, że jeden gracz śrubuje liczbę rzutów, a inni oddają ich mniej i mają mniej pola do gry ?

      wg mnie, zawsze lepiej zaspokoić ambicje i dać szansę wkładu w wynik zespołu czterem zawodnikom niż jednemu, zwłaszcza że Simmons gra swoje.

      powiem więc krótko : Sixers albo sie nauczą wygrywać w takiej grze, albo nie będą , w tym składzie, wygrywać na poziomie Eastern Semis/Finals nigdy.

      chyba że zmienią skład. Lakersi też nie zaczeli wygrywać od razu, gdy przyszedł Shaq, musieli zamienić niepraktycznych dla Shaq-ballgame zawodników i sprowadzić tych właściwych. oraz poczekać na rozwój Kobego Bryanta.

      tworzenie zespołu o aspiracjach mistrzowskich, to jest jednak misterna robota. Sixers mają fundament sukcesów, w osobach Simmonsa i Embiida, reszta moze fluktuować.

      (2)
    • Array ( )

      jeśli czterech kolegów ma “niedyspozycję” w Playoffs, to “częstsze decydowanie się na rzut” w wykonaniu piątego gracza nic nie zmieni, panie Henio :]

      taki mecz, serię, można wygrac tylko w obronie.

      obrona w Playoffs jest, owszem, twardsza, lepiej skoncentrowana, szybsza, ale z tych 10+ cegieł jakie shooters Sixers pudłowali w close games versus Boston , nie wszystkie były ciasno bronione.

      gdyby w każdym meczu Embiid, Redick, Saric i Covington wspólnie razem choć 2 razy w tych 10+ przypadków zachowali zimną krew, być mozę dzisiaj nie rozmawialibyśmy o tym,że Simmons zrobił coś źle albo że mu czegoś brak.

      dyskusja, w której debatujemy nad brakami Simmonsa, opierając się na tym, że skoro inni puszczają farbę, to on ma ich wszystkich asekurować, jest w poprzek moich oczekiwań.

      to jest gra zespołowa, tutaj każdy ma swoje zadanie do spełnienia, za to dostają pieniądze.

      dyskusja te zmierza do absurdów : czy Rondo miałby rzucać zamiast Raya Allena ? czy Shaq powinien zastępować na dystansie Dereka Fishera albo Roberta Horry ‘ego ? Tim Duncan ma działać na dystansie, kiedy Manu Ginobili ma “niedyspozycję” ?

      właśnie na tym polega mistrzowski zespół, że tacy jak Horry, Fisher czy Ginobili sa dysponowani w ważnych meczach i liderzy zespołu mogą na nich polegać.

      Sixers nie są wyjatkiem, jesli Redick, Covington czy Saric nie będą dysponowani w waznyhc meczach i nadal będą strzelali z cegieł, to Sixers nie wygrają, choćby Simmons stanął na uszach

      (1)
    • Array ( )

      Wielmożny gdzie ja napisałem że Benek powinien śrubować rzuty ??? Proszę, czytaj uważnie. Napisałem że dałoby to wiecej możliwości druzynie. Swoją drogą brzmi to komediowo, kiedy zawodowemu korzykarzowi aspirującemu do bycia All Time Player nie czyni się zarzutu z faktu słabego rzutu z półdystansu / dystansu, zwłaszcza w obecnych realiach NBA.

      (6)
    • Array ( )

      Jak możesz zalać winę na dyspozycję 4 kolegów skoro Ci koledzy w całych PO mieli taką średnią?

      Oczekujesz że koledzy Simmonsa będą rzucać lepiej mimo że w całych po rzucali lepiej TYLKO RAZ.
      Oczekuj powtarzalnych rzeczy a nie wyjątków. Powtarzalną skutecznością Phily w tych PO była poniżej 30%. Pisanie więc że zawiedli koledzy a nie Simmons jest najzwyczajniej kłamstwem. A podobno statystyki to Twoj konik.

      (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Zakochany w Simmonsie Wielmożny gada brednie..pewno nie potrzebny mu rzut za trzy, oj chłopie chłopie..Simmons jest dobry ale dopóki nie nauczy się rzucać nie będzie w top 10 ligi , będzie tylko dobry , nie bardzo dobry..Leonard MVP bezapelacyjnie, tylko kontuzja może to zmienić

    (9)
    • Array ( )

      @Timur

      jak dla mnie, Simmons już jest wśród najlepszych w NBA

      dowodzą tego sukcesy Sixers, 3 seed w Eastern, najlepsza trójka w East Playoffs, lider takiego zespołu, z takimi statlines, z takim wpływem na grę, nie moze być poza topem zawodników w NBA.

      w porządku, uważasz, zę potrzeba mu rzutu z dystansu.
      pozwól więc, że powtórzę pytanie : w jaki sposób brak rzutu Simmonsa krzywdzi ofensywę Sixers ?
      wg mnie, ich ofensywę krzwdzą słabe wyniki shooterów Redicka, Coviungtna, Sarica, a i nierzadko Embiida.
      Pytanie : czy ich słaby shooting wynika ze sposobu gry Simmonsa ? jeśli tak – czekam na rzeczowe argumenty.

      samo “powinien mieć rzut” albo “nie ma rzutu, oj jak to źle” -nic nie znaczy w sensownej polemice :]

      “Leonard MVP”

      cóż, dopóki był zdrowy umieszczaałem go w mojej top 6 tce zawodników NBA, cieszy mnie jego powrót do gry i wpływ jaki wywiera na kolegów, aczkolwiek uważam, ze równie duży wpływ na Toronto ma fakt, że pozbyli się wreszcie head coacha Caseya, który wyczerpał limit wpadek w Playoffs, no i DeRozana, który jest wybitnej jakości scorerem, ale nie ma naturalnych cech lidera i nie dodaje niczego kolegom. Zupełnie inna półka niż Kawhi Leonard.

      (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    @WPP — linka, kosza?
    Serio…?

    A co do Simmonsa – no cóż, jak widać masz inne zdanie niż spora grupa czytelników tego portalu.
    Trudno sprawdzić czy brak rzutu ze strony Simmonsa wpływa na “strategię ofensywy Sixers „brak rzutu” Simmonsa szkodzi drużynie ?” Powód – gość nie ma rzutu więc nie ma tego jak sprawdzić.
    Może gdyby miał to wtedy byłoby łatwiej 🙂

    Argument, że woli podawać niż rzucać — no jak się nie potrafi rzucać, a wejścia na kosz są ściślej bronione to za dużego wyboru to on nie ma 😉

    No tak – na YT potrafi rzucać tylko w meczu nie chce… 🙂

    (5)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Wpp ale po co te analizy? Koszykowka jest prosta:

    Gracz grozi rzutem z dystansu? Trzeba go bronic na calym obszarze atakowanym.
    Gracz nie grozi rzutem z dystansu? Mozna go ospuszczac, podwajac innych.

    Proste? Proste. Odpuszczony Ben na trojce to 2 obroncow mogących kryc kogos innego. To latwiejsza gra obronna. To trudniejsza gra ofensywna. To proste.

    Jaka on ma przyszłość? W powaznej grze w PO czyli finaly konfy i finaly kazdy da rade go pokryc, odciac od zdobyczy. Alboooo…. Da mu sie wystrzelac, mocniej pokryje kolegow i Ben sam nie wygra meczu.

    W dzisiejszej nba nastawionej na wszechstronnoac mowisz, ze gosc bez rzutu z dystansu jest w topce? Zaslepiony jestes Benem. Niestety, bo wiedze masz ogromna.

    (4)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    @Nlp

    to nie są “fakty”, tylko interpretacje rzeczywistości; faktem moze być wynik meczu, ale nie ocena postawy zawodnika. apeluję o odrobinę rozsądku w operowaniu znaczeniem słów.

    @MJ

    ty liczysz po 50 %, a ja liczyłem po 100 % z gry i 50 % za dwa, bo hack s Shaq miał blokować O’Neala przed zdobywaniem punktów, a nie tylko przed oddawaniem rzutów :]

    w Playoffs Simmons rzucał ponad 70 % z free throws.

    z non shooting Simmonsa :
    Sixers podnieśli procent z gry z 44,2 do 47,2
    zajęli 3 miejsce w Eastern
    wygrali 1rd Playoffs
    w semis 3 z 4 przegranych meczów oddali róznicą 2,3 i 5 pts

    sądzisz, że gdyby Simmons wrzucał tę jedną trójkę w meczu, to zostaliby mistrzami ?

    gdyby Embiid, Covington, Redeick i Saric z tych 10-15 cegieł w close games vs Boston wrzucali chociaż 2 kosze więcej – nie dyskutowalibyśmy dziś o non shooting Simmonsa.

    @Tomasz

    apelujesz do innych, zeby ze mną nie dyskutowali, a sam ze mną dyskutujesz, gdzie tu logika ? :]

    generalnie, po takim tekście powinien unikać rozmów z tobą, bo posługujesz się metodami mało sympatycznymi.

    niestety, zmuszasz mnie jednak do odpowiedzi, bo zwyczajnie kłamiesz.

    2018 Playoffs
    Sixers 3pt shooting :

    vs Heat : 36,3 %
    vs Boston 30,9 %

    Players 3pt shooting : vs. Heat versus vs. Boston

    Redick 35,1 – 34,2
    Belinelli 36,7 – 31,3
    Saric 37,5 – 40
    Embiid 37,5 – 23,8
    Covington 37,5 – 25

    jak widać TYLKO Dario Saric rzucał za trzy lepiej vs Heat niż vs Boston, cała reszta zaliczyła zazwyczaj bardzo poważne obniżnenie skuteczności w serii z Bostonem

    tak więc, zwracam ci już po raz 3 albo 4 uwagę : nie kłam, bo zwłaszcza jak chodzi o cyfry i statystyki, kłamstwo to ma wyjątkowo krótke nogi

    notoryczny kłamca przestrzega przed dyskusją ze mną… świat stanął na głowie ! :]

    @obs

    sądzisz, ze z tych 10-15 cegieł per game vs Boston nie mieli choć 1/3 otwartych rzutów ? wystraczy, że trafiliby 20 % z tej 1/3 i już byłby to factor odwracający losy serii.

    gdyby trafiali po 35-40 % wszyscy, a mimo to Sixeres by przegrali, to naprawdę bym się ich nie czepiał; wykręcili numery, Sixers przegrali, może faktycznie Simmons powinien dołozyć.

    ale oni rzucali po 25-30 % przez całą serię. Boston dobrze bronił , ale nie aż tak dobrze, żeby sugerować, ze przykrył wszystkich czapkami.

    @ Triple Double

    mechanizm przyczynow-skutkowy : jeśli biegasz z 4 shooterami, wystawiasz im piłki, a oni pudłują seriami, wyżej wymieniłem ich procenty, to twój lineup jest na minusie; oni to odbiją i podniosą swój plus-minus grając sobie z drugą piątką albo w jakichś garbage time, a ty nie masz na to szans, bo grasz tylko z pierwszą piatką i na pierwszą piątkę rywala. to banalnie proste.

    bądź więc łaskaw powiedzieć mi, jakim cudem “Simmons psuł obronę Sixers” [twoja teoria], a jednoczesnie miał najlepszy drtg w zespole [fakty] ?

    @Challange

    ty mówisz o teorii, a ja prosiłem o argumenty dotyczące praktyki.

    teroetycznie słabe FTS Shaqa powinny szkodzić Lakers, a non shooting Rondo powinien szkodzić Celtom, nie mówiąc o tym jak Dennis Rodman, który w ogóle nie szukał kosza, powinien szkodzić Bulls.

    a jednak wszyscy oni byli czołowymi autorami wielu mistrzowskich kampanii.

    zatem, teoria jedno, a praktyka drugie.

    nonsens. porównaj Sixers z 2016-17 z Sixers 2017-18.
    co z tego, ze sprowadzisz kogoś z rzutem, skoro oddasz Simmonsa i cała układanka straci sens, bo bez Simmonsa nikt tam sam się nie wyżywi ? przecież to absurd. naprawdę, popatrz na grę jako na całoszktałt, gdzie shooting to tylko część systemu.

    statsy na “3 razy więcej” ? nie mam, tutaj podpieram się własnymi obserwacjami; ale jak się znajdą takowe statsy i będą zadawac kłam mojej teorii, to chętnie ją odwołam.

    @Tomasz

    skup się na rzeczowej dyskusji, a odpuśc ad personam, bo to zaśmieca forum

    @Henio

    dopoki zespół nie potrzebuje – dopóty Simmons nie będzie forsował gry, która odbierze atuty kolegom.

    LOGIKA jest taka :
    Simmons na treningach i warm up rzuca trójki swobodnie i celnie, widać że umie
    Simmons na meczach nawet nie mierzy do kosza z tych trójek
    Simmons jest zawodnikiem, którego nie można podejrzewaać o brak koszykarskiej inteligencji

    pyttanie : dlaczego zatem nie rzuca, skoro umie i zna się na grze ?

    dopoki sugestie i zarzuty będą szły przeciw tej logice, wedle której odpowiedź brzmi : nie rzuca, bo nie uważa, by to było potrzebne, dopóty ta dyskusja nie rozwinie się w żaden sposób

    @Piotruś Pan

    powyzej dałem porównanie procentów shooters Sixers : vs. Heat i vs. Boston.
    wynika z nich, że vs. Boston tylko Saric rzucał lepiej niż vs. Heat
    reszta zaliczyła bardzo poważne spadki

    sorry, zawiedli koledzy Simmonsa, rzucający po 25-30 % za trzy i ceglący po 10-15 razy w close games, kiedy róznica wynosi 2-5 pts i jedna-dwie trójki wiećej są na wagę zwycięstwa

    tylko Simmons trzymał zespół w tej serii, bo przy takiej ceglarni w rzutach za 3 pts, fakt że 3 z 4 meczów prezgrali róznicą 2-5 pts zakrawa na cud.

    @Rux

    ?

    nie ma dowodów, ze brak rzutu Simmonsa szkodzi i nie ma dowodów, ze mógłby pomóc – o tym właśnie mówię. ja pokazuję argumenty, które wskazują na to, ze nie szkodzi.

    ci, którzy twierdzą, ze szkodzi – mają z tym pewien kłopot.

    błąd. on umie rzucać. po prostu, nie stosuje tego w meczu, tak jak Rodman nie stosował, mimo że w college miał 30 pts per game. zastanówmy się : Bulls potrzebowali Rodmana który b ędzie rzucał po 20 pts per game, czy Rodmana, który nie będzie rzucał, a skupi się na ofensywnch zbiórkach ?

    skoro na warm up rzuca i widać, ze ma dobrą mechanikę, to naprawdę uważasz, ze zawodnik tego formatu miałby jakiś problem z rzucaniem w mecvzu, gdyby tylko uznał, że to może być korzystne dla niego i zespołowej strategii ?

    ja nie jestem tak naiwny, żeby myśleć, iż on się boi albo lekceważy całą sprawę.

    @Nlp

    Shaqa brali na hack, Rondo kryli na radar, Rodmana czy Bena Wallace’a w ogóle odpuszczali… i jakoś ich zespoły nie miały z tym problemów, więc koszykówka nie jest aż tak prosta jak sugerujesz.

    WHAT ? :}
    jakim cudem odpuszczanie Bena daje szansę na podwajanie ???
    Przecież obrońca cały czas jest przed nim, tylko cofnięty o krok.
    nikt Bena nie odpuszcza, obrońca moze się cofnąc ale musi go pilnować, nie mozę sobie biegać i podwajać, bo Simmons od razu wejdzie na czysto pod kosz.

    nikt sam nie wygrywa meczów w decydujaćej fazie Playoffs, każdy lider potrzebuje partnerów, to nadal zespołowa gra, zwłaszcza w defensywie, wciąz kluczowej dla osiągania celów.

    jeśli klasyfikować graczy jako jednostki, to można szukać deficytów, mozna się bawić w dowolny sposób zestawieniami.

    ja klasyfikuję graczy jako zawodników w grze zespołowej, a więc kluczem jest ich zdolnośc do tworzenia zwycięskich drużyn, wpływania na grę całego zespołu, kreowanie i kontrola wydarzeń na boisku.

    Sixers pod wpływem Simmonsa byli nr 3 team w Eastern, wygrali 1rd Playoffs, zagrali równą serię z Bostonem, w sezonie zrobili progres +24 i mieli najlepszą obronę w całej NBA.

    jest to oczywiste, bo wystarczy porównać z poprzednim sezonem, że zasługa Simmonsa jest tutaj maksymalna.

    wg mnie, tylko mistrzowie z Golden State, LeBron James, dwaj liderzy Rockets, Anthony Davis , Giannis Antetokounmpo, zrobili w ostatnim sezonie więcej dla swoich organizacji niż Ben Simmons dla Sixers

    (0)
    • Array ( )

      Sądzę że skoro rzucali te 25-30% to właśnie dlatego że byli dobrze kryci. Boston sobie odpuszczał Bena z dystansu i skupiał się na innych graczach.

      Ile otwartych pozycji w tych meczach mieli nie wiem bo nie liczyłem im. A Ty im liczyłeś? Czy to tylko Twoje przypuszczenia?

      Inaczej się rzuca z myślą że może być to Twoja jedyna otwarta pozycja w meczu, a inaczej bez tej myśli. Przy dobrym kryciu potrzeba więcej pracy aby wyjść na otwartą pozycję co może mieć wpływ na skuteczność.

      Jakby 76ers rzucali 35-40% to by oznaczało wtedy że Boston ich po prostu nie kryje za dobrze.

      (-1)

Gwiazdy Basketu