-
NBA: Na przypale albo wcale #76
No witam! Coście tacy śnięci, hehe? A wiem, to pewnie przez te playoffy! Człowiek Bogu ducha winny, że ma taką pasję ... -
NBA: Na przypale albo wcale #75
Siema! Ale nam dzisiaj stuknął okrągły jubileusz! 75. wydanie NPAW wjeżdża z hukiem na monitory czytelników GWBA, hehe. Ciekawe czy ... -
NBA: Na przypale albo wcale #74
Ale się porobiło! Już widzę moją gierkę poświąteczną po tym jak na stół wjechały te wszystkie mięsa, sałatki z majonezem ... -
NBA: Na przypale albo wcale #73
Ale się porobiło! W nocy ucięli godzinę spania i człowiek cały dzień jakiś poddenerwowany chodzi. Zdążę na trening? Zdążę zrobić ... -
NBA: Na przypale albo wcale #72
Siema świry! Wiosna za oknem, więc skończyły się wymówki i trzeba ruszyć cztery litery na rower czy boisko. Więcej grania ... -
NBA: Na przypale albo wcale #71
Siema świry! Wracając dziś z siłki czekałem na światłach i kiedy tak stałem wśród innych aut skrzyżowanie przeciął ziomeczek na ... -
NBA: Na przypale albo wcale #70
No i sru! Nie minęły 24 godziny od mojego poprzedniego wpisu, a już potrzebne jest lekkie sprostowanie: Rakiety po dzisiejszej ... -
NBA: Na przypale albo wcale #69
Siema świry! Zapraszam na kolejny odcinek NPAW, tym razem z numerem 69 w tytule. Słowo się rzekło i trzeba go ...









