fbpx

Dziś premiera NBA2K18: kto ustala ratingi graczy, ostatnia paczka kodów rabatowych

25

Było ciepłe lipcowe popołudnie. Wakacje trwały w najlepsze, a w powietrzu unosił się przyjemny zapach lata. Złote promienie słońca, nieśmiało zaglądające do wytwornie przystrojonej sali weselnej, tańczyły na kryształowych kieliszkach i srebrnych sztućcach. W końcu, milionem iskierek opadały na parkiet, rozpraszając się uprzednio na równo ustawionych dzbankach i wazonikach, którymi z zegarmistrzowską precyzją odmierzone były kolejne długości weselnego stołu.

Było na tyle wcześnie, że żaden z gości nie zdążył jeszcze powiesić swej marynarki na oparciu krzesła, a kieliszki szampana dalej wabiły oko, uwalniając z dna serpentyny bąbelków.

#Vox populi

W pewnym momencie siedzący w głębi sali gentleman podniósł się z krzesła i, schowawszy w kieszeni marynarki swój telefon, podszedł do mikrofonu. Był to czas składania gratulacji i podziękowań. Przecież nie codziennie zdarza się, by gwiazdor NBA żenił się, w otoczeniu całej śmietanki towarzyskiej. Być może wiecie już, o jakim weselu mowa. To Harrison Barnes i dziennikarka Brittany Johnson składali sobie śluby wierności. Para zaręczyła się na Kostaryce, a miejscem zabawy weselnej było Long Island. Była to ta sama impreza, na której podchmielony Stephen Curry drwił z LeBrona Jamesa, a trener Carlisle dał wirtuozerski popis gry na fortepianie:

Wśród gości znajdowali się również Kyrie Irving, Klay Thompson, Andrew Iguodala, Steve Kerr, Andrew Bogut, Kendall Marshall i wielu innych, łącznie około 40 byłych i obecnych graczy NBA. Tym, który podszedł do mikrofonu, był Wesley Matthews z Dallas Mavericks. Zamiast do pary młodej zwrócił się jednak do jednego z gości:

Stary, na serio dałeś mi 83?!

Adresatem tego pytania był Ronnie Singh, prywatnie przyjaciel pana młodego, a oficjalnie dyrektor marketingu 2k Sports, według powszechnego rozumienia odpowiedzialny za ratingi zawodników w grze. Matthewsa wsparł trener Carlisle, który od dłuższej chwili wysłuchiwał przy stoliku narzekań swego obrońcy. Aby przerwać niezręczną ciszę, wziął mikrofon i zagaił:

 Ronnie, musimy to jakoś wyjaśnić, proszę, podejdź tutaj i powiedz kilka słów…

#Nie czas i miejsce

Tego typu sytuacje to dla Singha nie pierwszyzna. Z uwagi na swoją pracę często musi odpierać zarzuty niezadowolonych ze swej oceny zawodników, którzy (ich fani również) podchodzą do kwestii swoich wirtualnych odpowiedników bardzo ambicjonalnie.

O swoich ratingach usłyszał już od Johna Walla, że są kpiną. Aktorka porno, Mia Khalifa, składała mu sprośne propozycje w zamian za zmianę cyferek waszyngtońskiego point guarda, a Damian Lillard bez zapowiedzi zjawił się w domu Ronniego, lecz on akurat za swą ocenę chciał podziękować. Zdarzyło się też, że ktoś (nie chce powiedzieć kto) dzwonił w tej sprawie na prywatny numer Ronniego o trzeciej w nocy i nie była to przyjemna rozmowa.

(na weselu Harrisona Barnesa) Tam było ze 40 zawodników NBA, a ja, wyrwany znienacka do mikrofonu musiałem im wytłumaczyć dlaczego ratingi w grze są jakie są i jak się je kalkuluje. Myślałem wtedy “Rany, ten gość, mój przyjaciel Harrison Barnes, jest właśnie w środku wesela, a jego żona myśli pewnie teraz <zatłukę Ronniego, gdy będzie po wszystkim!>” To wspaniali ludzie, bardzo dobrana para, ale wciąż wydawało mi się, że to po prostu nie czas i miejsce na takie dysputy. Niestety, coach Carlisle nie dał mi wyboru, trzeba było coś powiedzieć [Ronnie Sigh]

#A niech gadają!

Nie zawsze powodem niezadowolenia bywają wskaźniki. Czasem liczy się też wygląd zawodnika. Karlowi Anthonemu Townsowi nie podoba się jego awatar w grze, bo uważa, że wygląda jakby był “niedożywiony”.

Ronnie uważa, że ratingi serii NBA 2k stały się częścią koszykarskiej kultury i o to chodziło od samego początku. 2k Sports chciało uczynić z nich punkt odniesienia, powód dyskusji i porównań. Współgra z tym cykl wydawniczy, bo podczas offseason, gdy ratingi są ujawniane, tak naprawdę niewiele się dzieje, a to wręcz wymarzony temat zastępczy.

Na dobre i na złe, ja jestem gościem, do którego należy kierować wszystkie pretensje, choć wiele osób nie rozumie, że na sam kształt ratingów nie mam absolutnie żadnego wpływu. Moim głównym zadaniem jest narobienie rabanu w sieci, sprawienie, by o grze było głośno [Ronnie]

Trzeba mu przyznać, że ze swej roli wywiązuje się znakomicie. Oceny zawodników konkurencyjnej NBA Live rzadko kiedy są w ogóle dyskutowane przez niezależne strony czy portale branżowe.

Ostry tweet Johna Walla, który przytoczyłem kilka akapitów wyżej, najpierw trafił do Ronniego w prywatnej wiadomości. Ronnie, nie chcąc marnować potencjału takiej wypowiedzi, zamiast bezpośrednio odnieść się do zarzutów gracza, odpisał mu tylko coś w stylu “jeśli naprawdę uważasz, że masz rację, napisz to publicznie”. Na efekty nie trzeba było długo czekać, w myśl zasady “uderz w stół, a nożyce się odezwą” do dyskusji włączyli się fani i różnej maści celebryci. Z marketingowego punktu widzenia był to strzał w dychę.

Pamiętajcie, że gwiazdy NBA za jeden sponsorowany tweet potrafią kasować nawet ponad 100 tys. $ (Lebron od 140 do 160 tys.). Oceńcie teraz ilość szumu wokół gry, nie tylko na twitterze, ale w ogóle w internecie i spróbujcie oszacować wartość takiej kampanii reklamowej…

#Spektakl reżyserowany

Singh twierdzi, że 98% szumu wokół gry i ratingów jest ustawiona lub umyślnie prowokowana. Zawodnicy chętnie wypowiadają się na temat gry, bo w ten sposób pracują też na własne nazwisko. Skoro o grze jest głośno, to o nich również. Rzadko się zdarza, żeby ktoś wkurzył się nie na żarty, to raczej marginalne przypadki (w końcu to tylko gra), niemniej, zdarzają się. Przykładem może być Jordan Clarkson, który rozczarowany swoją oceną, wynoszącą OVR#74 napisał na twitterze:

Ta gra jest do dupy, dlatego nie gram w to g%wno

Singh wie jednak, że to nie prawda, a Clarkson i tak zdobędzie swój egzemplarz. Chłopaki z 2k Sports namierzyli jego konto gracza i dokładnie wiedzą ile czasu poświęca ich produkcji. Oszczędzili mu jednak wstydu i nie zdemaskowali go stosownym screenem.

Mało jest na rynku marek, które zdolne byłyby zaangażować w promocję tak wielu wpływowych ludzi. W przypadku NBA 2k jest to możliwe, bo wielu koszykarzy grało w grę, zanim jeszcze trafili do NBA. Starsi natomiast, jak Dwyane Wade czy LeBron, mają już dzieci, które same grają.

Pracować w tym biznesie i bywać na ślubach gwiazd NBA to coś niesamowitego. Ale koniec końców jestem tylko jednym z grupy ciężko pracujących ludzi, którzy stworzyli dobrą grę [Ronnie 2k]

#Ratingi

A oto jak oceniono topowych zawodników na każdej pozycji:

Dziś oficjalna premiera NBA 2k18, ściągacie już? Oto ostatnia porcja kodów rabatowych:

Link do sklepu: GWBA/sklep2k18

Digital: NBA2K18-muve-digital  
PS3 i X360: NBA2K18-muve-og
PS4, XOne, NS: NBA2K18-muve-ng
NBA 2K18 Legend Edition: NBA2K18-muve-lgnd
NBA 2K18 Legend Edition Gold: NBA2K18-muve-lggld

Trzymajcie się, dobrego dnia!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    A wy co niby robicie? Że niby te kody na grę w sklepie który ma ceny z kapelusza??? Wiem wiem trzeba zarabiać, ale dlaczego w taki sposób? Oszukujecie ludzi i tyle. Wystarczy wejść na cdkeys aby zakupić wersję gry na pc za 150 a to cena wyjściowa bez kodu.

    (-20)
    • Array ( )

      Panowie redaktorzy załatwili kody i zrobili dobrą robotę. To sklep ustala wysokie ceny, nie oni. Jeśli chcesz przeciwko temu zaprotestować to po prostu kup grę gdzie indziej, a nie winisz redakcję GWBA za coś, na co nie ma wpływu.

      (24)
    • Array ( )

      trudno, powiem jeszcze raz. Ja dzięki GWBA kupiłem grę za 49zł. Wykorzystałem co prawda 5 kodów, ale nikt nie mówił że nie wolno. Trochę bałem się, że sklep to cofnie ale nie! wszystko ok. Wczoraj ściągnąłem, a dziś jak wrócę na hacjendę to jedziemy 🙂 czad. Dzięki GWBA!

      (-2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @MJ chłopaki się postarali kody rabatowe porazdawane a taki dureń jak ty i tak przyjdzie i powie ze mało… horom curke masz czy co ?

    (26)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    @ben
    Myślę że nie ma w tym nic dziwnego zwłaszcza że w te gra cały świat i często ludzie kierują się faktycznie ocena zawodnika właśnie z 2k a nie z własnych obserwacji na boisku… Tutaj chodzi o ambicje,każdy chce być jak najlepiej oceniony bo o tych “nic nie wartych ratingach” właśnie piszą media, kwestia jest komentowana praktycznie wszędzie i z pewnością nawet w szatniach bo jak wiadomo to nie jest liga podwórkowa tylko ogromny biznes i walka o swoje imię :

    (2)
    • Array ( )

      @staskas
      Ale jak im moze chodzic o ambicje jak im w glowie tylko hajs? Przeciez wiekszosc ma wywalone na to czy wygraja czy przegraja, wazne aby kase dostali wiec gdzie tu ambicja? Ta ambicja o ktorej piszesz to jest tylko pod publike.

      (1)
    • Array ( )

      nie ma lagów. W sumie szo, bo optymalizacja jest lepsza teraz w 2k18 niż na miesiąc wrzesień w 2k17. Wg mnie mocno poprawiono multik. Duzo dobrych zmian. Najlepsza część.

      (0)
    • Array ( )

      sporo poprawili. Naprawdę. pikanrola już tak łatwo nie zagrasz. Zasłony zmienione. AI poprawione. Dużo nowych animacji wg mnie. Content mega. Treningi itd. Masakra. Najlepsza część.

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam jeszcze nba live 97. Tylko najwięksi kozacy mieli 80+ (oczywiście Jordan miał chyba 99). Teraz widzę że tendencja jest taka (wprawdzie inna gra), że nawet zadaniowiec -W.Matthews- dobry ale bez przesady, robi aferę bo ma 83 rating. Wall 90 i marudzi, co za wiara 😅

    (11)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    Ja juz jestem starej daty jednak. Cyfrowe wersje nie dla mnie, z ciekawosci zainwestuje w pudelko, albo lepiej poczekam az zona mi kupi. Zanim znajde czas by to ograc to pewnie stanieje kilka dych;) zreszta, kto dzis ma czas, zeby lupac kariere albo sezon?

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja mam czas bo już od pół roku mam pozabiegowy paraliż nogi, skoro na żywo porzucac nie mogę to przynajmniej to mi zostalo

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Siema. Mam takie pytanie. Kupiłem wersję legend, gdzie shaq powinien się znaleźć w my team. Wprawdzie tylko odpaliłem grę i nawet nie rozegrałem meczu, ale karty shaqa nie mam. Wiecie może jak to wygląda?

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Siema. Takie pytanko. Kupiłem edycję legend gdzie dostaje się shaqa do my team. Grę włączyłem tylko na chwilę, nawet nie zagrałem meczu, ale w pakiecie nie było shaqa. Wie ktoś może coś na ten temat?

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @GW @Pfk Powinieneś dostać dzisiaj (15.09.17) osobny mail z kolejnym cd-keyem do aktywacji na steam, w którym znajduje sie shaq. Ja tak mialem z Kyrie w wersji Digital na PC.

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Po Waszym rabacie za grę na 360 jest 204 zł a na allegro z przesyłką 183 zł więc nie polecam bo przepłacicie dwie dyszki. Pozdrawiam.

    (2)

Gwiazdy Basketu