fbpx

Lojalny jak Dirk

43

Słowo “lojalność” widywałem ostatnio bardzo często, czytając doniesienia zza oceanu i Wasze komentarze na GWBA. Że jest, że nie ma, że być powinna. Najczęściej mówi się o niej w kontekście przywiązania gracza do “macierzystego klubu”, ale każdy kij ma dwa końce. Pierwszy z brzegu przykład, świeżutki jeszcze transfer Avery’ego Bradleya. Piękny przykład lojalności klubu wobec zawodnika. BTW, do dziś zachodzę w głowę, jak ten gość nie wszedł do All-Defensive. Ilu jest w NBA zawodników zdolnych tak kryć Uncle Drew?

Wracając do meritum, o lojalności pisano też gdy Chris Paul spakował walizki i wsiadł w samolot do Houston. Jej temat przewijał się również przy okazji przenosin Paula “Wannabe Laker” George’a do Oklahomy i Gordona Haywarda do Bostonu. W tym ostatnim przypadku ton nadawał Rudy Gobert, wrzucając do sieci filmik, na którym buja się w rytm popularnego w pewnych kręgach utworu wokalno-instrumentalnego, zatytułowanego “This hoes ain’t loyal”:

#Thank you

Zdanie Goberta prawdopodobnie podzielają kibice Utah Jazz, a przynajmniej ci z nich, którzy palą koszulki Haywarda na przydomowych grillach. Zgoła inny stosunek mają za to do jego odejścia klubowi decydenci, o czym świadczy chociażby wykupienie całej strony The Salt Lake Tribune, tylko po to, by napisać po prostu:

Czytając moje słowa, człowiek, który nie śledzi NBA zbyt uważnie, mógłby sobie pomyśleć, że lojalność to w dzisiejszej lidze towar deficytowy i że w zasadzie jeśli się o niej mówi, to tylko o jej braku, ale tak nie jest. “Punkty za lojalność” zbierał ostatnio… Kevin Durant (fani OKC kręcą teraz głowami i ciężko wzdychają “no ja [email protected]#$olę…!”), który akceptując niższy kontrakt, a dokładnie 25 zamiast 34.5 lub 31.8 mln $, zapewnił klubowi przedłużenie mistrzowskiej dynastii. Bez konieczności kreatywnego księgowania i transferowych szachów.

Mogę powiedzieć to z pełną stanowczością, bez ustępstwa ze strony Kevina nie byłoby tej drużyny, jaką mamy teraz. To co zrobił dobitnie pokazało na czym mu tak naprawdę zależy, na wygrywaniu. To nie przejdzie niezauważone. Zrobił to z własnej woli, co w moich oczach czyni to jeszcze bardziej szlachetnym. Kevin Durant to zawodnik maksymalnego kontraktu, teraz i zawsze i na wieki wieków. (…) Teraz piłka jest po naszej stronie i jako organizacja, stając przed taką szansą, wykorzystamy ją dla zatrzymania takich graczy jak Andre i Shaun, dla sprowadzenia Nicka. Bez Kevina nie byłoby to możliwe [Bob Myers]

#Elite

Wreszcie, dochodząc do finalnego przykładu lojalności w tej wyliczance, trafiamy do Dallas. Dirk Nowitzki dołączył do Kobe w elitarnej loży 20 lat w jednym klubie:

Niczego nie ujmując Kobe, w moim odczuciu to Dirk jest teraz szefem tego stolika. Dlaczego? O tym w drugiej części artykułu.

#Dallas to on

Za oceanem mówią na to “hometown discount”. Za usługi Nowitzkiego przez kolejne dwa lata klub Mavs zapłaci skromne, jak na dzisiejsze standardy, 10 milionów. Grubo poniżej rynkowej wartości. Nie oszukujmy się, Dirk najlepsze lata ma już za sobą, ale nawet teraz wart jest więcej niż 5 baniek rocznie. Problemy zdrowotne ograniczyły mu w ostatnim sezonie czas gry do skromnych 26 minut, ale i tak notował bardzo przyzwoite 14.2 ppg i 6.5 rpg (uczciwie jednak zaznaczmy, że mniej grał i rzucał jedynie jako rookie).

Każdy contender z pocałowaniem ręki dałby 8-cyfrowy kontrakt, żeby mieć Dirka u siebie, nie tylko by korzystać z jego produktywności, ale przede wszystkim z doświadczenia. Co do Dallas, samo nieoglądanie go w innym uniformie byłoby warte wyłożenia kilku baniek więcej. Zresztą, przypomnijcie sobie ile kasował Kobe w swoich ostatnich sezonach. Dokładnie 48.5 mln zielonych na przestrzeni ostatnich dwóch lat kariery kosztowało Lakers pożegnalne tournee Bryanta.

W przypadku Dirka nie ma mowy o czymś takim. Owszem, klub miał pewne zakusy by dać mu kontrakt z gatunku tych “dziękczynnych”, gdy rok temu dali mu dwuletnią umowę na 50 baniek. Drugi rok kontraktu był jednak opcją drużyny, a ponieważ Dirk zaliczył spadek formy, to… sorry. Klub odstąpił od umowy, proponując teraz 10 milionów za kolejne dwa lata i zgadnijcie co… tak jest! Drugi rok umowy to znów opcja drużyny. Nie ma miękkiej gry!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

43 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepszy gracz z poza Ameryki w historii, człowiek z honorem, zasadami i pasją. W taki właśnie sposób wspomaga macierzysty klub(w NBA), a nie wyciska ostatnie ostatnie grosze bo wie że klub i tak nic już dużego nie osiągnie z nim w skladzie jak na przykład Bryant(z całym szacunkiem dla niego).

    (41)
    • Array ( )

      Mam wrażenie, że u Bryanta to nie jest kwestia kasy, to kwestia ego.
      Ego nie pozwoliłoby Bryantowi zarabiać mniej od kogolwiek w Lakers, szczególnie patrząc jacy zawodnicy przewijali się tam przez ostatnie lata. Po prostu on musiał czuć się samcem alfa, a skoro już ciało na to nie do końca pozwalało, to chociaż na liście płac był bossem.

      Tak czy siak, szacunek dla Dirka, naprawdę jak doczytałem, że na swojej lojalności jest niejako w plecy 200 mln zielonych, nawet jeśli to liczba trochę przesadzona, to szczena opadła mi na biurko. Od takich ludzi powinni się uczyć młodzi! Ciekaw jestem jak pokolenie aktualnych gwiazd będzie się zachowywało, gdy ciało osłabnie z sił. 🙂

      (37)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      Czy najlepszy hmm…
      Z pewnością czołówka, ale nie przejdę obojętnie obok Hakeema i Tony Parkera.

      (6)
    • Array ( )

      Parker bez przesady, hakeem rzeczywiście, ale mimo wszystko za równość całej kariery wybieram Dirka

      (20)
    • Array ( )

      Po pierwsze pisze sie spoza, po drugie Duncan wg ciebie jest nizej od Dirka?

      (-11)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      Tony Parker główny playmaker, jeden z ważniejszych ojców sukcesów Spurs
      -4x mistrz NBA
      -MVP finals NBA
      -6x All Star
      -zwycięzca konkursu Skills Challenge, Shooting Stars

      bez przesady! słabo w c**j

      (0)
    • Array ( )

      Trudno bylo by mi wybrac najlepszego europejczyka, ale zdecydowanie Pau Gasol byl lepszym zawodnikiem. Technicznie, atletycznie w obronie rowniez.

      (-22)
    • Array ( )

      Strasznie gościa nie lubiłem przez pierwszych kilka lat jego kariery. Później…. ogromny szacunek.

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Akurat jeżeli chodzi o Dirka, to on swoje pieniądze dostanie, ale niekoniecznie bezpośrednio od klubu Dallas. Dzięki swojej lojalności, póki Cuban żyje Dirk też będzie żył w dobrobycie i nigdy nie będzie biedował. Pewnie po zakończeniu kariery zostanie zatrudniony przez Dallas jako osoba decyzyjna za pieniądze, które zrekompensują mu wszystkie lata “niskich” kontraktów. Niemniej jednak należy mu się ogromny szacunek za pracę i poświęcenie na rzecz Mavericks.

    (37)
    • Array ( )

      Podobno próg szczęścia finansowego to zarobki na poziomie niecałych 20.000 pln / miesiąc. Więcej nie daje większego szczęścia 🙂

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    W artykule powinno się jeszcze umieścić wszystkich kibiców knicks.Ci to mają dopiero lojalność do swojego klubu

    (57)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba najfajniejszy Niemiec w historii, nie da się go nie lubić, jeden z moich ulubionych graczy w historii.

    (36)
  5. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Akurat Pan “Dajcie mi pilke zejdzcie mi z drogi bo ja jestem Czarna Mamba i musze miec najwiekszy kontrakt w NBA mimo, ze jestem juz emerytem” Bryant do tej grafiki nie pasuje… Dirk, Duncan to sa goscie dla ktorych zespol i wygrywanie bylo najwazniejsze… zrobili miejsce w budzecie dla mlodszych graczy, mimo iz sa legendami to ego schowali do kieszeni… Nawet KD, ktory jest w swoim “prime” i jest jednym z 2-3 najlepszych zawodników obecnie w lidze, wzial ciecie i pokazal, ze zespol i wygrywanie stawia ponad wszystko…

    (-21)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      @G8
      Sam Jones*
      Tom Heinsohn*
      K. C. Jones*
      Tom “Satch” Sanders*
      Jim Loscutoff
      Frank Ramsey*
      Robert Horry F
      Scottie Pippen
      George Mikan
      Jim Pollard
      Slater Martin
      Larry Siegfried
      Don Nelson
      Michael Cooper
      Dennis Rodman*
      Ron Harper
      Steve Kerr
      Derek Fisher
      itd.

      (-9)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      leszczu13
      Ilu widzisz:
      ALL-NBA 1st team?
      ALL-Defensive 1st team?
      MVP?
      MVP finals?
      Scoring title?
      15 all-time points leaders?
      15 all-time steals leaders??

      (4)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      @G8 specjalnie wybralem drugie opcje ataku i “role playerow”… w sumie to kim Kobe byl przy pierwszych 3 swoich mistrzostwach…

      (-4)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      haaaah
      made my day

      “Gdzie jest ten młody?? Jak on miał? Kobe! Rozgrzewaj się, wchodzisz”

      zazdroszczę ci wiedzy i rozeznania, tak trzymaj! Pozdrów wszystkich 😀

      (0)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      @G8… bardzo dobry koszykarz… jeden z 20 najlepszych w historii tej gry… jednak wielki egoista boiskowy i poza boiskowy… przedkladal siebie ponad druzyne i wygrywanie… fakty nie klamia…

      (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kamil1906
    Odpowiedz

    KD pokazał ze liczy sie tylko mistrzostwo. Moze byc krytykowany za dołączenie do zespołu ktory walnął rekord i grał najlepszy basket bez niego ale teraz pokazał co sie dla niego liczy najbardziej. LbJ jakos tego nie potrafi uczynić , z reklam z instagrama w ch** siana to mógłby zejść z kontraktu kapkę , wykorzystali by na ławkę. A tak to on jeszcze ziomkom kontrakty załatwia , przeplaconym grajkom.

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    ale jak to bez kevina nie udałoby się podpisać andre, livingstona i younga? przecież jakby go nie było to by mieli jeszcze dodatkowych 25 baniek xD

    (8)
    • Array ( )

      Gdyby Durant wziął co mu się należy nie starczyłoby na nikogo z ławki 🙂
      A bez Duranta wydaje mi się, że cała trójka szukałaby szans gdzieś indziej.

      (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlatego ten 1 pierścień Dirka cenię bardziej od wszystkich Lebrona bo był z Mavs na dobre I na złe. Absolutna ikona tego sportu.

    (45)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest duży błąd w artykule. Ostatni rok kontraktu nie był opcją drużyny tylko Dirka…a to jeszcze bardzie pokazuje jego charakter. Odstapił i poprosił o mniej!

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Cuban odda Dirkowi po zakończeniu kariery z nawiązką zobaczycie. Nie zdziwię się jak dostanie jakaś posaske za gruby hajs w podzięce za lata lojalności i poświęceń finansowych.

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tą lojalnością Duranta to pomyłka. On tam jest bo tam jest tytuł mistrzowski, straszne kompleksy ma na punkcie przegrywania i bycia drugim, w tej chwili stracił w oczach historii, ale takie teraz mamy NBA, nikt nie chcę walczyć ze swoim klubem o mistrzostwo tylko idą na łatwiznę robiąc superteamy dla tytułu. Liczę na to, że GSW w następnym sezonie nie wygra tytułu, ale to raczej mało możliwe. Obserwujcie Wolves !

    (-2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jaki szacun dla Durata za lojalność? W zamian za zrezygnowanie z 10 mln dostanie kolejny spacerek przez sezon. Spiąć się będzie tylko musiał na paręnaście spotkań w playoffs. Nie musi grać hero ball na zmianę z Westbrookiem tylko prowadzi sielankowe życie grając w najlepiej zorganizowanej drużynie z 3 all starami.

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    bardzo dobry artykuł, który niektórym otworzy oczy! to przez Kobiego ostatnie sezony lakers tak wygladały. Szacunek dla Dirka! (durant to akurat calkiem inna sytuacja, zrezygnował z paru baniek tylko dlatego, że chce wygrywać – czyt. dalej mysli głównie o sobie)

    (1)

Gwiazdy Basketu