fbpx

Phoenix Suns – scouting report 2012/13

36

Niniejszym rozpoczynamy przegląd ekip NBA na przyszły sezon. Oddajemy szacunek graczom, którzy odeszli, próbujemy chwalić młodzież, stawiamy realistyczne scenariusze i staramy nie wróżyć z fusów. Na pierwszy ogień drużyna, w której występuje nasz polski eksport Marcin G. Zapraszamy

ZAUWAŻALNE ODEJŚCIA

Steve Nash: obok Charlesa Barkleya i Kevina Johnsona najwybitniejszy gracz w historii klubu z Arizony. Lojalny profesjonalista, generał, który inicjował 80% ofensywy zespołu, samodzielnie kończąc 20% akcji (usage rate na poziomie 19,6%). Zawodnik obwodowy, który przez lata nie schodził poniżej 50% skuteczności z gry, osiągając double-double co drugi mecz. Wykreował kariery Amar’e Stoudemire, Shawna Mariona czy naszego Marcina Gortata. Jego odejście oznacza nowy rozdział w historii klubu, gracze będą musieli przyjąć na klatę nowe, bardziej odpowiedzialne role. Czyjaś gwiazda powinna rozbłysnąć, czyjaś przygaśnie. Miejmy nadzieję, że MG będzie należał do tej pierwszej grupy.

Grant Hill: 39-letni swingman, kolejny gracz pierwszej piątki, do którego należało blisko 20% akcji (rzut, faul, strata) w ubiegłym sezonie. W czołówce NBA pod względem liczby wymuszonych szarż, mądry, doświadczony zawodnik i przyzwoity obrońca, niestety bez rzutu, ani przyspieszenia. Idealny w roli zmiennika, jego występy w S5 obrazują jedynie dotychczasową niemoc Suns na niskim skrzydle.

Hakim Warrick: atleta zafiksowany na dunk, z przyzwoitym rzutem z półdystansu, kompletnie nie wpisujący się jednak w koncepty zespołowe. Hornets będą jego piątym klubem w ośmioletniej karierze zawodowej, niewielka strata.

Robin Lopez: pozycja centra należy w tym zespole do MG#13, a oddanie miękkiego Lopeza jest tego dobitnym potwierdzeniem.

NOWE TWARZE

Goran Dragic: obok Jeremy Lina największa niespodzianka minionego sezonu. Słoweniec powraca do klubu w którym rozpoczynał swą zawodową karierę (korepetycje u Nasha). Przebojową końcówką w Rockets wdarł się do szerokiej świadomości kibiców NBA na całym świecie. Gracz efektowny, dysponuje znakomitym kozłem, potrafi podać zarówno lewą jak i prawą ręką, solidny w akcjach dwójkowych (w tym sensie nowy, najlepszy kolega Gortata) twardy, wstaje szybciej niż się przewraca. Jednak skutecznością i przeglądem parkietu daleko mu jeszcze do 38-letniego Nasha. Na pewno nikt inny w całej lidze nie stoi przed tak dużą szansą w nadchodzącym sezonie. Jeżeli Suns będą zwyciężać, Dragica czeka All-Star Game. Oby nie zadławił się presją. Przebojowe zastępstwo Kyle’a Lowry w kilkunastu meczach w Houston to nie to samo, co branie niedoświadczonego składu na plecy przez cały sezon.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

36 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CaliforniaKid
    Odpowiedz

    Nie wygląda to świetnie niestety. Co trochę źle wróży dla rozwoju MG. Szkoda, ale cóż, poczekajmy co sezon przyniesie. Już za kilka dni mecze pre sezonu! 😀

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dexter55
    Odpowiedz

    Myślę, że spokojnie awansują do PO jeśli Mike Beasly zacznie grac na miarę swojego talentu. Gdyby tylko miał taką chęć do pracy co MG…

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Emade
    Odpowiedz

    Ja to widze tak, że MG13 będzie pykał co mecz swoje dobre staty…a ekipa będzie przegrywała, bo po 1sze połowa składu się zmieniła.. po 2 nie wygląda to dobrze. Z całym szacunkiem ale tylko wszechmogący wie jak bedzie gral beasley, johnson… we will see

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fan D-Rose
    Odpowiedz

    Suns maja przyzwoity sklad , moze nie mają gwiazdy typu Nash , ale maja dobrych PG , ktorzy swietnie potrafia podawac , na SG postawilbym na Browna , bo ma lepszy rzut niz Johnson chodz staty z ostatniego sezonu tego nie pokazywaly ,a SF postawilbym na Dudleya bo jest lepszy w obronie od Beasleya i ma ogranie w ekipie Suns , na PF oczywiscie Scola , chodz Frye tez moglby byc starterem zeby rozciagac gre na skrzydła , pierwszym centrem musi byc Marcin , ciekawe jak O’neal bedzie sobie radził po operacji , zycze jemu zeby razem z Gortatem sie uzupelniali , ciezko bedzie o PO dla Suns ale mam nadzieję , ze nie zakoncza po sezonie regularnym 🙂

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szuszek1able
    Odpowiedz

    A mi się wydaje, że mają szansę na playoffs 😀 Nie sądziłem, że Johnsona dacie do pierwszej piątki zamiast Shannona Browna, ale w sumie to chyba słuszne. Wesley dla Suns to taka słabsza wersja Avery’ego Bradleya dla Celtics. Mam nadzieję, że Dragic będzie potrafił uruchamiać Gortata w podobny sposób jak Nash. Modlę się o PO 🙂

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sitjs
    Odpowiedz

    a może Wes-a na SF .
    Gdyby w T’Wolves grał w sezonie 2011/2012 Roy to Wes by był ważną częścią składu (Love i Pekovic nie są mocni w obronie a Wes dużo robił w obronie )nawet był oddelegowany do krycia Kobe

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rudeboy
    Odpowiedz

    Hej, czy można jakoś dotrzeć do archiwum Magnetowidu? Wrzucacie tam dużo fajnych materiałów, ale nie codziennie mam czas je oglądać, a potem nie umiem do nich wrócić =/

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lukasztorun
    Odpowiedz

    nie chce być czarnowidzem, ale playoff to raczej nie będzie. Z poprzedniego sezonu do palyoff może nie wejść ewentualnie Utah, ale Pheonix nie będzie grało lepiej niż Minnesota.
    Żeby Suns udało się wyrwać z NOwego Orleanu Erica Gordona na pewno byłoby lepiej, ale tak to kiepsko to widzę.

    Ale mam nadzieję, że w kwietniu wypomnicie mi, że się myliłem …

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maciek23br
    Odpowiedz

    mimo, że nie ma już Nash’a Suns muszą grać pick’n’rolle bo to ich podstawowa akcja, w końcu Gortat był najlepszym strzelcem dzięki takim akcjom, muszą to ćwiczyć z Dragi’cem tak długo aż im zacznie wychodzić, sam Dragic według mnie nie będzie ALL-Star ale nigdy nie wiadomo, skład na papierze niezgorszy, ale nie na PO, oby Beasley chciał coś grać a może być ich pierwszą strzelbą, ale czy jemu jeszcze na czymś zależy-się okaże, ogólnie team w takim składzie będzie bezjajeczny, bo niestety Scola, Dudley, Frye nawet Marcin to nie są wulkany enegii które będą gryźć parkiet, jak złapią 30 zwycięstw to będzie nieźle, dodatni bilans chyba nie grozi, mam wielki szacunek dla Gortata ale chyba lepiej byłoby gdyby go gdzieś wymienili bo tu nic nie zdziała

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe asd
    Odpowiedz

    fajny artykul ale jesli hakim warrick ma przyzwoity rzut z poldystansu to grant hill na pewno nie zasluguje na plakietke bez rzutu 😉

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Ja widzę to tak. Marcin utrzymuje ten sam poziom statystyk ale punkty zdobywa w mniejszej ilości z sytuacji 100% po podaniach, więcej gra 1 on 1 w post-up. Po 2 robi się więcej miejsca dzięki Scoli, który potrafi ściągnąć na siebie obrońców. Dragic i Marshall wg mnie to dobry zestaw rozgrywających, Beasly człowiek zagadka. Ławka tak jak skład podstawowy, równa ale szału nie ma. Wydaje mi się, że będzie podobnie jak przed rokiem: walka o 8 miejsce. Jeżeli Marcin nie pójdzie w jakiejś paczce w ramach rebuilding’u to może zyskać na wartości jako lider i udowodnić krytykom, że jest na prawdę wspaniałym graczem.

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Boro
    Odpowiedz

    @szuszek1able takich było więcej Kapitan Koniczyna to 10 pick, a np. taki Marvin Williams 1 czy 2, nie pamiętam dokładnie, różnica między Bradleyem jes a Johnsonem jest taka, że Avery dostał za trenera Doca Riversa, który zna się na defensywie, Rick Adelman takim specjalistą nie jest, pytanie właśnie, czy 4 pick lepiej by sobie poradził z Dociem czy nie, moim zdaniem, Avery nie leży nawet koło Johnsona.

    (0)

Gwiazdy Basketu