Skarb kibica NBA 2019: San Antonio Spurs

34

Według obliczeń Irka na osiem dni do rozpoczęcia rundy zasadniczej NBA zostało nam do opisania pięć zespołów. Minus dzisiejsze San Antonio, czyli cztery (Utah, Miami, Cleveland, Minnesota). Obiecaliśmy sobie, że sytuację Timberwolves przeanalizujemy dopiero wtedy, gdy wyjaśni się sytuacja Jimmy’ego Butlera. Szkoda żeby taki talent marnował się siedząc w domu…

No dobra, myślę Spurs, przed oczami mam ekstraklasową organizację, jednak zaraz rejestr pamięciowy przywołuje odejścia: Tima, Manu, Parkera, wymuszony transfer Kawhi oraz kontuzje młodych. Nie jest dobrze! Już w końcówce kwietnia fani z podenerwowaniem przeglądali tabele drużyn. Niewiele brakowało, a zespół nie zakwalifikowałby się do playoffs po raz pierwszy od 1997 roku (!) Na szczęście gdy łajba zaczynała zbaczać z kursu, stary kapitan wziął ster w swoje ręce. I cóż z tego, że najsilniejszy członek załogi siedział oparty o burtę, udając wodowstręt? Pewne rzeczy pozostają niezmienne: SAS wpłynęli do ósemki. Tam zabrakło już mocy w wiosłach, lecz jednego przed nowym sezonem możecie być pewni: stary kapitan nie odpuści. Tym bardziej, że zwerbował na pokład paru wilków morskich.

The Offseason

NOWE TWARZE

DeMar DeRozan – zapomnijcie o średnich na poziomie 25 punktów w meczu. Spodziewamy się: więcej obowiązków na bronionej połowie, mniej swobody w izolacjach oraz skromniejszej liczby minut. W zeszłym sezonie chwaliliśmy rozwój zawodnika pod względem zasięgu i selekcji rzutowej. Więcej widział, nie wstrzymywał rytmu ofensywnego drużyny. Gdy jednak zrobiło się gorąco w playoffs, wstrząśnięty psychicznie DeMar polegał wyłącznie na starych sztuczkach (rzuty po obrocie przez ramię / izolacje). Defensywnie nie nawykł ani do wydatkowania wielkiej ilości energii. Nie jest zbyt silny fizycznie ani energiczny na bronionej połowie. I to pierwsze jest do zmiany.

Jakob Poeltl – podkoszowy, który imponuje sprawnością poruszania na nogach, na pewno radzi sobie lepiej przejmując zasłony niż broniąc low post. W ataku głównie roluje po zasłonie z rzadka zajmie pozycję tyłem do kosza. Ogranicza go relatywny brak siły fizycznej, wyłazi do małych więc miewa problemy z zajęciem pozycji i zbiórką piłki z własnej tablicy, ciężko przychodzi mu też kończyć akcje na kontakcie, za to (z racji aktywności) powalczy na atakowanej desce. W każdym razie jest to materiał na solidnego środkowego. Siłownia + treningi z Timem Duncanem / Pau Gasolem zrobią z niego zawodnika.

Lonnie Walker – osiemnasty pick draftu, w minionym tygodniu zadebiutował w preseason gdzie pompowali go podaniami ile wlezie. Teraz opuści dwa miesiące z racji uszkodzonej łąkotki. Cholerna szkoda, wiecie doskonale jak ograniczonym zaufaniem Popovich darzy pierwszoroczniaków, a gdy brak im zdrowia na dobrą sprawę młody może stracić cały sezon będąc trzymanym pod plandeką (grać ogony). Chcecie gościa poznać, zapraszam do lektury:

/intrygujący-Lonnie-nowa-nadzieja-San-Antonio/

Marco Belinelli – włoski ogier powraca do San Antonio, gdzie zebrał jak najlepsze opinie w latach 2013-2015. Doskonały strzelec dystansowy z niezachwianą pewnością siebie. Trafia najtrudniejsze rzuty, w najtrudniejszych momentach. Kiedy nie może oddać rzutu próbuje postraszyć / wykreować coś w koźle. Niezły podający, idealny jako dostawca punktów z ławki. Wysokie IQ koszykarskie. Niestety, co dostarczy w ataku to odda na bronionej połowie.

Dante Cunningham – 203 centymetrowy weteran, który po transferze na Brooklyn zaliczył jeden z najlepszych momentów w karierze. Rzucał zza łuku, kończył akcje, grywał w roli small-ball centra, zbierał z entuzjazmem latając od kosza do kosza. Zagra na trzech pozycjach nie popełniając wielu błędów. Przyzwoity obrońca, rozgarnięty, przydatny w pewnym ustawieniach.

ODESZLI

  • Kawhi Leonard
  • Danny Green
  • Tony Parker
  • Manu Ginobili
  • Kyle Anderson
  • Brandon Paul
  • Joffrey Lauvergne

Stracili star playera. Pora się z tym pogodzić. DeMar DeRozan w żadnym wypadku nie zastąpi Leonarda, jako defensor z pozycji SG nie zastąpi nawet Danny’ego Greena. Wraz z LaMarcusem Aldridgem lubują się w rzutach z półdystansu, które jednakże odchodzą do lamusa z racji braku efektywności -> nawet gdy trafiasz z sześciu metrów jak CP3, Middleton czy LMA (>45%) trenerzy kręcą nosem. Na pierwszy rzut oka nic tu do siebie nie pasuje. Spacing i rotacja podkoszowa stoją pod znakiem zapytania, ogólny poziom konferencji poszedł w górę, a młodzi mają kłopoty zdrowotne… to będzie ciekawy sezon w południowym Teksasie.

Ogólna charakterystyka

Skończyła się era ligowej dominacji. Jako pierwszy pokład opuścił zasłużony Tim Duncan, następnie skonfliktowany wewnętrznie Kawhi strzelił focha i wylądował w Toronto, Tony Parker na stare lata poszedł za namową Michaela Jordana i przyjął ofertę Charlotte, a Manu Ginobili… zakończył karierę. No i?

Mamy paru gości, którzy już tu byli. Widzieliście ich wspólnie na boisku, a gdy dorzucisz do nich DeMara, to będą mogli go sporo nauczyć, tak jak mnie nauczyli przed rokiem. Z DeMarem w składzie łatwiej było utrzymać kilku weteranów, co może mu pokazać, gdzie jest naprawdę przydatny. A młodsi? Oni po prostu grają, szukają swej drogi, a trener ciągle myśli, gdzie ich ustawić, tak by zespół czerpał z tego jak najwięcej korzyści [Rudy Gay]

Ciężar prowadzenia gry spocząć ma na wątłych barkach młodziutkiego Dejounte Murraya. Młody przechodzi obecnie ścieżkę podobną do początków Kawhi. Wybrany z dalszym numerem draftu, spokojny, ułożony, a przede wszystkim uważnie słuchający rad szkoleniowca. Długie ramiona czynią z niego doskonały materiał na obrońcę, W ataku dostrzega kolegów, sam posiada szybki pierwszy krok, tylko z rzutem nadal jest na bakier. Na pewno posiada potencjał, nad którym warto pracować. Jego zmiennikiem będzie Patty Mills.

RG

Swej dawnej formy poszukuje Rudy Gay. Po kilku latach gry dla Sacramento nareszcie zawitał do klasowej organizacji. Gra z ławki, w okolicach 20 minut, a jego obowiązki leżą głównie na bronionej połowie. Wciąż bardzo groźby w okolicach linii rzutów wolnych. Długie ramiona, rzut nie do zablokowania.

Aldridge klasa. Wydawało się, że chłopa zajadą, ale ten zagryzł zęby i cały czas utrzymywał wysoki poziom gry. Gdy przyszły prawdziwe wyzwania, zapomniał o konflikcie z trenerem na temat swej roli na boisku. Znów był opcją numer jeden. Niemiłosiernie uderzał w słabszych fizycznie zawodników, którym przyszło go kryć. Na półdystansie jako strzelec posiada wyborną technikę. Jeden z najlepszych strzelców na półdystansie. W tym roku znów grać powinien więcej jako silny skrzydłowy.

Pod koszem w San Antonio zapewne z chęcią połączyliby obu centrów. Pau Gasol ma 38 lat. Wyjdzie do piłki, rozegra, zejdzie do rogu, wlepi trójkę, ale przejęcie krycia to niemożliwość, męczarnia. Na setkę może ścigać się z Dirkiem, w tym samym czasie młodziutki Jakob Poeltl przebiegnie 200 metrów.

Gwiazda: DeMar DeRozan

Z koszykarskiego punktu widzenia od zawsze byłem fanem Spurs. Możliwość bycia tutaj i grania z tymi chłopakami, którzy się tutaj znajdują, jest dla mnie bez wątpienia czymś, czego nie mogłem się doczekać [DeMar DeRozan]

Zasadnicza rzecz: w San Antonio DD ma stać się częścią drużyny, a nie jej największą gwiazdą. Szczerze, minione lata pokazały, że to gracz idealny w roli „drugiej opcji”, żaden z niego mentalny lider. W San Antonio nie będzie miał tego problemu – tutaj na pierwszym miejscu stoi drużyna. Patrząc z tej perspektywy, indywidualnie wydaj się najlepszym zawodnikiem Ostryg. W czasie swojego prime może zapewnić organizacji parę miłych momentów, a także zachowanie imponującej serii awansów do playoffs.

Swego czasu koszykarz przyznał się do walki z depresją. Pokazał swą ludzką twarz, a także uczulił środowisko na tego typu problemy. Zera na koncie i stos punktów nie pomagają, gdy przyjdzie walczyć z wrogiem, który znajduje się w nas samych. Odważnie przyznaje, że nie obawia się szkoleniowych metod Popovicha i jest na nie gotowy. Determinację i praca wyciągnęły go z Compton, w najlepszych dla siebie latach na pewno nie odpuści, zapominając o lekcjach, jakie dało mu życie. Na parkiecie DD zachwyca przede wszystkim pracą nóg. Jego manewry na low post są miłe dla oka choć z efektywnością bywało różnie.

Liderzy

  • LaMarcus Aldridge – 23.1 punktów 8.5 zbiórek
  • DeMar DeRozan – 23 punkty 5.2 asyst (w Toronto)

Roster

  • PG: Dejounte Murray / Patty Mills / Derrick White
  • SG: DeMar DeRozan / Bryn Fobes / Lonnie Walker IV
  • SF: Rudy Gay / Marco Belinelli / Quincy Pondexter
  • PF: LaMarcus Aldrigde / Davis Bertans / Dante Cunningham / Chimezie Metu
  • C: Pau Gasol / Jakob Poeltl

Przewagi

Koszykarskie IQ – przy tylu weteranach w składzie z jakością egzekucji założeń i dyscypliną taktyczną SAS nie powinni mieć problemów. Mają teraz dwie opcje ofensywne. O ile panowie DeRozan i Aldridge nie będą wchodzić sobie w paradę, motywacja do pracy obu powinna stać na wysokim poziomie.

Defense – w pierwszej piątce widzę Poeltla, który powinien rozwinąć się jako obrońca podkoszowy. Nie wiemy jeszcze jak poważny jest uraz kolana DeJounte Murraya, ale jeśli będzie dostępny, defensywnie będzie to bardzo solidny zespół. W zeszłym sezonie: 4. rating defensywny w lidze, najniższa średnia traconych punktów, 4. miejsce pod względem obrony trójki.

Ograniczenia

Stracili status pretendenta do tytułu. Stracili pięciu graczy zeszłorocznej rotacji, mają sporo do poukładania. Znakomita większość jest albo niedojrzała albo zbliża się jej termin przydatności do spożycia. Słabizna na pozycji rozgrywającego. Nie mają strzelców obwodowych w pierwszym składzie.

Ciekawe mecze

  • 20 listopada vs Golden State Warrior s – rewanż za ostatnie dwie eliminacje w playoffs
  • 5 stycznia vs Toronto – Kawhi wraca na stare śmieci, DeRozan wita się ze starymi kumplami

Prognoza

7-8 miejsce w konferencji. Z pewnością znajdą się tacy, którzy talentem i żywiołowością pogonią Spurs nawet 20-30 punktami lecz przy słabszym dniu, bądź wyraźnym mankamencie, machina SAS wchłonie przeciwnika z pełną mocą uderzając w czuły punkt. Zwycięstwa będą wpadać, a zespół krok po kroku będzie zmierzał ku szczytowi, jakim jest… awans do playoffs.

[Irek Stanicki & Bartek Gajewski]

Ostatnie Wpisy

34 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Spurs klasa. Jak bylem młodszy i głupszy to nie lubiłem ich stylu gry. Gdy dorosłem (niekoniecznie zmądrzałem) doceniłem majstersztyk Popa. A właśnie, ciekawe ile ten jeszcze zostanie.
    Ps. Wstrzymać się należałoby też z Miami
    Ps2. Czekam na Utah!

    (32)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    DeRozan zespołu w kluczowych momentach gry nie pociągnie jak zauważył autor, i może faktycznie ważne jest aby cały zespół ciągnął line, ale z drugiej strony trzeba gościa który będzie pchać te wagony przy równym wyniku, Butler, Lebron, Oladipo, Mitchell i wielu innych to tacy goście którzy ciągnęli swoje zespoły, Kawhi też był lokomotywą która ciągnęła cały wagon SAS moim zdaniem.Grając u boku gościa który maj w du** tremę i nerwy na 30 sekund do końca meczu to wielki skarb dla drużyny.

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Spurs z DeRozanem, LMA i o zgrozo stuletnim Gasolem w pierwszej piątce mają mieć przewagę w obronie? 😉

    Spurs w tym roku nie wejdą do PO, możecie robić screena. Przypomnę w kwietniu.

    (-14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Problemem Spurs nie będzie rozgrywający tylko skrzydla. Aldridge bedzie zasuwał jako center, Pau nie pogra. Demar dużo jako sf, Bellineli do s5

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ławka nie wygląda mocarnie. Pierwsze miesiące zapewne pójdą na zgranie nowej koncepcji składu. Tak więc nie zdziwię się jeżeli w okolicy świąt będą pod kreską. Mimo wszystko DeRozan i LaAldrige i DeLaPops powinni wystarczyć na PO.

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    W porównaniu do ubiegłego sezonu ubyli:
    Kawhi – i tak nie grał
    Green, Parker – obydwaj byli minusowymi graczami i w sezonie regularnym i w playoffs
    Manu – sezon na minus, playoffs na plus
    Anderson – jedyny, który coś wnosił do gry
    Czyli zespół który znalazł się w playoffs zmienił Andersona na DeRozana, dodał solidnego zmiennika pod kosz i dwóch zadaniowców.
    Napisałbym, że jeżeli zdrowie dopisze to murowane top5 na zachodzie, a tu czytam że Murray ACL…

    (14)
    • Array ( )

      Green, Parker, Manu i Anderson robili razem 33 ppg w RS, kontuzjowany (niewiadomo jak długo nie pogra) Murray kolejne 8 ppg. Czyli stracili 42 ppg w graczach, którzy odeszli.

      LMA to gracz izolacyjny, spowalniający grę, gdy będzie miał obok siebie DeRozana będzie wyglądał jak w sezonie 16/17 mając Kawhiego obok siebie. Gasol to stary dziadek na 15 minut gry.

      Powiedz mi kto w tym teamie nazbiera te 100-105+ pkt w każdym meczu (zakładam dobrą obronę i że tyle pkt starczy), żeby finalnie rzucić więcej niż przeciwnik? DeRozan może się zajeżdżać w ataku, ale więcej niż te 28-30 ppg w życiu nie zrobi (a przecież to Spurs, tutaj nie ma miejsca na gwiazdorzenie i oddawanie 23-24 rzutów co mecz… chyba?). A nawet jeśli zrobi to kosztem spadku ilości oddawanych rzutów przez LMA (znów przypominam sezon 16/17 – przecież to już było).

      (0)
    • Array ( )

      Akurat o zdobywanie punktów bym się nie martwił.
      Green, Parker, Manu, Anderson i Kawhi zdobyli w ubiegłym sezonie w sumie 2.328 punktów.
      Derozan i Poeltl zdobyli więcej…

      Twierdzenie, że LMA nie potrafił grać z Kawhim też jest chybione -> w sezonie zasadniczym gdy obydwaj byli na parkiecie SAS byli 6pkt, a w playoffs byli już najefetykwniejszym duetem Spurs.

      Zgadzam się co do Gasola, na więcej niż 15 minut w tym wieku już go nie stać.
      Tym bardziej cieszy zastępstwo w osobie Poeltla.
      Cholernie szkoda jednak Murraya, który był świtnym stoperem.

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdanien warto też dodać, że pomimo wielu oslabień Spurs rozwiązali jeden z mankamentów, który trapił ich przez ostatnie lata. A mianowicie chodzi mi o deficyt atletyczności. Teraz mają kilku zawodników, którzy są w stanie i poskakać i pobiegać. Myślę, że Pop wykorzysta to w należyty sposób 😉

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Mrszbk pozwole sobie miec inne zdanie. Nie chce byc zlym prorokiem ale boje sie ze Spurs pierwszy raz od stu lat nie znajdzie sie w PO. Zachod w tym roku NAPRAWDE jest wyjatkowo tłoczny. Dochodza do gry CLIPPERS I LAKERS, Nugets sie wzmocnilo, moze zobaczymy odmienione Memphis, no nie wiem nie wiem.

    (3)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Sir Nick
    Odpowiedz

    A ja myślę, że nie doceniacie DeRozana.
    Pod wodzą Popa chłopak odżyje a w Texasie jest dużo więcej słońca niż na Kanadzie więc i witaminy D więcej nałapie i nie będzie depresji.
    Poza tym chłopak będzie częścią układu – maszynki Popa – a to też zdejmuje spory balast z psychiki.
    A kto jak kto ale DeRozan ma profil psychologiczny nadający się do tak zorganizowanego zespołu jak SAS.
    Szkoda że w tym sezonie już nie ma Manu ale i tak na pierwszą ósemkę powinni się załapać (mam nadzieję, że kosztem LAL).

    (12)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Goscie to sa 7 lub 8 bez Kawhaia. A teraz dostali najlepszego koszykarza najlepszej druzyny na wschodzie. Myslicie ze Pop da nie wejsc od PO.??? San Antonio poza Aldrigem i Duncanem wszystkich wychowali . Parket Kawhai Green Manu Simmons Boban Spliter Diaw wssystko to produkty Popa. Widac to jak odchodza i gdzie indziej ch….ja graja

    (5)
    • Array ( )

      A Duncana to nie wychowali bo co… nie wymagał już wychowywania po wyborze z 1 nr przez Spurs?

      (2)
    • Array ( )

      A Diaw to niby „produkt” Popa – widzę, że kolega wyciąga sobie sobie fakty „z kapelusza”

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Trener Popovich przypomina mi mojego profesora ze studiów – wiekowy, doświadczony i utytułowany oraz wymagający bezwzględnego posłuszeństwa i dyscypliny. Żałuję, że dopiero po 2 latach nauki zacząłem go słuchać, młodzi ludzie niestety często lekceważą autorytety. Myślę, że w tym momencie SAS mają nieco więcej doświadczonych niż młodych i utalentowanych graczy, ale znając Mistrza Popa zaraz się okaże, że Lonnie czy inny Murray wyrosną nagle pod jego wodzą na All-Starów. Pamiętam jak zaraz po drafcie na tym portalu Kawhi był opisywany jako ograniczony ofensywnie gracz z potencjałem na elitarnego obrońcę, hehe.

    (2)
    • Array ( )

      Poniżej masz wszystkich graczy wybranych w drafcie NBA przez Spurs w ciągu ostatnich 10 lat, powiedz mi który został all starem? Trochę przeceniasz magię Popa. A w 2008 roku Spurs wybrali Gorana Dragica, żeby wymienić go na gracza o nazwisku Malik Hairston 😉

      Lonnie Walker
      Chimezie Metu
      Derrick White
      Jaron Blossomgame
      Dejounte Murray
      Nikola Milutinov
      Cady Lalanne
      Kyle Anderson
      Jordan McRae
      Livio Jean-Charles
      Deshaun Thomas
      Marcus Denmon
      Cory Joseph
      Adam Hanga
      James Anderson
      Ryan Richards
      DeJuan Blair
      Jack McClinton
      Nando de Colo

      (1)
    • Array ( )

      @up
      niby racja tylko jest mały szczegół – Spurs mają niskie picki w drafcie z powodu tego że są po prostu ciągle za dobrzy (za mało przegrywają), więc nie są w stanie wyciągnąć potencjalnych talentów na miarę allstar
      A poza tym – skoro drużyna jest konstruowana na zasadzie współdziałania to ciężko wychowywać allstarów skoro organizacji zależy na równym mocnym składzie a nie na gwiazdach.
      Wcześniej mieli lepsze picki i wychowywali allstarów – parker, duncan, leonard
      Wypada docenić to że trener z przeciętnych zawodników wyciąga to co najlepsze/potrzebne i drużyna gra na wysokim poziomie
      Nie jest sztuką jak Phila przegrywać i zbierać 1 draftu – popatrz pod tym adresem ile talentu/picków/ czasu zmarnowali żeby wreszcie coś osiągnąć

      (7)
    • Array ( )

      Zatem skąd założenie, że Pop z gracza wybranego z 29 numerem w drafcie (Murray) i z 18 numerem w drafcie (Walker) zrobi all starów skoro statystyka temu przeczy? Nie twierdzę, że nie zostaną oni all starami, ale nie przypisujmy tego z góry Popowi, bo miał wielu graczy z których nic nie wyszło. Przez 22 lata Spurs i Pop mieli 4 wychowanków poziomu all star (przy czym Duncan wchodził do ligi od razu jako przyszła gwiazda). Sporo klubów może się pochwalić podobną ilością „wychowanych” all starów.

      Już kilka razy od dawna powtarzam, że Spurs wpadli w marazm przeciętniactwa, byli za dobrzy na wysokie picki, mieli dobry trzon, zdobywali mistrzostwa w erze Duncan-Parker-Manu, Kawhi trafił się trochę przypadkiem. Nie było pomysłu na erę post-big-trio i skończyło się jak się skończyło. Zespół bez jakichkolwiek szans na mistrzostwo, bez żadnej sensownej młodzieży. Gasol to dziadek, LMA i Gay też nie są młodzi i z sezonu na sezon będą co raz słabsi. Drużyna, gdzie największą gwiazdą jest słaby psychicznie DeRozan to nie pomysł na stworzenie kolejne dynastii.

      San Antonio to mimo, że bogate teksańskie miasto to jednak stosunkowo mały rynek, Pop za chwilę odejdzie na emeryturę, nie będzie nikt tak chciał przejść z największych gwiazd jako FA. Dla Spurs jedynym sensownym wyjściem (jeśli chcą znów kiedyś zdobyć mistrzostwo) budowanie się od zera w oparciu o draft i wysokie picki. Będą mieli 2 młodziaków (potencjalnych all starów) to może skuszą jakiegoś FA. Powinni spojrzeć jak to zrobiono w Bostonie i trochę w tym kierunku iść. Przy czym Spurs nie ma swojego dostarczyciela wysokich picków (jakim dla Bostonu byli Nets), więc pozostaje nic innego jak tankowanie.

      (-1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    „indywidualnie wydaj się najlepszym zawodnikiem Ostryg” – SAS to Ostrogi, takie coś na piętę kowbojskiego buta ale być może z takim składem autor miał na myśli, że będą grali jak Ostrygi, szorując brzuchem gdzieś po dnie ligowej tabeli zachodu…

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @Kamil – zespół, który od 20 lat gra w PO nie dysponuje zbyt wieloma wysokimi pickami. To, że od Duncana (nr1) udało im się wyhaczyć tyle przydatnych graczy (w tym 3 gwiazdy) to i tak w sumie dobry bilans.
    Na drugiej stronie wagi postaw CAVS, które w tym czasie niemal co roku brało udział w loterii i miało 4 jedynki oraz sporo wysokich numerów, a „przerobiło” to na LBJ i K. Irvinga – o reszcie wyborów nawet nie warto pamiętać…
    W mojej ocenie – zacną sztuką jest to co ze swoimi wyborami zrobił Pop – to wszak nie takie powszechne w lidze.

    Co do Diawa – tak to produkt Popa. Nigdy wcześniej i nigdy później nie pełnił tak ważnej roli w mistrzowskim zespole. Więc nie w kontekście całości kariery, ale Borisa AD2014 – jest on produktem Popa.

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzę, że Diaw to „ofiara” Popovicha – naprawdę nikt nie pamięta jak ten gość grał w Phoenix czy Charlotte – co najmniej na tym samym poziomie co w SAS
    Gość był dobry i przydatny innym drużynom zanim trafił do Spurs więc to nie Pop go ‚stworzył’ tylko skorzystał z jego talentu, który dostał w prezencie od Jordana
    Jest teoria która mówi , że Jordan (Charlotte) oddając Diawa chciał wzmocnić Spurs działając na szkodę Jamesa żeby osłabić konkurencję do tytułu GOAT

    (0)