fbpx

1-0: burza w Oracle Arena, Thunder kradną pierwszy mecz!

50

tor

thunder 108 warriors 102 [1-0]

Pojedynek najskuteczniejszych duetów w lidze NBA: Splash Brothers średnia 52.5 punktów, super duo z Oklahomy 51.7 punktów. Gotowi?

Oracle Arena zdobyte! Goście dodali gazu w czwartej kwarcie, odrobili 14-punktowy dołek i zaszokowali świat koszykarski kradnąc pierwszy mecz finałów konferencji! 26 punktów i 10 zbiórek Kevina Duranta przy niewesołym co prawda 10/30 z gry, ale trafienie na 30 sekund przed końcem ustawiło mecz.

27 punktów, 12 asyst, 7 przechwytów i 6 zbiórek Russella Westbrooka, także na 30% skuteczności, ale im dłużej trwało spotkanie, tym lepiej się prezentował. Szacunek dla gościa za przełamanie, ja bym się zawinął psychicznie pudłując pierwszych 8-9 rzutów, na dodatek zaliczając knockdown z rąk Andrew Boguta… Russ miał wszelkie prawo “postradać rozum” w tym spotkaniu, ale utrzymał nerwy na wodzy i wygrał (19 oczek w trzeciej kwarcie!)

16 punktów, 12 zbiórek i dwa bloki Stevena Adamsa, który zawody zakończył ze wskaźnikiem +19!

Trzeba Wam wiedzieć, że mistrzowie zostali w czwartej kwarcie zatrzymani na 14 oczkach -> jakby nie udźwignęli ciężaru psychicznie, stając naprzeciw agresora nieoczekiwanie stracili pazur i firmową pewność siebie. Fakt jest jednak taki, że konsekwentny nacisk Thunder sprawił, że gdy zaczęło brakować energii, Warriors przystali na oddawanie szybkich, nerwowych rzutów tracąc cały ofensywny flow. Do przerwy, po buzzer-beaterze Stepha było 60-47 i chyba niedostatecznie się skoncentrowali na drugą połowę.

No właśnie, Stefan zawody kończył z linijką 26 punktów, 10 zbiórek i 7 asyst, trafił 9 z 22 rzutów w tym 6 razy zza łuku. Co ciekawe, MVP twierdzi, że skręcone kolano wciąż nie wróciło do 100% sprawności, a każdy energiczny manewr to kwestia odporności na ból i dyskomfort:

Głupio przegrać we własnej hali, ale będzie fajnie gonić i zobaczyć z jakiej gliny jesteśmy ulepieni [Curry]

~

Obserwacje:

-> na tablicach 52-44 dla gości, czyli zgodnie z oczekiwaniami, zauważalnie, ale bez tragedii. Mistrzowie radzili sobie pod deską w stopniu wystarczającym, poświęcili w tym celu tempo i kontratak, no i właśnie: ofensywnie nie wykonali zadania. Steven Adams tyrał za trzech, Enes Kanter nie wyrabiał na nogach w obronie, ale i tak był wczoraj najlepszym zmiennikiem.

Ich obwód to małe ruchliwe małpki [Steven Adams]

~

sa

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

50 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    No tego to sie chyba nit nie spodziewał, GSW u siebie przegrywa. Ale za to lubię NBA, ta nieprzewidywalność i mila niespodzianka, brawo dla OKC.

    (75)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AllIn
    Odpowiedz

    Oficjalnie odszczekuję stwierdzenie, że OKC słabo broni. Nie wiem jak zdołali się tak poprawić w tak krótkim okresie czasu, ale z pewnością to zrobili. Co więcej, nie wierzyłem w to że mogą pokonać w serii San Antonio. Nie wierzyłem że mogą pokonać w serii Golden State. Ale po tym co dzisiaj zobaczyłem obiecuję sobie już nic w tych playoffach nie zakładać. #ThisIsWhyWePlay

    (66)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Super mecz! Sercem nie jestem w tej serii przy zadnym zespole, dlatego niech wygra koszykowka! Licze na 7 gier 🙂

    (24)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Co ciekawe ostatni game 1 grany na własnym terenie w playoffs Warriors przegrali 1992 roku 23 kwietnia w pierwszej fazie,a z kim?A z Supersonics;)

    (54)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    tararara heheh genialnie:D może i Stepha rzut trudno zatrzymać, ale Westa również. Co ciekawe Oklahoma mecz wygrała pomimo tak słabej skuteczności Duranta. Westa rozumiemy przyzwyczailiśmy się, że ta skutecznośc jest w kratkę, ale jk Durant rzuca tak sałbo to następny mecz gra o niebo lepiej takze GSW boicie się

    (23)
  6. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    No to zrobilo sie bardzo ciekawie. Jezeli Thunder wygra serie to bedzie to chyba jedna z wiekszych niespodzianek w historii playoffow. Wydaje mi sie jednak, ze mimo wszystko Warriors wygraja w 5-6 meczach. No, ale zobaczymy bo jak widac NBA bywa nieprzewidywalne 🙂

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    skutecznosc… jak sie ma do trafienia na 30s przed koncem. ile bylo juz meczow gdzie ktos mial bardzo slaba skutecznosc a trafial ten najwazniejszy rzut.

    (22)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Na ten moment OKC jest najsilniejsza fizycznie druzyna w NBA, ale najwazniejsze jest to, ze potrafia narzucac bezwarunkowo swoj styl gry. Kerr nie gral small ballem tak duzo, a wlasnie o to OKC chodzilo, wiedzieli, ze przewazaja pod koszem I postanowili to wykorzystac. Pamieta ktos, jaka chimera byli na poczatku sezonu? Gratulacje dla calej druzyny, bo to najwieksza przemiana mentalna tego sezonu. Dojrzeli, zmadrzeli I zaczeli dobrze bronic, zachowujac przy tym ofensywe na najwyzszym poziomie. No wlasnie l, GSW musza zaczac bronic, to nie pierwsza runda z Houston, tylko finaly konferencji.

    (31)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Kluczem do zwycięstwa rozpracowanie zasłon GSW. No rozpracowanie to może za dużo powiedziane ale świetna obserwacja coacha Donovana. Nie ma mowy o przebijaniu się górą, wysocy grają show i jeśli to konieczne zostają do końca. Szczególnie jak piłkę ma któryś ze Splash Brothers. Nawet oglądając skrót można było nie raz zobaczyć jak Adams czy Kanter biegają za Currym i Klayu po 8metrze. Niech mijają, śmiało. Grunt żeby nie zrobili sobie konkursu trójek. Nawet blisko 210cm Durant przez jakiś czas krył kurczaka. Oczywiście GSW swoje zza łuku wyrzuciło ale to było wpisane w koszta. Cel osiągnięty, wygrana na terenie rekordzisty sezonu i aktualnego mistrza. O ataku wiele nie piszę, bo OKC problemów z tym raczej nie miewa. Szykuje się najlepsza seria od lat #GoThunder

    (23)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @Deo

    strzelec trafia wtedy kiedy musi 😉
    no ciekawe jak się seria rozwinie, SAS też wygrali pierwszy mecz i wszyscy się jarali, ja się już nie odzywam odnośnie typowania czegokolwiek, bez sensu 😛

    (16)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    w przypadku SAS, Clipsów, GSW i Oklahomy nie ma niespodzianek to sa drużyny, które rosterem wcale od siebie tak nie odstają
    @Leszczu13 niespodzianką będzie jeżeli wygrają do 0, ale jest mało prawdopodobne

    (16)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zybiss
    Odpowiedz

    @Leszczu13

    Nie przesadzajmy z ta historia. Runde wczesniej odprawili SAS , ktore jak by nie patrzec rowniez mieli genialny sezon 😉 zwlaszcza, ze bylo wiele glosow o odbiciu sie rekordu 73:9 na play offach wiec nie ma co przesadzac 😉

    (12)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin po meczu chyba był tak podekscytowany meczem dlatego tak nadwyraz wcześnie rano sklejony artukuł…

    (-6)
  14. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    @Zybiss i All3
    Przed playoffami raczej nikt nie wymienial OKC czy Cllipersow wsrod druzyn ktore moga dotrzec do finalow konferencji. Ponadto po takim sezonie mowilo sie o GSW jako o wielkim faworycie do wygrania mistrzostwa a raczej malo kto uwazal, ze moga nie dotrzec do finalow i meczu z CAVS. Mowilo sie jedynie o Spursach jako druzynie ktora moze w finalach konferencji stawic im opor. Dlatego uwazam, ze obecnosc OKC w tej fazie rozgrywek to juz niespodzianka, a gdyby mieli dotrzec do finalow z CAVS to juz bedzie bardzo duza niespodzianka. Moze rzeczywiscie przesadzilem, ze bedzie to jedna z wielkich niespodzianek w historii, ale na przestrzeni ostatnich lat na pewno.

    (7)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Czyżby w myśl zasady, gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, OKC zostało mistrzem konferencji zachodniej? Oczywiście to dopiero pierwsze spotkanie ale OKC znów zaprezentowała podobny basket jak w meczach 2-6 ze Spurs. Są mocni, a swoją fizycznoscia bija Warriors. Seria zapowiada się niezwykle interesujaco. Co by nie mowic, Kerr i jego drużyna zostali postawieni pod ścianą. W jaki sposób odpowiedzą? Na pewno muszą zrobić wszystko aby
    zwyciężyć game 2.

    (4)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe popiol1801
    Odpowiedz

    10/30 Duranta ! Curry gra bardzi solidne spotkanie to samo klay i Draymond , Durant gra poniżej możliwości a i tak kradną mecz wow ! Jestem za OKC od początku liczyłem na finał KD-LBJ . Wyobraźcie to sobie : irving vs Westbrook , KD vs LBJ i Tristan Thompson który musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości żeby uratować deskę , baja !

    (15)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    To co sędzia gwizdnął przejście linii FT to jest nieporozumienie. Klay T. wcześniej wszedł w pole (minął linie za 3) co też mogli gwizdnąć, ewidentnie gospodarski gwizdek, który nie pomógł w ustawieniu meczu. Autor jak będzie pisał jeszcze o GSW, może zwrócić uwagę na Dreymonda, gość notorycznie robi 3 s. w obronie czego też nie odgwizdują.

    (1)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    To przypominało 1 mecz SAS z OKC gdzie SAS wszystko wpadało nieważnie kiedy i skąd ani w jaki sposób rzucili zawsze wpadało.
    Później już było tylko gorzej.
    W przypadku GSW nic nie chciało wpadać. Taka seria bez punktów nie przytrafi się GSW już w tej serii tak jak nie przytrafiło się SAS, że wpadało wszystko. Teraz może być już tylko lepiej.
    A jak OKC wykorzysta niemoc GSW mają szansę.

    (-27)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Stefan
    No cóż…. LBJ też po zeszłorocznych finałach zwalał wszystko na ziomków, którym pozałatwiał kontrakty.

    (-32)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    OKC sa glodni mistrza jak widac, troche chyba brakuje tego u Goldenow bo ci juz osiagneli wszystko, no i widac jaki wplyw na OKC miala druga runda ze Spurs, rozkrecili sie na dobre, a Goldeny mieli spacerek z Portland przez co byc moze nie graja jeszcze na pelnych obrotach. Mysle ze tu bedzie spokojnie 6 spotkan

    (-6)
  21. Array ( )
    Zdjęcie profilowe TheBartuer
    Odpowiedz

    Mam pewiem pomysł na artykuł. Fajnie przed każdym meczem było by zobaczyć zapowiedź np. Zapowiedź GSW vs. OKC. A w artykule mogłby by być różne wypowiedź zawodników/trenerów/ekspertów, ciekawostki, stytystyki i moze jakis link do transmisji.

    (7)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Zszokowani? Ja widzę mega progress okc odkąd zmienili trenera. Robertson, Adams nawet Waiters. Wszyscy są angazowani. W końcu allstary zrozumiały ze we dwóch playoffs nie pociągną.

    Westbrook zrobi wszystko, KD jest clutch. Mogą wygrać.

    (20)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Spokojnie to tylko pierwszy mecz. Nie wyciągajmy wniosków tak pochopnie jak po pierwszym meczu SAS-OKC. Wszyscy wiemy jak się to skończyło.
    Still Warriors in six.

    (1)
  24. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Leszczu13 ja wymieniałem i to praktycznie co 3 ar tykuł. Można to bardzo łatwo sprawdzić. Sorki za sformuowanie, ale trzeba było byc oślepionym całym tym boomem GSW i SC żeby nie widzieć potencjału Oklahomy i chciałbym być dobrze zrozumianym mówiłem to przez cały sezon

    (9)
  25. Array ( )
    wielmozny pan P 17 Maj, 2016 at 10:26
    Odpowiedz

    Charles Barkley zaśmiewał się jak oglądał :”]

    Warriors polegli na swojej “jump shooting offense”, którą bardzo celnie wytknął im Chuck. cokolwiek mieli w ataku, to wyprowadzali albo za łuk albo na długi półdystans. Tak się nie można wozić bez końca. Zwłaszcza jak się nie ma ofensywnej zbiórki.

    Thunder, mówiąc językiem potocznym, wyselekcjonowali ich. Po prostu, oddali im te rzuty, które wg nich nie mogą wpadać na wysokiej skuteczności, zwłaszcza pod presją conference finals. Tablica ejst ciągle kluczem do kontroli gry przez Thunder, kto zbiera ten dyktuje tempo, chyba że rywal ma jakąs kosmiczną skuteczność i nie ma co zbierać, ale do tego Warriors jeszcze nie doszli w gm1. Jak dojdą, to Thunder zaczną korygować.

    spójrzcie ; Russell Westbrook sam zarobił 14 osobistych. Cała ekipa warriors tylko o trzy więćej. A patrząc na grę odnosiłem wrażenie, ze Warriors w ogóle nie stawali na linii. 3pt range, long-2, 3p range, long2, i tak bez końca. Czasami bez obrony, ale pod presją rywala, stawki i czasami zegara to nie są dobre rzuty. Najgorsze, ze nie wiadomo, czy Warriors są w stanie to zmienić, bo oni nie mają agresywnych zawodników w składzie. Mają świetnych strzelców, ale nie graczy którzy, jak nie idzie, wezmą piłkę, wpakują się w trumnę, sprowokują kontakt, pójdą na linię, dadzą drużynie pewność siebie i oddech ulgi.

    dlatego – warto słuchać Barkleya, zamiast się z niego smiać :]

    Thunder bez grzechu też nie są, bo Kevin Durant również zbudował całkiem okazały pałac z pustaków, ale mimo wszystko na jego niecelne rzuty patrzyłbym inaczej. Obecnośc Duranta i jego aktywność na dystansie, sprawiaa że Warriors nie mogą tak blokować jego kolegów idących bliżej kosza, jakby chcieli. Pasywny Durant byłby fatalnym wydarzeniem w taktyce Thunder. Dlatego : jego rzuty są ważniejsze niż ich skutecznośc. Utrzymują ustawienie ofensywne w odpowiednim porządku i ciąghły alert po stronie przeciwnika. aczkolwiek, zdecydowanie może rzucać lepiej i sądze, że w gm2 będziemy świadkami lepszej skyuteczności rzutów w jego wykonaniu.

    w sumie, Thunder swoje zrobili. Ukradli HCA warriors, a teraz mogą ich przyprzeć do ściany. 0-2 to dla Warriors sytuacja pt : jedną nogą w trumnie, drugą na skórce od banana.

    pamiętacie ile było w regular season ? otóż 3-0 dla Warriors :] a niektórzy się na mnie denerwowali, kiedy pisałem,ze regular season ball można oglądać najwyżej z przymrużeniem oka i nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków :] Regular season jest cyrkiem objazdowym do zarabiania pieniędzy, a od koszykówki są playoffs.

    poza tym, chciałbym nieśmiało zauważyć, ze Warriors grają bodaj pierwszą serię, w tym i ubiegłym sezonie, z rywalem trudnym ORAZ nie “połamanym’. w ub sezonie : Memphis mieli Conleya Jr dopiero od gm2 a i tak z kontuzjami, a ppotem wypadł Tony Allen, terroryzujący ofensywę Warrioors. Cavs – wiadomo jak było, w Big Finals zagrali bez czołowych zawodników. Rockets to był spacer, podobnie jak rywale w obecnych playoffs.

    to jest pierwsza seria mistrzowskich warriors z powaznym rywalem. To jest pierwszy poważny sprawdzian dla tego zespołu.

    matchupu nie mają dobrego, bo Thunder sa równie szybcy, ale jednocześnie wyżsi, agresywniejsi i mają star power. Spurs byliby wymarzeni dla Warriors. Nad Thunder nie mają przewagi szybkości, mobilności, a do tego ich obrona jest wystawiana na koniecznośc biegania za szybkimi wyjściami Thunder i bronieniem się przed takim Russellem Westbrookiem, który niewiele sobie robi z dowolnego przeciwnika, bo jest za silny, za szybki i zbyt agresywny, żeby go zatrzymać jeden na jednego. Ma wdrukowane atakowanie kosza, a w jego obronie Wariors nie zawssze się spisują należycie.

    żeby nie było jednostronnie, to warto powiedzieć, ze Thunder wsiedli na tygrysa. A jak wiadomo : jechać na nim, to kapitalna zabawa, tylko jak nim sterować ? siedzą na bombie, która w każdej chwili moze wybuchnąć. wg mnie, nie mozna dopuszczać Warriors do seryjnego punktowania. wtedy łapią tempo, piłka krązy, a oni trafiają wszystko. zwłaszacza kiedy mają swoją tablicę i mogą wyprowadzać piłki w ulubuonym rytmie. Jak im Thunder nadal będą ten rytm psuć zbiórkami z ich tablicy, presingiem po straci, łapaniem ich na faule i spokojnym wędrowaniem na linię, a jak trzeba to w porę branymi timeouts [coach !], to cały czas mistrzowie będą wybijani z rytmu i będzie szansa na to, ze się nie wkręcą w tę serię. Zwłaszcza przy sile ofensywnej Oklahomy, bo nagle sami warriors saą zmuszeni bronić się, poświęcać dużo energii na krycie znakomitych rywali i już nie mogą bezkarnie odpuszczać. Po luźnej serii z Portland, w której w ogole nie byli zmuszeni do gry w obronie – przezyli właśnie szok poznawczy :]

    (17)
  26. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kuba1234
    Odpowiedz

    Zwycięstwa OKC to żadna niespodzianka. Skład na mistrza. Tak jak w przypadku Cavs kwestią czasu było kiedy machina zacznie klikać. I zaczęła klikać w najważniejszym momencie. Ludzie za dużo uwagi przywiązują do sezonu regularnego, w którym najwyższą formę mieli GSW i Spurs. Forma się skończyła. GSW w czwartej kwarcie oddychało rękawami. Odbija się pogoń za rekordem. Wygrana OKC przy kiepskm meczu Duranta, na terenie przeciwnika??? Szacun.. Curry i Thompson zrobili swoje, a i tak przegrali.
    Kilka wpisów temu twierdziłem, że GSW miało ogromne szczęście w zeszłych play off. Teraz tego szczęścia już nie ma. Drużyna run&gun zbudowana do trzęsienia sezonem regularnym. Trochę lepsza kopia Phoenix Suns Steva Nasha. Wymęczona seria z Portland pokazała, że formy mistrzoswkiej to tu nie ma. Zostawili ją w 73-9.

    (18)
  27. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Westbeast
    Odpowiedz

    Ten mecz pokazał jak bardzo przereklamowany jest Curry. Media się nad nim rozpływają jakby lepszy był od MJ’a z 10 razy. A ten ktoś poza rzutem nic więcej nie ma. RW#0 go rozłożył na łopatki, w 4q 1/6 fg. “clutch”

    (-1)
  28. Array ( )
    Zdjęcie profilowe ML
    Odpowiedz

    A ja wykorzystalem przyjemny kurs. 🙂 Nie mowcie wiec, ze nikt nie przewidzial. To jest PO okc jest w gazie, swiezo po odprawieniu spurs, gsw sa lekko rozlegulowani, mieli chwile odpoczynku itd. Podobna sytuacja byla z heat pare lat temu tez ktorys pierwszy mecz dostali I im nie siedzialo. Pytanie teraz co bedzie dalej bo jednak gsw tez sa tylko ludzmi chodz robimy z nich bogow. Przedewszystkim bardzo slabo bronia w tych po.

    (2)
  29. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomtom
    Odpowiedz

    Jakoś nie jestem specjalnie zaskoczony. Im więcej meczów GSW oglądam live tym częściej irytuje mnie ta ich nonszalancja w grze. 4 kwarta w ich wykonaniu to jakiś ponury żart, pomijając samą skuteczność to decyzje i selekcja rzutowa na poziomie moich kolegów z czwartkowych meczów na sali.

    (2)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Dopiero co czytałem, że KD musi uciekać do Bostonu, Miami lub Portland… 😉 Ciągle twierdzę, że dla Duranta jedyna sensowna zmiana, która polepsza jego sytuację to GSW jeśli pozbędą się Barnesa lub SAS. Tylko wtedy nie dostanie 30 mln za sezon.

    BTW. Po pierwszej wygranej SAS z OKC, a raczej pogromie pisałem, żeby się tak nie emocjonować bo taki mecz się pewnie nie zdarzy. Tu podejrzewam, że będzie podobnie.

    (6)
  31. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe froogo
    Odpowiedz

    czułem, że OKC wygra ten pierwszy mecz, chciałem postawić $$, ale nie zdążyłem. Dla mnie byli faworytami do mistrza od pierwszego meczu w tym sezonie, mają wszystko snajpera killera, najbardziej dynamicznego rozgrywającego w NBA, zajebistych obrońców (Ibaka, Adams) i przyzwoitych zmienników + super warunki fizyczne i serce. Wiedziałem, że będą się rozkręcać w PO stopniowo. To, że trafili na SAS już w drugiej rundzie pozwoliło im wejść na najwyższe obroty.. Jeśli dalej będą grać z głową i dobrze w obronie jak w Game 1 wygrają 4-2. W finałach też wygrają, odgrywając się Lebronowi za 2012. Wyjdzie na to, że pokonają 3 największych faworytów po kolei – nikt wtedy nie powie, że nie zasłużyli. Jestem pewny, że w obozie GSW jest w tej chwili panika:D

    (-2)
  32. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe froogo
    Odpowiedz

    Dodam jeszcze, że w Game 2 dla mnie znowu OKC jest faworytem, zagrają bez presji, Durant i West podciągną skuteczność i pozamiatane:)

    (-1)
  33. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rick Ross
    Mike Milligan 17 Maj, 2016 at 12:20
    Odpowiedz

    @AllIn
    Brawo za przyznanie się do błędu, szanuję.

    Zabawne jest to jak szybko potrafi zmienić się trend. Jeszcze 2 miesiące temu pisano, że Oklahoma to drużyna bez przyszłości, wciąż nic się nie zmienia, zamiana Brooksa na Donovana to status quo, a Durantowi pakowano walizki. Ba, gdzieniegdzie nawet po pierwszej rundzie PO można było przeczytać takie tezy. Nagle, dość nieoczekiwanie, w mniemaniu wielu osób wyrastają na faworyta konferencji :D. Tak, Thunder robią progres, progres, o którym pisałem (nie wiem czy na tej stronie, bo regularnie udzielam się od niedawna) już jakiś czas temu, fajnie, że sporo osób to zauważa, ale jestem przekonany, iż rzesza osób śpiewających o progresie OKC jeszcze kilka miesięcy temu wieszała na nich psy.

    @MVP
    Te same allstary oskarżały były o samolubność jeszcze podczas starcia ze Spurs, uwaga, cytuję:

    “Ale tak jak pisałem wcześniej, Thunder i ich sposób gry, tj. rzućmy piłkę Durantowi i Westbrookowi, zobaczymy co będzie, może być skuteczny na zespoły z co najwyżej średniej półki, jak Mavs, ale gdy trafią na poukładany zespół, to kończą swoją przygodę w play-offach.”

    I to nie była raczej odosobniona opinia, bo została przybita 28 lajkami. Inne komentarze to: “gra dwóch zawodników”, “trzech faworytów do mistrzostwa, żadna Oklahoma”. Tak jak pisałem wcześniej – trendy potrafią się zmieniać bardzo szybko.

    Na sam koniec chciałbym wspomnieć opinię dotyczące tego, że Durant i Westbrook grają razem słabiej, niż osobno i w jednej drużynie po prostu się neutralizują. Gdy Russell zagrał dramatyczny mecz w G3 ze Spurs wziął porażkę na siebie, w G4 zajął się dystrybucją, a odpowiedzialność za rzuty brał Durant – 41 punktów. Dziś KD na słabej skuteczności, w tym bodajże 7 rzutów z rzędu niecelnych, a grę na swoje barki wziął Westbrook – skuteczność tutaj nie ma znaczenia, wiemy jak wszedł w mecz i wiemy jaką zaliczył 3 kwartę. Naprawdę się neutralizują? Jak jednemu nie idzie to drugi nie ciągnie zespołu? Czekam na poważne kontrargumenty.

    (6)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    coraz bardziej denerwuje mnie gsw… green z bogutem non stop stawiają ruchome zasłony i często nawet ciągną za ręce przeciwnika żeby czasem nie dogonił currego czy thompsona. Do tego przy każdej możliwości się puszą jakby już mieli mistrza w kieszeni… Z całego serca kibicuję OKC, żeby utarli nosa pyszałkom…

    (14)
  35. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rick Ross
    Mike Milligan 17 Maj, 2016 at 12:22
    Odpowiedz

    Kurde, znów zapomniałem:

    @niewiemcoturobie….
    Tak, seria z Blazers dla Warriors to był spacerek i świetnie wytłumaczył to Wielmożny Pan P, nicku chyba nie pomyliłem. To takie dopowiedzenie z mojej strony.

    (2)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale by byl final gdyby toronto i okc grali przeciwko sobie 😀 wtedy by byla raczej pewna wygrana okc

    (0)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    Death skład pojawił się także w czwartej kwarcie z tego co sie orientuje i oddali miliard rzutów za 3.

    (0)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    @Wielmożny

    ‘regular season jest cyrkiem objaadowym do zarabiania pieniędzy, a od koszykówki są play offs’
    pięknie napisane 😀

    (7)
  39. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Qcz
    Odpowiedz

    Dla mnie najlepszym zmiennikiem OKC był wczoraj Waiters, dziwię się, że nie ma o nim ani słowa. Fajna obrona na Draymondzie, sensowna selekcja i kilka fajnych podań, asyst powinno być z 8 🙂 Mecz zajebisty, na to czekałem 11 miesięcy 🙂

    (2)
  40. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jafiaa
    Odpowiedz

    mimo ze całym serduchem jestem za okc to czuje w powietrzu ze w g2 gsw zrobią im blowout

    oby nie bo wtedy 🙂 🙂 🙂

    (0)
  41. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Qcz
    Odpowiedz

    Relacja na gorąco Panie Adminie, nie mówię o późniejszej analizie, której notabene w momencie komentowania jeszcze nie widziałem, bo mecz skończyłem oglądać o 19.00 i pognałem na GWBA podzielić się przemyśleniami, a że artykuły czytam chronologicznie to tak wyszło jak wyszło 😀
    Pozdrowienia dla redakcji

    (0)
  42. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW to nowe małpki NBA. Rzuty za 3, szybka gra, wsady, wejscia. przez rece z dystansu. To sie sprzedaje. Do tego sędziowie pomogą. ruchome zasłony? e tam. Faule jak boguta za ktory powinien wyleciec z boiska? e tam przeciez to tylko walniecie w twarz siły napędowej rywala, pewnie liczył ze go wyautuje.

    GSW trafiło na cos czego nie lubia. Dynamiczna szybką grę. Oni lubia to grać, ale kiedy gra to przeciwnik a do tego ma czym zebrać to jest slabo. Kwestia jeszcze jednego przegranego meczu i GSW zje presja.

    Zycze im tego bo to pyszałkowate cwaniaczki i tyle.

    (-1)
  43. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AllIn
    Odpowiedz

    Damn, trochę mnie przerasta ta fala hejtu która się wylewa na GSW. Ktoś mi wytłumaczy jak to jest ze sezon temu wszyscy ich kochali a teraz wszyscy nienawidzą? Jak Curry był niedoceniany to był uwielbiany, teraz jest przehypeowany i już go ludzie nienawidzą. Powiem Wam jedno, w tym szumie popleczników OKC który się zrobił tu i wszędzie indziej, ja dalej stoję za GSW chociaż nie jestem ich fanem. Chłopaki grają bajeczny basket, Curry jest strzelcem jakiego liga nie widziała i to głównie on jest powodem mojej sympatii do tej drużyny. Pryszałkowatosc? Arogancja? Wybaczcie mi, ale czy inne drużyny nie zachowują sie podobnie? Czy MJ, Kobe, Lebron nie byli ‘cocky’ jak to się mówi za oceanem? Chłopaki zgarnęli majstra najlepszemu zawodnikowi świata sprzed nosa po czym wjechali w sezon jak nóż w masło i pokroili ligę na kawałki robiąc rekord wszechczasów w bilansie i masę innych rekordów przy okazji. Ruchome zaslony? Błagam, nie rozsmieszajcie mnie. Pokażcie mi drużynę która ich nie robi. Regularnie oglądam te playoffy i powiem Wam jedną rzecz. Nikt nie ustawia meczów. Sędziowie są po prostu słabi. Przydaloby sie cos z tym zrobic, ale pamietajmy ze to tylko ludzie i błędy się zdarzają. Jest masa kontrowersji, ale po każdej ze stron. Współczuję Wam myślenia ze liga zrobiła GSW ten rekord, bo to typowe hejterskie gadanie żeby zdyskredytowac kogoś kto zasłużył na szacunek. Trzeba być ślepym żeby nie doceniać tego jaką drużyną sa warriors i mimo ze nauczyłem się doceniać thunder, wciąż jestem za GSW, bo obecnie hejterów jest więcej niż bandwagonów i to tym pierwszym chciałbym utrzeć nosa właśnie. Za gadanie bzdur i kompletny brak szacunku, na który sobie zapracowali.

    (1)

Gwiazdy Basketu