fbpx

50 punktów Giannisa Antetokounmpo: Milwaukee Bucks mistrzami NBA 2020/2021

89

1971-2021: pięćdziesiąt lat trwało oczekiwanie na drugi tytuł mistrzowski w klubie Milwaukee Bucks.

Kiedy Kareem Abdul Jabbar, Oscar Robertson i Bob Dandridge pili szampana 98% czytelników GWBA oraz żadnego z autorów nie było jeszcze na świecie. Wszystko się zgadza, każdy szczegół. Śladami Kareema idzie teraz fenomenalny Giannis, tropem Oscara podąża równie wszechstronny Jrue Holiday, a odpowiednikiem czterokrotnego All-Stara Dandridge’a jest Khris Middleton.

Największą atrakcję stanowi oczywiście okrzyknięty właśnie NBA Finals MVP Greek Freak. To już nawet nie chodzi o jego dominację fizyczną, której Phoenix dysponujący jednym środkowym nie byli w stanie sprostać. Nie chodzi o dorobek w sześciu meczach finałowych zgromadzony bezpośrednio po dramatycznie wyglądającym przeproście kolana:

  • 20/17/4 (L)
  • 42/12/4 (L)
  • 41/13/6 (W)
  • 26/14/8 (W)
  • 32/9/6 (W)
  • 50/14 + 5 bloków oraz 17/19 FT! (W)

Chodzi o drogę, jaką przeszedł ten dzieciak. Od imigranckiego życia na granicy ubóstwa, sprzedawania plastikowych okularów i podrabianych zegarków na greckiej promenadzie do mistrzowskiego pierścienia NBA i bogactwa realnie umożliwiającego utrzymanie czterem pokoleniom wprzód.

Facet płacze ze szczęścia, przeklina, nie hamuje niczego – obserwujemy szczerość nienaznaczoną zepsuciem, a wcześniej piekielną wolę walki, energię i zadziorność, którymi mentalnie zdominował rywali. Pięćdziesiąt punktów w meczu finałowym osiągało jak dotąd sześciu graczy w historii. Giannis jest siódmy.

  1. Bob Pettit
  2. Elgin Baylor
  3. Rick Barry
  4. Jerry West
  5. Michael Jordan
  6. LeBron James
  7. Giannis Antetokounmpo

phoenix suns 98 milwaukee bucks 107 [2-4]

Dziś gra była twarda i nie miała nic wspólnego z sieczką rundy zasadniczej.

Sędzią głównym w istocie był Scott Foster, a tym samym Chris Paul przegrał trzynasty (!) mecz playoffs z rzędu prowadzony przez tego konkretnego arbitra, ale mówię o tym wyłącznie z narracyjnego obowiązku.

Bucks skorzystali z większej autonomii oraz możliwości pełniejszego użycia swych niebagatelnych przewag fizycznych. Pojedynek na tablicach wygrali 53-37 oraz wywalczyli dziesięć rzutów wolnych więcej.

Tym razem to Suns wystartowali fatalnie. Liderzy składu DeAndre Ayton, Devin Booker i Chris Paul w pierwszej kwarcie zaliczyli 3/15 z gry tracąc do gospodarzy aż trzynaście punktów.

Desperacko rzucili się więc do odrabiania strat. Chris Paul szalał na półdystansie, po trójce trafili Johnson i Payne, za to w obozie Milwaukee 0/12 na przestrzeni drugiej kwarty zaliczyli Middleton, Holiday, Connaughton i Lopez!

Co za tym idzie 47:42 prowadzili do przerwy Słońca! Po trzech kwartach znów był remis, a w ostatniej odsłonie… Giannis zdobył trzynaście punktów zaś zmęczone coraz bardziej PHX osiągnęło 0/8 zza łuku.

Koniec końców skrzydłowi po raz kolejny zniknęli ofensywnie, a Devin Booker (0/7 za trzy) nie miał dnia.

luźne wnioski

-> Monty Williams mimo trzech z rzędu porażek nie zamierzał podwajać Giannisa. Ten kuriozalnie łatwo wjeżdżał rozpędzony kozłem w bezradnego, nie posiadającego zmiennika DeAndre Aytona. Monty nie zamierzał podwajać ani ściany z ludzi stawiać również gdy Grek zdobył 20 punktów w trzeciej kwarcie. Suns grali w ten sposób przez całe playoffs, bez podwojeń. W ten sposób zmusili Bucks do obniżenia składu, przeniesienia Antetokounmpo na pozycję centra czym (niechcący) odblokowali prawdziwy potencjał Milwaukee.

-> Greek Freak statuetkę Finals MVP otrzymał jednogłośnie i co tu wiele pisać, czego by nie zmalował do końca kariery, to już jest Hall-of-Famer. Jednocześnie jestem przekonany, że był to najlepszy występ w jego karierze. Swą grą po obu stronach parkietu wprawił rywali dosłownie w bezradność.

-> Momentem przełomowym serii był myślę blok z pomocy na Aytonie w dramatycznej końcówce czwartego meczu. Jeden błąd i byłoby przecież 1-3 dla Suns!

-> Ostatecznie zespół z Arizony rozpadł się na ostatnim kółku playoffs. Braki zdrowia, warunków fizycznych i gdzieniegdzie doświadczenia objawiły się jak pleśń na serze. Chris Paul (26 punktów 5 asyst 11/19 z gry) zagrał swoje, ale mistrzowskiego trofeum ponad głowę nie wzniesie. Było blisko, może patrzeć, ale puchar zasłużenie wędruje do Milwaukee.

-> Poziom skrupulatności gwizdków dzisiejszej nocy oraz w rundzie zasadniczej NBA to są dwie różne gry.

Dzięki wszystkim za pełen zwrotów akcji, kolejny sezon. Dobrego dnia wszystkim. Bartek

Ostatnie Wpisy

89 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Gratulacje dla Milwaukee. Antek piękna wola walki. Chciał tego trofeum bardziej niż cały zespół z Phoenix.

    (41)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie spodziewałem się że Milwaukee Bucks to wyciągną z 0:2, szacun dla Greka i ekipy. Dzięki za kolejny sezon Bartek!
    PS. @Adamin Jeśli chcielibyśmy więcej tekstów od BLC, Grzegorza Szkalarczuka i Kuby Machowiny( jeśli przekręciłem jakieś nazwisko to przepraszam) to potrzebujesz wsparcia finansowego? Więcej patronów? Jeśli tak to wydaje mi się, że mógłbyś zachęcać trochę do tego. Taką dychę miesięcznie ja bym płacił. Ich teksty czyta się super i wiele wiedzy można z nich wynieść. Brakuje mi tego, choć mi myślę że nie tylko mi. Odpowiedz jak możesz, bo fajnie jakby Ci autorzy częściej byli na GWBA. Pozdrawiam

    (59)
    • Array ( )

      Ogólnie to chyba pod każdym postem masz taki dość duży, rzucający się w oczy kawałek z podpisem zostań patronem, także to naprawdę nie jest problem i coś co wymaga jeszcze większego nagłośnienia, więc jak masz Ty i inni jakąś luźną dychę to po prostu śmiało wpłacaj i tyle za co wiadomo mega szacun.

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Giannis mentalnie rozłożył PHX swoimi ackjami back-to-back. Najpierw doskonała obrona/blok, potem sprint na drugi koniec boiska i na koniec wsad lub lay-up.
    Mistrz z prawdziwego zdarzenia.

    Dzięki Admin za tę wspólną podróż przez kolejny sezon! Nadrabiaj spanie i czas z rodziną. 🙂

    (17)
    • Array ( )

      A ty zrób sobie Musek odpoczynek od komentarzy albo zacznij wysyłać je do “ANGORKI” 😂👍

      (-16)
    • Array ( )

      @Anonim Gal
      Bardzo jesteś, jak zwykle, merytoryczny. w swoich uwagach.
      Pozdrawiam

      (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Klatwa Kendal nadal niezłamana 🙈
    Jeden tweet o dziecku przeważył sprawe🙈

    Giannis kozak, dawno nie widzałem takiej woli walki!

    (29)
  5. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    Statement game!
    Giannis chciał najbardziej, dlatego wygrał. Szacunek
    Zgarnął najważniejsze trofea NBA. MIP, DPOY,MVP, FMVP, i najważniejsze- nieśmiertelne mistrzostwo NBA. Mistrzostwo, które prawdopodobnie uwarunkuje całe życie sportowca. Wszystkie nagrody indywidualne ulegną zapomnieniu, mistrzostwo nigdy!
    Pamiętacie jak prawił motywacyjną gadkę do kolegów w trakcie przerwy przegrywając 0-2? Pamiętacie jak sfrustrowany poprzednimi latami wciąż wierzył, że wygra dla Bucks tytuł i pozostał lojalny dla klubu podpisując nowy kontrakt, mimo iż zainteresowanie Giannisem wykazały najlepsze destynacje NBA? Koszykarscy Bogowie docenili Greckiego Herosa!

    Giannis jest także jedynym zawodnikiem, który wygrał Kobe Challange 🙂 MVP/Championship.
    Wszyscy Bracia ANTETOKOUNMPO wygrali mistrzostwo NBA.

    (78)
  6. Array ( )
    Silvio Berlusconi 21 lipca, 2021 at 12:15
    Odpowiedz

    Brawo dla Bucks. Giannis może nie ma skilla jak mawiał Harden, ale ambicją i warunkami przerasta wszystkich.
    P.s. Niedawno był artykuł o tym że profesor Chris Paul już za długo czeka na mistrzostwi tytuł. Teraz już wiemy że raczej nie doczeka się.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobre Finały, dobrze się oglądało Buks pokazali na co ich stać. Gratulacje dla fanów Milwaukee. 🙂
    P.S. Szkoda, że CP3 nie udało się sięgnąć po upragniony pierścień.

    (4)
    • Array ( )

      Chciałem postawić stówkę na finał w siedmiu meczach, wbrew Nikon… I bym nie miał stówki…

      (2)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      Booker może nie wygrał mistrzostwa, ale wygrał wolność 😀

      (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Gratulacje dla mistrza.
    Pardon, miszcza.
    Pomiędzy ślepymi (kontuzjowanymi) , jednooki jest mistrzem.
    Kiedyś król stracił królestwo , bo koń zgubił podkowę.
    Teraz Durant miał za długiego o 2 cm trampka i z mistrzostwa nici.

    (-25)
    • Array ( )

      Szacun za tą wypowiedź. Nie każdy musi klaskać jak reszta klaszcze. Dla mnie Milwaukee to żaden miszcz. Pierścień należał się Lebronowi. Durant ma zawsze za duże trampki, dlatego tak je gubi na boisku, ale są drogie i fancy, więc musi je nosic.

      W myśl twoich przysłów – “kiedy przychodzi odpływ, okazuje się, kto pływał bez gaci”.

      (-12)
    • Array ( )

      Czego ten komentarz ma dowodzić ? Że mistrzostwo Milwaukee to tylko kwestia pecha innych drużyn ?

      (4)
    • Array ( )

      @D
      Komentarz dowodzi tego, że wszyscy MUSIMY lubić Bucks i Giannis’a, bo wygrał mistrzostwo.
      Dlaczego? Bo WSZYSCY to robia.
      A jak się komuś nie spodoba Bucks jako mistrz, to nie znaczy że “MA WŁASNE ZDANIE”, tylko że jest “HEJTEREM”. to rozumowanie nazywa się współcześnie “POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA” 😂

      Btw. Czekam już na komentarze, że Giannis to GOAT👍😁

      (-5)
    • Array ( )

      Wielu książąt aspirowało do korony. Ale pole bitwy nikogo nie oszczędza i się nie pieści. Kto liczył na pieszczoty i brak ran, to do tawerny raczej zawitać powinien. Ostatnia na placu boju ostała się jeno jedna chorągwia. Być tak zawsze musi. Grecki książę i jego kompanija – do nich to tym razem królestwo trafiło. Przeto szacunek się należy, tego jeno honor wymaga.

      (10)
    • Array ( )

      @Anonim Gal
      Dlaczwego od razu trzeba być heterem? Absolutnie nie prawda.
      Sam nie kibicuję MIL ani nie jestem fanem GA, ale mecze oglądałem i widziałem, co Greek Freak wyczyniał.
      Można nie być czyimś fanem, ale jednocześnie doceniać talent i zaangażowanie (których to odmówić mu nie można).

      A to, że pierścień należał się komuś innemu? Sorry, ale pierścień należy się temu, kto wygra 4 mecze w finale. Nikomu innemu.

      (16)
    • Array ( )

      Musio, a kto to jest ten “HETER” o którym wspominasz? To coś zwiazane z gender? Czy przeciwnik LGBTantekounmpo?

      (-10)
    • Array ( )

      Na Twoim poziomie nie spodziewam się niczego poza przyczepieniem się do literówki.
      Dużo nie trzeba robić, sam sobie laurkę wystawiasz. Pozostaje czekać i obserwowac z zażenowaniem.

      A w kwestii gender/LGBT, to wybitnie masz jakiś kompleks. Chyba skrywana tożsamość chce się przebić.

      Pozdrawiam, mimo wszystko. I pokory życzę.

      (3)
    • Array ( )

      @anonim gal . Zupełnie nie trafiłeś z oceną mojej wypowiedzi. Jestem kibicem PTB więc kwestia MIL czy PHO nie była dla mnie zbyt istotna. Ale jeśli już zdobyli ten tytuł to nie umniejszam im sukcesu. A nie dowiemy się już nigdy czy byłoby inaczej gdyby wszyscy przeciwnicy byli zdrowi.

      (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Po tej kontuzji obstawiałem, że Bucks przepadną. Giannis to jednak typ ulubiony z innej gliny, piękny comebeback, zasłużony Misiek po trzech świetnych sezonach.

    (19)
  10. Array ( )
    Rod Strickland 21 lipca, 2021 at 12:35
    Odpowiedz

    Na początku play-off obstawiałem mistrza dla Phily albo Bucks. Phily rozczarowała, Bucks mają mistrza. Zbyt doświadczeni, za dużo krwawili w poprzednich latach żeby tego nie udźwignąć. Jednak doświadczenie zawazylo nad mlodoscia i energią. Suns dość niespodziewanie weszli do finałów, ale ich czas jeszcze nadejdzie. Za młodzi póki co na mistrza. Następny sezon pokaże jak są mocni. Bo pamiętajmy o kontuzjach czołowych graczy poszczególnych drużyn. Nie to żeby Suns to ominęło ale chyba straty innych były większe.

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Punkty jak punkty ( nawet jak jest ich 50) jaki on siał w tym meczu popłoch w pomalowanym. I to po obu stronach parkietu!!!!

    (13)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Niesamowita historia tych playoffs dla Bucks i Giannisa. Trofeum należało im się jak psu micha po ostatnich meczach. Z jednej strony wola walki, wiara w siebie nawzajem i gigantyczny Giannis – po obu stronach parkietu. Z drugiej wymówki, teatralna mowa ciała i połowa drużyny skupiona na sprzedawaniu gwizdków.
    Ciężko trafić do kosza i tym bardziej wygrać mistrza jak przy każdym kontakcie i przy każdym rzucie musisz planować przedstawienie nastawione na foul. Dziś robił to każdy gracz PHX poza Aytonem.
    Ball don’t lie.

    (26)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie byłem przekonany do giannisa i bucks, ale jak widać, zmiana założeń wreszcie uwolniła potencjał przede wszystkim giannisa, bo zespół całościowo mógł grać lepiej. Niewątpliwie szalę przeważył holiday, którego pewność gry pozwoliła do tego chaosu pierwiastek spokoju wprowadzić. Suns położyły kontuzje i brak pomysłu na zmiany.

    (-1)
    • Array ( )

      O jakich kontuzjach Suns mówisz? To jeden z najbardziej zdrowych zespołów tego sezonu. Sądzisz że Saric który grał mało i nie był żadnym game-changerem dużo by tu zmienił?

      (3)
    • Array ( )

      Wojtek, skoro dopytujesz, to Booker sprzed złamania nosa, to był inny Booker. Chris Paul grał z urazem rzucającej dłoni, gdzie zerwał więzadła w trakcie playoffów.
      Po prostu jak chcesz zrobić mistrza, to nie może ci w decydującym momencie coś ważnego dolegać.

      (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy Bogowie koszykówki zesłali swoją moc w rękę Giannisa, temu tak trafiał wolne.
    To jest niewyobrażalne. Gdyby trafiał te wolne na swojej “Normalnej” skuteczności to Bucks mogli to wdupić.
    Piękny mistrz, Piękny Grek,

    (11)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Gratulacje dla Bucks. Byli w tym sezonie najlepsi a Giannis konsekwentnie z sezonu na sezon coraz lepszy. Jego dorobek doskonale obrazuje jakim jest graczem. MIP, 2xMVP, AllNbaTeam, DPOY, MVP Finals, NBA Champion. No no no..

    Podobno Durant do Miwaukee chce… 😂

    (20)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie gratuluję Bucks, bo ekipy nie lubię a Giannis/Middleton/Holiday absolutnie do mnie nie przemawiają. Drużyna bez trenera, mistrzostwo zdobywa w sezonie “oznaczonym gwiazdka” 😂

    Mimo sympatii dla Suns, nie rozumiem jak można przerżnąć 4 mecze z rzędu w finałach.🤔

    Dla Krzysia to już zjazd do bazy. Ale w przyszłym sezonie na pewno będę uważniej obserwował duet Booker/Ayton, bo ogląda się to dużo ciekawiej niż inny duet na zachodzie Lebron/AD.👍

    (-39)
    • Array ( )

      No przerżnęli bo powiedzieli sobie że chłopaki co my robimy, przecież to sezon oznaczony gwiazdką więc po co my mamy wgl się starać. Proste

      (9)
    • Array ( )

      ja tylko przypomnę, że Krzysiu ma podobno “zjazd do bazy” od pierwszego sezonu w houston, myślę, że każdy by chciał w takim stylu zjeżdżać do bazy

      (3)
    • Array ( )

      obstawiam 15-letniego wyborcę konfederacji, który ‘nie boi się myśleć samodzielnie’ walcząc z trądzikiem

      (10)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Giannis-jasne że jest super graczem lecz jak ktoś mówi w tym momencie że to GOAT to aż się słuchac nie chce.Zaraz sie pewnie doczekamy tekstów że jak to zajebiście ze giannis wygrał nba bo to przecież zawodnik z greckim pochodzeniem i w europie mamy się czym chwalić……pffff taki z niego europejczyk że na pierwszy rzut oka widać.Uważam że mówić w ten sposób będziemy mogli mówić gdy w przyśzłości mistrzem zostałby np.Luka,Jokić czy Gasole w przeszłości

    pozdro

    (-5)
    • Array ( )

      Po Giannisie może nie widać z daleka , że jest Grekiem (z bliska również nie jest lepiej), ale za to po Tobie z daleka widać uprzedzenia i rasizm.

      A GOATem raczej na razie mało kto go nazywa. Ma jeszcze czas.

      (4)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Miło w końcu widzieć Europejczyka jako MVP Finałów 😉

    Gratulacje dla Bucks – wspaniały to był sezon, nie zapomnę go nigdy! A czego sobie życzę w następnym? Tego samego co w tym.

    A dla całej Ekipy GWBA podziękowania za solidne pisarskie rzemiosło! No i udanego sezonu ogórkowego.

    (17)
    • Array ( )

      Taki z niego Europejczyk, jak ze mnie Amerykanin. Czarny jest przecież.

      (-11)
    • Array ( )

      @Anonim Gal: Urodził się w Grecji, to, że ma rodziców z Afryki nie znaczy, że nie jest Grekiem i Europejczykiem (pochodzenia nigeryjskiego).

      (17)
    • Array ( )

      @Marian…
      Taki jak z ciebie baletnica, a z Jeremy Sochana rodowity Polak 😂

      (-4)
    • Array ( )

      Chciałbym uprzejmie ukłonić się przedstawicielowi Pierwszych Narodów i przypominam, że słowo “eskimos” jest zasadniczo obraźliwę.

      (-2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin przez całe Playoffy krytykował pracę trenera Mike’a B. a ten na przekór zrobił mistrzostwo. Czy Admin planuje jakieś przeprosiny?

    (0)
    • Array ( )

      Jaki tam przekór. To nie tak.
      Mistrzostwo zdobył Giannis wbrew Budenholzerowi
      a Suns nie zasługiwali na mistrzostwo z taką grą.

      (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajne PO, fajnie się to wszystko potoczylo, szkoda trochę kontuzji i zepsutego zdrowia na mecze ale co zrobisz, to jest sport.
    Admin, przyjemnie mi było trwać (może i trochę po cichu) z Tobą w tym sezonie, Twoja pracę oceniam 11/10!!!
    Pzdr

    (10)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Zabrakło wyrwać jeden mecz na wyjeździe na 3-1. Niestety, ale brawo Suns. Giannis…kosmita. Gdzie są teraz wszyscy jego hejterzy. Yebać was.

    (-4)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziękuję GWBA za kolejny wspólny sezon, piszesz Bartek z taką pasją jak Antek gra, to uzależnia. Udanego wypoczynku i naładowania akumulatora przed kolejnym sezonem!
    Sympatyzowałem Suns, trochę mi szkoda CP3 bo było blisko pierścienia, a co będzie w przyszłym sezonie tego nie wie nikt. Bucks męczyli się niemiłosiernie w tych PO, ale finisz mieli wspaniały, szacunek dla Freaka i spółki, zasłużone zwycięstwo.
    Pzdr dla reszty czytających i komentujących, kupujcie coś czasem i wpłacajcie co by nam B.min nie uciekł;)

    (2)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    A mi tam nie szkoda CP3, szanuję go za zdolności stricte koszykarskie ale wg mnie to jeden wielki gbur. Dziś też pokazał klasę, nawet nie gratulując zwycięstwa graczom Bucks tylko cyk szybko do szatni

    (13)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Gratulacje dla Milwaukee. Szacun dla Antka za rzuty wolne (Ben ucz się). Brawo Bud, trenerze mistrza NBA.
    Brawa dla Bartka, że piszę niezmiennie w swoim stylu. Nie dawaj się hejtowi w mailach, rób swoje.
    No i najważniejsze, brawa dla Was komentujących, piszących uwagi. Wasze komentarze, spostrzeżenia czyta się super nawet późnym popołudniem, gdy już po wszystkim.
    Pozdrawiam serdecznie.

    (3)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobry sezon, mocny zwycięzca. Umiejętnie prowadzeni mogliby siedzieć na mistrzowskim zydlu latami w tym składzie, który mają.

    GWBA, dzięki za każdą jedną relację z meczów, przeczytałem wszystkie. Oby przyszly sezon był mniej wykańczający dla zawodników oraz twórców tego wyśmienitego portalu.

    (3)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Co tam klakierzy Admina..Admin wam powiedział przed finałem że wygra Suns i prawie wszyscy pisali ze tak ,Paul Bóg no jaka obrona,ble ble..ble.
    Napisałem że przewagi Giannisa nie da się zniwelować i się nie dało. Trochę samodzielnego myślenia, a nie co Bartek pisze to Wy łykacie i kiwanie główkami…nagle kibice Lakers zamienieni w Suns

    (2)
    • Array ( )

      Co do “łykania jak pelikany” przez czytelników. .. Teraz się mówi “łykać jak Musek” 😂

      (-4)
    • Array ( )

      Od łykania widzę jesteś specjalistą

      Czekam na więcej Twoich jakże merytorycznych komentarzy.

      (4)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Aha mędrcy portalowi już pogrzebali CP3 ,ja go nie znoszę i kibicowalem Bucks oraz obstawiałem przed finałem- są dowody….ale wystarczy że dojdzie do Lakers i już zmienicie zdanie jak zawsze….pozdrawiam Bartka i uważam za wielkiego znawcę NBA żeby było jasne.

    (-1)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie mówcie źle o Bookerze chłopak grał swoje pierwsze play offy i zagral genialnie .Proszę pamiętać że grał wszytkie najważniejsze mecze ze zlamanym nosem.Jak zawiódł to CP3, a nie on. Monty Williams też mnie rozczarowal bo dla mnie to była najważniejsza przewaga i jedyna chyba.

    (-1)
    • Array ( )

      Też tak uważam. Moim zdaniem ekipie PHX zabrakło doświadczenia.
      A co do trenera – też uważam, że MW powinien chociażby wziąć timeout pod koniec Game5. Miał go do dyspozycji, a wolał puścić grę na żywioł, co skończyło się stratą Bookera.

      (-1)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za kolejny wspólny sezon! Wielki szacun za całą pracę, którą wkładasz w codzienne artykuły. Pozdro!

    (0)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartek! Wielkie dzięki i duże gratulacje, bo pięknie okrasiłeś swoimi relacjami, komentarzami, opiniami kolejny (wyjątkowo trudny, bo intensywny jak nigdy dotąd) sezon. Absolutnie kapitalna robota! Tylko Ty wiesz (no może jeszcze Twoja rodzina) ile pracy, czasu, wyrzeczeń Cię to kosztuje, a podejrzewam że żaden z nas, czytelników, nawet nie zdaje sobie z tego sprawy jak to wygląda “od wewnątrz”. Tym samym jeszcze raz gratuluję wytrwałości, pasji, talentu i dziękuję jako stały czytelnik za całe GWBA.

    (2)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    W ciagu 3 lat Gianis 2 razy mvp ligi obronca ligi mistrz nba mvp finals bracia Antki rowniez po piwerscieniu..niezle;)

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu