NBA: trenerzy wybrali rezerwy All-Stars | Terry Rozier pod lupą FBI

49

Patronami dzisiejszego odcinka są T Bodzio oraz wszyscy Państwo, którzy zakupili bluzy GWBA. Jeśli dobrze liczę, zostało 19 sztuk. Zapraszam serdecznie i z góry dziękuję!

Lakers 134 Wizards 96

Waszyngton na tydzień przed zamknięciem okienka transferowego to obraz nędzy i rozpaczy. Charlotte Bobcats to przy nich tuzy basketu. 

Są naprawdę granice przyzwoitości, gdy patrzeć na Kuzmę, Poole’a, tego dzieciaka z afro, co ma buzię jak piętnastolatek, do tego brodaty Valanciunas, który tym razem ma wolne pole i może grać jeden na jeden, ale jest tak drewniany od biegania dzień po dniu, że zaczyna mecz od 0/6 z gry. Cudaczna drużyna, bardzo zła. 

Lakers na ich tle to super zespół, LeBron (24 punkty 11 asyst) wyraźnie korzystający z przewag IQ, cała banda skuteczna i dynamiczna. Pozytywnie zaskoczył Jaxson Hayes zastępujący kontuzjowanego Davisa na pozycji środkowego. Zdecydowanie atakował i wiedział co robi. 

LeBron i Reaves to bardzo kompetentne „guard play” jak do tego dochodzi trafiający Hachimura to, no zresztą sami zobaczcie na wynik. Doszło do tego, że nawet się młody James na minuty załapał. Za ów layup z faulem kibice zgotowali mu owację na stojąco oraz prześmiewczo skandowali „M-V-P”, masakra. 

Hawks 115 Cavaliers 137

ATL przegrywa siódmy (!) z rzędu mecz i nie ma się co oszukiwać. Jalen Johnson wypadł do końca sezonu z popsutym barkiem, który musi zostać poddany operacji. Zespół po zaskakująco mocnym otwarciu sezonu zaczyna borykać się z problemami natury systemowej, strukturalnej. To chyba jakaś klątwa, bo od czterech lat (12-0) nie przegrałem zakładu długoterminowego dotyczącego liczby zwycięstw zespołu w sezonie i kiedy wydawało się, że z ATL pierwszy raz się pomylę, że powinienem Hawks przeprosić, spełnia się to, co pisałem o nich w połowie sierpnia 2024: 

Nie ma zwycięzców, jest słabiutka obrona Younga, którego każdy chce brać na solo, jest słabiutka obrona obwodu, bo środkowi chodzą wyłącznie pod zasłonami, nie ma opcji tyłem do kosza, nie ma opcji short-roll, co było dziś ogromnie widoczne przeciwko Cavaliers, jest dominujący piłkę Young, coraz bardziej zmęczony i przewidywalny.

Trener cały czas każe im biegać, a najbardziej po straconym koszu, wkradają się urazy, chłopaki nie są w stanie w nieskończoność krzesać iskier. Dyson Daniels przygasł, nie siedzą mu rzuty, jest tak, jak pisałem.. Ciekawy jestem podejścia kierownictwa do trade deadline, ale na wiele bym nie liczył. Zmiany zapewne będą kosmetyczne. Najbardziej boli strata Johnsona, bo to jego rola i wszechstronność pozwalały Snyderowi realizować jego taktyczne pomysły. 

Cavaliers za mocni w każdym aspekcie. Potężna siła obwodu (Garland, Mitchell, Jerome = 70 punktów) dwaj środkowi zmieniający krajobraz w polu trzech sekund. Siłą rzeczy rwiesz rzut, gdy trzymetrowy gość skacze do bloku. Hawks taką samą… siłą rzeczy odeszli więc dalej, ale nogi ciężkie i trójka nie siedzi im od dwóch tygodni. Hunter i Nance Junior próbują poderwać zespół, ale strukturalnych problemów nie przeskoczą. 

Najciekawszy z tego meczu był zdecydowanie konkurs wsadów, którzy w przerwie rozegrali między sobą dwaj przedstawiciele Flight Brothers. Żaden ze mnie specjalista, obręczy ostatnim razem dotykałem za czasów studenckich, ale wsady poziomem trudności trzykrotnie przekroczyły wszystko to, co widzieliśmy podczas klasycznego NBA Dunk Contest. Sami zobaczcie: 

Wolves 138 Jazz 113

Kolejny mecz i kolejny blowout. Po względnie wyrównanej pierwszej połowie Wilki odjeżdżają gospodarzom w trzeciej kwarcie wygranej różnicą 44:22. Na przestrzeni dwunastu minut jeden zespół leci 7/11 zza łuku, drugi 1/8.

Tak się kończy uparte i automatyczne podwajanie Anthony’ego Edwardsa. Jazz rotują jak bałwany. ANT oczywiście własnych zdobyczy nie odpuści, więc jak już się obrona rozluźnia, dokłada sam 6/9 zza łuku. 36 punktów 6 zbiórek 11 asyst 12/18 z gry – powiedzcie sami, co ci Jazz chcieli w tym spotkaniu osiągnąć? To się nazywa tankowanie najpaskudniejszego sortu, koszykówka uliczno-symboliczna, dupowata.

Rockets 119 Grizzlies 120 

Ja Morant wycofany godzinę przed meczem. Z drugiej strony brak Alperena Senguna, po raz pierwszy w karierze powołanego do All-Star Game (!) więc daleko idących wniosków nie wyciągajmy. Alpie jako opcja podkoszowa jest wersją demonstracyjną Jokera. Gdy atak zespołu staje, wrzucają do niego piłkę i niejako automatycznie generowana jest przewaga.

Dziś go zabrakło, a Rockets zabrakło egzekucji w końcówce. Ostatnia akcja była pisała Thompsonowi, ale nie ogarnął, tak samo jak Fred VanVleet, który oddał niedobry, ostatni rzut.  Na dodatek, bez Senguna w środku, rywale z Memphis zdobyli 72 punkty w polu trzech sekund! 

Mecz miał dramatyczny przebieg, tutaj trener Jenkins się zapieklił, bo arbitrzy przyznali mu przerwę na żądanie, o którą nie prosił, hehe. Tym bardziej się pieklił, bo jego gracz biegł z piłką do przodu i sam na sam był z koszem… Szaleństwo, kto to przerwał? Chyba ktoś krzyczał timeout i się sędziemu pomyliło…

JJJ niesamowity po obu stronach, to jego najlepszy sezon w karierze. Gra w obronie i w ataku, sędziowie go skrzywdzili moim zdaniem, ale ostatnie sześć minut dograł na pięciu faulach, bez straty jakości. Dwa ostatnie wolne pod presją – również klasa. No i właśnie, znów nie ma Moranta, a Grizzlies wyglądają jakby pełniej, bardziej zespołowo, hmm. 

Magic 90 Blazers 119

Miotają się okrutnie gracze Orlando, a uosobieniem tych starań niech będą te poniższe migawki, w których Toumani Camara dwukrotnie blokuje próbę wsadu Paolo Banchero:

Co się stało z tym pięknym zespołem? Czy defensywa nie może być bazą w dzisiejszej NBA? Wszystko na to wskazuje. Na poziomie indywidualnym kto dziś nie gra w ataku i nie umie zdobywać punktów ten wypada z ligi. Na poziomie zespołowym trzeba Orlando wsparcia strzeleckiego. Chyba już możemy powiedzieć, że transfer KCP im się nie udał, nie powiódł. 

Kontuzje liderów, którzy nie mogą teraz odnaleźć rytmu, dalsza nieobecność x-factora Jalena Suggsa, wiele by pisać. Banchero także nie miał łatwo, rywale uznają jego talent i coraz sprytniej przeciwko niemu bronią. Nie od razu leci podwojenie, Portland na przykład słało „dublera” dopiero gdy PB odwracał się tyłem do kosza albo pod koniec zegara czasu akcji. Zaskakiwali, zmuszali do myślenia, a przy tym byli o wiele bardziej dynamiczni od przeciwników.

Scoot Henderson jak może polatać po otwartej przestrzeni, to jest groźny. No i właśnie, 21:5 w punktach z kontry, ale przy takiej (nie)skuteczności Orlando to nie dziwota. 5/26 zza łuku Magików, który to już raz? Ugh! I znów, ciekaw jestem trade-deadline w ich wykonaniu. 

Meet you All-Stars! 

Wybory cenne, bo dokonane przez trenerów NBA. W lutowym Meczu Gwiazd zagrają: 

EAST

  • Jaylen Brown
  • Pascal Siakam
  • Darius Garland 
  • Cade Cunningham* super!
  • Evan Mobley*
  • Damian Lillard
  • Tyler Herro* (zobaczcie jakie emocje gdy się dowiedział)

WEST

  • Alpie Sengun* -> zamieniłbym na Sabonisa (21 punktów 14 zbiórek 6 asyst) ale niech ma młody Turek
  • Victor Wembanyama*
  • Anthony Davis
  • Anthony Edwards
  • Jalen Williams* yeah! 
  • James Harden
  • Jaren Jackson Jr 

Po obu stronach mamy po trzech debiutantów, oznaczyłem gwiazdką. Co ciekawe, LaMelo Ball został pierwszorzędnie pominięty pomimo pierwszego miejsca w głosowaniu kibiców, hehe. Szkoleniowcy mają w poważaniu jego podwórkową koszykówkę i trójki bite ze wstecznego biegu i jednej nogi. Nie załapał się też Trae Young, który stylem wiele od Melo nie odbiega. Cavs mają trzech przedstawicieli, OKC dwóch. Bardzo cieszy udział Cade’a, którzy zasłużył był na powołanie absolutnie jako lider odradzających się przecież Pistons.

Wiecie, że All-Star znów będzie miało nowy format, prawda? Będzie draft: Barkley, Kenny i Shaq wybierać będą kolejno po ośmiu zawodników do swoich ekip. Czwartą ekipą przystępującą do mini-turnieju będą zwycięzcy sobotniego turnieju Rising Stars, czyli ekipa zrzeszona z wyróżniających się rookies i drugoroczniaków. Czy to ożywi ASG? Wy mi powiedzcie! 

Other NBA news

Trwa dochodzenie FBI w sprawie Terry’ego Roziera. Istnieją podejrzenia, że manipulował swoimi występami dla korzyści ludzi grubo obstawiających jego mecze. Szczegółów nie znam, ale zdziwiony nie będę. Scary Terry jest nierówny jak ściany w blokach budowane za komuny. Jak się potwierdzi, że sprzedawał mecze, ograbią go ze wszystkiego… z biznesem wartym miliardy dolarów nie ma żartów.

-> Stephen Curry ponoć (do spółki ze Stevem Kerrem) krytycznie wypowiedzieli się w kwestii dopasowania stylu gry Jimmy’ego Butlera do zespołu Golden State. Ależ oczywiście, przecież to ludzie innych prędkości! Jimmy w dalszym ciągu czeka na transfer, czas tyka, to znaczy zegar tyka, jak ma wskazówki, a wszystko wskazuje na to, że GSW odpadają jako destynacja. Dobrego dnia wszystkim, ja lecę pakować bluzy (https://gwbashop.pl/hoodie-minimal-black). B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    ten all star game to będzie jeszcze gorszy niż to badziewie, które mamy teraz – to bedzie jednoroczny nieudany eksperyment

    dlaczego Sabonis miałby się dostać zamiast Senguna? Wtedy nie byłoby zawodnika z drugiej najlepszej drużyny na Zachodzie, której przed sezonem absolutnie nikt tam nie widział

    (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę że nie ma powodu aby trzeba było cokolwiek ratować. Liga ma się dobrze co dobitnie pokazują statystyki oglądalności oraz ilości mielonych przez ligę pieniędzy a skoro jest dobrze, to po co cokolwiek naprawiać. Uważam że kolejny asw będzie kolejnym sukcesem, jeszcze większym niż poprzedni. Kto wie? Może nawet padnie kolejny rekord i oazę się że można rzucić łącznie 500 pktow w meczu? Byłoby super. I jeszcze ten ekranowy parkiet jak y znowu udało się zmontować. Osobiście przez cały asw puszczał bym tam reklamę Brawndo. W końcu Brawndo jest najlepsze. Tak jak asw. xd

    (9)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        No to tym bardziej na stówę będzie super asw. Uspokoiłeś mnie. Tym razem na pewno będzie co oglądać z zapartym tchem. Nie mogę się już doczekać. Jak kolejnych wspaniałych występów krula robiącego statu i rookie co to earned not given. Lol
        Signum teporis
        Czy raczej rąk tych czasów
        Horror
        Ale jest fajnie. Kasa się zgadza przecież
        Ps. To nie uwagi do Cb. Słusznie zwracasz uwagę na zmianę formuły. Jednak uważam że zmiana formuły to pudrowanie trupa które nic nie zmieni

        (6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja Wam mówię. Wrócić do klasycznego Wschód-Zachód. Zwycięska konferencja zdobywa przewagę boiska w finale. Moim zdaniem to by chłopaków zmotywowało do grania serio.

    (8)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Zgadzam się. Coś im te eksperymenty nie wychodzą. Ja tam wolę starą szkołę NBA. Od tego chyba są żeby grać a nie pajacować. Pzdr

      (5)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Zawsze to jakiś bodziec dla tych z najlepszych ekip i dla trenerów bo pewnie trener w all star game też aspiruje do finału nba.

      (3)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Tym bardziej, że od lat mówi się, że zachód silniejszy. Rok temu wielu zarzucało Bostonowi, że mieli łatwą drogę do finału. Może tak, może nie. Nie wiem. Mieli też przewagę parkietu w finale, bo bilans najlepszy. Decyzja o przyznaniu przewagi parkietu na podstawie wyniku w starciu najlepszych ludzi z obu konferencji w czasie ASG wydaje się bardziej sprawiedliwa.

        (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    A tego braku Lamelo akurat nie rozumiem. Przecież on jest stworzony do takiego formatu show/wygłupów/kabaretu. Do tego dorzucić McClunga i innych dunkerow , jakiś gości z Harlem Globtrotters, może Pritcharda, żeby na zmianę z Lillardem rzucał z połowy. Jak się bawić to się bawić😀

    (9)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Może o to właśnie chodzi trenerom. Lamelo zapewnia 0 obrony i zaangażowania w obronę , a może oni właśnie oczekują , że coś tam ma się zmienić w tej kwestii.

      (6)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Myślę że obrona to podstawa w asw. Na pewno tak będzie tym razem. Dlatego właśnie jest tam paru rasowych obrońców

        (3)
    • Array ( )
      LaMelo LeBron LaLebromelo 31 stycznia, 2025 at 22:53
      Odpowiedz

      Kibice wybierają ulubieńców, zawodników których lubią oglądać. Trenerzy wybierają zawodników którzy stanowią o sile dobrych zespołów, zawodników których chcieliby w swojej drużynie. Jesli ASG ma byc takim cyrkiem jak przez ostatnie lata to pierwsze rozwiązanie jest lepsze, wybieramy cyrkowców i oglądamy show. Ja wole drugą opcje gdzie wybiera sie 24 najlepszych graczy. Problem jest taki że tym co są wybierani to sie za bardzo nie chce ani robic cyrku jaki by zrobił lamelo ani grać na poważnie.

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Skoro kibice oddali najwiecej głosów na LaMelo to zupełnie nie rozumiem czemu nie został powołany. All Star Game jest dla trenerów czy fanów koszykówki ?
    A póżniej każdy się głowi dlaczego spada oglądalność.

    (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak myslałem że scarry Terry rzeźbi mnie na kupony u buka. Jeszcze jest nie jeden taki przestraszony teraz.😄co za ludzie kasy jak lodu a dalej im mało powinni od razu na Białorus go puścić od razu by kolor zmienił xd

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli się okaże że Terry Rozier, zarabiający w jeden wieczór więcej niż przeciętny człowiek przez pół życia, jest zamieszany w ustawianie meczów to nie wiem, chyba skisne.

    (13)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Jest taki txt w Va banque który wiele tłumaczy. Otóż ten co ma 500tys jest dwa razy bogatszy niż ten co ma 250 tys. Myślisz że chciwość znika jak masz parę baniek? Otóż niem wtedy ten poziom staje się normą i chcesz mieć więcej. I więcej. I więcej. Każdy kolejny poziom staje się normą a przecież możesz. Należy Ci się. Inni przecież mają więcej więc czemu nie Ty?

      (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Lillard nieee!! Za niego już bym wolał Maxeya!!!!Tre czy Haliburtona którzy są liderami swoich ekip. Damianek to ściemniacz wiozący się na plecach Giannisa. nie znoszę typa…

    (11)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzień dobry.. Pamiętam, jak ROK TEMU admin pisał że Jalen Williams wbije się do meczu gwiazd na bank. Wtedy to było trochę dla mnie nie realne, ale jednak….. Panie Bartku….. pełen szacunek dla wiedzy i wyczucia. I piszę to nie tylko na podstawie tego przykładu ale dlatego że wielokrotnie się o tym przekonywałem czytając Pana teksty. Zna się Pan na tym niesamowicie. Analiza poszczególnych spotkań w Pana wydaniu to jest jak prawdziwa trenerska rozkminka. Widziałem i cztałem wiele na ten temat, ale Pana artykuły to miód i malina dla mnie. Mam 50 lat i z NBA spędzam czas od finałów Portland-Chicago long time ago. Pozdrawiam

    (24)
    • Array ( )
      trapped in a corner 1 lutego, 2025 at 14:37
      Odpowiedz

      To jeszcze napisz nam jak z twojej perspektywy podoba się dzisiejsza NBA w porównaniu do tej sprzed ponad 3 dekad , jestem ciekawy 🙂

      (3)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      5 dyszek na karku i zacząłeś oglądać ligę dopiero od blazers-bulls..? a nie od blazers-pistons..? no weź… 😎
      to były meczycha. wczoraj jakoś leciało retro nba na tvpsport i meczyk bulls z knicks. przyznaję z bóóóólem, że ciężko się na to patrzyło. pozdro dla starej gwardii.

      (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wygląda na to, że Miśki wcale gorzej sobie nie radzą bez Moranta… Jakby się człowiek zastanowił ile by za niego mogli dostać…

    (7)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten cały Herro wygląda jakby trochę mu peron odjeżdżał, irytujący typ. Pięknie go Amen wyjaśnił.

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie pisza,ze liga wiecej zarabia,rozwija sie i zmierza w dobry kierunku…,ale ktorym?
    Przerwy podczas meczy,to pokazuja jakis konkurs wsadow,co fajnie chlopaki pakuja,ale nie ma jakiegos jarania sie na trybunach tylko speaker z mikrofonem robi sztuczny halas,zeby nadac temu znaczenie,jakie to kozackie,fajne i ciekawe. No nieee 🙂
    ASG faktycznie byla rywalizacja East-West,a teraz to biegaja,banan na twarzy,kuku lepiej sobie nie zrobic,piatki zbijaja,rzucaja lewa reka,zaklad kto trafi z wlasnego kosza na przeciwnika. Nie no kto co lubi. M i osobiscie brakuje tej rywalizacji,pokazania,ktora konferencja jest lepsza i bedzie miala przewaga parkietu w Finalach.
    Kwarty po 10 min? Zmniejszych reklamy,ale to z nich jest glowny przychod przeciez. Takie gdybanie na sile.
    Stern jak przejmowal te lige jako komisarz to nie byla jakas atrakcyjna,ciekawwa. Duzo ludzi nie ogladalo NBA. On to zmienil. Fakt,ze mial Bird-a,Johnson-a,Mj i innych,ale on obral dobry wlasciwy kierunek. Bo teraz to czlowiek woli sobie skrot 10-15minutowy obejrzec niz zarywac noc i ogladac 4-5h,a z czego 2/3 to prawie same reklamy.
    Nie mozesz na kogos spojrzec:Sedzia/zawdonik do „daszek” dostaniesz. DPOTY? Jak byle lekko kogos dotchniesz to juz faul z czapy gwizdaja. Kroki,niesiona,noga za linia,kontra zawodnika,ktory biegnie na kosz,a sedzia gwizdze czas dla trenera,ktory go nie bral? No i czyja wina? Nikogo 😀 Smiech na sali. Namiastke prawdziwej koszykowki dostajemy dopiero w PO,a szkoda. Bo nie wiem czy tylko ja,ale pewnie nie tylko,sa ludzie,ktorzy wola obejrzec normalny mecz z normalnymi zasadami. Nie,ze ktos nad kims tam zapakowal,ale zrobil do tego 5 krokow xD.

    Herro fajnie,ze sie cieszy bo jest doceniony. Jest Allstarem. Ale czy fajnie brac udzial w takim cyrku? Ja wiem,ze w kontrakcie wiecej zielonych za to jest itp,ale np taki Jokic jedyny normalny nie pajacuje,prosty,fajny chlop. Nie dla niego ta cala otoczka. Ja tez nie bardzo rozumiem te cale szooooł.

    (4)
  13. Array ( )
    aaron chitachi 1 lutego, 2025 at 18:28
    Odpowiedz

    Cade Cade Cade!!!! Yeah Yeah Yeah!!!! Go Pistons!!! Nikt w nas nie wierzył przed sezonem… poza najtwardszymi fanami…!!!! Teraz zdziwko??? Ale z czego??? Harris + Beasley + Hardaway jr — to było oczywiste –> w końcu ktoś to ogarnął, w Pistons potrzeba było takich doświadczonych typów, którzy wciąż potrafią grać i wiadome było, że talent Cade’a wreszcie wystrzeli. Szkoda, że drugiej młodej perełki zabraknie do końca sezonu (Ivey), choć bez niej Pistons jeszcze lepiej sobie radzą i przynajmniej Thompson ma szansę się rozwijać. Jest ok, a będzie jeszcze lepiej :)))))

    (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jedyna słuszna koncepcja z asg to usa vs reszta
    Tylko to wywoła emocje u zawodników, bo reszta będzie chciała zlać usa.
    Ale nba na to nie pójdzie boją się, że reszta zleje usa i będzie blamaż jak ta lala.

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zgadłem:

    Herro, Siakam, Mobley (miałem Ball, Banchero, Haliburton)

    JJJ, Sengun (miałem Sabonis, Booker :p)

    (-1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Davis w Mavs za Doncicia….upadlem i nie mogę wstać.
    Panie Bartku, jak normalnie nie proszę o artykuł tak tym razem błagam o wyskrobanie jakiejś analizy odnośnie tego transferu.

    Na papierze, Lakers mają kolejnego ball-Hoga i osłabiają się defensywnie, podczas gdy Mavs dodają kotwicę defensywną pod koszem i idą va banque w win now z główną osia kadry po 30stce.

    Sam nie wiem, średnio się to spina dla Lakers.
    LeBron/Luka?

    (14)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Dla Lakers? Oni byli nigdzie i dalej są nigdzie. W jaki sposób to się spina dla Mavs?

      Takiej bomby nie było chyba nigdy, pierwszy transfer, który musiałem zweryfikować w kilku źródłach, bo nie mogłem uwierzyć. A oglądam ligę od 20 lat

      (2)
  17. Array ( )
    miś4kontratakuje 2 lutego, 2025 at 10:34
    Odpowiedz

    Ciekawe jak Admin skomentuje transfer Luki do Lakers. Czy Luka AŻ TAK ŻLE się prowadził, że nie było innego wyboru? Że Mavs woleli urwać kurze złote jaja? Na razie Lakers co najmniej wyglądają dziwacznie, dwoje genialnych pierwszych skrzypiec, gracze co to muszą grać na piłce, dwóch generałów parkietu, ale z Ausitnem Rivsem na parkiecie chyba najgorszy obwód w lidze w obronie wśród poważnych drużyn (-taknowce z graczami z GLeague), dziura pod koszem po obu stronach parkietu. To mogło się podobać jak LeBron był biegającym w czasach Heat, a nie obecnie gdy tempo gry jest dostosowywane pod jego możliwości kondycyjne.

    Czy to nie jest otwarte powiedzenie LeBronowi – pora zabierać swoje talenty, Twój czas minął?Show must go on, Lakers Nations living on – mamy kolejnego jednorożca, skrojonego pod obecną epokę?

    Zobaczymy, czy to tylko pierwsza, czy już ostatnia bomba. Niemniej graczy tego kalibru nie ma wielu. Bo kto może być jeszcze transferowany z tego poziomu – Giannis? Fox – to już dwie półki niżej.

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    No niezła jazda. Lakers umieją w marketing, a przyszłość pokaże. Na razie to mają dziurę pod koszem. Luka będzie przyszła twarzą LAL.

    (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    A właśnie ostatnio Davis narzekał, że chce grać na czwórce i sprowadźcie mu centra. Trochę zaskakująca była ta wypowiedź.

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Najwidoczniej że zdrowiem Luki będzie podobna sytuacja jak z Kawhi Leonardem albo jeszcze gorzej, lekarze klubowi pewnie wiedzą więcej. Z drugiej strony Davis jakimś super okazem zdrowia też nie jest, w dodatku to jeden z największych mięczaków, zwija się od byle dotknięcia.
    Ciekawie będzie w LA, teraz dwóch graczy będzie machało łapami do sędziów a 3 będzie zapitalać do obrony hehe
    Pozdrawiam

    (3)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Żaden ze mnie ekspert, dlatego z tej wymiany stanowczo więcej nie rozumiem niż rozumiem.

    Lakers jeszcze jakoś jestem w stanie ogarnąć, dziadziuś będzie kończył za niedługo, davis 31 letnia szklanka, a luka ma 25 lat i będą mogli wokół niego (i ewentualnie reavsa) próbować budować nową dynastię. A nawet jak się nie uda to świetnie sprawdzą się jako obwoźny cyrk generujący kupę kasy

    Ale mavs?? Przy livelym i gaffordzie obrona środka stoi mocno. Ja wiem ze davies to inna półka ale przecież oni mają inne, dużo poważniejsze bolączki do zaadresowania. I kto teraz będzie im grę robił? Klay bez luki jest warty połowę swojej ceny, a kuglarz będzie miał teraz na sobie dużo większą uwagę obrony więc też nie będzie kolorowo. No chyba że mavs wiedzą coś czego my nie wiemy, np że ta łydka to większy problem i że z grubasa będzie zaraz drugi kawhi

    No ale, jak zaznaczyłem na wstępie – nie rozumiem xd

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu