NBA playoffs: spektakularna Indiana | smutny Donovan Mitchell | Denver padło z wycieńczenia

Dzień dobry, wybaczcie późną porę, ale w przededniu dwunastej edycji GWBA Camp musiałem odespać. Patronami dzisiejszego odcinka są Jakub Kierznowski, Szemryk oraz Wojtek Skrzypek, ja nazywam się Bartek Gajewski, zęby to jedyna część ludzkiego ciała niezdolna do regeneracji, a to są GWBA, czyli gwiazdy basketu.

Dziś w nocy otrzymaliśmy dwa absolutne klasyki playoffs. OKC Thunder w być może najważniejszym momencie w historii tegoż klubu, zaszarżowali, odrobili straty i są jedno zwycięstwo od awansu do finału konferencji. Z drugiej strony dynamiczna ekipa Indiany Pacers ciągnąca się z tyłu na starcie, po przyspieszeniu w środkowej części meczu, odprawiła faworyzowanych Cavaliers do domu wynikiem 4-1! Aż ciśnie się na usta hasło: NBA is where the amazing happens.
Pacers 114 Cavs 105 [4-1]
Może na początek reakcja lidera Cavs, którzy przed rozpoczęciem tej serii zaliczali bilans 68-18, a teraz nie mogą się chyba pogodzić z porażką…
Zaliczyliśmy kilka mentalnych kryzysów, a oni je wykorzystali, dosłownie w paru momentach. Od pierwszego meczu sprawili, że goniliśmy ich w serii. Wpadka w drugim meczu. Trzeci, który kosztował ogrom sił. Czwarty pokazał, że to zespół grający najszybszy basket w historii ligi…. nie mogę w to uwierzyć, nie chcę w to uwierzyć. Kocham grać w tej sali, kocham energię trybun, doping. Ciężki temat stary. Najgorsza rzecz, że zawiedliśmy własnych kibiców, trzy mecze we własnej hali i wszystkie przegrane. Ciężko się wygrywa w tej lidze [Donovan Mitchell]
Hero Ball won’t cut it!
Wymowne słowa. Mitchell na przestrzeni pięciu gier grał dobrze, ciągnął ofensywnie wózek. Jednak słowa o zmęczeniu i kryzysach trzeba wziąć na serio. Faulowany przy rzucie za trzy, na dwie minuty do końca, przy stanie 100:106, spudłował WSZYSTKIE trzy próby… Mecz zakończył z dorobkiem 35 punktów 9 zbiórek, ale tylko jedną asystą. Forsował niesłychanie: 8/25 z gry, 4/13 zza łuku, 15/21 z linii rzutów wolnych.
Mimo wszystko był najpewniejszym punktem Cavs, tylko że przy takim heroizmie jednego gościa… zespół zaliczył w tym spotkaniu zaledwie DZIESIĘĆ asyst!!! Źle się także zestarzała wiadomość, którą Max Strus wysłał na drużynowym czacie przez piątym spotkaniem. Cytuję:
Jeśli nie wierzysz w zwycięstwo, nie przychodź jutro do pracy.
No nóż, wiara to nie wszystko. Dobra gra to wypadkowa przygotowania fizycznego, talentu, koncentracji, organizacji gry, timingu oraz szczęścia. Strus pierwszą połowę przesiedział niemal w całości na ławce z trzema faulami. Całe spotkanie zakończył z dorobkiem 0/9 z gry. Nie miejmy żalu, w czterech poprzednich meczach grał bardzo skutecznie, a przecież Cavs nałożyli na niego dodatkowy obowiązek „krycia twarzą” Tyrese’a Haliburtona.
Cavs zgodnie z oczekiwaniami, odeszli od strefy 3-2, bo w poprzednim spotkaniu Pacers ją całkowicie rozmontowali wrzucając piłki w środek albo penetrując. Aż przykro było patrzeć, dziś było więcej gry jeden na jeden, gęściej zrobiło się w środku, więc akcenty ofensywne przeniosły się na obwód.
Andrew Nembhard (18 punktów 6 asyst) miał najwięcej swobody, szalał na lewej flance jako secondary ball-creator/ playmaker. Pascal Siakam (21 punktów 8 zbiórek 5 asyst) większość zdobyczy zaliczył także spoza pola trzech sekund, ale największym działem był Hali: 31 punktów 8 asyst 6/10 zza łuku oraz +27 wskaźnika plus/minus!
Gdzie są teraz te lamusy, które krzyczały, że jest przereklamowany? [LeBron James]
Szacunek dla Cavaliers, przykro mi że skończyli sezon w taki sposób, przed własną publicznością. Kenny zrobił kawał solidnej roboty. Zaliczyli perfekcyjną rundę zasadniczą, ale to my zaliczyliśmy zwyżkę formy w odpowiednim momencie [Rick Carlisle]
Sztylet w serca Kawalerzystów na przełomie pięciu meczów wbił środkowy Myles Turner. Tylko popatrzcie na ten spacing, na przestrzeń, jaką generowali. Średnie serii Turnera: 16.2 punktów 7.2 zbiórek 2.8 bloków (!) 56% zza łuku (!!)
Spida forsujący, Garland niepewny z kontuzjowanym paluchem, Ty Jerome pozamiatany psychicznie, stracił zaufanie trenera, Mobley sztywny, kozioł cieniutki. Co miało być mocną stroną (kreacja gry piłką) okazało się zmorą Cavs. Dlaczego nie grali więcej przez środek, przez Allena i Mobleya, szczerze nie mam pojęcia.
Wielka żaba na autostradzie
Jarrett Allen grał świetnie w pierwszej kwarcie (Cavs prowadzili 31:18) twarde stawiał zasłony, energicznie rolował, był aktywny jako opcja podkoszowa. W drugiej kwarcie zagrał 1-na-1 i dostał czapę od Turnera. Od tego momentu grał jak mięczak, został złamany psychicznie, nie wiem. Gra wokół przyspieszyła, a on nie mógł jej dogonić, jakby w głowie cały czas przetwarzał uraz.
Przestał patrzeć na obręcz, mylił się w obronie, spóźniał, wyglądał jak chodząca niepewność, jak statysta w filmie o koszykówce. Pacers poczuli krew i sytuację wykorzystali w 100%. Kenny Atkinson nie miał wyjścia jak tylko zabrać środkowego z placu. Cavs tytanicznym wysiłkiem zaszarżowali bez niego, sześć bodaj minut do końca przegrywali tylko dwoma punktami. Trener zaufał Allenowi raz jeszcze, puścił go w bój.
Niestety, przykry był to widok. Allen wyglądał nie jak największy facet na placu, ale jak wielka żaba na autostradzie, on walczył o przetrwanie. Za chwilę ofensywną zbiórkę wyrwał energiczny Turner, podał w tył i padła trójka z wolnej pozycji. Cavs niczym przekłuty balon, wydali z siebie smutny pierd.
Allen zawiódł po całości i niestety, ale zaczyna przypominać Rudy’ego Goberta. Nie rozciąga obrony rzutami, nie przejmuje zasłon, jego rim protection podlana jest jak widzicie sosem z miękkiej wody, wody zdemineralizowanej, pozbawionej składników odżywczych. Pytanie brzmi, czy to koniec jego kadencji w Ohio? Chyba jednak Cavs powinni postawić na Mobleya jako solowego centra, dołożyć wybór draftu i poszukać gracza na miarę Pascala Siakama. Tak mi się wydaje.
Nuggets 105 Thunder 112 [2-3]
Jak mówię, absolutny klasyk, emocje do samego końca. Szarże i zmiany prowadzenia. Heroiczny wysiłek, zrywy i wielkie rzuty po obu stronach, popatrzcie:
- Nuggets przed przerwą prowadzili 56:45
- następnym, co zobaczyliśmy był remis 56:56 i mecz rozpoczynał się od nowa
- w trzeciej kwarcie przestój gospodarzy, Denver z zaliczką 80:68!
- trwająca dziesięć minut pogoń i znów remis 92:92
- walka kosz za kosz
- szalony rzut Jokera i remis 103:103 na półtorej minuty przed końcem!
Następnie zobaczyliśmy dwa trafienia zza łuku dwóch graczy All-Stars: Jalena Williamsa (18/9/4) oraz Shai Gilgeousa-Alexandra (31/6/7). To było zbyt wiele dla oddychających rękawami Jokera i spółki. Thunder obejmuje prowadzenie 3-2. Historycznie patrząc, zespoły prowadzące 3-2 w serii playoffs mają 84% szans na awans. W całej historii NBA Playoffs przy stanie 3-2 lider awansował dalej w 296 na 353 przypadkach.
Killer!
Michael Porter Junior tym razem (znów) nie wniósł na parkiet absolutnie nic (2 punkty 1/7 z gry 4 faule). Russell Westbrook podobnież zostawiany na łuku, zaliczył identyczne 1/7 z gry. Grał z przymusu, wprowadzał przynajmniej energię, którą Denver musieli wyrównać, żeby nie dać się rozbić już na starcie. Cristian Braun niewiele lepiej 3/12 z gry.
Zmęczenie fizyczne, psychiczne, układ nerwowy przeciążony, a do tego rywal niezwykle trudny, sprawny i ruchliwy. Joker (44 punkty 15 zbiórek 5 asyst) nie zszedł z boiska w drugiej połowie, bo tego wymagała sytuacja. Nie tylko nie ma zmiennika, Denver w obliczu urazu MPJ nie ma nawet pięciu sprawdzonych w playoffs graczy. Jedynym grywalnym zmiennikiem na wysokiej pozycji jest Peyton Watson, czyli chłopak ważący około 90 kilogramów!
Seria przenosi się z powrotem do Colorado, gdzie gospodarze wyczerpani do cna staną przed wydaje się niemożliwym zadaniem. Mimo wszystko nie skreślajmy Nuggets. Fakt: za kadencji Jokera przy rezultacie (2-3) Nuggets dwa razy awansowali dalej!
Adelman musi zaryzykować. Musi dać lejce Westbrookowi, niech gra pick and rolle z wysokim. Murrayowi dać mniej minut, bo gdy ten zbliża się do czterdziestu minut, organizm mu siada, nie da się na niego patrzeć. No, tylko że OKC to wszystko widzą, wiedzą i przycisną pedał gazu jeszcze mocniej. Musi się objawić heros, Porter zajechać pięć trójek, Westbrook dwie itd. Wtedy tylko jest szansa, co myślicie?
A propos, Luguentz Dort zanotował 4/6 zza łuku w drugiej połowie. W poprzednim meczu Caruso i Wallace wyglądali lepiej, tym razem ogniem zszedł Lu. To się nazywa głębia składu, której Denver nie mają, oraz umiejętność rozpoznania gorącej ręki i pewnej głowy.
Other NBA news
-> Mavericks nie zamierzają transferować numeru jeden draftu, jak sugerowali niektórzy zwolennicy teorii spiskowych i zespołu NBA w Las Vegas. Copper Flagg będzie grał w Teksasie i mam nadzieję, że stworzą mu tam dogodne warunki rozwojowe. Ekscytująca nowa energia, wielki talent, ekipa z defensywnym charakterem. Trzymam kciuki za powrót Kyrie Irvinga, niech on tylko guard play oraz spacing zapewni i będzie dobrze. Jaram się!
Widzieliście Flagga podczas testów draftowych? Kawał białego atlety! Super sprawne 208 cm wzrostu, a do tego automat w łapie!
-> Potwierdziło się najgorsze, Jayson Tatum jest już po udanej operacji zerwanego ścięgna Achillesa. Do nowojorskiej kliniki specjalizującej się w temacie nie miał daleko, szczęście w nieszczęściu. Tymczasem dziś w nocy piąte spotkanie Celtics versus Knicks i w dalszym ciągu bukmacherzy faworyzują (-4,5 punktów) Boston!
Kto w obozie Celtics, na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów, zalicza największy skok punktów, w sytuacji gdy Jaysona Tatuma nie ma na parkiecie? Zastanówcie się. Odpowiedź podam w kolejnym akapicie:
- 2165 minut z Tatumem: średnio 19.9 punktów na sto posiadań
- 1932 minut bez Tatuma: średnia 28.3 punktów na sto posiadań
Mowa oczywiście o najlepszym rezerwowym tego sezonu, nazwiskiem Pritchard, imię Payton. Myślicie, że udźwignie większą odpowiedzialność? Jeden na jeden grać potrafi z pewnością, a każdy wyłuskany switch z wysokim, to dobra jakościowo pozycja do rzutu.
-> Stephen Curry nie wystąpi dziś w nocy, w meczu eliminacyjnym dla Golden State. Wolves prowadzą 3-1, grają u siebie i bez cudu na niebie, to będzie pożegnanie. Jimmy słyszysz? Myślicie, że Playoff Jimmy cokolwiek poradzi na przewagi fizyczne Minnesoty praktycznie na każdej pozycji? Nie jestem pewien, bo po drugiej stronie ma równie zajadłego wilka.
Przy okazji, Steve Kerr tłumaczył pasywność Butlera w meczach trzecim i czwartym, ponoć w grę wchodziła infekcja. A więc może jednak, może będziemy świadkami historycznego zrywu, co? Podziemski, Hield, Kuminga musieliby trafiać, trzymajcie kciuki. Głupio będzie tak kończyć, nie?
Dobrego wieczoru wszystkim, pakuję się i jadę. Września here we come! B
Wyświetl ten post na Instagramie








Nie ma nudy. Dobry tekst.
Spakowany?
Szacun dla Denver. Oni grają praktycznie 3 zawodnikami. Zabierz teraz Jokica i są gorsi od Wizards czy Hornets. OKC chyba się przekonało ile znaczy doświadczenie, dobre przetarcie dla nich. Taki mały margines błędu że szok. Zdrowy MPJ i mogliby nie mieć czego tu szukać młode dziki z Oklahomy…
Byłoby miło zobaczyć Dubs dalej. Ale bez Stepha – not a chance.
„Najważniejszy mecz w historii klubu ” dotyczy oczywiście historii tej franczyzny w Oklahpma City. Pamiętamy, że została ona przeniesiona z Seattle , gdzie nazywali się Supersonics, no i grywali tam mecze o wiele ważniejsze niż mecz nr 5 drugiej rundy play off.
Internet huczał PRZED loterią że jedynkę „wylosuje” Dallas.Nie po losowaniu,PRZED!
Dziwię się okradzionym drużynom na czele z Utah że tego przekrętu jeszcze nie zgłosili .Dla dobra nba musi zająć się tym prokurator.Silver,Pelinka(Buss),Harrison(Adelson) powinni mieć postawione zarzuty.
Jeszcze bardziej dziwię się kibicom że ekscytują się ligą w której wszystko jest ustawione.
Dallas w lutym prosi lakers żeby za wybitnego zawodnika dali starego inwalidę,a za kilka miesięcy otrzymuje zgodnie z przewidywaniami nr 1 w drafcie mimo że nie mieli na to praktycznie żadnych szans.
Przekręty Fryzjera w Amice Wronki to przy tym błahostka.A Fryzjer kilka lat posiedział.
Tylko ludzie o mentalności fanów wrestlingu mogą się cieszyć sportem gdzie o wszystkim decyduje reżyser.Jeżeli komuś nie przeszkadza przestępstwo jakiego dopuściła się Liga,Dallas i LAL to ustawiane wyniki też mu przeszkadzać nie będą.
Ustawione losowanie to nie tylko bezczelny przekręt.Nie tylko robienie z kibiców debili.To przede wszystkim po prostu przestępstwo.
Jeżeli to zostanie zamiecione pod dywan każdy szanujący się człowiek powinien dać sobie spokój z tym „sportem”.
Abstrahując od tego, że możesz mieć rację, to czy zdarza Ci się zgłaszać na policję ludzi, którzy trafili szóstkę w totka? 1.8% szans na wygraną, to mokry sen każdego kto wypełnia kupon i ma minimalna wiedzę nt prawdopodobieństwa :p
Ilu znasz ludzi, którzy trafili szóstkę w totka?
Ja wiem, że co tydzień ktoś ponoć wygrywa ale ilu takich ludzi znasz. Albo chociaż ktoś z Twoich bliskich zna? Nie, że słyszał kiedyś jakąś historię o kimś kto wygrał ale zna. Nie czwórkę. I nie piątkę. Ale szóstkę.
Hm?
ależ wygrywają, przyjaciele i znajomi królika. A znasz kogoś, kto chociażby hulajnogę wygrał w konkursie dla programowanych?
Coż za emocje! A że nasze życie, zdrowie, praca, wybory, to ustawiony teatr, to już mało komu przyjdzie do głowy. A żeby się tym jeszcze oburzać, to już w ogóle.
„It’s easier to fool people than to convince them that they have been fooled” Mark Twain (ponoć)
Nieprawda to! Niemożliwe! Przecież nie dałbym się tak oszukać! Jestem zbyt inteligentny! Przecież ktoś by to zauważył! Nie mieliby czelności! xd
Tymczasem dysonans poznawczy: am I joke to you?
Spójrz lepiej na swoje podwórko/kraj który jest rozkradany każdego dnia a ty chłopie jakaś piłką klepana się przejmujesz za oceanem pisząc takie elaboraty. Przez takich jak ty ten kraj jest jaki jest i lepiej już nie będzie, ale być może coś chociaż minimalnie się poprawi jeśli oddamy w nadchodzącychy wyborach głos na kogo trzeba. Weź się w garść i przestań zajmować się dyrdymałami
Uśmiechnij się ekipa!! lol
Zgadzam się zagłosujmy jak trzeba.Na tysiąclecie podniesienia Korony Polski 👑🇵🇱- odzyskajmy niepodległość!
🧯💨
Kraj już nie istnieje. Jak usłyszałem o kartonie i dykcie z podsłuchów, to jeszcze byłem święcie oburzony. Lemingi poprą dalszy rozkład. Zbierane minusy tylko potwierdzają skuteczność programowania przekonań podstawowych
Z uśmiechem na ustach i samozadowoleniem poziom level
Kraju nie było swego czasu ponad wiek lecz naród przetrwał. Obecnie sytuacja jest paradoksalnie odwrotna. Kraj istnieje. Natomiast naród na tyle podzielony, ogłupiony, oszukany oraz częściowo nieobecny, że nie wiem czy aby sytuacja nie bardziej niebezpieczna jeszcze gdyż za jakiś czas ani narodu, ani kraju może nie być
Ale rachunek prawdopodobieństwa to Cię w szkole ominął, co? Albo nie dotrwałeś, albo już wtedy dopatrzyłeś się w nim spisku i spaliłeś wszystkie książki z naukami szatana.
Myślę, że Jokic przy rzucie za 3 popełnił kroki
W MPJ wierzyli wszyscy cały zespół i trener(świerzak) nie wykorzystał powtórki przy czystym wybiciu Westrbrooka na SGA.
Tylko nie MPJ, w obecnej formie nadaje się jedynie na garbage time.
I nie chodzi tylko o cegły
totalny brak energii
mowa ciała MPJ
„kończ waść wstydu oszczędź”
w G6
Z ławki tylko Westbrook Strawther Pickett może Jordan pod nieobecność Jokera.
Zupełnie inaczej odbieram dzisiejszą grę Caruso pchał wózek w najtrudniejszych momentach pierwszej połowy gdy nie szło SGA.
Wszystko fajnie ale czy tylko mi się wydaje, że Flagg rzuca za bardzo sprzed klaty a nie znad głowy? Szczególnie te nietrafione w 2/3 szczytu.
Kto uwaza, ze draft byl ustawiony pod Dallas to ptaszek/plusik; a kto uwaza ze to było zwykłe szczęście Dallas i prawdziwa loteria draftu to krzyżyk/minusik
Jeżeli Silver, Pelinka i Harrison jako element swojego przekrętu wymyślili i zrealizowali zerwanie ACL przez Kyriego, to szczerze mówiąc ja bym się bał tych ludzi
Jedne z najbardziej zaskakujących playoffów ostatnich lat. Ok, kontuzje się do tego na pewno przyłożyły, ale wkurza mnie też jak wszystko się tym tłumaczy. „Gdyby (tu wstawić nazwisko dowolnego połamanego gwiazdora) był zdrowy, to by wyglądało zupełnie inaczej!”. No nie. To jest wypadkowa wielu rzeczy, jak przytomnie zauważył admin. Niektóre ekipy po prostu pokazały jak ważna jest głębia składu, albo lepsze przygotowanie kondycyjne, albo organizacja gry, albo po prostu pazur i zimny łeb w kluczowych momentach. Szkoda mi trochę Cavs, a zwłaszcza Mitchella bo zostawił serducho i płuca na boisku, dwoił się i troił, ale nie miał wsparcia. A Indiana pokazała zespołowy, pozbawiony kompleksów basket. Zagrali fantastyczną serię i zasłużyli na awans.
OKC jak dla mnie wreszcie rozegrali mecz na przełamanie, bo Denver okrutnie się męczą w tej serii i nie wiem czy nawet z nożem na gardle dadzą radę. Teoretycznie to jeden mecz i znowu będzie 50:50 ale Joker jest zajechany jak koń po westernie, MPJ z kontuzją nic nie wnosi, Murray nie domaga w końcówkach… Nie widzę tego.
Okc przede wszystkim pokazali głębię składu. Denver grają w trzech i pół wiec zaszli i tak daleko. Na nic więcej w tym składzie nie mają szans. Nie da sie robić non stop wyprzedaży, opierać się na MPJ i być topową ekipą.
Final zachodu OkC vs Minny bedzie dobry.
A jednak Denver się obronili i mamy game 7! To jest jak dotąd zdecydowanie najbardziej emocjonująca seria tych PO, co biorąc pod uwagę, że grające – jak zauważyłeś – w trzech i pół Denver może jeszcze przejść młodą, szybką i zdrową Oklahomę, która ma w dodatku do dyspozycji solidną i długą ławkę, jest dość zaskakujące. Szacun dla Nuggets, choć uważam, że dla dobra widowiska, finał konferencji OKC – MIN byłby lepszy.
WAAARRIIOOORRSS!!!!!!
…… Cavs niczym przekłuty balon, wydali z siebie smutny pierd …… [O_o] _____ (WHAT DID YA SAY!!)
Boston walczy, 2:3! Po raz pierwszy w tych playoffach Celtowie pokazali swój prawdziwy potencjał, przede wszystkim zespół, a nie indywidualne szarże. Przed game 6 w MSG faworytem pozostają Knicks, ale myślę, że po dzisiejszym meczu, w Nowym Yorku zostało zasiane ziarnko niepewności. Styl i rozmiary robią wrażenie. Widać było od początku, żę NY nie zlekceważył Celtics pod nieobecność Tatuma, ewidentnie chcieli to dziś zakończyć, ale w przeciwieństwie do 3 z 4 dotychczasowych meczów tej serii, to oni zostali dziś w nocy złamani przez Boston. Nawet zwycięstwo w game 3 nie było tak bezdyskusyjne. NIESAMOWITE PLAYOFFY!!! To zawsze dyskusyjne, ale w ciemno można obstawiać, że jedne z najlepszych, najbardziej ekscytujących, emocjonujących w historii. Oby tak do ostatniego meczu wielkiego finału…
Adelman postawił na młodych!
Młodzi nie zawiedli!!!
Gooooo Denver.
Denver!
Na farcie wszystko i znowu kroki Jokica w kluczowych momentach nieodgwizdane
Game 7 w niedzielę i to o 21.30. Ciekawe co zwycięży, doświadczenie Denver czy młodość Oklahomy… W zasadzie każde rozstrzygnięcie jest możliwe, np. dwie dogrywki jak i 30 pkt w jedną lub drugą stronę.
BREAKING.
Giannis to Spurs for Jeremy Sochan, Devin Vassell and 2nd draft pick.
To się musi wydarzyć.
Nowe twin towers.
No to Boston zostawl zweryfikowany,a raczej JB jako lider. Drugi Paul George jak nic. Zero Walki,lapal sie na glupie faule,zwaszcza ten ostatni Brunsona. On sie nie nadaje na pierwsza,a nawet na druga opcje. Ten sam przypadek co Paul George.
Ojj bedzie grube lato w Bostonie. Obstawiam,ze Tatum,White,Pritchard zostana,ewentualnie jako zmiennik ten Hauser,reszta OUT.
Swoja droga ciekawy bedzie Final Wschodu. Obstawiam na Pacers mimo wszystko. Turner&Toppin powinni skutecznie ograniczyc Townsa. Brunson vs Hali to bedzie dobra seria.
Boston miękkie faje! KAT jak się w końcu odnalazł i zmężniał. Mam nadzieję, że to nie koniec drogi i że NYK spodka się w wielkim finale z Denver.
Póki co playoffs uważam za świetne a główny cel został już osiągnięty i zieloni odpadli.
Piszesz, że Jalen to nie lider – i można się z tym zgodzić, ale martwi mnie to milczące niedopowiedzenie, które może sugerować, że Tatum takim liderem jest. Otóż nie! Tatum jest równie przereklamowany! Zdrowy JT to dobra trzecia opcja w zespole, gdzie lider nie boi się grać i nie wymięka w trudnych momentach. JT potrzebuje samca alfa, który wyciągnie go za uszy i zmusi do gry na miarę fizycznych możliwości.
Ale obaj pierdzielicie. Tatum trzecia opcja usmialem sie. I jak mozna 2 wciaz młodych gosci z tytulem zdobytym na ich barkach do George’a porownywac? Fanem Bostonu nie jestem, ale zachowajmy umiar. Cieszmy sie, ze ta trojkowa koszykowka zostala zweryfikowana
Myślę, że primę George był o klasę leszy od Browna. A ze obaj to “miękkie faje” to inna sprawa. Porównanie Browna do George’a jak najbardziej uzasadnione.
To co sędziowie robili w tym meczu zakrawa o kryminał Boston ponownie oszukany
Przecież tam nie było czego zbierać. NYK ich zdominowali.
LOL !
F@CK BOSTON!!!
W oczekiwaniu na artykuł, w zawieszeniu, czytam chociaż komentarze bo są nowe 😉
Ciekawe czy wczesna godzina G7 nie odbije sie na skuteczności obu ekip.
Bardziej może się odbić na Denver brak Gordona, który raczej nie zaryzykuje wielomiesięcznej kontuzji i nie zagra z naciągniętym ścięgnem podkolanowym. W zaistniałej sytuacji Joker, Murray i spółka zapewne powalczą, ale przy tak krótkiej ławce szanse mają niestety iluzoryczne. Szkoda Nuggets i widowiska…
Notabene tytuł powyższego artykułu z Denver i wycieńczeniem w jednym zdaniu, trafnie się w obecną sytuację wpisał niestety…
Aaron Gordon niemal na 99,99% wypada plus potężny Scott Foster jako dzisiejszy sędzia. Jeśli Denver to wygra to będzie cud/powtórka Suns-Mavs 22.
Zna ktoś miE jakieś strimy z dzisiejszego meczu? Chciałbym zobaczyć sobie pierwszy mecz w tym roku.
sędziowanie w dzisiejszym meczu przypomina mi jedynie SAC-LAL sprzed ponad dwóch dekad. Forsowanie beznadziejne
Ja rozumiem, że gospodarz ma przywilej u sędziów ale to na co pozwalają OKC względem Jokica to już przesada.
Piękny wieczór. Brawo OKC, jeszcze 8 zwycięstw poproszę w tych PO. Za kim teraz chłopaki jak wasze ukochane Denver odpadło? Mam wrażenie, że prawie każdy tutaj na stronie/forum kibicuje Jokicowi. Ja też go nawet lubię, taki duży lekko niezgrabny chłop co konie lubi i dorożką jeździ. Sąsaid któremu powiedziałbyś „Dzień dobry” przy wynoszeniu śmieciu i po chwili zapomniał że go widziałeś. Mogę nie być obiektywny z racji tego że kibicuje OKC od prawie 15 lat ale mam wrażenie że Potężny Serb pokazał sporo brzydkiego flopingu na przestrzeni serii, te co chwila wyrzucane w powietrze graby niezmiernie irytowały. Nie widziałem tego u chłopaków z południa. Change my mind, minusy mile widziane, ocenimy przy okazji jak rozkłada się kibicowska brać w (Nie)Wielkiej Polsce. Denver gratuluję walki bo zrobili i tak ponad stan. OKC wygrajcie ten tytuł póki się kontrakty nie pokończą i nie odejdą po wieksze pieniądze do większych marek. Westbrook chłopaku obyś zdobył ten pierścień gdziekolwiek się znjadziesz. Who let the dogs out?
Teraz za Minnesotą proste 😛
Cóż, żal Denver, ale robili co mogli. OKC zasłużyło na awans ale lekko nie mieli. I dobrze, bo charakter trzeba sobie wypracować, wywalczyć. Inaczej zostaje się dzieciakiem na poziomie Bostonu.
Teraz jednak nie pozostaje nic innego jak kibicować im aż do mistrzostwa. Ale dla dobra kibiców niech to nie będzie łatwa przeprawa, niech tam będzie jakaś historia, jakieś wielkie emocje. Oba finały w 7 meczach i wielki finał również w 7 – tego sobie życzmy.
Chyba ci starzy dawali na obiad koniczynę i dlatego nienawidzisz Bostonu.
Co wpis to nawiązanie do Celtics.
Idź na spacer, przewietrz głowę, może Ci się poziom jadu wyreguluje 🙂
Admin, gdzie jesteś? Bostony i Denvery odpadły a TY milczysz? 😲 😕