NBA: Anfernee Simons nowym graczem Boston Celtics!

13

Nie daje o sobie zapomnieć liga NBA. Słyszeliście, że młodzieżówka OKC Thunder po zdobyciu mistrzowskiego tytułu nie potrafiła otworzyć szampanów w szatni? Alex Caruso chłopaków instruował, w końcu doświadczenie już ma z 2020 roku. Niektórzy po raz pierwszy w życiu upili też łyk piwa (!) sorry, nie potrafię tych emocji skontenerować, postawić się w ich sytuacji. Pochodzę z innego środowiska…

Nie o tym jednak chciałem, nie dlatego się spotykamy. Otóż jak mówiliśmy wcześniej – Boston Celtics zmuszeni są obniżyć budżet płacowy. Prezes klubu Brad Stevens stoi przed trudnym zadaniem, bo z jednej strony trzeba ciąć płace, z drugiej C’s nadal chcą się liczyć w stawce. Jayson Tatum prędzej czy później wróci, Jaylen Brown i Derrick White nigdzie się nie wybierają, z tymi ludźmi wciąż można wiele ugrać. Najnowsza wymiana to: 

35-letni Jrue Holiday leci do Portland w zamian za dynamicznego 26-letniego shootera Anfernee Simonsa na schodzącym kontrakcie oraz dwa wybory II rundy draftu. 

Sprawa jest prosta, Jrue z wiekiem traci dynamikę. To super doświadczony, pewny z piłką zawodnik, ale jego wskaźnik przydatności (PER) był najniższy od rookie sezonu. Przy 193 cm wzrostu oraz blisko 100 kilogramach wagi traci atletyzm i co najgorsze: jego skuteczność w rzutach z rogów parkietu na przestrzeni kilkunastu miesięcy spadła z 62 do 30% (!) co kompletnie nie wpisuje się w filozofię gry Bostonu. Były spotkania, w których rywale zostawiali Holidaya samego na łuku, bez konsekwencji. Przykładowo OKC Thunder zbili Celtów dwa razy (2-0) a Jrue zaliczył w tych meczach w sumie 1/11 za trzy. Defensywnie to również nie jest już to samo, zaczyna brakować szybkości. Dla referencji, Lu Dort jest od Jrue o dziewięć lat młodszy. 

Ruch należy dodatkowo postrzegać jako ulgę finansową dla C’s. Nominalna różnica w wysokości umów wynosi 5 milionów dolarów za przyszły rok, ale w rzeczywistości pozwoli Celtom oszczędzić około 40 milionów $ w podatkach od luksusu. W dalszym ciągu są 15 baniek powyżej 2nd Apron, więc muszą ciąć dalej. Jak sądzicie, co się stanie z 39-letnim Alem Horfordem? Jego tzw. cap hold wynosi 9.5 miliona dolarów. To już chyba koniec jego pracy w Bostonie, nie? 

Witamy kolegę Simonsa. Ktoś w końcu musi produkcję kontuzjowanego Tatuma przejąć. Do uzupełnienia jest 26.8 punktów 8.7 zbiórek 6.0 asyst i dwadzieścia rzutów oddawanych średnio w meczu. Dobrze, bo to oznacza, że Payton Pritchard pozostanie w roli „szóstego”, gdzie mu zdecydowanie najlepiej. Dobrze, bo Sama Hausera (10 mln $ w nadchodzącym sezonie) mogą teraz transferować. 

Simons to przede wszystkim shooter. Mając zielone światło dostarczy śmiało 20 punktów. Ma szybkość i mówię tu zarówno o poruszaniu co szybkości, z jaką składa się do rzutu. Zasięg dziewięciometrowy, trafia po koźle, trafia catch and shoot, dynamicznie potrafi wkręcić się pod obręcz albo wyjść w górę na półdystansie. Finezyjny chłopak, żaden buldożer. Ofensywnie wykorzystuje koordynację, zmiany kierunków, na kontakcie cieniutki, szczupły, waży w okolicach 80 kg. 

Celtics liczą przede wszystkim na jego rzuty zza łuku. Siedemdziesiąt meczów w minionym sezonie, w 43 meczach minimum trzy trójki. Jeśli nie będzie musiał kreować wszystkiego sam, mecze pod tytułem 8/12 zza łuku będą przytrafiać mu się częściej, bo to naprawdę jest wybitny snajper. Gość przy dobrym dniu przypominający Devina Bookera pomieszanego z Damianem Lillardem. Tutaj przypomnienie jak wrzucił Celtom 30 punktów w marcu, popatrzcie:

Kogo więc mamy w obozie Celtics w przyszłym roku: 

  • PG: Derrick White / Payt0n Pritchard
  • SG: Anfernee Simons / Baylor Scheierman
  • SF: Sam Hauser / Jordan Walsh
  • PF: Jaylen Brown / Jayson Tatum
  • PF: Kristaps Porzingis / Nemias Queta / Xavier Tillman

Jeśli to ma być sezon „przejściowy” przy ograniczeniu oczekiwań, oni nam sprawią wiele radości, zobaczycie. Mało tego, tej edycji Celtom wdzięcznie będzie kibicować, coś jak Orlando Magic w tym roku. 

Perspektywa Portland? Dodają weterana, którego być może puszczą dalej, być może pozostawią jako mentora (między innymi dla Hendersona, który fizycznie jest jego młodszą wersją). Na tę chwilę roster Blazers prezentuje się następująco:

  • PG: Scoot Henderson / Jrue Holiday 
  • SG: Shaedon Sharpe / Matisse Thybulle 
  • SF: Deni Avdija / Toumani Camara
  • PF: Jerami Grant / Kris Murray
  • C: Donovan Clingan / DeAndre Ayton / Duop Reath / Robert Williams III

Tu naprawdę zebrano pierwszorzędne nazwiska, niestety pozbawione wszechstronności. Thybulle, Camara, Murray, także Clingan to są wybitni obrońcy na swoich pozycjach, którzy jednak nie dowożą, bo nie starcza im skilla w ofensywie. Przez lata brakuje, brakowało też w Portland ludzi, które owe talenty byłyby w stanie pokleić. Scoot pozostaje inwestycją, poprawił (nieznacznie) rzut dystansowy, teraz będzie się miał od kogo uczyć.

Jego największym problemem, a zarazem problemem całego Portland jest brak pewnej ręki na piłce, a co za tym idzie, wyjątkowo kiepska egzekucja. Henderson w swym rookie sezonie popełniał najwięcej strat w lidze w przeliczeniu na sto posiadań i nie bardzo poprawił się pod tym względem w drugim sezonie. Nie ma pewnego rzutu stąd spacingu nie buduje, często forsuje, wjeżdża lub podaje w tłok. 

Trochę nie wiem jak do tego zespołu podejść. Ich mecze z racji położenia, zwyczajowo rozpoczynają się o czwartej rano, więc oglądam ich mniej, to na pewno. Życzę im jak najlepiej, tu potrzebna jest wizja, nowoczesny trener w stylu Marka Daigneaulta czy Jordie Fernandeza. 

Chauncey Billups (przed laty generał parkietu) właśnie rozgrywającemu oddaje klucze, ale niestety „jedynkę” ma młodą i nieogarniętą. Także widzicie, z jednej strony super zaplecze atletyczne, niesamowita wręcz motoryka, wydawałoby się elastyczność defensywna, a oni co…

  • drudzy od końca w stratach
  • najgorsze obok Utah Jazz transition defense w lidze (bo straty)
  • trzecia najgorsza zbiórka defensywna (bo łatwe pozycje rywala)
  • połowa stawki jeśli chodzi o tempo gry… (bo spacing ciulowy)

Sharpe to atleta skoczek, pozostaje bardzo nierówny. Avdija ma zdolności przywódcze, ale przywódcą jest co najwyżej sam dla siebie, nie ma chemii z chłopakami. Grant za grosz nie ma charakteru. Zdolny, z warunkami, ale przepłacony, nie pociągnie nikogo za sobą, lubi znikać i nie ma z tym problemu. Ayton to jest wymoczek, mazgaj. Rozumiem, że Jrue ma być tym, który uspokoi grę? Powodzenia. 

Tyle dobrych chłopaków, ale bez ładu i składu. A propos „dobrych chłopaków”. Patronami dzisiejszego odcinka są: 

  • Bartek Mierzwicki
  • Sochers
  • Lucfluc
  • KSzczypka
  • CWCienista
  • Shen Ron
  • M Rokicki
  • Łukasz Darlak
  • Jan Byczkowski
  • Tomasz Lorek
  • Andrzej Koniuk
  • Krystian Świerk
  • Adam Martyna
  • Jakub Uruski
  • Bawiatt
  • Przemek Stępski
  • Mateusz Marcol
  • Bronek16
  • Skrobi Wojciech
  • R Pietrzykowski
  • Filip Omiatacz
  • Wawrzek Hyska
  • Piotr Bołtryk
  • Stefan Nowakowski
  • Przemek Krochmal
  • Anna Makal
  • Marcin Kwcz
  • Lew Karol
  • Olo Domański
  • KejDżej23 
  • Fama Grupa
  • Grzegorz Partneo
  • Bartosz Gryglewski
  • Piotr Leja
  • Marcin Opolski
  • T Grzybowski
  • Jaromir Barcic
  • Michał Machała

Pobiliście rekord Panowie, zapas kawy mam na cały rok. W ramach wsparcia opłacę serwer i opiekę techniczną. Dziękuję. b

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Osobiście bardzo się cieszę na ten ruch. Po pierwsze Jrue to jeden z moich ulubionych zawodników – świetny two-way gracz, z przewagą defensywy, zespołowy, potrafiący ograniczyć swoją rolę dla dobra zespołu. Na pewno nie jest gorszy niż Jaylen Brown, ale ma mniejsze „parcie” na bycie gwiazdą, dlatego odpuścił walkę o bycie „drugą” opcją w Bostonie, przy okazji biorąc na siebie krycie wymagających match-upów przeciwników. Niezależnie od kwestii finansowych Boston jeszcze zatęskni za Holidayem. Po drugie idzie do mojego ulubionego Portland, mam nadzieję, że go utrzymają i stanie się drugim ball-handlerem, spoiwem zespołu, mentorem dla młodszych graczy oraz ostoją obrony pierwszej linii. Po cichu liczę, przypomni sobie czasy gry w Nowym Orleanie, zwiększy wolumen rzutów – niekoniecznie z rogów parkietu – oraz wejść pod kosz, bo ma do tego warunki. Jersey Portland z nazwiskiem „Holiday” – czekam z niecierpliwością!

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Orlando Caritas daliby za Anfernee Simmonsa pewnie 5 wyborów w pierwszej rundzie i kilka swapów.
    Boston wcisnęło im 35letniego weterana i jego 100mln za 3 lata.I jeszcze dostali 2 picki w 2rd.
    Stevens mistrz!

    (28)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla Celtics najlepszym ruchem w nadchodzącym sezonie jest tankowanie. I tak nic nie ugrają. Może 1 runda PO.
    Lepiej zatankować i trafić dobry nr w drafcie. Tak jak Golden State swego czasu.

    (-6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja nie widzą sensu wymiany dla Portland. Boston zaoszczędzili sporo kasy, dodatkowo za rok mogą pozbyć się Simmonsa za darmo, ewentualnie jeszcze na nim zarobić, jak dobrze wkomponuje się w zespół. Mogą zrobić wszystko, a Portland dostało Holidaya … ale chłop ma już 35 lat, lepszy nie będzie, wymienić go będzie bardzo trudno, a żeby użyć go jako mentora, to najpierw trzeba mieć zawodników, którym pomoże on wskoczyć na wyższy poziom. Henderson na pewno kimś takim nie jest, jak dla mnie to ta drużyna będzie pierwsza do tankowania, bo Utah wydaje się lepiej zarządzane i powinno szybciej wyjść z dołka.

    (8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartku wygląda na ro że na liście patronów są nie tylko panowie… ogólnie dobra robota… dużo osób lubi to co robisz…

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale byłyby jaja jakby Jrue drugi raz z rzędu w krótkim czasie wykorzystał Portland jako poczekalnię. Myślę, że takie ma właśnie ambicje i słusznie bo pomimo wieku to wciąż znakomity gracz. Nieskażony wysokim ego, lojalny żołnierz grający na dobro drużyny.

    (1)
  7. Array ( )
    Wierny fan zwycięskich drużyn 24 czerwca, 2025 at 22:56
    Odpowiedz

    Skład Bostonu na 2026 według mojej oceny „star power”:
    1. Jalen Brown – to jest druga opcja ale na pewno nie żaden Scottie Pippen. W PO nie dowiezie tematu. Za cienki w uszach jako pierwsza strzelba.
    2. Derrick White – zadaniowiec premium, bez Tatuma juz tyle luzu do rzutu mieć nie będzie,
    3. Simmons – to jest sprzedawacz biletów na regular season, w PO taki Nembhard z Nesmithem wytrą nim parkiet. Według mnie to Simmons jest traktowany jako wartośc transferowa. Napompują go, dadzą ekspozycję, a gdy wróci Tatum poszukają kogoś na rozegranie z lepszą obroną. Chyba, że jakimś cudem nauczą go bronić ale jak Billups tego nie zrobił to marne szanse.
    4. Pritchard? Proszę Was, za mały. On może pełnić rolę podobną do TJ McConella, wejść zrobić zamieszanie i na ławkę.
    Porzingisa nie liczę bo i tak go posuną.
    Ja tu więcej talentu nie widzę. Jedyna szansa pozyskać dobrego grajka to przez draft. I tak rok stracony, nie ma się co czarować. A nuż trafi im się drugi Tatum do wychodowania.

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu