Prezydent podpisał, mamy naturalizowanego Amerykanina w koszykarskiej kadrze Polski!

Macie rację, słabo się wczoraj „przyjrzałem” kadrze polskich koszykarzy na nadchodzący Eurobasket. Postanowiłem więc nadrobić zaległości. Zapraszam do lektury tegoż skromnego felietonu. Bartek
Szeroką kadrę powołaną przez trenera Igora Milicica znacie i widzieliście:
- Aleksander Balcerowski, Unicaja Malaga
- Aleksander Dziewa, King Szczecin
- Tomasz Gielo, King Szczecin
- Daniel Gołębiowski, WKS Śląsk Wrocław
- Kamil Łączyński, AWM Arka Gdynia
- Michał Michalak, Anwil Włocławek
- Igor Milicić, Philadelphia 76ers (?)
- Dominik Olejniczak, Derthona Basket
- Kuba Piśla, Tauron GTK Gliwice
- Andrzej Pluta, Legia Warszawa
- Mateusz Ponitka, Bahcesehir Koleji Stambuł
- Jeremy Sochan, San Antonio Spurs
- Michał Sokołowski, Dinamo BDS Sassari
- Tymoteusz Sternicki, WKS Śląsk Wrocław
- Szymon Zapała, Trefl Sopot
- Przemysław Żołnierewicz, King Szczecin
Patrząc na nazwiska oraz przyglądając się bliżej prawdopodobnemu układowi gry, a także sile naszych rywali w grupie D (Słowenia, Francja, Izrael, Islandia, Belgia) pierwsze wrażenie to: MAMY PROBLEM. Idąca za tym od razu myśl: studź oczekiwania względem tego zespołu chłopaku, bo będzie zawód w narodzie. Oczywiście, wszyscy lubimy gdy Biało-Czerwoni wygrywają, ale trzeba najpierw mieć ku temu warunki. O tym za chwilę.
Przed nami seria sparingów, po których skład zostanie okrojony do turniejowej dwunastki. Czy możemy zakładać z góry, kto zagra w Eurobaskecie? Moim zdaniem będą to:
- Aleksander Balcerowski – C
- Aleksander Dziewa
- Tomasz Gielo – PF
- Kamil Łączyński
- Michał Michalak
- Igor Milicić
- Dominik Olejniczak
- Andrzej Pluta
- Mateusz Ponitka – PG
- Jeremy Sochan – SF
- Michał Sokołowski – SG
- Przemysław Żołnierewicz
Wczoraj napisałem dwa słowa na temat Andrzeja Pluty Juniora. Po zastanowieniu: sądzę, że Andrzej otrzyma szansę, ale będzie to po 15-18 minut w meczu. Uważam, że trener pójdzie we wszechstronność, to znaczy Polacy zagrają bez rasowej „jedynki”. Role polegające na przeprowadzaniu piłki na własną połowę przypadną Mateuszowi Ponitce i Jeremy’emu Sochanowi. Wszechstronność defensywna, która za tym pójdzie – na to wszyscy liczymy. Możliwość sprawnego przejmowania zasłon, przynajmniej na pozycjach 1-4, to istotny walor naszej reprezentacji, żeby nie powiedzieć najistotniejszy.
Niestety patrząc głębiej, widok nie nastraja optymistycznie.
Jeremy Sochan przy wszystkich swych walorach, to nie jest strzelec. Jego średnia skuteczność za trzy w NBA to 29%. Rywale będą przeciwko niemu iść pod zasłonami, zagęszczać przestrzeń podkoszową i to będzie problem.
Mateusz Ponitka na początku stycznia przeszedł operację kolana (łąkotki) miał przerwę, a to może się odbić co najmniej nierówną grą.
Michał Sokołowski ma bliżej nieokreślony problem ze stopą. On także nie grał od wielu miesięcy, a wiedząc jak twardym jest gościem, śmiem twierdzić, że uraz jest poważny. Niestety to może nie być ten sam Sokół, jakiego znamy. Sokół, jakiego znamy potrzebuje przede wszystkim rytmu.
Aleksander Balcerowski będzie oczywiście etatowym centrem zespołu, ale rodzi się pytanie o sposób jego wykorzystania i zaangażowanie. Czy otrzymamy zawodnika pięknie biegającego do kontrataku, rolującego po zasłonie i potrafiącego bić się o pozycję pod koszem jak ma to miejsce w klubie, czy też gracza delikatnie zmanierowanego, grającego niemal wyłącznie z dala od obręczy. Oczywiście przy zamkniętym polu trzech sekund Olek nie będzie miał wyboru jak tylko grać wyżej w ataku, ale chciałbym u niego widzieć przede wszystkim zaangażowanie i fizyczność. To będą mierniki jakości w jego wydaniu.
Piątkę zamknie jak przypuszczam Tomasz Gielo, fajny leworęczny skrzydłowy z rzutem. Jeżeli nie on, być może trener postawi na swego syna Igora Milicica Juniora, który obecnie ma niegwarantowany kontrakt z Philadelphia 76ers, a sam turniej to na pewno możliwość zaprezentowania się menedżerom na całym świecie. Wątpię natomiast by jeden albo drugi, byli wielce znaczącymi postaciami na tym turnieju, potrafiącymi odwrócić losy meczu.
Co za tym idzie, w pierwszej piątce:
- nie mamy typowej jedynki z warsztatem i umiejętnością kontroli tempa gry
- mamy za to ograniczenia natury fizycznej i znów mogą nastąpić problemy ze zbiórką
- wszystkiego razem złożymy może półtora strzelca dystansowego
Ciężkie warunki dla jakiekolwiek drużyny, na jakimkolwiek turnieju. Oczywiście, że z ławki rzutami mogą błysnąć Pluta czy Michał Michalak. Ten ostatni zasługuje na minuty, ale mam wrażenie, że coach za nim nie przepada. Sadza na ławkę przy okazji dowolnego błędu, może to kwestia słabej jakości porozumienia, różnicy charakterów, nie wiem.
Jest też drugi center Dominik Olejniczak, król zbiórek ligi francuskiej w minionym sezonie. Z tego co wiem, przy paru okazjach prosił trenerów o niepowoływanie do kadry, obecnie wraca, więc pewnie będzie chciał się pokazać z dobrej strony. Być może wesprze grę na tablicach, ale w jego przypadku mówimy już o całkowitym braku zagrożenia rzutem z dystansu. Kto poza tym? Żołnierewicz, Dziewa, Łączyński – dobre, dzielne chłopy, ale wybaczcie: różnicy na arenie międzynarodowej nie zrobią.
Na tym mógłbym zakończyć i byłaby to smutna nota, ale jest światełko w tunelu. Pan prezydent Andrzej Duda podpisał dziś dwa wnioski o polskie obywatelstwo dla ciemnoskórych koszykarzy. Polski Związek Koszykówki od dłuższego czasu zabiegał o naturalizowanie dwójki graczy. Zgodnie z przepisami FIBA nadal mogą zostać zgłoszeni przez sztab Milicica oraz wystąpić na Eurobaskecie!
Jak widzicie, z całą pewnością musimy wzmocnić siłę rażenia na obwodzie, potrzebny nam strzelec potrafiący kreować grę i tak oto wyłaniają się:
Jordan Lloyd (193 cm / 100 kg)
32-letni Jordan Lloyd, rozgrywający na poziomie Euroligi (143 mecze, średnia 10.5 punktów) reprezentujący AS Monaco. Mistrz NBA z Toronto Raptors w 2019 roku, w roli co prawda epizodycznej, ale zawsze. Osobiście spodziewam się, że dołączy do zgrupowania tak szybko, jak to możliwe. Kawał zawodnika, którego implementacja powinna być nieszczególnie kłopotliwa. Walczaków wokół siebie będzie miał aż nadto. Jego główna rola to kreowanie przewag, gra jeden na jeden i branie na siebie nieudanych zagrywek zespołu. Myślę, że rola będzie mu pasować idealnie, zobaczcie:
Alternatywę dla LLoyda stanowi nieco młodszy, bo 27-strzelec Jerrick Harding na codzień pracujący w lidze hiszpańskiej. Tutaj mówimy stricte o strzelcu, który mniej wokół siebie widzi. Lloyd przyda się zdecydowanie bardziej jeśli mnie pytacie. Temat związków z Polską obu koszykarzy zostawiam na później. Lloyd z całą pewnością podniesie potencjał sportowy naszej reprezentacji, której zamierzam kibicować całym serduchem, a Wy? Pozdrawiam, Bartek Gajewski
Patronami dzisiejszego odcinka są Akaseba 1983 oraz Rzu Marcin – dziękuję, bez Was nie ma GWBA
GWBA na Instagramie -> DOŁĄCZ
Wyświetl ten post na Instagramie










widziałem , znam, ten Lloyd mi się podoba, dokładnie taki zawodnik jest kadrze potrzebny
Pierwszy!!!
Bez AJ nic nie zdziałają.Caly czas gość jest w dobrej formie.Doskonale walory techniczne nadal posiada .
Promować naszych a nie Lojdòw i Terensów
Kiedy używamy słowa prezydent w odniesieniu do pełnionej funkcji, piszemy małą literą. Kiedy piszemy to słowo w odniesieniu do konkretnej osoby na tym stanowisku, piszemy wielką literą. Takie zasady pisowni języka polskiego, nic nie poradzisz 🫤
Admin, jak ktoś Ci pisze, żebyś poprawił błąd, to popraw. Inaczej wychodzi, że w dupie masz to, co piszą do Ciebie twoi czytelnicy. Nie masz nikogo do korekcji tekstów, robisz dużo błędów, no ale jak już ktoś Ci zwraca na to uwagę, nie olewaj.
Nie sledze tematu wiec nie wiem ale co sie stalo z AJ? Dlaczego nie zagra?
Albo zrezygnował albo nie został powołany.
Zestarzał się.
„Codzien”, panie pisarzu.
Od dawna powtarzam, że naszym sportem narodowym powinna być siatkówka, nawet jak wystawią drugi czy trzeci skład to nie ma wstydu i jest na co popatrzeć. Tam powinni pompować więcej kasy, a większość idzie na tych pożal się Boże kopaczy, tego się nawet oglądać nie da. Koszykówka w naszym kraju to też taki sam poziom co piłki nożnej, dopóki nie usuną tych dziadów zabetonowanych na stołkach co niby tym zarządzają to te dyscypliny nie ruszą się z miejsca.
Pozdrawiam
Niestety nie da sie tego zmienic ot tak, to co decyduje o tym ktory sport jest narodowym to ilosc ludzi uprawiajacych\zainteresowanych nim a nie to jaki poziom na tle innych ma dana reprezentacja
Ciekawe dlaczego siatkówka tak się wybiła? Tylko my gramy?
Przeciez w siatke gra garstka krajow.
W siatkowke gra więcej krajów niż w koszykówkę.
Najnudniejszy sport świata. 1, 2,3.
@ZbigZero skąd taka informacja?
W rankingu fiba jest 157 krajów: https://www.fiba.basketball/en/ranking/men
W rankingu FIVB jest 87 krajów: https://www.fiba.basketball/en/ranking/men
W siatkówkę gra prawie 2x mniej państw
Jestem przeciw naturalizacji zawodników. Jak ma się czuć polak, który całe życie trenował żeby zagrać dla reprezentacji a miejsce mu zabiera naturalizowany amerykanin.
Jest różnica między naturalizacją imigranta żyjącego w Polsce, a naturalizacją osób, które Polski nigdy w życiu nie widziały. Tutaj jest niestety ta druga sytuacja.
Co do tego jak ma się czuć Polak, to tak jak jest – czyli słaby. Gdyby był wystarczająco dobry na poziom reprezentacji, to by w niej był, bo ta kadra jest tak beznadziejna, że każdy profesjonalny koszykarz w tym kraju ma niemal równą szansę. Raptem kilku koszykarzy ma umiejętności na międzynarodowym poziomie, a pozostała część kadry, to jest tak szyta, że niemal wygląda na łapankę z ulicy.
@bolek Ta beznadziejna kadra nie tak dawno była 7 na świecie i 4 w Europie. Bez Sochana. Trochę wiary w chłopaków i trenera. Eliminacje, w których grasz mimo zapewnionego miejsca w turnieju to żaden wyznacznik.
Polak, Amerykanin. Uczymy się języka polskiego, uczymy. Imię w nicku masz wielką literą, więc wiesz, jak jej używać.
Admin, tam temat Milicica Jr. jest trochę bardziej skomplikowany. Z racji związania się z 76ers a wcześniejszej kontuzji, klub może nie wyrazić zgody na jego udział.
W kadrze przydałby się nam taki Manu Lecomte
lub manu ginobli czy manu pacio
fajne polaki dołącza do kadry
Dla mnie zastanawiający jest Sochan . Gość ponad 2 lata trenuję i gra w najlepszej lidze świata a w pierwszych dwóch spotkaniach nie przebił się przez granicę 10pkt? Wiem że jest zawodnikiem typowo defensywnym ,ale grając z ogórkami którzy mogą pomarzyć o NBA powinien chyba być bardziej dominującym graczem
Gortat też jakoś specjalnie nie dominował w meczach kadry. Może po prostu przestańmy wkładać zadaniowców z NBA w buty gwiazd, nie wiem.