Shai najbardziej efektywnym super strzelcem w dziejach NBA | niech ktoś ostudzi Ja Moranta

Witam serdecznie, dobry wieczór, dobranoc, dzień dobry. Przychodzę do Was z porcją nowych informacji ze świata amerykańskiej koszykówki.
Czy to się komuś podoba, czy nie: Shai Gilgeous-Alexander notuje w tym sezonie najwyższy w historii TS%, czyli wskaźnik zliczający skuteczność rzutową, biorący pod uwagę „wagę” oddawanych rzutów, za jeden, dwa bądź trzy punkty. To znaczy bądźmy precyzyjni, Shai zalicza najwyższą w historii skuteczność rzutową wśród graczy notujących średnio powyżej 30 punktów na mecz. Innymi słowy: jest najbardziej efektywnym „high volume scorerem” w dziejach NBA.
Wczorajszej nocy przykładowo pojedynkował się z Milwaukee Bucks (122:102) dowodzonych niezmiennie przez Doca Riversa. Zawody zakończył (Shai, nie Rivers) z dorobkiem 40 punktów 7 zbiórek 11 asyst przy 16/19 z gry!
Źle to wyglądało z perspektywy gospodarzy, Milwaukee (18-25) jest na skraju przepaści, większość pionów kadrowych ligi czeka na nieuchronny „rozwód” Giannisa z Bucks i może dlatego tak niewiele transferów oglądamy na przestrzeni ostatnich paru tygodni. Antetokounmpo zapytany po meczu o wynik jego zespołu, mówił tak:
Nie gramy mocno. Nie gramy, aby wygrać. Nie gramy razem. Nie ma między nami chemii. Zawodnicy grają każdy na siebie, sami chcą walczyć. Na tym etapie przestaję cokolwiek rozumieć. Zostało nam 39 gier, nie mamy czasu.
Jednocześnie mam dla Was inną statystykę: Thunder zaliczają bilans 33-1 bez Jalena Williamsa na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów. Przekładając to na 82 mecze, czyli pełną rundę zasadniczą, są na kursie do bilansu 80-2!

Po wczorajszych derbach Nowego Jorku… sami widzicie, że warto rozmawiać. Knicks urządzili sobie „naradę” z udziałem samych zawodników, spojrzeli sobie głęboko w oczy, aby kolejnej nocy zdemolować Brooklyn Nets wynikiem 120:66! To nie pomyłka, żaden chochlik, ale 54 punkty przewagi. Dorobek ekipy Jordi Fernandeza jest najniższym, jaki zanotowano w NBA od dziesięciu lat. Przy dzisiejszym tempie gry, rzecz niepojęta, przyznajcie sami. Jednocześnie dla Knickerbockers to najwyższe zwycięstwo, w historii tej wiekowej przecież organizacji…
Jesteśmy w obozie Charlotte, gdzie LaMelo Ball znów wszedł z ławki, tym razem przeciwko Cavaliers. A gdy już wszedł to dostarczył 2 punkty przy 1/15 z gry w czasie 22 minut. Co ciekawe, po fatalnej pierwszej połowie Szerszeni i przewadze Cleveland dochodzącej do trzydziestu punktów, Evan Mobley „zasnął”, a gospodarze się rozbujali i emocji (94:87) nie brakowało do końca. W grupie typera obstawialiśmy under 32.5 punktów, zbiórek i asyst Mobleya, więc oczy widziały wszystko. Ależ ten gość jest irytujący. Bardzo sprawnie potrafi bronić, koordynację przy tym wzroście ma niespotykaną, ale ogółem… pracować mu się po prostu nie chce.
Nigdy nie zapomnę jak któregoś razu wszedł na plac ziewając. No więc mili Państwo, po przerwie kolega Evan dostarczył łącznie 1 punkt i 3 zbiórki, do kosza przez siedemnaście minut rzucił dwa razy. Oto pan bumelant, którego od tego sezonu zaczął obowiązywać kontrakt w wysokości 224 milionów dolarów. Co ja mówię, jeśli spełni wymogi, jak powołanie do All-Defensive Team czy All-Star Game, zarobić może nawet 269 milionów. To jest skala rzędu 2 milionów złotych za jeden mecz, dobrze liczę?
Cavaliers próbują wstać z kolan, wrócił Larry Nance Junior, brakuje jeszcze Garlanda, Strussa i Merrilla. Tym niemniej, przy tak utalentowanej drugiej linii oni grają totalnie przypadkową koszykówkę pozbawioną zdrowych fundamentów i dlatego do [xxx] zajadą, a nie po mistrzowski pierścień, cokolwiek by się nie działo dookoła.
Chrzanić Cavs, z niezmienną przyjemnością oglądam w akcji pierwszoroczniaka Kona Knueppela, który właśnie wyprzedził Coopera Flagga w oficjalnych drabinkach prowadzących do nagrody Rookie of The Year 2026. Mój głos ma, mowa o profesjonalizmie, technice, koszykarskim IQ i wszechstronności. Odkąd wszedł do ekipy Charlotte, patrzę na nich z nadzieją, że koszykówkę w NBA da się jeszcze uzdrowić, że mniej będzie cyrków, a więcej gry w grze. Wczorajszy dorobek Kona to 21 punktów i 11 zbiórek. Waszej uwadze polecam materiał, w którym tłumaczy jak uwalnia się do rzutu. Wiecie jak jest, wielu chłopów potrafi pięknie rzucać, ale przełożyć to na mecz nie zawsze się udaje:
Kon Knuepple breaking down how he gets open on certain actions
ESPN stepping their game up. pic.twitter.com/NEwhFXiwLH
— NBA Courtside (@NBA__Courtside) January 21, 2026
Końcowy przystanek Steve’a Kerra
Odkąd Jimmy Butler zepsuł kolano, a Jonathan Kuminga gra z przymusu, w klubie Golden State Warriors blady strach padł, zwłaszcza na sztab szkoleniowy. Steve Kerr kończy w tym roku kontrakt i wieść gminna niesie, że na 98% nowego nie podpisze. Trwają więc starania i umizgi o nowe miejsca pracy dla asystentów.
Jak sądzicie, czy transfer Stephena Curry’ego na stare lata jest możliwy? Nie przesadza się starych drzew, Steph jest sportowym symbolem San Franscisco i okolic, ale przecież nie takie rzeczy już w NBA chodziły. Formalnie obowiązuje go umowa na ten i przyszły sezon. W rozgrywkach 2026/2027 Curry zarobić ma 62.5 milionów dolarów, ufff.

Wrócił Jalen Green do PHX
Pamiętacie atletycznego Jalena, którego Suns zwędzili z Houston przy okazji przenosin Kevina Duranta? Zagrał wreszcie, przeciwko Sixers uciułał 12 punktów i 3 asysty. W czasie dwudziestu minut jego wskaźnik plus/minus wyniósł +10. Jest niezmiennie prędki, dynamiczny, kozłuje, rzuca, zmienia kierunki, groźny bardzo pozostaje w ataku i z całą pewnością nie przeszkodzi Jordanowi Ott’owi w realizacji jego planu taktycznego. Jestem fanem wszystkiego, co obecnie z PHX (27-17) związane. Mimo jazdy dzień po dniu, oprawili miejscowych wynikiem 116:110, popatrzcie.
Denver Nuggets wzywają pomocy
Początkowy entuzjazm wywołany progresem Peytona Watsona czy Jalena Picketta, a następnie powrotem do gry Aarona Gordona czy Cristiana Brauna, uległ rzeczom przyziemnym i wymiernym. Kontuzje obu centrów Denver (Jokic, Valanciunas) sprawiły, że ci startują z przegranej pozycji, cierpią na tablicach. Jeśli wierzyć amerykańskim naukowcom….
Odkąd kontuzji ulegli obaj środkowi, na przestrzeni ostatnich jedenastu meczów rywale zaliczają średnio o 11.5 zbiórek więcej. Denver uzyskuje w tym zakresie najgorsze wyniki w całej lidze, zbierają 44% piłek, są na przedostatnim miejscu w punktach drugiej szansy, zarówno straconych, co zdobytych. Hmmm, tak sobie myślę, może tymczasowo zatrudnią najstarszego z braci Jokic’ów?
Ostatni panowie pojedynkowali się z Los Angeles Lakers (107:115) tu również z kretesem przegrali na tablicach (31-51) ale do historii przejdzie alley-oop, zakończony przez wracającego do formy Aarona Gordona, znacie gościa? 38 punktów 13 zbiórek i 10 asyst przygarnął Luka Doncic, to tak przy okazji.
Niech ktoś się profesjonalnie zajmie wybuchami Ja Moranta, zanim się chłopak któregoś dnia nadzieje i szczękę mu będą musieli drutować. Są granice pewności siebie, dalej to już tylko głupota. Wczorajszy pojedynek z Hawks, naprzeciw próbujący bronić Mouhamed Gueye, czytaj: żylasty 211 centymetrowy import z Senegalu, który nie zna się na polityce i sprawach wizerunkowych. Ja go sprowokować, kończy akcję uderzeniem w zęby, taki instynkt. Szczęśliwie „fake gangstera” Moranta znów wyratowali koledzy:
Morant piekielnie utalentowany ruchowo, motorycznie chłopak, ale w głowie pstro. No nie budzi mojej sympatii, za łatwo mu chyba rzeczy w życiu przyszły, nie docenia, nie skalibrował jeszcze odpowiednio, zupełnie jak dziecko.
Swoją drogą dobry mecz (124:122) chyba najlepszy z wczorajszej, sowitej kolejki. Hawks wygrali między innymi za sprawą świetnego Jalena Johnsona, na którego ponowne przebudzenie tak bardzo liczy trener Quin Snyder. Dla mnie coach Jastrzębi jest już spalony, nie doczeka pracy w klubie poza ten sezon. Są granice braku kompetencji defensywnych. Dobra, nie bajam już tylko przechodzę do Waszych pytań. Wiem, że lubicie ten segment.
Q&A
Panie Bartku, jacy są Pana zdaniem najlepsi gracze jacy nigdy nie zdobyli pierścienia NBA i na którym miejscu znajdzie się Jimmy Butler?
Można bardzo długo wymieniać świetnych graczy bez pierścienia. Można przywołać na przykład wszystkich atletycznych byczków jak Grant Hill czy Blake Griffin albo super strzelców jak Paul George, Tracy McGrady albo Carmelo Anthony, względnie utalentowane wielkoludy jak Joel Embiid czy Patrick Ewing albo postaci charakterystyczne jak na przykład Tim Hardaway, czyli ten, który spopularyzował zagranie pod tytułem killer crossover.
Wymienię może czołowych reprezentantów NBA w swoim czasie, których najbardziej mi szkoda, więc w dużej mierze, będzie to subiektywny ranking.
- Jimmy Butler – dwa razy w dziesiątce głosowania na MVP, dwa finały, pięć razy All-Defensive Team
- Anfernee Hardaway – trzykrotnie w All-NBA Teams, przegrany z kretesem finał, nie miał zdrowia Penny
- Allen Iverson – był skill, diabelska motoryka i serducho, był pomysł na zespół uformowany wokół niego, ale zabrakło
- Shawn Kemp – zwierzak, który w prime nie kłaniał się nikomu na parkiecie, przegrany finał z Chicago Bulls
- Russell Westbrook – im dłużej gra, tym większy szacunek mam do niego, również grał w finałach
- Chris Paul – parę razy był naprawdę blisko, oprócz pierścienia po drodze zdobył chyba wszystko, wliczając szacunek graczy NBA
Do tej listy, niezależnie od sympatii, należałoby dołączyć takich tuzów jak:
- Karl Malone
- Charles Barkley
- Luka Doncic – tutaj są jeszcze widoki na tytuł, choć blaknąć będą z każdym sezonem
- John Stockton
- Steve Nash
- James Harden
To chyba najważniejsi, dalej musiałbym pisać o ludziach, których nigdy w akcji na żywo nie widziałem jak np. Elgin Baylor czy George Gervin. Ten pierwszy nie żyje, drugi zaraz skończy bodaj 75 lat.
A gdzie ten obecny GWBA Camp będzie?
Najbliższy GWBA Camp odbędzie się 26 lutego – 1 marca w Łodzi. Co prawda Zatokę Sportu nam zajęli, jakiś turniej siatkarski się odbywa, ale to nie jedyna sala do koszykówki na poziomie. Ptak czy owad, zostały trzy miejsca dla nowych, to znaczy nieznanych mi jeszcze uczestników. Zapraszam do kontaktu, wiecie jak i gdzie mnie znaleźć.
OK, to będzie wszystko, co na dzisiaj przygotowałem. Zapraszam jutro, o stałej porze, haha. Patronów odcinka nie ma, nie widziałem, ale trudno, na pewno wkrótce się pojawią, wylezą z biur, widocznie zapracowani są mocno. Pozdrawiam Was wszystkich! Oto mini wspominki z ostatniej edycji, czyli z Olsztyna. B













Jeśli dobrze zrozumiałem espn to Koń Knypel ma 64,5 TS, też najwyżej w historii rookie (na radzie, dopiero połowa sezonu), tak przy okazji:)
Ja osobiście uważam że transfer Currego gdziekolwiek jest nie możliwy i Curry swoją karierę zakończy w Warriors.
Po pierwsze Warriors nie będą chcieli go na siłę wymienić nawet kosztem opóźnienia rozpoczęcia przebudowy o te 2/3 sezony (wydaje mi się że tyle jeszcze Curry pogra), bo on im zapewnia nieustanny dochód, to dla niego ludzie tam przychodzą na mecze, to jego koszulki/gadżety kupują i klub na wszytkim tym kosi grubą kasę.
Druga sprawa, równie ważna to sam Curry, gość ma tam takie legacy że żeby zostać wymienionym musiałby poprosić o transfer a moim zdaniem on tego nie zrobi.
W Warriors napisał historię i moim zdaniem będzie chciał calą karierę zagrać w jednej drużynie, nie oszukujmy się Curry już drużynowo i indywidualne wszytko w karierze wygrał a to co się teraz dzieje to już raczej dodatek i on chyba jest tego świadomy.
W transferze Curry ma więcej do stracenia niż do zyskania, bo tak naprawdę nie wiemy/on też tego nie wie, jak odnalazłby się w innej drużynie i czy tak dobrze funkcjonowałby w innym systemie (ten w Warriors od ponad 10 lat był ustawiony pod niego), gość zaraz będzie miał 38 lat, przystosowanie do zupełnie innego systemu wymaga czasu a jego już dużo nie ma, bo metryki w pewnym momencie już się nie oszuka.
Steph jest przykładem na serio nietykalnego franchise playera i jakakolwiek próba transferu przez GSW byłaby samobójstwem biznesowym i wizerunkowym. Z samego szacunku do zawodnika ale też i cynicznego podejścia biznesowego nie widzę innej możliwości niż pozwolenie mu na spokojne dogranie kariery do końca w trykocie GSW. Jako legenda klubu dalej będzie im generował zyski przez lata po odejściu na emeryturę.
wiele legend (głupio) rozpłynęło się w lidze – Hakeem, Ewing, Shaq, Parish…. część legend unikęło skakania po klubach grając ogony MJ, Bird, Wilt, Kareem, Kobe,, Duncan, Dirk jednak niewielu udało się utrzymać cyfry i wpływ na ten moment Lebron (cyfry ma po kontuzji w miarę, ale zmienia kluby), Steph (ma i cyfry i 1 klub i nie na siłę na ten moment jak Kobe czy Mike w WIzards)
raca, jedocześnie pod teorie i gdybania – wprost kilka drużyn – Celtics (system pod niego tam już jest, 3jki, dobrzy obrońcy wokół, ogarnięty trener, drużynowość) ? Spurs (jeszcze nie ogarnięci, potencjał, wielki talent, ale nie ustawieni) ? OKC (czy to nie przypadkiem stworzenie z Currym powtora dynastii jak KD właśnie z GSW) ? nuggets (jak się porówna co grała ławka nuggets a warriors, przejście do nuggets gładkie… no i gra z Jokicem, system.. żaden z nich nie był otwarcie samolubny czy toksyczny) ? Wolves (brakuje im… takiego Currego, spokoju, mają obronę, dadzą zasłony i dynamicznego punktującego, choć nie kojarzy się, że jego atmosfera ani rodzaj drużyny) ? lakers (z Luką miód, jednak mżonka i tam musieliby nazbierać zadaniowców i obronę)? ….. GSW i walka o coś (tu kiedyś poradzili sobie bez Kerra i potem on z doskoku przy jego operacji, więc można by, coś zdziałać z inny, skoro wypalony = chodzi o słowa, że o nic nie grają, bo są przestarzałą ex dynastią… z takim nastawieniem, to lepiej głodnej legendy nie prowadzić.. GM/skauting…. do wymiany, bardzo nietrafione drafty od 7 lat, sporo przeoczyli, trochę toksyczności w zarządzaniu Wigginsem/Klayem/Kumingą/KD/Greenem, kiepskie transafery finansowo! pokroju Butlera… i przy takich kontuzjach i budżecie musiałby nastąpić cud, przypadek, magia… żeby dobrze wymienili teraz i latem, żeby stworzyć sensowny zespół dla i z Currym….. a nadal mogą)… i o to pytanie chodzi…. tak jak Steph miał wydawało się lifetime legacy z underarmorem, a się rozeszło (i czekamy na ostatni but i po premierze chyba coś się ruszy), tak GSW Currego wprost – zawodzi, ale stali się potęgą jak Lakers/Knicks a kiedyś Bulls, gdzie niezależnie co robią jest kasa, bilety, pełna hala, sponsorzy… po to gdybanie ; ) pisałeś o przystosowaniu się do systemu…. Curry przystosował się pod KD, i bez niego, i przy kontuzji Klaya, i przy Butlerze, z dynastii tam nikt nie został oprócz Greena, ta dynastia prawie zawsze była płynna, więc widać poradziłby sobie… dla zabawy, z ciekawości czy możesz się odnieść do propozycji klubów, czy dodać swoje potencjalne – chodzi wprost tylko kluby, gdzie jak pójdzie z miejsca są contenderem w walce o finał (min. konferencji a w zasadzie o kolejny 1 może 2 pierścienie), patrząc na staty on ma jeszcze w baku (jednocześnie tam nie ma kto punktować stad może cyfry), jednak przy lepszych obrońcach, zasłonach picknrollach/pick pop.. itd jego % mogły by pójść w górę i zmniejszyć intensywność, minuty, poobijanie czyli wydłużyć o 1-2 lata….. (tak ma tylko następny sezon na papierze, stąd gdybanie pod przedłużenie, że w nowym miejscu zostanie a nie 1. pierścień z celtics, 1 z okc, 1 ze spurs itd)…
Próbowałem przeczytać ten post ale poległem. Doszedłem do 1/3 i zastanawiałem się czy właśnie miałem udar czy co tu się wydarzyło. Mimo, że zapewne (post) ma jakąś wartość merytoryczną to wyszedł z tego totalnie nieczytelny bełkot. Błagam, popracuj nad składnią i gramatyką. Mózg mi się stopił przy próbie interpretacji tego co napisałeś.
OK. To powoli, może wyjdzie bardziej składnie, bardziej czytelnie, bez skrótów myślowych.
Od nowa.
Kilka punktów pod „gdybania” na bazie teorii w podcastach i wychodzących od komentatorów ze Stanów (byłych graczy, trenerów, dziennikarzy, itd)..
1- Które potencjale drużyny, biorące Currego tu i teraz stałyby się kontenderami?
2- Co mogłoby mieć sens dla Currego? (
3- Co z GSW (czy mogą coś wyczarować na tu i teraz = zimą czy latem)?
I. CELTICS –
jak drużyna rzuca i jak trener umie zmodyfikować system, łatwo by się wpasował. Choćby rzuty za trzy (daje mu spacing, na własny rzut jak kiedyś miał w Warriors. Dobra obrona, co da mu zasłony i mniejsze poobijanie.)
II. SPURS –
wielki potancjał, dużo młodych co jest plusem, bo ma kto biegać przy staszym Currym, wielki talent Wembyego, ale jeszcze nie okrzepli (tożsamość, styl gry, taktyka), jako zespół i trener szuka. Czyli na papierze przeciwwaga do OKC, ale raczej w teorii (brak doświadczenia).
III. OKC – próba stworzenia potwora jak Warriors stowrzyło dodając Duranta. Próba stworzenia dynastii na back 2 back, ze SGA i Currym i resztą (a mają potencjał na wymiany). Curry umie nie niszczyć atmosfery, oddać brylowanie. Nie trzeba tworzyć od zera zespołu i systemu. Mają doświadczenie (nie jak Spurs).
IV. NUGGETS –
potencjalna magia gry z Jokicem. Zespół też pokazał, że coś umieją grać i wygrywać przy brakach kadrowych, w przeciwieństwie do obecnych Warriors. System jakoś działa, choć zależy kto by odpadł przy takim transferze, ale jeśli wykonany sensownie, automatyczna przeciwwaga do OKC.
V. TIMBERWOLVES –
jest dynamika Antmana, obrona (często zbyt twarda), i to na korzyść Currego, tam brakuje może kogoś takiego. Nie wiem jak z atmosferą. Miasto też nie kojarzy się jako magnetyczny rynek, aby Currego przyciągnąć.
VI. LAKERS – organizacja zawsze łasa na gwiazdy i duże transfery. Potencalnie gra z Luką, miód, jednak przy takim transferze brak sensownych zadaniowców, i tak mają problemy z obroną (a Curry jak i Luka tego potrzebują, dobrej obrony wokół). No i finansowo chyba najmniej prawdopodobne.
VII. WARRIORS –
pytanie na początek, czy oni o coś grają czy mogą ugrać?
Wydaje się, że komentarze Kerra w podcastach, co do faktu, że ich czas przeminął (jeszcze przed kontuzjami Butlera, Kumingi, ok. 1-2 tyg temu).
Trener raczej do zmiany, to nie tyle jego realizm, ale takie podejście w sporcie – Steph jak chcesz nabij statystyki, ale gramy po nic…
Zatem, czy mogą grać z kimkolwiek na ławce,( trenerem) chyba tak, bo sobie poradzili kilka lat temu jak Kerra nie było (operacja kręgosłupa), jednak mieli lepszy skład!! i system (chyba Luke Walton był asystentem i ich prowadził, i nabili 24-0 bez Kerra). Ale teraz nie mają takiego składu jak 10 lat temu, więc INNY trener, INNI asystenci potrzebni.
Także coś nie tak ze sztabem, skautingiem i GMem.
Za dużo kwasów przez kilka lat – sporo nazwisk przeoczyli w draftach przez 7 lat.
Dziwne sytuacje z trenerem i sztabem względem zawodników i braku reakcji, wymian (słowa klucze – Wiggins, Klay, Kuminga, KD-Green, strasznie blokujący kontrakt Butlera, od 3 lat plotki o próbach podpisania Giannisa, Lebrona, i dużych nazwisk).
Realia finansowe, są mocno zblokowani i trochę potrzebowaliby magii, cudu, przypadku, jelenia, żeby wykonać dobre wymiany (do 15 lutego) czy nawet latem, żeby walczyli o top zachodu.
Czy mogą coś zrobić, żeby ugrać COŚ z Currym (do końca jego obecnego kontraktu) lub przekonać go, żeby przedłużał o rok, dwa, trzy (pojedynczymi kontraktami)??
Czy sztab „coś” zrobi sensownego? Na ten moment robią dokładnie na odwrót a Warriors stali się medialną plotką w amer.tv i yt.
Warriors, zawodzą i nie wykorzystują topowej formy Currego. Skąd tyle komentarzy? Bo Warriors przyzwyczaili do bycia dynastią i topową organizacją, co walczy o cele sportowe a nie jest wydmuszką jak przez wiele lat Knicks, Bulls, czy okresowo Lakers.
Czy Curry, może odejść i czy miałby problem z przystosowaniem się – NIE.
On całą karierę pokazuje jak się przystosowuje do grania w różnych wydaniach = dynastia Warriors nie była jednolita. Był zadaniowcem, duetem, nr 1, nr 2, wracał po kontuzjach, grał z młodymi, podstarzałymi, nauczył się trochę bronić, GM, sztaby się zmieniały.
Na ten moment to chyba tylko Kerr i Green są niezmienni, więc wg mnie argument, czy Curry umie wejść w inną drużynę nie działa… poradziłby sobie.
Wprost, wydaje się kilka klubów, gdzie gdyby poszedł (TERAZ) albo LATEM, przy jego obecnej formie, że z miejsca stają się przeciwwagą do OKC lub z OKC tworzą bestię.
A na ten moment to Warriors jest jednym ze słabszych miejsc w walce o pierścień, przy jednoczesnym wielkim apetycie kibiców i mediów.
Czy może odejść… no każdy myślał, że z underem też ma kontrakt na całe życie… na razie czeka na premierę ostatnich butów i może coś się ruszy.
Jeśli chce pierścienie, Warriors MUSZĄ COŚ ruszyć teraz, maksymalnie latem. Albo liczyć, że będzie w formie i miał chęci za 2 lata i przedłuży za małą kasę.
Mając dobrych obrońców i młodszy skład wokół, on jest w stanie grać efektywniej i dłużej (w latach), jest w stanie grać mniej minut a utrzymać statystyki (bo ma dosyć niskie % za trzy a sporo punktów, bo nie ma kto rzucać w obecnych Warriors).
Dla pierścieni – raczej inny klub.
Dla statystyk, prowadzenia biznesów, życia rodzinnego gdzie ma obecnie – zostać, gdzie jest i być kolejne, indywidualne rekordy.
*najbardziej ironiczna pogłoska jaka wyszła to ściągnięcie LBJ do Warriors, i takie objazdowe, finansowe tourne dla kasy.
Dużo lepiej 🙂 Dzięki , że ci się chciało 🙂
Teraz, na ile Ci się chce oczywiście.
Możesz kontrować czy dać pomysły, co może mieć miejsce…
(1) W skrócie, czy któryś klub się połasi i skusi Stepha?
(2) Czy sam Curry zmieni klub (teraz, latem, w nowej umowie)? Czy ma na to wpływ nowa umowa z butami?
(3) Czy i kiedy Warriors mogą się odbudować?
(4) *Czy jeszcze z Currym czy już po?
(5) Co byś robił ze sztabem (GM, trener, asystenci, skauting)?
(6) Jeśli nic nie zmienią a nie będzie więcej kontuzji, czy wejdą do PO?
A moze takie SF:
Ten i nastepny sezon odpuszczone, zbieranie pickow
A w 2027: ogromny kontrakt Butlera out, przychodzi Giannis + Steph i Dray za minimum, no i Jimmy w zaleznosci od zdrowia. Oldboje, ale tacy, ktorym sie naprawde chce
czyli +3 lata… czyli ok. 34, 38, 40…. też wyszły w Stanach gdybania a może Lebron odpuści i pójdzie na tourne do Stepha na końcowe lata (w praktyce nie po tytuł czy play off a dla punktów, zabawy, sprzedaży … play in)…
„… czuję się jak nietoperz..”
😉
Super ten materiał z Knuepllem! Koszykarska kuchnia.
Finger licking good!
Pozdrawiam.
Chriss Webber ,Reggie Miller szkoda , że nie wygrali misia
Dzięki za artykuł.
Faktycznie od czasu kontuzji Butlera i pojawienia się na parkiecie Kumingę, Kerr nagle znalazł się pod ostrzałem krytyki …. (Na przykład: Run It Back na FanDuel TV, Chandler Parsons, DeMarcus Cousins oraz Lou Williams).
Uważam, że ta krytyka nie jest uzasadniona. Trener Kerr gra systemem opartym na inteligentnym ruchu zawodników i piłki. Gdy wszyscy wykonują swoje role to zespół pokonać może i wiele bardziej fizyczne drużyny i to jest fajne. Poza tym gra naprawdę szeroką rotacją. A pan Kuminga po prostu do tego nie pasuje.
Czy to porażka Kerra że sięga po Kumingę po kontuzji Butlera? Myślę że absolutnie nie! To nawet ukłon w jego stronę, bo – pamiętając o tym że Kuminga oficjalnie poprosił o transfer – pomaga mu się zaprezentować, przyciągnąć uwagę menagerów.
Gorąco kibicuję Warriors od czasów Run TMC, pisałem już tu wcześniej, że ruch z transferem Currego i Greena, za jak najwięcej pierwszorundowych picków, to byłby ruch ratujący GSW przed zapaścią…. Ale z szacunku dla tych zawodników powinno być to z nimi dogadane …
A może krytyka Kerra to (…tu uwaga, spiskowa teoria dziejów) ruch w celu pozbycia się Kerra, bo po jego odejściu łatwiej będzie pozbyć się właśnie Currego i Greena?
❓ Pytanie (wstępne) do „rubryki” Q&A: Co sądzi Pan o 'przebudzeniu’ J.Nurkica? Okazał się pierwszym zawodnikiem Jazz z kolejnymi triple-double od czasu Pete’a Maravicha , od 1975 roku?
Zasadnicze: czy dostrzega Pan w NBA, (Uniwersytetach, Europie) koszykarzy, którzy mogą być następcami Jokicia? Gości którzy punktują, asystują, MYŚLĄ, i nadają charakter grze?
Z tym poszukiwaniem nowego Jokicia to chyba ciężko. Na tym oryginalnym przecież wszystkie tęgie głowy NBA się nie za bardzo poznały i poszedł gdzieś w połowie drugiej rundy draftu. 🙂
i na dodatek Nikola jak Kobe zaczęli być solidni tak od 3sezonu a mega od 5Kobe, 6Niko… więc tym bardziej trudno kogoś takiego wyhaczyć i zaufać, dać czas
Pytanie z kategorii luźnej, jaka jest wasza i twoja Bartku ulubiona cieszynka po trafionym rzucie za 3pkt, jeśli takową oczywiście macie, pytam, bo jak jeszcze byłem czynnym zawodnikiem naśladowałem gwiazdy amerykańskich parkietów. Rewolwery Westbrooka (moja ulubiona), GTS Stepha, celebracja Carmelo, Ice in my Veins Russela, czy przeładowanie Lamelo Balla, jest tego mnóstwo, jestem ciekaw czy też zwracanie na takie małe gesty uwagę.
Nick Young oczywiście 😉
ray allen, ewentualnie reggie, mitch ritchmond, glenn rice
Jeszcze Reggie Miller i Chris Webber.
I Dražen Petrović
I Cezary Trybański
I Ruben Wolkowyski
I polski dzban.
I Marcin Gortat
Dominique Wilkings, PistolPete Maravich, Vince Carter, Mutombo, Mullin, Chris Webber, Yao Ming, Bernard King, KJ, Lenny Wilkens, Mark Price…… gdzie na końcówkę załapaki się Mitch Richmond, Glenn Rice, Mourning
Ja cieszę się z kolejnych odpałów Ja😁, już zbyt wiele granatów narzucał. Chciałbym by tacy goście trafiali na peryferie koszykówki . Ciekawe czy ktoś go weźmie.
Tego sezonu mało co oglądam, ale trzeba przyznać że poziom zawodników znacząco się poprawił.
Na YT można oglądać ostatnie minuty meczów i zdarzają się sytuacje gdzie obie drużyny trafiają. Kilka lat temu nie do pomyślenia. Czekam na powrót Jokera i dawać te playoffy 😁
Curry wlasnie pokazal poraz kolejny ile druzyna znaczy bez niego i z nim gdy gra. Gosc jest fenomenalny i juz zbudowal swoje Legacy jak KB#24 w Lakers. Cala kariere w jednej ruzynie. Oni sie go nie pozbeda. Gosc ma 37 lat,a najwiecej zdobywa punktow..widac to serducho jak zasuwa na parkiecie. On juz nic nie musi pokazywac,wszystko osiagnal.
Wyjmij go z druzyny to beda mega,ale to mega sredniakiem jak nie druzyna,ktora bedzie sie bic o loterie draftu.
Wlasnie Admin pytanko mam… Jakies ciekawe prospekty wzgledem tegorocznego draftu masz? Na kogo warto zwrocic uwage? Czy jest gdzie drugi Jokic Junior,ktorego warto sledzic? Pozdrawiam.
Jak morantowi nic nie dał sezon z D-rosem to już nic mu tej makówy nie naprawi, no chyba że jakieś traumatyczne przeżycie ale w sumie nie życzę mu, niech się chłopakowi wiedzie, to tylko koszykówka
Currego przygarnąłbym do tatusia do Hornets. W zamian Ball, Tre Mann i pick na zachętę 🙂
Mam nadzieję, że Ty nie na serio…
Dlatego OKC powinni transferować JDuba. Serio, świetny zawodnik ale on nie jest im potrzebny tak naprawdę a od przyszłego sezonu jego kontrakt to ponad 40mln i akurat tyle będą powyżej cap space ze swoją listą płac.
Jak mają rozwalać chyba najlepszych w lidze świetnych zadaniowców to lepiej popchnąć jednego Williamsa. Przydałby się im wysoki, może nawet Williamsa w paczce z Hartensteinem za jakieś naprawdę konkretne nazwisko na centrze.
Panie admin, Lamelo i Miles Bridges za Stepha i TJD się spina finansowo, co myślisz?
jeśli Steph zdobędzie min. jeszcze jeden pierścień (5) jak bardzo zmieni się jego miejsce jako topowy PG (vs Magic, choć mieli inne style i statystyki), no i Steph vs Lebron (na ten moment oboje 4 tytuły), Steph z 5 tytułami wchodzi na poziom (Kobe, Magic, Bill Russell, Jones, Havlicek, Duncan)…. fajnie by było, może i nawet kosztem opuszczenie GSW na kilka sezonów