NBA playoffs: Wembanyama płoszy wilki | co dalej z LeBronem Jamesem

29

Witam serdecznie i zapraszam na przegląd wydarzeń z koszykówki zaoceanicznej. Patronami odcinka są Lesław Brzuska, Woyteck oraz Kania K, dziękuję bardzo!

Spurs 126 Wolves 97 [3-2]

Victor Wembanyama zdobywcą 27 punktów 17 zbiórek 5 asyst i 3 bloków. Trafił 9 z 16 rzutów z gry, dwa razy zza łuku. Jego wskaźnik plus/minus wyniósł +24. Gdy wchodził na parkiet Spurs odjeżdżali rywalom, gdy schodził, rywale odrabiali wynik. Zresztą, pal sześć jego zdobycze, prawdziwa wartość Victora objawia się na bronionej połowie! Poniżej przedstawiam skuteczność Wolves w pięciu meczach serii, z Wembym jako najbliższym obrońcą: 

  • Jaden McDaniels 4/15 z gry
  • Julius Randle 4/14
  • Rudy Gobert 5/10 
  • Terrence Shannon Jr 2/7
  • Anthony Edwards 2/7

W sumie 17/53 z gry, czyli 32% skuteczności. Wilki naturalnie unikają Victora w ataku, pchają piłkę na przeciwną stronę, próbują go przechytrzyć, przerzut zrobić, pump-fake, lobem ogromnym rzucają, ale najczęściej w ogóle rezygnują z próby zdobycia punktów. 

Wczoraj przykro było patrzeć, chcieli wjechać na dużej energii, atakowali obręcz, ale to się kończyło przeważnie chaosem, odegraniem, rzutem za trzy pod presją obrońcy bądź czasu akcji. Ofensywnie się popsuło, no dodatek jeszcze ten Rudy Gobert, przewidywalny jest jak jasna cholera, blokowany trzykrotnie przy próbie wsadu.

Przydałby się Shaq, myślę że naturalną odpowiedzią świata koszykówki będzie nowy Shaq. Haha, łatwo powiedzieć. W każdym razie, trzeba będzie pójść w chamską siłę i/lub brudne triki, inaczej się Wembanyamy ograć nie da. Teraz go jeszcze prowokują, przepychają, ale za dwa czy trzy lata, on będzie rywalami wycierał parkiet. Nieprawdopodobna jest jego kombinacja zasięgu, sprawności i zawzięcia. 

Co poza tym? Kompletnie nie podobał mi się ruch piłki, ani organizacja obrony po stronie Wolves. Kolejni ludzie przechodzili w tryb izolacji, Gobert nie łapał piłek, Randle znów widział przed sobą zaczopowany środek i nie wiedział chyba co robić. Do tego dochodzi skuteczność trzypunktowa. Nie licząc paru trafień McDanielsa i Reida, goście osiągnęli… 3/19 zza łuku.

Nie szło, presja obrony nie ustawała, więc mentalnie Wolves odchodzili od gry zespołowej i to na długie okresy. Czy to dobrze? Jedno wydaje się pewne: izolacjami, zwłaszcza z Wembym stojącym w środku, to oni za przeproszeniem do d%py zajadą. Niestety, ale gdy robi się naprawdę gorąco, na jaw wychodzi niskie basketball IQ kolejnych graczy Minnesoty. Graczy, których w zespołach Spurs czy Thunder nigdy by nie zatrudniono. 

Wiele się mówi o braku doświadczenia San Antonio, tymczasem to oni grają bardziej poukładaną, schematyczną i inteligentną koszykówkę. Gdy pojawia się trudny moment czy przestój, nie odchodzą od fundamentów, nie przestają podawać jeden drugiemu, czego niestety nie można powiedzieć o Wilkach. 

Powiedzcie proszę, jak to możliwe, że San Antonio na bezczelnego podwaja Edwardsa (20 punktów 2 asysty 4 straty 6/13 z gry), a Wilkom nie udaje się tego wykorzystać? Inna rzecz, że ANT ma swoje ograniczenia. Pierwsze czysto fizyczne, chore kolana, brak dotychczasowego odbicia, dynamiki. Drugie natury mentalnej, on pozwala podwojeniu podejść, liczy że i tak sobie poradzi, za późno pozbywa się piłki, nie pozwala kolegom do końca wykorzystać przewagi w drugiej części parkietu. 

W efekcie 68:36 w polu trzech sekund wygrywają Spurs!!! Jak to jest możliwe przy takiej przewadze fizyczności ze strony Goberta, Randle’a, Reida, Edwardsa…? No właśnie!

R.I.P.

Nie pisałem, bo nie było jeszcze okazji. Wczoraj pożegnaliśmy nie jednego, ale dwóch graczy NBA.

Brandon Clarke miał ledwie 29 lat. Dynamiczny był to bardzo, oszukany center. Świetnie chodził na nogach w obronie, skakał do bloków. Ofensywnie groźny był szczególnie na otwartej przestrzeni oraz w akcjach short-roll. Jego floater, czy też „push-shot” może i wyglądał śmiesznie, ale był skuteczny. Memphis Grizzlies czekali na jego powrót do zdrowia. W marcu 2023 zerwał ścięgno Achillesa. W marcu 2025 zerwał tylne więzadło krzyżowe w prawym kolanie. W grudniu 2025 poważnie uszkodził łydkę. Innymi słowy, ostatnie trzy lata kariery zeszły mu na rehabilitacji. Był operowany, przyjmował leki, psychika klękała. 

Sześć miesięcy przed śmiercią został aresztowany za przekroczenie prędkości oraz posiadanie nielegalnych środków farmakologicznych / kontrolowanych substancji. Zmarł we własnym domu, prawdopodobną przyczyną zgonu było przedawkowanie opioidów, na miejscu znaleziono duże ilości środka o nazwie  oksykodon. 

Do wieczności przechodzi także były zawodnik ligi, 47-letni Jason Collins. W tym przypadku przyczyną śmierci był nowotwór mózgu. Z czego zasłynął Jason Collins? Był zawodnikiem podkoszowym, mierzył 213 centymetrów wzrostu. Styl gry rzemieślniczy, obrońca raczej aniżeli wirtuoz, bardzo dużo faulował. Collins jest pierwszym graczem NBA, który publicznie przyznał się do bycia homoseksualistą. 

Wczoraj przed meczem, minutą ciszy uczczono pamięć obu koszykarzy. Niech spoczywają w pokoju. 

Q&A

Q: Najbrzydszy zawodnik w historii NBA? Nick Van Exel? Tyrone Hill? A może Donyell Marshall? Na listach w internecie króluje Sam Cassell, ale nie jestem pewien.

Powinieneś swojej kobiety zapytać. Kiedyś miałem trenera, który mówił tak: „jak jesteś dobry to możesz mieć nawet czułki na głowie”. Jeszcze wcześniej, gdzieś w szóstej klasie podstawówki, przypadkowo wygoliłem sobie brwi golarką ojca, bo chciałem mieć takie kreski na brwiach, jak miał młody Nick Van Exel. 

Q: Pytanie do kumatych, co znaczy to „FD +liczba” przy tych postach z zakładami? Jak już jesteśmy przy zakładach, co znaczy „alt points” albo „alt rebounds”?

FD to nazwa amerykańskiego bukmachera, w tym wypadku Fan Duel. Liczba oznacza kurs zapisany w jednostkach nie dziesiętnych, ale amerykańskich. Prosty temat: wszystko co z minusem, na przykład -115, oznacza, że musisz postawić 115 dolarów, aby wygrać 100. Plus, na przykład +286, oznacza ile dolarów wygrasz stawiając 100 dolarów. ALT points czy rebounds, oznacza alternatywną linię punktów czy zbiórek, wyższą lub niższą względem tej, którą wyjściowo proponuje bukmacher. 

Q: Panie Admin, może w kolejnym Q&A słówko więcej o suficie Cheta Holmgrena? Trochę przechodzi pod radarami mając MVP w zespole oraz Wemby’ego na tej samej pozycji, ale gracz to niesamowity. Mam wrażenie, że gdyby nie Francuz, Chet mógłby zdominować DPOY na lata.

To prawda, zawsze to powtarzam, że SGA i Chet to dwie jednostki, których nie da się zreplikować, jeśli któryś z nich wypadnie, mistrzowskiego tytułu w OKC nie zobaczymy, kropka. Całą resztę da się kompetencyjnie zastąpić. Holmgren jest wybitnie sprawny jak na gościa o jego zasięgach. Ma przy tym timing, refleks, odpowiednio twardy charakter jak na obrońcę i co ważne, nie jest kruchy jak dajmy na to Kristaps Porzingis.

W samej grze nie ma u niego wielu efektów specjalnych, ale jest powtarzalność i inteligencja jak u Tima Duncana. Widać też, że się rozwija cały czas, dużo lepiej wygląda mechanika rzutu za trzy, łuk po którym idzie piłka, to widać. Poza tym niewiele się o nim mówi, bo to trochę dziwak i z tego co widzę, trzyma się raczej na uboczu (także jak Duncan). Powiem jeszcze więcej, myślę że to jest top 20 najbardziej wartościowych pod względem sportowym, koszykarzy obecnie w NBA. 

Q: Ze składu tegorocznych Lakers, które postaci warto zatrzymać (zakładając że budujemy wokół Doncic’a) a które pogonić i czy Reaves warty jest sutego kontraktu? Q: Jakie ruchy, to znaczy kogo najlepiej, aby Lakers podpisali w lecie? Chodzi mi o nazwiska, które by tam pasowały.

Los Angeles Lakers przyobiecali Luce, że postarają się zreplikować skład, z jakim w 2024 docierał do NBA Finals w barwach Dallas Mavericks. Co to oznacza? Na pewno potrzebny jest mu drugi kreator gry na koźle. Wtedy miał Kyrie, teraz będzie miał Austina Reavesa, którego Lakers muszą zatrzymać, a jednocześnie nie przepłacić. Doncic zresztą na dniach w wywiadzie powiedział, ja bym raczej użył słowa „ostrzegł”, że liczy na zatrzymanie Reavesa w zespole.

Kolejny temat to atletyczny, sprawny w grze pick and roll wysoki, który stanowiłby zagrożenie idąc po zasłonie na kosz. Wówczas rolę pełnił Daniel Gafford, aktualnie Luka dobrze się dogaduje z Jaxsonem Hayesem, który zresztą wystąpił i otrzymał niedawno paszport słoweński. Będą razem grać w kadrze. Hayes oczywiście sam w sobie „wiosny nie czyni” potrzebne będą większe posiłki. DeAndre Ayton dla mnie jest skończony jako gracz Lakers.

JJ Redick na pewno żałuje, ale kamery zdołały nagrać jak szeptał do asystentów „I can’t play him”. Ayton to troglodyta bez charakteru i ambicji, niech go biorą Sacramento Kings. Mam nadzieję, że zrezygnuje z opcji gracza. Do zatrzymania jest na pewno Marcus Smart, bo to gość od brudnej roboty, wsparcie na koźle i łącznik. Trochę mu nadgarstek stężał na starość, ale wciąż ma wszechstronność defensywną, która jest bardzo potrzebna, zwłaszcza w playoffs.

Vanderbilt, LaRavia, Knecht i Bronny są jak najbardziej do wykorzystania zadaniowo. Kogo natomiast Lakers powinni poszukać na wolnym rynku? Nie mam w głowie pełnej listy wolnych nazwisk, ale jest kilka, które od razy przychodzą do głowy: Peyton Watson z Denver, Walker Kessler z Utah, Ayo Dosunmu z Minnesoty, być może Lu Dort z OKC, na pewno Dean Wade z Cleveland. Wszyscy wymienieni mają chyba koniec umowy, nie wiem na sto procent, sprawdźcie. Warto zachować Luke’a Kennarda, bo to dobra morda i inteligentny strzelec. Hachimura rzucał świetnie w tym playoffs, ale to nie jest profil, przy którym Luka się dobrze czuje, bo kiepsko biega i broni.  

Ideałem byłoby ściągnięcie defensywnego centra z rzutem, ale takich na wolnym rynku praktycznie się nie spotyka. To są te mityczne jednorożce jak Holmgren, JJJ, Wemby, Adebayo. 

Q: Zakładając rozszerzenie ligi o dwa dodatkowe zespoły, jak admin B. widziałby zmiany na mapie NBA? Jakie drużyny poszłyby na wschód i jak zmieniłoby to krajobraz NBA? Jaki byłby Admina wymarzony rozkład drużyn wschód/zachód?

Umiejscowienie 32 ekip na mapie NBA to dla mnie temat wtórny, nie zastanawiam się nad tym. Hipotetycznie rzecz traktując, dołączenie klubów z Seattle i Las Vegas (oba po zachodniej stronie mapy) oznaczałoby przesunięcie jednego klubu na Wschód. Kto jest najbardziej na prawo wysunięty? Pewnie New Orleans Pelicans. Jak to zmienia krajobraz? Nie mam pojęcia, bo to pieśń przyszłości. 

Q: Co się stało, że Larry Nance Jr, który całkowicie wypadł z rotacji. Oglądając urywki meczów miałem wrażenie, że to wyjątkowo solidny, pracowity zawodnik o niezłych parametrach.

Nic się z nim nie stało, Cavs są po prostu nabici talentem na pozycjach podkoszowych. Jarrett Allen, Evan Mobley, Dean Wade, Thomas Bryant i Max Strus obsadzają całkowicie pozycje cztery i pięć. Nance nie ma ani rzutu, ani sprawności do przejęcia zasłony, ani zasięgu by stanowić o przewadze zespołu na tym etapie rozgrywek. Wiesz, że on mierzy zaledwie 198 centymetrów?

Q: Pytanie co do LBJ – to według Ciebie był jego ostatni mecz w tym sezonie czy w karierze?

LeBron na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Lakers jakby to ująć, nie byli dotąd zainteresowani przedłużeniem z nim umowy, zwłaszcza na maksymalnej stawce. Podstawowe pytanie, czy LBJ jest w ogóle skłonny zaakceptować gażę poniżej maksymalnego poziomu wynagrodzenia? Jeśli nie, każdy, dowolny klub, który mu takiego „maksa” zaproponuje, a będzie to około 58 milionów dolarów rocznie, stanie się „zakładnikiem” jego pożegnalnego tournee i przy tym rozkładzie płac, nic w playoffs nie ugra. 

Q: Moje pytanie dotyczy transferu Giannisa w zamian za De’Arrona Foxa, o którym pisałeś, że nie pogra długo w SAS. Kasowo to mniej więcej pasuje (Spurs mają zakontraktowane póki co 150 milionów $ na przyszły sezon). Czy dla Spurs to sprawa do rozważenia?

De’Aaron Fox za Giannisa Antetokounmpo jeden do jednego? Czy to dla Spurs do rozważenia? Czy to jest podchwytliwe pytanie? Haha. Gdyby szef kadr John Horst w Milwaukee przeprowadził tego rodzaju transfer, kibice powinni go poćwiartować, a kolejne części jego ciała zatknąć na żerdzi przed halą jako ostrzeżenie dla jego następców. Fox to jest klepacz piłki z fajnym przyspieszeniem, Giannis to jest franchise player. 

Q: Czemu Redick ani razu nie spróbował zagrać dwoma wysokimi Aytonem i Hayesem?

To by zmusiło jednego z nich do bycia „chaserem” w obronie. To by oznaczało treningowe rzuty dla OKC. To by oznaczało całkowitą niemoc Lakers na otwartej przestrzeni. To by oznaczało bezczelne zamknięcie strefy podkoszowej przez obrońców tytułu. To byłby sabotaż. Żeby grać dwoma wysokimi, musi być choć minimalna wszechstronność ofensywna obu. Przykładowo: Chet Holmgren rzuca za trzy. Isaiah Hartenstein potrafi czytać obronę i podawać piłkę ze szczytu parkietu. Tymczasem panowie Ayton i Hayes umieją co najwyżej stawiać zasłony i rolować na kosz, a i to niechętnie u niektórych. Ayton umie jeszcze rzucać z bliskiego półdystansu, ale Lakers słusznie nie byli tym zainteresowani. 

Q: Brandon Clarke przedawkował. Narkotyki, jak duży to jest problem w NBA? Czy mimo tego, że wiedzą kto i co bierze, to i tak starają się sprawę wyciszyć w imię dobra organizacji?

Miękkie narkotyki to powszechny temat w NBA, jara podejrzewam więcej niż połowa Afroamerykanów. Oni są poddani takim reżimom treningowym, dietom i dyscyplinie, że ich życie bywa totalnie nudne i powtarzalne. Zioło jest naturalną odpowiedzią, stanowi integralny element ich życia. Co niektórzy wkręcają sobie przy tym, że THC im pomaga się zrelaksować i lepiej dzięki temu grają. 

Brandon Clarke to temat tabletek, które zapewne przyjmował przeciwbólowo, po operacjach. Oksykodon to opioid. Dobrze mu robił, znieczulał przed życiem, a że chłop przez trzy prawie lata nie mógł odzyskać zdrowia, to się temat zapewne nawarstwił. Doszło do pewnych „przesunięć w mózgu” i w którymś momencie zapewne wziął za dużo. Wiesz, organizm się do wszelkiej „farmakologii” przyzwyczaja, rośnie tolerancja i żeby uzyskać „podobny efekt” musisz przyjmować coraz więcej. Zapewne ciśnienie krwi zjechało tak mocno, że się chłop nie obudził. NBA oczywiście, że nie chce mieć z tym nic wspólnego. Stop narkotykom! 

Q: Czy OKC pójdzie z dwunastym numerem po Yaxela Lendeborga czy wybierze kogoś innego? Pasowałby do Thunder?

Yaxel Lendeborg to nominalna „trójka” czyli niskie skrzydło, które ma rozpiętość ramion wynoszącą bodaj 225 centymetrów, a to więcej niż Giannis Antetokounmpo. Mało tego, on jest tak sprawny ruchowo, że kryć może większość pozycji. Potrafi rzucać, podawać, zbierać, blokuje typów o tablicę. Ma natomiast ograniczony potencjał rozwojowy, ponieważ ma już 23 lata. Myślę, że Thunder nie mają szans go wybrać, prędzej sięgnie po niego Milwaukee albo Dallas. Inaczej, będę w szoku jeśli gość będzie dostępny do dwunastego miejsca. Moim zdaniem to jest pierwsza szóstka draftu! Ile on ma wzrostu? 205 cm? 

Q: Spalding czy Wilson ? A może Molten?

Haha, trzeba chłopaków na Campie zapytać. Ja jestem Team Spalding, ale to wyłącznie nostalgia. A propos, z ogłoszeń parafialnych mam dla Was to: 18-21 czerwca organizujemy (siedemnasty) GWBA Camp w Lublinie (wiele razy obiecywałem „wschodnią ścianę i nareszcie słowa dotrzymuję), to już potwierdzony temat, więc zapraszam chętnych. Wystarczy, że na mailu ([email protected]) zostawicie swoje imię i numer telefonu. Forma sportowa, ani doświadczenie w zorganizowanym baskecie nie są wymagane. Resztę ustalimy sobie przez telefon.

Dobrego dnia wszystkim! Dzięki za docenienie moich publicystycznych starań.

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Z Wembym jedynie może zadziałać twarda, fizyczna, na granicy faulu i brudnych zagrywek gra. Jeszcze ma za mało pancerza żeby się temu przeciwstawić, a i widać po game 4, że psychicznie takie fizyczne szarpanie go męczy. Oczywiście na ile sędziowie na takie granie pozwolą, ale widzę, że w tych playoffs można dość fizycznie pograć. I like it.

    (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nigdy gdzieś nie byłem fanem San Antonio, nie przepadam też za Wembanyamą ale kurde jakbym miał stawiać pieniądze która drużyna może w kolejnych latach zdominować NBA to postawiłbym na drużynę z kosmitą w składzie xd.
    Wembanyama gra dopiero 3 sezon w lidze a wygląda jak zawodnik top 3 w lidze. Te jego sprawność przy takim wzroście jest naprawdę przerażająca i co raz trudniej jest wskazać jego mankamenty czy słabsze strony, uważam że jak tylko powstrzyma swoje ego i w przyszłości nie będzie grał typowo pod siebie tylko zawsze będzie grał typowo pod zespół to kurde ciężko komukolwiek będzie taka drużynę zatrzymać.
    Tak naprawdę to tylko zdrowie Francuza i kierownictwo San Antonio może go powstrzymać. Wydaje mi się że w tym roku San Antonio mistrzostwa jeszcze nie wygra i kluczowe będą ich decyzje w lato, muszą coś zrobić na pozycjach 3/4 bo tam mają braki, transfer foxa niby był okazją ale to maksymalne przedłużenie co mu zaoferowali może się troche ciągnąć za Spurs i utrudnić zdobycie takich zawodników jakich chcą. Za chwilę ich salary zacznie robić się ciasne i dla siebie muszą to dobrze rozegrać bo istnieje duża szansa że przez następne 10 lat będą mieć w klubie najlepszego zawodnika w lidze.

    (8)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Też uważacie, że kiedyś sędziowie próbowali wyrównywać szansę gwizdkami? W takiego Shaqa mogli wbiegać, trącać i przepychać, on przepchnął kogoś połową tej siły i już faul. Teraz Wembiego sędziowie holują i tylko czekają aż wreszcie quadruple-double zrobi.

    (-3)
  4. Array ( )
    MazowszankaPruszków 14 maja, 2026 at 00:04
    Odpowiedz

    Jak Gobert uchował się w NBA z tak drewnianymi łapami. Pal licho że nie rzuca, że 1×1 nie zagra tyłem do kosza ale żeby piłki nie złapać, spod kosza nie umieć skończyć półhaczkiem czy po piku się obkręcić. Przecież to przyćmiewa całą jego dobrą, czarną robotę. Kibicuję Wolves i czuję gigant frustrację. Gdyby miał 5% sprawności rąk co Jokic…

    (8)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Większość centrów w playoffach jest drewniana. Oczywiście Gobert rusza się pokracznie i prześmiesznie, ale Allen, Duren, Stewart, Mobley, Ayton, Heyes, ci z Blazers czy Robinson nie są lepsi. Jedyne co potrafią to złapać piłkę nad koszem i to najlepiej bez obrońcy. Nie oglądałem sezonu regularnego ale w playoffach są tragiczni. Nie ma co porównywać z Jokiciem, wystarczyłoby żeby mieli choć ciut umiejętności Hartensteina. Wydaje się, że teraz ważniejsze jest by center choć trochę straszył za 3 niż posiadał jakieś umiejętności podkoszowego. Choć Allen, Ayton czy Duren nawet tego nie mają.

      (-3)
      • Array ( )
        MazowszankaPruszków 14 maja, 2026 at 17:01
        Odpowiedz

        No nie ze wszystkimi się zgadzam. Mobley normlanie zagra 1×1 na koźle, Ayton ma miękki nadgarstek i umie trafić do kosza tylko że charakter też ma miękki co admin podkreślał. Duren elegancko obkręca się na piku, a dziś w nocy jak na piwocie raz zagrał to aż sam sie chyba zaskoczył (choć fakt że jakaś tragedia się z nim dzieje przez całe play off)

        (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jan 3:16-18: „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.”

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla tych, co się zmagają np. z chronicznym bólem i którzy w związku z tym sięgają po coraz większe dawki leków, a medycyna rockefellerowska nie sięga przyczyn i jednocześnie dla tych z otwartą głową i chęcią zrozumienia natury, historia samodzielnego powrotu do zdrowia, bazująca na wiedzy:
    https://www.youtube.com/watch?v=8aambnE8-EU

    (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnośnie relokacji na wschód, to do rozważenia jest jeszcze Memphis. Samo miasto, jak również hala, są o wąs bardziej na wschód 🙂

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe czy EliminAyton się gdziekolwiek utrzyma w najbliższych latach. Jeśli ktoś po niego sięgnie w nadziei, na przełamanie to się kolejna drużyna przejedzie na tym. Lakers przynajmniej sprawdzili za minimalną kasę, i na pewno chcieliby się go pozbyć nawet za tyle.

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwsze pytanie? Cholera, przecież Gheorghe Muresan pozostaje poza jakąkolwiek konkurencją. Ci wyżej wymienieni, to przy Rumunie mogliby uchodzić za przystojniaków.

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale NBA jest głupawe. Wymowna sytuacja z tej nocy. Gwizdnęli Hardenowi wcześniej faul Harrisa na nim, po oddaniu rzutu. W dogrywce była klarowniejsza sytuacja, kiedy to Harris znowu zrobił ten sam błąd, a Harden rzucił air balla. Miała być piłka dla Detroit ale JH zaczął machać w kierunku Atkinsona żeby brał challenge. Ten bierze przerwę, po czym posłusznie idzie to jednego z przedłużaczy serii – sędziego Tonnyego Brothera, po to by zasygnalizować challenge.
    Na co Tony mówi mu czy na pewno chce brać ten challenge xD z góry było wiadomo, że nie gwizdną tutaj Harrisowi faulu, bo Detroit bez niego w tym meczu odpada z PO i dogrywka może być jednostronna, a przecież show must go on. Czyli dwie podobne sytuacje, kiedy w jednej sędzia Tony gwiżdże, a w drugiej nie.
    Osobiście uważam że te wymuszanie fauli Hardena jest bardzo słabe, nie lubię tego polowania, a jeszcze bardziej jak sędziowie to nagradzają, ale przepisy są jakie są, tylko właśnie. Po co są przepisy w dzisiejszej NBA? Skoro prawo i tak stanowi arbiter, który kreuje scenariusze meczowe, zamiast robić swoją robotę.
    Kolejna kwestia jest taka, że Mobley od dwóch meczy gra na miarę swojego potencjału. Zapierdziela, spina się i robi różnicę. Myślałem, że coach Kenny wyciągnął wnioski z przeszłości i przestał się bać gwiazd mówiąc to i owo w przerwie G3 z Detroit po której Cavs zaczęli grać naprawdę fajny basket. Jednak wczorajsza sytuacja z Hardenem pokazała mi, że KD z Kyrie odcisnęli na nim trwałe piętno. Ten challenge był bezsensu. Dobry coach, ale boi się gwiazd. Mobleyowi pewnie agent powiedział, że jak nie zacznie się spinać w tych PO to może pomarzyć o takim nowym kontrakcie jaki ma teraz 😉 Pół żartem, pół serio, bo jednak Cavs zmienili się po połowie G3, coś w tej szatni w przerwie meczu musiało się zadziać.
    Szczęśliwa końcówka Cavs i raczej domkną serię u siebie, ale myślę że Knicks mają finał w tym roku.

    (4)
  11. Array ( )
    tołny braders 14 maja, 2026 at 14:15
    Odpowiedz

    Lakers nic z Luką nie ugrają. Mówiłem to od razu po transferze, że postawili na niewłaściwego konia. Czas klepaczy minął, teraz trzeba być zabójczo skutecznym i uniwersalnym. Do tego szybko podejmowac decyzje i najlepiej ogólnie być szybkim. Poza tym Luka ma 27 lat, to już nie 19-letni prodigy.
    A Wemby? Jak w pierwszym sezonie zobaczyłem, że nie odbił się od ligi i zdrowie dopisuje, to stwierdziłem, ze to kwestia czasu jak zrobi w jednym sezonie MVP + DPOY. I tak, te loby nad nim wyglądają trochę komicznie, troche przerażająco. Nie wiem czy „nowy Shaq” to odpowiedz na niego, bo nie mogę sobie tego wyobrazić (nowego Shaqa). Byc może to sam Wemby jest nowym Shaqiem, czyli wybrykiem natury, supermanem, dominatorem.

    (10)
    • Array ( )
      anybody pomarańcze 14 maja, 2026 at 22:27
      Odpowiedz

      Z Donciciem to wygląda tak, że wszyscy wieszczyli nowego Larry’ego Bird’a a wyszedł Harden 2.0, tylko bardziej płaczliwy i z jeszcze większym ego. Kolejny z wielu graczy w historii ligi, którzy poza statystykami niczego więcej nie zdobędą.

      (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeden za jednego Bucks się oczywiście nie zgodzą, ale mogą próbować wyciągnąć z SAS któregoś z młodych kotów. Spurs mają bardzo bogato obsadzone pozycje 1,2,3 za to „dziurę” na 4. Myślę, że scenariusz typu: Giannis w końcu oficjalnie prosi o wymianę (po tej szopce co robi teraz) i Bucks są poniekąd w dup%$e. Mogą się zgodzić na kontrakt Foxa, ale zażądać do tego np Castla, Harpera, Vassela czy jeszcze jakieś paczki z Bryantem, Champagnem, Kornetem. Oczywiście życzę SAS rozwoju opartego o tych młodych kozaków, ale taki Giannis nie trafia się za często.

    (0)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Spurs nie są głupi i pomimo że Giannis jest franchise playerem to jest już stary a z kontuzjami będzie tylko gorzej. Oni nie muszą się spieszyć, skład nabiera doświadczenia, na spokojnie ogarną sobie kogoś na czwórkę.

      (7)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Na ile wyceniacie Bronka sportowo na jeden sezon zakladajac ze utrzyma forme? Ja mysle ze $30M sam lub $20M w pakiecie z synem.

    (1)
  14. Array ( )
    Nowo nawrócony Laker 14 maja, 2026 at 23:05
    Odpowiedz

    Pan Ayton to ma coś z głową. I pisze to, po tym jak broniłem tego transferu, licząc ( jak się okazało naiwnie) że się chłop pod ciężka ręką Pana JJR, obudzi. Oglądam sobie AM Hoops a tam Pan Ayton kupuje łańcuch pełen diamentów z napisem Domininayton. To zakrawa na chorobę psychiczną. On to zrobił po tym tarle, jakiś odje.. odwalił w Play offach gdzie go Pan Hartenstein wozil jak matka urwisa sankami. Co do hejterow Pana Luki: poczekajcie cierpliwie. Pan Pelinka wie, że to może być jego ostatni sezon jesli nie zbuduje contendera. I zbuduje. A Pan Luka, zatańczy swoim pączkowymi nóżkami na flagach, waszych hejterskich ekip.

    (-2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu