NBA: co powinni zrobić San Antonio Spurs i czy to jeszcze możliwe

Wchodzimy w absolutnie decydującą fazę NBA Finals, choć niektórzy pewnie powiedzą, że sprawa jest już rozstrzygnięta. Z tego, co pamiętam tylko trzykrotnie zdarzało się, aby pierwsze dwa mecze finałów wygrywali „goście”, a działo się to na samym początku mojej przygody z ligą. W 1993 roku, na otwarcie rywalizacji, Chicago Bulls dwukrotnie pokonali Phoenix Suns na ich własnym terenie, aby zamknąć temat w sześciu spotkaniach. Dwa lata później zaś, przywoływani przeze mnie ostatnio Houston Rockets, zbili dwa razy Orlando Magic na Florydzie, po czym dokończyli dzieła u siebie, wygrywając gładko 4-0.
Czy tak samo będzie w tym roku? Co myśleć i czy San Antonio Spurs mają szansę odbić się w Madison Square Garden? W sieci, jak to zwykle bywa o tej porze roku, zaroiło się od ekspertów koszykarskich, a każdy ma dobre rady dla sztabu Mitcha Johnsona. Tworzą nitki po kilkanaście postów, przeprowadzają analizy, jakich nie powstydziłby się nasz Jacek Gmoch i tylko czasem gubi ich ambicja albo chochlik typowy dla ChataGPT.
Nie mogłem się powstrzymać i parę „hot takes” sobie wynotowałem:
- „obejrzałem IV kwartę, Wemby’ego dać na Brunsona i po temacie”
- „Spurs powinni wytransferować Stephona Castle i zatrudnić kogoś z lepszym rzutem”
- „dać Harpera do pierwszej piątki za beznadziejnego Foxa”
- „Alien musi grać tyłem do kosza cały czas, po co on stoi na obwodzie?”
- „Luke Kornet na centrze, Wembanyama na power forward i jazda”
- „Kornet niech stawia zasłony dla Wemby”
- „Wembanyama powinien grać z większą energią, zdecydowanie basket atakować”
- „Wembanyama powinien grać cały mecz, ile on ma lat, trener może wziąć czas jak coś”
- „zwolnić trenera, Pop powinien zejść na ławkę”
Zostawiam bez komentarza, jeśli ktoś z Państwa chciałby się odnieść, sekcja komentarzy stoi otworem. Tymczasem organizatorzy bardzo proszą kibiców, aby do Madison Square Garden przybywali jak na lotnisko, z przynajmniej dwugodzinnym wyprzedzeniem. Sprawa jest, trzeci mecz swą obecnością uświetnić ma prezydent Donald Trump. Mam tylko nadzieję, że mu nie pozwolą przemawiać ze środka parkietu, choć to naczelny narcyz USA, więc pewności nie ma.
Na pewno ochrona na bramkach będzie zaostrzona, macanie torebek i kieszeni wydłuży całą procedurę, a pod kopułą hali przyczają się zamaskowani, wojskowi snajperzy. Kto takiego dojrzy, ten się nie może odzywać, paluchami pokazywać, tylko zgłosić do specjalnego punktu, gdzie dostanie talon na balon, hot-doga albo zniżkę do sklepu z klubowymi gadżetami. Żartuję oczywiście, nie wiem, raz tylko byłem w MSG, ale to było w 2005 roku, więc sporo się od tamtego czasu musiało zmienić.
Drużyna nowojorska też dojrzała i to jak! Widzieliście, aby któryś się cieszył i małpował przed kamerami? Oni reporterom w oczy nawet przestali patrzeć, nie skupiają na sobie uwagi, nie uśmiechają się nawet, bo dla nich robota jest jeszcze nie skończona. Oni to nazywają bodaj „0-0 mentality”, czyli gramy tak, jakby seria dopiero startowała, wszelkie machinacje i analizy odkładamy na potem.
Wiadomo, łatwo jest opowiadać, gdy się wygrało trzynaście z rzędu meczów playoffs. Cokolwiek powiesz, brzmisz jak geniusz, ale fakt faktem: Mike Brown demonstruje to, co zdrowa szatnia mieć powinna, czyli komunikację na linii coach <> kluczowi gracze. Posłuchajcie tutaj:
Przychodzę do chłopaków, mam świetny plan. Działamy, ale coś nam nie wychodzi. Kto się musi dostosować, ja czy przykładowo KAT? Oczywiście, że ja. Ja dokonuję korekt w układance. Tylko czasem te korekty nie wystarczają, wciąż coś nie gra. Tu i tam się nie zgadzamy, mamy inne wizje. Gadamy o tym i ponownie modyfikuję plan. To moje zadanie jako trenera, aby schemat po obu stronach parkietu pasował naszym zawodnikom. Wszystkim, nie tylko tym najlepszym. A jeśli jesteś wyjątkowym zawodnikiem, tym bardziej należy ci się z mojej strony więcej dostosowywania [Mike Brown]
Co faktycznie mogliby zrobić Spurs, aby spróbować wyrównać serię?
-> Przede wszystkim trzymać nerwy na wodzy. Wiele błędów wynika z nadgorliwości albo zwyczajnego strachu. Victor bierze na siebie najważniejsze akcje, ale mimo wszystko wolałbym oglądać Foxa decydującego o kształcie akcji czy oddającego ostatni rzut.
-> Jalen Brunson moim zdaniem powinien pozostawać w pojedynczym kryciu, zwłaszcza w środkowej fazie meczu. Tymczasem zapisałem sobie, że w pewnym momencie Game 2. Brunson zaliczał 4/16 z gry, a jego koledzy 10/21 zza łuku. Podwajanie one-pass away wygląda paskudnie tym bardziej, że Knicks z łatwością zamiary odczytują.
-> Spurs muszą przestać rotować do Harta! Niestety, taki już mają program wgrany, automatyzmy biorą górę, a te mówią, że do zawodnika z piłką na obwodzie się rotuje i rzut stara się odciąć. Zobaczcie poniżej, wszystko to jest za wysoko. Hart po dwóch meczach ma 10 asyst na koncie. On sobie gra pick and rolle, rzuca chłopakom loby albo obronie piłkę za plecy, w środek do rządzącego pod koszem Townsa. Cholera, dajcie mu ten rzut za trzy, ale zamknijcie łatwe, oczywiste okazje.




-> więcej podniesionej głowy przy pick and rollach, tyczy się każdego z guardów Spurs. Widzieliście jak wysoko i podręcznikowo San Antonio rotuje do Harta, to teraz dla odmiany popatrzcie jak Knicks się zachowują gdy Wemby roluje po zasłonie w pole trzech sekund. Tam jest dwóch obrońców ekstra, za każdym razem bump albo wręcz kij w szprychy. Tymczasem banda stoi sama na szczycie, najczęściej zostawianym gościem jest oczywiście Stephon Castle.


Tu jest wciąż ogrom rzeczy do poprawienia jeśli chodzi o zespół San Antonio i ich naprawdę stać na wyrównanie serii, nawet jeśli uznamy, że Knicks to dla nich skrajnie niewdzięczny matchup z racji chociażby „grawitacji” Townsa na łuku, jego przewagi szybkości nad wysokimi obrońcami bądź siłowej nad małymi, a jeszcze bardziej z racji jakości i wszechstronności defensywnej panów Bridgesa i Anunoby.
Okej, ekipa nowojorska jest w gazie, są u siebie, świetnie ukierunkowani, wypoczęci i zmotywowani, ale chciałbym zobaczyć co się wydarzy gdy Spurs choć raz nie będą popełniać strukturalnie głupich błędów i grać w melodię, do której Knicks chcą tańczyć. To przecież wiadomo, że jak dasz Townsowi jeden post-up czy drive sam na sam z koszem, to on grał będzie zaraz o klasę lepiej.
Tak samo, jeśli dasz sposobność minięcia Hartowi, to on nakręci zaraz taką spiralę energii, że trudno się z tego podnieść. Przecież on nawet nie szuka zdobyczy punktowych i się z tym nie kryje. Tym gościom trzeba zabrać ich grę, o ile to wciąż możliwe. Jak myślicie?
Póki co KAT wymiata (39 punktów 25 zbiórek 8 asyst 15/27 z gry +25 wskaźnika plus/minus w dwóch spotkaniach) i jeśli mnie pytacie, jest pierwszym kandydatem do statuetki FMVP.
Patronami tegoż niedzielnego odcinka są Marcin 1125, Janusz Nagalewski oraz Romek Jancik, moje uszanowanie Panowie. Dziękuję i zapraszam jutro, spróbujmy w Q&A. Może znajdę jakieś ciekawe pytania. B









Nie wiem, ale najważniejsze, że jutro rano obejrzę sobie cały mecz w godzinę. Będę mógł przewijać wszelkie przerwy i rzuty osobiste.
pojutrze
Knicks już tego nie wypuszczą, KAT jest na misji, widać że ma ten szczególny czas kiedy wszystko wychodzi. Brunson, OG i Bridges są w swoim absolutnym prime. Dla fabuły fajnie by było zobaczyć z 6 meczów, ale może być z tym ciężko.
Ciekawe czy pomarańczowa małpa zaśnie na meczu?
Zasnąć może nie zaśnie ale na pewno się [xxx] w pieluchę jak to ma w zwyczaju. Tylko czy wtedy też wyproszą całą halę? :/
Bartek dlaczego ty jeszcze nie poszedłeś w trenerkę?
Bo trenerka to nie wymadrzanie się przed ekranem.
Co to są za rady „Pop powinien zejść na ławkę”.
Wemby ma grać cały mecz gdy gość ledwo daje radę zagrać 40 minut i zalicza spadki efektywności im dalej w mecz?
Wemby kryjący Brunsona?
Dobrze, że nie bierze się za trenerkę
Oczywiście ze dobrze! W pełni popieram. Gdyby się wziął to nic dobrego to by nie przyniosło drużynie ani koszykówce jako dyscyplinie.
Chyba nie zrozumiałeś przekazu. Cofnij i przeczytaj jeszcze raz.
Ty się za to weź za naukę czytania ze zrozumieniem
Widzę, ze czytanie ze zrozumieniem lezy. Lepiej tez nie bierz sie za nic powaznego. To były cytaty…
Umiesz czytać ze zrozumieniem? Spójrz na ten tekst jeszcze raz
Andrew Galara – brakuje partykuły pytającej „czy”… >> Czy umiesz czytać ze zrozumieniem?<< bo tak wychodzi zdanie pytająco – twierdzące
Can you feel it?
No właśnie. Pytamy.
Nie raz Adminie pisałeś, że KAT to nie materiał na mistrza, a tu proszę, póki co najlepszy zawodnik finałów 🙂
Kryste ale to będzie mecz. Trump trumpem ale obecność prezydenta na meczu to jednak rzadkość. Hi
Fajna, analiza, ale ty chyba nie o taktykę chodzi, a o psychikę. SAS grali w domu, mieli wsparcie sędziów, a mimo to nie dowieźli zwycięstwa. MSG będzie płonąć, sędziowie już nie pomogą, game 3 to będzie pogrom.
Aha, może uczestnik NBA Travel wejdzie na parkiet?
Takiego KATa to się fajnie ogląda, nabrałem szacunku do gościa. Tym finałem może zamknąć mordy hejterom na dobre.
Znow kolejne zdarzenie ktore laczy Nas dinozaurow kosza, tez w 2005 bylem w MSG;) jako student w grudniu;) ale niewazne. Interesuje mnie cos innego. Finały 95 tez ogladalem na żywca, ale nie jestem w stanie sobie przypomniec, ze faktycznie jak mowisz, przy faulu przy rzucie za 3 pkt byly 2 wolne? Are You sure?
są wszystkie na yt w spoko jakości 4 materiały po blisko 2godz (są nagrania po 1.5 i po 3godz game 4) możesz sprawdzić i wspomnienia przywołać a i porównać kiedyś i teraz
Pamiętam, że na pewno pod koniec lat 80tych i i na początku 90tych faktycznie nawet przy faulu przy rzucie zza łuku były tylko 2 osobiste. Wydaje mi się, że zmieniono to jakoś w 94 lub 95 bo finały ’93 Bulls-Suns stara zasada jeszcze obowiązywała na 100%
o faktycznie do 94/95 i ta sytuacja ze Starksem była częścią debaty cyt ang (The league did not change the rule to award three free throws for a missed three-point attempt until the offseason between the 1994 and 1995 seasons. This shift was heavily prompted by Game 3 of the 1994 NBA Finals, where Knicks guard John Starks was fouled on a potential game-tying three-pointer in the closing seconds but was only granted two foul shots instead of three), ciekawe ciekawe nie powiem
Dobrze ze Rudy nie na game 4 bo jeszcze MVP by sobie przyznał… 🙂 ( oby tylko pecha nie przyniósł,chcociaz bardziej obstawiam ze przez jego obecność gwizdki beda w druga stronę) a na poważnie nie zgodzę sie z nagrodą dla kat owszem gra bardzo dobry basket ale to brunson daje siłę i pewność siebie drużynie trafia w najważniejszych momentach bede zawiedziony jezli to nie on dostanie nagrodę zresztą udowodni to w Madison mam nadzieję. Co do wyników finałów jeżeli ny utrzyma wynik bliski remisu do końca 3 kwart lub będą prowadzić, mamy final roztrzygniety. Brak doświadczenia sas widać jak na dłoni sędziowie mieli „zaplacone” za wygraną i tak nie pomogło.
Brunson to tyle siły daje, że na razie jego minuty Knicks przegrywają. W pierwszym meczu rzeczywiście trafił ważne rzuty w końcówce, ale gdyby nie grał słabo przez cały mecz to w ogóle nie byłoby nerwowej końcówki (naprawił coś co wcześniej sknocił a propos Trumpa). W drugim meczu nawet w końcówce się nie popisał i nie bez powodu Knicks przewagę zrobili jak siedział na ławce i to przeciwko starterom Spurs. Jak na razie na 8 kwart zagrał 1 dobrą. Jeszcze rozumiem jakby reszcie drużyny nie siedziało i nie miał kto zdobywać punktów, ale tam prawie każdy ma teraz formę życia i forsowanie trudnych rzutów przez Brunsona jest na ten moment głównym powodem, że te pierwsze dwa mecze były w ogóle bliskie. Gdyby przykładowy Cam Thomas tak grał to opinie byłyby zgoła odmienne, ale Jalena każdy lubi i historia o niechcianym w Dallas zawodniku dobrze się sprzedaje i to na ten moment główny argument za jego MVP, bo grą na pewno na to na razie nie zasługuje…
No KAT jest zaskoczeniem, wszyscy się zastanawiali czy to dobra wymiana. A tu proszę. Jeszcze krótko po transferze mimo że spoko zbierał to obręczy nie umiał obronić, śledzę w miarę na bieżąco ich mecze i wyglądało to tak sobie, a teraz całkiem wszechstronny typ się zrobił.
Brown też mówiono że niewypał, że czemu Thibbsa odwołano skoro on do PO wprowadził Knicksów i zaczął to robić regularnie.
Q&A
1. Czy gdyby DiVincenzo został miałby miejsce i sens w rotacji? Trochę szkoda że NovaKnicks nie w pełni.
2. Czy musztra Thibbsa mogła chłopakom pomóc dojść tu gdzie są, bo zostali „zahartowani”? Teraz są twardzi, poważni i skoncentrowani. Byli w końcu w żołnierskim obozie wychowani i orani do granic (mam na myśli to że ze dwa sezony temu mimo że był szpital jakoś jechali w tamtych PO do przodu… do czasu). No nie mówiąc o tym że defensywy to ich nauczył.
Ale czy szpital nie był właśnie przez podejście Thibsa
No tak, był. Musztra Thibbsa, ale być może właśnie wniosła coś dobrego do zespołu?
Ta seria zdecyduje o przyszłości NBA. Jak wygrają NY formalnie zakonczy erę Super Teams na korzyść charakternych budowanych z głową zespołów. Z drugiej strony będzie sprawdzianem dla SA. I albo skończy się jak z Orlando po laniu od Rockets albo wykuje nowych Bulls, których zahartowały łokcie Bad Boys. Dla nas kibiców to win -win, bo będzie ciekawie. Osobiście życzę chłopakom zdrowia a nam 7 meczowej serii zakończonej 2 dogrywkami o której będzie się wspominać przez lata.
Wydaje mi sie, żesuper teamy to były w poprzedniej dekadzie
kiedy OKC biło swój rekord w RS określano ich superhiperteamem na lata, ba jako z dłuższą perspektywą od GSW, bo mają długą ławkę i sporo picków, pod wymiany jak się budżet zapcha…. czy wrócą jak dynastie gsw/spurs , może, ale narracja o ich legendarności była… super teamy jako duety z wielkimi nazwiskami nadal są, tylko nie wypaliły, albo zdrowie się posypało…
Trochę ciągłe kontuzje psują, każdy kto doczłapie na szczyt to zaraz traci graczy, strzelają do Achillesy itd.
Super teamy to już dawno przeżytek. Niektórzy GM nadal tego nie rozumieją lub robią to wyłącznie ze względów marketingowych, ale wyniki za każdym razem szybko weryfikują takie zabawy. Najlepszym przykładem nowy właściciel Suns, który chciał się popisać ruchami z KD i Bealem rozmontowując świetnie wyważoną drużynę, która dopiero co byla w finałach i widać jak świetnie na tym wyszedł. Jako kibic Phoenix nadal tęsknię za Bridgisem, i ocieram łzy Bridgisem z biedronki czyli Dilonem Brooksem 🤣
Moim zdaniem w SAS za słabo podają. W takim Denver wystarczy, że Gordon ma dłoń wystawiona i już podanie w tempo i łatwe punkty. W SAS Wembiemu nawet nie próbują podać. Nawet mu na post up nie podają, jak próbowali to obrońca wyprzedzał Wembiego i strata. Duzo w tym winy podających, ale i też Wembiego, co nie potrafi rąk pokazać i pozycji wywalczyć. Nawet loby nie dochodzą często … Brak dobrego podającego. Fox/Castle/Johnson do wymiany za kogoś z podaniem.
tylko 39-25-8 to suma z dwóch spotkań (przyzwyczajeni do Jokica, czy niektórych graczy) wydaje się, że to legendarne średnie a to jeno suma (choć KAT gra zacnie)
No przecież napisał, że w dwóch spotkaniach.
jeszcze raz, chodzi o to, że np, dla Jokera, Olajuwona,Shaqa 20-10 to mecz słaby, poniżej średniej, a dla KATa, u obecnych centrów to max (oprócz Jokera i coraz częściej Wemby, bo Joel już przeminął),
nawet MJ dwoił się i troił i rzucał 63pkt a Celtów w prime nie przechodzili bulls ani pistons w prime, rockets też musieli odczekać i wywalczyć swoje, Bron czekał, część legend nigdy nie zdobyło, może Knicks są lepszym zespołem w tej serii i Spurs/Wemby muszą odczekać, dodać puzzelki, małe roszady, czy kwestie zdrowotne (szczęście)
Akurat pomysł/punkt 9 jest zasadny – sam to nawet pisałem, ale oczywiście: a) nie na tym etapie rozgrywek – już za późno, na to będzie czas po sezonie; b) nie na Popa – to oczywiste – używamy go tu raczej jako figury retorycznej czy wzorca Sevres.
Jedynie co obecnie można zrobić to aktywować Popa, żeby indywidualnie ustawił zawodników mentalnie i być może trenera też – do zawodników trafi i może im pomóc ogarnąć się psychicznie, trenera obawiam się nie naprawi.
Zawsze mnie bawią takie artykuły kto co musi zrobić… To jest gówno warte.
Bo jak jeden zespół coś zrobi to drugi będzie reagować i po 2 kwartach może się okazać, że wszystko to co zrobiłeś zostało skontrowane i nie ma już żadnego sensu.
Jedyna wartość jaka idzie z tej całej analizy jest taka, że Spurs muszą zagrać lepiej, a to każdy głupi wie.
Wemby na Brunsona? To absurd, bo Wemby nie nadąży za Brunsonem i będzie mijany jak tyczka, poza tym kto wtedy będzie bronił pomalowanego?
Wemby powinien grać tyłem? Na kogo? Ma za słabe warunki by przepchnąć OG czy Townsa, a co dopiero Robinsona.
Wemby powinien grać cały mecz? Gość oddycha rękawami i nie wyrabia grając przeciwni silniejszym fizycznie zawodnikom grając pod 40 minut przez co jego efektywność drastycznie spada. Co dopiero będzie jak zacznie grać 48 minut? I to jeszcze tyłem do kosza z Townsem czy OG. To nie ma racji bytu.
Pop na ławkę? Nie zwalajmy winy za błędy młodych zawodników, którzy dopiero pierwszy raz grają ze sobą w PO, na trenera. Błędy Wembanyamy w koncuwkach to efekt zmęczenia i braku fizyczności, a Ty chcesz by grał po 48 minut. Co wiecej, przez to zmęczenie nie dowozi końcówek.
I można by tak wymieniać. Łatwo się siedzi przed ekranem i wymadrza. Trudniej zaproponować coś co miałoby sens.
Moim zdaniem Wembanyama to dominator w każdej klepce parkietu. Niesamowicie sprawny obrońca, który zasięgiem ramion, szybkością i instynktem wprawia w zakłopotanie nawet największe gwiazdy. I tutaj chciałbym zwrócić szczególną uwagę na pewien aspekt. Otoz KAT mimo dwóch poprawnie rozegranych spotkań, całkowicie posypał się mentalnie. Juz mówię dlaczego. Nie wiem jak wy ale ja dokładnie to widziałem, to jak Wemby wszedł mu do głowy tak bardzo, że ciężko go będzie stamtąd wydostać. KAT znajduje się ciemności mentalnej i to zadanie dla najlepszych psychologów sztabu żeby go stamtąd wyciągnąć.
Co więcej Wemby w następnych spotkaniach powróci do tego co robił dotychczas najlepiej w obronie czyli
w przypadku pick and rolla będzieprzejęcie, a Wemby cofnie się o krok i zmieni się na nowo w strażnika galaktycznego obręczy. Także przed nami bardzo ciekawe game 3!
ta xxx sie ten wemby co najwyzej
Czego potrzeba SAS? Więcej przeżytych spotkań stykowych, gdzie nie będą panikować. Przecież oni ten mecz przegrali niemalże na własne życzenie – odrobili 13 punktów deficytu w 4 kwarcie i tak bardzo chcieli wygrać, że gdy było to na wyciągnięcie ręki, głupio stracili piłkę. Ten spokój, wyrachowanie, jednak przyjdzie za rok, może dłużej.
A co poprawić na szybko? Więcej zagrań inside – outside. To być może rozluźni strefę podkoszową, by Wemby miał więcej miejsca, lub sprawi, że będzie więcej luzu na obwodzie. Tym bardziej, że forma Champiagne za 3 jest niezła. Wymagało by to fizycznej walki Wembiego z Townasem, na którą fizycznie nie jest gotowy, a i chyba psychicznie też nie (sytuacja z Mitchellem Robinsonem), z drugiej strony może wpakować Townsa w problemy z faulami.
Co do Q&A:
1) Czy „brudne” zagrywki trenera SAS jak Haq a Mitchell, mogą być czymś oglądanym częściej w serii?
2) Czy widzisz Sochana jeszcze w NBA po tym sezonie? Jeżeli tak to w jakimś konkretnym klubie?
3) Co musiałoby się wydarzyć by Sochan wszedł na parkiet jako zawodnik w meczu finału? Czy foul trouble, albo kontuzja któregoś z graczy dałaby taką możliwość?
4) Gdybym miała wybierać gracza, który zaskakuje najbardziej na plus byłby to Jose Alvarado – krótkie występy, za to dające dużo jakości, energii i odwagi (layup obok Wembiego, tylko po to by piłka zdążyła odbić się od tablicy w pierwszym meczu) + dające możliwość odpoczęcia najbardziej eksplorowanego fizycznie Brunsona. A kogo Ty byś wskazał?
5) W Shaqtin fool gdy zawodnik miał problemy z kozłowaniem często padało hasło Tragic Brunson allert, czy znasz genezę tego hasła?
Tragic bronson alert pamiętam miało początki przy klopsach Javale McGee🙂 ale genezy też jestem ciekaw😜
Ad 3 – tylko i wyłącznie blow out.
Magic Johnson a totalne przeciwieństwo to Tragic Bronson…
Kiedy Donald Trump twierdzi że jest Nowojorczykiem to od razu przypomina mi się klip z kulisów kręcenia biografi państwa Beckhamów gdzie Victoria opowiada jak to jej rodzina wywodzi się z klasy robotniczej. Tak.
Ale mina trenera Gmocha bezcenna. 😉
tyle, że się urodził w Queens a to NYC mimo wszystko
Ale on sie urodził w NY
Sytuacja z KATem przypomina mi casus Pau Gasola. Może dziś już mało kto pamięta, ale przed przejściem Pau’a do Lakers większość zarzucała starszemu z braci, że jest za miękki, że odpuszcza, że za mało waleczny, że unika kontaktu fizycznego itd. Podobnie jak było z KATem, gdy był w Wolves.
Gasol przeszedł do lakers, gdzie wiadomo wszystkie oczy zwrócone były na Kobego i on tam był alfą i omegą, a Pau mógł się skupić na byciu drugą opcją i wpasował się w system, który mu odpowiadał. Znalazł się w roli, która mu odpowiadała. A większość presji oczekiwań, trudnych rzutów, liderowanie drużyny, motywowanie kolegów itp. to było zadanie KB24. I sam Pau może nigdy nie został jakimś tam od razu zabijaką podkoszowym, ale też potrafił walczyć i nie odpuszczał w kluczowych momentach.
Teraz KAT znalazł się w środowisku, które najwidoczniej mu odpowiada. Nie musi tu liderować. Całą presję meczu bierze na siebie głównie Brunson, który podobnie jak Kobe czuję się świetnie kiedy gra staję na ostrzu noża. A KAT ma swoje zadania, presja dużo mniejsza, czuje się w systemie odpowiednio, wie co ma robić i przez to rozkwita.
Czasami zbyt szybko oceniamy i osądzamy wręcz zawodników na podstawie tego, jak się prezentują w danym zespole/systemie. A często po prostu jest, że ktoś gdzieś nie pasuje, ale dany zespół nie potrafi wyeksponować potencjału danego zawodnika.
MVP tylko dla Brunsona. To jest główny element zespołu.
Po drugie, no raczej że mitch jest do zwolnienia. Wygląda jak bliźniak Ingrama. Stoi na linii zjarany z myślami: yoł man, co ja tu robię, miałem tylko tankować, bo silver obiecał wysokie picki.
NYK zgasił ofensywę Spurs nie mogą się przebić przez 100pkt. ich przegrane w PO to mecze gdzie kończą w okolicach 110 pkt. wygrane powyżej 115pkt. w meczu.
Na dziś wygrywa defensywa NYK a jak dobrze wiemy to defensywa wygrywa mistrzostwa.
Wszystko co mogą zrobić Spurs to pogratulować NYK !!!
mocno buńczuczne są ich pomruki do mediów że właściwie to mieli dwie gry w ręku haha:)))
Trzymam kciuki za NYK koncert trójek w G3 i oczywiście mistrzowską obronę
„Myślę, że gramy lepiej, mając przewagę, jaką mieliśmy, 14-punktową przewagę” – powiedział Brunson. „Sposób, w jaki stawiali opór i objęli prowadzenie, jest tylko zasługą tego, jak dobrzy są”
To jest klasa trzeba umieć docenić przeciwnika.
Dlaczego nie da się wejść na stronę z krajów pozaeuropejskich ? Szczególnie gdy jestem gdzieś w Azji jest wieczny problem. Muszę się ciągle łączyć przez VPN a i tak nie zawsze da się wejść. Dałoby się coś z tym zrobić ? Podobnie z komentowaniem. Chyba z 10 razy musiałem przerabiać te irytujące captcha z obrazkami. Fajnie byłoby zaimplementować jakieś lepsze rozwiązanie.
Ja z Tajwanu żadnych problemów nie miałem.
Q&A: Snyder podpisał przedłużenie z Hawks. Dobry ruch? Zły?
@admin
Q&A
Czy San Antonio nie powinno grać zagrywek na zasłonę Wembyego dla np. Julka Szampana czy Vassela w low post, z Julkiem biegnącym do rogu a Wembym rollującym pod kosz? ogólnie jak najwięcej zagrywek w których każą NYK myśleć czy biec za strzelcem czy za Wembym?
FAQ: Czy Donald Trump może wezwać ICE po Wemby’ego, jak Knicks będą przegrywać?
koledzy, czy jeśli będzie 3-0 i bezpieczne prowadzenie w G4, czy trener powinien wystawiać szary koniec ławki, wraz z Jeremim? zwłaszcza z JJSem?
To ja zadam pytanie – że trenera Spurs trzeba pogonić, to już chyba nawet w Terespolu wiedza. Szkoda, że odchodzi Sweaney, no ale tu chyba szacun dla właścicieli, ze pozwalają rudemu sie rozwijać. Kto za Mitcha, kto sprosta tym talentom i właściwie je ustawi, żeby drużyna wspięła sie wyżej jeszcze?
– you’re up 2-0. Are you not happy?
– Job’s not finished. Job’s finished? I don’t think so.