centered image

Afery i skandale NBA: edycja 2018

22

Chociaż NBA od lat stara się budować swoją markę jako ligi przyjaznej rodzinnej rozrywce i wolnej od nadużyć, to miłościwie panujący nam komisarz Adam Silver nie jest w stanie zapanować nad wszystkim. Zaryzykowałbym nawet stwierdzeniem, że jego zadanie jest trudniejsze niż poprzedników, ponieważ przyszło mu prowadzić ligę w czasach powszechnego dostępu do social media. Wszyscy jesteśmy dziś paparazzi, mówiąc bardziej obrazowo. Obowiązujące realia zgrabnie podsumował niegdyś w jednym z wywiadów aktor George Clooney. Aktor twierdzi, że gdyby to teraz przeżywał swoją młodość, sieć pełna byłaby zdjęć i filmików jak wywlekają go nieprzytomnego z baru, ale na szczęście kiedyś można się było urżnąć dyskretnie.

#Zero tolerance

O alkoholowe ekscesy swoich “podopiecznych” Adam Silver już dawno przestał rwać włosy z głowy (wszak jest łysy) zwłaszcza, że na wizerunku ligi ciążą inne, poważniejsze, afery. Ligowa wierchuszka doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale często ma po prostu związane ręce. Nie może reagować tak stanowczo, jak chociażby szefostwo stacji ABC. Stacja momentalnie zakończyła współpracę z Roseanne Bar, gdy na twitterze nazwała współpracownicę Obamy, Valerie Jarrett, dzieckiem “Bractwa muzułmańskiego i planety małp”.

Wpis pojawił się w sieci o 1:45 w nocy, gówno uderzyło w wentylator mniej więcej o siódmej rano, gdy tylko telewizje śniadaniowe zaczęły nadawać swoje programy, a o 9:00 serial Roseanne, mający 30-letnią historię i 20-milionową widownię był już tylko wspomnieniem. Liga nie ma aż takich mocnych kart na ręku, ich środki dyscyplinujące w wielu zawodnikach budzą jedynie śmiech, czego przykładem może być reakcja Shaqa na grzywnę w wysokości 35 tysięcy dolarów.

Co innego kluby. Kary nakładane przez kluby mogą być wyższe od ligowych, gdyż oblicza się je procentowo. Podstawą jest suma rocznego kontraktu, przez co ewentualne zawieszenie zawodnika na kilka spotkań przez zespół “bije go po kieszeni” dużo bardziej (1 mecz to zwykle 1/82 rocznych zarobków). Oczywiście pod warunkiem, że nie ukarze go za to samo NBA, bo zgodnie z zasadą jedna wina-jedna kara, jeśli liga stosuje karę, to klub już nie może i odwrotnie. Sami widzicie, że ciężko się w tym połapać, aczkolwiek na wyrost byłoby napisanie, że panuje bezhołowie.

#Fake accounts

Przykład mieliśmy ostatnio: gdy zatrudniony w Sixers Brian Colangelo (lub jego żona, whatever) za pomocą 5 fałszywych kont twitterowych obrażał własnych zawodników, Embiida i Fultza, a także byłych graczy Philly, Noela i Okafora, oraz zdradzał szczegóły strategiczne klubu, zareagowano bardzo stanowczo. Dla porównania, Kevin Durant najadł się tylko wstydu, gdy, podszywając się pod fana, pisał negatywnie o byłym trenerze i kolegach, zapomniawszy przelogować się na inny profil na twitterze.

W niniejszym artykule postanowiłem przypomnieć kilka afer z ostatniego sezonu. Sami zdecydujcie jaki jest ich kaliber w porównaniu do tych z poprzednich lat w NBA.

#Tweety Bryana Colangelo

Cała afera została ujawniona przez ESPN i bardzo szybko eskalowała. Bryan Colangelo zdążył już omówić z władzami klubu potencjalne zaangażowanie jego żony, Barbary Botani, w publikację szkodliwych dla Sixers wpisów, ale jak donoszą zajmujący się sprawą komentatorzy, nikt w filadelfijskim klubie nie daje wiary temu, że Colangelo nie wiedział nic o treści, ani umieszczaniu tych wpisów w sieci. Sixers wynajęli już kancelarię Paul/Weiss do zajęcia się całą sprawą i chociaż Colangelo póki co pozostaje jeszcze na stanowisku, to raczej nie wydaje się, żeby tę relację można było naprawić.

#Sex-Skandal w klubie Mavericks

Gdy w lutym magazyn Sports Illustrated ujawnił, że kilka kobiet zatrudnionych w Dallas Mavericks doświadczało niewłaściwych zachowań ze strony kolegów z pracy, w mediach zawrzało. Błyskawicznie ostrze krytyki dosięgnęło Marca Cubana, któremu wypomniano oskarżenia o napastowanie seksualne z roku 2011. Tym razem głównym winowajcą był jednak nie on, a Terdema Ussery, były kierownik drużyny i CEO.

Miał on m.in. insynuować, że pracownica w czasie wolnym będzie uprawiać seks grupowy, jawnie oglądać filmy pornograficzne w swym biurze, składać seksualne propozycje swoim podwładnym, prosić je o rękę, co rzekomo było komplementem, w reakcji na ich ubiór i/lub zachowanie, głośno komentować wygląd i domniemane zdolności łóżkowe. Sprawa dotyczyła wielu kobiet zatrudnionych w klubie Mavericks. Z ich relacji wynika że ciągnęła się już od około dekady (!) a na skargi składane wobec Paula Monroe, zastępcy Cubana, reagował on rzekomo słowami “po prostu zamknij się i rób swoje, weź to na klatę!”

W sezonie 2011/2012 miał miejsce incydent, w którym zatrudniony w klubie Earl K. Sneed, piszący dla klubowej witryny, okładał swoją dziewczynę siedząc na niej i grożąc jej. Wezwano policję, Sneed zwiał. Gdy do podobnego zajścia doszło w 2014, został zwolniony.

Traktować po równo nie oznacza traktować tak samo

Cuban, odnosząc się do oskarżeń stwierdza, że najważniejsza lekcja, jaką wyciągnął to że “traktowanie wszystkich po równo, nie oznacza traktowania ich tak samo”. Ogólnie cieszy się, że sprawa wyszła na jaw, gdyż dzięki temu udało się uzdrowić atmosferę w klubie. Teraz celem Mavs jest przyciągnięcie na trybuny więcej kobiet i dzieci. Cuban przyznał też, że na przestrzeni lat popełniano błędy strategiczne, takie jak opracowywanie strategii marketingowej, skierowanej na przyciągnięcie kobiet na trybuny, wyłącznie przez mężczyzn.

Wiele osób postronnych nie daje wiary wyjaśnieniom Cubana, który jednak cieszy się dużą sympatią kibiców. Gdy wszystko wyszło na jaw, niektórzy dziennikarze starali się przystroić wszystko w piórka “Sterling Gate II” i chętnie widzieliby nawet zmianę na stanowisku właściciela, ale czas pokazał, że wszystkie reperkusje zatoczyły zdecydowanie węższe kręgi.

#Yahoo ujawnia dokumenty FBI

O tym, że uniwersytecki sport jest siedliskiem korupcji mówi się głośniej/ciszej już od dawna. Nawet filmy takie jak He got game czy Blue Chips pokazują pewne mechanizmy, które rządzą sportem uniwersyteckim. Matka jednego z topowych prospektów tegorocznego draftu, Marvina Bagleya III, otwarcie przyrównuje ten system do niewolnictwa. Tego typu głosy zwłaszcza ostatnio trafiają na podatny grunt i stają się zarzewiem dyskusji o konieczności zmiany obowiązujących przepisów.

Nie dalej jak w lutym Yahoo opublikowało dokumenty z federalnego śledztwa, w którym ustalono nazwiska i konkretne kwoty “zapomogi”. Dennis Smith Junior, Bam Adebayo, Carlos Delfino, Kyle Lowry, Brendan Haywood…  Isaiah Whitehead, Fred Van Vleet, Kyle Kuzma, Markelle Fultz… to tylko niektóre nazwiska z długiej listy.

#Who’s your daddy?

Tristan Thompson z Cleveland Cavaliers zdradzał ciężarną Khloe Kardashian. Obecnie na świat przyszła już mała True, a jej mama złożyła nawet TT życzenia z okazji dnia ojca, który w USA obchodzi się 17 czerwca.

Ogólnie na sam dźwięk nazwiska Kardashian mam jakieś takie dziwne mdłości. Wybaczcie więc, że się w tę operę mydlaną już bardziej zagłębiać nie będę. Z niczym też Was nie zostawię, bo jest nagranie z całego zajścia, jak Khloe skarży się na Tristana u komisarza Silvera:

#Big baby

Było little baby Tristana, jest i Big Baby… w sumie nie wiem kogo. Były koszykarz NBA, prócz zarzutów za ciężkie pobicie i groźby, ma teraz doklepany jeszcze handel narkotykami. Policja ujawniła w jego pokoju hotelowym znaczne ilości narkotyków, 92 tysiące dolarów w gotówce i księgę przychodów i rozchodów. Czy Glen pójdzie siedzieć? Zobaczymy niebawem.

To na ten moment chyba najgłośniejsze afery minionego sezonu. Jeśli o czymś zapomniałem, dajcie znać w komentarzach.

[BLC]

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Dalej ukrywajmy „kontuzje” Kawhi robiąc z niego grzecznego chłopca. Do wielu artykułów się nie przykładacie, przykro mi to stwierdzić

    (14)
    • Array ( )

      W sumie racja. Myślę, że admin to wujek Leonarda, robi mu dobry pr w internecie, żeby to Spurs wyszli na tą “złą” stronę i wymusić transfer do LA. Zapraszam do dyskusji

      (11)
    • Array ( )

      Sam sobie odpowiadasz? Styl pisania taki sam, zaczynasz z dużej litery, ale ostatecznie nie kończysz kropką, coś mi tu śmierdzi Durantem.

      (19)
    • Array ( )

      Kolego, nieważne czy wielką, czy dużą literą. Grunt, aby nie było “z wielkiej/dużej”

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Sezon ogórkowy, a typ narzeka na brak zaangażowania, pewnie hejter Lebrona i uważa, że Kobe nie zaszkodził w ogóle Lakersom, a Shaq był drugą opcją… 3-6 Majkel aka zdrajca żony Jordan goat

    (-9)
    • Array ( )

      Shaq był pierwszą opcją,ale bez Kobasa o tytule mógł by pomarzyć.Moim skromnym zdaniem najważniejsza dwojka w finałach.

      (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Aferę z Colangelo ujawnił TheRinger, a nie ESPN, a sam Colangelo nie pracuje już w Sixers od ponad tygodnia!!! Co Wy tu wypisujecie

    (37)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe BLC

      Artykul zostal napisany kilka dni temu, zgodnie ze stanem faktycznym, Colangelo byl jeszcze na stanowisku, nikt nie mial zamiaru wprowadzic cie w blad.

      (11)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Mogliście troche bardziej rozwinac i formacje o tych aferach. Przedstawić kilka tweetow Colangelo, cos więcej o NCAA. Zrobiliście wstęp i zakończenie a reszty muszę poszukać sam.

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Największym spiskiem jest, że Gelo nie poszedł z 1 w drafcie! Silver to ukartował, żeby Ballowie nie zdetronizowali GSW w pierwszym roku, bo to maskotka ligi i musi trwać!!!11

    (25)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Zastanawiam się jakim trzeba być debilem, żeby po zarobieniu milionów dolarów na grze w kosza, po przejściu na emeryturę zacząć bawić się w dilerke

    (13)
    • Array ( )

      @BLC– Tylko, że Javaris zarobił w lidze ,,jedynie,, ok. 4 bańki, Glen Davis już ponad 34 melony $.
      Jak widać da się wszystko przejeść 🙂

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Stacja momentalnie zakończyła współpracę z Roseanne Bar, gdy na twitterze nazwała współpracownicę Obamy, Valerie Jarrett, dzieckiem „Bractwa muzułmańskiego i planety małp”. – ach ta poprawność polityczna, wszędzie fałsz i obłuda…

    (0)
    • Array ( )

      Mozna nazwac córkę Trumpa ‘cunt’ za dodanie zdjęcie z dzieckiem i nic sie nie stanie

      (3)
    • Array ( )

      fałsz i obłuda, bożesztymój… Cóż za wysoki moralny poziom prezentujesz,normalnie wzór dla młodzieży i pierwszy wśród ministrantów.

      (0)

Gwiazdy Basketu