fbpx

Awantura w Nowym Jorku, mistrzowie NBA zdemolowali Stepha i spółkę

46

Dzień dobry.

Witajcie.

new york knicks 112 brooklyn nets 117

W derbach nowojorskich na początku wymiana uprzejmości. Czy wiedzieliście, że RJ Barrett to chrześniak Steve’a Nasha który grał z ojcem zawodnika w reprezentacji Kanady? A pod koniec awantura. Kilkanaście sekund przed wybrzmieniem syreny NYK mieli szansę na wyrównanie gdy Kyrie Irving zamachnął się na piłkę wychodzącego do rzutu Juliusa Randle. Ten silny jest jak tur więc jej z rąk nie wypuścił. Coś tam w powietrzu kombinował, ostatecznie spadł z piłką na ziemię i szykował się do ponowienia akcji. Przerwał mu gwizdek Scotta Fostera, który orzekł błąd kroków. Julian się zagotował. Niewiele później Nets świętowali zwycięstwo, a Randle’a (33/12/6) trzeba było siłą ciągnąć do szatni, taki był rozwścieczony.

Parę minut wcześniej Frank Ntikilina zejść musiał z parkietu (szósty faul) po tym jak kozłujący Kyrie nadepnął mu na but. W sieci Damian Lillard (naiwnie) pyta dlaczego i skąd taka decyzja w końcówce. Naiwnie, bo obaj zostaną z Juliusem ukarani za publiczną krytykę pracy arbitrów.

Od siebie dodam: nie pierwszy (i nie ostatni) raz słyszymy nazwisko Scotta Fostera wobec którego tak wiele pozostaje niewyjaśnionych kwestii natury korupcyjnej. W kolejnej książce opiszę co zebrałem na ten temat. Dość powiedzieć, że wiele było swego czasu doniesień i zarzutów, dla przykładu skompromitowany sędzia Tim Donaghy kilkukrotnie wskazywał Fostera jako swojego “poplecznika” albo przynajmniej postać “świadomą procederu” wpływania na wyniki meczów przed laty. Stosowne śledztwo nigdy jednak nie zostało przeprowadzone albo przynajmniej nic o tym nie wiemy. Co prowadzi do przykrej konstatacji, że transparentność jest dobra owszem, ale wyłącznie gdy służy wizerunkowi ligi. Bądźmy uczciwi, gdzie w grę wchodzą miliardy dolarów, niepokornym i whistle-blowerom ukręca się łby. Kto tego nie rozumie, ten nie rozumie świata. Tak więc Lillard niech lepiej zamilknie. Po angielsku “shut up and dribble”.

los angeles lakers 128 golden state warriors 97

Pod nieobecność kontuzjowanego Anthony’ego Davisa, Marca Gasola i Alexa Caruso – Kyle Kuzma (17/5/4/2) gra najlepszy basket w karierze, Montrezl Harrell (27 punktów 11/14 z gry) znów przypomina zwierzę podkoszowe, które w zeszłym roku sięgnęło po statuetkę Sixthman of The Year, ale mimo upływu lat najbardziej i niezmiennie imponuje mi LeBron James. Bez żyłowania i zbędnej szarpaniny, triple double na miękko jak jajeczko z rana: 22 punkty 10 zbiórek 11 asyst 8/13 z gry. Rzuty z odchylenia prosto w gębę Looneya, Wisemana, Oubre czy Wigginsa…

Naprawdę doceńcie czego jesteście świadkami, póki jeszcze nie jest za późno.

Innymi słowy, obrońcy tytułu zbyt silni fizycznie okazali się dla (niewątpliwie dojechanych wczorajszą potyczką z Utah) graczy Golden State. 68:40 w polu trzech sekund, 53-35 na tablicach. James Wiseman dostał polecenie zaznaczenia się pod koszem i twardej walki, ale jedyne czym się zaznaczył to łokieć na twarz Harrella.

A oto fragment myślę najlepiej opisujący dzisiejsze zawody.

los angeles clippers 109 dallas mavericks 99

Sędziowie dali pograć. W sumie Mavs oddali pięć rzutów wolnych (najmniej w historii klubu) a różnicę zrobiła fizyczność. Kawhi Leonard pod obręcz chodził przez sam środek boiska i na kontakcie z Porzingisem wbijał kosze. W de facto rozstrzygniętej już końcówce, 25 sekund przed końcem step back trójkę w okrągłą buzię Luki Doncica strzelił smukły Paul.

Pochwalmy ekipę Tyronna Lue, bo zasłużyli. Byli zmotywowani i przygotowani by odcinać podania do Łotysza, naciskali Lukę z piłką i umiejętnie przejmowali zasłony. Co za tym idzie w ofensywne poczynania Dallas wdarła się stagnacja. Luka nie wołał już nawet o zasłony tylko grał indywidualnie, a Tim Hardaway który trafiał rzuty, dostał z czasem ekstra mocną kuratelę. Mismatchu z Lou Williamsem także nie potrafili wykorzystać, Porzingis był często podwajany całkowicie bezkarnie. Kawhi grający intensywny basket to jest naprawdę mocny gość! Widać było, że nie da sobie dziś wyrwać zwycięstwa.

san antonio spurs 109 detroit pistons 99

Pozwoliłem sobie nie oglądać wcale. Fatalnie zaczyna wyglądać rotacja SAS. Trey Lyles jest tak słaby, że go nie wystawili dziś, Aldridge trafił na listę transferową, Poeltl podkręcił kostkę, a Drew Eubanks to pracownik tymczasowy.  W dalszym ciągu występują bez DeRozana, który opłakuje stratę ojca, zdobywają czternaście punktów w czwartej kwarcie, a mimo to są zwycięzcami. Gwiazdor miejscowych Jerami Grant huknął biodrem o parkiet w trzeciej kwarcie i choć mógł, na parkiet nie wrócił. Bo pić to trzeba umić. Znaczy tankować. Wyróżniającą się postacią SAS był między innymi Dejounte Murray, autor 19 punktów i 10 zbiórek. Cyk.

indiana pacers 106 denver nuggets 121

Trzech źródeł zasilających ofensywę potrzebuje zwyczajowo drużyna NBA do odniesienia sukcesu w danym meczu i trzy źródła wyraźnie się zaznaczyły: Nico Joker (32/14/5/4) Will Barton (20/6/5) oraz Michael Porter Junior (20/8). Z kolei Pacers po raz kolejny źle obliczyli liczbę okrążeń. Po trzech kwartach byli wypstrykani z energii, a co za tym idzie, czwartą odsłonę przegrali 15:34. Co ciekawe, w poprzednim meczu czwartą kwartę przegrali 25:34, a jeszcze wcześniej 15:36.

Mówiłem, że Caris LeVert nie będzie w tym sezonie żadnym game changerem i tego się trzymam. W ostatnich minutach brał na siebie niemal każdy rzut. Dobrze, niech próbuje jak najszybciej wrócić do wysokiej dyspozycji, bo Sabonis dojechany jest całkowicie. Na przestrzeni trzech minut spudłował trzy razy, popełnił dwie straty, czterokrotnie został ograny w obronie, a mimo to biegał dalej po placu. TJ McConnell nie ma warunków ani dynamiki by kozłem ogrywać obrońców! Spóźnionego rywala tak, ale jego izolacja jako opcja ataku to nieporozumienie! Przy okazji, jak chaotyczna była ostatnia minuta trzeciej kwarty to głowa mała. Nuggets czterokrotnie ponawiali akcję, dwa razy nurkując po piłkę na aut.

memphis grizzlies 99 phoenix suns 122

Misie zmęczone, rozczytane i rozbite. Ich największe atuty, czyli presja na piłkę i gra z kontry nie znalazły w tym pojedynku zastosowania. No bo skoro Shai Gilgeous Alexander potrafił dzień wcześniej ograć kryjącego go twarzą w twarz Dillona Brooksa, to wirtuoz gry 1-na-1 jakim jest Devin Booker, ograł go z jeszcze większym kunsztem: 27 punktów 5 asyst 10/19 z gry przez zaledwie 30 minut.

W szybkim ataku również lepsze Słońca, a do tego większa zespołowość i lepsze kontrola tempa – Chris Paul 18 punktów 7 asyst przy 9/11 z gry! A wszystko podlane brakiem skuteczności zza łuku Memphis. Wiecie, ja bym sobie życzył w końcu zobaczyć Grizzlies w pełnym rynsztunku, kiedy zdrowi i w formie będą Justise Winslow i Jaren Jackson Junior. Skrycie rośnie nam tu wielki zespół, ale potrzebują trochę zdrowia i szczęścia – jak w życzeniach urodzinowych.

sacramento kings 116 charlotte hornets 122

Buddy Hield oddaje rzut przez ręce gdy na budziku pozostało dwadzieścia sekund czasu akcji. Nie mam więcej pytań, Sacramento to stan umysłu, graczy z koszykarskim IQ poniżej przeciętnej, na dodatek marnie prowadzonych. Charlotte to przy nich Szwajcaria.

milwaukee bucks 133 washington wizards 122

Kozły wygrywają po raz dziewiąty w ostatnich dziesięciu meczach. Komfortowo prowadzą przez osiemdziesiąt procent czasu spotkania. Siedmiu ludzi z dwucyfrową zdobyczą punktową w tym Giannis, który zalicza trzecie z rzędu (!) triple-double. Jest zdrowy, uśmiechnięty i niefrasobliwy. Ciągle coś opowiada o jedzeniu, wiadomo że nie dojada, często nienasycony chodzi, takie uroki zawodowego sportu. Bradley Beal wrócił po paru dniach odpoczynku i od razu inny zawodnik (37 punktów 13/19 z gry). Życzę mu transferu do Miami albo Nowego Jorku.

Dobrego dnia wszystkim. Do zobaczenia. B

Ostatnie Wpisy

46 comments

    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 16 marca, 2021 at 16:26

      Oczywiści, że kroki. Koleś wyskakuje do rzutu spada opada na parkiet nie wypuszczając piłki z rąk a jeszcze wali kozioł i próbuje wchodzić pod kosz. Szkoda, że jeszcze sam sobie piłki nie podał 🙂

      (12)
    • Array ( )

      Marianie, zwróć uwagę, że Kyrie dotknął piłki w momencie, kiedy Julius wychodził w powietrze. Dalej to już kwestia interpretacji przepisów (utracenie kontroli nad piłką).

      (3)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 16 marca, 2021 at 18:01

      @musek

      W którym momencie stracił kontrolę jak trzyma ją obiema rekami? Kyrie go blokował a Julius próbował coś kombinować aby ominąć blok. Nie zdążył i zamiast rzucić opadł na parkiet.

      (7)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie no znowu na miłość boską admin ty te mecze oglądasz wgl ? Nets prowadzą w meczu non stop, większą część 15stoma punktami, nie spada im win probability poniżej 80procent. Kyrie 34pkt 13/18 Harden 21pkt 15 asyst 15 zb i o tym ani słowa. Żałosne

    (22)
    • Array ( )

      Moi drodzy, trochę cierpliwości, miałem dwuletnią przerwę, wiersze nie sprawiały mi radości.

      Powracam zatem z wielką ambicją, chciałbym, aby moje rymowanki stały się dla Was koszykarską delicją.

      Witaj Geralcie, mój kochany druchu, wyrażam nadzieję, że pomożesz mi w mym poetyckim rozruchu.

      Lakers zagrali znowu kapitalnie, podnieśli się po niedawnych porażkach mentalnie.

      Pozdrawiam,
      Jaskier

      (19)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors w tym sezonie totalnie nie potrafią grać z Lakers. Każdy mecz w tym sezonie to srogie lanie. Jeśli awansują do play off z ósmego miejsca to będzie szybkie 4:0 i wakacje.

    (-6)
    • Array ( )

      Wszystko pięknie, rozumiemy się, ale nie wiem czy powinniśmy z góry zakładać pierwszy seed na zachodzie dla Lakers.

      (5)
    • Array ( )

      Ja myślę, że to jednak wysoki poziom obrony Lakers – w trakcie meczu pokazali statystyki Stepha z ostatnich 6 spotkań z LAL, miał średnią ze 13 pkt i sporo mniej niż 40% za 3. Jak Lakers dołożą jednego z wysokich (Whitside, DMS, Drummond), to nie będzie na nich mocnych na Zachodzie w meczach do 4 zwycięstw, sorry. Bronią bardzo dobrze, a jak utrzymają średnią celnych rzutów za 3 do 40% i będą regularni, to nie ma na nich sił, ew. Nets lub Sixers, ale to dopiero w finale.

      (2)
    • Array ( )

      LA Fan
      Nie Nets zaczęli mode na wybieranie sobie all starów do zespołu aby wygrywali za nich mistrzostwa 😉

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozumiem że Nets którzy wygrali ostatnie 13 z 14 meczy trzeba pomocy Scotta Fostera? Przystopuj z tymi teoriami spiskowymi

    (4)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      Czyli skoro wygrali 13 z 14 meczy to należy im się każde kolejne zwycięstwo? Mecz w końcówce był na styku, możliwe że Scott Foster źle zinterpretował sytuację, może zgodnie z przepisami może nie, nie wiem.. Ale wiem że Twój argument, że skoro wygrali 13 z 14 meczy to i wygrali by ten jest po prostu dziwny.

      (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, że o samym meczu Nets-NYK mało, kolejny raz ominięte 3D Hardena, (tym razem pierwsze w historii Nets 15p15r15a) a o 11/12 za 2 Irvinga też nie wspomniane, dziwne, myślałem że to wynik warty docenienia…

    (12)
    • Array ( )

      Żaden z nich nie jest z Lakers i nie wygra lizusowi meczów więc nie są warci wspominania na ten stronie.

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie dziwię się, że Randle był wkurzony gdyż chwilę wcześniej Harden zrobił takie kroki, że wszyscy zawodnicy na moment przestali grać ale sędziowie puścili, calkowie to ignorując. Nie mówiąc o tym, że wygrany challange przez NY powinien dać posiadanie piłki Knicksom po tym, jak wybronili i przechwycili ją z rąk Harrisa. 6 fauli Ntilikiny w 16 minut to również żart, może 2 z nich były. Absurd, że Nets mając tyle gwiazd w jednej drużynie trzeba im jeszcze pomagać gwizdkami

    (24)
    • Array ( )

      Noszenie LeBrona przez sędziów od 17 lat nikomu nie przeszkadzało 🙂 czemu noszenie Nets do jednego finału miałoby komuś przeszkodzić?

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do meczu SAS vs Detroit Pistons to zagrali świetne zawody, dopiero w ostatniej kwarcie Pop wypuścił trzeci skład by pograli, co pozwoliło Tłokom trochę nadgonić. A Detroit może i tankują, ale zawsze starają się o jak najlepsze widowisko.
    Go Spurs Go!!!!!!!!

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie lubię Fostera za jego “wszechwiedzę” i idącą za tym arogancję wobec zawodników, ale w tej konkretnej sytuacji z Julkiem ma 100% racji, wg przepisów NBA były kroki. A Randle po prostu nie zna wszystkich zasad gry, w którą gra. Niech się cieszy, że nie dostał od razu wyrzucony za absolutnie przesadzoną reakcję. 😉
    A Scott wypuścił oświadczenie po meczu: https://official.nba.com/pool-report-on-clarification-on-the-turnover-by-julius-randle-with-3-2-seconds-remaining-in-tonights-knicks-at-nets-game/

    Pozdro! 😉

    (15)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Według przepisów NBA można ponowić kozioł jeśli po dotknieciu piłki przez rywala tracisz nad nią kontrolę, nie ma w przepisach nowy o konieczności wypuszczenia piłki z rąk. Randale po dotknieciu piłki przez Kyrie nie był w stanie oddać rzutu, ani podać więc można uznać, że kontrolę stracił mimo nie wypuszczenia piłki z rąk, ale to kwestia interpretacji.

    (0)
    • Array ( )

      To były najlepsze derby NY od wielu spotkań. Co do Fostera, to zinterpretował to na swój sposób. Biorąc pod uwagę jak się gwiżdże w NBA kroki, to w życiu bym nie gwizdnął tego na 2 sekundy przed końcem. No, ale w świetle przepisów mógł to zrobić, inna sprawa że Kyrie dotknął tej piłki… Dla mnie minus dla sędziego.

      (-1)
    • Array ( )

      Damn, odpowiedziałem pod złym postem przez przypadek, admin, skasuj to samo poniżej proszę. 😉

      Cezi – utrata kontroli nad piłką zachodzi tylko i wyłącznie w momencie, kiedy przestajesz być w jej posiadaniu, czyli przestajesz ją w jakiś sposób dotykać(a przynajmniej jest to ważne kryterium podczas oceny sytuacji przez sędziego). Randle jej nie wypuścił z rąk i po dotknięciu Kyrie po prostu spadając sobie zakozłował myśląc, że dotknięcie wystarczy(nie, nie wystarczy) – co po uprzednim złapaniu w obie ręce i ucięciu kozła = absolutne kroki. ?

      Pozdro!

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron rasisto! Jak tak można „z bara” nastolatka potraktować? Widać w gifie, ze chciałeś mu przykokosić, a nie stawiać zasłonę. A teraz nie dość, ze jest rudy to jeszcze pewnie siny…?

    (17)
    • Array ( )

      Cezi – utrata kontroli nad piłką zachodzi tylko i wyłącznie w momencie, kiedy przestajesz być w jej posiadaniu, czyli przestajesz ją w jakiś sposób dotykać(a przynajmniej jest to ważne kryterium podczas oceny sytuacji przez sędziego). Randle jej nie wypuścił z rąk i po dotknięciu Kyrie po prostu spadając sobie zakozłował myśląc, że dotknięcie wystarczy(nie, nie wystarczy) – co po uprzednim złapaniu w obie ręce i ucięciu kozła = absolutne kroki. 😉

      Pozdro!

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, że warto dodać, że po meczu Stephen Curry został graczem z największą ilością asyst dla GSW. Druga rzecz to to, że Giannis jako pierwszy gracz w historii Milwaukee zdobyl 3xTD z rzędu.

    (7)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Na miękko jak jajeczko to Harden zrobił triple double, ale co tam, Leflopek ważniejszy. Ehhhh, admin ma klapki na oczach, co on zrobi jak jego guru odejdzie na emeryturę, przeczuwam koniec tej strony…..

    (-9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam pytanie do czytelników.
    Czy tak grający Giannis zasługuje na 3 mvp? Jesli utrzyma formę oczywiście.

    (-5)
    • Array ( )

      Nie ma opcji chyba już każdy wie że nie jest on Real MVP do tego trzecia statuetka z rzędu, bez szans. Zdrowy Embiid Jokic Lebron jak dla mnie

      (7)
    • Array ( )

      tak, jeśli do końca sezonu w każdym meczu będzie miał triple to daje mu mvp 🙂

      (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, że warto też wspomnieć o tym, że Stephen Curry po dzisiejszym meczu stał się graczem z największą ilością asyst dla organizacji GSW oraz to, że Giannis jako pierwszy gracz grający dla Milwaukee zanotował 3 TD z rzędu.

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    I wlasnie przez korupcje, układanki, biznes zbrzydla mi pilka. Teraz brzydnie mi NBA. Czlowiek wiedzial a mimo to sie łudził i wierzył..

    (4)
  15. Array ( )
    Profesor Janusz 16 marca, 2021 at 19:45
    Odpowiedz

    Nie wiem, czy to w ogóle możliwe, ale jeżeli Beal odejdzie do Miami, to na Florydzie będzie drużyna zdolna powalczyć o mistrza. Pytanie tylko kogo będą w stanie za niego oddać.

    Pozdrawiam,

    Profesor Janusz

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    A już – naprawdę – zacząłem lubić, szanować rudych…
    Dziś patrzę na scenkę z rudasem i LBJ GOAT-em (….eh – napisałem – w tej kolejności – dla politycznej poprawności, rozumiecie: wyrównywanie szans, szacunek, parytet i takie tam post-murzyńskie zasady…) – i, noo: ten rudy to był ślepy, trochę zagotowany czy naiwny ???
    Odbił się od góry lodowej – i zachował kamienną twarz ?? Bo nic mu innego nie zostało ?
    Nie wiem – czy ten zawodnik dużo myśli na boisku…

    (-9)
  17. Array ( )
    Do profesora Janusza pozdrawia 17 marca, 2021 at 01:46
    Odpowiedz

    Moze masz racje nie wiem ale mnie to zastanawia po co kolejny obwodowy tam. Jest dragon herro robinson avery bradly ktory nie wiem czemu nie gra(kontuzja?) Do banki nie pojechal i dalej nie gra, slabiutko. Jest nunn iggy strus gabe vincent ogolnie ich sklad to prawie sami gracze g/f wg mnie to raczej powinni sciagnac kogos pod kosz jakas 4/5 bo bez bama to maja kelly olynyka tylko co w obronie wyglada beznadziejnie a jesli masz tylko jednego podkoszowego co broni to moze i wejdziesz do finalow jak rok temu ale twoj podkoszowy bedzue ostro zajechany wtedy jak bam w finalach grający z kontuzją
    Adminie kochany, pisze z telefonu z przeglądarki i nie moge mu odpowiedzieć pod komentarzem, nie da sie go wyslac po prostu, jest to z lekka waiwrukjace

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    A mimo to Sacramento pozostaje jedną z najbardziej niedoszacowanych przez analerów drużyn, odnotowując 5 pozycję fundamentalną na AST/TUR ratio – curious

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu