fbpx

Baylor mistrzami NCAA, Paul Pierce zwolniony dyscyplinarnie z ESPN

41

Dzień dobry.

Baylor mistrzami NCAA. W wielkim finale zdominowali niepokonanych dotąd Gonzaga Bulldogs (31-1). Wszystko za sprawą agresywnej, napastliwej obrony, grze z kontry oraz wszechstronności ataku polegającego nie na jednostce, ale kolektywie.

Chociaż jednostkę napędową w osobie Daviona Mitchella (15 punktów 5 zbiórek 6 asyst) mieli doskonałą. Już za chwilę będziemy gościa oglądać w NBA. Szykowany jest w okolicach piętnastego miejsca w tegorocznym drafcie. Broni na piłce jak szatan, biega też jak szatan, rzuca z wyskoku nieźle tylko z warsztatem typowego playmakera jest trochę na bakier no i 187 centymetrów mierzy w butach. Skrojony do intensywnej gierki uczelnianej, w dużej lidze mogą go nakryć czapką, zobaczymy. Czy to jakaś rodzina z Donovanem Mitchellem? Nie, noszą tylko te samo nazwisko no i numer na koszulce. Tak czy inaczej, warto obserwować tego chłopaka:

washington wizards 101 toronto raptors 103

Kyle Lowry ma problem ze stopą, Fred VanVleet z biodrem i możecie być pewni, że Raptors nie będą przyspieszać ich powrotu na parkiet. Fani pogodzili się już z przegranym sezonem (20-30) zwłaszcza, że nadchodzący grafik nie rozpieszcza. Co nie znaczy, że meczom drużyny towarzyszy brak emocji. To dopiero szósty występ Gary’ego Trenta Juniora w barwach Toronto, ale trzy ostatnie przyniosły: punktowy rekord kariery zawodnika (31 punktów) indywidualny rekord klubu wskaźnika plus/minus (+54) no i dzisiejszy game-winner!

Sześciu graczy gospodarzy z dwucyfrową zdobyczą, odrobione 11 punktów straty, szarża w czwartej kwarcie zakończona wynikiem 28:15. Pascal Siakam (22 punkty 10/16 z gry) nareszcie zagrał jak lider, przede wszystkim ciągnął wynik, gdy zespołowi nie szło. Aron Baynes solidnie wypełnił minuty na pozycji centra, która jest jedną wielką bolączka Raptors w tym sezonie.

Russell Westbrook tradycyjnie przyniósł w zębach triple-double (23/14/11) ale w ostatniej części gry zawiódł kompletnie. Oddał jedenaście rzutów w czwartej kwarcie, ale tylko dwa znalazły drogę do kosza, w czym udział miała cała grupa zadaniowa Raptors na przestrzeni całego meczu jak np. Yuta Watanabe czy DeAndre Bembry.

new york knicks 112 brooklyn nets 114

Debry nowojorskie mają swoje prawa. Durant i Griffin nieobecni, ale Jamesa Hardena dostaliśmy z powrotem. Jak się okazało na krótko. Broda po ledwie czterech minutach uznał, że ścięgno udowe nie jest gotowe na obciążenia więc kazał chłopakom grę przerwać, po czym zszedł do szatni. Pałeczkę przejął kuglarz Kyrie (40 punktów 7 asyst 15/28 z gry) którego każdy manewr z piłką to paleta doznań estetycznych. Tak zręcznego chłopaka nie było w NBA nigdy i żadne sympatie czy antypatie tego nie zmienią, kropka.

Knicks byli co prawda drużyną dominującą przez większość spotkania, na przerwę schodzili z dziesięcioma punktami przewagi, ale w drugiej połowie dały o sobie znać zmęczenie i lagi ofensywne. Derrick Rose po rewelacyjnej pierwszej części, w drugiej przepadł i mimo solidnej dyspozycji Reggiego Bullocka i RJ Barretta nie udało się zdobyć wystarczającej liczby punktów. Prawdę mówiąc RJ rzucał dziś z wyskoku lepiej niż w jakimkolwiek innym meczu, jaki oglądałem na żywo. Szkoda zepsutych wolnych Nerlensa Noela, szkoda paru strat, szkoda ostatniego rzutu Juliusa Randle. Jako lider i najlepszy zawodnik zespołu wziął na siebie odpowiedzialność, niestety po raz kolejny spudłował. Przydałby się Nowojorczykom rasowy closer, to na pewno.

utah jazz 103 dallas mavericks 111

Jak Wam to najlepiej zobrazować… Utah Jazz (38-12) są w tej chwili najlepszym, najlepiej zorganizowanym zespołem NBA. Mają trzeci najlepszy defensywny rating, bardzo skutecznie obniżają skuteczność rzutową rywali, ciasno siedzą na strzelcach trzypunktowych, bo za plecami mają Goberta i tak dalej. Tylko, że… Luki Doncica to wszystko nie dotyczy. On się porusza w swojej własnej przestrzeni. Odkąd złapał formę jakieś półtora miesiąca temu, ponownie gra na wybitnym, nieosiągalnym nawet dla niektórych gwiazd poziomie. Słoweniec ma swój rytm, swoje tempo, które potrafi narzucić. Dziś w drugiej połowie wydawało się, że nie może spudłować.

W ostatnich 22 meczach z Luką, zespół Mavs wygrał osiemnaście (82%). Przez trzy kwarty utrzymywali dziś 50% skuteczności zza łuku i to na wysokim wolumenie, a ich intensywność defensywna osiągnęła poziom, którego ponownie, jeszcze nie widziałem w tym sezonie. A wszystko to bez Porzingisa oraz z wyjściowym frontcourtem, który ofensywnie dostarczył zero punktów.

Luka 31 punktów 9 zbiórek 8 asyst – Dorian Finney Smith dzień konia 23 punkty 5/12 zza łuku – Josh Richardson podobnie 17 punktów 5/5 zza łuku – Jalen Brunson mega forma 20 punktów 4/7 zza łuku – Tim Hardaway Junior 16 punktów 3/7 za trzy.

Dla kontrastu, jeśli nie liczyć świetnego dziś Mike’a Conleya goście rzucali fatalnie (3/25 zza łuku przez trzy kwarty). Defensywnie dali się naciągać na faule, Donovan Mitchell (6/23 z gry) forsował okrutnie, a Royce O’Neale i Joe Ingles wyglądali jakby im środków nasennych podano do przedmeczowej herbaty. Zagrali bardzo słabo, rywal bardzo dobrze, a mimo to różnica wyniosła tylko osiem punktów…

sacramento kings 106 minnesota timberwolves 116

Zgadnijcie kto się pojawił? Nieoczekiwanie, po wielu tygodniach nieobecności zobaczyliśmy na parkiecie D’Angelo Russella (25 punktów 7/19 z gry). 25-letni obrońca wszedł z ławki. Na przestrzeni 24 minut zaprezentował swoje charakterystyczne momenty, w których brał na siebie ofensywę i punktował bez cienia strachu czy przepraszania kogokolwiek. Najważniejsze, że nie zmąciło to rytmu ani Karla Townsa (23/13/5) ani rookie Anthony’ego Edwardsa (19/8/5/2) który wciąż rzuca nieefektywnie, ale wywiera presję na rywalach i mocno angażowany jest w atak. Fani zespołu twierdzą, że z takim wsparciem Wolves nie przegrają już w tym sezonie. Ja mam pewne wątpliwości, ale nie zamierzam nikomu psuć humoru.

Po drugiej stronie numerem jeden ponownie De’Aaron Fox, autor 31 punktów 6 zbiórek i 9 asyst. Kings nie są w stanie wygrywać meczów obroną, a dziś jako zespół zaliczyli 25% skuteczności dystansowej, to nie przejdzie.

detroit pistons 132 oklahoma city thunder 108

Dwudziestu dwóch graczy na parkiecie grających po dwadzieścia minut z okładem. Poligon doświadczalny, wyścigi czołgów, strzelanie do tarczy. Kolejne lekcje dla Pokusevskiego czy Maledona. Lekcje pokory chciałoby się powiedzieć. Thunder do prowadzenia zespołu podchodzą jak do hodowli kurczaków. No dobra, może przesadzam, jak do hodowli koni wyścigowych. Średnia wieku 21.6 lat. Najlepszym strzelcem meczu, najbardziej doświadczony Jerami Grant, autor 21 punktów 5 zbiórek i 5 asyst w niespełna dwie kwarty.

cleveland cavaliers 125 san antonio spurs 101

Ostatnim razem Miami Heat nie dali mu rozwinąć skrzydeł podwojeniami, ale widać było wielką moc silnika i elastyczność skrzyni biegów. Dziś nic nie ograniczało Dariusa Garlanda, dla którego 37 punktów 7 asyst 14/22 z gry to oczywiście najlepszy występ w zawodowej karierze. Inna rzecz, zobaczcie o ile sprawniej wyglądają ofensywnie Cavs odkąd na parkiet wrócił Kevin Love (9 punktów 8 zbiórek). Co by nie mówić o tym doniosłym przed laty zawodniku. Jako gracz podkoszowy dysponuje rzutem, który zapewnia przestrzeń do gry kolegom, wyjściem do piłki oraz podaniem. Wszystko to tworzy jako taką strukturę na atakowanej połowie przez co wszystkim gra się wygodniej. Spurs rdzewieją od spodu, 19% zza łuku, wątpliwa obrona, wynik zresztą odzwierciedla wszystko.

phoenix suns 133 houston rockets 130

Nothing easy – krzyczał przed laty legendarny Zaza Pachulia. Rockets postawili faworyzowanym rywalom ostre warunki. Sypali zza łuku jak z rękawa. Rzadko się zdarza by zespół zaliczający 55% skuteczności dystansowej (17/33) w rezultacie przegrał mecz, a jednak! Suns rzucali niewiele gorzej, popełnili przy tym mniej strat, a w końcówce mieli szczęście.

Na naszych oczach dojrzewa DeAndre Ayton (27 punktów 11 zbiórek 10/14 z gry) widać było że czuje się dziś pewnie z piłką, wiedział że ma przewagę i wręcz powinien cisnąć 1 na 1. Prawdę mówiąc Christian Wood wyglądał dziś przy nim jak junior. Czemu w czwartej kwarcie znów go pomijali podaniami? Trudno orzec. Devin Booker jest bardzo dobrym graczem w izolacji, kiedy Rockets objęli prowadzenie wszedł z ławki i dostarczył 10 punktów z rzędu, ale potem było już gorzej. Izolował się z piłką, grę spowalniał i mało brakowało, a byłaby niespodzianka. Tymczasem to szóste z rzędu zwycięstwo PHX, którzy umacniają się na drugim miejscu w tabeli zachodniej konferencji i całej NBA. To najlepszy sezon klubu od dobrych piętnastu lat, fani są w ekstazie.

other NBA news

ESPN zwalnia Paula Pierce’a ze skutkiem natychmiastowym za materiały, które udostępnił w sieci. Szacunek dla byłej gwiazdy C’s. Nie ma to jak zgrywać analityka na wizji. Kompromitował się każdorazowo wypowiadając się na temat obecnej ligi. Teraz przynajmniej może być sobą. Fakt zwolnienia przyjął z ironicznym grymasem, paląc specjalnego papieroska. Na przestrzeni dwudziestu sezonów w NBA zarobił brutto 200 milionów dolarów na samych kontraktach z klubami, w których występował. Jego majątek szacuje się obecnie na 70 mln dolarów.

Dobrego dnia wszystkim. Napiszcie co u Was słychać. b

Ostatnie Wpisy

41 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Baylor wygrali trójkami (10/23 do 5/17), zbiórkami (34 do 17) i popełnili połowę mniej strat (7 do 14). Matematyki nie da się oszukać.

    (5)
    • Array ( )

      Podatki są bardzo wysokie, ale to też zależy od stanu. Zarobił 200 brutto, a dostał pewnie 60% z tego. Resztę wydał na inwestycje w panienki i towar.

      (0)
    • Array ( )

      Był jakiś artykuł na ten temat. Grcze dostają jakieś 45% do ręki z tego co pamiętam po odjęciu podatków, składek, prowizji dla agenta itp.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwszy raz obejrzałem mecz ncaa i powiem szczerze że jestem mega zadowolony. Pytanie do bardziej zorientowanych w ncaa jakie szanse na angaż do NBA mają Drew Timme i Corsy Kispert ?

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Z 200 milionów na konto zawodnika trafia około 90. No ale to sam klub, a sponsorzy, reklamy, marki butów? Siedemdziesiąt obecnie hym, biedy nie ma ale ze 20 milionów rozrzucone a może więcej.
    Może i dobrze, że w końcu jakiś czarnoskóry gość wyleciał w trybie natychmiastowym za to co prezentuje.
    Zawsze w trybie natychmiastowym w USA lecą tylko biali, z drugiej strony jakoś się rozchodzi po kościach, może chociaż teraz.

    (19)
    • Array ( )

      No gość grał w NBA przez 19 lat plus 4 jest na emeryturze.
      Skoro Twoje obliczenia mówią o 20 mln przepuszczonych na coś, to i tak bardzo mało wydał. Nawet jak poszło 40 mln., to i tak przez ponad 20 lat nie dużo.

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Majątek Pierce’a szacuje się na 70 mln dolarów z 200 mln zarobionych na samych kontraktach (nie wspominając o innych źródłach)? Przehulał już tyle kasy? Bo jak rozumiem, w te 70 mln należy też wliczyć nieruchomości. Jak tak dalej pójdzie to skończy jak inni “milionerzy” z NBA.

    (4)
    • Array ( )

      Wizards mają niestety kolektywną inteligencję na poziomie Westbrooka. Fajni gracze, ale bez mądrego PG nigdzie nie zajadą.

      (0)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Jóefa 6 kwietnia, 2021 at 15:17

      Tylko z tych 200 milionów same podatki to z 1/3 tej kwoty. Dolicz do tego koszty utrzymania bo przez lata kariery przecież za darmo nie żył. Te 70 baniek majątku to 1/3 tego tego co zarobił na parkietach NBA więc całkiem nieźle.

      Policz swoje dochody na przestrzeni lat pracy to się zdziwisz, że twój majątek to tylko niewielką część tego co przez ta lata zarobiłeś.

      (5)
    • Array ( )

      @xxx
      bardzo dobra rada 🙂 jakby sfaulowali Trenta prowadząc 1 punktem to byłaby większa szansa, że trafi 2 osobiste i wygra mecz niż trafi za 3. Myślę, że jakby ktoś z Wizz sfaulował Trenta to by taką burę dostał o trenera, że szok, a tak to po prostu peszek 🙂

      (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    ….,, tak zręcznego chłopaka nie było w NBA nigdy i żadne sympatie czy antypatie tego nie zmienią, kropka.,,mowa o Irvingu a się pytam a Iverson to co??

    (-4)
    • Array ( [0] => administrator )

      Iverson był o dwa tempa szybszy od Kyrie, ale takiej zręczności i wachlarza zagrań/ zwodów nie posiadał
      najlepszy dowód: gdy fizyczność się skończyła, skończył się AI
      Kyrie z drewnianą nogą będzie kiwał typów, dochodził do pozycji rzutowych i wkręcał layupy o tablicę

      (23)
    • Array ( )

      Różnica jednak jest. Iverson doszedł do finału nba i wygrał w nim jeden mecz z najlepszą drużyną Lakers w ostatnim 30 – leciu. Iverson to był lider, czynił drużynę lepszą. Irving to wysokiej klasy pomagier. Wirtuoz i owszem, ale nie czyni drużyny lepszą. Świetnie pomaga, ale nie jest samcem alfa. Iverson był.

      (4)
    • Array ( )

      Iverson nikogo nie czynił lepszym, po prostu jak było trzeba to rzucał 50 pkt mecz w mecz (miał w tym niezrównaną lekkość, powiedziałbym, że nawet większą niż MJ), miał twardą psychę (jak Lillard, MJ czy Kobe), ale podejście do kolegów i niski profesjonalizm oraz braki fizyczne (wzrost i broniona strona parkietu) spowodowały, że mistrza nie zdobył.

      (12)
    • Array ( )

      Irving też wrzucał masę punktów jak gral w Clev. I nie wchodził z nimi do PO. Inaczej było z Iversonem, więc niestety Iverson był lepszy, czy się to komuś podoba, czy nie.

      (0)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 6 kwietnia, 2021 at 19:56

      Ale to Irving ma też pierścień mistrzowski a nie Iverson.

      (-5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem nam oglądając March Madness można było stawiać na gonzage w meczu z baylor. Było wiadomo,se suggs będzie miał przesrane przy mitchell i butlerze. Do przerwy nie istniał. Vital przejmuje wszystko i nic nie przegrywa, stąd zero jakichkolwiek przewag. Faworyt był tylko jeden i niech bilans tego nie ściemni, bo Gonzagi nie powinno być w finale gdyby gwizdnęli ewidentny faul suggsa w końcówce meczu przy niby bloku. A ucla postawiłoby się moim zdaniem bardziej z uwagi na większą nieprzewidywalność graczy obwodowych.

    (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie gdzie Answer, a gdzie Kuglarz bez przesady… nikt mi nie powie że 1 zawodnik wygrywa majstra! MJ bez Pippena ile wygrał pierścieni? Każdy jedzie po LBJ ale to jest jedyny chyba zawodnik w historii gdzie sam prowadzi do PO. Mam opinie że gdyby Lebron grał w latach 90’ to bylby lepszy od Mike’a, a dziś Mike byłby lepszy od LBJ

    (-1)
  8. Array ( )
    The One and Only 7 kwietnia, 2021 at 02:09
    Odpowiedz

    Mitchell jak Mitchell ale bardzo ładnie sie pokazał niejaki Butler (czy to rodzina z Jimmym? nie tylko to samo nazwisko heh), wykazując sie żelazną psychą na początku drugiej połowy (krytyczny moment) kiedy to trafiał trójki i pociągnął Baylor tak że reszta załapała moment, plus w obronie też ładnie. Ogólnie to NCAA to taki świeży powiew, bardzo miło było zobaczyć zaangażowaną koszykówkę w której chłopakom ZALEŻY, w przeciwieństwie do zmanierowanych milionerów z ligi( i nawet nie wiecie jak mi przykro że to pisze ehh). Nic dziwnego że rozgrywki uczelniane od lat cieszą się większą popularnością w stanach niż sama “duża liga”. Ja rozumiem że biznes czy rutyna i nie ma co się szarpać w RS i dopiero w playoffs coś sie zaczyna dziać ale bardzo traci na tym widowisko. Co do samego meczu, Baylor wygrało fizycznością i agresywną obroną. Gonzaga troszeczkę cytując admina “obsrała zbroje” i wyglądali jakby wyszli z przeświadczeniem że wygrana im sie należy, a gdy zaczęły sie schody nie wiadomo było co robić. Ciężko powiedzieć czy to wina sztabu trenerskiego, niby coach dobrze zareagował ustawiając strefę pod koniec pierwszej połowy – nagle przewaga z 19 punktów zmalała do przerwy do 10ciu i wyglądało że nastąpi przełamanie fali. Jednak dalej zabrakło pomysłów/zaangażowania a Baylor poszli za ciosem bez wachania i nie brali jeńcow. Wiedzieli co mają grać i każda udana akcja tylko ich napędzała. Mega meczyk 🙂

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu