fbpx

Boston Celtics są w pełnym składzie i bardzo chcą do NBA Finals!

60

WTMW.

Teraz to już sam nie wiem, które zwycięstwo było bardziej imponujące. To wczorajsze Golden State z pięcioma różnymi rodzajami obrony w pierwszej kwarcie, czy to dzisiejsze Bostonu. W obu przypadkach rywale dostali solidny przekaz podprogowy: jesteśmy od was o klasę lepsi.

Biorąc pod uwagę możliwości taktyczne, warunki oraz pulę talentu w NBA Finals powinni się spotkać bez wątpienia Dubs i Celtics, ale to jest koszykówka. Wiele czynników odgrywa rolę, a mentalnej siły Luki Doncica i Jimmy’ego Butlera podważać nie sposób. To byłoby bluźnierstwo.

W każdym razie, Boston jest z powrotem w pełnym składzie, kwarantanna Al’a Horforda potrwała 24 godziny, a Marcus Smart nie mógł dłużej siedzieć bezczynnie, nawet jeśli doskwiera mu ból stopy. Obaj zrobili niebagatelną różnicę na boisku, o czym zaraz się przekonacie.

Celtics 127 Heat 102 [1-1]

  • Jaylen Brown: 24 punkty 8 zbiórek 3 asysty
  • Marcus Smart (nasz człowiek): 24 punkty, 9 zbiórek, 12 asyst
  • Jayson Tatum: 27 punktów 5 zbiórek 5 asyst

Marcus Smart appreciation thread

W pierwszym meczu najbardziej brakowało mi Smarta, wiadomo Defensive Player of The Year powinien mieć spory wpływ na grę swojego zespołu, ale defensywnie Celtics sobie radzą i bez niego. Waszą uwagę chcę zwrócić na inne aspekty, jakie wnosi na parkiet nabity Marcus:

  • podania w środek, zwłaszcza będąc w ruchu ma najlepsze w zespole
  • wiele wynika po prostu z wysokiej jakości czytania obrony rywala
  • piłka dopiero do niego leci, a on już wie co zrobi
  • z racji warunków fizycznych: stawia najlepsze zasłony jeśli chodzi o obwodowych
  • a do tego wymaga uwagi jako spot up shooter

Wszystko to przecież atakowana część parkietu. Taki jest cenny. 190 cm wzrostu 100 kg wagi. Kryje cztery pozycje. Dziś w nocy zajechał Miami 5/12 zza łuku. Gracz zadaniowy największego kalibru. Chyba tylko Draymond Green daje więcej zespołowi, a ich potencjalny pojedynek w Finałach to będzie miód malina.

Marcus dziś zagrał jak nie przymierzając, prime Kyle Lowry, którego dramatycznie brakuje w szeregach Miami. Kyle miał być właśnie odpowiedzią na najcięższe mecze, wspomagać rozegranie, bo Jimmy Butler sam nie pociągnie, a Bama Adebayo rywale zaszczuli kompletnie.

Co sądzę na temat Bama?

Kiedy ten niesłychanie mobilny i atletyczny facet w rundzie zasadniczej staje naprzeciw dajmy na to 100-kilogramowego Christiana Wooda, punktów wbija krocie. Jednak w zderzeniu z mocniejszymi fizycznie rywalami, na dodatek potrafiącymi się ustawiać, przy mniejszej dozie gwizdków, ten gość przestaje szukać punktów. Erik Spoelstra już się chyba pogodził z faktem, że Davida Robinsona (71 punktów przeciwko Clippers w kwietniu 1994 roku – zobacz wpis) z Bama nie zrobi. Zresztą, skoro Celtowie byli w stanie ograniczyć KD i Giannisa, nie można oczekiwać cudów od Adebayo…

O tym jak David Robinson 71 punktów zdobywał

Inna sprawa, że Heat odeszli od jego dribble handoffs (ulubionym partnerem w tego rodzaju grze był Duncan Robinson, który z racji braku defensywnej akcji chwilowo wypadł z rotacji) Bam rzadziej dotyka piłkę, a najlepszy podający, czyli Kyle Lowry boryka się z naciągniętym ścięgnem udowym, które wydają się problematyczne zwłaszcza wśród weteranów oraz graczy nadmiernie obciążonych kilogramami niepotrzebnej tkanki. Lowry notabene pasuje do obu kategorii.

Wiek robi swoje

Kolejny temat to kontuzja kolana wspaniałego, pracowitego i twardego jak skała PJ Tuckera, który zmuszony był opuścić plac przed czasem. Niestety, wiek robi swoje. Bez wymienionej dwójki Heat moim zdaniem nie mają żadnych szans zbić Celtów w czterech meczach. Z całym szacunkiem do Butlera, Erika Spoelstry oraz kultury pracy South Beach.

Fakty

W pierwszym meczu Boston przejął 22 zasłony z piłką. Miami zdobyło z tego 1.16 punktów na posiadanie. W drugim meczu Celtics przejęli 36 zasłon, a efektywność Heat zjechała do 0.75 punktów na posiadanie. Horford i Smart w miejsce Pritcharda i White’a – zrobiło robotę. Przejmując zasłony mordują wszelką synergię po stronie Miami. Zmuszają rywali do gry jeden na jednego. W takich warunkach tylko Butler (29 punktów 6 zbiórek 11/18 z gry) stanowi realne zagrożenie. Ograniczenia Miami jeśli chodzi o indywidualny talent wychodzą na wierzch, niestety.

Brown czy Tatum będą rzucać nad wyciągniętymi rękami. Heat mają i mieć będą coraz większy problem. Tyler Herro (11 punktów -33 wskaźnika plus/minus) potraktowany odpowiednio fizycznie, no niestety, musi rozwinąć się także jako facilitator oraz nabrać ciała w obronie. Dopóki trafia / jest skuteczny, jego klapki na oczach nie bolą, kiedy pojawia się presja, kiedy zespół zostaje rozczłonkowany, chciałoby się widzieć więcej gry nie tylko pod siebie.

What else?

Defensywnie Miami przez cały sezon skupiali się na obronie pomalowanego. Na przestrzeni 82 meczów tracili średnio najmniej punktów z pola trzech sekund w całej lidze! Jednak jak to bywa w przyrodzie, zawsze jest coś za coś. Inklinacje do obrony strefowej i zaciskania pasa (środkowego), sprawiały że podobnie jak w przypadku Milwaukee Bucks (tu i tu grał PJ Tucker) rywale oddawali rekordowe ilości trójek, przeszło 40 średnio w meczu.

Fakt faktem, z łapą do strzelca szli dziarsko, skuteczność była ograniczana, ale pozycje były i są nadal. Celtowie są na tyle wszechstronni kadrowo, że bez strat fizyczności wystawią Ala Horforda / Granta Williamsa na pozycjach podkoszowych. Obaj rzucają za trzy:

  • Horford 25/53 w tych playoffs (47%) dziś w nocy 2/2
  • Williams 28/65 w tych playoffs (43%) dziś w nocy 2/2

Mówimy więc sobie, że Celtics nie powtórzą wyniku zza łuku. Że jak to znów zrobili 20/40 za trzy? Tak to kurła! wystawiasz genialnego 1-na-1 Tatuma i okalasz go czterema ponadprzeciętnymi strzelcami, samemu obóz rozbijasz w polu trzech sekund, doskonale wiadomo kto i gdzie będzie miał pozycję do rzutu, czeka z wyciągniętymi rękami, to i skuteczność się zgadza. Tak to widzę, a Wy? Lowry musisz! Jaskółki ćwierkają, że powrót na Game 3. jest możliwy choć mało prawdopodobny.

Dobrego dnia wszystkim. Podziękowania dla Karol Lew, Rafał Sob za wczorajsze wsparcie GWBA. Bartek


Aha, jeszcze jedno, dziś piątek co oznacza, że w wybranych godzinach, na aplikacji mobilnej Ewinner grać można BEZ podatku:

  • gra bez podatku w każdy piątek pomiędzy 12:00 a 18:00
  • kwalifikują się kupony AKO z min. 3 zdarzeniami, kurs pojedynczej selekcji min. 1.30
  • tylko w aplikacji mobilnej

Szczegółowy regulamin po kliknięciu w baner.

Ostatnie Wpisy

60 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie czy to wypadek przy pracy Miami i już tak źle nie zagrają. Bo to że Boston w pełnym składzie jest mega mocny, widać od początku PO

    (15)
    • Array ( )

      Raczej nie. Myślę że to jest top możliwości Miami i właśnie zostali przelamani u siebie. Butler gra ponad stan,. Jeśli Boston zagra u siebie w pełnym składzie, to powrót do Miami
      Będzie 3-1. Bez wzmocnień to jest last dance heat to finals. Cały trzon jest/wchodzi w post prime.
      Boston poza średnio istotnym horford to początek prime. To będzie mocną bestia przez kilka lat.
      Mają szanse na kilka finałów.

      (4)
    • Array ( )

      tgb i ile warte te a Twoje przemyślenia?;)
      Pisałem, mówiłem, jeden blowout o niczym (ogólnie, ostatnio, w tych PO, dowolne skreślić) nie świadczy. Boston w pełnym składzie, u siebie przegrywa z Heat bez Jimmiego. Pewniak do tytułu. Pffffffff… Dojrzały Tatuum, pffff.
      I, żeby nie było, Boston może wygrać serię, podobnie jak ogarnął Bucks, ale wstrzymajcie swoje konie i bądźcie bardziej powściągliwi w komentarzach bo co chwilę wychodzicie na ignorantów. P.S. piszę do komentujących a nie do Bartka, on zwykle widzi to w szerszym kontekście i lepiej uzasadnia swoje sądy, a to, że kolejne arty są spolaryzowane dodaje smaczku tej stronie.

      (1)
    • Array ( )

      Nie ma to jak stwierdzić fakt i w kontrze… „ale Franek tez ciągnął za warkocze”.

      Smart jest najlepszym defensorem, ale tez lubi przyflopowac i w cale bym się nie zdziwił, gdyby byl najczęściej flopujacym zawodnikiem w lidze.

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdzie w serii z Bucks było ograniczenia Greak Freaka przez Boston? Bo ja nie widziałem.
    Jedynym jego ograniczeniem był relatywny brak kompanów w jego własnej drużynie do grania (kłania się bardzo brak Khrisa), przez co musiał brać za dużo na siebie i potem brakowało już energii. A mimo to rozstawiał wszystkich po kątach. To wsparcia w drużynie zabrakło i tyle.

    (34)
    • Array ( )

      Nie było to porównywalne ograniczenie z tym jak dojechali Duranta, natomiast łączna skuteczność Freaka była kilka p.p. poniżej średniej.

      (2)
    • Array ( )

      Za to zdobywał o 4 punkty więcej w serii z Bostonem niż w RS, o ponad 3 zbiórki więcej oraz o prawie półtora asysty więcej w analogicznych okresach.
      A te “ograniczenia” w skuteczności wynikały właśnie głównie z tego co wcześniej pisałem – braku pomocy, wsparcia, kompanów (poza Jrue) którzy wzięli by coś na siebie i pociągnęli chwilami atak, a w czasie gdy atakował by Giannis to stanowili by zagrożenie i nie można by było bezczelnie od niego podwajać greka. W skrócie – zabrakło Khrisa.
      A mimo wyśmienitej, nie twierdzę innaczej, obrony Bostonu, to nie oni byli tu game changerem.

      (2)
    • Array ( )

      Zobacz sobie na skutecznosc Ginnisa w serii. Szczegolnie, jak kryl go Horford. Poza tym, jak piszesz, sam Grek nie byl w stanie zrobic wyniku w serii. I tak mieli szczescie Bucks, ze wygrali 3 mecze, a w sumie to Boston bardziej przegral 2 z nich. Szczegolnie game 5 u siebie. Mysle, ze Miami zagra lepiej, a Bostonowi moze troche spasc skutecznosc za 3. Niemniej, jednak maja wieksza elastycznosc w obronie i ataku.

      (0)
    • Array ( )

      Chyba nie oglądałeś całej serii, bo ja jestem pod wrażeniem Williamsa i Horforda, czasami Browna i Smarta, pozycja w pionie utrzymana, a atakujący to Mega Greek Freak- – szacun dla nich ,groźne dla ich zdrowia, zresztą skończyło się kontuzjami

      (-1)
    • Array ( )

      Nie było gwiazdorzenia w ostatnim meczu, ale to nie znaczy ,że Tatum się nie powstrzyma w następnym. On po prostu kocha ISO. Uwielbiam Boston od 14 lat , ale taka żyła jak Tatum jest trudna do strawienia, nawet The Truth czasem odpuszczał. Boston stoi obroną, na ile pozwolą Smart i Horford , tyle Miami może pograć

      (0)
    • Array ( )

      swek
      Naprawdę porównujesz statystyki z RS do statystyk w PO gdzie i minut jest więcej i rotacja węższa, a i TOPowi zawodnicy wspinają się na wyżyny swoich możliwości?

      Co więcej, to co piszesz jest tylko i wyłącznie zaprzeczeniem Twojego zdania. Obecność Krisa spowodowałaby nie tyle co wsparcie dla Giannisa ale oznaczało by też mniej rzutów i mniej posiadań piłki, a co za tym idzie statystyki pewnie by spadły, a nie skoczyły. Na pewno grało by się Antkowi łatwiej i efektywniej (pewnie skuteczność by wzrosła) ale musiałby dzielić się piłką. Teraz mógł robić co chciał i oddawać po 30 rzutów to i po 40 pkt zdobywał. Boston wykonał na Antku świetną robotę utrudniając mu grę maksymalnie co przekładało się na jego zmęczenie wraz z każdym kolejnym spotkaniem, a co za tym idzie coraz większy brak skuteczności. W game 7 Giannis już przestrzelał layupy spod kosza. To było to ograniczenie Antka.

      (6)
  3. Array ( )
    100KilowyMadafaka 20 maja, 2022 at 14:30
    Odpowiedz

    Eastern Conference Semi-Finals? Jak mogli się tak walnąć xD rozumiem, że finały konferencji to jakby półfinały NBA, ale ten tego..

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Lowry nie jest w najlepszej formie i myślę że jego powrót niewiele tu zmieni ale jak będzie czas pokaże. Brawo dla Bostonu za świetny mecz.

    (23)
    • Array ( )

      O to to, właśnie. Zapowiadał się na może ponadprzeciętnego, ale jednak “tylko” walczaka.

      (11)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby nie absencje Ala i Smarta mogło być już 0:2. Zanosi się na 4:1, ewentualnie 4:2 dla Celtics. Miami nie wyciągnie meczu w Bostonie tak jak Bucks, a Celtics na to nie pozwolą.

    (-1)
    • Array ( )

      Otóż wrócę tutaj za 2 czy 4 dni i wywołam Cię do tablicy, bo jestem niemalże pewien że na game 5 do Miami będziemy wracać przy stanie 2:2, Heat nie oddadzą tej serii do 2, a tym bardziej już nie do 1.

      (11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Sposob organizacji i jak wszyscy sie poruszaja i wiedza co zrobic, przypomina mi SAS Popovicha z najlepszych czasow.

    Nie zagral tez Derrick White (chyba urodzilo mu sie dziecko) co umknelo Bartkowi ale to tez nie jest zaden X-factor, choc w obronie wykonuje dobra robote i fajnie prowadzi zespol jak nie ma reszty gwiazd.

    Smart zanotowal dzisiaj 12 asyst i tylko 1 strate!

    Miami zostalo dzisiaj zbite i to odczuli.

    W dotychczasowej rywalizacji w 8 kwartach, Miami wygralo tylko raz, 2 razy byl remis i 5 wygrali Celtics.

    Boston w 6 a potem czas na final!

    (13)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przy okazji – Boston grał bez White’a bo ten wrócił do Bostonu by być przy narodzinach dziecka (wiem, że czytasz, gratulacje!). Mam przy okazji cichą nadzieję że będzie u niego jak z Fredem w mistrzowskim sezonie Raptors, też nie mógł znaleźć rytmu w meczu, a jak w końcu dziecko przyszło na świat to odpalił mistrzowski basket.

    (6)
  8. Array ( )
    clarenceworley 20 maja, 2022 at 14:52
    Odpowiedz

    Tak jak w tej parze można było zakładać, że Boston ma zapas, żeby się podnieść (Smart, Horford), tak w drugiej parze nie wiem jak Mavs mogliby zatrzymać Dubs po pierwszym meczu 🤔

    (5)
    • Array ( )

      Mogą im “wpaść” trójeczki i zmienić obraz gry, skuteczność w ostatnim meczu była jak na Mavs dość niska. Kilka trójek więcej w dobrym momencie meczu i zrobi się ciaśniej punktowo. Co ważne, niska skuteczność nie wynikała tylko i wyłącznie ze złych pozycji rzutowych / wybornej obrony linii 3 pkt, w pewnym momencie najzwyczajniej w świecie “nie siedziało”. Wciąż wg mnie faworytem jest GSW, ale nie skreślałbym kompletnie Dallas. Jeśli Tucker i Lowry będą niedostępni to w znacząco głębszej jamie są wg mnie Heat, niż Dallas.

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Trust and Love Marcus Smart – Smart bardzo docenia role jako PG, w wielu wywiadach zaznaczał że to jego pozycja i cieszy się że w końcu ktoś mu dał kluczyki do auta (Brad Stevens wyjmował go z ławki, ale nie dziwię się bo w Bostonie od kilku lat nie brakowało dobrego PG). Celtics mega odpowiedzieli rywalom, tym bardziej że grali bez White’a (nie jest to jakiś game changer ale potrafi fajnie zbiegać z piłką i szukać podaniem zawodników).
    Mam pytanie do fanów Miami – czy zachowanie trybun zawsze tak wygląda? Mamy finał konferencji, a 4 kwarta odbywa się przy “pustym” stadionie 😀 Lipa lipa

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    I to zawsze powtarzam: dwóch jest (z przeproszeniem waszmości) prawdziwych profesorów koszykówki w tej Rzeczypospolitej: Marcus Smart w Koronie, a Draymond Green na Litwie…

    (20)
  11. Array ( )
    miś4kontratakuje 20 maja, 2022 at 15:08
    Odpowiedz

    “sam nie wiem, które zwycięstwo było bardziej imponujące.”

    Zdecydowanie Celtics bardziej imponujące. Warriors potwierdzili tylko wszystkie przewagi, o których wiemy. Tu nie do końca był jasny rozkład sił. Butler to jednak nie Freak jak Giannis, żeby mógł sam przejąć serię.

    (-6)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jimmy Butler swoje lata ma. Odpali wrotki w następnym meczu. Już tak grał chyba dwa lata temu. Bardzo bym chciał aby to Miami zdobyło miśka a Jimmy zasłużył na kawałek metalu na palcu.

    (0)
    • Array ( )

      Dwa lata temu Butler był w pełni prime.
      Teraz ma prawie 33 lata, czyli jest na granicy prime/post prime. Przygotowanie ma świetne,ale biologii oszukać się nie da, i już mu może zaczynać brakować paliwa w baku,tym bardziej że przeciw topowej obronie nie ma utalentowanej pomocy.
      Bo kto? Emerytowany post prime 36 lat Lowry? Przecież to gorsza wersja cp3.
      To się mogło udać,ale nie z najlepszą młodą obroną w lidze. Butler nie ma z kim grać,ich bezradność porażająca,a teraz na dodatek gry wyjazdowe.Dla heat w tym składzie to jest last dance.
      W przyszłym sezonie druga runda max.

      (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to znaczy “przejęcie zasłony”? Wiem, może głupie pytanie ale nie mogę znaleźć odpowiedzi u wujka google.

    (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Duncan Robinson wypadł z rotacji🤔przecież grał chwile….i miał chyba 0 na 7 rzutów to pokazał co potrafi….super strzelba xd beach.

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    It’s mean and it’s green! Doceniam Miami ale nie widzę ich szans w konfrontacji z Celtami w pełnym składzie którzy mogą wystawić na plac 5 zawodników mordujących w obronie i na dodatek stanowiących wartość dodaną na atakowanej połowie.

    Czekam na finał BOS – GSW ale nie uprzedzajmy faktów, Żary łatwo skóry nie oddadzą.

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Mnie najbardziej rozczarował Tucker, takiego kozaka wciągnęli nosem. Bez Tuckera na 110 procent, Bama który chce grać!( strasznie słabego na tle wysokich Bostonu ) niestety nie mają szans. Nie ma rozegrania, gra się nic nie klei…tak trafiających Celtów za trzy już nie będzie – chyba. Bawi mnie ekspert C+ G. Rogacz…ewski mega niekompetencja , brak wyczucia , taktyki, wpływu poszczególnych zawodników na mecz.
    Ktoś tutaj kiedyś pisał że Bam to najlepszy obrońca lidze hehe…taaa ciekawe co na to Williamsowie i Horford.

    (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwadze miłośników Tatuma polecam fakt, że dopiero gdy siedział na ławie jego zespół zaliczył run 22-2. Ten mecz wygrał głównie Smart.
    Boston gra bez wyraźnego lidera. Ma to swoje plusy, bo żaden młody nie musi się spalać z tego powodu, no ale też nie wyrośnie żaden samiec alfa.

    Teraz czekamy na odpowiedź Spoelstry.

    (2)
    • Array ( )

      Nie ma samica alfa? Zapytaj Bucks których Tatum zbił w game 6 wrzucając 46 pkt !!!

      Różnica w Celtics jest taka że gracze szanują się nawzajem między sobą. Tatum mimo że jest najważniejszym graczem i liderem tego zespołu, jak widzi że ktoś ma lepszy dzień, to nie gra samolubnie ale schodzi ze sceny. Dziś gość zdobył 20 pkt UWAGA, z 13 rzutów !!! Trafił 8/13 !!! W ogóle nie forsował widząc że Smart jest w gazie. Tak samo w game 7 z Bucks nie forsował widząc że Grant jest w gazie. To jest największą moc Celtics. Wzajemny szacunek, współpraca, nastawienie na zespół, a nie na własne ego. Nie ma parcia na szkło. Każdy zna swoje miejsce w szeregu ale idą za flow. Jak ktoś ma swój dzień to grają na niego nie patrząc na nic. Nie ma żadnego ball hoga jak Doncić czy LeBron. To jest moc Celtics. Jak dzień ma Grant to jadą do bólu. Jak dzień ma Horford to jadą z tematem do 30 pkt.

      (8)
    • Array ( )

      Doncic też nie ma z tym problemu. TYLKO u niego nie ma takiegoż odpalacza, i bez niego zespół nie istnieje

      (-1)
    • Array ( )

      tgb
      Doncić nie na z tym problemu? Opisz czy o drogę pytasz?

      Doncić bez piłki staje się obserwatorem. Jak akcja nie jest jego to w niej nie uczestniczy. Stoi i czeka. Ewentualnie spróbuję zrobić jakąś zasłonę po której wychodzi na obwód. Zobacz jak mało jest akcji Mavs w której to koledzy grają zagrywkę, a Doncić dostaje tylko ostatnie podanie np pod kosz aby zdobyć punkty. Tatum nawet jak w danej akcji nie dotyka piłki to gra bez piłki, uczestniczy w akcji, ściąga obrońców, wychodzi na obwód, ścina pod kosz zabierając obrońcę, po siłuje się z podkoszowym w post, jest aktywny. Nie przeszkadza mu gra bez piłki. Wczoraj Tatum oddał swój pierwszy rzut dopiero w 6 minucie meczu!!!! Celtics przez 6 minut grali bez zagrywki pod Tatuma!!!! Wyobrażasz sobie coś takiego w Mavs z Donciciem? Brunson grał genialnie z piłką w rękach z Utah. Wrócił Doncić i ta jego gra siadła. Nawet jakby Brunson poczuł flow jestem pewien że Doncić by nie ustąpił, nie zszedł w cień dając piłkę komuś innemu. Doncić to wybitna jednostka. Ale tak jak LeBron, jest tak dominujący, że aż ogranicza. Kolejny gracz który musi robić wszystko zamiast skupić się na tym co robi najlepiej.

      (6)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Cześć, było by super gdyby ktoś zechciał się odnieść i omówić Final Four Euroligi.

    Półfinały na mega poziomie, esencja basketu, a wydarzenie godne omówienia.

    (2)
  19. Array ( )
    Łukasz z Prądnika 20 maja, 2022 at 18:34
    Odpowiedz

    Chciałbym zwrócić uwagę na rzecz, której nikt nie poruszył jak dotąd.
    Główna siłą celtics jest przede wszystkim, ze jest trzon w postaci tatuma i Browna, którzy łącznie co mecz dostarcza około 40-50 meczów. Do tego w każdym meczu odpala ktoś inny i przejmuje pałeczkę. Dzisiaj był to smart w g7 Williams a w g5 z bucksami horford.
    Ponadto white świetnie wkomponował się w zespół mimo tragicznej skuteczności, bardzo dobrze broni co widać najlepiej w +- na parkiecie.
    Nie chce mi się wierzyć, ze obecność lowrego cokolwiek zmieni w tej serii. Jeśli przyciśnie w obronie nie będzie miał wystarczająco duzo sił, żeby duzo dać w ataku.
    Nie widzę innej możliwości niż wygranie serii przez Celtów.

    (5)
    • Array ( )

      Nie obraz się ale co oni jak Fryzjer dostarczają te mecze co mecze 🙂

      (3)
    • Array ( )

      A co miałby zmienić niski 36 latek post prime który jest gorszą wersją cp3?

      (-3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston wygląda mocno mentalnie. Nie widać przewracania oczami, nie cofają się przed kontaktem fizycznym, jak to czasem mieli w zwyczaju w poprzednich sezonach. Udoka zrobił robotę. Mamy stosunkowo młody zespół, który właśnie dojrzał.

    (11)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie obraźcie się ale zero refleksji u Was, chociażby po, właśnie skończonej, drugiej rundzie. Jeden blowout i już lament, że przegrany się nie podniesie. Przed chwilą szły calutkie serie w których zespoły (tak, nawet te które awansowały) dmuchały się na zmianę 30 pkt w obie strony. Jasne, teraz piłeczka po stronie Bostonu i GSW ale luudzie, chill, jak jeden mecz wygra Mavs czy Heat to znów im będziecie pierścienie na palce wpychać?

    (24)
    • Array ( )

      Masz pojęcie, że w prawie każdym swoim komentarzu użyłeś zwrotu „post prime”?

      (9)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtics potwornie walczą, nie ma gwiazdorzenia. Robią zespołowo to co Bucks rok temu. Kiedy Jrue wszedł w ostatnim meczu RS na kilka sekund, symbolicznie pokazał, że “im się należy” i tyle z tego wyszło. Tatum gra pod kosz podobnie jak LaVine, ale w obronie skupiony jest o kilka poziomy bardziej i dalej zachodzi w PO.
    Oni to pociągną i pykną GSW, bo tam zdrowia zabraknie. Klay się posypie, Drey walnie cegłe w kluczowym momencie, Jordan wymięknie psychicznie pod naciskiem.

    (-4)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami stanęli pod ścianą i nie wezmą tej serii. Butler nie dostał wsparcia, a Bam wygląda na zawodnika tylko od bronionej strony parkietu.

    Ciekaw jestem czy Jimmy i Embiid wumuszą wspólną grę. Kontrakty Bama i Joela nie różnią się wiele. Wymienić Bam Bama na Kameruńskiego Lwa i można walczyć z Bostonem czy zdrowymi Bucks.

    (-2)
    • Array ( )

      Nie no ziomek odleciałeś ładnie, Adebayo za Embiida XDDDDDDD

      (3)
    • Array ( )

      Można wiele w tym temacie powiedzieć i wszystko to będzie zmarnowanym atramentem, kiedy wystarczy rzec – Bam to cienias w porównaniu do Joela. Miami musiałoby oddać jeszcze – hmm – Chrisa Bosha i LeBrona Jamesa.

      Yup, niemożliwe.

      (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Przebudzenie kibiców BC X

    Obstawiam ta serie do 7. Ktokolwiek przejdzie ta serie będzie wykończony i trafi na Warriors, którzy powinni się szybko uporać z Dallas i wypoczęci powinni dać sobie rade w finałach. To tak w uproszczeniu. (Zmęczenie tu odegra bardzo duza role)

    Jestem rowniez zaskoczony emocjonalnym podejscie komentujących po jednym meczu w serii PO tak jakby nigdy PO nie oglądali, lub nawet nie śledzili.

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu