fbpx

O tym jak David Robinson 71 punktów zdobywał

10

Był 24 kwietnia 1994 roku. Młody Shaquille O’neal bił się o koronę króla strzelców Davidem Robinsonem. Do ostatniej kolejki 82-meczowego sezonu obu podkoszowych dzieliła różnica dokładnie trzech punktów. Miałem wówczas na rano do szkoły, na dodatek zaspałem więc nie mogłem przed wyjściem sprawdzić wyników na telegazecie CNN. Chyba nie spodziewałem się fajerwerków, bo zarówno Magic jak i Spurs szykowali się już raczej do playoffs. Mało kto wypruwa sobie flaki w ostatnim meczu regular season. Aż tu nagle, na przerwie, podchodzi do mnie kolega z ósmej klasy i mówi, że Robinson rzucił 71 punktów. Wiedział, że kibicowałem Shaqowi, więc byłem pewien, że robi mnie w bambuko. Tyle, że on się upierał: “przyjdziesz do domu to sprawdź, o co chcesz się założyć?”. No i przyszedłem do domu. No i zobaczyłem. 71 punktów, 26 na 41 z gry, 18 na 25 z osobistych, 14 zbiórek, 5 asyst i 2 bloki. Król strzelców przeszedł O’nealowi koło nosa… Tak drogie dzieci, to 1994 rok, jeśli chcecie zobaczyć Dennisa Rodmana w krótkich spodenkach, to zapraszam:

71 punktów?!! Na dodatek center, który przecież z definicji nie rzuca trójek? Fakt, LA Clippers w tamtym okresie byli synonimem sportowej porażki, ale w żaden sposób nie umniejsza to osiągnięcia Admirała. Fakt, było trochę komicznie, bo mecz toczył się o przysłowiową marchewkę, Spurs byli pewni wygranej, a Robinsonowi bardzo zależało na tytule króla strzelców – w związku z tym jego koledzy specjalnie faulowali rywali, by skrócić czas akcji i szybko podać piłkę od swojego asa pod kosz. A już w ogóle najśmieszniejsze było to, że trybuny w LA po przekroczeniu przez Robinsona granicy 50. punktów zaczęły skandować jego imię. Rispekt!

Ostatnie Wpisy

10 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Kocham 90s Spurs. Stare logo mówi wszystko o tamtej drużynie, nawet gdyby przywrócili teraz kolorowe logo, to nie byłoby to samo. The Admiral to ikona. Quadruple-double mówi samo za siebie :>

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A i tak Olajuwon robił go jak chciał:)
    To że był to mecz o pietruszkę ze słabym przeciwnikiem, na siłę forsowany rekord tylko po to by zdobyć tytuł króla strzelców, w dodatku gdy mecz już był dawno rozstrzygnięty (Robinson grał praktycznie cały mecz)…. – tak to jednak zdecydowanie umniejsza to osiągnięcie . No ale fajnie powspominać. Swoją drogą ciekaw jestem co by Kobe zrobił gdyby zagrał w 4 kwarcie meczu z Dallas w którym rzucił 62pkt.

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    biedni ci clippersi byli;/a takie nazwiska fajne w skladzie posiadali:p mark jackson,ron harper,danny maning czy chocby solidniak loy vaught i bo outlaw..a ja im po cichu tak dszielnie kibicowalem zawsze…wiecie co czułem?:/;D olajuwon był wtedy poza zasiegiem wszystkich z tej niebieskiej palnety;p

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    to był piekny dzień dla DR a moj tym piekniejszy kiedy uslyszalem newsa w jakims krotkim info sportowym 🙂 Olajuwon tez byl niezly ale to ze ogral go w finale konferencji majac znacznie silniejszych graczy w druzynie to inna bajka-71 pkt pieszo nie chodzi a pokaz mi rzuty Olajuwona z takiego dystansu jak ciskał Admirał o0 Oprocz tego jak gral szacun za to w jaki sposob odszedl-wprowadzil Duncana w swiat NBA, pomógł mu stac sie kompletnym graczem samemu usuwając sie na bok. Niewiele znam takich historii

    To były czasy 😀

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    i wszystko pieknie ale chyba nie chcesz mi powiedziec ze jeden Robinson mial powstrzymac 5 rakiet jednoczesnie z Olajuwonem na czele. Otis Thorpe, Kenny Smith, Tracy Murray, Vernon Maxwell, Robert Horry, Mario Elie, Sam Cassell, Clyde Drexler- glowa mala,natomiast w SA z godnych uwagi mniejszej lub wiekszej mamy Vinny Del Negro? Terry Cummings Sean Elliott, Avery Johnson, Moses Malone, Dennis Rodman, Doc Rivers 😀 J.R. Reid- chyba juz na oko widac ze za wielkim łomotem na Robinsonie stała potezna machina w ktorej materialy byly z tytanu, David mial do pomocy w ataku Elliota i epizodycznie innych zawodnikow a w obronie sam sobie byl Admiralem sterem i okretem.
    Dla mnie nawszechstronniejszy center ostatnich lat.
    i love this game

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Tak naprawde niewiele pamietam z gry The Admirala . Ale szacun nalezy mu się jak nikomu innemu, potrafił odejść nie rozmieniając sie na drobne,w przeciwieństwie do niektórych graczy.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Co do tematu króla strzelców. Ciekawe czy Knicks lub OKC, zagrali by tak na swoich liderów. Póki co niewielkim ułamkiem to Anthony prowadzi w klasyfikacji strzelców ;)?

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu