Czy D-Wade już się skończył?

22

Jak sam mówi, w zeszłym roku “skakał na jednej nodze”, a jednak 32 punkty, 6 zbiórek i 6 przechwytów w kluczowym Game 4. zaaplikować Spurs potrafił. W meczu siódmym również stanął na wysokości zadania: 23 punkty, 10 zbiórek, 52% z gry.

Wszyscy dawaliśmy mu fory, wzdychaliśmy w cichym uwielbieniu, no bo przecież jak to! Mimo problemów zdrowotnych, spuchniętych kolan, takie wyniki!

Do dziś, gdy złapie piłkę na półdystansie i ma przeciwko sobie pojedynczego obrońcę – nie ma zmiłuj. Pracy nóg może pozazdrościć mu LeBron, Ginobili, nawet B%ack Mamba doceni zwinność i warsztat techniczny DW#3.

Kombinacja czystej siły fizycznej, szybkości pierwszego kroku, dynamiki oraz opanowania manewrów pozwalają mu relatywnie łatwo przedostać się pole trzech sekund i kończyć akcje floaterem, layupem etc. jest na tyle silny, że wielokroć zdarza mu się ponowić akcję, dobić własną piłkę, a to wszystko przy 193 cm wzrostu!

O jego zasługach dla klubu Miami nie zamierzam pisać – są niezaprzeczalne. Tytuł w 2006 roku wywalczył niemal w pojedynkę. Jest najlepiej blokującym graczem w historii NBA poniżej 195 cm, twardym fizycznie i psychicznie.

Jakkolwiek nie potoczą się jego dalsze losy, D-Wade to legenda.

Mówiąc to, pozwalam zadać sobie tytułowe pytanie: czy Dwyane już się skończył?

Przez cały rok sztab szkoleniowy Heat oszczędzał jego zdrowie. Mimo braku medycznych przeciwwskazań Wade wystąpił w ledwie 54 meczach sezonu, nigdy nie grał dzień po dniu, średnia liczba minut zjechała do 33 na mecz, oddawał najmniej rzutów od czasu swego rookie-sezon, można powiedzieć, że grał zachowawczo, raczej wykańczał akcje niż sam je kreował.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maks93
    Odpowiedz

    Jak Miami grali z Indianą pisaliście jaki Wade nie jest świetny, że wrócił do tego grania sprzed lat. Teraz kiedy gra na przeciwko fenomenalnym Spurs gdzie nikt w zespole Miami nie dorasta im jak na razie do pięt piszecie ze Wade sie skończył. Dziś może zagra mecz ze statami 30/10(w co śmię wątpić(?) i napiszecie że jest najlepszym SG w lidze. Troszke pokory 🙂

    (19)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @maks93 Jestem fanem DWade’a od kiedy tylko wszedł do tej ligi, i nie mów mi, że nikt w Mia nie dorównuje Sasom. On jest fenomenalny, jest legendą i to jest wiadome, ale nawet ja, jego ogromny fan, chciałbym aby grał! Więcej energii! Nie takie chodzenie trochę z dupy. Nie mówię, żeby latał jak w 2006, ale no kurde , jest zdrowy = może o wiele więcej.

    (4)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shey
    Odpowiedz

    Według mnie dobre występy Wade’a to w dużej mierze kwestia odpuszczania go w obronie przez inne drużyny. Ciężko jego statystyki porównywać np z grą Hardena lub Bryanta kiedy na obydwu graczy rzucani są zawsze najlepsi defensorzy a Wade drepcze sobie po boisku nie stresowany za bardzo bo drużyna przeciwna robi co może by zatrzymać Jamesa. Wcześniej widziałem opinie że Harden nie może być lepszy bo nic nie gra w obronie ale jak widać Wade zaczyna się dopasowywać 😀

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Do wszystkich, którzy jadą tak na portal:

    Panowie, to nie jest poziom obrony na poziomie Finałów NBA. Wade’a na tych filmach wyprzedza emeryt Duncan! Brak pasji i ikry w grze Wade’a pokazuje, że nie zasługuje na to by to mistrza przytulić. Dlatego tak bardzo liczę na tytuł dla Spurs. Po tylu latach gry trio Duncan, Parker i Manu wciąż czują tą grę i pasję do sportu. Szacunek!

    (9)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Judash
    Odpowiedz

    Mistrzostwo w 2006 roku w pojedynkę?
    – Shaquille O’Neal 18,4 / 9.8
    – Antonie Walker 13,3 / 5,6
    No rzeczywiście… center którego nikt nie przepchnie i skrzydłowy niczym Z-Bo…
    Dajcie LBJowi Supermana Howarda i Z-Bo a też zdobędzie misia… “w pojedynkę”.

    Co do Flasha… jak chce dalej grać to musi pogodzić się z tym, ze te 19 baniek musi się zmniejszyć o połowe jeśli chce grać 50-60% spotkań w RS.

    ps.
    Miami brakuje centra…

    (23)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    2KFun
    Nie gadaj głupot…. To, że Wade jest legendą nikt nie podważa ale wątpliwym jest AKTUALNY poziom gdy D Wade’a 🙂
    Co z tego, że w 2006 roku grał fenomenalnie i wygrał Misia sam skoro teraz gra padakę i nie broni ? Wiek ? Kolana ? To co ma Duncan powiedzieć ?
    I obecnie NIKT Z MIA nie dorównuje przygotowaniu kondycyjnemu i technicznemu graczom SAS 🙂

    (5)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    grzes
    Jak widać to brak Wade’a jest o wiele większą stratą dla Miami niż jakiś tam LeBron 🙂 W zeszłym roku gdy D Wade jeszcze coś grał udało się wygrać, w tym ?? Bezmyślna siłowa gra LBJ już nie pomaga.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    {xxx} o centrze..chyba nie widziałeś żadnego meczu Heat.

    Brakuje energii i koncentracji u dwade z resztą jak w całym zespole..

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciuus

    jak widac po finalach to nie tylko wade jest winien temu co graja .calem miami gra tragicznie .chalmers jest w innym swiecie ,chris bosz tez gra marniutko .jedyny lebron trzyma jakis tam poziom .zobacz co by bylo gdyby lebron gral jeszcze slabo .w game 4 w 3 kwarcie sam lebron zdobywal punkty ,bo reszta nic nie grala .mnie ta sytuacjia w miami cieszy jak cholera 😀 .GO SPURS

    (7)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Przemas9494
    Odpowiedz

    moim zdaniem jesli chlopaki z Miami chcą zdobyć mistrza muszą rozważyć odsuniecie ,,Di” w game 5. Nie da sie wygrac z weteranami z SAS grając 4 na 5 tym bardziej, że może to być ich ostatni mecz w tych playoffs. Zdaję sobie sprawę żę Heat bez Wade’a brzmi absurdalnie. Oczywiście to nadal jeden z najlepszych SG w lidze ale to nie ten sam zawodnik co kiedyś. Co sądzicie?

    (3)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LUGODFLOW
    Odpowiedz

    Jestem fanem Flasha. Ale uwazam ze rzeczywiscie jest ospaly i ma zwolnione tempo. To smutne. To boli. Owszem wyprzedza go Duncan. Zero presji. Tu trzeba pasji mistrza! Jakby zwyciezyl moglby spokojnie odejsc z czterema pierscieniami.

    Miami potrzebne statement game LBJ’a

    (-1)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    zgadzam się słabo gra Chalmers, natomiast Wade nie ma piłki w rekach dlatego jego efektywnośc spadła oraz cały poziom gry. Niektórzy zawodnicy potrzebują piłki w rękach by byc efektywni, bo graja często na koźle, a jeśli nie dostaje sie wystarczajaco duzo piłek narasta frustracja, naturlanie profesjonalizm Wade-a nie pozwala by narzekać, ale moim zdaniem to jest właśnie to słaby Chalmers i salbośc Wadea wynikajaca brakiem odpowiednio duzej ilosc piłek. Co do Bosha on gra swoje na bardzo równym poziomie, ale również mało dostaje piłek.
    Warto zwrócić uwage na ich atak piłka nie krazy juz tak szybko jak kiedyś nie ma również tylu kontr co kiedyś, obrona również nie jest taka dusząca jak kiedyś to jest wynik słabej gry Heat. Niby można powiedzieć że jest to wynik gry SAS, ale przeciez jaka kowleik by nie była obrona atak i tak zwycieza obronę

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Tu problem jest dwojaki, przynajmniej ja tak to widzę. DW zawsze był turbo dynamicznym graczem ze świetną windą w nogach i wjazdem pod kosz. Ale nie miał nigdy wybitnego jump shot’u, ani solidnej trójki. Jego gra mocno ewoluowała po przyjściu LBJ, teraz nie rzuca prawie za 3 i dużo więcej ścina pod kosz bez piłki. I teraz, jeżeli on nadal ma być tak efektywny i pełnić znaczącą rolę w tej ekipie to musi zmienić trochę swój styl gry, dopasować go do odchodzącego atletyzmu. Idealnym przykładem na dobre dopasowanie się do tej zmiany jest Vince Carter. Wiadomo, nie jest to już tak ważny zawodnik jak w czasach młodości. Ale nadal spełnia istotną rolę w Mavs. Nie jest starterem, ale te swoje 25 minut dostaje. Dobrze pracuje w defensywie, rzuca trójki i radzi sobie z wyskoku. A przypomnę że pan Air Canada to już 37 wiosen ma. Wiele rzeczy można ominąć i jakoś schować w schematach ofensywnych czy defensywnych zespołu. Ale ginący atletyzm dla zawodnika, który na nim bazował, to coś fatalnego. Dlatego do zmiany należy próbować się dopasować.
    Drugi problem to kierunek w jakim pójdą Heat. Scenariusz, w którym DW odchodzi do innego zespołu chyba nie istnieje, za dużo dla Heat znaczy. Ale ograniczanie jego minut i występów rodzi kolejny kłopot – więcej spoczywa na LBJ. A sam James ma dość spory przebieg na karku. I pytanie teraz, jaki kontrakt czeka DW. Bo nakładanie coraz większych obciążeń na Jamesa (jak Admin niedawno pisał – taki powrót do czasów Cavs) może się nie ciekawie skończyć. Niezależnie od wyniku finałów, to sporo pytań jest przed Patem. Nie wiem, czy nie najlepszą opcją byłoby podziękowanie Boshowi i ściągnięcie młodszego zawodnika na max umówę, albo dwóch młodziaków za te 10 mln na głowę. Ale to ostatnie zdanie to tylko moje gdybanie, sam nie wiem czy to by było sensowne wyjście 😉

    (3)

Gwiazdy Basketu