centered image

Damian Lillard wali pięścią w stół

60

26.1 punktów 6.6 asyst 4.5 zbiórek 45% skuteczności z gry i 37% zza łuku. Już od sześciu sezonów Damian Lillard ciągnie za uszy zespół Portland i co tu wiele gadać, niewielu znajdziecie w NBA rozgrywających o formie równie stabilnej co Dame. Etyka pracy i zasięg rzutowy jak Stephen Curry, odporność psychiczna i “clutch gene” jak Kyrie Irving, a wszystko zaklęte w powtarzalność i profesjonalizm.

Dwa lata z rzędu ignorowany przy okazji powoływania składów All-Star Game, tym razem zaproszenie dostał i po raz kolejny udowodnił, że przynależy do ścisłego topu koszykarskiego świata. Zanotował najwięcej w “Team Steph” 21 oczek na skuteczności 9/14 z gry, a ściągnięcie go z parkietu w końcówce było kardynalnym błędem Mike’a D’Antoni. Zagrał zdecydowanie lepiej niż obwodowi pierwszej piątki Curry i Harden jednak w percepcji kibiców wciąż jest wyraźnie niedoceniany.

Bad boy

W mojej opinii jestem na tym samym poziomie co najlepsi point guards NBA. Nie ma rzeczy, która odróżniałaby mnie od czołówki na tej pozycji, potrafię wszystko [Lillard]

27 lat na karku, strzały z dziewięciu metrów, bilans (32-26) wciąż mieszczący się w ósemce awansującej do playoffs. Tuż przed All-Star Weekend chłopak był w życiowej formie: 50 punktów przeciwko Sacramento, 39 punktów firmowej obronie Utah, 44 punkty i zwycięstwo nad obrońcami tytułu.

Pod skrzydłem wyrósł mu kolejny kozak CJ McCollum, równie kompetentny dostawca punktów, ale reszta składu talent ma mocno ograniczony. Tymczasem, topowe zespołu konferencji posiadają w swych szeregach całą paczkę byłych lub obecnych All-Stars. Co za tym idzie, ambitny i świadom ograniczeń Lillard spotkał się niedawno z samym właścicielem klubu Paulem Allenem by omówić strategię organizacji. Przy całym poczuciu lojalności i danym słowie, jeśli Blazers nie zamierzają inwestować w rozwój kadry, trzeba się będzie z Portland zawijać.

Chciałem zaakcentować potrzebę działań. Jesteśmy na 6-7 miejscu w konferencji. Trzeba się zastanowić, co zrobić by przedostać się do czołówki.

Guards: Damian Lillard, CJ McCollum, Shabazz Napier, Pat Connaughton

Forwards: Evan Turner, AF Aminu, Mo Harkless, Caleb Swanigan

Bigs: Jusuf Nurkić, Ed Davis, Zach Collins, Meyers Leonard

We need help

Przy całym szacunku dla przeglądu parkietu spowalniającego grę Turnera, kompetencji obronnych Aminu i waleczności młodego Swanigana, na skrzydłach jest tak rażący deficyt talentu, że szkoda słów. A to przecież kluczowe, najbardziej wszechstronne dwie pozycje na parkiecie!

Realnie rzecz biorąc, czy widzicie szansę na sprowadzenie do zespołu poważnego free agenta? A może życzycie Lillardowi transferu? O ten nie będzie łatwo, do lipca 2021 roku zarobi 115 milionów baksów, czyli rząd wielkości bliski 30 baniek rocznie. Czytaj, zarobki poziom: franchise player.

Co tu wiele mówić: złego życia nie ma, wielu na jego miejscu spoczęłoby na laurach. Sam fakt, że walczy o siebie i drużynę świadczy o wielkiej ambicji i zawodowej odpowiedzialności. Sprawa jest prosta: albo Damian narzuci organizacji ton i sprowokuje zmiany sposobu myślenia i prowadzenia biznesu, albo Blazers na najbliższe 5-10 lat zatopią się w dobrze znaną w Oregonie przeciętność. Trzymamy za Ciebie kciuki Damian! Macie wybitnego taktyka u steru w postaci Terry’ego Stottsa. Działaj, zabiegaj, mąć wodę. Czasem trzeba walnąć pięścią w stół by swoje osiągnąć. Jak uważacie?

Ostatnie Wpisy

60 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Chcialbym go w Miami, ale najbardziej przydalby się tam jeden z dwóch kotów z Pelicans lub D.J/Whiteside

    (22)
    • Array ( )

      Korzykarzem to może być absolwent Zespołu Szkół Zawodowych nr. 1 im. Władysława Korzyka w Rykach, Dame jest koszykarzem

      (134)
    • Array ( )
      tyś jest dobry 21 Luty, 2018 at 11:46

      Po prostu dobry? Chyba żartujesz, jest w top 5 rozgrywających na świecie i z tej piątki jest najbardziej clutch

      (-1)
    • Array ( )

      “Kozak to może być na stopie panny”

      ale… wiesz, że tu i tak o buty nie chodziło…?

      no ale dzisiejsi mężczyźni lepiej się znają na modzie niż na wojennej historii… :<

      (-45)
    • Array ( )

      Jak można mówić ‘przereklamowany’ o facecie, który właśnie w ogóle nie jest reklamowany, ani nawet wspominany przez ligę? 😀
      Gość ma wszystko tak naprawdę, psychę, charakter, talent, warsztat, może tylko warunków nie ma jakichś znakomitych. Wątpię w jego odejście z Portland, zarabia dużo, w 2021r. będzie miał 30 lat, powoli zacznie się zjazd formy, a żadna inna drużyna nie zapłaci mu dużo, skoro jego prime przeminął.

      (10)
    • Array ( )

      black ship

      Ale to wina ligi i nawet tej strony, że woli pisac o Lonzo Ballu, LeBronie czy LaVarze zamiast o Lillardzie i o innych którzy zasługują na takie poświęcenie. Nikogo więcej.

      Lillard nie jest medialny, nie daje sobą zarabiać pieniędzy więc nie warto o nim pisać.

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Przy takich statystykach co Lillard potrafi co chwilę wykręcić to niewiarygodne, że jest tak słabo promowany przez NBA

    (56)
    • Array ( )

      Podobno były takie przymiarki i to ze strony PTB, ale ostatecznie zerwano negocjacje. Pytanie jak to wpłynęło na samego Dame’a gdy dowiedział się z doniesień, że dowództwo drużyny z którą wymieniał gesty lojalności myśli nim handlować ?

      (1)
    • Array ( )

      parker
      Tylko co musieli by dostać Portland oddając Lillarda i nie biorąc Irvinga… nierealny transer.

      DrG
      Hitler nie chciał wojny. Chciał władzy…. Gdyby Hitle mógł osiągnąć swoje cele bez wojny to tej wojny by nie było.

      (-3)
    • Array ( )

      @mvp
      są takie rzeczy, których nie kupisz w biedronce, na przykład umiejętność korzystania z umysłu własnego oraz źródeł. Zacznijmy od rzeczy prostych – sprawdź se kiedy adi się dorwał do władzy i ile od tego czasu minęło do wybuchu wojny (w pytaniu zawiera się sugestia pewna, że miało to miejsce wcześniej, ale weź potwierdź).
      No i, rzecz jasna, za cholerę nie skumałeś mrugnięcia okiem i niedokładnego, to przyznam, cytatu. Szkoda.

      (-1)
    • Array ( )

      DrG
      Czyli zaczynajac od rzeczy prostych.
      Nie umiesz korzystac z jak to napisales “umyslu wlasnego” oraz zrodel dostepnych z zewnatrz.
      Po drugie nie ma znaczenia kiedy Hitler zaczynal swoja droge polityczna i zasiadl u steru 3 rzeszy i tego kiedy zaczela sie wojna bo Hitler chcial wladac cala europa, a nie tylko nie swoim krajem i do konca zycia chcac osiagnac ta wladze walczyl.
      I po trzecie. Nie obchodza mnie Twoje mrygniecia, jezyki czy inne bzdury. Jak nie masz pojecia o czym piszesz to bzdurne i bezpodstawne wyciagniecie sloganu czy tekstu nie sprawi ze nagle bedziesz cool. Sam wyleciales z Hitlerem i chyba sam nie wiesz czemu.

      Pytanie retoryczne
      Nie ma znaczenia czy dalo sie osiagnac to co Hitler zamierzal bez wojny bo nie taka byla odpowiedz.
      Koszykarz zdobywajacy kosz ma na celu zdobycie punktow czy pokonanie swojego obroncy? Na pewno posrednio musi pokonac obronce by te punkty zdobyc. Ale gdyby jego celem bylo pokonanie rywala a nie punkty to moglby go pokonac i wywalic pilke na aut.
      Co bardziej myslacy skumaja… Liczy sie cel a nie droga jaka przechodzisz.

      (1)
    • Array ( )

      @mvp
      “Nie umiesz korzystac z jak to napisales „umyslu wlasnego” oraz zrodel dostepnych z zewnatrz.” pics or it didn’t happen 😉

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Toż to śmiech na sali co ten GM w portland robi, Dame już kilka lat praktycznie sam walczy w playoffs co sezon, a jedyne wzmocnienie jakie dostał to McCollum który praktycznie jest ich “wychowankiem”, żadnego transferu który by coś zmienił, do zwolnienia typ!!

    (16)
    • Array ( )

      Ale spaliłeś !!!
      Ja ściągnąłem Lillarda do Celtics w paczce z Nurkiciem za Horforda i szrot w postaci Smarta no i oczywiście pick 1 rundy LAL/Sacto

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Największym problemem PTB jest to że nie tankowali po odejściu Aldridgea i Matthewsa a doszli do PO. Zaburzyło to rytm i biedny GM nie wie co robić 😉

    (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Lillard jest kompletnym zawodnikiem pod względem sportowym (nie wiem czy już kotem czy jeszcze kozakiem). Sportowo jest dla mnie bardzo blisko poziomu Stepha. Obu brakuje nieco wrostu i twardości w obronie. Ale mentalnie Lillard wydaje się silniejszy. Typowy clutch shooter. Właśnie wchodzi w prime. Jesli Blazers chcą myśleć o tytyule maja maks 3-4 lata na to. Ale potrzebują faktycznie wzmocnień. Lillard ma już obok siebie świetną strzelbę i ciekawego podkoszowego oraz trenera. Brakuje głębi składu i jak napisał autor trzeba wzmonić pozycje 3-4 jeśli chcą się bić z GSW i houston za rok.

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland to w ogóle ciekawy klub jest, jeden bardziej znany gracz (no, jeszcze Nurkić ew.) i siedzą sobie spokojnie na miejscu playoffowym. Cicha woda.

    (1)
    • Array ( )

      Trochę nie doceniasz CJa, który jest naprawdę świetnym rzucającym obrońcą. To co zrobił z Bulls to jest nie lada wyczyn. To aż przykre jak tych dwóch gości jest niedocenianych. Mimo bycia top5 na swojej pozycji w przypadku Lillarda czy top10 w przypadku CJa. Jeśli nie lepiej.

      (1)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    A ja życzyłbym sobie i fanom żeby kogoś sprowadzili do Portland !!! Bo tam na prawdę nie wiele trzeba by walczyli o najlepsze miejsce w lidze !!! Tylko kto by tam się nadawał hmmm… Ktoś taki jak Melo z dobrym rzutem potrafiący grać mocno na pozycji PF!!! Marcus Smart też by się wpasował… Hmm…

    (2)
    • Array ( )
      sweter na łeb 21 Luty, 2018 at 13:33

      Melo jak tak będzie grał to zaraz skończy karierę a nie przejdzie do blazzers xd

      (10)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    CJ imponuje mi swoją etyką pracy, zawsze w PO maja elektryzujace wystepy, przydałby im sie taki Rudy Gay

    (-2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziwię się że jest o nim tak cicho, w końcu to jest AllStar który jest godny żeby allstarem być nazywanym. Mimo to głośniej jest nawet o Bonzo. Niewiarygodne

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Portland byli by w czołówce, gdyby tego klubu nie opuścił LaMarcus Aldridge i moim zdaniem nie było powodu Portland opuszczać. Stracił cierpliwość, a teraz zapewne żałuję, bo z klubu gdzie był gwiazda i grał jak chciał stał się mniej widocznym zawodnikiem ograniczonym ssystemem. Jestem przekonany, że może żałować. Wystarczy sobie przypomnieć jak Portland grało… było w czołówce teraz Portland byli by jeszcze mocniejsi.

    (5)
    • Array ( )

      Wesołe założenie, że McCollum by się rozwinął (gdyby w klubie był wciąż LMA i oczekiwania wyników), przypominam McCollum, który przez 2 sezony jako rezerwowy grający ogony robił po 6 ppg, a także kolejne wesołe założenie, że wyrwali by w takim wypadku Nurkica z Nuggets.

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Obecne Portland przypomina trochę GSW z czasów Stepha i Monty – żeby ruszyć z miejsca powinni pożegnać się z jednym z nich.
    Druga rzecz to GM – kontrakt Turnera czy Leonarda to żenada, do tego Harkless dublujący się z Aminy.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Lillard jeszcze nic nie pokazał w PO, ostatnim razem miał oszałamiające 28% za 3 pkt i niewiele ponad 3 asysty na mecz, a do tego odpadł w pierwsze rundzie. Jeśli on nie widzi co go odróżnia od Curry’ego czy Westbrooka to nie ma pytań. Inna sprawa, że co raz mniej jest już miejsca dla typowych scorerów, w dzisiejszych czasach umiejętność rozgrywania i uaktywniania kolegów to mus w drużynach myślących o mistrzostwie.

    Człowiek jest 2 lata starszy od takiego Irvinga, jest już w swoim prime, nie będzie już lepszy, a przy tym ma niemal zerowe szanse na mistrzostwo z PTB w aktualnym składzie, a przepłacone kontrakty nie ułatwiają ruchów kadrowych. Pamiętać też trzeba, że Nurkic od przyszłego sezonu nie będzie już grał za rookie kontrakt 3 mln $ i najpewniej znajdzie nowego pracodawcę.

    (-3)
    • Array ( )

      Co go odróżnia od Westbrooka, który mając podobne wsparcie jak Lillard, też odpadł w pierwszej rundzie i to nie z późniejszymi mistrzami tylko z Rockets Hardena, którzy dostali 4-1 w kolejnej rundzie od SAS.
      Facetowi brakuje wsparcia na skrzydle, czego nie ułatwiają spore kontrakty. Lillard myślę, że jako lider i gracz na PO to na pewno nie jest zawodnik gorszy niż Westbrook, któremu też w playoffach palą się styki i jest gwiazdą regular season, czyli gry o nic.
      Z resztą nie chcę mówić kto wciągnął PTB do II rundy pierwszy raz od nie wiadomo ilu lat swoich rzutem z 9 metra.

      (1)
    • Array ( )

      Westbrook grał w finałach NBA i 3 razy w finałach w konferencji, Lillard jest na ten moment druga runda max. Na ten moment nie ma porównania.

      (-3)
    • Array ( )

      Z Hardenem i Kd, KD i Ibaką…gdzie bądźmy szczerzy to KD był tą clutch postacią bez której ofensywa zespołu była cienka.
      Dlatego porównuje sezon, w którym RW znalazł się w analogicznej sytuacji do Lillarda, a nie kiedy miał wsparcie w postaci MVP ligi, bo chyba nie uważasz że takie porównanie ma sens?

      (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Abstrachując od NBA, Playoffów i całej reszty. Dame i Dipo powinni wydać wspólnie mixtape’a i nazwać go “All-Star”. Ich ludzie od marketingu to przeczytali i dostają właśnie spazmów. #truestory

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    PG13 myśle ze usiadłby tu lepiej niż w oklahomie, byłoby pięknie, niewiem jak wyglada to w portland z sałaty cap i ile mogliby ogarnąć dla free agenta

    (0)
    • Array ( )

      Liga coraz bardziej zniża salary, żeby wróciły lata w których każdy chce być na swoim i nie robi się teamów z 5 allstarów. Podejrzewam, że ograniczą salary do tego stopnia, że maxa dostaną tylko zawodnicy pokroju Lebrona, Currego, Duranta, Hardena, Westbrooka. A nie jakieś Townsy, Holidaye itp itd. Mam nadzieję, że wypali i nie bd czegoś takiego, że durant gra za 5milionów rok 🙂

      (-1)
    • Array ( )

      Salary cap zespołów jest ustalane w oparciu o zyski ligi. Nikt tutaj niczego nie obniża. Lockouty co kilka lat wynikają z tego, że zyski rosną szybciej niż zarobki graczy i gracze na koniec każdego CBA upominają się o większy kawałek tortu w nowej umowie zbiorowej.

      Inna sprawa, że od dawna max to 35% salary cap, więc tutaj też nie ma za dużych możliwości manewrowania przez ligę wysokością kontraktów najlepszych graczy. GSW miało to szczęście, że podpisało umowy po rookie kontraktach swojej trójki Curry, Thompson, Green chwilę przed nową umową i sporo wyższym salary cap – tylko i wyłącznie dzięki temu mieli na Duranta. A teraz będą mogli lecieć w nieskończoność dzięki różnym exceptions dla aktualnych graczy płacąc horrendalne luxury tax (jeśli będą chcieli).

      Poza tym nawet zakładając, że każda drużyna miałaby jeden maksymalny kontrakt to i tak małe rynki zawsze kogoś przepłacą. Jest 30 drużyn w lidze, a nie ma 30 równych graczy pokroju all star.

      (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest na poziomie Currego i Westbrooka czyli jak dla mnie pierwsza trójka na swojej pozycji w lidze…niech PTB walczą o P. George ten w LAL nie jest konieczny przy Ingramie czy Ballu no i Jamesie oczywiście……lub Dame do SAS jak najbardziej tylko jak go wyrwać, uważam że jest warty obecnego maxa NBA..jest geniuszem w ataku, w obronie sobie radzi ma tylko 27 lat i przy Popie uff z Leonardem walka o mistrzostwo bez problemu..tylko jak go wyrwać???jak go….hahaha

    (-1)
    • Array ( )

      SAS mają tylko jednego zawodnika za którego PTB zgodziłoby się na trade – Kawhi Leonard. Przy czym taki trade nie robi ani jednym ani drugim za wiele. Inna sprawa, że jednak kontrakt Lillarda jest 2 lata dłuższy, więc nawet zakładając, że Kawhi wróci do formy sprzed kontuzji Blazers najzwyczajniej w świecie by się to nie opłacało – nie mają takiego rynku, żeby łapać wolnych agentów.

      (0)

Gwiazdy Basketu