fbpx

Dennis Rodman ubiega się o posadę trenera Knicks !

72

dr

Dennis Rodman chce zostać trenerem New York Knicks. Wystosował nawet na twitterze oficjalne pismo, hehe. A jeśli tak postanowiliśmy sprawdzić jego kompetencje. Gotowi?

Jeśli mówimy o koszykarskim IQ, stawiam Rodmana na poziomie geniusza [Isiah Thomas]

~

Triangle offense opanował w dwa wieczory, sam Michael Jordan był pod wrażeniem jego koszykarskiej inteligencji i sprawności, z jaką odnajdywał się na parkiecie w pierwszych dniach obozu przygotowawczego, zaraz po dołączeniu do ekipy Bulls w październiku 1995. Nie było żadnego docierania się czy pogubionych rotacji. Rodman wpasował się w system Jacksona jak nóż w masło. Nie zapominajmy jednak, że była to ekipa już ułożona, z mistrzowskim resume, dopasować musieli zaledwie parę nowych elementów. Phil Jackson pociągał tam za sznurki od 1987 (od 1989 jako head coach).

Dla porównania, aktualni NYK od dwóch sezonów “męczą” trójkąty i choć jest już dużo lepiej, a kadra została pieczołowicie wyselekcjonowana przez samego Zen Mastera, momentami nadal przypomina to potykanie o korzeń. Mimo to, obawiam się, że kandydatura Dennisa nie przejdzie. Ostatnim, czego potrzebują Knicks to pozaboiskowe afery i rozproszenie. Sukcesów nie było tu od stu lat, trzeba grać, wzrastać i wygrywać. Jednak, czy więc wpis Rodmana należy traktować wyłącznie w charakterze żartu, tutaj nie byłby taki pewien…

Pamiętacie jeszcze co, wybitnie niepoprawny politycznie Dennis, wygadywał na temat pracy Steve’a Kerra i Dereka Fishera w roli szkoleniowców?

Kerr gówno ich tam trenuje w Golden State…

~

Derek Fisher… To jest trener? Ten gość ma być trenerem? Nie sądzę. Nie rozumiem, co dzieje się z tą ekipą. Macie Carmelo… a potem co? Nie grają trójkątów, Fisher ich nie trenuje. Każdy może powiedzieć, że trzeba złapać piłkę i rzucić do kosza, ale w Knicks, kiedy piłka trafia do Melo wszystko staje w miejscu. Jak można grać z taką gwiazdą jak Anthony, która przez cały czas chce rzucać, a reszta ekipy ma mu to tylko posłusznie umożliwiać? Phil próbował tego na początku z Jordanem i wyszło jak wyszło. Dopiero kiedy zbudował wokół niego drużynę, wszystko zaczęło wychodzić.

~

Koszykarzem był genialnym. Wybitnie zbierał, bronił, znosił trudy meczów, rozumiał rolę własną i kolegów. Jeżeli zyskałeś jego szacunek miałeś za plecami wielką siłę, w każdym meczu dawał z siebie 100%. Niestety, szeroko znane i opisane są także problemy emocjonalne Dennisa: niegdysiejsze myśli samobójcze, potrzeba więzi, akceptacji, wybryki w klubach, kasynach, przebieranki, tatuaże, szalone fryzury, kolczyki czy wycieczki do Korei Północnej. Cały ten szalony image, jaki wokół siebie stworzył, bezpowrotnie zamknął przed nim wiele drzwi, między innymi posadę coacha NBA.

Jakim coachem byłby Rodman?

A może się mylę? Co uważacie? Jakim trenerem byłby Dennis? Jak wyobrażacie sobie Knicks pod jego wodzą? Najciekawszą odpowiedź/komentarz nagrodzimy koszulką marki Above The Rim:

http://www.gwba.pl/ATR-DR

Ostatnie Wpisy

72 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Na pewno jego lekkie psycho usposobienie współgrało by z dziką ekipą graczy pokroju Jr Smitha, Birdmana i tym podobnych mistrzów celebracji i mózgowej ekspanacji :D. Jest bardzo inteligenty, lecz nie miał by autorytetu gracze by go nie szanowali, ale niesamowicie barwna postać zarówno na ciele jak i w umysle 🙂

    (-12)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe TracyMcKobe
    Odpowiedz

    A co jeśli moja odpowiedź będzie najciekawsza, a nie będę chciał dostać koszulki :D?
    Dennis nie powinien zostać Head Coachem, zwłaszcza NY Knicks- którzy grają w kratke, jednymi słowy robota nie dla niego. Jak mu się nudzi emerytura niech może kandyduje na burmistrza, wątpie żeby miał zdolność do trenowania zespołem, w którym czasami nawet zawodnicy mają słaby stan psychiczny/Co robił Melo jeszcze 2 lata temu, zrzucanie opaski, chlejący J.R może wybrałby się na blanke z Coachem, hehe:D

    (-10)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Toni Kukoc
    Odpowiedz

    Dennis to mój człowiek i wiem, że albo zostałby zwolniony jeszcze przed końcem sezonu, albo wyszedłby z tego taki j*bitny mix, że Knicks biliby się w przyszłym sezonie o ECF

    (46)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    trudno ocenić jego umiejętności trenerskie, ale Rodman trenerem nie zostanie z racji ciągnącej się za nim reputacji. Musiałby może najpierw być asystentem wykazać się i w tedy może….

    (16)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zyyyy
    Odpowiedz

    Tak jak napisał o pracy Kerra – gównianym. Pomimo jego całej inteligencji i znajomości trójkątów. Drużyna albo by się z niego śmiała albo bała, dwie opcje, obie nie wróżą sukcesów ;).

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    ” Wystosował nawet na twitterze oficjalne pismo,”

    Lol. dobre:D

    A Rodman moim zdaniem przereklamowany. Cała jego otoczka to słowne legendy. Liczenie obrotów piłek, super opanowanie trójkątów w 2 dni. Tia jasne.

    Gość był zadaniowcem. Wyśmienitym ale tylko zadaniowcem. Psycholem który miał za wszelka cenę zbierać. I nic więcej nie robił.

    (-54)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Dodam jeszcze:

    W dzisiejszej koszykówce nic by nie znaczył. Ikona koszykówki lat 90. W sensie brutalnosci. Dać z łokcia, awanturować się, grozic, groznie patrzeć i wskakiwać w trybuny za piłka bez sensu. Do tego miał jedna ceche która cenili w nim koledzy. Nie miał strachu. A jak wiecie tylko kretyni sie nie boją. Więc gosc wbijał sie po piłkę wszedzie, stawał na drodze najwiekszym, zadzierał z nimi. Koledzy lubili bo robił za nich czarną robotę.

    W dzisiejszej koszykówce nic by nie znaczył, bo walenie się po łbach już nie jest trendy.

    Czasami mi sie wydaje że koszykówka to takie igrzyska. Jak na filmiku ta blond pani ciesząca sie bo rodman komus przywalił. Oh gawiedz bogata sie cieszy bo małpki tanczą dla nich.

    Rodman był taka małpką. Jak widać po dalszych poczynaniach z małym rozumkiem.

    (-42)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe novum pf
    Odpowiedz

    Dennis… hm, jeśli by budował zespół pod gwiazdę (Melo), tak jak było w przypadku MJ, to czemu nie. Obrona na pewno by się polepszyła, jeszcze większy progres Kristapsa, może twardo trafiłby do chłopaków, może udałoby się przyciągnąć Jeffa na jedynkę, na pewno byliby twardsi z charakteru. Tylko pytanie czy trafiłby do nich, czy nie. Jeśli tak mogliby napsuć krwi elicie, jeśli nie, trzeba będzie próbować co innego. Pytanie czy Phil zaryzykuje, czy nie. Ja chciałbym to strasznie zobaczyć, Rodman to świr 😀

    (17)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę że Dennis byłby jedna z barwniejszych postaci na ławce trenerskiej, na pewno wymagalby bezwzględnego posłuszeństwa i tworzylby zespół a nie indywidualnosci. Problemem na pewno byłby emocje… Sam dobrze wie jak bronić, grać twardo a dzisiejsi sędziowie na taką grę już nie pozwalają i na początku miałby problem aby dokończyć mecz na ławce trenerskiej ale może jest to jakiś sposób aby choć trochę przywrócić Stare NBA ( w końcu ile można dawać techników za bronienie swoich zawodników ze to nie był faul a twarda walka w obronie) również uważam że idealnie by wytłumaczył rolę Mało w zespole gdyż zdaje sobie sprawę ze w drużynie jest potrzebny lider tak samo jak i gra całego zespołu i ze względu tych czynników wymienionych wyżej chętnie bym zobaczył Dennisa na ławce trenerskiej:) a jakby ich nie poustawial to może chociaż nauczył sędziów twardszej gry

    (14)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe ChessBasket
    Odpowiedz

    A ja myślę, że byłby zaje**stym trenerem. Serio.

    Wyobraźcie sobie, że jesteście młodym zawodnikiem NYK. Trenuje Was LE-GEN-DA tego sportu. Największy skur**el i popapraniec (w pozytywnym znaczeniu), który w dodatku mega dużo osiągnął zarówno indywidualnie jak i drużynowo, jakiego widziały parkiety NBA, a może w ogóle areny sportowe.

    Czy opieprzacie się na treningu i potem w meczu w obronie? NIE. Bo albo byście dostali w pape albo byście szybko stracili miejsce w składzie/klubie.

    Pomysł szalony, ale NYK w tym sezonie ma niewiele do stracenia. Iluzoryczne szanse na PO po ostatnio słabym okresie.

    Z drugiej strony pamiętajmy, że NBA to biznes, a Big Apple to top3 największych rynków w tej lidze. Fejm i tłitery by się zgadzały.

    (42)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sledziu 24
    Odpowiedz

    Według mnie Dennis byłby trenerem zbyt ostrym i niezrównoważonym. Co innego przyswoić taktykę, co innego nauczyć jej innych. Do tego nie wyobrażam go sobie przygotowującego mentalnie zespół, a zwłaszcza młodych graczy. Pod jego wodzą Knicks byliby chaotyczną drużyną IMO, gorszą niż pod Fisherem.

    (5)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe giaz
    Odpowiedz

    Ja myślę, że trenerem mógłby być solidnym, a może nawet całkiem dobrym. Tylko musiałoby się na to złożyć kilka czynników.
    Byłby to trener, którego sztab i zespół musiałby być ułożony dość specyficznie, bo to jest specyficzny gość. Phil musiałby zadbać o ograniczenie jego krytyki, on tutaj musiałby odegrać może nawet ciekawszą rolę niż gdy trenował Rodmana. Zespół i sztab nie mógłby go zbytnio krytykować, raczej powinien zwracać uwagę i nakierowywać go na pomysły. Chodziłoby o to, żeby gość nie stracił pasji do tego co robi i zbierał wygrane tak samo jak zbierał z tablicy 😉 Wydaje się, że ciężko utrzymać dyscyplinę w drużynie, jeśli trener miałby z tym problem. I tutaj łańcuch – gdyby z góry udało się wyegzekwować dyscyplinę na trenerze, to zawodnicy sami by się podporządkowali. Mniej więcej tak to widzę. Dobra, załóżmy, że Phil ogarnął chłopa i faktycznie można powiedzieć, jakim byłby trenerem.
    Widzę to jako gościa, który mógłby skupić uwagę na detalach w grze. Myślę, że jego zespół na tablicy powinien miażdżyć, ale od tego muszą być też odpowiednie osoby, a nie tylko wiedza. Z resztą, jak we wszystkim. Byłby trenerem potrzebującym cholernie dobrych asystentów. I na pewno jakieś kontrowersje by się pojawiły. Ale co do gry – gdyby przekazał swoją wiedzę zawodnikom i trenował ich z pasją – mogłoby być naprawdę ciekawie. Z tego co wiem to w Bulls fajnie patrzyło się na angażującego się Rodmana.

    Koniec końców – trenerem mógłby być niezłym, skupiającym się na nie do końca widocznych rzeczach. Może lepszą rolą byłaby dla niego rola asystenta? Ja bym to ocenił jako ciekawego członka sztabu szkoleniowego, który niewątpliwie mógłby wnieść sporo dobrego. Jednak dojście do tego wymagałoby wiele, wiele więcej zachodu. I możliwe, że więcej niż to warte, bo to jednak byłby eksperyment nie taki pewny. Sam tego nie widzę, takie moje chyba jednak nierealne gdybanie. Ale gdyby… to tak widzę kołcza Rodmana 😉

    (9)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    DR musiałby w tym sezonie pracować u boku jakiegoś doswiadczonego trenera( nie Rambisa), by nabrac trenerskich umiejętności, bo IQ już ma. Jeżeli dobrze by sie w tej roli sprawdzał Knicks mogliby spróbować, no bo czemu nie? Jednak obawiam sie o wypowiedzi Dennisa na konferencjach prasowych 🙁

    (6)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe johnycp3
    Odpowiedz

    okeej.. może i Rodman bardzo ukoloryzował swój image przez całą swoją karierę, może i nie miałby autorytetu NA POCZĄTKU wśród zawodników, ale ludzie.. Isiah nazywa człowieka geniuszem koszykarskim. Przemawiają za nim jego boiskowe sukcesy, opanowanie trójkątów w dwa dni.. Nie ma drugiego człowieka który tak dobrze rozumialby wszystkie taktyczne założenia trójkątów ( chyba że sam Zen bądź Pop ). W tym szaleństwie byłaby metoda, jakiś cel. Myślę że dałby radę chociaż pomóc chłopakom z NY ogarnąć ten system gry. Uważam że mógłby się sprawdzić w roli trenera, tym bardziej że miałby u boku Phila.

    (9)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Aiter
    Odpowiedz

    Ogólnie dziwna sprawa, bo sądząc po twitterowym poście Rodmana, to albo jest z niego niezły jajcarz i on sam ma niezły ubaw plus lekką nadzieję, albo naprawdę jest tępawy i liczy na ‘jackpota’. Biorąc pod uwagę tą drugą opcję, nikt raczej nie weźmie go na poważnie. Twitter-coach, no pewnie. Na pewno staff Knicks widząc ten post niczego dobrego by nie pomyślał o gościu. Biorąc pod uwagę geniusz – jak wielu miewa – Zen Mastera, on sam na pewno ma już koncepcję i plan na przyszłość Knickerów (head’a także). Dla mnie wszelkie spekulacje nt. Rodmana a.k.a NYK Head Coach’a – trenera z twittera, z doskoku, są śmieszne. Ale czas pokaże, może kiedyś zagrzeje fotel jakiegoś speca-defensora.

    (5)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe johnycp3
    Odpowiedz

    All things considered, myślę że mógłby przekazać całą swoją wiedzę na pewno zawodnikom podkoszowym. Wszyscy wiemy że geniuszem na deskach był. Poza tym, był jedną z najbardziej istotnych postaci w historycznej drużynie Bulls. Nie zapominajmy o tym. Ma ogromną wiedzę o koszykówce, która mogłaby tylko zaowocować.

    (1)
  17. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    No niestety bycie trenerem to nie tylko basketball IQ, które chyba nikt nie zaprzeczy, że Rodman miał wysokie. Trener musi być też świetnym managerem, musi potrafić rozmawiać z ludźmi i obchodzić się z nimi. Moim zdaniem Rodman nie miałby szans na coacha, oczywiście biorąc pod uwagę to jak zachowywał się w czasie kariery czy już po jej zakończeniu. Zauważcie, że najlepsi trenerzy ligi, przede wszystkim Pop czy kiedyś Phil Jackson to bardzo charyzmatyczni i inteligentni ludzie, którzy mogliby osiągać sukcesy np. jako dyrektorzy firm. (oczywiście gdyby zdecydowali się iść taka droga zamiast wybierać koszykówkę). Wyobrażacie sobie, że zawodnicy słuchaliby rozchwianego emocjonalnie Rodmana przebranego w kobiece cubrania? Bo ja nie za bardzo 🙂

    (4)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    “Kerr gówno ich tam trenuje w Golden State…”

    Mistrz. Nauczył się od wodza, zrobi im Koreański reżim i będą musieli wygrać 😀

    (7)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Truskul
    Odpowiedz

    George Karl prawdopodobnie zwolni miejsce w niedalekiej przyszłości, a w Sacramento i tak jest burdel. “best pg alive”+boogie+rodman :v Gorzej niż jest i tak by nie było, a może zaczeli by coś grać po obu stronach parkietu. Gdyby nawet Worm biegał na golasa przy linii ale wygrywał to nikt by nie miał do niego problemu. Spojrzenie na miniaturce filmiku chyba najlepiej pokazuje jaki stosunek by miał do tych, którzy by sie opieprzali 😉

    (9)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe gadget
    Odpowiedz

    Moim zdaniem najważniejsze wśród ludzi przekraczających tak zwaną strefe bezpieczeństwa lub jak kto woli “przeciętność” jest motywacja. Jeżeli Dennis Rodman stwierdził, że tego chce. To ja uważam, że to było by coś dużego. Facet stworzył swoją legendę na tym że Robak jest Psycholem. Myślicie, że faktycznie nim był bez autokreacji ? Moim zdaniem był taki jakiego potrzebowała w danej chwili NBA, Chicago Bulls i on jako postać żeby zaistnieć. Moim zdaniem jego IQ koszykarskie jest ogromne. Wierzę, że wszystko co robił było celowe i przyniosło mu pierścienie mistrzowskie. To jak później korzystał ze swojej popularności w WWE pokazuje jak dobrym towarem rozrywkowym mógłbyć i zna sie na Showbiznesie. A że później spodobało mu się na tyle, że przebierał się w damskie ciuszki i kumpluje sie z dyktatorem po drugiej stronie globu ? no cóż. Po tym, że wydana została jego biografia i teraz potrafi głośno krytykować pracę uwazam dosc merytorycznie jesli chodzi o tresc, zostawmy formę jako element drugorzędny świadczy że chce zaistnieć i pokazać światu że “przebieranie za kobiete” bylo tylko efektem ubocznym kokainy i pieniążków na stole 😀 Pozdro!

    (3)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Chłopak by się nie patyczkował, pewnie trzymał by NYK w ryzach, myślicie czy źle? Wg. mnie nie, ponieważ można stracić formę, kasę ale inteligencja i charakter pozostają do końca życia. W NYK nie brakuje talentu, brakuje trochę rozumu i twardej ręki. Pewnie dobrze by analizował spięte końcówki, obawiam się tylko że w ostatecznym rozrachunku zdobywaliby więcej zbiórek niż punktów.

    (1)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe eXpert71
    Odpowiedz

    Na Head Coacha to raczej nie ale na trenera od obrony, czy też na podszkolenie podkoszowych w sferzedefensywnej to chyba mógłby uderzać 🙂

    (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest to gość który zna tą “nowożytną” koszykówke. Jest świrem wiec pewnie miałby w zanadrzu kilka ciekawych rozwiązań i zagrywek zapewne postawiłby na twarda grę w obronie i podkładany atak gdyż sam siedział w czymś takim najpierw w Detroit późnej W bulls i San Antonio. Napewo Phil by mu zaufał i może z jego wizja jakieś 5/6 miejsce na wschodzie byłoby realne.
    Napewno byłoby to ciekawe rozwiązanie zobaczyć go w garniaku przy linii wydzierajacego się na siedziow. Ciekawe jaka byłaby relacja z zawodnikami. No cóż może kiedyś doświadczymy czegoś takiego

    (3)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Albo wyjdzie coś genialnego, albo totalna klapa. Ale co oni mają do stracenia? Czy tankowiec może cokolwiek stracić? Rodman może stać się też mentorem dla młodego Porzingisa oraz złapać za jaja wszystkich tych mlodzieniaszków. Ja jestem jak najbardziej za, niech biorą póki mogą!

    (3)
  25. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MK3
    Odpowiedz

    To jest najbardziej nieprzewidywalny czlowiek jaki wystepowal na parkietach NBA, tego sie nie da wyobrazic w ogole jak mialoby to wygladac. Jedno jest pewne. Albo Knicks stałoby sie super druzyna bijaca sie o kazdy punkt, albo stalaby sie druzyna jezdzcow bez glowy nie walczacych o trofea ☺

    (2)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Rodman był moim idolem.Przechodząc do sedna to miałoby sens bo w NYK jest Phill,który miał na niego dobry wpływ a Dennis go szanuje.Są też trójkąty, o których wie wszystko czego nie można byłoby powiedzieć o reszcie.Poza tym na treningach zaczęłaby się”rzeźnia” i naprawdę ciężka praca.Niestety Rodman to alkoholik,który w momencie rozmów z Denver o domniemanym powrocie do NBA “fruwał” na Harleyu w Vegas.Otóż Dennis jest spłukanym degeneratem,który ma w dupie tą posadę ale bardzo kocha pieniądze a zwłaszcza ich wydawanie.Po hapy-birtchday dla słońca narodu praktycznie spalił sobie dożywotnio mosty u każdej poważanej persony więc o czym my tu mówimy 😉

    (2)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    To może by nie było głupie bo jednak Fischer to żaden trener. Rodman jest świrem grał w koszykówke “nowożytną” wiec zna się na rzeczy. Postawiłby na twarda grę w obronie i podkładany atak gdyż sam siedział w czymś takim najpierw w Detroit późnej W bulls i San Antonio. Napewo Phil by mu zaufał bo nie miałby nic do skracania. Ciekawe jaka byłaby jego relacja z zawodnikami. Fajnie by było zobaczyć Go w garniaku przy linii wydzierajacego się na siedziow. Zobaczymy jak się sprawy potoczą

    (2)
  28. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shey
    Odpowiedz

    Ciekawe jaki dobrałby sobie sztab trenerski? Madonna jako specjalistka od odnowy biologicznej i cała drużyna mogłaby grać do 60tki na wysokim poziomie. Jeśli drugim trenerem zostałby Kim Dzong Un to pewnie drużyna skupiłaby się na ataku (run n’ GUN?) i prowokacjach sąsiednich drużyn. Gorzej gdyby Kim układałby również dietę i wymierzał kary za niesubordynację.

    (12)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    To, że Rodmanowi ktokolwiek powierzy trenowanie zespołu w NBA jest tak samo nieprawdopodobne jak to, że… Steve Kerr w swoim pierwszym sezonie jako head-coach zdobędzie mistrzostwo 😉 To jest tak abstrakcyjne, tak niedorzeczne i tak pozbawione sensu, że… może wypalić! Trenerzy w ostatnich latach w NYK przychodzili i odchodzili, zmieniały się koncepcje, zmieniali się zawodnicy, generalnie jeden wielki burdel na kółkach, któremu już nic nie jest w stanie zaszkodzić. Mają gwiazdę formatu All Star (Melo), mają melodię przyszłości (Porzignis), mają zadaniowców, tylko brakuje im jaj! A co jak co, ale jaja to Rodman ma akurat pierwszego sortu. Ten sezon raczej już i tak mają stracony, Wschód jest zaskakująco silny i wyrównany, o PO będzie ciężko, więc w sumie to co im szkodzi spróbować? Pomyślcie ile ta bezjajeczna liga zyskałaby kolorytu i rozgłosu, gdyby Rodman został trenerem! W żadnym innym klubie by to nie przeszło, ale w Nowym Jorku wszystko jest możliwe, zwłaszcza, że Phil jest chyba jedynym człowiekiem na świecie, który ma poważanie i autorytet u Rodmana. No, może poza jego kumplem Kimem… 🙂

    (3)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakoś cienko to widzę, zawodnikiem był świetnym ale jego problemem było to, że nie umiał się dogadywać z innymi zawodnikami, musieli to być ludzie którzy rozumieli jego i pozwalali mu na robienie tego co on chciał, on rozumieć innych zawodników nie musiał bo on to miał w dupie i pod nikogo się nie dopasowywał, więc jak niby miał by trenować zawodników? to zawodnicy musieli by się dopasować pod niego i starać się go zrozumieć i z nim dogadać a nie on z zawodnikami, w dodatku to człowiek zagadka i nie wiadomo co by mu mogło strzelić do głowy z dnia na dzień.

    (-1)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    @edit w pozytywnym znaczeniu ja uwielbialem Dennisa 🙂
    skoro Curry moze wygladac jak dziecko i grac jak MVP to dlaczego Rodman nie moglby zostac coach of the year 🙂

    (3)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    @edit2: o matko powinno byc dlaczego Rodman nie moglby zostac Coach of the year wygladajac jak kompletny swir!

    sory chlopaki zlaczcie to jak mozecie

    (1)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Mhm, na head coacha niekoniecznie. Mimo wszystko sadze, ze to nie byloby takie glupie, tak naprawde o rozpisywania zagrywek maja caly sztab, od gosci, ktorzy ogladaja mecze przeciwnikow, zeby znalezc najlepsze matchupy po trenerow od defensywy itd. Co do samej osoby Rodmana, moglby miec dobry wplyw na team. Po pierwsze, jak juz ktos wczesniej wspomnial byl zadaniowcem, dlatego rozumie, co to jest druzyna przez duze d. Bardzo dobra wypowiedz wzgledem Melo. Przywolam tu spor, o to kto jest lepszym SG, Klay czy Broda. Broda jest lepszym graczem indywidualnym, natomiast Klay jest otoczony innymi gwiazdami. Teoretycznie Harden wiec jest lepszy, ale wyobrazacie sobie Hardena zamiasta Thompsona w GSW ? Ten czlowiek zniszczyl by caly ball-movment wiecznym kozlowaniem. Mysle, ze Rodman dobrze by poustawial chlopakow, ze wzgledu na swoja charyzme i moc przebicia. Poza tym Rodman to bardzo warzliwy czlowiek (pomimo swojej maski szalenca, odsylam do biografii) i moglby zlapac dobry kontakt z zawodnikami. Co do jego slow w kierunku Kerra, moze troche za ostro to powiedzial, ale jest w tym troche racji. Kerr przejal druzyne, ktora poukladal Mark Jackson i tak naprawde to on (oraz ludzie od draftu) stworzyli podwaliny dla dzisiejszych mistrzow. Kerr jest gosciem, ktory po prostu nie miesza sie w druzyne, zapewniajac im luz. Jesli ktos sie stresuje nie zawsze da z siebie sto procent. Przeciez Walton wykrecil z ta druzyna rekordowy bilans, a taki Gentry, ktory to podobno mial swoj udzial w przyspieszeniu tempa w ogole nie sprawdzil sie w Pelikanach. Zatem wszystko zalezy od relacji trener-zespol, dlatego nie skreslalbym Rodmana w tej czysto hipotetycznej roli, bo mysle, ze potrafilby byc dobrym kumplem zawodnikow, ale takim, ktory potrafi opieprzyc kiedy tego potrzeba ;]

    (2)
  34. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CarmeloLebrony
    Odpowiedz

    Dennis byłby energicznym trenerem, złapałby swoich grajków za fraki i może by coś z tego wyszło, na pewno byłoby ciekawie nie mniej jednak pewnie scenariusz z zatrudnieniem Worma się nie sprawdzi.

    (1)
  35. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Mimo mojej wielkiej sympatii do Dennisa Rodmana, do jego niesamowitego zaangażowania w grę, w obronę i czarną robotę na boisku, jego charakter nie predysponuje go do stanowiska głównego trenera. Jednak pamiętajmy, że obecnie trenerem tymczasowym jest Kurt Rambis, który spełniał podobną rolę na boisku co Rodman. Też gryzł parkiet i walczył o każdą piłkę. Rambis jest zrównoważonym, spokojnym i wykształconym facetem. Myślę, że świetnie się dogaduje z Jacksonem i fakt ten mógł ułatwić decyzję o pozbyciu się Fishera. Wydaje mi się, że byłaby szansa aby Rodman był doradcą, może koordynatorem do spraw defensywnych czy wsparciem przy szkoleniu graczy podkoszowych. Wszystko zależy od tego w jakim jest stanie mentalnym i jak radzi sobie ze swoimi skłonnościami do używek i imprez. Na pewno jest legendą i gdyby Jackson i Rambis mieli pomysł jak go okiełznać to mógłby być wartościowym dodatkiem… NO, ale to jest wariat Rodman, także trzeba się zastanowić. Następnie zastanowić się drugi raz 🙂

    (10)
  36. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Esteban
    Odpowiedz

    A ja popieram kandydaturę Rodmana. To fantastyczny zawodnik, bardzo mądry z ogromnym doświadczeniem w branży. Pracował z Jacksonem, więc znalezienie wspólnego języka nie było by problemem. Co do kierowania drużyną, myślę, że jego energia, wiedza i bogate doświadczenie odmieniły by zespół NYK. Z Porzingisa mógłby zrobić bestię, nauczyć przewidywania toru piłki, umiejętnej gry, która pomagała Rodmanowi wygrać walki o zbiórki 🙂 Ten deal ma dla mnie sens, bo nikt w NYK nie ma takiego bagażu wiedzy jak właśnie Denis Rodman, sądzę, że nawet Melo mógłby wspiąć się jeszcze wyżej w swojej grze i udowodnić całemu NBA, że NYK to wciąż drużyna z mistrzowskimi aspiracjami.

    Dla mnie + dla Rodmana

    (3)
  37. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Shady
    Odpowiedz

    Każdy musiałby miec kolorowe włosy (nie może byc dwóch takich samych fryzur) a kto łysy won z drużyny.

    (2)
  38. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe konrad271
    Odpowiedz

    Hmmmm. Rodman jako coach była by to bardzo ciekawa sytuacja, ale czy realna>? Wg mnie raczej nie. Po pierwsze Dennis jest chory, jest alkoholikiem. Nie wiem jak obecnie sytuacja wygląda ale jeszcze nie dawno, ostro imprezował, i najważniejsze było dobrze się bawić. Jest to człowiek który sam poza parkietem nie potrafi się kontrolować, ma dużo problemy z dyscypliną, żyje na krawędzi, robi wszsytko na przekór byle wzbudzić kontrowersję. Być moze motywacja bycia coachem by to choć trochę zmieniła, bo jeżeli chodzi o parkiet Dennis nie zawodził i dawał siebie 105%, więc jest nadzieja że i w przypadku bycia coachem by się ogarnął. Inna sprawa to jego obecna pozycja w lidze. I tu jest chyba największy problem. Liga już od czasów Sterna go skreśliła i nie chętnie go tolerowała jego wybryki. Póki jego wybryki napychały kabzę NBA tolerowano to, ale w momencie kiedy już każdy się przyzwyczaił nastawienie ligi do Rodmana się zmieniło. Ma czarny PR i nic bardzo ciężko bd coś z tym zrobić. Adam Silver poplecznik Sterna, na pewno nie skakałby z radośći jezeli by to się stało.

    (2)
  39. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KubaWZSP
    Odpowiedz

    “Nie zapominajmy jednak, że była to ekipa już ułożona, z mistrzowskim resume, dopasować musieli zaledwie parę nowych elementów.” jeśli autor artykułu przez ekipę ma na myśli drużynę, to pragnę przypomnieć, że Rodman do Bulls dołączył po dwuletnich wakacjach Jordana. Bulls jako organizacja faktycznie miała wtedy dość świeże mistrzowskie resume, ale jako drużyna mistrzami nie byli. Między innymi Harper, Rodman, Kerr nie posiadali pierścienia z poprzednich eskapad Jordanowskich. Poza tym większość wspomina jak MJ miażdżył ich psychicznie, by zrobić z tego nowego zespołu mistrzów i jak Kukoc ciskał się, że Rodman będzie mu zabierał minuty. Jednak owszem, Dennis wpasował się z łatwością, bo był boiskowo uzdolnionym zawodnikiem i gościem, o których na boisku mówi się, że są inteligentni. Rodman ma też charakter, ale można odnieść wrażenie, że jest dwubiegunowy i niestabilny, do tego nie podejmował mądrych decyzji życiowych, więc jego kandydatura na stanowisko head coacha w odbudowjącej się organizacji powinna zostać twitterowym żartem.

    (1)
  40. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe PaF1k
    Odpowiedz

    na trenera sie nie nadaje ale jakos ktos na wzor Nasha w GSW na pewno na tak, nauczylby mlodego Krzyska jak zbierac i sie zastawiac co przy jego wzroscie jest juz ulatwione

    (1)
  41. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @pln “Czasami mi sie wydaje że koszykówka to takie igrzyska.” bo to sa igrzyska niewiele różniące się od tych w Rzymie.
    Większość sie tu podnieca, że widzieli by Rodmana jako trenera, a ja Wam mówię, że z racji reputacji żaden gm go nie zatrudni. Fish został zwolniony z racji wyników ostatnich meczy nowojorczyków. Obiecano Carmelo PO, więc wszystko poniżej tego minimum jest porażką, a za porazke odpowiedzialny jest m.in trener. Moim jednak zdaniem nie tyle trener tu jest winny co raczej roster. Przydał by im się jakiś trade tyle tylko, że NYK nie ma za bardzo kogo zaoferować

    (2)
  42. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Dennis Rodman nadawał by się na trenera Knicks,ma wielką widzę na ten temat po wygraniu pięciu pierścieni wraz z Pistons i Chicago Bulls. A tak poza tym świetnie by się dogadywał z Philem Jacksonem i kto wie może w końcu Knicks zdobędzie tytuł.

    (0)
  43. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    PATRON
    Odpowiedz

    @PLN
    Niestety potwierdziłes tymi 2 postami, to co wiedziała już chyba większość społeczności tutaj. Jesteś niestety ignorantem, ślepo zapatrzonym w swego jednego jedynego idola. Chyba nie znasz ani trochę historii Denisa i piszesz stek bzdur. Każdy gracz NBA CI powie, nawet Lebron, że wręcz nadnaturalna umiejętność Rodmana do zbierania piłek to nie tylko talent, inteligencja boiskowa, ale także tysiące godzin spędzonych na sali i obserwowanie toru lotu piłki, w jaki sposób odbijala się od obręczy. Zresztą zbiórki nie były jego jedyna zaletą, ale to już odsyłam do statystyk, a także do rozmaitych artykułów jemu poświęconych. Dodam tylko, że to wcale nie jest jakiś głupi gość, tylko mega wrażliwy facet, który postanowił, że będzie twardszy niż wszyscy inni. Jego odwagę nazywasz głupota. Spróbuj walczyć ze swoimi słabościami tak jak on walczył i osiągnął więcej niż większość z nas może sobie wymarzyc. A to, że ma jakieś swoje odpaly i osobowość ma jaka ma to nic dziwnego przy tym, że w środku ma 2 jakby 2 skrajnie różniących się ludzi. Ja Rodmana podziwiam i wieczny szacunek za determinację, walkę, poświęcenie, chęć bycia w czymś najlepszym, ale dalej utrzymuje swoją opinię, że trenerem byłby słabym.

    (4)
  44. Array ( )
    Odpowiedz

    New Yorki z Dennisem jako coachem rozjechali by goldenow i spusow. Poszliby na mistrza….żaden z wcześniej wymienionych nie zrozumiałby zagrywek….head coach i zawodnicy także 🙂 a spike lee zrobiłby o tym film specjalnie dla silvera i NBA 😉

    (2)
  45. Array ( )
    Odpowiedz

    Knicks w rękach Rodmana, to kandydat do podium. 😀 Nie ma to jak stare, dobre “Not in my house”.
    Obawiam się o te jego koreańskie wycieczki, ale skoro powinien być już martwy, to randka z Kimem też go nie zabije. Czekam, aż ktoś zatrzyma GSW i mam nadzieję, że będzie to Rodcouch.

    (0)
  46. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe adikcz
    Odpowiedz

    Co jak co, ale na pierwszego trenera się nie nadaje. Taki ktoś musi być zrównoważony, Rodman nie jest. Kto wie czy w pewnym momencie nie wymyśli, żeby dorwać żony i dziewczyny od połowy podopiecznych 😀
    Co innego jako asystent trenera… Jestem tu nowy i jestem fanem Lakers. Nie mogę już patrzeć, jak chłopaki z LA bronią i nie grzeszą inteligencją boiskową! Jakby tylko udało się wymienić trenera na kogoś kto potrafi ustawić atak, to taki Rodman na asystenta od obrony by się bardzo nadawał. Facet jest tak inteligentny i przewidujący, że zarówno podstawowe schematy defensywne, jak i dostosowanie się do ataku różnych drużyn ogarnąłby świetnie.

    A jeśli chodzi o jego pozaboiskowe przygody, to powiedział kiedyś –
    “I spent money, I slept with women around the league, but I always kept my mind on the game.”
    Jak dla mnie, ten cytat świetnie opisuje jego postawę.

    (1)
  47. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe piter006
    Odpowiedz

    Carmelo miałby z nim ciężko, ale z Porzinginsa zrobiłby jeszcze większą bestię. Poza tym po latach ekscesów te trójkąty ma opanowane #illuminati

    (2)
  48. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Dennis się sprawdzi, jeżeli będzie miał jakiegoś dobrego asystenta(Shaw?). Pod jego opieką Kristaps stanie się jednym z najlepszych PF w lidze. Cała drużyna prawdopodobnie nauczy się twardości i myślenia w obronie. Gorzej będzie jeżeli jego ciemna strona weźmie górę, ale o to aby do tego nie doszło zadba Zen. Największym wyzwaniem Rodmana będzie nauczenie Carmelo większej kreatywności i ograniczenia izolacji(i tak widać poprawę). Jeżeli w dodatku uda się ściągnąć Jeffa z Hawks to NYK staną się realnym contenderem z kreatywnym i skutecznym PG, gwiazdą, która potrafi wszystko i ma motywację do walki o tytuł oraz młodego, harmonijnie rozwijającego się Pf’a ze świetnym rzutem + do tego energetyczny Williams, doświadczeni Calderon i Afflalo oraz Robin Lopez, który gra na równym solidnym poziomie i razem z trenerem nauczą Kristapsa twardości pod koszem. Lata NYK z Wormem mogą być tylko lepsze

    (0)
  49. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe dunker11
    Odpowiedz

    Mój ulubiony zawodnik wszechczasów! Jak grałem w klubie wzorowałem się na nim(oczywiście w kwesti czysto koszykarskiej ) Bardzo chciałbym, żeby był trenerem, dlatego, że jestem strasznie ciekaw jakby to wyglądało:) Napewno z punktu widzenia marketingu, byłoby to fenomenalne posunięcie, bo facet jest “kolorową” postacią i potrafi zapełniać trybuny i sprzedawać gadżety. Jeżeli to ja miałbym się na niego zdecydować, to dałbym mu posadę trenera, po zakończeniu tego sezonu. Myślę, że potrzebowałby czasu, żeby zbudować autorytet u zawodników, a do tego idealny jest czas między sezonami i indywidualne spotkania/rozmowy. (tak jak to robił Kerr przed poprzednim sezonem). Jeżeli Knicks nie wejdą do playoff to będzie jeszcze więcej czasu. Myślę, że Rodman potrafiłby wspólnie z Jacksonem stworzyć kulturę mistrzowską i przekonać zawodników, żeby w każdym meczu walczyli na maxa. Napewno mógłby ich wiele nauczyć jeżeli chodzi o samą grę w koszykówkę oraz pokazać jakie korzyści można uzyskać z ciężkiej pracy. Jeżeli tylko zdobyłby autorytet(a wierzę, że jest w stanie) New York miałby w końcu drużynę, której bałaby się reszta ligi. Wydaje mi się, że skład Knicks ,poza Melo(trochę gwiazdorzy) jest idealny do pracy z Rodmanem. Myślę, że są to ludzie, którzy będą chcieli coś udowodnić światu i dość łatwo będzie ich zmotywować. Rodman jest osobą którą napewno wie, że ciężką pracą można osiągnąć prawie wszystko:) Liczyłbym na to, wśród aktualnych zawodników znajdzie takich, którzy będą chcieli się od niego uczyc i nauczy ich pracy na siłowni, oraz poświęcenia w obronie. Oczyma wyobrażni widzę już jak biega wzdłuż lini bocznej i krzyczy do zawodników, żeby zajeli odpowiednią pozycję :). Treningi poza ostrym wyciskiem (napewno pod jego wodzą byłby to jeden z lepiej przygotowanych fizycznie zespołów ligi) miałyby w sobie dużo treningu indywidualnego. Williams , O’Quinn, Seraphin, Amundson zyskaliby na treningach z nim niesamowicie. Podsumowując:, 5-krotyn mistrz NBA(wie jak wygląda mistrzowski zespół i jak się go buduje), 2 x Defensive Player of the Year i 4 x najlepszy zbierający (obrona napewno skoczyłaby do pierwszej 5 NBA), “uczeń” takich ludzi jak: Chuck Daly, Tom Thibodeau, Phil Jackson- (miał gdzie podglądać jak dobrze prowadzić i trenować zespół) Facet jak chce to da radę zrobić wszystko:) Ciekawe czy teraz naprawdę chce czy tylko robi sobie jaja z Phila:)?

    (0)
  50. Array ( )
    Zdjęcie profilowe szarygrey
    Odpowiedz

    Pln nie masz racji co do gry rodmana…mam wrażenie po tym co napisałeś ze nie ogladales zadnego meczu….a ta blond laska to madonna

    (1)
  51. Array ( )
    Odpowiedz

    Osobiście jestem na TAK !! Gość ma w sobie taki typ sk%rwiela 😀 a ja myślę że takie coś jest potrzebne żeby ogarnąć zespół. Jego wypowiedzi na temat Kerr’a i Fisher’a noo miazga. Facet nie jest uczuciowy, i właśnie takiego trenera potrzeba, który nie będzie się płakał nad zawodnikami. Samą swoją osobowością wniesie dużo do drużyny 😀

    (0)
  52. Array ( )
    Zdjęcie profilowe szarygrey
    Odpowiedz

    PLN….widać ze nie masz pojęcia o jego grze..mam wrażenie że nie widziałeś żadnego meczu co najwyżej jakieś skróty. ….A ta blond laska to madonna

    (1)
  53. Array ( )
    Odpowiedz

    W dobrej obstawie drugich trenerów od obrony i ataku, myślę że dałby radę. Phil też nie działał sam, miał za plecami genialnego Texa Wintera (nie wiem czy dobrze napisałem nazwisko) ktory to w zasadzie był odpowiedzialny za caly system trójkątów. Phil był mentorem, psychologiem itd. czy Rodman sprawdziłby sie w podobnej roli? ma predyspozycje. może rola trenera poustawiałaby mu trochę w głowie i nauczylby się odpowiedzialności?

    myślę że zatrudnienie go do końca sezonu nikomu by krzywdy nie zrobiło, i tak NY osiągnie bardzo mało 😛

    (1)
  54. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe burningPL
    Odpowiedz

    Rodman byłby trenerem nietuzinkowym i myślę, że robiłby show ponad wyniki drużyny. Nie potrafiłby się dopasować do tego, że NBA dziś jest miękka. Nawoływałby swoich zawodników do spuszczenia [email protected]@olu przeciwnikom, a w krytycznych sytuacjach wyzywałby ich od Panienek. Nieraz na pytanie od dziennikarza zdarzyłoby mu się zbluzgać własnych zawodników innymi słowy prowadziłby bardzo szorstkie wychowanie, choć nie wątpię, że gdyby miał pod skrzydłami Paula Pierca, Garnetta, Wallace i innych graczy będących synonimem walki, to powstałoby z tego coś genialnego- zespół, który przegrywając -30 grałby jak przy wyniku remisowym w finale playoffs przy stanie 3-3. Mimo wszystko chciałbym to zobaczyć, bo charakter jest to wielki. Zawodnicy NBA poza flop city to twardziele, więc może taki sposób motywacji by na nich podziałał. Byłby Robakiem i pasożytem, gotowym zrobić wszystko, w tym posunąć się do rękoczynów, aby wygrać mecz. W końcu The Worm.

    (0)
  55. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Myślę, że świetny kandydat na dowódcę jakiegoś “czołgu”… na myśl przychodzi mi tylko FILA76. Nikt nie patrzyłby na grę, wynik, nawet na tyłki czirliderkek tylko na to co dziś [email protected]#$%….Denisek

    (0)
  56. Array ( )
    Zdjęcie profilowe twlodarczyk
    Odpowiedz

    Według mnie Rodman nie nadawalby się na trenera, jak sami podresliliscie, był wspaniałym zawodnikiem, walczynym za co najbardziej go cenie ale na rolę głównego szkoleniowca to on się nie nadaje. Według mnie wspaniale sprawdziłby się w roli mentora młodych zawodników, którym by pokazał jak powinna wyglądać walka i zaangażowanie boiskowe. Co myślicie?

    (0)
  57. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chcę koszulki, chcę oglądać Knicks pod jego wodzą! Każdy mecz byłby wydarzeniem, serio! Nie wiem czy byłby dobry czy kiepski, ale byłoby cholernie ciekawie. Knicks nie mają nic do stracenia, absolutnie nic!

    (3)
  58. Array ( )
    Odpowiedz

    Kibicuję Knicksom od czasów Starksa i Ewinga i z roku na rok wygląda to niestety gorzej. Jestem zwolennikiem Rodmana. Gość ma jaja i wydaje mi się, że czasy gdy był celebrytą bezpowrotnie zginęły. On doskonale wie, że nie musi kolorować sobie włosów co mecz ponieważ hala MSG prawie zawsze wszystkie bilety są wyprzedane. Ja bym go chętnie zobaczył jako trenera. Gość był w legendarnej drużynie Bulls. Daję za niego skrzyni
    ę łychy 🙂

    (0)
  59. Array ( )
    Odpowiedz

    No coz Rodman lubil rozrabiac, ale gral sercem i do tego jego koszykarskie IQ bylo wyzsze niz 90% dzisiejszej NBA. Mysle ze jako szkoleniowiec by sie sprawdzil, jako osoba dla ktorej szacunek to wszystko sprawdzilby sie. NYK by grali jak on chce a nie jak Melo sobie zdecyduje, napewno by nie pozwolil na to zeby glowna opcja tej druzyny byl Melo.

    (0)
  60. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Chyba musze napisac jak najwiecej slow z listy blokujacej posty aby redaktor przeczytal i odpowiedzial. Redakcja, Gwiazdy Basketu, Redaktor, Autor artykulu odpowiem kiedy zostanie ogloszony zwyciestwa tego konkursu ?

    (1)

Gwiazdy Basketu