fbpx

DeRozan na kwarantannie, Zach LaVine znów jest samcem alfa | kolejne rekordy Warriors!

54

G.W.B.A. – od paru godzin siedzę nad niebanalnym rozwinięciem tegoż akronimu.

Liter G i B jeszcze nie rozpracowałem, ale W i A to będą na pewno Wstrzemięźliwość i Abstynencja…

Relacja z GWBA Camp Wrocław jest w planach. Tak.

Tymczasem wracamy:

Sixers 127 Hornets 124 (OT)

Pięciu graczy Charlotte na kwarantannie, w tym trzech ball-handlerów i pierwszy center. Nie licząc osiemnastu minut po stronie 213-centymetrowego Nicka Richardsa, Hornets przez cały mecz grali więc siedmioma skrzydłowymi! Bronili w większości strefowo, nie byli w stanie przesadnie naciskać, bo zabrakłoby ludzi do gry.

Tymczasem Joel Embiid od pierwszego gwizdka gnębił chłopaków czy to ze skrzydła, czy z piątego metra czy ładując się cielskiem na głęboki low post. Nie dość, że jest wielki, a jego przewaga fizyczna nie podlega dyskusji, trzeba mu przyznać, że bardzo energicznie dziś wyglądał stąd nie dziwi fakt, że na jego koncie znalazły się 43 punkty 15 zbiórek i 7 asyst. Kameruńczyk trafiał najważniejsze rzuty i robił to ze spokojem.

Gospodarze choć w obronie nieskładni, odgryzali się jak zawsze – szybkością, dynamiką i brakiem szablonu. Z szybkiego ataku zaliczyli aż 21 punktów, no i niesamowitym pozostaje fakt, że mimo braku rozgrywającego popełnili wyłącznie osiem strat. Kelly Oubre Junior znów błysnął jako strzelec: 35 punktów przy 6/13 zza łuku, a do tego ukradł 4 piłki. Gordon Hayward (12 punktów 9 asyst) robił za facilitatora, czyli gościa ułatwiającego zadania w ataku kolegom, po części dlatego że nie gwiżdżą chłopu fauli, z czym się już chyba pogodził. Fajny, zacięty mecz, zobaczcie choć migawkę:

Thunder 114 Pistons 103

Thunder przegrywali już osiemnastoma punktami, ale zabrakło miejscowym energii i rozwiązań taktycznych. Luguentz Dort (28 punktów 5/10 zza łuku) oraz Shai Gilgeous-Alexander (30 punktów 13 asyst) przejęli inicjatywę, błyszcząc szczególnie w czwartej kwarcie.

Cade Cunningham pokazał się z dobrej strony jako strzelec dystansowy (28 punktów 6/11 zza łuku) ale w decydujących fragmentach łatwego życia przeciwko nabitemu jak lufa Dortowi nie miał przez co popełniał błędy. Ciężko się gra bez spacingu. Hayes i Stewart to najgorsze 1-5 combo starterów w NBA. Saddiq Bey sam dla siebie nie kreuje pozycji rzutowych, choć bardzo się stara. Taki pomysł Pistons na rozwój – patrzą co z Beya będzie i czy opłaca się w niego inwestować. Jerami Grant to nie jest jakiś wybitnie efektywny gracz 1-na-1, ale grają na niego, bo nić lepszego nie ma. Nie ma też wysokiego na zmianę. Jak widzicie problemów Himalaje…

Co za tym idzie o błędy łatwo, brak sukcesów rodzi frustracje, a te przekładają się na wszystko, także liczbę fauli. Najbardziej wymowna statystyka tego meczu: Pistons 5/6 z linii rzutów wolnych – Thunder 23/30.

Wizards 110 Pacers 116

Bradley Beal (34 punkty) długi czas usiłował trzymać swój zespół w grze, lecz wysiłki jego poszły na marne. Czarodzieje mogą być liderami NBA pod względem obrony linii rzutów za trzy, ale grę dwójkową kryją fatalnie. Domantas Sabonis (30 punktów 10 zbiórek 6 asyst 11/15 z gry +14 wskaźnika plus/minus) nie pierwszy raz zbałamucił myśl taktyczną Wizards. Po zasłonie rolował na obręcz lub zajmował głębokie pozycje przeciwko obwodowemu obrońcy. Na dodatek goście nie mają w zwyczaju udzielać pomocy w obronie! Momentami wyglądało to wręcz kuriozalnie, niepoważnie.

Jednocześnie coraz płynniej z piłką porusza się Caris LeVert. Odważnie kiwał dziś bardzo solidnego przecież KCP, egzekwował pick and rolla i wiele razy naciskał na obręcz z kontrataku. Chodzi jednak głównie o manewry z piłką, ilekroć widzisz dynamicznego chłopaka robiącego zwody na dużej prędkości, to wiesz że czuje się dobrze i jego pewność siebie rośnie. Oby tak dalej, Pacers potrzebują “closera”.

Wynik końcowy nie oddaje przewagi miejscowych, którzy na półtorej minuty przed końcem prowadzili czternastoma.

Grizzlies 105 Heat 90

Cóż mogę Wam powiedzieć, sugerowałem że Miami czeka mały kryzys. Dziś od wejścia dostali w papuchę i już się po tym ciosie nie podnieśli. Dillon Brooks (21/3/8) i Desmond Bane (21/8/2) – mocne fizycznie chłopaki, pod których Memphis sukcesywnie gra zagrywki – w pierwszej kwarcie we dwóch ograli gospodarzy. A gdy się podopieczni Erika Spoelstry rzucili na nich to im zabrakło pod obręczą gdzie porządził Steven Adams, autor 17 punktów i 16 zbiórek w tym połowa ofensywnych.

Bam Adebayo pauzuje z uszkodzoną dłonią a co za tym idzie, obrona strefowa 2-3 nie wygląda już tak samo. Gracze zadaniowi jak Gabe Vincent czy Caleb Martin są energiczni, ale to się nie przekłada na zespół. Jimmy Butler anemiczny, Tyler Herro (24 punkty 11/19 z gry) super talent ofensywny, ale strat zbyt wiele. Memphis – zdecydowani, szybcy, więksi fizycznie (47-36 na tablicach) i trafiali swoje trójki (13/33 zza łuku). Pytanie, które padło: czy pozbawieni ciężaru oczekiwań (bez Ja Moranta) Grizzlies nie grają aby lepiej? Nie. To efekt świeżości. Zaraz dwaj panowie strzelcy opadną z sił, będzie na nich solidniejszy scouting i się kibice o powrót Moranta znów będą dopytywać.

Nuggets 97 Bulls 109

DeMara DeRozana wysłano na kwarantannę. Razem z LeBronem siedzą w domach i piszą na twitterze posty z rybkami. W sensie, że coś podejrzanego (fishy) się dzieje. Alex Caruso tak intensywnie grał, że naciągnął sobie ścięgno udowe. Z powodu pozytywnego testu COVID-19 przed telewizorami siedzą także Coby White i Javonte Green. Nic to!

Zach LaVine (32 punkty 23 rzuty 8 asyst) w roli samca alfa czuje się rewelacyjnie. Talent ruchowy ma nieprawdopodobny, jeden na jeden robi co chce. Dołóż trafiających z odległości Vucevica (20/10/2) i Balla (20/10/4 i 4 bloki). Dodaj wyjątkowo słabo dysponowanego rzutowo Nikola Jokica (17 punktów 12 zbiórek 15 asyst przy 6/17 z gry) a wynik końcowy przestanie dziwić. Jokerowi chyba po raz pierwszy w karierze (odkąd wszedł na poziom MVP) zdarza się zjeżdżać trochę z efektywności. Podobnie było przeciwko Orlando (7/19 z gry). Pudłował w dogodnych sytuacjach, trójki też odbijały się o boczną obręcz. Kiedy jednak widzisz akcję, w której wybrał piłkę trzymaną w rękach przez Vuca (!) to wiesz że to kwestia niedyspozycji dnia. Facet jest geniuszem koszykówki.

Cavaliers 104 Bucks 112

27. urodziny Giannisa Antetokounmpo przyniosły 27 punktów w 27 minut na parkiecie. Czemu tak krótko? No właśnie! Cavaliers choć dzień po dniu i trochę odstający talentem potrafią grać w koszykówkę. Foul trouble Giannisa, szukanie rozwiązań wobec nieefektywnego Dariusa Garlanda (młody rusza się genialnie, ale dzień po dniu chyba brakowało mu siły w nogach, a co za tym idzie – wykończenia akcji). Do tego bardzo poprawny spacing (Kevin Love) i piłki umiejętnie kierowane w okolice obręczy przez Ricky’ego Rubio. Zabrakło mocy i talentu. Giannis blokujący Okoro w pierwszych minutach kompletnie zamknął tego chłopaka. Middleton (21 punktów 8 asyst) rzucał z wysokości rzutów wolnych mając przewagę zasięgu. Silny fizycznie Jrue Holiday (20/7/8) nie przestaje penetrować, a do tego bardzo nieźli energetycznie i zmotywowani wyszli do gry obrońcy tytułu. Różnicę stanowił oczywiście Greek Freak, wpędzający w bezradność wychodzącego wysoko do zasłon Jarretta Allena (25 punktów 10/12 z gry). Kilka rzutów (w tym trójka na koniec) było wręcz bezczelnych.

Hawks 121 Timberwolves 110

Jak gra się przeciwko obronie strefowej? Różnie. Najlepsze na rozbicie strefy są celne rzuty za trzy. Niniejszym goście ustanowili rekord sezonu w liczbie trafień zza łuku. Trae Young 4, Timothy Luwawu Cabarrot 7, Danilo Gallinari 4, John Collins 3, Gorgui Dieng 3, Kevin Huerter 2, Lou Williams 1, Delon Wright 1. Łącznie 25/49 czyli 51%. Z tego TRZYNAŚCIE z rogów parkietu. Nieźle, zważywszy że Hawks grali bez pięciu kontuzjowanych zawodników dzień po dniu.

Spurs 104 Suns 108

Ogrom szacunku po raz kolejny w stronę Chrisa Paula (21 punktów 10 asyst 9/18 z gry). Konserwował tyle energii, na ile warunki pozwalały. Obecnie bez kontuzjowanego Devina Bookera nie może sobie pozwolić na pasywność, każdy mecz kosztuje sporo zdrowia, ale zespół wciąż odnosi zwycięstwa. Prowadzili szesnastoma w trzeciej kwarcie, aby w końcówce przyprawić kibiców o zawał serca.  Na pięć minut przed końcem znów oglądaliśmy remis. Co wówczas?

  • asysta CP3 na obwód
  • półdystans po zasłonie
  • asysta do Aytona
  • kolejna wrzutka po koźle
  • i jeszcze jedno trafienie z faulem na siedemnaście sekund przed końcem

Dla większości koszykarzy taka końcówka meczu to szczyt możliwości, dla Chrisa to zwykły poniedziałek. W ekipie San Antonio – Dejounte Murray (17/6/14/2) podoba mi się bardzo. Ogromny walor również defensywny. Oddajmy także szacunek innemu weteranowi: Jae Crowder – 19 punktów w tym niesamowicie produktywna trzecia kwarta. Bez Bookera szukają rozwiązań, rolę ofensywną po części przejął także Jae.

Magic 95 Warriors 126

Nie ma za bardzo o czym pisać. Zdeklasowani nad zatoką zostali panowie magicy. Na wyróżnienie zasługuje z pewnością rekordowe osiem trójek Andrew Wigginsa (28 punktów 8/10 zza łuku). Podniecamy się, wiadomo. A tymczasem tuż za jego plecami Stephen Curry zalicza kolejny dzień w pracy (31 punktów 8 asyst w tym 7/13 zza łuku). Jeszcze parę gier i będzie feta na cześć wyprzedzenia Raya Allena na liście wszech czasów.

Clippers 102 Blazers 90

Wkleję może co napisałem wczoraj w grupie typera, posłuży najlepiej za relację:

Nowością jest na pewno umieszczenie Paula George’a na low post. Próbują trochę zelżyć jego obciążeniom. Ma atakować bez czekania na podwojenia.

Dobrego dnia wszystkim. Dziękuję zarówno za maile i wiadomości pełne troski co pełne jadu komentarze. Jesteście niezastąpieni! B

Ostatnie Wpisy

54 comments

  1. Array ( )
    Czytam, kiedy zechce Admin :] 7 grudnia, 2021 at 12:47
    Odpowiedz

    Nie ma gdzie indziej czytać tak jak tutaj o NBA, bez tej strony i jej artykułów, jesteśmy goli i odcięci od informacji, które czyta się ciekawie i z niecierpliwością się na nie czeka. Zostaje co najwyżej beznamiętne oglądanie skrótów.

    (49)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Kurde, ze nikt w LAC nie sciagnal do KL i PG rozgrywajacego z pierwszego zdarzenia. IMO gdyby tak bylo byliby jeszcze lepsi i bylaby to koszykowka bardziej transmisyjna, a tak to holowanie pilki przez PG lub kontuzjowanego KL. Moze sie myle, ale ich gra wyglada bardzo topornie.

    (8)
  3. Array ( )
    Real Lebron James 7 grudnia, 2021 at 12:54
    Odpowiedz

    Hi Admin&Guys. Wad checking da page over last couple of days and must Say bit dissapointed with lack of articles! Heard from @Gortat thete was some offsite with readers going On! Good good but that had affect overall quality of portal so needs to be cut! No future weekend action like that. Peace all yo

    (8)
    • Array ( )

      Pytanie do Admina, ale pozwolę sobie na wypowiedź, sorki😉 Oglądałem ze 3-4 razy dłuższymi fragmentami. Jak dla mnie strata czasu. Chłopaki się starają, ale nie dowiesz się z tego programu nic czego byś już nie wiedział wcześniej. Jeżeli śledzisz na co dzień wyniki, przeglądasz statystyki, czytasz GWBA, espn to to samo będzie tam. Żadną nową informacją, plotką z bieżących wydarzeń jak i z historii NBA cię nie zaskoczą. Mi osobiście bardzo się podoba nowy od tego sezonu ‘Basket office’ na Canal+Sport. To z chęcią oglądam. Podsumowując: na co dzień GWBA top, nic więcej nie trzeba tak naprawdę, analizy meczów, zawodników bardzo konkretne, plotki, ciekawostki podane w lekkiej, przyjemnej w odbiorze formie. Do tego co tydzień ‘Basket office’ i jest dobrze😉

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jokić właśnie wyprzedził Birda na liście graczy z największą liczbą triple double w karierze, do siódmego Hardena brakuje mu dwóch. Pewnie, Joker to prawdopodobnie najlepiej podający wysoki w historii ligi, ale wow, kompletnie mi umknęło, że jest takim specjalistą od potrójnych dwucyfrowych zdobyczy

    (16)
    • Array ( )

      Szkoda, ze Arvydas Sabonis tak późno trafił do NBA… On tez miał smykałkę do podawania.

      (8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy Lonzo to rozgrywający, który dobrze broni, czy już 3&D z plusem w postaci rozegrania? Moim zdaniem niebawem All Defensive Team. Fajnie się ogląda Bulls, mam nadzieję, że uda się chociaż pierwszą rundę przejść.

    (17)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    jezeli Pistons maja pomysl na siebie w postaci Cade w roli 1st scoring opt czeka ich nie tylko długi sezon obecny, ale i następny, a pewnie kolejne 2 lub 3,bo Cade w takiej roli bedzie zdecdowanie mniej efektywny jako jednoistka i jako gracz zespolowy niz jako playmaker a’la Luka czy Joker, z uwagi na podobienstwo do ktorych zostal zreszta wybrany jako 1 pick. Pistons musza ten sezon poswiecić na sprawdzanie kto nadaje się do gry z Cade i sprzyja maksymalizacji jego potencjalu, a kto powinien zostać wymieniony. póki co, wydaje sie, iż do wymiany nadaje się 5/6 rostera

    (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    GWBA – G*wno Wpadło Bardzo Atletycznie
    GWBA – Gitara Werble Bas Altówka

    Zgadzam się z kolegami, że bez wpisów Bartka leżymy i kwiczymy.
    SzóstyGracz jest spoko ale czasem rozpiexdalają gówno na atomy jakby pracę doktorską pisali.
    Zkrainynba też w porzo.
    Ale Bartek jest The Best.
    Peace.

    (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wrocław zmieli każdego, choć musiało być raczej wstrzemięźliwie, skoro admin już we wtorek do roboty wrócił.

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    JJJ coś nie pokazuje tego ze jak nie ma moranta to miśki to jego zespół, juz bardziej Bane albo Brooks pokazuja ze to ich zespol pod nieobecnosć JA. A taki wielki gracz ma byc z Jarena, zobaczymy, wciaz jest młody i ma czas no ale nie wyglada to dobrze

    (1)
    • Array ( )

      No właśnie, ciągle się mówi, że nie zagrał na miarę możliwości, ale nie kojarzę za bardzo kiedy by grał. Trafiają mu się pojedyncze mecze ale nie widzę, żeby na tym mieli coś zbudować. Wciąż jestem ciekaw co admin sądzi o potencjale Memphis, bo jak widać bez Moranta i ze słabującym JJJ potrafią wygrać 5 meczy z rzędu czy pobić rekord ligi ale równocześnie w pełnym składzie potrafili zaliczać straszne wtopy z dołem tabeli

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy zaszczypani, mimo to kwarantanny i pozytywne testy. Najważniejsze, że na ławce szmata pod brodą sterczy – KABARET

    (15)

Komentuj

Gwiazdy Basketu