fbpx

Derrick Rose nowym graczem New York Knicks, Kemba Walker co ty robisz?!

44

Uszanowanko.

miami heat 109 new york knicks 103

Słyszeliście, że Derrick Rose oficjalnie i na powrót zostaje zakontraktowany przez Knicks, prawda? Na pewno tak. To już trzecie, niezależne spotkanie zawodnika z trenerem Thibodeau, na początku było Chicago, potem Minnesota. Thibs najpierw uczynił Rose’a najmłodszym MVP w historii ligi, a następnie zajechał jak konia choć to uproszczenie i możemy się spierać. W każdym razie, seria poważnych kontuzji już dawno pozbawiła Derricka statusu gwiazdy, ale pewne role na parkiecie 32-letni playmaker wciąż spełniać potrafi, o czym mam nadzieję się niedługo przekonać.

W zamian do remontowanego zespołu Detroit trafi Dennis Smith Junior oraz pick drugiej rundy tegorocznego draftu. Jak to zmienia sytuację w ekipie nowojorskiej? Rywalizacja o minuty będzie jeszcze bardziej zacięta. Jak dotąd pozycję point guarda okupowali Elfrid Payton oraz rosnący w oczach Immanuel Quickley z epizodami po stronie Aleca Burksa i Austina Riversa. Sęk w tym, że Rose w drugiej dekadzie swej kariery jest tylko nieco lepszym graczem ataku niż Payton i tylko nieco lepszym obrońcą niż Quickley dla którego powinien stanowić wzór do naśladowania. Moim zdaniem do 25 marca (trade deadline) tu się może jeszcze wiele wydarzyć kadrowo. Nie spodziewałbym się fajerwerków po stronie Derricka, za to Quickley jak reszta pierwszoroczniaków NYK będzie miał, jak to się mówi, jeszcze “krótszą smycz”.

Knicks 2021 to nie jest miejsce dla miękkich ludzi

Dziś nie dali rady Miami, zabrakło zdrowia. Taki na przykład RJ Barrett nie wyszedł na plac od połowy trzeciej kwarty. Heat sporo biegają bez piłki, agresywnie podwajają picki więc podejrzewam, że delikatnie odcięło mu prąd. Thibs przytrzymał go na ławce przede wszystkim dlatego, że kilka razy zdarzyło mu się odpuścić w obronie. Teraz jak myślicie, jak podejdzie do kolejnego spotkania? Moim zdaniem będzie dymał na 100%. I to są właśnie metody trenera. Tutaj nie ma taryfy ulgowej, albo zasuwasz albo schodzisz.

Kevin Knox mógł rzucać blisko 40% zza łuku, ale ponieważ jest minusowym obrońcą – nie gra od kilku spotkań. Obi Toppin, czyli ósmy pick draftu (kolejny Amare’ heh) gra absolutne ogony ponieważ nie spełnia wymogów defensywnych trenera. Zresztą fakt, że jest kiepskim obrońcą był doskonale znany zanim po niego sięgnęli w drafcie. Quickley to samo. Ilekroć wchodzi zespół podrywa się ofensywnie, ale jedna nieudana akcja, nadziany na zasłonę bez komunikacji i już wędruje na ławę. Nie każdemu pasują takie metody, bardzo możliwe że młodzi nigdy nie rozwiną skrzydeł, a starzy za rok pójdą grać gdzie indziej, ale przynajmniej jest walka na parkiecie.

No cóż, nie dogodzisz wszystkim. Thibodeau ma w nosie nazwiska czy przymilanie się do młodych prospektów. A skoro już idziemy w wojskowość, dobrze byłoby dać Thibsowi więcej autonomii w kwestiach kadrowych, w Chicago popełniono błąd nie pozwalając mu sięgnąć np. po Draymonda Greena itd. Nie wierzę na przykład, że popierał wybór w drafcie Toppina.

Najlepszymi graczami na placu byli dziś Bam Adebayo (24/11/5) oraz wychowanek Thibsa Jimmy Butler (17/10/9) czyli zawodnicy twardzi, waleczni i defensywnie ukierunkowani. Nie był to wybitny występ zespołu Miami, sukces przyniosła gra możliwe najszerzej, z czterema ludźmi wysoko na łuku.

utah jazz 103 indiana pacers 95

Trzeci mecz w czwartą noc na wyjeździe, ale Utah Jazz wciąż są górą! To ich piętnaste zwycięstwo w szesnastu grach – ulegli tylko Jokerowi i trafiającym 64% zza łuku Nuggets w niedzielnym, leniwym spotkaniu. Nie mam więcej superlatyw, nachwalić się nie mogę podopiecznych Quinna Snydera, za ich skill, inteligencję, poświęcenie i współpracę. Jednak najtrudniejszy grafik (mam na myśli ciężar gatunkowy rywali) dopiero się zaczyna. Najbliższe spotkania to Boston, Milwaukee, Miami, Philly i dwa razy z rzędu LA Clippers.

Pacers przegrali, bo Jazz są za mocni defensywnie w środku oraz mają utalentowanych strzelców dystansowych. Zostali wychędożeni na tablicach (61-45) i w osłabieniu kadrowym nie byli w stanie wygenerować odpowiedniej siły ogniowej. Co więcej, obrona zmusiła ich do akcji izolowanych, ruch piłki i kolektywna energia zanikły. Najlepszym strzelcem spotkania był Donovan Mitchell, autor 27 punktów 9 zbiórek oraz 11 asyst pod nieobecność Mike’a Conleya.

washington wizards 97 charlotte hornets 119

Scott Brooks stracił szatnię. Moim zdaniem powinien zostać zwolniony, ale ponieważ w Waszyngtonie od lat nie ma odpowiedzialności za wyniki, pewnie zostanie na stanowisku. Bradley musisz iść do szefa i zażądać przenosin. To wstyd marnować najlepsze lata w tej organizacji. Obrona wyglądała jak zawsze, za to atak wygląda wielokrotnie gorzej niż przed rokiem. Nie chodzi o skuteczność. Chodzi o zaangażowanie. Gracze są wycofani, w oczach nie sportowej złości tylko kapitulacja. Młodzi grają za mało (dwie kwarty Hachimury? Deni Avdija 15 minut?!). A starsi (Lopez?) nie wyrabiają tempa ataku. Łotysz Bertans jest po kontuzji, ok. Otrzymał wielki kontrakt. Do bańki odmówił przyjazdu, co jak mniemam nie dodało mu sprzymierzeńców w szatni. No właśnie, szatnia. Patrz zdanie pierwsze.

Hornets chwaleni przeze mnie po wielokroć ostatnio. Z jednym zastrzeżeniem, niech oni lepiej przestaną robić z PJ Washingtona na siłę centra. To mu nie służy i nie przedłuży kariery. Sześciu zawodników z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, w tym LaMelo Ball (19 punktów 7 zbiórek 5 asyst) grający w miejsce nieobecnego Devonte’ Grahama.

boston celtics 91 phoenix suns 100

Masa absencji. Po obu stronach nieobecni, ale Marcus Smart i Jaylen Brown to nazbyt cenni i wszechstronni ludzie, żeby ich łatwo zastąpić. Oglądaliśmy więc Kembę Walkera, Jaysona Tatuma i bandę celtyckich rzemieślników. Wiadomo było, że obaj będą zmuszeni oddać po dwadzieścia rzutów. Co więcej, wiedzieliśmy że na Tatuma pójdzie akcent obrony, że będzie miał przeciwko sobie bardzo dobrego stopera w postaci Mikala Bridgesa, a picki będą przejmować równie sprawni ludzie pokroju Camerona Johnsona czy DeAndre Aytona. Wiedzieliśmy, że JT nie będzie miał dziś łatwo co jeszcze bardziej kazało nam się uśmiechnąć do Kemby i jego linii wynoszącej skromne 19.5 punktów. Przecież gra po zasłonie przeciwko takiemu np. Frankowi Kamińskiemu to zachęta do rzucania.

No cóż, Kemba pokazał nam palec. Gorszego indywidualnie występu nie widziałem w tym sezonie od gracza na tym wolumenie rzutowym. 4/20 z gry z czego jedna trzecia nie trafiła w obręcz albo była zerwana, bo tak się bał bloków od tyłu, że się czaił z rzutem tak długo, aż w końcu dłonie obrońców muskały piłkę. Tragedia. W obronie to samo. Dwa prędkie faule, dalej jakieś markowane rotacje, zostawał na zasłonach, za mały by zagrozić np. ścinającemu rywalowi albo biegnącemu do kontry. Kilka forsowanych nieskutecznie wjazdów, frustracja na sędziów zakończona faulem technicznym. Rookie Payton Pritchard, który wchodził na plac epizodycznie wyglądał stukrotnie pewniej i skuteczniej.

To się naprawdę nie broni. Kemba wraca po kontuzji, mecz rozpoczął się o godzinie czternastej czasu bostońskiego, no i co z tego? Walker przestał i nie stanowi o sile zespołu już od dłuższego czasu. Jego minięcia oraz postępujące po nich penetracje są chaotyczne, skacze w górę albo wchodzi w tłok, a potem panicznie zaczyna szukać podania (dziś 2 asysty 3 straty) zregresował się fizycznie i jako playmaker. Jedno pewnie idzie z drugim w parze, ale gdy nadejdą playoffs nie będzie taryfy ulgowej. Jeśli nie będzie dostarczał punktów na wysokiej skuteczności, nie będzie grał. O ile w ogóle doczeka w Bostonie do playoffs. Jak sądzicie?

Suns na tym tle solidnie poukładani, penetrujący, szukający przewag indywidualnych oraz z mocnym closerem w postaci Devina Bookera (18 punktów 7 zbiórek 11 asyst).

sacramento kings 113 los angeles clippers 1010

Co powiem? Powiem, że Clippers bez PG-13 tracą dynamikę oraz ważną kompetencję, jaką jest umiejętność naturalnej penetracji. W wyjściowym ustawieniu, czyli bez Lou Williamsa na placu są statyczni. Cwani, wysocy, silni, ale statyczni. Sacramento w obronie to temat na inną opowieść, akcje dwójkowe wspomnianego Williamsa (23/5/5) z Ivicą Zubacem (12 punktów 14 zbiórek) to zanim ogarną i zareagują to minie ten sezon i następny. Dobrze, że De’Aaaron Fox w swym czwartym sezonie się nie certoli tylko idzie i rzuca.

Cały zespół Kings pracuje by dać mu chwilę na atak, by zapewnić swojemu sprinterowi odrobinę przestrzeni i trzeba przyznać, że to najlepszy okres w karierze Foxa: 36 punktów 7 asyst 15/25 z gry. W ostatnich trzech minutach praktycznie nie podawał piłki dostarczając raz za razem, a LAC nic nie mogli z tym zrobić. Nikt w składzie Tyronna Lue nie jest w stanie w pojedynkę stanąć takiemu Foxowi na drodze, nawet w pełni zdrowia. Pisząc to uważam, że generalnie obrona LAC jest w tej chwili dość mocno przereklamowana nie tylko pod względem wysiłku, ale organizacji. Coś mi się wydaje, że Ty Lue na playoffs zaordynuje strefę.

Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

44 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    A jakby tak wykopać z Minesoty Ricky’ego i posłać precz Kembę? Niby nie jest shooterem, obrońcą też nie jest wybitnym, ale z drugiej strony – jest ponad dwa razy tańszy i pewnie nie może się doczekać powrotu do gry o coś, żeby udowodnić wszystkim dla których był mięsem transferowym, że stać go na mistrzostwo.

    Niech się Boston zepnie, bo ja chcę powrotu do wielkich finałów BOS vs LAL, a zanim Boston dorośnie to dziadzia LBJ może pójść na emeryturę.

    (48)
    • Array ( )

      Rubio gra w tym sezonie obrzydliwie, więc w życiu Boston by na to nie poszedł 🙂 można gadać że frustracja, mięso transferowe, słabe środowisko itp itp, ale Hiszpan jest naprawdę jednym z najgorszych Wilków w tym roku. Rzuca jeszcze gorzej niż zwykle, w dodatku popełnia MASĘ strat i głupich zagrań. Jeśli dzieje się to tylko z frustracji, to jak to świadczy o Rubio?

      (-1)
    • Array ( )

      Rubio > Kemba & Teague

      Nie jestem w stanie patrzeć na tę dwójkę. W ciemno wezmę Hiszpana i jestem przekonany, że nie będzie grał gorzej od nich.

      Ogólnie, to ostatnie ruchy Ainge są słabe. Pozbycie się Gordona za kasę, której i tak raczej nie wykorzysta, bo na kogo? Zakontraktowanie tej dwójki, którą wymieniłem na początku, to już w ogóle beznadzieja. Kemba już w poprzednim sezonie był po prostu słabym ogniwem, a w tym jest żenujący. Smart gra na słabej skuteczności, ale wnosi 100x więcej do gry Bostonu niż Kemba. Brak słów na gościa, który jeszcze zarabia 36mln, więc ciężko będzie się go w ogóle pozbyć

      (2)
    • Array ( )

      Tu by się chyba przydał ktoś na trzeciego do takiej wymiany. Tylko kto?

      (0)
    • Array ( )

      Myślę, że już nie da rady. Rose będzie jak admin wspomniał mentorem dla młodszych oraz 6th Playerem. Kibicuje mu i wierzyłem, że jeszcze ściągnie go jakis predentent, ale cóż…

      (3)
    • Array ( )

      Brak rzutu i Hiszpana da się nadrobić. On ma o wiele lepszy przegląd pola i podanie, co by się przydało przy klepiącym Kembie, z którego i tak nie ma pożytku specjalnie.

      (10)
    • Array ( )

      O tym samym pomyślałem – fajnie by było jakby Rubio miał szansę powalczyć w mocnym zespole.

      (1)
    • Array ( )

      O tym samym pomyślałem – fajnie by było jakby Rubio miał szansę powalczyć w mocnym zespole.

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Fox i Haliburton fajni gracze. Z Kawhi cos nie tak. Można się smiac, ze Lebron wykluca się o kazda piłkę za to Kawhi w zupełnie drugą stronę. Zero emocji. Jakby wyjeli go wprost z gry komputerowej.
    A właśnie! Mam pomysł. Wybrac zawodnikow do all star game, ale nie grac rzeczywiście tylko niech konsola zagra. Transmisja na leauge passie, a dochód przeznaczony na jakis fajny cel charytatywny.

    (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    “Sęk w tym, że Rose w drugiej dekadzie swej kariery jest tylko nieco lepszym graczem ataku niż Payton” – dawno wiekszej glupoty tu nie czytalem, DR zjechal z forma po kontuzjach, ale bez pezesady

    (45)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Washington to jakiś dramat w obronie… w TKKFie się lepiej broniło. Za to Charlotte i Sacramento mi dziś zaimponowali.

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Teraz czas na podpisanie z NYK nowego kontraktu przez Taja Gibsona 😉 Thibsowi serce pękało gdy go zarząd zwolnił przed sezonem.

    (9)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dołujący Kemba za dołującego Griffina? Obaj potrzebują jak najszybszej zmiany otoczenia i o ile Pistons sami nie wiedzą w co chcą grać, tak Blake mógłby się przydać Celtom. No chyba że dałoby się jakoś wyciągnąć Vucevica, ale to już jest chyba huraoptymizm. Ot, luźne przemyślenie

    (5)
    • Array ( )

      Nie kumam co takiego Blake zrobił Clippersom, że Ci go wysłali do Detroit

      (1)
    • Array ( )

      Nic nie zrobił, przebudowa i Blake, który jednak najbardziej produktywny był przy CP3 był elementem nie pasującym do nowej układanki.

      (-1)
    • Array ( )

      Coś zrobić musiał, bo nikt do Detroit nie jest wysyłąny na własne życzenie i jest to po prostu koszykarskie piekło

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawy przypadek Kemby. Wychwalany za grę w Charlotte, w Bostonie totalnie nie potrafi się odnaleźć i wygląda na to, że długo miejsca nie zagrzeje.
    Zupełnie podobnie, jak Gordon Hayward. Po świetnych ostatnich 3 sezonach w Jazz ze średnimi na poziomi ~19-21PPG, z wielką pompą trafił do Koniczynek, a tam… Klops. Jak wiadomo, w jego przypadku kontuzja w pierwszym meczu u zielonych bardzo wiele zmieniła (fizycznie i przede wszystkim psychicznie), nie mniej jednak – poszedł tam jako gwiazda, a wychodził jako balast.
    Podobny los chyba niestety czeka Kembę. A szkoda, bo lubię tego zawodnika i wymianie Kyrie – Kemba upatrywałem się wysokiego skoku jakościowego w BOS.

    P.S. Dzięki za szybkie wstawienie relacji!

    (3)
    • Array ( )

      Kiedy niby Gordon był balastem? Gdy grał, to był jednym z lepszych na parkiecie. Można nawet smiało powiedzieć, że spora część akcji była uzależniona od niego, bo jako jeden z nielicznych potrafił rozegrać

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Kemba niestety nie pasuje do celtics oraz do rozwoju JT i JB…. W ostatnich play-offach grał w kratkę I to już był sygnał że mistrzostwa z nim w składzie nie zdobędą. Od byłego All stara który zarabia 30 mln za sezon raczej oczekuje się więcej niż raz meczów dobrych A raz słabych, takiej padaki co wczoraj widziałem to nie pamiętam, dziwię się że stevens trzymał go tak długo na parkiecie bo powinien go zostawić w szatni po pierwszej połowie…. Trzeba szukać wymiany już teraz ……

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    All stars game to bzdura w tym sezonie. Liga powinna odpuścić i skupić się na dograniu sezonu. No ale kasa…

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak walimy już pomysły od czapy, to też mam. Ricky R do Clippers, no a Jarreth Allen do GSW;) a bardziej poważnie, to jestem porażony zmiana jakości w Phx i Utah. Kompleksowe zarządzanie i wejście na kolejny poziom. Koszykówka się zmieniła i paradoksalnie o zwycięstwie mogą nie decydować już rzuty za 3, bo każdy je ma mocno obstawione, a to kto więcej pozbiera w pomalowanym, czyli kto ma silniejszego i sprytniejszego C. Myślicie, że Adams pasowałby do Warriors?

    (1)
    • Array ( )

      Podobno ma on obrzęk szpiku kostnego w stopie. Problem polega na tym , że nie wiadomo na ile George nie będzie w stanie grać…

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    wiadomo, że Kemba gra słabo i lepiej go wypchnąć z klubu, ale gra słabo cały sezon i końcówkę zeszłego. Natomiast dzisiejszy najazd na niego to raczej kwestia umoczonego zakładu i trochę mam wrażenie tak są powli odbierani tutaj w artykułach zawodnicy 🙂

    (15)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Kocham basket ale Super Bowl to bylo cos!!!mecz historyczny pod kazdym wzgledem arcy widowisko!!!Bravo (nie dziwie sie ze jest kilka razy bardziej popularny od basketu.

    (4)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Druzyna ktora awansuje do Super Bowl rozgrywa 20 meczow w sezonie … i pozniej 7 miesiecy przerwy . Nie dziwie sie ze kazdy mecz jest na wage zlota. A u nas 100 meczow gdzie polowa nie ma znaczenia bo taktyka bo Load managment.. 20 meczow A gosciu dostaje 500baniek

    (6)
    • Array ( )

      NFL ma tyle spotkań, bo jest to sport bardzo kontuzjogenny i niebezpieczny dla zdrowia. Gdyby mieliby grać 82 spotkania, to by nie było miejsca w szpitalu aby pomieścić footballistów. Wpływ na ilość spotkań ma również fakt, że mecze fooballu są rozgrywane niemal wyłącznie w weekendy. W piątki i soboty grają licea oraz uniwersytety, a w niedziele gra NFL.

      (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Regular seazon 58 meczow meczow kazdy z kazdym i rewanz to by bylo cos .Na kazdy mecz czekalbym z utesknieniem.A tak to lipa troche niestety

    (5)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do meczu Suns vs Boston to był bardzo wyrównany, mimo, że Suns uciekli to Bos nie odpuścił. Oglądałem z przyjemnością, ale też pazury wszystkie obgryzione bo na trochę ponad minutę Bos dogania na 3, ale nie wyciągnęli :).

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Beal zamiast iść do szefa i zażądać przenosin, powinien zacząć w końcu bronić i dać przykład młodym…

    (-1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu