fbpx

Dlaczego nie mogę doczekać się kolejnego sezonu NBA

25

Jak w temacie, jeszcze miesiąc do rozpoczęcia obozów przygotowawczych i napinania świeżo nabitych bicepsów. Okres transferowy nie zawiódł, masa znanych nazwisk zmieniła barwy klubowe, a dotychczasowy krajobraz NBA solidnie zachwiał.

1/ Slim Reaper w szeregach Warriors

Chcę zobaczyć w jaki sposób będzie to funkcjonować. Czy nadal będą latać po parkiecie wyszczerzeni i zbijający piony. Nie będzie łatwo: dwie, trzy porażki na początku sezonu i każdy pismak świata będzie nawoływał do transferów i węszył konflikty wewnątrz szatni. Jednego jestem pewien: bilans 73-9 jest poza zasięgiem. Kto jest liderem tegoż zespołu?

2/ New York Knicks

Nowe nabytki zespołu, czyli panowie D-Rose, Courtney Lee i warkoczyk Joakim Noah regularnie trenują razem w okolicach Los Angeles. Koniec taryfy ulgowej. Dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego Carmelo Anthony’ego jedynym usprawiedliwieniem (za wyjątkiem utraty zdrowia) będzie wypad z playoffs z rąk LeBrona. Wszystko inne postrzegane będzie w Big Apple jako porażka.

3/ Lakers zbudowani na kształt GSW przez basket entuzjastę Luke’a Waltona.

Czy D’Angelo Russell potrafi wejść w rolę pierwszej opcji zespołu. Ligę letnią zdominował, twierdzi że ma lód w żyłach, ale wiecie jak to jest, krowa co głośno mruczy mało mleka daje. Na rozkwit chudego Ingrama będziemy musieli niestety poczekać. W każdym razie, najciekawsze będą pomysły LAL na grę. Zakładam sporo spacingu i grę oszukanym centrem.

PG: D’Angelo Russell, Jose Calderon, Marcelo Huertas

SG: Jordan Clarkson, Lou Williams, Nick Young

SF: Luol Deng, Brandon Ingram, Anthony Brown

PF: Julius Randle, Larry Nance Jr.

C: Timofey Mozgov, Yi Jianlian, Tarik Black, Ivica Zubac

4/ Sixers

Moim zdaniem najbardziej intrygujący zespół przyszłego sezonu. O wielki progres ich nie podejrzewam, jeszcze wielokrotnie pozmieniają roster nim zobaczymy ich w playoffs, ale Ben Simmons i Joel Embiid to przyszłość NBA, tylko nie ziewajcie.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe karagunis
    Odpowiedz

    San Antonio i NYK. Ryli?

    Naprawdę autorowi nie chciało się myśleć,czy jest praktykujących heretykiem z zapędami sado-maso???

    To już szybciej SAS i ATL w jednym zdaniu można wymieniać chyba…
    Rozumiem ze miała to być prowokacja 😉

    (7)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    Minnesota będzie realnie walczyć o 8 miejsce PO zobaczycie.

    Porównywanie liderowania Hardena i PG13 to obraza dla tego drugiego. Indiana będzie najprawdopodobniej w Finałach Konferencji.

    (64)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Total3d
    Odpowiedz

    Ja w tym sezonie najbardziej kibicuje Wilką z Minneapolis , obstawiam ze nie jednej druzynie krwi napsują, Zapowiada sie świetny sezon, masa nowosci w kazdym składzie juz nie moge sie doczekac tłumaczenia Adminów jak to znowu sie mylili :d Panowie powtórze to ponownie tu nic nie jest do przewidzenia dlatego to oglądamy! Golden state 73-9? kto by pomyslał ze dostaną manto od lakers, minesoty i phoenix? trzech najsłabszych druzyn sezonu 15-16?

    (2)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe matbyd
    Odpowiedz

    Niektóre porównania bardzo trafne. Jednak zdecydowanie nie pasuje porównywanie Portland z Bostonem. Owszem dwa młode, świetne zespoły i na tym bym zamknął temat podobieństwa. Co prawda Blazers lepsi rzutowo, ale obecność Ala Horforda pod koszem rozwieje wątpliwości która z drużyn we własnych konferencjach zajmie lepszą lokatę. Fakt Portland będą mieli ciężej na Zachodzie od Koniczynek, ale wyczuwam przejęcie pałeczki po Toronto Raptors z zeszłego sezonu i zameldowaniu się na dłużej na drugiej lokacie 😉

    (1)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rick Ross
    Odpowiedz

    Rozpadający się trzon Thunder z TOP5 graczy w lidze, wciąż obiecującym Oladipo, niezłym prospektem Sabonisem i rozwijającym się Adamsem. No nieźle. Porównanie do Heat, gdzie nie wiadomo kto jest pierwszą opcją, kto liderem i, w odróżnieniu od Thunder, zapewne nie wejdą do play-offs – jeszcze lepiej.

    (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Oj dostanie Ci się 😉
    Ale szczerze nie zdziwiło mnie słabe porównanie SAS. Nie ma innej takiej organizacji w NBA która tak konsekwentnie i sukcesywnie buduje i odbudowuje swoją potęgę na przestrzeni lat.

    (4)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Boston z ambicjami na 3-4 miejsce? chyba 8-9
    Ekipy, które będą w PO
    CAVS
    Bulls
    NYK
    Raptors
    Atlanta
    Indiana
    Heat tutaj pod warunkiem, że będzie Bosh, ale i bez niego Dragic-Whiteside i reszta walczaków może skończyc na 7 pozycji
    Bucks tutaj może własnie byc tak, że oni też będą na pograniczu, oczywiście ustawienie przypadkowe, ale Boston wcale się nie wzmocnił powiedział bym

    (-36)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe matbyd

      Ostrożnie z tymi pochopnymi typami. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu 😉 NYK no i oczywiście Bulls to jedna wielka niewiadoma. Równie dobrze sezon dla tych ekip może skończyć się katastrofą, czego oczywiście im nie życzę. Na pograniczu PO widzę właśnie Heat, ewentualnie Bucks, jak na razie to koziołkom udało się raz awansować dwa sezony temu, wykorzystując braki kadrowe Indiany i Bostonu. Wymienione dwie ostatnie ekipy będą walczyć o najwyższe miejsca na Wschodzie, który po tym off season moim zdaniem się wzmocnił.

      (2)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Butler21
    Odpowiedz

    Dla Minnesoty najważniejsze powinno być zgranie ze sobą całej tej układanki, niech eksperymentują z ustawieniem, taktykami i czym tam sobie chcą, by znaleźć idealny plan na przyszłość. Oby też dostali się na 7-8 miejsce w tabeli, minimalne doświadczenie w PO zawsze się przyda.

    (3)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Obiektywnykibic
    Odpowiedz

    CP3>Lowry, jako jeden z niewielu w play-offs zachowuje zimną krew z Clippers ,a Lowry? Jak dla mnie gość sezonu regularnego ,również o odmiennym stylu gry niż Paul

    (12)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Kilka poprawek do waszego porównanie i będzie w miarę ok:
    1. Minnesota zdecydowanie wyżej od Philadelphii
    2. Lakers < Milwaukee
    3. San Antonio o niebo lepsi od NYK

    (-7)
    • Array ( )

      W tych porównaniach nie chodziło o to która drużyna jest lepsza tylko o porównanie stylów tych drużyn.

      Więc wyrzuć te pseudo ranking

      🙂

      (4)
  11. Array ( )
    SZCZERYMOCHERY1234 24 Sierpień, 2016 at 21:57
    Odpowiedz

    A teraz chwila prawdy. Golden State nie wygra nawet 10 meczy, LeBron jak zawsze rozwali system. Po Knicks-coz tego nikt nie wie nawet sam Melo, a najgorzej w tym wszystkim widze DW#3 no bo po co czekoladka pchala sie do Chicago? Ja rozumiem ze nie chcieli mu dac piniazkow ale no bez przesady? Do najbardziej [xxx] klubu ever ? Do tego samego w ktorym hodowali wydmuszke Rose’a i przereklamowanego Jordana? Masakra…az boli

    (-18)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Shump
    Odpowiedz

    Jeśli Westbrook będzie zdrowy to Oklahoma spokojnie zrobi 45+ wins. O Miami bym tego nie powiedział.

    Jedną z najciekawszych drużyn w nowym sezonie będą Bulls. Rondo, Wade, Butler – pełno talentu na obwodzie, ale żaden z nich nie ma rzutu za 3 i każdy potrzebuje piłki by być efektywnym. Będzie zabawnie.

    (5)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Carax
    Odpowiedz

    Goldeni pewnie dużo wygrają, ALE…
    Czy Durant będzie pasować? To nie jest Barnes który może grać 3/4 skrzypce, on chce być pierwszy, a pierwszy lubi być Curry, a Thompson może też chce i Green jest jeszcze, więc różnie może być. Strzelam że będzie jak z Cavsami kiedy wrócił Lebron i zaprzysiężyli Love’a. Niby spoko, ale nie do końca coś się na początku kleiło

    Timberwolf’s mają szansę, na zbudowanie czegoś zarąbistego na najbliższych kilka lat. Thibbs postawi dobre fundamenty dla młodych i wszystko idzie o to czy ogarnie coś więcej, SAMFING SPESZJAL. Z tego co pamiętam w Bullsach było narzekania że nacisk jest tylko na obronę. Jeśli teraz będzie dobre ogarnięcie z atakiem, to klękajcie narody, będzie rzeź. Ale jest to prognoza na przyszłość.
    Z Lakers całkiem podobnie, jest Luke Wolton, jest Ingram,Randle,Russel, krótko mówiąc jest nadzieja.

    Co do porównania San Antonio i NY to coś w tym jest. Jestem fanem koszykówki Grega Popovicha żeby nie było 😀 No w każdym razie, idzie o to (dla tych nie kumatych): teoretycznie Spurs to jest miazga, praktycznie nie dali rady fizycznie w PO. Odszedł Tim Duncan i teraz na nowo budują swoją tożsamość. Nową twarzą organizacji będzie prawdopodobnie Kawhi, więc u nich jest teraz przekazywanie pałeczki. Skład i trener pierwsza klasa, ale przegrali z Thunder… Z GSW mogłoby też być różnie i strzelam, że Cavsi by ich też troszkę… wyszturchali. Jak dla mnie brakuje im tego składnika X, którym w Golden State jest Green, a w Cavsach Irving. Takiego człowieka który może nie jest najważniejszy, ale jest tym typem, który podgoni wynik, będzie duszą drużyny, albo strzeli tego złotego strzała i walnie crossa który podniesie morale. Rzeczoną duszą był kiedyś Timmy jak tam szatnia wygląda to nie wiadomo, prawdopodobnie jest miło 😀 No w każdym razie, bo odbiegłem od tematu. Czemu porównanie jest trafne? NY ma takie nazwiska, że powinni niszczyć i SA ma taką renomę, że powinno niszczyć. W pierwszym może wyjść klapa, w drugim jest bez fajerwerków na razie. Sezon zweryfikuje 😉

    (9)

Gwiazdy Basketu