Dwight Howard x Los Angeles Lakers: The Sequel

25

Siedem lat temu lato należało do Dwighta Howarda. Żaden transfer nie wzbudzał tylu emocji, co jego przejście do Los Angeles Lakers. Starsi kibice snuli analogie z innym pamiętnym dla Miasta Aniołów latem, gdy do Lakers dołączył pewien charyzmatyczny olbrzym…

O tym jak zakończył się tamten eksperyment ze Stevem Nashem i Dwightem Howardem dzisiaj wolałbym jednak milczeć, bo chociaż Dwight wraca do Lakers, to obecny skład drużyny ma niewiele wspólnego z tamtym. Sam Howard, ogniwo łączące te dwa rozdziały w historii klubu, też jest dziś zupełnie innym zawodnikiem. Inna jest jego rola w zespole, ale przede wszystkim inne są recenzje, jakie zbiera za swoją grę.

#Odkupienie win

Być może nie wiecie, ale Dwight deklaruje, że jest osobą głęboko wierzącą. Być może tego nie kupujesz, pamiętając mu brak pokory wobec zmieniających się warunków w lidze albo fakt, że ma dzieci z pięcioma różnymi kobietami. Niemniej, olbrzym z Georgii już dawno deklarował, że jego celem jest ewangelizacja graczy NBA. Jedną z osób, które mają z nim codzienny kontakt jest jego pastor, Calvin Simmons. Jak podkreślił Dwight w jednym z ostatnich wywiadów, to dzięki niemu wiara zawodnika jest w lepszej kondycji niż kiedykolwiek przedtem:

Teraz [moja wiara] jest silniejsza, dużo silniejsza niż przedtem, bowiem przeszła wiele prób. Nie ma innej drogi, tylko uczynić się silniejszym [Dwight Howard]

#Czemu wtedy nie wyszło?

Zostawmy jednak kwestię wiary Dwighta poza naszymi rozważaniami, bo dużo bardziej niż jego sumienie interesuje mnie jego protokół meczowy. Gdy Howard po raz pierwszy zakładał na siebie barwy złota i purpury, był centrem numer 1 w lidze, All-Starem ze statystykami na poziomie 21/15 (ostatni sezon w Orlando). Tamta drużyna nim, Kobe, Nashem, MWP i Pau Gasolem miała być nową jakością w koszykówce, a skończyła jako obiekt drwin, wymykając się przez tylne drzwi Staples Center. I tak, wszystko zwalono na Dwighta, choć ma on też swoją wersję tej historii do opowiedzenia:

W wielkim skrócie: Dwight był twarzą tego interesu, ale wewnątrz klubu nikt go o zdanie nie pytał. Nash przyznał później, że nie miał już widoków na powrót do dawnej formy po kontuzjach, Kobe tak żyłował na playoffs, że w końcu się posypał, Pau Gasol też nie był sobą, bo sezon rozpoczął na minusie, wycieńczony grą w reprezentacji (IO w Londynie, srebro) i tak dalej, i tym podobne…

Nawet bez tych bolączek nie wiem, czy to by wypaliło. Było nas zbyt wielu kogutów w jednym kurniku, a wiadomo, że bez chemii w zespole daleko nie zajedziesz [Nash]

No cóż, trudno nie zgodzić się z dwukrotnym MVP sezonu, ilość ego w tamtej drużynie przekroczyła masę krytyczną. Tym razem jednak musiało być inaczej, przede wszystkim dlatego, że…

#LeBron to nie Kobe

To teraz twój zespół, to jest na twoich barkach, ja będę grał gościa numer 2 [LeBron do Anthony’ego Davisa]

LBJ ma znacznie lepszą historię relacji w drużynie niż Kobe Bryant. Na swój sposób potrafi sprawić, żeby wszyscy czuli się potrzebni, jeszcze na początku sezonu, po dobrym występie Howarda przeciw Hornets, mówił tak:

Po to go tu ściągnęliśmy. Wierzyliśmy w jego zapewnienia i to się sprawdza. Jesteśmy serio podekscytowani mając go w ekipie [LBJ]

33-letni Dwight nie jest już tym rozpieszczonym dzieciakiem, za jakiego brano go przed laty. Wyeliminował ze swego zachowania wszelkie toksyczne przejawy gwiazdorstwa i zgodził się na zredukowanie swojej boiskowej roli do poziomu ławkowego wyrobnika. Nie miał zbytnio wyboru, minionego lata wcale nie narzekał na nadmiar chętnych na swoje usługi. Teraz karta zdecydowanie się odwróciła. Nawet jego świątobliwość Kobe stwierdza:

Myślę, że Dwight docenia tę szansę i będzie mieć wielki wpływ na grę

#Lakers wierzą w sequele

Czy druga część może być lepsza niż pierwsza? W kinie zdarza się to rzadko (chociażby kultowy Terminator 2) a jak w koszykówce? No cóż, pamiętajmy, że furtkę dla Howarda otworzyła przede wszystkim rezygnacja Marcina Gortata z pokazowego treningu dla Lakers, oraz w pewnym stopniu także kontuzja DeMarcusa Cousinsa, hehe. Jeśli jednak przypomnimy sobie jakim to “wzmocnieniem” był DMC podczas swojej przygody z Warriors, to raczej nie wydaje mi się, żeby jego powrót mógł zachwiać pozycją Dwighta w zespole, który, odpukać, spisuje się godnie.

Jestem akurat świeżo po lekturze jego występu przeciw Golden State Warriors i patrzcie państwo: 15/8/3/1 na wysokiej skuteczności 5/7 oraz 5/6 osobistych.

Mecz w mecz trzepnie kogoś blokiem czym odmienia dynamikę na boisku i dodaje swoim energii. Widać, że odzyskuje pewność siebie, niedawno zapowiedział nawet potencjalny start w konkursie wsadów 2020! No cóż po 11 latach to byłby spektakularny powrót, nie ma co. Nie myślcie sobie jednak, że to wstęp do pajacowania, co to to nie! Cel jest jasny i klarowny:

Konkurs wsadów

Pomyślałem o konkursie wsadów, bo odzyskuję windę w nogach i znów czuję się młodo, ale… to mistrzostwo jest naszym najważniejszym celem. Mam wiele indywidualnych trofeów, ale nie mam pierścienia, więc mam nadzieję, że zdobędziemy go w tym roku, myślę, że mamy szansę. Jesteśmy zdrowi, mamy jasny cel, poczucie obowiązku i Najwyższy nam błogosławi. LeBron jest niesamowity. Nie do wiary, że jesteśmy w tym samym zespole [Howard]

LeBron, jak wspominaliśmy, o swoim nowym koledze ma podobne mniemanie. Pytany o to, co Dwight wnosi do zespołu poza atletycznymi walorami mówi tak:

Obrona obręczy, komunikacja w akcjach pick and roll. Sam jego rozmiar, fizyczność i komunikacja stawiają go w roli naszej defensywnej kotwicy. To nasza druga linia obrony, widzi dużo z tego co się dzieje i… był po prostu świetny do tej pory [LBJ]

Obecne statystyki Howarda to 7.7 punktów 7.6 zbiórek i 1.5 bloków w nieco ponad 20 minut spędzanych średnio na boisku. Pamiętajmy, że to rekonwalescent, który w ubiegłym sezonie rozegrał 9 spotkań i początek tego sezonu to jego pierwsze zawody praktycznie od roku. Być może Was zaskoczę, ale znam takich, którzy przymierzają Dwighta do wyścigu po statuetkę Sixth Man of The Year, jak sądzicie, ma szansę?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawsze lubiłem tego gracza,no może poza krotkim etapem braku pokory w końcówce Orlando, lecz widac że teraz chlop się naprawdę zmienił przedewszystkim nastawienie

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Bije się w pierś, ale sam wolałem Noah w lakers aniżeli Konia (teraz to chyba mustanga powinnismy pisać).
    Gość robi robotę, gra to czego od niego oczekują, nie gwiazdorzy, powiedziałbym wrecz ze jest dobra dusza drużyny….podoba mi się to.
    Życzę mu pierścienia i gry na takim poziomie jak najdłużej.
    Fajna sprawa, fajna historia.
    Pozdro.

    (27)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciesze się że gościu po jego bolączkach z plecami i mikro kontuzjami wraca do formy !!!
    Więcej minut dla tego Pana a Six man w zasięgu ! 🙂

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szans nie ma, ale fajny grajek. Kurcze i Ci Lakers, chyba serio zdobędą ten pierścień. Tak patrząc NA RAZIE, to nie ma aż tak dominującej i głodnej zwycięstwaa drużyny. LAC może, bo oni jeszcze nawet nic nie odpalili, a bez Kawhi ledwo przegrali plus co robił dzisiaj George. No Boston, tam świetna drużyna, ale nie ma takich graczy, aby pokryć LBj, Davisa iii 🙂

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    iii
    Howard
    Alex Caruso
    Avery Bradley
    Danny Green
    Rajon Rondo
    Kyle Kuzma
    JaVale McGee
    Quinn Cook
    Jared Dudley
    K. Andetokunmbo
    Kentavious Caldwell-Pope
    No mocną pakę mają trzeba przyznać. Jest chemia i doświadczenie, oby zdrowie dopisało. Go Lakers

    (15)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Życzę im dobrze, fajnie jak upadłe gwiazdy mają chęć pokazania światu swoja wartość i dojrzałość, przecież Melo i Howard to naprawdę wielkie gwiazdy tej ligi ostatnich kilkunastu lat,a przez swoje zaniedbania mówiąc delikatnie muszą grać za minimum i zaczynają od zera..może do bohatera??Zawsze mam w głowie jak Marcin opowiadał o Howardzie różne fajne sprawy, że mu kazał garnitur z szafy wybierać i inne..DH powodzenia!

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Kariera Howarda przypomina mi trochę historię Mourninga. Obaj z naturalnymi predyspozycjami do dominowania w defensywie. U szczytu swoich możliwości i formy trochę z przekory ustawiani w centrum ofensywy swoich zespołów (Hornets/Miami czy Orlando) później nastąpiła znaczna zniżka formy. Alonzo z tego co mnie pamieć nie myli miał problemy z nerkami a Dwight z … głową ? Niechciani, odebrali lekcje pokory. Oboje na ostatnich prostych swoich karier przestawili się z niegdysiejszych gwiazd swoich drużyn w bardzo przydatnych zadaniowców defensywnych. Finał Alonzo w Miami jako zmiennik Shaq’a już znamy, życzę żeby Dwight podobnie przypieczętował swoją barwną karierę, naznaczoną wzlotami i upadkami. Czasami broniłem na forum “Konia” gdy nie miał dobrej “prasy” w ostatnich latach. Podpowiadałem, że gdy nabierze pokory i trafi pod skrzydła zawodnika (nie trenera) z wybitnym leadershipem (LeBron), to pokarze jeszcze na co go stać. Uważam, że Howard to bomba emocjonalna, która jeśli napotka na zrozumienie i zostanie właściwie ukierunkowana, to wyniknie z tego dużo korzyści. LeBron właśnie takie cechy promuje u swoich współtowarzyszy. Trenerzy nie zawsze…

    (11)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dwight, Javale i ten trzeci (Davis) tworzą świetnie uzupełniającą się paczkę. Ewentualny powrót Cousinsa mógłby spowodować zgrzyty i niepotrzebna rywalizację. Jeśli obejdzie się bez większych kontuzji to jest mocny kandydat do finału. Zwróćcie uwagę też jak LBJ przejął rolę niegdyś Magica, nawet jego akcje z minieciem piwotem są w stylu Magica z późnych lat 80tych. Do tego nieobliczalny Kuzma i kilku zadaniowców. Wygląda do dobrze.

    (7)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dwight w takiej formie to świetna sprawa ale dla mnie jest jednak nieprzewidywalny. Huśtawki nastrojów i formy. To nie jest gracz o mentalności Lebrona i Rondo. Jak będzie słabo grał i humorzył to wylot na koniec ławy murowany.
    Bardziej stały w formie jest Javale Mgee. Nie jest kapryśny i robi swoje.

    (1)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Leszczu13
      PATRON

      Nie wiem o czym piszecie, ale mój post został wykasowany… a wiecie jakie mam podejście do Kobe…

      (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Roster maja mega mocny. Jesli Davis bedzie zdrowy to maja szanse na miska , bo wiadomo ze to on jest obecnie najlepszym graczem tej druzyny

    (2)

Gwiazdy Basketu