Do boju Polska! Przegląd czołówki mistrzostw: Francja i Australia

13

Mistrzostwa powoli się rozkręcają, Polacy przekraczają oczekiwania, Kanadyjczycy przez trzy kwarty dzielnie stawiali opór Australii, a Francja w europejskim szlagierze, po dominującym początku spotkania, pokonała Niemcy. Ostatnim razem przedstawiałem Wam bardziej egzotycznych zawodników z NBA występujących na mistrzostwach, dzisiaj przyszedł czas na dwie drużyny, które posiadają w swoich szeregach największą ilość graczy z NBA.

Zaciąg australijski

Gwiazdy USA odmówiły gry dla reprezentacji tłumacząc się pokrętnie, zupełnie inaczej sprawa ma się z zawodnikami z kraju kangurów. Narodowe barwy przywdziali po raz kolejny Joe Ingles, Patty Mills, Aron Baynes, Matthew Dellavedova i Andrew Bogut. Pięciu zawodników z ogromnym doświadczeniem w NBA, posiadający więcej mistrzowskich tytułów niż cały Team USA. Mało tego, widać że gra reprezentacji sprawia im przyjemność a kolejne powołanie mimo statusu gwiazd z najlepszej ligi świata, stanowi wyróżnienie i powód do dumy, a nie przykry wakacyjny obowiązek. Oprócz jednego wyjątku.

Wielki nieobecny

Nieodżałowane dla mnie dyskusje w komentarzach z Wielmożnym Panem P sprawiły, że Ben Simmons stał się jednym z najgorętszych nazwisk Gwiazd Basketu w poprzednim sezonie. Gracz 76ers postanowił nie zagrać na MŚ a swoją decyzję ogłosił w emocjonalnym filmiku, przy okazji deklarując przywiązanie do reprezentacji i chęć gry na zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich. Mimo tych zapewnień spadła na niego fala krytyki ze strony miejscowych fanów i mediów. Murem za Simmonsem stanęła cała reprezentacja, a jego decyzji bronili publicznie między innymi Baynes, Bogut i trener Lemanis.

Krytyka jaka spadła na Bena bardzo mnie irytuje, a osiąga takie rozmiary przez status gwiazdy NBA jaki codziennie musi dźwigać. Przez podobne przeprawy przechodził i Bogut, obaj to zawodnicy pełni pasji, chcący grać dla swojej ojczyzny [coach Lemanis]

Simmons to najlepszy australijski gracz, oczywiście, że strata faceta, który potrafi dostarczyć 20 punktów, 10 zbiórek i 8 asyst co noc odbije się na naszej grze, ale jesteśmy na MŚ po to, by temu zaradzić. Szanujemy decyzję Bena, wiem, że nie był to prosty wybór [Bogut]

Oprócz Simmonsa na mistrzostwach nie występują również Thon Maker i Dante Exum, mimo to Boomers na brak wybitnych koszykarzy narzekać nie mogą.

Andrew Bogut 12 punktów 6/7 z gry 9 zbiórek w 20 minut przeciwko Kanadzie

Kangur Weteran, były pierwszy wybór draftu, mistrz NBA. Jego podkręcona kostka w ostatnich sparingu rozgrywanym już w Chinach przeraziła niejednego fana. 35-letni center, nie ustoi już na nogach po przejęciu krycia co skutecznie obnażył Corey Joseph w starciu z Kanadą, za to pięknie wychodzi do piłki w ataku, świetnie obsługuje kolegów, twardo zastawia i zbiera, również w krytycznych momentach spotkania.

Bogut został wybuczany przez chińskich fanów z powodu wpisu z lipca dotyczącego multimedalisty w pływaniu – Sun Yanga, który ponoć rozbił próbkę z testem antydopingowym… młotkiem. Z tego właśnie faktu naśmiewał się Andrew Bogut, a Chińczycy nie wybaczają obrażania swoich sportowych ikon.

Matthew Dellavedova 24 punkty 9/13 z gry 5 zbiórek 5 asyst

NBA zna Dellavedovę przede wszystkim jako gracza bronionej strony parkietu, plastra z kolcami na rozgrywających rywala. Dirty player to również opinia, która pasuje do Delly’ego, szczególnie po akcji wykluczającej z gry Kyle’a Korvera. W rozgrywkach międzynarodowych udowadnia jednak, że potrafi także dobrze zagrać w ofensywie. 10 ze swoich 24 punktów przeciwko Kanadzie zdobył w trzeciej kwarcie, gdy podlani klonowym syropem podopieczni Nicka Nurse’a przypuścili na Australijczyków zmasowany atak. Gdyby nie 6/10 za trzy Dellavedovy, późniejsza dobra dyspozycja Inglesa mogłaby się na nic nie zdać.

Dobrze pamiętam finały 2015 roku gdzie potrafił ograniczyć Curry’ego, kolejnego wieczoru rzucić 20 punktów i ze skurczami trafić nad ranem do szpitala, LeBron mówił o nim wówczas – “człowiek ze stali”.

Joe Ingles 13 punktów, 5 zbiórek i 9 asyst

Joe tym razem skupił się na ruchu piłki i dostarczaniu dogodnych pozycji w ataku swoim kolegom, niż na samym punktowaniu, oddając zaledwie dziewięć rzutów. Co zaczął Delly, w czwartej odsłonie dokończył właśnie Ingles, momentami ośmieszając zaciekle broniących Kanadyjczyków.

Życzę Inglesowi jak najlepszego turnieju, szczególnie po kiepskim sezonie spowodowanym między innymi pierwszym szokiem po diagnozie autyzmu u jego synka. Dla nowych Jazz może okazać się kluczową postacią. Więcej o Inglesie pisałem już dwukrotnie:

Patty Mills 15 punktów, 6 asyst

Podopieczny Gregga Popovica sprawił swojemu wieloletniemu trenerowi niemiłą niespodziankę aplikując w historycznym zwycięstwie Boomers nad Team USA 30 punktów, samodzielnie przejmując kontrolę nad meczem w czwartej kwarcie. Po spotkaniu panowie żartobliwie nie uścisnęli sobie dłoni, ale już na konferencji prasowej nie szczędzili komplementów.

Patty mówi o Australii niemal każdego dnia. Przygotował dla nas znakomitą prezentację na temat swojego kraju, także trudnej części jego historii, której Mills nie zamierza pomijać. Pomaga zrozumieć zawodnikom Spurs jak wielki i różnorodny jest świat [Pop]

Powiedział, że zagrałem tragicznie (w meczu z USA) i że mam nawet nie próbować powtarzać podobnych rzutów po powrocie do San Antonio [Patty Mills]

Mistrzostwa to dla Millsa czas by rozwinąć skrzydła i przyspieszyć swoją grę, mało będzie rywali, którzy będą potrafili dogonić go w kontrze, czy zatrzymać bez faulu przy wejściach na kosz. Australijczycy w “grupie śmierci” zmierzą się jeszcze z mocną Litwą i atletycznym Senegalem. Pojedynek między tymi zespołami zakończył się miażdżącym wynikiem 101 do 47 na rzecz drużyny z Europy.

Zaciąg francuski

Pierwszą kwartę Francuzi wygrali z Niemcami 16:4 i nic nie zapowiadało emocjonującej końcówki spotkania, którą mogliśmy oglądać. W pierwszej piątce trójkolorowych występują trzej zawodnicy z NBA: Evan „Zgorzel” Fournier, Nicolas Batum i Rudy Gobert, na ławce siedzą spokojnie Frank Ntlikina i Vincent Poirier.

Evan Fournier 26 punktów 10 zbiórek 3 asysty 50% z gry i za trzy

Prasa za oceanem pisała, że po przeciętnym sezonie w NBA, Fournier ma wiele do udowodnienia podczas Mistrzostw Świata. Narzekano, że rzuca za dużo, polega tylko i wyłącznie na podaniach kolegów, nie kreuje sobie pozycji do rzutu. Same zdobycze punktowe na 50% skuteczności to nie wszystko, Fournier wyhamował szarżę Niemców, rzutem z jednej nogi po minięciu rywala powiększył dystans punktowy do sześciu oczek.

Rudy Gobert 9 punktów 9 zbiórek 5 bloków

Tytuł Defensive Player of the Year zobowiązuje – średnia bloków wywindowana, w zbliżającym się starciu z Jordanią może wcale się nie obniżyć. Gobert podobnie jak Ingles szykuje formę na bardzo obiecujący sezon w barwach Jazz, orkiestra ma zagrać jak nigdy a Mistrzostwa Świata mogą być tylko preludium do najważniejszego koncertu.

Mitchellowi, gdy dojdzie do pojedynku Francuzów z Amerykanami, Gobert radzi podawać piłkę lub rzucać wyjątkowo wysokim lobem gdy tylko ujrzy go broniącego kosza Trójkolorowych. Center Utah szanuje decyzje gwiazd z USA o nieprzyjęciu powołania, ale:

Jadę tu reprezentować mój kraj, to zupełnie co innego niż gra w NBA. Jestem dumny ze swojego pochodzenia, emocje które dają mi mistrzostwa są ogromne. Oczywiście pieniądze są niezwykle potrzebne w życiu. Myślę jednak, że doświadczenie, którego tu nabieram, wspomnienia i duma, są zdecydowanie ważniejsze [Gobert]

Nicolas Batum 2 punkty w 33 minuty

Ofensywnie zaspał na otwarcie mistrzostw, ale prawdziwą zaletą tego zawodnika pozostaje obrona, zdolność do krycia kilku pozycji i pomimo upływającego czasu wciąż umiejętna praca na nogach. Batum grał dla Francji już w reprezentacji młodzieżowej (do 18 roku życia), sięgając z nią po złoty medal w Grecji, na Eurobasketach wywalczył wszystkie trzy kolory medali: brąz w 2015, srebro w 2011 i złoto w 2013, na MŚ w Hiszpanii Francuzi również zajęli trzecią lokatę. Nicolas zdaje sobie sprawę, że pewna generacja francuskiej koszykówki przechodzi powoli do historii, a jego, Parkera i spółkę zastąpią młodzi gracze. Grając ostatni raz o najważniejsze laury powinien być tym mocniej zmotywowany.

Frank Ntilikina (8 punktów) i Vincent Poirier 9 punktów

Nowy Jork to wymagające miejsce, blask świateł, nieznoszący “gwiazdorzenia” kibice. Ntilikina gra już za plecami Dennisa Smitha Jr. (wybranego numer dalej w tym samym drafcie) a przybyła mu jeszcze konkurencja w postaci Elfrida Paytona. W reprezentacji również pełni niewielką rolę, z Niemcami zagrał poniżej 14 minut, wnosząc do gry przede wszystkim zapał w obronie.

Porirera Boston chciał ściągnąć już w poprzednim sezonie, ten jednak postanowił dograć sezon w Saski Baskonia mając nadzieję na Final Four Euroligi, a do Stanów przenieść się na spokojnie przygotowując się do rozgrywek wraz z nową drużyną. Po odejściu Horforda i Baynesa oraz zakontraktowaniu kulejącego w obronie Kantera Francuz może znaleźć cenne minuty do gry wśród Celtów.

Podsumowując

Niech się dzieje wola nieba, już jeden gracz z NBA potrafi zrobić różnicę (patrz Satoransky) a co dopiero kilku jak w przypadku Francuzów i Australijczyków. Doceniajmy tych facetów, no i nie zapomnijcie kibicować Naszym. Do Boju Polska!

[Grzesiek S]

Ostatnie Wpisy

13 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Marcinek to juz sie popisal na ostatnim Eurobaskecie. Historycznie mocny sklad, Marcinek mial byc liderem a nic nie pokazal, gral tam chyba 4 skrzypce i skonczylo sie kompromitacja. Ktos mu powinien przyniesc szybko masc na bol dupy. Teraz pod koszem rzadzi Kulig 😀
    Szacun dla Ponitki! Lider z prawdziwego zdarzenia. Widze duze podobienstwo, nawet jest dla mnie takim odpowiednikiem Michała Kubiaka z naszych zlotych siatkarzy.

    (17)
    • Array ( )

      Kulig rządzi pod koszem ? Bez przesady, on może rządzić ewentualnie zimą ciągnąc sanki 😉

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A no warto przytoczyć jak to nasz ostatni rodzyn się wygłupił na Twiterze. Kończy się Marcin nie tylko sportowo, chyba za dużo czasu wolnego słabo wpływa na trzeźwe myślenie. Jak tak można, przekaz pt. “to oni dali D… a nie my wygraliśmy”. Dzban.

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Gortat napisał prawdę – nie umiejętność wznowienia piłki z autu (razy 2) pogrzebała Chiny co nie zmienia faktu iż praktycznie każdy polak kibicował polsce a tym bardziej Marcin, nie ma co roztrząsac wpsiu ktorego większość nie zrozumiała…Trzeba byc wdzięcznym za te lata emocji w NBA i działalnosc charytatywną a nie wytykac same błędy których ludzie często szukają na siłe…

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego nie ma nic o szkołach Gortata? gdy lebron otworzyl całe usa nie mogly wyjsc z podziwu a gortat ma bodaj 4 i z tego co widze ma wiecej hejterów niż fanów…nie mogę uwierzyc w ten wieczny polski brak szacunku dla kogos kto godnie reprezentował nasz kraj (np.polskie noce) w NBA..

    (7)
    • Array ( )

      Wdzięczność wdzięcznością, niestety przez Marcina przemawia zazdrość. Kadra za jego kadencji nie osiągała takich sukcesów jak teraz. Stawiany był w roli lidera a umówmy się on zawsze był role player- był świetny w tym co robił, ale nigdy nie był liderem na boisku ani centralną postacią w ataku. Genialny zadaniowiec, tylko i aż tyle.
      Nieumiejętność wyprowadzenia piłki? A nie zwróciłeś uwagi na obronę? To obrona wymusiła ich straty, obrona plus pewnie presja w jakimś stopniu, ale gdyby nasi chłopcy tak nie zapierdzielali nic by z tego nie było. Naprawdę nie umniejszajmy ich sukcesu! Ich postawę należy podziwiać, takie serducho do gry chce się oglądać. Grali przeciwko sędziom, nie poddali się pomimo kuriozalnym decyzjom na koniec meczu i chwała im za to. Co by się nie działo dalej na tych mistrzostwach, możemy być z nich niesamowicie dumni.
      Czy większość nie zrozumiała wpisu? Kłóciłbym się z tym, większość przeczytała i zrozumiała to co Marcin napisał. Później on zaczął się tłumaczyć ale mleko się rozlało. Jak dla mnie kompletny brak klasy.

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Należy pamiętać, że MŚ nie są tak ważne jest dla Amerykanów jak Igrzyska Olimpijskie stąd też takie wymigiwanie się od gry. Jednak nie ma co narzekać, turniej będzie bardziej wyrównany

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wkurza mnie to niesamowicie że pseudogwiazdeczka odpuszcza sobie mistrzostwa świata z reprezentacją w ramach “lepszego przygotowania się do sezonu” a wali foty z Miami na instagrama i wszystko cacy. Na domiar złego trener i koledzy z reprezentacji w ramach panującej “poprawności politycznej” mówią że rozumieją i szanują jego decyzję, jeden wielki bullshit, są wkur*ieni że z nimi nie gra ale że łaskawie powiedział “no zagram z wami na igrzyskach ale teraz się odwalcie” to każdy wypowiada się o nim w superlatywach. Simmons powinien mieć zakaz jakiejkolwiek gry reprezentacyjnej podobnie chłopaczki ze Stanów którzy po kolei odpadali z kadry z powodu ich widzimisię.

    (1)

Gwiazdy Basketu