centered image

Joe Ingles: są w życiu rzeczy ważniejsze niż koszykówka NBA

12

Zaczynał na własnym podwórku, w Australii. Został najlepszym rookie, potem mistrzem rodzimej ligi, ale wciąż był głodny. Mając 21 lat przystąpił więc do draftu NBA, ale nie znalazł chętnych na swe usługi. Kilka lat później miał już zawojowane Hiszpanię i Izrael, jako mistrz Euroligi z Maccabi Tel Aviv zbierał genialne recenzje od skautów i oto w 2014 roku posadę na niskim skrzydle zaproponowali mu Utah Jazz. O kim mowa? Na pewno już wiecie: Joe Ingles!

Za oceanem, z każdym kolejnym sezonem zaliczał progres. Był pewnym punktem zza łuku, wspierał rozegranie, genialnie się ustawiał, bronił na piłce. Niestety w tegorocznych playoffs dał plamę:

  • playoffs 2017/18: 14.5 punktów 4.4 zbiórek 47% z gry 46% zza łuku
  • playoffs 2018/19: 6.4 punktów 4.8 zbiórek 32% z gry 27% zza łuku

Wiemy dlaczego. Są w życiu wyzwania większe niż koszykówka, w tym wychowanie dzieci, szczególnie tych, które widzę świat inaczej od swoich rówieśników.

Kolorowy puzzel

Joe nie tylko wygląda jak twój ulubiony sąsiad z klatki schodowej, on mógłby nim być! W internetach pisze, że nie ma lepszego zajęcia niż bycie w domu i usypianie bliźniaków. O żonie, która zakończyła piętnastoletnią karierę siatkarską, by przyjechać wraz z dziećmi do Stanów zawsze wypowiada się z miłością i szacunkiem.

Równo rok temu przedstawiałem Wam sylwetkę Joe Inglesa. Ciężko nie lubić takiego gracza, który dodatkowo stwierdził, że znaczną część swojej wypłaty będzie przekazywał na cele charytatywne, gdyż nikt na świecie nie potrzebuje tylu pieniędzy.

/utah-jazz-nic-nie-poradzę-jestem-fanem/

Tej zimy Joe zachowywał się inaczej niż zwykle, wiecznie rozgadany brat łata – zamilkł. Poprosił trenera Snydera o wyrozumiałość w przypadku spóźnień na treningi. Ze swojego zmartwienia zwierzył się też kilku kolegom z szatni. Pewnego dnia na przedramieniu Joe pojawił się mały tatuaż kolorowego puzzla, a dla zawodnika nadszedł czas, by mówić.

Moja historia

Na twitterze gracz Jazz zamieścił zdjęcie synka z wyjaśniającym wszystko podpisem.

Jacob to wciąż nasz Jacob, zawsze był i zawsze będzie. Autyzm czyni go nawet bardziej wyjątkowym. Jest kim jest, nie zmienimy go, po prostu stoi przed nami nieco więcej wyzwań.

W czasach obrazków i krótkich tekstów, Państwo Ingles postanowili podzielić się swoją historią w pełniejszej, nieco zapomnianej formie, pisząc list. Kto tylko włada angielskim, polecam przeczytać w całości. Wszystkie poniższe cytaty pochodzą z listu Renae i Joe Inglesów, dla portalu Exclusive Inside:

Diagnoza

Początkowo byliśmy załamani, ale stwierdziliśmy, że lepiej poddać dziecko badaniu i przekonać się, że wszystko jest w porządku niż unikać diagnozy, gdy może okazać się bardzo potrzebna. Nie jest to wcale prosta i częsta postawa, wiele osób obawia się usłyszeć z ust specjalisty słów decydujących o przyszłości ich i kochanego dziecka. Woli odroczyć ten moment o kilka “spokojnych” miesięcy. Często rodzice nie posiadają również odpowiedniej wiedzy by sprecyzować swoje obawy i udać się do psychologa. Nie jest to oczywiście ich winą, tylko zbyt małej liczby kampanii społecznych szerzących wiedzę na temat spektrum autyzmu.

Wczesna diagnoza to klucz do podjęcia skutecznej terapii. Według stosowanego także w Polsce badania M-CHAT-RF można identyfikować zaburzenie już u dzieci pomiędzy 18 a 24 miesiącem życia.

Wczesna interwencja

Od razu rozpoczęliśmy terapię zajęciową oraz wspierającą komunikację. Po tygodniu umiejętności komunikacji niewerbalnej naszego synka niesamowicie wzrosły, nawiązaliśmy też kontakt wzrokowy.

Im szybciej rozpocznie się terapię, tym lepiej, do szóstego roku życia trafiamy na cudowny czas rozwojowy dla dziecka, w którym zdziałać można naprawdę wiele. Wiem, że możliwości zreorganizowania terapii przez rodzinę Inglesów są znacznie większe, niż w przypadku Kowalskich, ale mimo to da się skutecznie pracować z dzieckiem i w Polsce. Przydatne linki znajdziecie na końcu artykułu.

Czyja to wina?

Zastanawialiśmy się co jest przyczyną tej sytuacji. Po początkowym szoku czuliśmy się winni, czy może to efekt złej diety, naszego wieku, itp. Koniec końców nie ma to żadnego znaczenia. Nie zmieni diagnozy. To strata naszego czasu i dodatkowy ubytek już nadwątlonej energii.

Wielu rodziców wciąż czuje się winnymi sytuacji swoich dzieci, choć nie ma na to żadnego naukowego potwierdzenia. Znów bardzo podoba mi się zdroworozsądkowe podejście Państwa Ingles, skupiających się na terapii i reagowaniu na zaistniałą sytuację, a nie rozważanie jej enigmatycznych przyczyn.

Organizacja Utah Jazz

Gra w klubie NBA to przede wszystkim praca, choć kibice zdają się o tym często zapominać. Joe najpierw zwrócił się do swojego bezpośredniego przełożonego Quina Snydera. Ten ponoć zareagował fantastycznie, oferując swoją pomoc na wszelki możliwy sposób.

Oprócz codziennie wsparcia w drobnych sprawach, klub z Utah zorganizował “Autism Awareness Night” podczas spotkania z Lakers: Donovan Mitchell, Ekpe Udoh, Ricky Rubio i Joe wystąpili w specjalnie zaprojektowanych na tę okazję butach, które po meczu zostały zlicytowane na aukcjach charytatywnych. Sponsorzy Jazz dodali od siebie, bagatela 1.2 miliona dolarów na rzecz fundacji wspierającej osoby ze spektrum autyzmu.

Po krótkim przemówieniu Inglesa tłum skandował “We want Joe” a ten odwdzięczył się zdobyczami na granicy triple double i zwycięstwem.

To jest nasz brat. Nie tylko kolega z zespołu, ale nasz brat. We wszystkim przez co przechodzi jesteśmy razem z nim. To wielkie szczęście mieć takich rodziców jak Joe i Renea, nie bali się podzielić ze światem swoimi kłopotami, by wesprzeć osoby znajdujące się w tym samym położeniu [Ricky Rubio]

W podobnym tonie wypowiadali się twardzi na co dzień Rudy Gobert i Jae Crowder, podkreślając przy okazji znakomite, braterskie relacje panujące w szatni Jazz.

Koszykówka jest nieistotna

Ambasadorem świadomości i wiedzy na temat autyzmu był też Deron Willliams, wychowujący synka dotkniętego tym całościowym zaburzeniem rozwoju. Swego czas wszyscy zastanawiali się czy lepszy jest były rozgrywający Jazz czy Chris Paul. Na boisku wszystko jest dziś jasne, ale poza nim wciąż większą sympatię czuję do Williamsa (tak, pamiętam też nieszczęsną aferę ze zwolnieniem Jerry’ego Sloana).

Wierzę, że Ingles to świetny facet, który nie unika odpowiedzialności i uczyni wszystko by jego dziecko było szczęśliwe. Koszykarsko życzę mu odbudowy formy na przyszłoroczne playoffs, w tym stanie w jakim grał obecnie i tak doceniam jego wkład w grę Jazz.

Wielokrotnie w drodze na mecz, dzwoniłem do Renae plącząc. Choć to moja praca i wielkie szczęście, to koszykówka wydawała mi się nieistotna. W tym czasie czułem się winny zostawiając moją ukochaną trójkę w domu [Joe Ingles]

Gdzie szukać pomocy w Polsce?

  • informator dla rodziców osób z autyzmem wg województw: http://informatory.synapsis.waw.pl
  • Fundacja Synapsis Warszawa: http://www.synapsis.org.pl
  • Program Badabada z dostępem do kwestionariusza M-CHAT-R: http://ankieta.badabada.pl
  • Polskie Stowarzyszenie Terapii Behawioralnej: http://pstb.org
  • pomocy można szukać też w Poradniach Psychologiczno Pedagogicznych
  • oraz wiele innych fundacji i stowarzyszeń działających na terenie całego kraju

[Grzegorz Szklarczuk]


Przepraszam, ale znów muszę wtrącić swoje dwa zdania. Skoro już jesteśmy przy tematach zaangażowanych społecznie: dziś kończymy zbiórkę na boisko do koszykówki i prysznice dla dzieciaków w Zambii. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji, dokonali wpłaty albo udostępnili post.

Dzięki wsparciu 344 Czytelników udało się zebrać 5137 złotych i taką kwotę przekażemy naszemu koledze misjonarzowi. Jesteście wielcy! Pozdrawiam Bartek

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Okropna sprawa. Ma facet szczęście, że jest sportowcem i trafił do takiej organizacji. Z ”normalnej” roboty, czy to w Polsce czy w USA już dawno by go wykopali z powodu drastycznego spadku efektywności.

    (11)
    • Array ( )

      Tak to na pewno nie chodzi o to, że w innym przypadku straciliby w oczach kibiców. PR stary, w większości to jest PR

      (-5)
    • Array ( )

      @Bla pieniądze nie chronią przed niczym. Mówi się, że śmierć jest najbardziej sprawiedliwa, bo nie patrzy na stan majątkowy. A dla Pana Joe Inglesa wielki szacunek

      (2)
    • Array ( )

      @Xerox nie rozumiem co Twój komentarz ma do mojego. Chyba musisz przeczytać go jeszcze raz. Druga sprawa, że zgadzam się z Tobą, oczywiście masz rację.

      (0)
    • Array ( )

      Atypowy to fajny serial, polecam. Tylko tam jest przedstawiono dosyć lajtowy stopień autyzmu. W większości przypadków tak kolorowo nie jest.

      (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Życie jest nie sprawiedliwe, gość który zarabia dużo mimo wszystko przekazuje sumy na fundacje charytatywne, dowiaduję się o autyzmie syna… Są milionerzy którzy spili by zwykłego szarego człowieka do ostatniego grosza i jeszcze pchnęli 2 metry w dół, a będę żyć 90 lat i jego rodzina będzie miała się świetnie.

    (4)
    • Array ( )

      Czyli sprawiedliwe byłoby, żeby autyzm spotkał dziecko tego złego milionera ? Czemu winne miało by być to dziecko? I jaka to sprawiedliwość? Płaskie takie osądy.

      (6)
    • Array ( )

      Życie nigdy nie jest sprawiedliwe, nigdy nie było i nie będzie. To od nas zależy jak je przeżyjemy.

      (3)

Gwiazdy Basketu