fbpx

Donovan Mitchell przechodzi do historii, Jabari Parker is back!

57

Witam wszystkich przy sobocie. To była bardzo dobra, choć krótka noc. Wstałem przed świtem by z radością podzielić się z Wami wiadomościami z ligi NBA. Przed nami aż dziewięć meczów, dziewięć spektakli koszykówki na najwyższym światowym poziomie. Zapraszam gorąco! Przy okazji pragnę zaprosić Państwa do grupy GWBA na portalu społecznościowym Facebook.com, tylko wczoraj grupę zasiliło przeszło 400 nowych osób:

atlanta hawks 110 boston celtics 119

Celtowie nawet w osłabieniu, by utrzymać się w siodle lidera konferencji muszą zatapiać tankowce i tak się właśnie stało. Najlepsze dni swego zawodowego życia, pod nieobecność Kyrie Irvinga, przeżywa Terry Rozier: 31 punktów 7 zbiórek 2 asysty. Na co dzień oddelegowany do zadań stricte defensywnych, demonstruje jak wielki tkwi w nim talent i smykałka do operowania piłką. Jestem fanem! Na wyżyny swych możliwości wspiął się także Jayson Tatum: 27 punktów to chyba nowy rekord kariery młodego, co nie?

los angeles lakers 102 brooklyn nets 99

Wzruszająca chwila dla Brooka Lopeza, który w zeszłym sezonie za uszy ciągnął zespół nowojorski. Miejscowi kibice przywitali go serdecznie, był nawet film upamiętniający, wyświetlony na telebimie. Bądź co bądź po 9 sezonach facet jest liderem klubu pod względem zdobyczy punktowych i bloków. I choć mówi się, że Lakers chcą go wytransferować, dziś zagrał świetnie: 19 punktów 8/13 z gry w tym kluczowa czapa i półhak w ostatnich kilkudziesięciu sekundach spotkania.

Mecz stał na średnio wysokim poziomie, powtarzam się, ale gospodarze bez Rondae Hollis Jeffersona i ograniczonym niedawną kontuzją Carisem Levertem, stracili dynamikę, zwłaszcza w obronie. Widzieliście pakę Juliusa Randle? Too easy! Co gorsza, przez pięć minut czwartej kwarty nie byli w stanie zdobyć pojedynczego punktu z czego skwapliwie skorzystali goście.

portland t-blazers 105 toronto raptors 130

Co my tutaj mamy, Raptors u siebie to wyjątkowo trudny przeciwnik, a gdy wrzucają 37 w pierwszej oraz 74 w dwóch kwartach, to już w ogóle kaplica. Goście myśleli, że nadążą. W raporcie przedmeczowym stało napisane, że DeMar DeRozan nie rzuca z dystansu, a tymczasem… 35 punktów 11/22 z gry 6/10 zza łuku. Szok! Reszta kolegów poszła za swym liderem, kolejne piękne spotkanie jako lider drugiego składu zaliczył Fred VanVleet (16 punktów 6/12 z gry) a Nurkicom i fizycznym z natury podkoszowym Portland nie było czego zbierać. Mecz na dobrą sprawę rozstrzygnął się już w pierwszej kwarcie (37-18) bowiem miejscowi do końca spotkania nie zwolnili tempa.

miami heat 97 philadelphia 76ers 103

Sixers mają z powrotem swój podstawowy skład, a Heat problemy na atakowanej połowie. Wynik końcowy nie oddaje przebiegu spotkania. Po trzech kwartach gospodarze mieli zwycięstwo w kieszeni prowadząc 28 oczkami.

Joel Embiid szykuje się do rozegrania pierwszego w karierze zestawu meczów back to back. Pierwszy poszedł nieźle: 17 punktów 11 zbiórek 4 asysty 3 bloki to znacznie lepiej niż u rywala. Hassan Whiteside niespecjalnie odnalazł się wczoraj na placu: 4 punkty 9 zbiórek. Kameruńczyk jest na tę chwilę dłuższy, szybszy i lepiej skoordynowany od HW.

new york knicks 90 milwaukee bucks 92

Zwycięski debiut gromko przywitanego Jabari Parkera (12 punktów i 3 zbiórki zdobyte w kwadrans) to jego pierwszy występ od roku! Bohaterem wieczoru był jednak jego partner Giannis Antetokounmpo, którego layup lewusem na 1.9 sekund do końca rozstrzygnął mecz na korzyść miejscowych. 29 punktów 11 zbiórek 3 przechwyty 2 bloki: nieźle jak na kogoś, kto kilkadziesiąt godzin wcześniej podkręcił kostkę.

Mecz walki, kosz za kosz od pierwszej do ostatniej minuty. Do samego końca goście liczyli na przełamanie Tima Hardawaya Juniora, niestety rzut nadziei także okazał się niecelny, a Tim skończył zawody z dorobkiem 1/14 z gry!

Obie drużyny rzucały fatalnie 12/49 z dystansu daje 24% jeśli się nie mylę. Zła wiadomość dla zespołu Milwaukee jest taka, że Malcolm Brogdon naderwał ścięgno w lewym udzie i będzie musiał pauzować dwa miesiące. Słowem: najwyższy czas by zagubioną formę odzyskał Eric Bledsoe.

indiana pacers 126 charlotte hornets 133

Udany rewanż za porażkę sprzed paru dni. Mecz ataku, zwłaszcza Szerszenie polubiły się ostatnio z rzutami za trzy punkty. 41 i 31 punktów nawalili odpowiednio Kemba Walker i Nicolas Batum, mało brakowało a zdezorientowany Dwight Howard też zacząłby rzucać trójki. Dobrze, że czas się skończył, hehe.

new orleans pelicans 114 oklahoma city thunder 100

43 punkty i 10 zbiórek Anthony’ego Davisa. Thunder są zmęczeni, potrafią umiejętnie kryć ball handlera w pick and rollu, PG-13 to pierwszorzędny plaster na obwodowych, ale utalentowanego wysokiego przypilnować im ciężko.

Oczywiście nic by z popisów Davisa nie wyszło gdyby nie koledzy, Pelicans pięknie trafiali wczoraj z dystansu (13/24), czego niestety nie można powiedzieć o gospodarzach (9/36). Ci popadli w dołek, po ośmiu kolejnych zwycięstwach przegrali po raz trzeci z rzędu. 16/10/14 daje szesnaste triple-double sezonu Russella Westbrooka, 23/12 zaliczył rosły Steven Adams, ale wszystko to za mało. Zabrakło energii, nogi były miękkie. Z automatu wychodzili wysoko do pick and rolla Rajona Rondo (?!)

utah jazz 129 phoenix suns 97

Do jednej bramki. Jazz ustawili lasery na awans do playoffs i nie zamierzają planu porzucać, zwłaszcza w obliczu pojedynku z dziurawą łajbą Phoenix. Donovan Mitchell przechodzi do historii. Dotychczas jedynymi ludźmi, którzy w swym pierwszym sezonie w lidze dwukrotnie przekraczali granicę 40 punktów byli: LeBron, Melo, KD, Curry, Blake Griffin i Eric Gordon.

golden state warriors 119 sacramento kings 104

Pod nieobecność obrońców: Shauna Livingstona, Andre Iguodali, Jordana Bella i Davida Westa trzeba było nastrzelać punktów przy czym Sacramento wcale nie ułatwiało mistrzom zadania i nie zamierzało odpuszczać. Na szczęście wiatr w żagle złapał pan nazwiskiem Durant, a jego 6/7 zza łuku otworzyło przestrzeń podkoszową dla niego samego i reszty chłopaków.

Dobrego dnia wszystkim niech moc będzie z Wami!

Ostatnie Wpisy

57 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Powiem krótko – Donovan Mitchell to przyszły hall of famer jeśli odpukac w niemalowane nie przytrafi mu się jakieś paskudne kuku na początku jego przygody z liga zawodowa..

    (62)
    • Array ( )

      Nawet w artykule jest napisane, że 2×40 w pierwszym sezonie osiągnął też Eric Gordon. Jego też widzisz w HoF?
      Młody jest dobry ale nie róbmy z niego superstara po połownie rookie sezonu 🙂

      (68)
    • Array ( )

      Panie…
      “Dotychczas jedynymi ludźmi, którzy w swym pierwszym sezonie w lidze dwukrotnie przekraczali granicę 40 punktów byli: LeBron, Melo, KD, Curry, Blake Griffin i Eric Gordon.”
      Panie…
      Majkel “Er” Dżordan robił: 49, 45, 45, 45, 42, 41, 40 w rookie season…
      Panie!!! xD xP

      (28)
    • Array ( )

      Tyreke Evans, w rookie sezonie 20+/5+/5+ i ROTY, później się zagubił i teraz jest poprawnym zadaniowcem. Michael Carter-Williams ROTY, który z sezonu na sezon gra co raz słabiej i za chwilę jego przygoda z NBA zapewne się skończy, Brandon Jennings 15+ ppg w rookie sezonie i mecz na 50+ punktów, już go nawet w lidze nie ma.

      Z drugiej strony Antek niespełna 7 ppg w rookie sezonie, McCollum 5-7 ppg przez 2 pierwsze lata gry, Jimmy Butler 2,5 ppg w rookie sezonie, PG13, Tracy McGrady, Kobe – wszyscy nic nie pokazali w rookie sezonie. A tacy gracze jak Kyle Lowry czy Gorand Dragic weszli na poziom gwiazd po wielu latach (Lowry przez 5 sezonów nie miał nawt 10 ppg i ledwo 4 apg, a dopiero w swoim 11 sezonie gry przekroczył 20+ ppg).

      Więc nie ma co ferować, że Mitchell będzie HoF, może będzie, może nie. Na pewno część prospektów ostatnich lat niczego w lidze nie pokaże, a część graczy z dalszych picków draftu wystrzeli za rok, dwa, czy pieć.

      (17)
    • Array ( )

      Chlopaki wszyscy mamy trochę racji ale ten gościu ma niebywałą lekkość w grze. Leci sobie z weterenami ligi jakby nie był rookiem i ciągnie tak naprawdę słaby zespół na swoich jeszcze bardzo młodych barkach. Życzę mu jak najlepiej bo widzę ogromny potencjał. Pozdrawiam

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Tatum, Mitchell, nawet mimo fatalnej skuteczności rzutów Lonzo Ball – Większość wysokich picków gra na dobrym lub bardzo dobrym poziomie. Tylko ten Frank Ntilikina gdzieś nam zniknął w NYK…

    (51)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Ntilikina jest jednym z najmłodszych zawodników w całej NBA, trzeba dać mu czas, a także minuty. Ingram też miał słaby początek, a teraz robi 16PPG.
      Kuzma, który wg. wielu osób jest stealem tego draftu, jest trzy lata starszy od Ntilikiny czy Tatuma. W tym wieku to przepaść.

      (26)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nawet nie patrząc na ten mecz można było nawet postawić kasę na ROTY dla Mitchella chodzi o to, że jest najbardziej widoczny…
    Widziałem dziś rano top 10 i ręce mi opadły. Rozumiem, że polityka dotyczącą kroków w NBĄ jest mega liberalna, ale te kroki Antka przy eurostepie i to jeszcze w top 10 tego nie da się oglądać. Moim zdaniem powinni zakazać kozlowac, albo jak ktoś chce niechkozluje, a jak ktoś nie chce niech tego nie robi

    (19)
    • Array ( )

      Pierwsza akcja Antka nie była krokami bo łapie piłkę w momencie kroku “0”. Nawet w Europie od tamtego roku to już jest legalne (w NBA już wcześniej). Jak dla mnie przyzwolenie na to zabiło koszykówkę (a raczej zabije jak ciut więcej osób zainteresuje się nowymi zmianami i zrozumie na czym polega błąd kroków, a nie gra na wyczucie i pierniczy o jakichś dwu krokach w dwutakcie ;)). Tj. za jakieś 2 lata już we wszystkich czołowych instytucjach będzie się trenować eurostepy na 3 kroki, bo da to niesamowitą przewagę atakującym nad obrońcami, a Ci co się nie przystosują nie będą sie liczyć. Teraz nie mogę grać w koszykówkę ze względów zdrowotnych i o ile na orlikach można by grać na stare zasady, to już na amatorskiej lidze bym był orędownikiem wykorzystywania tych zasad do najefektywniejszej gry. Z sędziami by było sporo kłótni ;p I na koniec dodam, że z punktu widzenia tych zasad to ostatni game winner antka to kroki…

      (9)
    • Array ( )

      Kroki ewidentne !!!! …. należy do tego przywyknąć – i jest to żenujące

      (4)
    • Array ( )

      Draico chyba nie widziałeś tej akcji, na upartego to sędziowie starej daty w PL to i 4 kroków by się tam doszukali. Jednakże to NBA i pierwszy jest taki nie liczący to i tak zrobił 3. Mówimy o akcji w 2 kwarcie coś 8 minuta. Widziałem już na prawdę dużo w NBA, ale chyba pierwszy raz 3 kroki w eurostepie w top 10 przecież to się nadaje do Shaqtin a food. Jeżeli sędziowie będą takie coś puszczać to zawodnicy się do tego przyzwyczaja i następnie napiszą za 15 lat aneks do przepisów i będziemy mieli piłkę ręczna

      (8)
    • Array ( )

      All3
      “Draico chyba nie widziałeś tej akcji, na upartego to sędziowie starej daty w PL to i 4 kroków by się tam doszukali. ” – Chodzi jak mniemam o miejsce 4 z dzisiejszego TOP10?

      “Jednakże to NBA i pierwszy jest taki nie liczący to i tak zrobił 3.” – Wg. FIBA od 2017 roku też taki nie liczący się mamy 😀

      “Jeżeli sędziowie będą takie coś puszczać to zawodnicy się do tego przyzwyczaja i następnie napiszą za 15 lat aneks do przepisów i będziemy mieli piłkę ręczna” – jw. no właśnie takie coś już jest “Zawodnik, który chwyta piłkę będąc w ruchu lub kończąc kozłowanie, może wykonać dwa (2) kroki zatrzymując się, podając piłkę lub wykonując rzut do kosza z gry” a to jest równoznaczne z tym bezsensownym zerowym krokiem (wystarczy popatrzeć jak to interpretują sędziowie na euroligi itp. wszystko do znalezienia na youtube.

      Jakieś przykład obrazujący zmianę:
      https://www.youtube.com/watch?v=NJQQ3TqCfFo

      I o taka moja rozpiska ala Gmoch. Od razu zaznaczę że mi to się cholernie nie podoba, ale jest jak jest…
      https://ibb.co/nsNYR6
      https://ibb.co/hneV66
      https://ibb.co/ntJ7m6
      https://ibb.co/cGJjYm

      (1)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    “It’s because Durant made the floor slippery cause he’s a snake..” czytam na bleacher report. przyszły HOFer, mvp, mistrz NBA ale ciekawe czy zgubi kiedyś tą łatke. przejście do teamu który zbił Cie 4-3 w finałach konferencji, a sezon zasadniczy skończył z 73 winami(!) może wydawać się bardzo słabe ale jestem pewien, że każdy hejter na miejscu Durantuli zrobiłby to samo. inb4 nie ja nie z bandwagonu gsw bo chłopakom z zatoki kibicuje od czasów kiedy w rosterze był Baron i Monta, peace.

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    tak tylko wtrące .iverson miał w debiutanckim sezonie cztery mecze pod rząd w których zdobywał ponad 40 punktów czym wyrównał rekord wilta chamberlaina 🙂 pozdrawiam

    (16)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    autor tekstu bierze pod uwagę chyba tylko graczy XXI wieku pisząc o przekroczeniu granicy 40 pkt w pierwszym sezonie – debiutanckim. Albo dla niego tylko w tym czasie liczy się NBA w erze mięczaków typu LBJ KD Melo itp. Jordan w sezonie debiutanckim 7 razy przekraczał tę granicę Iverson miał rekordową serię 5 meczy z rzędu z przekroczeniem 40 pkt co jest rekordem wśród debiutantów w historii pod względem 40 pkt w meczach z rzędu. A niejaki Chamberlain miał średnią 37,6 to pewnie co najmniej w połowie meczów musiał przekroczyć 40 pkt w meczu. Nie obniżam klasy debiutanta z niskim numerem w drafcie, ale przydałoby się autorowi trochę wiedzy i szacunek dla wybitnych zawodników w historii NBA. To oni dali podwaliny tym zawodnikom z obecnej ery. SZkoda tylko że poszło to nie w tą stronę. Zawiązywanie koalicji i tworzenie super teamów. Nudna to liga się zrobiła.

    (5)
    • Array ( )

      Ale się podnieciłeś, jakieś głęboko ukryte żale muszą w Tobie siedzieć 🙂 Ciekaw jestem kto jest większym “mięczakiem”, zawodnicy, którzy robią to co najlepsze dla swojej kariery i nie chcą pozostawać w klubie bez perspektywy na sukces, o czym przekonali się na podstawie kilkuletniego doświadczenia, czy wielcy zagorzali kibice NBA lat 90 i wcześniejszych, którzy przy każdej możliwej okazji muszą popłakać jakie to mięczaki teraz w tej lidze grajo.

      (2)
  7. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    No te kroki to aż w oczy szczypią. To ewidentny trzy-takt. Jak obrońca ma to obronić jak nie wie czy będą dwa czy trzy kroki?

    (11)
    • Array ( )

      Albo sobie pobiegnie bez kozlowania xd masz rację bo to nie chodzi o sam fakt kroków, ale o zmianę sposobu obrony, bo jak to bronić chyba jak w piłce ręcznej czyli poprostu faulujac poprzez złapanie w pół

      (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jordan 7 razy iverson 5 i to z rzędu chamberlain srednia blisko 40 w sezonie debiutanckim. Wszystko w temacie.

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Do dzisiaj nie miałem zielonego pojęcia że Roberson jest tak ważny dla OKC. Obwodowy bez rzutu, mimo to szarpał 3 razy więcej niż myślałem. Od momentu jego kontuzji temat gry Oklahomy wygląda tak sobie, czegoś brakuje a właściwie kogoś. Wcześniej przez miesiąc grali jak z nut. Ok, powalczą w PO ale cudów raczej nie zdziałają. Ciekawe czy Presti spróbuje zaangażować jakiegoś ciekawego guarda, może Evans, tylko co niby dać w zamian. Niestety ale z Fergusonem czy Abrinesem w S5 zawsze będzie problem, to musi być obrońca dobrego kalibru.

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem mecz Miami z 76ers i jestem pod wrażeniem defensywy Philly każdy 100% zaangażowania Ben Simons świetny na Koźle ścinajacy pod kosz wykorzystujący fizycznosc. Ale to co oni od***Ali w 4 kwarcie to przechodzi ludzkie pojęcie stracili 28 punktów przewagi dali się podejść na 4 punkty. Nie trafili kosza od 6 minut. Trzeba też powiedzieć że to zasługa Miami 🙂 Gdyby nie szczęśliwe gwizdki mogli spokojnie spierdzielic ten mecz.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    a mowilem kilka miesiecy temu ze Raptors oprócz mocnego trzonu posiadaja w szeregach takich typów jak pan “FLET” , Wright, Siakam, Poeltl (SMIALI SIE) radziłbym rowniez nie spuszczac z oka pana o nazwisku Anounoby 🙂
    Masai Ujiri to mistrz draftów i czlowiek nie popelniajacy bledow przy wymianach dlatego Raptors sa tak stabilni i wysoko w konferencji , klub nie ma sie co obawiac przyszlych wiosen bo w momencie zejscia tlustych kontraktow Ibaki i JV maja zastepstwo z duzo wyzszym sufitem potencjalu i elastycznosc w płacach .
    Rownie wysoki poziom zarządzania na wschodzie wystepuje tylko w Bostonie i takiego wlasnie ECF bym sobie zyczyl bo nie oszukujmy sie 3PEAT Dubs zbliza sie wielkimi krokami 🙁

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda, że nie wspomniano o 3 double-double w obozie Lakers, w tym prawie TD Ingrama. albo, że Lakers zebrali 18 ofensywnych zbiórek.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Brak tu kompetencji.informacje błedne.kto to widzial zeby czytelnik poprawial redakcje?smiech.
    A czemu nie wspomniane o hornets i pierwszej kwarcie-jak sie sciemnia i opowiada,ze sie mecze oglada to tak jest:)

    (-1)
    • Array ( )
      Naczelnik hejterów 3 lutego, 2018 at 14:12

      Fakt, tak to jest. Admin samodzielnie ma wytrzymać od 1 do 7;30 oglądając nba i wszystko ładnie zapamiętać i opisać. Wspomnę, że musiałby oglądać na 3 telewizorach, telefonie i tablecie żony. O komputerze córki nie wspomnę.

      (10)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę offtop ale jak wygląda sprawa wykupienia kontraktu a propos łosia? To zawodnik, czy klub to robi, czy oboje mogą? I czy liczy się to w dalszym ciągu do salary cap starego zespołu czy juz nie?

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze że miałem okazję oglądać koszykówkę w latach z przełomu lat 80- 90 – tych. Koleś jak niejaki NX może tylko pozazdrościć i podniecać się obecną. Ma mleko pod nosem a jak grali prawdziwi twardziele to na chleb mówił beb a mama pampersy zmieniała. Mam więcej szacunku dla gości bez pierścienia jak Ewing Stockton Malone Barkley którzy w swoim Prime Time grali w swoich zespołach niż LBJ i KD którzy przyłączyli się do swoich rywali żeby walczyć z Jordanem. Kogo pokonał Lebron? Gdyby nie Kyrie i D. Wade do dziś po stronie pierścieni byłoby zero. Koleś nie potrafi nic trafiać w crunch time bo pory ma pełne i psychika nie działa. Co z tego że robi statystyki i przegoni pewnie nawet Kareema. I co z tego? Kto go doceni?

    (-2)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Sam oglądam 2-3 mecze dziennie, bez sprawdzania wcześniej wyników. Później recapy tego co mnie nie interesowało w całości. Dopiero późnym popołudniem wchodzę na GWBA poczytać ciekawostki. Nie siedzę po nocach bo oglądanie meczu na żywo to dla mnie strata czasu. Wolę na spokojnie z rana już pocięte z reklam i przerw. Oglądnięcie tych 2-3 spotkań pochłania i tak masę czasu więc doprawdy nie rozumiem tutaj ludzi, którzy myślą że ktoś oglądnie ich 9 lub więcej i jeszcze je dokładnie opisze. Także ten… luźna guma 😉

    (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    @Conrado23
    Gdyby nie kyrie i d wade to LeBron bylby bez pierscienia…po prostu gdy czlowiek czyta takie brednie to sie zastanawia czy to jest prowokacja czy ludzie powaznie są idiotami, gdyby nie Pippen to Jordan bylby bez pierscienia,gdyby nie Curry to Durant bylby bez pierscienia… mozna tak wymieniac w nieskończoność BO MISTRZOSTWA NIE ZDOBYWA SIE W POJEDYNKE!! porównaj co robił LeBron w finałach 2016 i co z tego że Kyrie trafił decydujący rzut skoro gdyby nie LBJ to finały skonczyły by sie wynikiem 4-0 no może 4-1 przy dobrym dniu Cavs

    (3)
    • Array ( )

      O ile pamięć mnie nie myli to też kyrie doprowadził do 7 meczu zdobywając ponad 40 pkt. Pippen nie dołączył do Jordana jako gwiazda tylko przez draft i uczył się przy nim gry i mentalności zwycięstwa. Pippen po odejściu Jordana na emeryturę i przejściu do Houston i Portland już nigdy nie wszedł na ten poziom co grając z Goat. Można więc stwierdzić że grając przy M. J był lepszym graczem Czytaj chłopcze ze zrozumieniem.

      (2)
  18. Array ( )
    wielmozny pan P 3 lutego, 2018 at 16:27
    Odpowiedz

    1. Cavs & Kevin Love

    wygląda na to, ze w szatni sporo się dzieje u mistrzów Eastern. to dobry moment, by te problemy rozwiązać i poskładać zespół na nowo.

    coraz cześciej mam wrazenie, ze dla Cavs ten sezon jest stracony i oni to czują przez skórę. Przy odpowiedniej mobilizacji i w formule best of 7 nie bardzo mają z kim przegrać w Eastern, ale nawet przy max mobilizacji ich szanse na zdetronizowanie Warriors są znikome i nie ma tam chyba większej wiary w inny scenariusz wydarzeń.

    LeBron oczywiście spaja ciągle ten zespół na tyle, by przynajmniej zwierali szeregi po porażkach, ale widać że coraz częsciej doskwiera tej drużynie apatia.

    kolejne NBA Finals – świetnie, ale kiedy wie się, jak smakuje tytuł mistrzowski, sam zaszczyt gry w NBA Finals nie jest żadnym delikatesem.

    przy wszystkich krytycznych głosach, których nie szczędzicie Cavaliers, zwróćcie jednak uwagę, ze wygrali ostatnio 3 trudne [na tym etapie sezonu i w tym momencie dla nich] mecze z Pacers, Pistons i Heat. Minimalnie, bez błysku, ale po tym poznaje się potencjał zespołu : większą sztuką jest wygrywać bedąc pod formą i w dołku niż kiedy wszystko działa optymalnie.

    2. Zwolnienie coacha Kidda

    chyba słuszne,zresztą : niewazne czy nam się to podoba czy nie. Klub podjął decyzję, klub wie lepiej, nie siedzą tam dyletanci za 5 złotych, ale fachowcy za setki tysięcy dolarów rocznie.

    Lepiej nie mówić, że “zrobili źle”, a dużo bardziej konstruktywnie jest szukać odpowiedzi na pytanie : “Dlaczego ?”.

    moim zdaniem, dlaetgo ze Kidd nie ma dośc doświadczenia, by prowadzić zespół aspirujący do 2rd Playoffs. Jest talent, jest All Star starter, jest dobra konstrukcja. Kidd podprowadzil ich w to miejsce, a atak szczytowy musi pociągnąc ktoś inny, ktoś bardziej do tego predysponowany. Kidd mial za zadanie wprowadzić do NBA tych chłopaków.

    szlifowaniem diamentów zajmie się ktoś inny. A coach Kidd na pewno znajdzie sobie miejsce w Lidze. 76ers ? who not !

    3. Kawhi Leonard trade

    wykluczony, wg mie

    4 Spurs bez Kawhi Leonarda w Playoffs

    wykluczony jakikolwiek sukces. system Gregga Popovicha jest niezawodny, ale tylko wtedy kiedy są wykonawcy odpowiedniej klasy dla poszczególnych zadań.

    5 Cousins out of season

    duża szkoda. Pelicans łapali niesamowity rytm i byli najlepszym ofensywnym zespołem w NBA. bez Cousinsa ofk ich szanse na zawojowanie Playoffs są niemal żadne. Odpadli z wyścigu o Western Finals, miejmy nadzieję że nie spadną z tych sanek i w ogóle dotrą do samej fazy posezonowej.

    szkdoa tym bardziej,że ewentualny sukces w tym sezonie byłby zachętą do przedłuzęnia paru kontraktów i pozostanie Cousinsa w Nowym Orleanie na dłuzej, a myślę że w tym roku złapali takie porozumienie w grze, że po paru uzupełnieniach i lepszej asystenturze szkolącej do zadań defensywnych, byłby to zespół niezwykle groźny dla najsilniejszych rywali w konferencji.

    5 Nikola Mirotic w Pelicans

    no cóż, Pelicans będą chcieli utrzymać system gry, który już znają, Mirotic to okf nie Cousins, ale po krótkim okresie aklimatyzacji powinien się przydać jako rozciągający grę ofensywny skrzydłowy ułatwiający zadanie Anthony’emu Davisowi w srodku pola.

    dobra reakcja Pelicans. może nawet na miarę utrzymania Playoff spot.

    6. All Star Game

    niektórzy sa zawiedzeni brakiem Andre Drummonda. cóż, All Star to nie są nagrody tylko za dobre statystyki, ale przede wszystkim symboliczne wyróznienia dla najlepszych zespłów w w NBA.

    I zachęta dla zawodnikw : chcecie mieć status All Star ? podnoście nie tylko swój poziom gry, ale czyńcie kolegów lepszymi, bo im więćej wygracie razem meczów, tym bardziej rosną wasze szanse.,

    Drummonda podniesie bilans Pistons : będzie brany poważniej pod uwagę przez trenerów jako AS player. Trudno o lepszą motywację. Trzeba wygrywać, poprawiać bilans, zeby w takiej zabawie później uczestniczyć.

    Bardziej zdziwiony jestem brakiem Bena Simmonsa, ofk Sixers nie mieli wysokiego bilansu, ale postęp jaki robią dzięki swojemu skrzydłowemu ewidentnie go predystynuje do miejsca w tym gronie. wg mnie, niekorzystnie zadziałało powołanie Embiida. Uznano, że dwóch graczy z zespołu cokolwiek średniego, to jednak przesada.

    7. Draft Stock

    w górę : Ayton, Young, Miles Bridges

    w dół : chyba nikt specjalnie nie obniża lotów, nie na tyle, żeby źle o nim mówić

    8. Trae Young

    lider I Dywizji NCAA w pts i ast per game. najszybszy od 20 lat kolekcjoner 500 pts. średnie w granicach 3o pts & 10 ast. mecze z 40+ pts, miał bodaj 20 asyst, w którymś meczu, w kanadyjskiej punktacji ma 52,6, podczas gdy Pete Maravich w 1 sezonie w LSu notował 51,8. Ciekawostki mozna mnożyć. Trae aspiruje do miana Gracza Roku i to nie jest nawet ważne, czy Sooners zrobić coś ważnego w March Madness.

    pytaniy czy moze to być wysokiej klasy zawodnik na poziomie NBA ?

    ofk, poprzez porównania ze Stephenem Currym już wszystko o nim wiadomo, ale nadal jest to chłopak, który mierzy 187 cm, jest szczupły, nie ma wybuchowego pierwszego kroku, nie gra powyzęj obręczy, więc czy sama nadzieja, ze rozwinie się w NBA tak jak Curry wystarczy ?

    8. Rockets vs Warriors

    znów, chyba Jeff van Gundy ?, rzucił, że Rox mogą ograć w serii Dubs. Uważam, ze dopóki nie znajdą w sobie agresji i intensywności w grze defensywnej, to nie mamy w ogole o czym mówić. Na razie wolałbym, aby Rockets przekonali nas, ze są lepsi niż rok temu, kiedy po niezłym poc zątku zostali zupełnie zneutralizowani przez San Antonio.

    na pewno działa na ich korzyść trudna sytuacja kadrowa w paru zespolach, absencje Cousinsa/Pelicans, Leonarda/Spurs

    9. Roberson out of season

    kilka dni po tym jak napisałem tutaj, iż wg mnie jest to klucz do powodzenia Thunder w Playoffs, wypadł z gry. To się nazywa timing, motyla noga.

    wg mnie, utrata Robersona dla Thunder, to jakby Lakers stracili Ricka Foxa albo Celtics Jamesa Poseya. Nie wiesz jak jest wazny, dopóki nie wypadnie z gry.

    w serii Playoffs, gdzie tak często, decydują detale : glue guys z dobrą grą defensywną i świadomością taktyczną są na wagę awansu, sukcesu w wyrówanej serii.

    Tej dziury Thunder nie załatają najpewniej, szkoda, bo z Robersnem mieli skład niemal na wszystkich w Western, a teraz będą mieli handicap.

    10. Blake Griffin w Pistons/Harris & Bradley w Clippers

    po tym, co dzieje się w ostatnich meczach Tłoków, wyglada na to, ze nie chodzi tylko o salary, ale i o to, ze Stanley Johnson musi mieć więćej minut i zielone światło, zeby się rozkręcić. coach Stan van Gundy uznał, że już chba pora.

    na początku sezonu optowałem za transferem Griffina i myślę, ze to dobry ruch dla obu teamów. Clippers zaczną od nowa, Bradley i Harris mają skill set i dobrą chemię, na pewno się przydadzą, a Griffin będzie dla Pistons jak znalazł, dla ustabilizowania ich gry.

    to był problem, brak pewnego punktu w grze ofensywnej, niewielka agresja i umiejętnośc atakowania obrony rywala. Griffin na decydującego o losach serii Pl;ayoffs gracza raczej się nie nadaje, już nie, ale na pewniaka, do którego w meczu regular season zagrasz trzy piłki i on je skończy albo złapie na faule rywali, zrobi róznicę w ich ustaweniu, ułatwi grę kolegom – na pewno ciągle można liczyć.

    coś Pistons musieli zmienić, za długo trwał ten kontredans : kroczek w przód, dwa w tył i jeden do boku. Griffin zamiast Bradleya i Harrisa zmienia styl Pistons, balansuje i jesli Tłoki nie zyskają zbyt wiele w obronie, to będę lepsze w ataku.

    Popatrzcie na Eastern : prócz Celtics nie ma tam zespołów z naprawdę dobrą defensywą. Im bliżej Playoffs, i w samcyh Playoffs, więcej może być shotoutów niż meczów w których dominuje gra defensywna. Pistons czują wiatr historii [przynajmniej w tym sezonie], takie mam wrażenie.

    11. LeBron vs Jordan

    niedawno była ironiczna notka o LeBronie mającym dylemat czy skoczyć do basenu z wieży. oczywiście, zjawiły sie zaraz porównania z Jordanem, jakoby James nie wygral tyle razy NBA Finals co Michael, bo widać na załączonym obrazku, że nie ma tego charakteru co His Airness.

    warto wiec moze powiedzieć, ze Jordana widziano nie raz, jak chyłkiem ucieka z basenu, kiedy woda sięga mu tylko do kolan :”] Ponadto boi się węży, wychodził z kina na każdym filmie, jesli tylko choć na sekundę na ekranie pokazywał się gad z tej właśnie rodziny.

    Każdy ma swoje mole :]

    12. Ben Simmons

    triple double 14+, a na dodatek ostatnio cała seria meczów na nieprawdopodobnej skuteczności z gry. Rookie Of The Year wgra w cuglach, a za 3-4 lata będzie jednym z głównych kandydatów do MVP.

    Donovana Mitchella jakoś nie widzę w takiej roli, ale na pewno może to być regyularny 20 pts per game scorer. Pytanie : co z tego będą mieli Jazz ?

    Bo Sixers korzystają z gry Simmonsa w najefektywniejszy możliwy sposób : wygrywają mecze.

    13. Thunder vs Dubs w Playoffs

    przed kontuzją Robersona byłbym gotów sądzić, że to będzie seria z góra 51 % przewagą szans mistrzów, przynajmniej na początku :]

    po kontuzji shooting G Thunder myślę, ze wygrana Oklahomy w takim duelu byłaby sensacją dekady, większa niż odpadnięcie Sonics versus Nuggets w roku pańskim.

    ale never say never, Thunder wciąż mają mocną ekipę i kilka stricte playoffowych zalet, które w serii best of 7 czynią z nich strasznie niewygodnego rywala.

    14. Rozier

    świetne ostatnio mecze : triple double, 31 pts vs Hawks.

    cóż,w NBA każdy umie zdbywać punkty, większośc stać na triple double. w NBA są najlepsi gracze, starannie wyselekcjonowani, to że nie widzimy na codzień pełni ich talentu, to po prostu zasługa/wina okoliczności.

    Tutaj nie talent jest ważny, bo talent ma każdy. ważne ilu z tych utalentowanych graczy zdoła zmienić swoje nawyki i z superstar status w High School czy NCAA przejdzie w NBA do wykonywania zadań i zgrzebnych kostiumów role players.

    Rozier dostał szansę i pokazał co umie. Inni czekają. Gwiazd w NBA jest kilkanaście, reszta musi zmienić wyobrażenei o sobie.

    Koszykówka była zabawą i popisem w szkole, w NBA to biznes. Miliony na koncie zapewne lekko osładzają gorycz braku możliwoiśći zachwycania widowni swoimi umiejętnosćiami, ale zadra zawsze pozostaje. Każdy z nich w sercu uważa się za najlepszego gracz w lidze. Z inną postawą nigdy by się tam nie znaleźli.

    15. Wizards bez Walla

    6 tygodni ponoć. sporo, zwłaszcza ze to starter i point guard, który będzie zaczynał i kończył w Playoffs. nie tylko on traci wieć czas, traci go takze zespół.

    Satoransky, Oubre i Scott dodają dziś głębi Wiz, więc jest nadzieja,że przez ten trudny moment przejdą suchą stopą, a kto wie : może nawet zrobią progres.

    ucierpi na pewno zgranie i szlif zagrywek i rytmu gry z Wallem w roli prowadzącego show.

    Niemniej : widzę Wiz z hca w Playoffs i jako zespół niewygodny dla rywali, doświadczony już, a przy okazji ciągle z potencjałem do wykorzystania.

    główne pytanie : czy czołowi gracze będą umieli wPlayoffs podnieśc swoją grę na wyższy poziom. niekoniecznie w gm 1 czy gm 2 serii, ale w meczazch kluczowych. No i na ile ławka zmieni oblicze gry na obu końcach parkietu. W serii to inna zabawa niż w regular season, ale dobre wyniki w RS dają jakąś nadzieję.

    16. Jamal Murray

    Nuggets mają już swojego lidera backcourt

    co z Mudiayem ?

    17. Marc Gasol trade

    Clippers działają z większym impetem. Grizz też nie powinni czekać zbyt długo, pókli Gasol jest coś wart. “Wykrakałem” trade Griffina, może i z Gasolem mi wyjdzie :]

    18. Gordon Hayward come back

    moim zdaniem, Celtics przegrają z kretesem sezon, jesli włączą go do gry jeszcze w tym sezonie. Popsują chemię, rozhermetyzują już ustawioną i nieźle działającą maszynerię, a Hayward będzie łapał formę, ambicjonalnie próbował pomóc, przydać się, dowieśc że jego obecność ma głęboki sens. na końcu wszyscy będą rozczarowani, system się wykolei, a Celtowie zamiast grać o Eastern Finals będą dyskutować : po co nam to było ?

    19. Miami Heat

    kto wie, czy Erik Spoelstra nie będzie ważnym kandydatem do Coach Of The Year Award. zespół bez gwiazd na tak wysokiej pozycji w konferencji, to zasługa sztabu trenerskiego i head coacha osobiście.

    robią wszystkie małe rzeczy, potrzebne do wygrywania i rywalizacji z silniejszymi od siebie, bardziej zasobnymi w talent, zamiast tankować i rozglądać się za franchise player w Drafcie lub na rynku FA latem.

    ambicja i świetna praca.

    20. Warriors va Cavaliers

    potencjalne 2018 NBA Finals.

    Warriors nie dlatego wyglądają na faworyta, bo mają ofensywny talent w skali dotąd w NBA rzadko spotykanej. są faworytami, bo mają przynajmniej 4 wysokiej klasy 2way players, a Cavaliers mają najwyzej jednego.

    21. Isaiah Thomas w Cavs

    liczę na więćej. zwłaszcza na polu skuteczności z gry. Ale to początek, niedawno dopiero wznowił treningu, widać jak przyzwczaja się do meczowej rutyny i tempa oraz presji, tego żadne gry sparingowe nie są w stanie nauczyć, skrócić tego procesu.

    w Eastern Cavs nie będą potrzebowali obrony dłuzej niż 20 minut w meczu, przy ząłożeniu że ich atak złapie “mojo” i będzie działał na właściwych obrotach. Tyle mogą wytrzymac nawet z Thomasem na parkiecie przez połowe tego czasu.

    a w NBA Finals – cóż, to wyzwanie z najwyższej półki, wydaje mi się że dla cavs za wcześnie, by w ogóle o nim myśleć, a jeśli myślą, to wyglaają tak, jakby nie wierzyli, że mogą stawić czoło mistrzom w czerwcu.

    od wiary w powodzenie plany wszystko się zaczyna. Wiara ewokuje poświecenie. poświęćenie uruchamia ambicję i kreatywność, a stąd już droga jak po sznurku. Porażka może się przydarzyć, grunt to wiedzieć, iż zreobiło się wszystko co konieczne, by jednak wygrać.

    ale to dopiero początek lutego, nie wszyscy o tej porze roku i sezonu myślą o maju i czerwcu. Dla niektórych wciąz jest jeszcze wcześnie, prawie noc.

    (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślałem jednak że takich byków u Was nie będzie. Albo ktoś źle sformułował wypowiedź albo, co gorsze, nie sprawdził nic przed 2000. Dużo więcej zawodników zdobyło co najmniej 40pkt w 2 lub więcej meczach w debiutanckim sezonie. Sam Jordan 7 krotnie, Iverson 5 razy itd.. Jeszcze by się kilku znalazło. Także spokojnie, nie róbmy ze zdobycia 2 razy 40pkt wielkiej checy. Zweryfikujemy to po kilku sezonach a nie połowie pierwszego. Już nie raz przyszłe gwiazdy znikały po pierwszym czy drugim sezonie.

    (2)
  20. Array ( )
    wielmozny pan P 4 lutego, 2018 at 15:00
    Odpowiedz

    @tomtom

    dwa słowa i cztery błędy, masz talent.

    @Flat Earth

    jak na rookie, to i tak twoje zdziwienie jest w normie.

    @ X

    dla mnie pogoda zawsze jest dobra, to kwestia nastawienia do życia.

    a punkt 5 w obu przypadkach dotyczy Pelicans – ten drugi mozesz sobie opatrzyć pdpkt “A” i gotowe. Wykaż trochę inicjatywy.

    @fan nba

    to miło, że podzieliłeś się ze mną wrażeniami z nieprzeczytania mojego posta.

    skąd ty bierzesz wiedzę o NBA, “fanie” ? przecież wszedzie na świecie, gdzie się czegoś mozesz o NBA dowiedzieć, dominują właśnie takiego formatu tekstu, jak moje.

    same nagłówki czytasz ?

    jak chcesz się uwazać za fana NBA i jednocześnie kompletnie ignorować lekturę i opinie innych ? z czego chcesz formułować własne poglądy, skoro ich nie konfrontujesz z poglądami innych fanów ? bez dyskusji i polemiki daleko nie zajdziesz, a jak chcesz polemizować, zdobywać wiedzę, dyskutować, poznawać argumenty jeśli pielęgnujesz awersję do czytania wszystkiego, co dłuższe od nalepki na batoniku ?

    (-1)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Wielmożny Panie P!

      Cieszy mnie, że nie przejmujesz się krytycznymi (pseudo)uwagami ludzi, którzy często nie są w stanie przeczytać Twojej “rozprawki”lub właściwie się do niej odnieść. Często mam wrażenie, że niektóre osoby nie oglądają koszykówki, one ją jedynie podglądają 🙂 Dla jasności- nie mam nic przeciwko rzeczowej krytyce.

      Czytając Twoją wypowiedź spostrzegłem pewien błąd. Piszesz: “niektórzy sa zawiedzeni brakiem Andre Drummonda” (w All-Star Game). Otóż Andre otrzymał powołanie w miejsce Johna Walla. Czy to Twoje niedopatrzenie, czy miałeś na myśli ludzi, którzy byli zawiedzeni brakiem powołania Drummonda “z pierwszego rzutu”? Dopytuję, gdyż zapamiętałem, że zamieściłeś tu kiedyś komentarz na temat LeBrona, w którym pisałeś o “dwóch pierścieniach Jamesa”- cały problem tkwił w tym, że LBJ dzierżył już trzy pierścienie. Oczywiście nie popełnia błędów jedynie ten, kto nic nie robi, jednak od osoby takiej jak Ty (próbującej szczegółowo analizować ligowej trendy, odnoszącej się zarówno do wydarzeń obecnych jak i przeszłych, świadomej swej wiedzy na temat NBA) oczekuję, iż nie będzie popełniać takich szkolnych błędów.

      Napisałem to jedynie dlatego, że z przyjemnością czytam Twoje komentarze i po ich regularnej lekturze wiem, że starasz się reprezentować wysoki poziom, drobiazgowo analizować wiele aspektów gry i ukazywać swój punkt widzenia poparty statystykami i- jak mniemam- wieloletnimi obserwacjami życia ligi. Cenię to i od komentatora takiego jak Ty- bazującego, jak to często podkreślasz, na faktach- oczekuję właśnie oparcia na rzetelnych faktach. Mojego komentarza nie odbieraj w inny sposób niż wyrazy szacunku i poparcia dla Twej aktywności.

      (0)
    • Array ( )
      wielmozny pan P 5 lutego, 2018 at 15:32

      @ Jamal

      cóz, nie widzę powodu, by zwracać zbytnią uwagę na opinie pozbawione merytorycznego kontekstu.

      oczywiście, chodziło mi wylącznie o komentarze do niepowołania Drummonda w tzw., pierwszym rzucie. ten casus posłużył mi tutaj do zilustrowania zasady, że o pierwszeństwie powołan decyduje wynik zespołu, a All Stars to w istocie wyróznienia dla zespołów, w drugiej dopiero kolejności dla reprezentujących je zawodników.

      jeśli faktycznie napisałem o “dwóch pierścieniach LeBrona Jamesa”, to ofk musiał to być lapsus z mojej strony, ewentualnie kontekst szerszy sprawił, że użyłem tego sformułowania.

      pamięć na pewno już nie ta, co kiedyś ;], ale ilośc tytułów jakie zgromadził LeBron jest mi znana :]

      dzięki za miłe słowo :] na tym polega forum, na wymianie opinii, sprostowaniach, polemikach – dzięki temu wszyscy korzystamy na istnieniu GWBA.

      pozdrowienia :]

      (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu