fbpx

Embiid połamany, Westbrook szaleje, złotouści LeBron i Beal, Draymond mówi jak jest

55

WTMW.

Co tu się wyrabia?

Przedwczoraj napisałem: “Lakers przejęli kontrolę, będzie 3-1”

Oglądałem jak zaczynają odjeżdżać Suns w pierwszej połowie, jak LeBron szarżuje głową na obręcz, a potem połamał się Davis i wszystko szlag trafił.

Wczoraj mówię: “ta seria się kończy 4-0 o ile nic gwałtownego się nie stanie, nie zgaśnie światło na sali albo Embiid nie złamie nogi”.

I co? Kameruńczyk zszedł z boiska po jedenastu minutach z zepsutym kolanem, a Wizards na bezczelnego zaczęli atakować obręcz i wsady robić.

Tyle z moich/naszych przewidywań. Tylko gdzie to moje szczęście w miłości, if you know what I mean.


Po coś te barki budowałem

A propos Anthony’ego Davisa, bardzo wątpliwa sprawa aby wystąpił dziś w nocy. Tak samo zresztą jak Kentavious Caldwell-Pope. Co na to wszystko LeBron? Na pytanie czy jest w stanie dźwignąć zespół ponownie na swych barkach, odpowiada: “po coś te barki budowałem”. Noe też budował barkę, czy tam arkę i dał radę, a był starszy więc cicho.

Z drugiej strony, gość ma 36 lat i nie do końca sprawną nogę. Oczywiście wciąż posiada niebagatelną przewagę fizyczną oraz boiskowego IQ. Szczerze wierzę, że potrafi kreować kolegom akcje nawet na pełnym dystansie, ale niestety Lakers śmierdzą jeśli chodzi o skuteczność rzutów dystansowych. Na dodatek naprzeciw stoi naprawdę silny, a przy tym mądrze prowadzony zespół, który w “pojedynkę” stuknąć będzie ciężko. Stawka spotkania? Historycznie patrząc, kto ze stanu 2-2 wygrywa piąty mecz, ten awansuje dalej w 83% przypadków. Także tak. Gramy w Phoenix Suns Arena, a gospodarze są pięciopunktowym faworytem bukmacherów, chyba tylko ze względu na szacunek do LBJ-a. Będzie ciężko, ale dobra, po kolei.

philadelphia 76ers 114 washington wizards 122 [3-1]

Uwierzycie? Można powiedzieć, że historii stało się zadość. Russell Westbrook nigdy w karierze nie przegrał serii playoffs do zera, bo waleczny jest i nigdy się nie poddaje. No, najczęściej przegrywał do jednego. Mówiąc ściślej, to jedenaste playoffs w karierze Russa, z czego sześć razy kończył sezon wynikiem 1-4. Tak samo będzie w tym sezonie, jak mniemam ale nie uprzedzajmy faktów. Co tu się porobiło?

Zaczęło się od prowadzenia gości 14:4 którzy naprawdę chcieli już mieć temat z głowy i skorzystać z dłuższej przerwy w oczekiwaniu na kolejnego rywala.

Jeden z kibiców podobnież założył, że może to być ostatni mecz w Capital One Arena w tym sezonie więc postanowił się zaznaczyć i wtargnąć na parkiet, czym może publikę ubawił, ale konsekwencje czekają go surowe. Coraz więcej tego typu incydentów widzimy w ostatnim czasie, NBA musi mocniej zadbać o bezpieczeństwo więc kary będą dotkliwe. Kajdanki, aresztowanie, dołek, kaucja, proces, nie mówiąc o zakazie stadionowym. Warto było?

Mamo jestem w telewizji!

Powiem tyle, w tym konkretnym momencie Sixers uznali chyba, że mecz sam się wygra. Wizards mając nóż na gardle ruszali się prężniej, tradycyjnie i po swojemu próbowali atakować kosz, a sędziowie słusznie uznali, że to gospodarze inicjują grę i za te starania raz po raz nagradzali ich rzutami wolnymi. Philadelphia przestała bronić ze strachu. Ben Simmons połapał przewinienia, Joel Embiid zszedł z boiska z bolącym kolanem, zaskoczony Tobias Harris zagrał tragicznie: blokowany i pudłujący naprzemiennie, zdominowany fizycznie przez Hachimurę i Gafforda. Kolejny inicjator gry Shake Milton podążył tym samym śladem, a Mike Scott to nie jest środkowy na miarę playoffs, także dramat.

Dla kontrastu Robin Lopez po drugiej stronie hak za hakiem umieszczał w koszu. Mam dla typa duży szacunek choć doznania estetyczne są kiepskie gdy się na te jego manewry patrzy. Simmons w końcu wrócił i próbował na nowo rozruszać chłopaków, ale czwarty faul zaraz po przerwie mocno zamieszał mu w głowie. Co za tym idzie Russ wyglądał jak spuszczony z łańcucha, po raz kolejny zobaczyliśmy upasioną linijkę pod tytułem: 19 punktów 21 zbiórek 14 asyst. Uwaga: skuteczność z gry wyniosła 3/19 (!!!) ale na linii rzutów wolnych było tego 13/16. Mamba mentality, czyli nie drzwiami wejdę to oknem.

A propos rzutów wolnych, bo to one określiły dzisiejsze spotkanie. Wizards 42 razy stawali na linii FT! A ponieważ rezerwowi Sixers (George Hill, Korkmaz, Maxey, Thybulle) wciąż nie chcieli oddać meczu i gra z czternastu punktów przewagi miejscowych ponownie się wyrównała w końcówce… przyszła pora na:

Hack a Ben

Tak, dobrze się rozumiemy. Celowe faulowanie najsłabszego rzutowo zawodnika drużyny przeciwnej, aby stłamsić wszelki rytm ofensywny rywali. Sixers zamiast wypracowanych, skutecznych akcji i realizowania założeń, patrzyli jak Simmons czterokrotnie zalicza 1/2 osobiste. Co za tym idzie, ostatnie trzy minuty Sixers przegrali ośmioma punktami. Simmons w tegorocznych playoffs osiąga skuteczność 5/20 rzutów wolnych. Nieźle, co?

Be careful what you wish for

Uśmiałem się słuchając co do powiedzenia miał Bradley Beal, który na pytanie czy czuje się bezpieczny na hali, odparł:

Nie czuję się mniej bezpiecznie niż wcześniej. Wiem, że żaden kibic nie wystartowałby do mnie jeden na jednego. Mogą we mnie rzucać przedmiotami, ale żaden nie podejdzie blisko. Nie chcę używać sformułowań z mojego podwórka, ale “te ręce pracują”.

Uwielbiam Bradleya Beala, wiecie że tak, ale to ten sam poziom co Kyrie. Następnym razem któryś ziom do niego wystartuje. Szanse na pewno wzrosły.

utah jazz 120 memphis grizzlies 113 [3-1]

Ja Morant (23 punkty 12 asyst 6 zbiórek) jest świeży, płynie kozłem przez boisko jak woda. Piękny manewr z kozłem za plecami w jedną i piwotem w drugą, widać że w głowie gra mu muzyka. Umiejętnie wchodzi kozłem w strefę podkoszową i/lub “wyciąga” stamtąd po zasłonie Rudy’ego Goberta, z którego ludzie drwią, bo tańczyć nie umie z piłką i zdarza się, że obręcz go zablokuje. Szczerze? Weźmy te przejęcia zasłon. Gobert tylko udaje niezdecydowanego, tak naprawdę on tylko symuluje wyjście na szczyt, zamiast tego przystaje na czwartym metrze. Średni półdystans – oto miejsce z którego oddają rzuty gospodarze i jest to działanie zamierzone. 7/25 zaliczyli dziś z odległości 4-6 metrów od obręczy gracze Memphis więc działa, a Rudy ma ogromny wpływ na grę czy nam się to podoba czy nie.

Niestety kolejny mecz można powiedzieć “na styku” przegrany przez Grizzlies. Było blisko. Jedno posiadanie różnicy po którym nastąpił wątpliwy gwizdek na niekorzyść zespołu. Nie dysponują siłą ogniową aby mierzyć się z trafiającymi 50% zza łuku Jazz (17/34) którzy na dodatek zbierają gwizdki sędziowskie na lewo i prawo. Donovan Mitchell (30 punktów 8 asyst 12/13 FT) wydawał się dziś dość… uprzywilejowany w tym względzie. Na sam koniec zakradła się już desperacja, Dillon Brooks nieopatrznie próbował podwoić Mitchella zostawiając Bogdanovica w rogu i ciach, było po meczu.

Pozytywy to z pewnością Jaren Jackson Junior (21 punktów 6 zbiórek) zbierający doświadczenie i minuty na pozycji centra (na silne skrzydło jest za wolny i za słabo rzuca w obecnej formie) trzymający się dzielnie przeciwko Gobertowi. Pewnego rodzaju przełamanie De’Anthony’ego Meltona (15 punktów 5/9 z gry) młody fajnie się rusza w ataku, ale musi okrzepnąć.

Fashion statement

Jazz pójdą dalej, to oczywiste, ale jak odniesiecie się do pomeczowych uniformów obu ekip na konferencji prasowej? Jaren Jackson Junior przegiął pałę. Och jak brakuje w tych szalonych czasach kogoś mocnego za sterami. Davida Sterna, który stawał oko w oko z młodym LeBronem czy Wadem i mówił: tak nie będzie. Towarzystwo za bardzo się rozpasało, zawodnicy dyktują warunki, to się nie może dobrze skończyć:

Good luck Chuck

Jak może zauważyliście, gościem wczorajszego studia TNT był Draymond Green, którego cenię i szanuję jako analityka. Co ciekawego powiedział?

– Pytasz mnie kto wygra wschodnią konferencję? No przecież Brooklyn. Brooklyn wygrywa wschód i to nie jest żadne śmiałe stwierdzenie. Kto ich ma pokonać?

– Milwaukee Bucks – wtrąca się Sir Charles

– Good luck, Chuck

Milwaukee vs Brooklyn, muszę się temu przyjrzeć w odrębnym wpisie. Póki co Was żegnam, wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka! B

Ostatnie Wpisy

55 comments

  1. Array ( )
    budyn_z_soczkiem 1 Czerwiec, 2021 at 14:30
    Odpowiedz

    Green fajnie gada, a ci koszykarze to też przeginaja. Kyrie to jest kawał pacana. Zero pokory, kasa tak zeżarła ten mały mózg że aż zęby bolą. Spójrzcie na tego uszatego, łysiejącego dzieciaka, Trey Young. Plują na niego a i tak ma pokorę i po prostu robi swoje – gra i nie mędrkuję.
    Bartek, dzieki za wpis.

    (66)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do kontuzji. Phila spokojnie wygra tę serię nawet bez Embiida. Nie ma chyba jeszcze informacji , ale nie wyglądało to jakoś szczególnie groźnie , sam wstał. Gorzej jest z Lakers. W tej serii ogólnie faworytem jest Phoenix , a teraz bez CzłowiekaSowy wygląda to już dramatycznie dla Lakersów. Jeśli nic się nie odwali tutaj to czekają nas tylko dwa mecze w tej serii. Nawet jeśli Davis wróci na G6. Po prostu , najzwyczajniej w świecie są słabsi. Tylko tyle i aż tyle. I pokładanie nadziei w mocarnych ramionach i “niebywałej” inteligencji LBJa nic nie da. Fizyki nie da się oszukać. To starcie można porównać do starcia starego doświadczonego lwa ze sforą młodych , głodnych i wybieganych wilków. Stary lew odgryzie się kilkukrotnie ale na dystansie całego meczu nie ochroni swojej zdobyczy.

    (8)
    • Array ( )

      “Starego i doświadczonego lwa” już dawno i nie raz grzebano, daj mu choć zaryczeć. Być może będziesz musiał to odszczekać choć w to wątpię.

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do kontuzji. Phila spokojnie wygra tę serię nawet bez Embiida. Nie ma chyba jeszcze informacji , ale nie wyglądało to jakoś szczególnie groźnie , sam wstał. Gorzej jest z Lakers. W tej serii ogólnie faworytem jest Phoenix , a teraz bez CzłowiekaSowy wygląda to już dramatycznie dla Lakersów. Jeśli nic się nie odwali tutaj to czekają nas tylko dwa mecze w tej serii. Nawet jeśli Davis wróci na G6. Po prostu , najzwyczajniej w świecie są słabsi. Tylko tyle i aż tyle. I pokładanie nadziei w mocarnych ramionach i “niebywałej” inteligencji LBJa nic nie da. Fizyki nie da się oszukać. To starcie można porównać do starcia starego doświadczonego lwa ze sforą młodych , głodnych i wybieganych wilków. Stary lew odgryzie się kilkukrotnie ale na dystansie całego meczu nie ochroni swojej zdobyczy.

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie kibicuje Lakersom i Lebronowi ale chyba chcialbym zeby awansowali dalej. Dla widowiska (co prawda nie ogladam oprócz skrótów i przegladania statystyk) które gdyby awansowali dalej i daj Boże spotkali się z Clippers było by fenomenalne prawdopodobnie. Nie tak jak szlagiery lat 90 tych ale zawsze coś.

    (-8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    ludzie jednak kochają zamordyzm. koszykarze mają płacone za granie a nie za wyglądanie na konferencjach. to nie jest wojsko, że wszyscy mają być zrobieni od linijki. z tego co pamiętam to Admin pracował w korpo i nie podobała mu się ogólna standaryzacja a tu chce nakazać “prawidłowy” ubiór na konferencjach pomeczowych.

    (-5)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 1 Czerwiec, 2021 at 15:06

      @Rafał
      Ale są jakieś granice przyzwoitości a tu gość wychodzi na konfekcję prasowa w gaciach czy ręczniku. To nie chodzi o standaryzowanie ubioru tylko o zwykłą kulturę osobistą.

      (51)
    • Array ( )

      Rafał, tutaj nie chodzi o zamordyzm.
      Ciekawe, czy poszedłbyś na studiach na egzamin (albo na rozmowę o pracę) ubrany tak, jak Ci panowie na filmie?
      Nie. Dlaczego? Ponieważ kultura osobista wymaga, aby uszanować swojego rozmówcę.
      A w wypadku tych panów to są setki tysięcy (a nawet miliony), rozmówców/odbiorców.

      Popatrz jak na konferencje prasowe ubierali się koszykarze w latach ’90.

      (14)
    • Array ( )

      totalnie się zgadzam z rafałem. Nie mam pojęcia co adminowi czy komentującym przeszkadza fakt, że koleś na konferencji ma krótkie spodenki czy nawet kąpielówki. Ja nie uważam, żeby ubiór miał cokolwiek wspólnego z szacunkiem do drugiej osoby

      (-17)
    • Array ( )

      W przypadku Gobera sukcesem jest, że nie lizał mikrofonu, a wy tu jeszcze chcecie od niego wymagać kultury? Za dużo neuronów już tam nie zostało – nauczy się kultury, to zapomni, że trzeba oddychać.

      (14)
  6. Array ( )
    Irving Washington 1 Czerwiec, 2021 at 14:47
    Odpowiedz

    Jeśli Nets wygrają tą ligę w trójkę to serio szacun, ale szczerze nie widzę tego. Już grają krótką rotacją bez obrony pod koszem. Bucks chyba w końcu mają to czego potrzebował Giannis tzn. kilera na jedynce w osobie Jrue (mało efektowny, ale nikt nie lubie przeciwko niemu grać) i prawdziwe 3nD w postaci PJ’a. Do tego Portis i Forbes, którzy odnaleźli się w Bucks. Bardzo fizyczna i dobra w obronie ekipa, z mocnymi podkoszowymi graczami.
    W tym samym czasie Nets to w zasadzie 1 piątka, bez obrony podkoszowej (w sumie jakiejkolwiek obrony) i kulawy Boston wrzuca im 125 oka..
    Może to dlatego, że nie lubię big 3 Nets, ale wydaje mi się ta drużyna (DRUŻYNA) słabsza niż zdrowa Phila czy Bucks, mimo że zawsze będą mieli 3 ofensywnie najlepszych zawodników na boisku.

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo chciałbym zobaczyć suns w finałach. A tak naprawdę to jeszcze bardziej CP3 w finałach. Należy mu się tak jak się należało Lowry i Toronto 🙂

    (19)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Zobaczymy, mam nadzieję, że Chuck ma rację i Bucks ich pogonią. Gobert przyszedł na konferencję w ręczniku, czy kocyku? Żenada…

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie ciekawostką tego spotkania był “daszek” dla Goberta za…. podyktowany ewidentny faul na nim. Po prostu gwizdek był odrobinę za późno i Francuz nie wytrzymał psychicznie. Niby nic, ale na bank to świadczy o Utah że są słabi psychicznie, zero mamba mentality i nic nie ugrają. Oczywiście żartuję, nic nie ugrają bo jedną z ich głównych armat jest J. Clarkson a tak się po prostu nie da w PO.

    (-7)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Niesamowite, że teraz wszyscy już pożegnali Lakers z playoffs, a przed niedzielą to Suns byli już na rybach.

    (14)
    • Array ( )

      Tylko, że przed niedzielą Paul był kontuzjowany, a teraz jest Davis, więc chyba rozumiesz, dlaczego.

      (4)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 1 Czerwiec, 2021 at 16:50

      Jakoś nie widzę w tym nic niestosownego, że trener jest ubrany w strój sportowy na meczu szczególnie w barwach drużyny. To raczej chodzenie po boisku w pantoflach i garniturze wygląda dość dziwnie.

      (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziękuję Panie Boże, że w Bucks przejrzeli na oczy i nie maltretują Giannisa uczeniem rzutów a zaczął grać w Post. Już to widzę jak snake broni post Giannisa. Będzie gwałt.

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Powtarzam zeszły sezon i mistrz to przypadek. Nie da się zbudować drużyny na szklance i emerycie. Od początku sezonu o tym pisałem to dostawałem po 50 minusów. Teraz moje komentarze się sprawdzają. A najlepsze to że mają tych kolesi zabukowanych na lata. Sorry w tamtym roku wygrali bo wypoczęli w lockdownie. Teraz już forów nie było. Poza tym Miami z Dragiciem i Adebayo też by ich rozjechało w finale. Zeszły sezon przypadkowy i nie powinienem być dokończony a tak wlicza się w statystyki i historia o tym zapomni. Będzie tylko ten tytuł 2020 w hali gimnastycznej.

    (-8)
    • Array ( )

      Nie jestem fanem Lakers, ale gdyby ta szklanka i emeryt byli zdrowi to na zachodzie nie byłoby czego zbierać. Niestety zdrowie ma tu ogromne znaczenie, która drużyna jest zdrowa ma wielką przewagę. Gdyby w Nuggets byli zdrowi Murray, Harris i Dozier Portland nie miałoby podjazdu. Gdyby w Celtics grali Brown, Walker i Williams seria mogłaby być bardziej wyrównana. Gdyby Luka był w pełni zdrowy…, gdyby Robinson w Knicks był zdrowy… itd. Zdrowie głównych zawodników w rotacji wygrywa serie.

      (10)
    • Array ( )

      Co zagrali Dragic i Adebayo, to wszyscy widzieliśmy kilka dni temu, jak się po nich przejechał walec z Milwaukee 😂

      (4)
    • Array ( )

      Lakers mieli bardzo krótkie offseason, kontuzje przy tych obciążeniach były do przewidzenia. Warunki były najbardziej sterylne i równe, jeden ośrodek i równe szanse, niektórzy zawodnicy zdążyli nawet zaleczyć kontuzje.

      Jeżeli nie uda im się powtórzyć sukcesu, to trudno. Spróbują i powalczą z Suns, być może weterani się obudzą i będą w następnych meczach trafiać 40-45% za 3 ? Swoją drogą to ciekawy temat na artykuł, jak to jest, że mając w składzie wybitnych podających, w poprzednim oraz tym sezonie Lakers tak marnie rzucają za 3 – dogodnych pozycji jest mnóstwo…

      (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Simmons w tym meczu zaliczył 5/11 z osobistych, to oznacza, że w poprzednich meczach tej serii było 0/9. Aż nie mogę uwierzyć, że facet z takimi warunkami fizycznymi i motoryką może mieć tak drewniany nadgarstek. Jak widzę, gdy oddaje rzut z półdystansu lub osobisty to aż zęby bolą. Floatery i półhaki jeszcze jakoś mu wychodzą.

    (3)
    • Array ( )

      to jest zupelnie niezrozumiale.
      w wolnym czasie z nudow by cwiczyl chocby osobiste

      (4)
  14. Array ( )
    Nick Pielęgniarka 1 Czerwiec, 2021 at 17:19
    Odpowiedz

    Utah gra straszliwy piach. Jak na ekipę, która zachwycała zespołowością i wygrywali mecze już po 2 czy 3 kwarcie, to teraz wyglądają mizernie. Dalej trafiają na świetnej skuteczności, ale tracenie po 113 punktów przeciwko Miśkom jest lekkim obciachem. Pachnie Atlantą ’15.

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Kontuzje zawsze były częścią tej gry i wielokrotnie wypaczały wyniki serii. Czy Toronto byłoby mistrzem gdyby nie kontuzje w GSW w 2019 r? Wątpię. Czy GSW wygrałoby finały zachodu w 2018 gdyby nie kontuzja CP3? Wątpię. Czy GSW byłoby mistrzem w 2015 roku gdyby nie kontuzje Irvinga i K. Love? Wątpię. Takich przypadków jest pełno. Chociażby ostatnie finały gdzie Miami grało w osłabieniu. Chociaż tutaj uważam że Lakers i tak by to wygrali.

    (9)
    • Array ( )

      Ale kontuzje to nie tylko część tej gry ale też życia poza grą. Więc przygotowanie fizyczne, odżywianie, regeneracja i styl życia są ważne. Zobacz jak Bulls z czasu drugiego 3peat solidnie, dzień w dzień pracowali na siłowni właśnie po to by w ich wieku jeszcze być na szczycie. Rozumieli, że liczą się nie tylko 4 kwarty ale całokształt dnia. Kontuzje często są wynikiem nie przeforsowania czy incydentu ale właśnie nienależytego przygotowania. Ilu grajków dziś to ogarnia?

      (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Może i małych. Ciekawe jak określić gościa który tworzy te stronę o nazwie myślę dotyczącej całej ligi a hołbi te z LA i to tylko tej purpurowej strony a z reszty ciągnie bekę. Czy LAL by zjedli zachód w zdrowiu? Sądzę że nie mieliby podejścia do Clippers i Denver z Murrayem. I jeszcze wspomnicie na me słowa LAL są pogrzebani na lata. Szklanka i emeryt tego wózka nie uciągną a $ trzeba będzie płacić. No chyba, że kolejny wirus lockdown i dokończenie rozgrywek w sali gimnastycznej…

    (-2)
    • Array ( )

      Człowieku, połowa ligi oddałaby cały skład i wszystkie picki w kolejnych latach, za kiepskie kontrakty weteranów, jeśli dałoby im to choć 1 tytuł mistrzowski. Lakers z Lebronem i Davisem już wykonali plan.

      (5)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Suns prowadzili 1 punktem w momencie jak AD zszedl, wiec jak niby Lakersi zaczynali odjezdzac? Zdejmij klapki z oczu bo to sie nudne zaczyna robic

    (5)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobry grajek ten Gafford skuteczność imponująca 86 % i po dwa bloki na mecz grając po 22 minuty. Spodziewam się większej ilości minut w następnym meczu. Widac, ze się chłopak przykłada…

    (3)
    • Array ( )

      Nie lubię gościa, dostanie podanie do ręki i zapakuje po tym, jak center przeciwnika przy podwojeniu zostawił go samego pod koszem i skacze, pręży się, jakieś miny wali do przeciwników, jakby zrobił nie wiadomo co.

      (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma usprawiedliwienia dla typa, który cisnął butelką w Irvinga (debil roku), ale z drugiej strony… Wygrałeś właśnie mecz – oddaj należyty szacunek rywalowi i wypad do szatni! Po co Płaskoziemny odwala manianę z logo?! Nic tylko prowokuje do takich zachowań.

    (3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma usprawiedliwienia dla typa, który cisnął butelką w Irvinga (thebill roku), ale z drugiej strony… Wygrałeś właśnie mecz – oddaj należyty szacunek rywalowi i wypad do szatni! Po co Płaskoziemny odwala manianę z logo?! Nic tylko prowokuje do takich zachowań.

    (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Manek. Nie dyskutuje, że mają tytuł. Piszę tylko o stylu i warunkach jaki to osiągnęli ( sala gimnastyczna i najniższa oglądalność od lat 70- tych). Czy osiągnęli wszystko?Z tego co mi się wydaje to były buńczuczne zapowiedzi zdominowania, ligi. Skąd my to znamy ( z Miami i 7 tytułów hehe). Zdrowia nie oszukasz. Jeden szklany drugi stary. Przygotujcie się na chude lata fani Lakers chyba że uda się pogonić te tłuste kontrakty.

    (-1)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Philadelphi przydałoby się zagrać mecz nr 5 bez Embiida, nawet jeśli będzie dostępny. Chłopaki muszą się wziąć żywiej do pracy i to jest najlepszy do tego moment. Wizards to może i jest partyzancka ekipa, ale tu są playoffy, tu trzeba być cały czas skupionym. Joel na ławę, obrona obwodu na wysokie obroty, Tobias mając dwa dni na mentalną zaprawę jako opcją nr 1 w ataku powinien opanować drżenie rąk, Ben zostaje po meczu dwie godziny ćwicząc osobiste i dzida do drugiej rundy.

    (1)
    • Array ( )

      Nie sądzę, nie oddaje się 5 meczu, gdy potrzebujesz teraz dwóch do przejścia dalej…totalna indolencja w ataku i obronie.

      (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Poza Lebronem – NIKT nie rzucał, nikomu “nie siedziało”.
    Ja się pytam: przy takich umiejętnościach, przy takich kontraktach -?
    Kuźma słabo, Harella nie było, Methews to cień, Lemor i THT – przebłyski. Ogromne rozczarowanie – dla mnie (!!!).

    (1)

Gwiazdy Basketu