fbpx

Fenomen koszykarski Luka Doncic ogrywa Boston, Russell Westbrook idzie porzucać

83

Witam i zapraszam na przegląd wydarzeń zza oceanu.

houston rockets 108 cleveland cavaliers 117

Kto z Was przewidział taki rezultat? Chłopcy rakietowcy jeszcze bardziej “ospali” niż z Detroit. To się nawet kupy trzyma, poprzedniej nocy grali dogrywkę, są w podróży, do hotelu dotarli w środku nocy, a młody byczek Colin Sexton skorzystał z absencji Chrisa Paula (przerwa techniczna na regenerację) którego można określać różnymi epitetami, ale “rozgrywajka” konkurencji potrafi spacyfikować swoimi sposobami. Sexton zanotował najlepsze w tym sezonie 29 punktów na skuteczności 14/21 z gry. Żaden tam z niego playmaker, szuka przede wszystkim punktów, ale jak mówiłem: przy dzisiejszych realiach NBA co kolejkę odpalać będzie jakiś zdolny z piłką chłopak i tak właśnie się dzieje.

W drugim składzie podobnie, główną rolę odegrał prędki i sprawny w koźle Jordan Clarkson (20 punktów 5 zbiórek 4 asysty). Na to wszystko wlazł jeszcze Tristan Thomspon, który kilkukrotnie zaśmiał się ze sposobu, w jaki Rockets przekazują krycie, na jego koncie znalazło się 16 punktów i 20 zbiórek, w tym 9 ofensywnych, miał też 4 przechwyty.

Odnośnie przekazań krycia Houston, momentami wygląda to groteskowo, nie patrzą na mismatch, przekazują wszystko. Rzecz przyniosła efekt w postaci kilku zwycięstw, ale rywale widać już się adaptują. Pochwalmy brodziatego za linijkę pod tytułem: 40 punktów i 13 asyst, ale przy nazwisku Harden pojawiło się też 9 strat oraz ujemny wynik +/- Miałby dwa punkty więcej, ale w trzeciej kwarcie sędzia dwukrotnie odgwizdał “przekroczenie linii FT”. Zauważcie, że Harden rzuca wolne z palców i przechyla się do przodu. Zanim piłka dotknie obręczy, przekracza  stopą linię i tego właśnie uczepił się sędzia. Technika nie daje zawodnikowi żadnej przewagi, ale zgodnie z przepisami jest nielegalna, hehe.

new orleans pelicans 114 washington wizards 124

Bez Antoniego Davisa się nie liczy. Ciężko gra się bez strażnika obręczy, nie mówiąc już o łatwości przeniesienia piłki bliżej obręczy, co regularnie czyni i dostarcza AD. To ważna postać myślę, którą nie tak łatwo zastąpić. Zatrzymały go względy natury zdrowotnej, naciągnął mięsień w okolicach biodra, w każdym razie nic poważnego, jego status to tak zwane day-to-day, czyli wrócić może w dowolnej chwili.

W obozie Wizards, choć od dłuższego czasu występują bez rasowego centra, dobrze widzieć że nie wszystko uparcie i złośliwie musi iść przez Johna Walla, skaczę pod sufit widząc 8 asyst przy nazwisku Bradley Beal. Pobudzenie zespołowości, większe zbilansowanie ataku to absolutny klucz do sukcesu tej ekipy, niezależnie od tego czy skrzydłowym (Otto Porter: 29/7/4/2!) siedzą rzuty. Nawet jeśli nie siedzą, muszą grać zgodnie ze sztuką, rajdy z piłką J-Walla i postępujące po sobie izolacje dawno już nikogo nie bawią, a przeciwników nie straszą. Także, tak trzymać!

chicago bulls 96 minnesota timberwolves 111

Super luz i już setki bzdur to nie ja – droga powrotna z Przemyśla dała się we znaki, zbyt wiele szlagierów radiowych weszło w zmęczoną głowę. Odnośnie meczu: o tym jak słabe jest Chicago niech zaświadczy przegrana w meczu, w którym rywale Robert Covington i Andrew Wiggins zaliczyli 1/30 z gry oraz 0/14 zza łuku. Pytacie kiedy wraca Lauri Markkanen i doskonale Was rozumiem, hehe. Zgodnie z przepowiedniami klubowych lekarzy patrzymy na pierwsze tygodnie grudnia. Wczoraj grali na treningu 2-na-2, kontuzjowany łokieć nie boli i nie puchnie. W przyszłym tygodniu zawodnik otrzyma zgodę na full-kontakt. Reszta to kwestia powrotu do rytmu meczowego.

W obozie T-Wolves cieszy linijka Karla Anthony’ego Townsa: 35 punktów 22 zbiórki 6 asyst! Napiszę nieśmiało, żeby nie zapeszyć, twardości nabiera chłopak. Jest zbyt zdolny/utalentowany by przy kiepskim rywalu snuć się po boisku i zastanawiać nad życiem.

denver nuggets 105 oklahoma city thunder 98

Powrót starych nawyków. Pobudzeni ostatnimi sukcesami Thunder dostali wpieprz choć goście nie pokazali niczego nadzwyczajnego. Rzutowo zawiódł lider: Russell Westbrook. Na początku nie trafiał z czystych pozycji, później z łapą na twarzy… też nie. A ponieważ procesor miał problem z przerobieniem w głowie skuteczności pod tytułem 1/12 zza łuku (Nuggets przebiegle zachęcali gościa do dalekich rzutów) dwie godziny po zakończonym meczu, w pełnym rynsztunku bojowym Russ postanowił urządzić sobie dodatkową sesję rzutową. Ilekroć czyniły tak gwiazdy przed nim, zawsze odbiór był właściwy. “Trzeba mieć ambicję chłopie, niech sobie (podfruwajki) nie myślą, że mają do czynienia z frajerami” – kto zgadnie z jakiego to polskiego filmu?

boston celtics 104 dallas mavericks 113

Co tu się wydarzyło? A co myśleliście? Szeroko rozsadzeni Mavericks od czasu zatrudnienia DeAndre Jordana nie mają problemów ze zbiórką, wciąż mają też swoje patenty w obronie, niby strefą stoją, ale zaraz już nie przez co rywalom ciężko się czasem połapać a gdy rzut siedzi średnio, wkrada się zwątpienie i wszystkie te złe rzeczy, które aktualnie przeżywa Boston. Przygniatający ciężar oczekiwań? Brak chemii? Celtowie zasługują, albo może właśnie NIE zasługują na osobny artykuł. “Nasz człowiek” Luka Doncic (geniusz koszykarski ze Słowenii) w pierwszym, JJ Barea (Portoryko) w drugim składzie i szlus! Obaj są świetni, absolutnie nieprzewidywalni. Łącznie dwaj panowie uzyskali, uwaga: 35 punktów 15 asyst i 5 przechwytów, a wokół nich działy się wyłącznie dobre rzeczy.

Próbowali Doncica zmieszać, Jaylen Brown barkiem posadził go znienacka na deskach, ale chłopak psychicznie jest nie do złamania. Widzieliście jak ośmieszył skaczącego do bloku Irvinga? – to się w żargonie koszykarskim nazywa “praca nóg” hehe. A może widzieliście jak go przycisnęli w rogu boiska i nie namyślając się długo posłał podanie w poprzek parkietu? Fenomen.

san antonio spurs 129 milwaukee bucks 135

Rękami i nogami podpisuję się pod ostatnim tekstem GWBA na temat San Antonio. Myślałbyś, że ekipa prowadzona przez Gregga Popovicha będzie dysponowała przynajmniej przewagą jakościową w końcówkach, wiesz: doświadczeniem. Że mogą fizycznie nie wyrabiać na dystansie 48 minut, a ich szeroko opisywany defensywny “handicap” sprawiać trudności, ale końcówka? Wyrównane końcówki “powinny być” domeną SAS. A gdzie tam! Bezradni jak dzieci wobec wjazdów Giannisa Antetokounmpo, salwujący się faulami, nie są w stanie ustać, wybronić, nie widzę w ich obozie żadnych przewag organizacyjnych, dzięki którym dominowali w ostatnich 20 latach.

Przepraszam jeśli psuję fanom humor z rana, ale taka jest prawda. Nie sposób dłużej patrzeć na San Antonio z perspektywy ich dokonań, bowiem żyjemy już w zupełnie innej epoce koszykówki, w której póki co Gregg Popovich odnajduje się po japońsku, czyli jako tako. Facet jest niesamowicie świadomy, raz po raz przebąkuje o potrzebie znalezienia niekonwencjonalnych metod obrony, ale proces adaptacyjny potrwa. Co ciekawe, przygoda z Team USA może mu tylko pomóc. W bieżącym sezonie jednak nie ma mowy o jakimś wielkim “przebudzeniu”. Skład jest przeciętny i ma swoje ograniczenia.

sacramento kings 116 golden state warriors 117

Pięknie gryzie Sacramento. Młode chłopy kipiące talentem, mobilne i głodne sukcesów. Lisek chytrusek De’Aaron Fox kompletnie bez dnia rzutowego, ale wciąż groźny (9 punktów 9 asyst). Buddy Hield genialnie ułożona łapa (28 punktów 7 zbiórek 12/21 z gry). Nie robi mu obrońca, trafia z niechcianych, załamanych pozycji, zasięg ma 9 metrowy. Co prawda Kevin Durant i Klay Thompson to także nie są goście z pierwszej łapanki, a doping z trybun dodał mistrzom motywacji do pracy. Końcówka chaotyczna, szalona, pełna niespodzianek i przypadku. Mogło pójść w obie strony.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

83 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Moi drodzy, czuję, że moja kariera dobiega końca, nie mam zamiaru robić z siebie marnego gońca.

    Klepanie rymów nie sprawia mi radości, jak potem je czytam to dostaję mdłości.

    Także zróbmy porozumienie, każda ze stron otrzyma marzeń spełnienie.

    To będzie mój ostatni post, odejdę z bólem, lecz prośba jedna – 300 łapek w górę.

    Pozdrawiam,
    Jaskier

    (340)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Luka ty kocie! Jeszcze trochę zajmie mu poprawa fizyczności, ale pod względem koszykarskiego IQ to fenomen. Wiadomo, że Irving nigdy nie był i nie będzie świetnym obrońcą, ale mimo wszystko brawo Doncic!

    (10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    No z tym Popovichem to przesadziliście,to nie Gregg jest problemem bo się kiepsko orientuje w nowej rzeczywistości,z takim składem 10 lat temu kiedy grało się inaczej też by sobie nie poradzili,są zwyczajne problemy kadrowe,LMA i DeRozan to goście których domeną jest gra na izolacji i w dodatku z półdystansu czyli kompletnie nieprzydatna w obecnych realiach ale nie da się tego zmienić,był sposób zrobienia z LMA kogoś na wzór Duncana to aż się poszedł poskarżyć i nie wiem czy nie groził odejściem,coś mi się takiego kojarzy ale tego ostatniego nie jestem pewien,Rudy Gay przeciętny i przeceniany w mojej opinii,siłą SAS był ten 3 osobowy fundament na boisku ale już go nie ma,budżet ciasny bo Aldridge i DeMar ciągną max kontrakt,kontuzja Murraya i Walkera IV,wolni agenci nie myślą o Spurs niestety.Trzeba było zacząć tankować minimum 2 lata temu niż śrubować rekord wejścia do PO albo zrobić to co Boston czyli sprzedać przestarzałe gwiazdy i dostać za nie picki w drafcie albo młodych, zdolnych zawodników,bez tankowania się nie obędzie,ja jestem zwolennikiem transferu LMA ale wiem,że nic ciekawego się za niego nie dostanie.

    (5)
    • Array ( )

      dokładnie o to chodzi

      przed sezonem zwracałem na to uwagę, Popovich po 20 latach grania jednym systemem, nagle musi szukać innej drogi, nie ma już tej wyjątkowej grupy sytemowych, inteligentnych, rozumiających tę metodę od podszewki graczy, więc w zasadzie tylko ten talent Derozana czy Aldrigde’a, młodego Forbesa, mu pozostał. odtworzenie układu z mistrzowskich seznów jest niemo.żliwe, taka grupa graczy zdarza się raz na ćwierćwiecze.

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Zachód to w tym roku piekło.
    14 drużyn z potencjałem na play-off i Phoenix Suns, które na wschodzie mogłoby o tę 8 powalczyć (dołożą kogoś agresywnego w drafcie, rozwiną Aytona i system, wymienią kogoś – a mają kogo – na bezpiecznego playmakera i za rok dobru team), imponujące.
    14. Jazz – nikt by nie przypuszczał, rewelacja poprzedniego roku, bez osłabień, a są na tyłach, grają ospale, ale nie fatalnie. Mitchell nieco poniżej oczekiwań, Gobert tak samo, jak wrócą do pełni formy, będzie lepiej, ale na play-off może być za mało!
    13. Timberwolves – po oddaniu Butlera tylko lepiej. Sarić I Convington dodali głębi, nieźle bronią, Thibadou też zaczyna ogarniać, a Rose to MIP!
    12. Spurs – dwie gwiazdy, świetny trener, a mają problemy. No nieźle. Brakuje niekonwencjonalności i błysku.
    11. Rockets – wcale nie grają dramatycznie, systemowi casus Utah. Wszystkie rozwiązania z poprzedniego roku nie spełniają już po prostu standardów.
    10. Dallas – będzie tylko lepiej, silna piątka, Jordan idealnie wpasowany, Doncić też, bronią dobrze.
    9. Pelicans – lepsi niż rok temu, a są poza play-off. Davis świetny, reszta też powyżej oczekiwań.
    8. Kings – nikt nie powiedziałby, że tu będą, a grają świetnie. Przebojowo. Hield i Fox to świetny poziom, a pewnie nie będą nawet w All-Star Reserve!
    7. Lakers – James z każdej drużyny zrobi przynajmniej materiał na finał konferencji. A zawsze otoczony jest niezłymi graczami. Są nieźli.
    6. OKC – dużo o nich już napisałem, zdetronizują GSW w serii play-off głęboko w to wierzę.
    5. Portland – do postawy z popprzedniego roku dołożyli elementy, które pozwalają im utrzymywać poziom. Mimo to ponad 1 rundę nie wyjdą.
    4. Denver – teraz jest dobrze, ale będzie tylko gorzej. Grają za wolno i za schematycznie.
    3. Clippers – głębia na każdej pozycji zapewnia im spokojną walkę o finał konferencji.
    2. Memphis – Conley-Gasol to super duet. Szczerze powiedziawszy zawsze nieco lekcewazylem ten kolosalny kontrakt Conleya, ale teraz uważam, że w pełni na niego zasługuje. Super system.
    1. GSW – tylko OKC i jakiś cud wokół LBJ może zdetronizować ich w serii play-off.

    (15)
    • Array ( )

      Wszystko przez poj**ane przepisy, które zabraniają bronić. Zero kontaku z gościem z piłką (no ok). Zero kontaktu z gościem bez piłki (no ku*wa). Jak grać. SAS, Jazz, Celtics – wszystkie drużyny defensywą stojące są w dupie.

      (20)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Owszem jest niesamowity, ale nie przesadzajcie z narracją: “19-letni geniusz basketu Luka Doncic ogrywa Boston Celtics”. Poza pierwszą połową, a właściwie kwartą nic szczególnego nie pokazał. Zgadzam się parę zagrań było świetnych, zwłaszcza minięcie i rzut nad Irvingiem oraz kilka doskonałych podań. Ale w 30 minut gry nawet nie zebrał piłki.. Uważam, że głównymi ojcami zwycięstwa nad Bostonem byli: DeAndre, Barea i Barnes 🙂

    (10)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Dlatego każda przegrana Rokiets tak fajnie smakuje. Oby tak dalej bo zmanierowanego grubasa nie da się normalnie oglądać.
      Go OKC!

      (11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Akcja top 5 z dzis: harden wbiega pod kosz, wali ręką w brodę Nance JR, ekwibrylistycznie odchyla głowę jakby cegłą w nią dostał i sędzia gwiżdże faul…mam 35 lat, nba oglądam od 1996 roku ale taka żenada pozwala mi coraz wiecej poświęcać czasu na coś innego niż NBA bez żadnych wyrzutów sumienia…A kiedyś nie do pomyślenia

    (20)
    • Array ( )

      Ciekawe ile pkt rzucałby Harden i na jakiej skuteczności,gdyby nie te faule z kapelusza.Tez gościa nie trawię…chociaz nie,to nie jego wina,tylko przepisów i sedziów.

      (7)
    • Array ( )

      Łączę się w żalu kolego. Zaraz 32 stuknie, zajawka kipiała od ok. 1998. Dzisiaj mając league passa jak obejrzę 1 mecz tygodniowo to dobrze. Mecze działają jak kołysanka, brak defensywy i liczba rzutów wolnych przeraża, nie bawi mnie ta strzelanka. Zajawka przeszła i również poświęcam czas na wszystko inne, co kiedyś było nie do pomyślenia. N8e wspomnę, o latach 90-00, ale przemiana za rządów Silvera to dramat, Quo vadis nba?

      (10)
    • Array ( )

      @Bobciu
      ja już od dwóch lat nie kupuję League Pass, a wcześniej rok w rok. Teraz mam c+ i nawet już tutaj wszystkiego nie oglądam (są 3-4 mecze w tygodniu). W ostatnią środę pokazywali Lakers-Cavs i sytuacja z końcówki meczu kiedy Lakersi przegrywali: piłka na aut po ewidentnym dotknięciu gracza LAL, ale piłka oczywiście dla nich. Na telebimach w hali powtórka i wielkie buczenie kibiców, ale w TV nie pokazali, a Michałowicz tak skomentował: zgodnie z zasadami ewidentnych spornych sytuacji w TV się nie pokazuje, żeby nie denerwować ludzi….(coś w tym stylu)…no ręce mi opadły, czyli NBA (poprzez sędziów) może robić co chce, ale my kibice nie mamy prawa nic źle powiedzieć. Musieli dać LAL wygraną, bo jakby wyglądał powrót LBJ do Ohio, historia wielkiego zwycięzcy musi się toczyć dla kasy przede wszystkim. W piątek Clippers odpuściłem mimo, że mecz był o 21:30, wolałem pograć w monopol 🙂 pozdro dla fanów prawdziwej NBA, a nie tego sztucznego tworu co jest teraz

      (12)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    „Przepraszam jeśli psuję fanom humor z rana, ale taka jest prawda” – To dobre ! Ja już po obiedzie i 6 h na nogach, a Ty piszes o humorze z rana ???

    Chciałem odnieść się przede wszystkim do Denver ponieważ wygrali już 3 mecz pod rząd i to nie z byle kim. 2 poprzednie mecze WPP raczył przemilczeć, po mimo ze wcześniej każda porażkę skrupulatnie opisywał, wiec liczę na jego profesjonalizm i napisanie kilku słów ( choć pewnie nieobiektywnych ) a ten temat.

    Druga sprawa to Luka (niski sufit) Doncic, który z każdym meczem pokazuje większe umiejętności niż 95 % zamodników tek ligi. Pięknie ogląda się jego grę, a dzięki temu Dallas wróciło do czołówki NBA. Uważam, ze będą grać tylko lepiej i może uda im się wejść nawet do playoffs , chociaż konkurencja w tym roku na zachodzie bardzo duża. Wieże ich na pewno wyżej nóż SAS ale sezon jeszcze długi, a niespodzianek jak do tej pory wiele.

    Przydałoby się w przyszłości znieść podział na konferencje bo dysproporcja jest już niesprawiedliwa.

    Milej niedzieli i Pozdro z rana ??

    (15)
    • Array ( )

      markistowski podział ról : ty mówisz o zwycieśtwach, a ja o porażkach :]

      ja muszę odpocząć, bo ostatnio sporo miałem okazji do tego pisania.

      “Luka (niski sufit) Doncic”

      bo tak jest.
      a] po 4 latach w zawodowym baskecie on już realizuje swój potencjał, gros innych rookies – dopiero zaczyna, więc to normalne, że jego sufit jest niższy

      b] atletyzm, który jest jednym z głównych elementów określających potencjał, nie jest u Doncica wybitnie reprezentowany

      więc możesz sobie ofk pokpiwac, nie mam nic przeciwko, ale mam nadzieję, iż posiadasz świadomość, że za 5 lat Doncic nie będzie już znacząco lepszy niz jest dzisiaj. owszem, nabierze pewnej rutyny, doświadczenia, oswoi się z grą w NBA, ale dużo wyższy nie będzie, naturalny atletyzm też raczej mu nie grozi,. a to jest liga atletów jednak, tu się zaczyna mając atletyzm, a technikę i taktykę się wyrabia sobie. zatem, inni mają wyższy sufit, bo mając doskonały atletyzm dopiero zaczęli sie uczyć prawdziwego zawodowstwa.

      “wieksze umiejetnosci niz 95 % zawodnikow tej ligi”

      w obronie też ?

      “Dallas wróciło do czołówki”

      a nos mieści się w okolicach pępka ;] Mavs są na 10 pozycji w Western

      (-15)
    • Array ( )

      „NBA to liga atletów” ilu ogłośmy już fruwających nad koszami napakowanych gości bez koszykarskiego IQ ? Doncic fizycznie się jeszcze wyrobi, ma gabaryt, świetny rzut i instynk łowcy. Będzie jeszcze lepszy i jestem pewien ze właśnie za te 4/5 lat będzie już wymieniany wśród 15 najlepszych zawodników ligi.

      Co do Dallas to nie oceniam w tym momemencie miejsca w tabeli tylko ich rozwój i coraz lepsza grę, która pozwoli im powalczyć o playoffs.
      OKC i HOU jeszcze niedawno szorowali dół tabeli.

      Co do Denver to wybaczam. Mylić się jest rzeczą ludzką ?

      (8)
    • Array ( )

      Wpp – chyba jest bliżej swojego sufitu, aniżeli jest niższy? Wedlug tego co piszesz w ppkt a)

      (6)
    • Array ( )

      @Jankes

      nie chodzi o “napakowanie”, ale o talent ruchowy, koordynację, elastycznośc, eksplozywnośc, szybkośc, skoczność, gibkośc etc.

      fizycznie to on się raczej już nie wyrobi, atletyzm to podstawa, jak się go nie ma w wieku 20 lat, to już tak zostanie, co najwyżej moze być gorzej.

      co do Dallas, to uplasowałeś ich w czołówce ligi, a to się nie zgadza z faktami, dlatego zaregowałem.

      po 20 meczach już chcesz odtrąbić koniec zabawy ? daj Denver szansę, jeszcze 62 mecze są w planach :]

      (-8)
    • Array ( )

      Co z tego ze Doncic nie jest aktualne atletyczny jak na to w Europie aż tak nie zwracali uwagi wiec ma szanse na poprawę. Dirk tez nie był i oczywiście nie jest aktualnie ;> atleta a wiadomo ze to legenda NBA. Kolejny typ Jokic – topowy gracz NBA a w ogóle nie jest atleta wiec to bzdury ze tylko atletyzm oznacza potencjał

      (11)
    • Array ( )

      Zazwyczaj tylko czytam, ale tym razem się wypowiem, bo zupełnie się nie zgadzam z tym co pisze WPP na temat Luki i jego sufitu.

      Rację masz tylko w akapicie o tym, że Luka jest już dojrzałym graczem i dlatego lepiej prezentuje się od pozostałych rookies. Absolutna prawda, na chwilę obecną jest graczem dużo dojrzalszym i po prostu lepszym od pozostałej wesołej gromadki.

      Temat atletyzmu – owszem Luka nie został obdarzony przez naturę nadzwyczajną motoryką , ale zapominasz, że ze wszystkich elementów, które składają się na dobrego koszykarza, nad motoryką akurat najłatwiej jest pracować! Gość ma 19 lat, a swój koszykarski prime gracze osiągają w wieku ~ 29 lat. Nawet sobie nie wyobrażasz jak sprawny, skoczny i silny może być Luka za 10 lat jeżeli będzie przez ten czas odpowiednio pracował.

      Zrozum, że na gracza składają się 3 rzeczy: skill, motoryka i inteligencja. Nad skillem i motoryką można pracować. Nad inteligencją… bardzo ciężko. I to jest największa przewaga Luki. Jest po prostu mądrzejszy boiskowo niż 95% facetów biegających po parkietach dużej ligi. Nikt nigdy mu tego nie zabierze i dlatego nawet jak będzie starym dziadem, bez żadnej motoryki to wciąż będzie przydatny i każdy trener będzie go chciał mieć u siebie. Luka może być mniej sprawny niż taki Trae Young, ale za 5 lat wciąż każdy trener postawi na Luke, bo z łatwością wkomponuje się w dowolny zespół.

      Pamiętaj, że wszystkie Youngi i Aytony nigdy nie będą posiadać takiego bball IQ jak Luka, bo tego się nie da wytrenować – inteligentny albo jesteś albo nie. Długowieczność koszykarzowi zapewnia właśnie inteligencja boiskowa , a nie super motoryka, która przemija i gracze stają się nieprzydatni.

      (21)
    • Array ( )

      Zaczynam być fanem LD pomimo, średnio przepadam za mało atletycznymi zawodnikami i też byłem jednym z pierwszych, który krytykował jego fizycznosc, natomiast… od wczoraj zaczynam dostrzegać coś co jest w tym chłopaku. Może się okazać, że sufit wcale nie jest tak nisko. LD się rozwija i rozwijać się dalej może w różnych kierunkach niedostępnych dla innych atletów. Obserwowałem jego grę i jest tam więcej wszystkiego niż się z pozoru wydaje… LD można powiedzieć już jest liderem Dallas czy ktokolwiek by sobie taką sytuację wyobrazil….
      LD ma niesamowity talent w rzutach sytuacyjnych, a przeciez taka umiejętnośc nabywa się po wielu latach gry…

      (6)
    • Array ( )

      Oglądałem mecz Denver, jak dla mnie świetną robotę wykonał w obronie Torrey Craig, zastępował Harrisa, zadanie było trudne, bo naprzeciwko grał Russell, mimo to wywiązywał się znakomicie, także ukłon dla Masona Plumlee, Jokic natomiast mimo zdobycia 16 punktów skutecznością zawodził, chyba 30%.

      (5)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Po ostatnim sezonie myślałem, że Warriors stoją bardzo dobrze z ławką i mają silną rezerwę, jednak okazuje się, że byłem w błędzie. Kolejny mecz dowieziony na plecach przez duet Durant&Klay i kolejny mecz, w którym ławka niewiele pomaga.

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czemu wszyscy się tak zachwycają tą akcją doncicia, Kyrie skoczył bo kończył się czas akcji i był pewny że rzuci, myślę że każdy obrońca by to zrobił, poza tym Luka zrobił to tak drewnianie jak center z 220 wzrostu xd

    (-19)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy gracze Bostonu w sumie uzbierali 104 punkty…
    Po cholerę co chwilę łączycie statystyki dwóch graczy? To cholernie nieczytelne

    (35)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Luka 10 pieter ponad ciemniejszymi braciakami, zasuwa po parkiecie, sklada ich niczym origami.

    Gosc jest fenomenem. Fizycznosc odstaje, ale on daje zespolowi cos glebszego niz atletyzm. Dallas bedzie mialo z niego pocieche.

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Już, już, już, już tak się człowiek cieszył, że może ten Westbrook, coś odrobinkę zrozumie, już dałem sobie szansę by dać się nabrać na “dojrzewanie”, a tu mamy ten sam klops co zwykle. 2 mądrzejsze mecze, a zaraz potem tryb “bezmózg w akcji” i znowu to samo. A tak się staram polubić gościa, i oczami wyobraźni widzę atletów z OKC w finale konferencji. To sobie mogę podryfować w moich cichych marzeniach.
    A co jak Dallas awansuje do play-offów? Sensacja czy nie? Cholera, z tym Donciciem to nic nie jest oczywiste. Niby miał być sezon (lub sezony) na zbieranie doświadczeń, a tu chłopaki balansują na granicy play-offów, notując 7-3 w ostatnich 10 meczach. Doncić do tej pory był jak Midas, wszystko zamieniał w złoto, może ten nawyk jest tak silny, że zainspiruje zespół do walki o coś więcej niż przyzwoity wynik w sezonie. Kto wie?
    Houston, któremu przedsezonowych przewidywaniach …. bla,bla,bla. Zapowiadałem run 15, wyszło 5 i koniec. Przynajmniej piątka się zgadza.
    Mamy około 20 rozegranych meczów więc wrzucę aktualne bilanse wybranych zespołów i obok w nawiasie przewidywania przedsezonowe ESPN-u. Miłej lektury:
    Toronto 16-4 (55-27)
    Milwaukee 14-5 (47-35)
    Phila 13-8 (53-29)
    Boston 10-10 (58-24)
    Cleveland 4-14 (31-51)
    ————————————————————–
    Golden State 14-7 (61-21)
    Denver 13-7 (47-35)
    OKC 12-7 (49-33)
    Portland 12-7 (43-39)
    Clippers 12-6 (35-47)
    Memphis 12-6 (33-49)
    Lakers 11-7 (46-36)
    Sacramento 10-9 (24-58)
    Dallas 9-9 (33-49)
    Houston 9-9 (57-25)
    San Antonio 9-10 (44-38)
    Utah 8-11 (49-33)

    Ok, to tyle, Antoni woła z kuchni, konstatując: coś tam niby trafili ci eksperci z ESPN, ale jak patrzę na to Dallas czy Sacramento, lub Memphis, to niech wiedzą ci eksperci, że przyda mi się pomoc przy krojeniu cebuli jakby co.

    (12)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    jestem zdecydowanie przeciw traktowaniu Luki Doncica, jakby był dzieckiem, gdyż jest on w istocie zawodowcem od paru lat, i chwalenia za każdy jeden dobry numer, jaki wykona na boisku, bo to sprawia wrażenie, że w całej NBA takie zagrania zdarzają się rzadko albo nawet wcale, a gros populacji składa się z poślednich talentów, a moze nawet ułomnych, bo przecież skoro byle pass albo “lotnik” czyni kogoś “fenomenem”, a fenomen to jednak określenie czegos wyjątkowego.

    psychika psychiką, jeszcze nikt nie zdązył na niego “wsiąść”, jeszcze nie grał żadnego meczu Playoffs, jeszcze nie ma wobec niego jakichś wybitnych oczekiwań, no może poza halą Mavericks i jakimś topic w ESPN.
    nie wiadomo zatem, jaką ma psychikę, i czy ma ona cokolwiek wspólnego z “fenomenem”.

    Spurs nie tyle nie mają potencjału, bo mają niezły.
    kłopot jest innego rodzaju.
    pisałem o nim przed sezonem, przewidując grube problemy przed San Antonio.

    Gregg Popovich nie ma aktualnie zawodników, którzy pasują do jego sprawdzonego systemu. Musi zatem trenować inazcej niż zwykle, ewidentnie nie jest to tak efektywna koszykówka jak kiedyś, Aldridge, Rozan czy Forbes, to są one dimensonal scorers, zawodnicy bez wpływu na inne elementy gry, nieprzyzwyczajeni do gry w jakimkolwiek bardziej zaawanasowanym systemie zespołowym, wychowani w lidze na isolation offense i NO defense.

    Popovich nie ma po prostu ludzi do swojego systemu, więc zarzucił go i szuka innego, ale nic nie działa, bo nie może działać. Albo Spurs znajdą ludzi do realizacji sprawdzonych metod Popa albo będą w kryzysie szukać jakichś improwizacji, co zupełnie im nie wychodzi.

    ofensywa działa głównie dlatego właśnie, ze jest talent takich graczy jak DeRozan czy Aldridge albo Forbes, ale żeby talentem wojować w NBA, nie majac kompozycji zespołowej i sysatemu, to trzeba mieć jednak talent na poziomie nieco pokaźniejszym.dopóki Popovich nie znajdzie odpowiedników Tima Duncana, Bruce’a Bowena czy Manu Ginobili, dopóty SAS skazani są na rosnące problemy.

    obrony nie ma wcale, bo De Rozan, Aldridge czyt Patty Mills nie są w stanie tworzyć zespołowej komunikacji, nie mają nawyków gry obronnej, nie są przesadnie inteligentnymi zawodnikami defensywnymi. Spurs to obecnie zbieranina, a nie zespół, a wiara w Popovicha, że poukłada, natchnie i zrobi z nich Team, jest, wg mnie, naiwna. po 20 latach grania systemem, on jest teraz najbardziej zagubionym facetem na tej łajbie.

    Duncan, Ginobili i parker przedłużali swój staż w Spurs do max, wierząc że z czasem Popovich znajdzie ich kopie albo inną skuteczną taktykę. Nie ma ani kopii tamtego składu ani nowej taktyki.

    Westbrook 6-23, 1-12 – szeryf wrócił do miasta.
    I to przeciw Nuggs.
    yikes !

    Covington 1-18 z gry i miał +11 :”]
    tyle a’propos tej statystyki i kolejny kamyk do ogródka faktu, że gra się 5 na 5, dopoki zespół balansuje twoj słaby scoring, to jesteś plusowy. jeśli będzie na odwrót : masz 18-18, ale jesteś tego dnia jedynym znajdującym kosz gościem w zespole, a na dodatek frustracja słabym atakiem przekłada się na marną obronę, to będziesz in minus. Zespołowa gra. zespołowa. co dla niektórych tutaj może być prawdziwie sensacyjnym odkryciem :]

    everybody loves Kyrie, zwłaszcza point guards w NBA. podczas gdy nastoletnia widownia odtwarza jego kozły i triki, starsi obserwatorzy widzą, że od niego zaczyna się problem w obronie, a ofensywa prowadzona przez niego ma najgorsze wskaźniki w lidze. Ainge i Stevens idą jednak na tzw. rympał, z nadzieją że sytuacja się ułoży; cóż, bilans jest słaby, a Playoff wise tego zespołu, wg mnie, jest poza topem Eastern.

    mają jeszcze czas, ale zamaist robić postepy, cofają się, a w najlepszym razie stoją w miejscu. zawsze z którejś strony kołdra jest za krótka : jak atak idzie, to obrona siada, jak obrona działa, to atak cierpi na impotencję, można odnieśc wrazenie, ze Boston tak tańczy jak mu inni grają, jak rywal ma problem z celownikiem, to przykręca śrubę w obronie albo gra na Kyriego, oddając mu miejsce, bo on to kupi i nawet nie pomysli, ze to pułapka, wyłączająća ofensywę zespołową, co skutkuje brakiem dobrej gry obronnej, bo Boston ma charakter drużyny, której obrona wynika z ofensywnego rytmu, a nie na odwrót; ewentualnie rywalowi idzie atak, więc tego dnia chce pokonać Celtów strzelaniną, a nie defensywą, w stylu Pringles-team. I jakże często się to udaje.

    a ponoć to Boston miał dyktować warunki.

    Dubs bez 2 z 5 najlepszych graczy ligi przewodzą w Western. oto siła systemu w regular season. W Playoffs, na dystansie kilku meczów byłby duży problem już w 1rd, ale w sezonie nadal starcza na top seed, w pojedynczyhc potyczkach, przy odpowiedniej mobilizacji, nawet taki ubytek talentu dają radę zamaskować i z trudem, ale jednak wciąż utrzymywać pierwsze miejsce. prawdziwi mistrzowie, po tym się ich poznaje.,

    (-11)
    • Array ( )

      ” jeszcze nikt nie zdązył na niego „wsiąść”, jeszcze nie grał żadnego meczu Playoffs, jeszcze nie ma wobec niego jakichś wybitnych oczekiwań, no może poza halą Mavericks i jakimś topic w ESPN.
      nie wiadomo zatem, jaką ma psychikę, i czy ma ona cokolwiek wspólnego z „fenomenem”.”

      Lubie cie. Fajnie piszesz ale jestes takim hipokryta ze glowa mala.

      Raz ze luka to juz nie dzieciak bo juz gral zawodowo tyle lat(kto ciembym braciom broni?). Za chwile, ze nie wiadomo jaki jest. Serio? Przeczysz sam sobie.

      Inna sprawa. Twoj Ben Simmons juz pokazal ze rzucac nie chce, ze w meczach i stawke zawodzi i ze liderem nie bedzie, a ty wciaz nazywasz go fenomenem. Nawet w top wstawiasz.

      Podsumowujac:
      Luka ktory zdobyl juz tyle w dorosłej koszykowce i ma 19 lat nie wiadomo czy jest fenomenem.

      Simmons ktory nie rzuca a jedyne co zdobyl to roty w swoim drugim roku w lidze bez problemu jest dla Ciebie fenomenem.

      Hmm. No ok.

      (45)
    • Array ( )

      Z wieloma rzeczami w Twojej wypowiedzi można się nie zgodzić, ale ja się nie zgodzę tylko z tym najważniejszym – Green nie jest w top 5 ligi. Nie był i nie będzie i nigdy nie był nawet blisko. To wyszczekany śmieć który jest największym beneficjentem sukcesów GSW i niejednokrotnie pokazywał, że bez Currego i kolegów nie jest w stanie poprowadzić drużyny do wygranych.
      Pozdrawiam

      (1)
    • Array ( )

      A czy to ze w Europie zdobył wszystko co mógł przed 18 rokiem życia i teraz mając 19 lat jest jednym z bardziej wyróżniający się zawodników nie czyni z niego fenomenu ? W takim razie jaki jest Twój wyznacznik niesamowitego talentu ?

      Uważam, ze kiedy piszesz o sytuacjach Ci obojętnych, piszesz mądrze i obiektywnie ale w momencie kiedy masz na jakiś temat wyrobione zdanie, zaczynasz być nieobiektywny i przez to wypowiedzi tracą cały sens. Upierasz się na sile i próbujesz naginać fakty na swoją stronę. Nie zauważyłeś, ze czytelnicy tek strony tego nie lubią ? Czy uważasz wszystkich nas za idiotów nieznających się na koszykówce ?
      Zaznaczam ze mam 33 lata o od 12 roku życia oglądam NBA i gram aktywnie w koszykówkę, chodzę na mecze ligowe i uważam, ze jednak coś tam wiem na temat kosza.

      (21)
    • Array ( )

      @Nlp

      zawodowo grał w Europie. zatem, nie jest dzieciakiem w kontekście znajomości realiów uprawianai koszykówki profesjonalnej.

      gros innych rookies nie miaa do tej pory do czynienia z koszykówką zawodową, grali amatorsko.

      zatem, jest fundamentalna róznica między Doncic, a innymi rookies z 2018 Class.

      samego zaś Doncica dotyczy róznica między zawodową koszykówką w Europie i zawodowym basketem w NBA. w tym kontekście pojawia się pytanie o to, czy mu starczy atletyzmu albo psychiki, żeby odgrywać w NBA rolę taką, jaką mu niektórzy już próbują przeznaczyć.

      to, ze Simmons “zawodzi, liderem ne bedzie” to są twoje opinie, tymczasaem podajesz je tonem oczywistości, z którym się nie zgadzam zupełnie.

      jedyne co zarzucasz Simmonowi, to że “nie rzuca” – naprawdę, pisałem o tej kwestii iks razy, tłumaczyłem swój punkt widzenia, nie będę się ponownie odnosił się do takich wątpliwości, bo to że on czegoś nie robi, nie oznacza że musi albo że drużyna tego potrzebuje koniecznie.

      “w meczach o stawkę zawodzi”

      w których ?

      “Simmons jest dla ciebie fenomenem”

      nie użyłem tego słowa, ale takiej kombinacji wzrostu, zasięgu atletyzmu, szybkości, przeglądu pola, inteligencji ofensywnej i defensywnej dawno w tej lidze nie było.

      nawet jeśli Simmons nie rzuca, bo nie umie, a nie dlatego, bo nie uważa, by musiał, co jest teorią o tyle wadliwą, ze liczne dowody potwierdzają, ze on potrafi rzucac, to mamy zawodnika o niesamowitycvh warunkach i talencie, który jest o jedną rzecz od perfekcji.

      jedną rzecz, którą – uwaga ! : może WYTRENOWAĆ, a więc leży to w jego zasięgu.

      a Doncic ? on już wytrenował to, co było do wytrenowania, atletycznie jest poniżej średniej ligowej i tego nie poprawi, bo gdyby można było takie rzeczy poprawiać.

      w czym więc jest większa doza “fenomenu” ?

      Sixers w 1 sezonie z Simonsem zrobili +24, mieli 3 seed, wygrali 4-1 z Miami Heat, a potem przegrali 3 z 4 meczów vs Boston róznicą 2-5 pts.

      to jest Simmons effect. I to ze składem dośc średnim pod względem talentu i stażu w NBA.

      jak w ogóle chcesz to porównywać z Doncicem, który gra w 9-9 Mavs i ma obok siebie mistrza NBA, mistzów świata, ALl Stars ?

      Simmons dostał Wigry na kapciuu i dojechał na nich do mety w czołówce.
      Doncic dostał tandem z przerzutką i ciągnie się w drugiej połowie peletonu.

      a w dodatku, Simmons nie miał kilku lat doświadczenia w REealu madryt, więc startował praktycznie od zera, po 4 latach w high school i jednym roku w LSU, czyli po 5 latach amatorskiej koszykówki.

      tu naprawdę nie trzeba lubić Simmonsa i nie lubić Doncica, żeby widzieć róznicę.

      (-19)
    • Array ( )

      @Dzie5

      jasne, to kwestia subiektyuwnej oceny

      dla mnie Green jest najważniejszym elementem systemu GSW. jedynym w zasadzie niezastępowalnym.

      bez dwóch zdań, Green nie ejst zawodnikiem który samodzielnie poprowadzi zespół, ale wg mnie nie ma to znaczenia dla oceny syutuacji, bo liczy się rzeczywistośc materialna i fakty, a nie hipotezy.

      (2)
    • Array ( )

      Ty jestes niereformowalny człowieku, ten koleś ma 19 (!!!) lat. I nie ważne co robił do tej pory, wciąż ma 19 (!!!) lat! Co Ty robiłeś mając 19 lat? Wykonałeś choć jedno takie zagranie na orliku? Koleś mając 19 (!!!) lat ogrywa gwiazdy NBA, czaruje, jest świetny. A Ty jesteś “zdecydowanie przeciwny” po prostu niemu, z jakiś dziwnych, nikomu nieznanych powodów… Reagujesz kontrą na każde słowo pochwały wobec 19 (!!!) Latka, który przebojem zdobywa ligę. Czerstwy do cna.

      (21)
    • Array ( )

      Ale Doncic nie gra dobrze na tle inny pierwszoroczniaków, on gra świetnie na tle całej ligi. Jest fenomenem.

      (15)
    • Array ( )

      @Jankes

      talentowi nie sposób zaprzeczyć, ale w NBA to nie jest nic przesądzającego o “fenomenie”, uważam to słowo za zbyt wybujały kwantyfikator na tę okazję.

      nie będę polemizował z twoimi odczuciami.
      ale nawet jesli wg ciebie nie jestem obiektywny, to w tej mojej nieobiektywności staram się zawrzeć spostrzeżenia i pewne logiczne konstatacje, które mogę się przydać w ocenie danego wątku czy zdarzenia; nawet niechcący można czasami powiedzieć coś niezwykle waznego, opinie krytyczne, przeciwne własnym moga zawierać więcej prawdy niż się zdaje. ja nie piszę z przekonaniem, ze reprezentuję prawdę, po prostu podaję, wg mnie rzeczowe i logiczne, argumenty, a czy za albo przeciw – zawsze mogą one sprowokować kogoś do zaprzeczenia, a w takiej dyskusji zawsze ciekawe rzeczy powstają.

      liczy się wymiana zdań i trafnośc argumentów, a nie to czy ktoś jest obiektywny. mnie nie obchodzi wcale, czy n ty jesteś obiektywny i wierzysz w to co piszesz. Zwracm uwagę nie na ciebie, ale na celnośc argumentów, ich poziom merytoryczny, na ile są one oparte na logice myślenia i związków przyczynowo-skutkowych.

      “czy uważasz wszystkich nas za idiotów ?”

      dlaczego zaraz wszystkich…

      “mam 33 lata, od 12 roku zycia ogladam NBA i gram aktywnie w koszykówkę, uważam ze jednak cos tam wiem na temat kosza”

      temat rzeka.

      podawanie takich informacji nie ma sensu, bo jak ja miąłbym sprawdzić czy ty naprawdę od 12 rż. grasz i oglądasz ?

      twoje argumenty nie będą bardziej logiczne, dlatego bo “od 12 rż. grasz i oglądasz”. logika to logika, sens to sens, nieważne jaki masz staż i ile meczów zagrałaś albo widziałeś. jesli dajesz dobre argumenty [dobre, to znaczy takie, w których coś z czegoś wynika, zachodzi jakaś zbieżnośc faktów, wnioski są wyprowadzane z danych i faktów, a nie ssane z palców], to reszta nie ma znaczenia, ani wiek, ani liczba obejrzanych mecvzów czy zagranych.

      (-10)
    • Array ( )

      @wpP: Simmons w każdym meczu na styku zawodzi jako lider. Nie potrafi przesądzić ŻADNEGO meczu na styku, nie potrafi swoją grą poprowadzić kolegów do przepchnięcia, znika wtedy kiedy potrzebuje go drużyna. Robią to za niego inni, czyżbyś tego nie widział? Aaaa, zapomniałem, tego nie ma w statystykach, żeby to zobaczyć trzeba oglądać go regularnie i to nie z hajlajnów. Więc dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu, a argumenty masz wssane z paluszka. Wróć, z arkusza kalkulacyjnego.
      Logiczne że osłabia drużynę człowiek bez rzutu, który dodatkowo wykonuje koszmarnie rzuty wolne. Taki zawodnik nie daje hendikapu i alternatyw w rozpisaniu akcji trenerowi. Bo jak można nie rzucać z czystych pozycji, tylko na siłę szukać podania, ewentualnie próbować wbijać się pod kosz licząc na faul, ale tutaj też trzeba to rzucać przynajmniej 85%.

      Kwestia Doncic vs Simmons, 19 latek grający pierwsze skrzypce w europie kontra, game changer siedzący w NBA 3 sezon i grający wcześniej w lidze akademickiej to taki dysonans tak?
      Czyli na uczelniach grają same ogórki trenowane przez chłopców z ulicy nie trenerów tak?
      To wina Doncica, że jest mega talentem, i ogarnął szybciej niż Ben jak i w co się gra?
      Dodatkowo ugrał wszystko co było możliwe na starym kontynencie w wieku kiedy Simmons szykował się do draftu?
      I tak zupełnie przy okazji: Doncic Mistrz Europy 2017, Simmons Mistrz Oceanii 2013 – Huh….
      Ty jesteś bardziej stronniczy niż niektóre Twoje teksty.
      Z Doncica taki sam pierwszoroczniak, jak każdy inny, ZWŁASZCZA taki sam jak Benn, który w drugim roku dostał ROTY (moim zdaniem conajmniej kontrowersyjnie – Mitchel został skrzywdzony i powinny byc dwie nagrody).

      (13)
    • Array ( )

      @Budum_pssssz

      atakujesz mnie ad personam, używasz ogólników pt “koleś ogrywa”, ale nie odnosisz się ani słowem do argumentów, które podałem.

      “reagujesz kontra na kazde slowo pochwaly”

      może tylko dzięki temu Luka Doncic nie utonął w tej lawinie cukru i lukru, w którym go chcecie utopić :] zanim cokolwiek w tej NBA osiągnał.

      jesli już jest “fenomen”, zanim cokolwiek wygrał, to jakich słów użyjesz, kiedy ewentualnie coś takiego mu się przytrafi ?

      (-10)
    • Array ( )

      Zazwyczaj tylko czytam, ale tym razem się wypowiem, bo zupełnie się nie zgadzam z tym co pisze WPP na temat Luki i jego sufitu.

      Rację masz tylko w akapicie o tym, że Luka jest już dojrzałym graczem i dlatego lepiej prezentuje się od pozostałych rookies. Absolutna prawda, na chwilę obecną jest graczem dużo dojrzalszym i po prostu lepszym od pozostałej wesołej gromadki.

      Temat atletyzmu – owszem Luka nie został obdarzony przez naturę nadzwyczajną motoryką , ale zapominasz, że ze wszystkich elementów, które składają się na dobrego koszykarza, nad motoryką akurat najłatwiej jest pracować! Gość ma 19 lat, a swój koszykarski prime gracze osiągają w wieku ~ 29 lat. Nawet sobie nie wyobrażasz jak sprawny, skoczny i silny może być Luka za 10 lat jeżeli będzie przez ten czas odpowiednio pracował.

      Zrozum, że na gracza składają się 3 rzeczy: skill, motoryka i inteligencja. Nad skillem i motoryką można pracować. Nad inteligencją… bardzo ciężko. I to jest największa przewaga Luki. Jest po prostu mądrzejszy boiskowo niż 95% facetów biegających po parkietach dużej ligi. Nikt nigdy mu tego nie zabierze i dlatego nawet jak będzie starym dziadem, bez żadnej motoryki to wciąż będzie przydatny i każdy trener będzie go chciał mieć u siebie. Luka może być mniej sprawny niż taki Trae Young, ale za 5 lat wciąż każdy trener postawi na Luke, bo z łatwością wkomponuje się w dowolny zespół.

      Pamiętaj, że wszystkie Youngi i Aytony nigdy nie będą posiadać takiego bball IQ jak Luka, bo tego się nie da wytrenować – inteligentny albo jesteś albo nie. Długowieczność koszykarzowi zapewnia właśnie inteligencja boiskowa , a nie super motoryka, która przemija i gracze stają się nieprzydatni.

      (7)
    • Array ( )

      Jeszcze Cie nie zaatakowalem, nie moge pojac jak mozna tak bardzo nie doceniac 19letniego FENOMENU, a jarac sie zmanierowanym Simmonsem. Jesli zeszloroczna Phila to Wigry z flakiem to wybacz, ale Twoje argumenty sa dalekie od faktow, ktore tak uwielbiasz. Zwyciestwa i bilans nie maja tu nic do rzeczy, Iverson byl fenomenem, Kubica wracajacy do F1 to fenomen i 19 latek, ktory osiagnal wszystko w Europie, a teraz pokazuje sie ze swietnej strony w NBA to fenomen… poczekaj no… szybkie verify: w aktualnym sezonie ten fenomenalny simmons ma +/- na poziomie -15. Doncic? +13. Hahah, pokusilem sie i zgadnij co – w 14 z 20 rozegranych meczow w tym sezonie Simmons zalicza wskaznik +/- na “-“, a gros (lubisz to slowo) jego “+” pochodzi z meczow z takimi tuzami jak bulls, hawks czy magic. To jak to jest z tym ciagnieciem twj Wigry?
      Zgadnij co dalej, Doncic w 12 z 18 meczow ma “+”, m. In. +18 z GSW! To sa fakty, a wskaznik swietnie pokazuje kto, w ktora strone ciagnie zespol. Ps. przytaczania Mistrza NBA w skladzie Doncica bys sie wstydzil. Z calym szacunkiem dla staruszka Dirka.

      (13)
    • Array ( )

      @: Budum_psssz:
      Nie no aktualnie tam jest 3 mistrzow plus trener, (Dirk, JJ, Harison). Ale akurat nie ma to większego znaczenia dla skali talentu jakim dysponuje Luka.
      Musisz wiedzieć, że @wpP jest odporny na argumenty, przyjmuje tylko jedyną słuszną swoja racje.

      (9)
    • Array ( )

      @nyny
      Wiem o tym, ale to prawie tak, jakby mowic o Miami jako swietnej pace, bo maja wielokrotnego mistrza w skladzie 😉 WPP pisze o skladzie Mavs jakby Luka conajmniej do druzyny o klasie GSW dolaczyl 😉

      (4)
    • Array ( )

      “a Doncic ? on już wytrenował to, co było do wytrenowania, atletycznie jest poniżej średniej ligowej i tego nie poprawi, bo gdyby można było takie rzeczy poprawiać.”

      Atletyzmu nie da sie wytrenowac?

      Anthony Davis pozdrawia jak i wielu innych.

      Szybciej Luca bedzie atletyczny niz twoj oszukany roty zechce laskawie rzucac.

      Mamy 2019 prawie rok. Centrzy strzelaja za 3. A fenomen koszykarski nie musi rzucac bo zespol tego nie potrzebuje. Na pewno kiedy przegrywaja mowia mu koledzy: nie rzucaj Ben, damy rade bez tego.

      Śmiechlem. A my na sali rzucamy. Naiwniacy???

      (5)
    • Array ( )
      tez sie znam a co 26 listopada, 2018 at 10:36

      wilmożny pisze o tym że nie wiadomo jak z psychiką u Doncica bo nie zagrał żadnego meczu PO itd… a finały Euro League, Mistrzostwa Europy to kto grał??? w tym sezonie oglądam jedynie Doncica i to jest poezja i nie do ogarnięcia jak w takim wieku można już grac tak dojrzale. te teksty o tym, że jego sufirt jest niski to chyba biorą się tylko z tego że już teraz ma takie umiejętności że naprawdę ciężko sobie wyobrazić że może być jeszcze znacząco lepszy a wystarczy, że zacznie dominować właśnie psychicznie nad swoimi rywalami i będzie matriałaem na najlepszego gracza z poza USA ever, o hall of fame nie wspominając (właściwie to już mi się należy za to co dokonał do tej pory w światowej koszykówce). jedynie o co można się martwić to jak wytrzyma fizycznie intensywność sezonów NBA ale myślę że Cuban będzie na niego huhał

      (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jaka praca nóg? Przecież przy tym step backu nogą pivotującą powinna być lewa, a nie prawa. Chyba ze skoczyłby na obie naraz. W kazdym razie jakby nie patrzec to byly kroki

    (0)
    • Array ( )

      ewidentnie – zrobił naskok na dwa tempa i oderwał nogę która dotknęła parkietu jako pierwsza – czekałem czy w ogóle ktoś to zauważy – widać teraz taka “liberalna praca nóg” jest w cenie…

      A poza tym – nikt nie wie czy wszyscy to olali bo wolą pisać idiotyczne wierszyki albo wyliczanki?
      „Trzeba mieć ambicję chłopie, niech sobie (podfruwajki) nie myślą, że mają do czynienia z frajerami”
      WNIEBOWZIĘCI – Himilsbach & Maklakiewicz : D

      (4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    @ wielmozny pan P
    Każdy ma prawo do własnej oceny a ja akurat co do Doncic’a w ogóle się z Tobą nie zgadzam. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony przed sezonem słysząc te wszystkie ohh i ahh na jego temat mimo tego że sledzilem od jakiegoś czasu jego wyczyny przed NBA. Chłopak otwiera mi oczy, myślałem że będzie jak z każdym młodym europejczykiem w NBA, wielka bańka która okazuje się za cienka na tą ligę. Tylko że Luka naprawdę gra to czego od niego oczekiwali. Biały, mało atletyczny a ma wpływ na losy drużyny i to pozytywny. Nikomu nie zabiera miejsca na boisku, nie ma złych przyzwyczajeń, jest zespolowym kolesiem w przeciwieństwie do 90% ligi.
    No i niby dlaczego mamy GP nie traktować jak rookie? Bo grał za pieniądze w Europie? I grał z zawodowcami? Czyli chcesz powiedzieć że przewaga poziomu europejskich drużyn koszykarskich jest tak ogromna porównując ich z uczelniami w USA?
    A ja jestem pewny że przynajmniej kilka drużyn NCAA sklepało by nie jedną europejską drużynę ze świecznika. Nie techniką czy doświadczeniem ale atletyzmem. Bo na jeden, dwa czy pięć spotkań będzie to przewagą.
    Luka go nie ma ale ma wszelkie inne przewagi nad innymi młodziakami i na jakiś czas to wystarczy. Jak widać. A jeśli się jeszcze rozwinie i nie będzie kontuzji to może być jeszcze fajniej. Ja poprostu nie rozumiem dlaczego nie traktować go jak rookie. Wielu koszykarzy gra na dobrych uniwerkach kilka lat, też są doświadczonymi nastolatkami. No dobra, może nie tak wielu ale kilku. Jakich on niby wyjątkowych przewag doświadczył? Przez rok czy dwa grał z i przeciw zawodnikom którzy byliby bardzo przeciętni w NBA? Europejskie doświadczenie daje pewne przygotowanie ale żeby od razu gościa traktować jak doświadczonego zawodnika NBA? Toć on ma 19 lat. Ile miał czasu by łapać wiedzę od lepszych? Młody chłopak z talentem i to innym niż przyzwyczaili nas ciemniejsi “bracia” . Fajnie że jest i sam czekam co z tego wyniknie. Dallas fajne miejsce dla “normalnych” zawodników więc uważam że dobrze trafił. LA czy NY tylko by młodemu w głowie poprzewracalo a tak Cuban z kolegami może nie pozwolą go zepsuć.
    To tyle, z resztą wypowiedzi mniej lub bardziej lub prawie ? się zgadzam. Gdybyś tylko jeszcze używał więcej polskiego języka czytało by się lepiej. Wplatanie amerykańskich zwrotów jest wg mnie słabe, zwłaszcza w takim stopniu. No ale może mieszkałeś lub mieszkasz dłuższy czas w Stanach i tak łatwiej Ci wyrazić to co chcesz przekazać to rozumiem. Bo na niektóre amerykańskie zwroty ciężko znaleźć polskie odpowiedniki. ?
    Pozdrawiam

    (12)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Człowiek chce napisać komentarz raz na miesiąc a tu klops. Ciągle jakiś problem. A to “coś nie działa ” a to jakieś inne badziewie. Zastanawiam się dlaczego…

    (3)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Collin Sexton w ósmym meczu jako starter w CAVS notuje 19,6 PPG na skuteczności 50,8.
    Warto obserwować tego chłopaka bo będą ludzie z niego.

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie wielmozny ton twoich wypowiedzi świadczy o rozbijałem ego,jakbyś był alfą i omega i nigdy sięnie mylił. Momentami nie da sie tego czytać. Brzmiał jak zadufany w sobie człowiek, a umówmy się ze nie raz piszesz bzdury, w których kreujesz się na nieomylnego. Proponuje trochę zluzowac, bo wychodzi z tego komediodramat z przewaga tego drugiego. Patrząc na poziom takich jaskierow i liczydeł te twoje wywody choć nie zawsze złe stają się Inflantyne na tyle, ze człowieka ogarnia śmiech. Komu chcesz zaimponować? Wyjdź czasem do ludzi, świat nie taki straszny. Pozdrawiam.

    (9)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecinek myli się non stop i wtedy zręcznie unika śliskich tematów, jak np. to, że według niego LeBron w Miami był pacholkiem Wade’a, a wcześniej w Cavs był totalnym leszczem.

    (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma co sie spinac prawda lezy jak zwykle posrodku LD to fenomenalny talent z brakiem szybkosci. Uwazam tak, wczesniej czy pozniej LD bedzie musial zrzucic troche kg jednoczesnie zamieniajac go na miesnie. Bezprzecznie mu sie to przyda zwlaszcza w kontekscie ew. Play offow poniewaz tam obrona jest intensywniejsza i czasem rzuty tego typu jak teraz wykonuje moga byc zablokowane kwestia dynamicznego dlugorekiego madrego obroncy. Jedyne do czego moge miec watpliwosci to do samego klubu Dallas to nie Heat gdzie tradycja jest niski poziom tkanki tluszczowej. Jak tak patrze na takiego Dirka to ten tez jakos specjalnie na silownie nie zagladal. Dla mlodych zawodnikow bardzo wazny jest rowniez przyklad starszych kolegow (przypomnial mi sie przyklad Van Horna i Williamsa za Netsow) i to jak profesjonalnie podchodzi sie do swojej pracy

    (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    @Asap

    Dirk miał 215 cm wzrostu :]
    a “poprawa atletyzmu”, na poziomie NBA, to szkodliwy mit.

    @PANTH

    “nad motoryką najłatwiej pracować”

    to dlaczego w NBA nie biegają sami Giannisi, LeBronowie i Westbrookowie ?

    “nad inteligencją… bardzo cięzko”

    trenerzy, sesje video, codzienna praca zespołowa z kolegami nad taktyką, set plays, no i przede wszystkim codzienna praktyka meczowa – do rozwijania inteligencji boiskowej służy wiele narzędzi.

    “jak bedzie starym dziadek bez zadnej motoryki to wciaz bedzie przydatny”

    on już dzisiaj bez tej motoryki nie daje sobie rady w obronie, a ty mu taką świetlaną przyszłośc malujesz ? :}

    “inteligentny albo jesteś albo nie”

    to jest oczywisty nonsens. inteligencja boiskowa przychodzi z wiekiem, z praktyką, z koncentracją nad poznawaniem i rozumieniem gry. przypadków 18-latków, którzy wchodzili do NBA jako non iq retard, a w wieku 30+ stawali się szanowanymi i cenionymi za bball IQ vetsami było całe mnóstwo.

    plusem Doncica jest to, ze on jako 19-latek ma tę inteligencję 30-latka. Pod tym wzlędem jest do przodu przed innymi Rookies, ale takżę dlatego, ze od paru lat tę boiskową inteligencje rozwijał w zawodowych klubach, a tacy jak Ayton mają za sobą ledwie 5 lat amatorskiej gry w szkole.

    @All3

    wg mnie, Doncic to zawodnik, który będzie zależał od zespołu, w którym gra. to widać nawet dzisiaj, nie każdy rookie ma obok siebie m,istrzów świata, All Stars i All NBA. w takiej kompanii łatwiej jest być pożytecznym elementem składu.

    @nyny

    “Simmons nie potrafi przesadzic zadnego meczu na styku”

    niedawno podawałem ostatnią akcję meczu vs Hornets, w której Simmons zablokował 2 rzuty i dał sixers zwycięśtwo. to tylko jeden przykład, ale wystarczy, zeby zaprzeczyć twojej teorii.

    “osłabia druzyne człowiek bez rzutu”

    nie ma na to żadnych dowodów. najlepsze [najdłużej grająće i PLUSOWE] piątki Sixers w poprzednim sezonie, w Playoffs i w obecnym sezonie posiadają Bena Simmonsa w składzie. ergo : nie osłabia zespołu. I to są dowody nie do obalenia.

    “na uczelniach graja same ogorki ?”

    na uczelniach jest koszykówka amatorska. W taką przez rok grał Simmons.
    Doncic grał 3 albo 4 lata w Realu Madryt w ZAWODOWĄ koszykówkę.
    czy naprawdę trzeba ci tłumaczyć na czym polega róznica mioęzy grą za pieniądze, przeciw dorosłym mężczyznom, o wielkie pieniądze od gry za darmo, przeciw chłopcom ze szkoly, o uścisk ręki rektora ?

    @BUdum…psssz

    popatrz na Lineups Sixers, te najdłuższe minutowo i plusowe są z Simmonsem : w ub. sezonie, w Playoffs i w obecnym sezonie również.

    indywidualny plus minus naliczany jest wg ciebie – JAK ? :]
    przecież to gra 5 na 5, zawodnik zawsze jest na boisku z czterema kolegami.
    liczą się tylko Lineups, bo to sport zespołowy.

    mistrzami NBA w składzie Mavericks są Harrison Barnes czy JJ Barea, a nie “Dirk”.
    Simmons nie ma żadnego takiego gracza w swoim zespole.

    moja rada : ochłoń i zacznij analizować fakty i dwa razy pomyśl zanim napiszesz.

    @Nlp

    atletyzmu nie da się wytrenować. albo masz naturalny talent ruchowy, albo go nie masz, proporcji włókień mięśniowych, naturalnej koordynacji, budowy anatomicznej – nie jesteś w stanie wytrenować.

    wiele razy już opisywałem jak Sixers realizują swoją taktykę z non shooting Ben Simmons. nie chce mi się tego 54 raz powtarzac, przynajmniej na razie.

    poczytaj co o tym sądzą Doc Rivers, Jeff van Gundy czy Mark Jackson, jeśli ze mną “smiechasz”.

    trzymasz sie spódnicy teorii, nie widzisz że w praktyce wygląda to zupełnie inaczej.

    @tez sie znam a co

    na razie zagrał kilkanaście meczów w najluźniejszym i najłatwiejszym miesiącu w kalendarzu NBA, więc “najlepszy ever” to chyba niestosowna egzaltacja.

    @Ogryzxxx

    “ma wpływ na drużyne”

    owszem. zwróć jednak uwagę kogo on ma w tej drużynie : mistrzów NBA, All Stars, mistrzów świata, hype sophos [Smith]. nie sądzisz, ze w takiej kompanii łatwiej jest grać ?

    “dlaczego GP nie traktować jak rookie ?”

    nie mówiłem,zeby go tak nie traktować, ale żeby pamiętac, ze w stosunku do innych rookies z 2018 Class ma za sobą kilka lat w zawodowej koszykówce, więc ma nad nimi oczywistą przewagę.

    nie chodzi o to, czy “uniwersytecka drużyna sklepałaby europejskie zawodowe”, bo rzecz nie w porównaniu poziomu gry, ale w otrzaskaniu w kulturze zawodowej koszykówki.

    róznica między grą za pieniądze, dla pieniędzy, z dorosłymi ludźmi uprawiającymi koszykówkę profesjonalnie, to jednak inna para kaloszy niż gra za darmo, ze szkolnymi rówieśnikami. Inna gra, inne życie.

    “gdybys uzywal wiecej polskiego jezyka”

    angielszczyzny używam tylko w przypadku określeń związanych z koszykówki i kulturą NBA. reszta jest po polsku.

    nie, nie mieszkam w Stanach, ale od dawna wiedzę o lidze czerpałem z angielskojęzycznych źródeł i zapewne stąd język, który stosuję. Zmiana jest na tyle trudna, że ja po prostu takim językiem nie tylko piszę, ale i myślę o baskecie.

    pozdrawiam również.

    @Blabla

    proponuję skupić się na dyskusji mereytorycznej, na faktach, rzeczowych argumentach – wtedy znikną wszystkie te rzeczy, które cie we mnie drażnią.

    (-2)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Doncic prącic. Niech wejdzie najpierw do play offs, niech wygra chociaz jedna serie best of 7. Prawdziwa gra zacznie sie na wiosne. Teraz to jest czas Kantera, Vucevica itp.

    (-2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu