fbpx

Golden State Warriors: czwarty tytuł mistrzowski w 8 lat | Stephen Curry legendą NBA

95

WTMW.

A więc jednak doświadczenie i odporność psychiczna zatriumfowały. Golden State Warriors zagrali swoje, w dalszym ciągu trio Stephen Curry, Draymond Green i Klay Thompson wyznacza standardy w koszykówce. Przy wybitnym wsparciu Andrew Wigginsa oraz kolejnych graczy zadaniowych jak Gary Payton II, Kevon Looney, Jordan Poole – ekipa Steve’a Kerra wygrywa ligę po raz czwarty na przestrzeni ośmiu sezonów!

Warriors 103 Celtics 90 [4-2]

Pomyśleć, że gdyby nie szaleństwo LeBrona, dyscyplinarne zawieszenie Draymonda, a co za tym idzie zmarnowane prowadzenie 3:1 w NBA Finals 2016 roku wygraliby pięć razy. Ba! Jeśli Kevinowi Durantowi nie strzeliłby Achilles w Finałach vs Toronto, wygraliby pewnie i sześć razy! Dwa długie sezony zajęło im przegrupowanie i zaleczenie urazów, w 2020 roku osiągnęli bilans (15-50)! Wydawało się, że ich czas przeminął, a tymczasem ci wracają mocniejsi niż kiedykolwiek. W czterech przegranych meczach Boston osiągnął kolejno:

88, 97, 94 i 90 punktów.

Dlaczego? Dubs szli z łapami do gracza z piłką, zacieśniali przestrzeń wokół piłki, oszukiwali w obronie. Zmieniali układy choreograficzne: każdy swego, strefa, przejęcia zasłon, hedging, stunts, podwojenia. Zaskakiwali, stosowali dywersję, docelowo siedzieli w polu trzech sekund licząc się ze stratami zza łuku. Byli mniejsi fizycznie, ale znają się dłużej, są niezłomni, sprawdzeni pod obstrzałem. Sami widzicie, byli mniejsi niż Boston, ale gdy sami nacisnęli rywale się zaczęli cofać.

Celtom nie starczyło umiejętności pod presją. W panice zaczęli słać piłki na post up zupełnie odchodząc od tego, co grali w ataku przez cały sezon. Nie dalej niż wczoraj podawałem bilans C’s w tegorocznych playoffs w odniesieniu do popełnianych strat. Ów rekord należy uaktualnić:

  • (1-8): gdy popełniają 16 lub więcej strat
  • (13-2): gdy zaliczają mniej niż 16 strat

Obrazowo: odkąd w kalendarzach rok 2022 dysponowali mistrzowską obroną, ale ofensywnie są jeszcze niegotowi. Dziś popełnili 22 błędy. Jayson Tatum (5) ustanowił obrzydliwy rekord playoffs, zaliczając łącznie STO strat! Indywidualne krycie ze strony Andrew Wigginsa uprzykrzyło mu życie do tego stopnia, że nie był dziś sobą: 13 punktów 5 strat 6/18 z gry w tym kolejne przestrzelone layupy. Dwa punkty, trzy przestrzelone próby, jedna strata, zero zbiórek, zero asyst, zero przechwytów w czwartej kwarcie. Innymi słowy: klękająca psychika.

W całej serii skuteczność JT wyniosła 37% z gry oraz 65% z linii rzutów wolnych, auć! Teraz należy zadać pytanie czy go to złamie i określi na lata? Czy nieudane występy w NBA Finals to najważniejsze osiągnięcie w karierze tego niezwykle utalentowanego, 24-letniego zawodnika? Czy może wróci silniejszy, jak wskazywałaby na to obsesja JT na punkcie zmarłego Kobe Bryanta, piewcy katorżniczej etyki pracy nad sobą. Jak sądzicie?

Moje zdanie: nie bądźmy zbyt surowi. Młody chłopak. 46 punktów przy stanie (2-3) w hali Milwaukee Bucks. Trzynaście asyst w debiucie NBA Finals. Dwa wygrane Game 7. Wróci!

Przebieg gry

Boston zaczął mocno, jak wskazywałby na to fakt, że był to dla nich mecz eliminacyjny. Rozpoczęli od prowadzenia 14:2 jednak po chwili odblokował się rywal i oglądaliśmy dominację Dubs. Jak inaczej nazwać serię 21:0? Ze stanu 22:16 pięć minut później zrobiło się 22:37. Wszystko na przełomie I i II kwarty. I to było wszystko. GSW dwucyfrowej przewagi nie oddali już do końca! O przepraszam, jestem niedokładny, Celtics doszli na osiem punktów, ale to naprawdę było już wszystko. Mentalnie siedli. Kurcze, seria była tak bardzo zacięta. Zespoły o tak wyrównanej mocy i sile, a jednak przewaga organizacyjna wielokrotnych mistrzów, koniec końców nie podlegała dyskusji.

NBA Finals MVP

Stephen Curry ma 34 lata, ale kondycyjnie kładzie gówniarzy: 34 punkty 7 zbiórek 7 asyst 6/11 zza łuku 2 przechwyty 1 blok! W sześciu meczach serii jego dorobek to 31.2 punktów 6.0 zbiórek 5.0 asyst 2.0 przechwytów 48% z gry 44% zza łuku 86% FT! Decyzja o przyznaniu mu statuetki Finals MVP była jednogłośna. Steph zalał się łzami wzruszenia. Zobaczcie jak ten gość jest zbudowany, przecież to jest maszyna do grania w koszykówkę, najwybitniejszy strzelec (gracz ofensywny?) w historii dyscypliny:

Triumfujący Draymond Green

Game 6. to najlepszy występ Draya w tych finałach. Wreszcie (po dwunastu nieudanych próbach) wkleił trójkę, a nawet dwie! Był klasycznym bandziorem w obronie z pomocy, zamykał korytarze. Na jego koncie odnajdujemy: 12 punktów 12 zbiórek 8 asyst 2 przechwyty i 2 bloki. Po raz kolejny potwierdził swój wielki kunszt jako defensor i podający, a zarazem przynależność do grona wielkich mistrzów. Od lat, im większa stawka spotkania, tym lepsze wyniki DG. Zobaczcie na ten pass, I love this game:

We are the champions!

Tylko spójrzcie jaka chemia, jacy pocieszni są ci goście. Wiggins ograł dziś Tatuma osiągając 18/6/5/4/3! Poole wszedł na osiemnaście minut dostarczając efektywne 15 punktów.

Co dalej z Bostonem? Jay’s potrzebują lepszych strzelców wokół siebie. Potrzebują solidniejszej ławki. Potrzebują treningu w kwestii bycia playmakerami. Brown zagrał dziś swoje: 34 punkty 7 zbiórek 5/11 zza łuku, ale bolesnych 5 strat popełnił. Dubs byli jedynym zespołem potrafiącym kolektywnie zatrzymać wjazdy chłopaków, a jednocześnie nadążyć do strzelców. Weteran Al Horford siłą woli wspiął się ponownie na mistrzowski poziom (19 punktów 14 zbiórek 4/5 zza łuku) ale ławka nie pokazała nic, po raz kolejny. Derrick White nie jest strzelcem, Grant Williams nie miał wiele zastosowania, Pritchard jest za mały, z całym szacunkiem. Mowa jednak o drobnych przesunięciach. Jak mówię, celem jest upgrade ofensywny. Wiele w tym zakresie zależy także od dalszego rozwoju dwójki gwiazd.

Other NBA news

Na co teraz czekają kibice koszykówki? Już za sześć dni (23 czerwca) draft NBA 2022. Czołowych kandydatów przedstawić Wam zdążę, bądźcie spokojni. Zastanowimy się też nad potrzebami zespołów. Co jest ważne, coraz wyraźniej do kadrowców NBA dociera fakt, że mistrzowskie zespoły się pielęgnuje i zgrywa latami, a nie skupuje na pniu albo podczas licytacji kto da więcej.

Tydzień później, bo pierwszego lipca rusza karuzela free-agency, która potrwa najpewniej ze 3-4 tygodnie. Spodziewamy się paru ciekawych transferów, Chicago czy Utah Jazz to tylko przykładowe lokalizacje, które muszą przemodelować kadrę. Lista gości niezadowolonych ze swojej roli w klubie czy podejścia pracodawcy jest zauważalna. Co się np. stanie z DeAndre Aytonem i czy to koniec rumakowania Phoenix Suns?

Three vacuum sealed bags

Przełom lipca i sierpnia to doniesienia o tym kto ile przybrał masy mięśniowej i jaki przypał zaliczył. Kandydatów jest wielu, na pierwszy ogień w tym sezonie poszedł Montrezl Harrell, u którego w aucie (Honda Pilot rocznik 2020) drogówka znalazła trzy worki marihuany o łącznej wadze 1.36 kilograma (3 pounds). Zdaniem koszykarza, wszystko na własny użytek. Zatrzymany został, bo siedział innemu pojazdowi na zderzaku. Co mu grozi? Prawo stanowe mówi o karze 1-5 lat pozbawienia wolności i grzywnie. Grubo.

Tak się składa, że Harrell jest w tym roku niezastrzeżonym free agentem, a więc za dwa tygodnie będzie bez pracodawcy. W 25 meczach w ekipie Hornets notował średnio 11.4 punktów i 4.9 zbiórek grając po dwie kwarty z ławki. Pytanie brzmi czy nowy trener Kenny Atkinson znajdzie dla Mo rolę i w jaki sposób obsadzą pozycję centra, która jak dotąd stanowi piętę Achillesową zespołu. A może faktycznie go wsadzą za kraty i słuch o nim zaginie? Niee.

1-18 września czeka nas kolejna gratka, czyli Eurobasket, w którym jak słyszę czołówka europejskich gwiazd zamierza wystąpić. Wśród nich między innymi Mateusz Ponitka, Nikola Jokić czy Giannis Antetokounmpo. Będziemy się zapoznawać, będziemy typować. Szukam informacji na temat dostępności Luki Doncica w ekipie Słowenii, słyszę że chce grać, ole!

Zaraz po zakończeniu turnieju startują obozy przygotowawcze NBA, więc nudzić się nie będziemy. Jak dobrze pójdzie to w sierpniu zrobimy sobie trzydniowy GWBA Camp! Muszę tylko parę kilo zgubić, Wy też się szykujcie. Tym razem celujemy w Poznań. Mieliśmy się spotkać w maju, ale wysypało się dosłownie wszystko, łącznie z trenerem.

Podziękowania!

Dziękuję za kolejny (jedenasty już) wspólnie spędzony sezon NBA. Odnoszę wrażenie, że nasza kolektywna wiedza o naszej ukochanej dyscyplinie sportu powiększa się z każdym rokiem. Haha, przez długi czas byliśmy “pudelkiem o koszykówce” teraz jesteśmy portalem najbardziej nerdowskim i jeśli chodzi o bieżącą wiedzę na temat NBA, taktyki, znajomości graczy, WIEM, że jesteśmy najlepsi. Słowa uznania dla autorów komentarzy, tych merytorycznych, błyskotliwie ironicznych, zaczepnych i tych kompletnie durnych. Jak to w rodzinie, nic nie zginie. Pozdro GWBA Familia!

Jednocześnie chciałbym wspomnieć Patronów, tych z wczoraj MKuchar, Buli, MKosm jak i pozostałych, którzy na przestrzeni roku wpłacili choćby i pięć złotych. To bardzo miłe. Zdajecie sobie pewnie sprawę, że prowadzenie portalu o koszykówce w Polsce niekoniecznie jest aktywnością super opłacalną finansowo, ale jeśli masz pasję i jesteś konsekwentny zawsze znajdą się ludzie, którzy to docenią. Thx! The best is yet to come! Dobrego dnia wszystkim, Bartek

Ostatnie Wpisy

95 comments

    • Array ( )

      Kevin dziekuje ci za dołączenie do GSW.
      Lebron wowczas juz nauczył wygrywać sie z Warriors , na szczescie daleś mu dwa razy w papę.
      On ci tego nie zapomni, bez ciebie mialby teraz 6 tytulow a ty byles murem nie do przebicia dla niego , chlopie jak ja ci za to dziekuje !

      (5)
    • Array ( )

      “Gdyby nie szaleństwo LeBrona”???? Buahahahahaha!!!! Chyba gdyby nie jeden z najbardziej ustawionych finałów!!! Miałem po nim po raz pierwszy w życiu obrzydzenie do NBA. Musiało minąć trochę czasu, zanim znowu zacząłem ją oglądać!

      (4)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry najwybitniejszy strzelec w historii???? Trochę się Admin zagalopował. Ale moze patrze przez pryzmat niechęci do Stefa. Jak widzę jego ochraniacz na zęby za każdym razem jak tylko kończy akcję to nie mogę!!! a przypomina mi się Jeff Hornacek ze swoim głaskaniem skroni podczas finałów z Bulls w latach 90ch. 😉

    (-127)
    • Array ( )

      Jeśli ktoś nie ma się do czego przyczepić, to przyczepi się do nic nie wnoszącej i nic nie znaczącej w kontekście samej gry rutyny zawodnika.
      IMO tak, Steph Curry to najwybitniejszy strzelec w historii. Widziałeś, co on dzisiaj, pomimo 36 lat na karku, obcej hali i całej presji, posyłał do kosza? Kosmita totalny!

      (28)
    • Array ( )

      Klik, kto w takim razie jest najwybitniejszym strzelcem w historii? I według jakiego kryterium jest lepszy niż SC30? Serio pytam i bez złośliwości.

      (20)
    • Array ( )

      @musek

      “Steph Curry to najwybitniejszy strzelec w historii.” Strzelec – tak. Ale najwybitniejszy gracz ofensywny? No bądźmy poważni.

      (-8)
    • Array ( )

      Bez wchodzenia w kontekst różnych epok: Wilt, MJ, Shaq, Curry – ofensywni giganci.

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie jesteśmy surowi dla Tatuma. Ten młody chłopak jeszcze nie miał czasu i okoliczności by zmężnieć, by okrzepnąć. Takie finały to jest ogromny impuls emocji do przepracowania. Zawodowcy powinni robić to pod okiem psychologów. Trochę tak jak to pisał Mickiewicz “Wieleż lat czekać trzeba nim się przedmiot świeży, jak figa ucukruje, jak tytuń uleży?” – to wymaga czasu i oczekujemy efektów w przyszłym sezonie.
    Inna sprawa, że Boston musi sobie odpowiedzieć na pytanie, który tam powinien być Alfa a który Romeo? Moim zdaniem Brown powinien być alfą – ale nie mój cyrk…

    Natomiast czego nas uczą te finały? Czego te finały nas uczą? Kontrola! Czego nas uczą te finały?
    Otóż uczą nas tego, że Kevin Durant nie jest żadnym znaczącym x-faktorem i do Dubs przyszedł na gotowe. Zresztą jego dokonania można ocenić po osiągnięciach na Brooklynie. Uwaga: nie czepiajcie się! Facet ma warunki mutanta – ale nigdy nie będzie drugim Pippenem bo… (i znów się powtarzam) psychikę ma miałką.

    Gratulacje dla GSW!
    Nie tak to miało wyglądać! Nie tak! Miami byłoby godniejszym oponentem.

    (36)
    • Array ( )

      Szacunek za Mickiewicza chociaż przeczytałem “Michniewicz” i po cytacie musiałem zweryfikować bo nijak nie zalatywało Michniewiczem 😀
      A co do meritum oczywiście że tak. Ten chłopak i tak ma w nogach więcej batalii w playoffs niż reszta ziomali w jego wieku. Pytanie czy wskoczy na “super star level” tzn graczy którzy dyktują warunki gry bez względu na okoliczności. Tak ja rozumiem i definiuje absolutny”top” .

      (14)
    • Array ( )

      co do Duranta to sie nie zgodze.
      On był w tamtej druzynie najlepszy i to dzieki niemu wygrywali. I slusznie za to otrzymal 2xMVP Finałow

      (7)
    • Array ( )

      “Otóż uczą nas tego, że Kevin Durant nie jest żadnym znaczącym x-faktorem i do Dubs przyszedł na gotowe. Zresztą jego dokonania można ocenić po osiągnięciach na Brooklynie.”

      Większym bzdur jeszcze tu nie czytałem.
      To czego jeszcze nauczyły nas te PO? Że LeBron nie jest nikim znaczącym w lidze bo jak się okazało że Nie ma Davisa to gość nie potrafił wciągnąć zespołu w ogóle do PO. Takie absurdalne wnioski chcesz wyciągać? To proszę.

      (16)
    • Array ( )

      Ale wiesz, ze z ten fragmentem od Mickiewicza to nie chodzilo o pokazywanie, ze “sukces czasem wymaga czasu” tylko o to zeby wykpic ludzi, ktorzy doceniaja wielkosc innych (artystow) dopiero po wielu latach np.: jak im jakies dzielo poleci “godny zaufania” krytyk?

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW stoi głowę ponad resztą NBA i udowodnili to po raz kolejny, piękny basket prezentują i to na pewno nie jest ich ostatnie słowo. Stefan ma 4 pierścienie i widoki na kolejne. Czy o nim nie powinno się mówić już nie jako o rewolucji koszykówki a o jednym z goatów?
    Boston przeszedł niesamowitą drogą przez ostatnie 6 miesięcy – wtedy wyglądali jak zbieranina którą trzeba pogonić i zacząć od zera, z trenerem-żółtodziobem, który nie może ogarnąć gwiazdek do bycia 2 zwycięstwa od zostania mistrzami NBA. Jasna przyszłość przed nimi, wrócą silniejsi.
    Bartek, you da real MVP! relacjami w tym sezonie przeszedłeś samego siebie, ze święcą szukać tak wartościowych treści, dzięki za to co robisz!

    (71)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    To jak Wiggins się odrodził w GSW pokazuje tylko, że z patologicznych organizacji trzeba uciekać najszybciej jak się da. Żadne dwunaste Ferrari w garażu i dom mający 4000 m2 zamiast 3000 m2 nie powinien być powodem aby siedzieć w takich Wolves czy innych Kings…

    I oczywiście gratulacje dla całego kolektywu GSW, zasłużenie wygrali w tym roku.

    (62)
    • Array ( )

      Nie możesz tego też tak porównywać. Ja np nie uważam Wolves za jakąś patologiczną organizację. Po prostu Wiggins zawsze był traktowany jak 1 pick. I to dlatego mu to nie służyło. Bo po prostu nie był taki dobry.
      W GSW kwitnie i wygląda najlepiej w karierze, a dlaczego? Bo jest można powiedzieć ekskluzywnym zadaniowcem. Nie jest pierwszą opcją zespołu, ale jest 3/4 trybikiem w maszynie. Dlatego sie go obecnie ogląda bardzo fajnie.
      Ale nie zrzuca wine na Wolves, skoro chcieli za tak zapowiadającego się chłopaka, którego wysoko wybrali, aby stał się ich pierwsszą opcją.

      (11)
    • Array ( )

      oj przepraszam, to cavs wybrało Wigginsa. Co nie zmienia faktu, że to był 1 pick. Więc nie naciskałbym tak na wolves

      (12)
    • Array ( )

      KAT się marnuje, Russell nie rozwija, Edwards za krótko w NBA, ale już czuć, że lepiej aby uciekał gdy tylko będzie miał okazję. Jimmy Butler bardzo pejoratywne opisywał motywację i profesjonalizm KAT-a i Wigginsa gdy grali razem, Wiggins trafił do porządnej organizacji i okazało się, że nie ma problemów z motywacją i profesjonalizmem – to nie w nim był problem gdy grał dla Wolves.

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    To co by było gdyby coś tam to wiecie… ale, ja uważam, hehe, że gdyby nie inteligencja JR Smitha to mieliby jeden tytuł mniej. LeBron był wowczas w kosmicznym gazie.

    (-31)
    • Array ( )

      Bez przesady, jakby wygrali ten 1 mecz to myslisz ze daloby im to taka przewagę ze wygraliby cavs a nie gsw 4-1? Przypominam tylko ze bylo gladkie 4-0 wiec nie sadze ze nawet gdyby wygrali ten mecz to wygraliby serie

      (35)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston musi dojrzeć. Gracze bardzo fajni ale poza Horfordem brak weteranów. Kosmetyczne zmiany, lepsi zadaniowcy, rozwój gwiazd i będzie tylko lepiej.

    (17)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A my dziękujemy Tobie, Bartku, za kolejny wspólny sezon! Robisz niesamowitą robotę i tak, jak mówisz – jak w rodzinie, zawsze znajdzie się narzekający na wszystko wujek. What can you do? 🤷‍♂️

    A co do meczu, to od połowy pierwszej kwarty czuć było bijącą chemię od trójki Curry – Thompson – Green. Ci goście znają się jak łyse konie i to przyjemność oglądać ich w akcji. A to podanie Draymonda… damn, aż westchnąłem oglądając w nocy.

    Steph, mam nadzieję, zamyka w końcu usta tym wszystkim niedowiarkom. All-Star MVP, WCF MVP, Finals MVP i do tego czwarta statuetka. Niesamowity zawodnik, po którym NIE WIDAĆ upływu lat!
    Ciekawy jestem na co stać ich w przyszłym roku i czy wolna agentura będzie pukać im do drzwi.

    No cóż, zobaczymy. Dzięki raz jeszcze, Bartku!

    (54)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dopełniło się Legacy Currego , szkoda tylko Ala :/ . Smart albo grał z kontuzją albo totalnie już sił zabrakło.

    (14)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie miałbym za złe jakby za rok obie ekipy ponownie się spotkały w finale. Dobrze się to oglądało mimo że mecze bez dramatycznych końcówek to przed każdym spotkaniem nie było faworyta . Golden state piszą swoją historie i obok Byków MJ i Lakersow Kobe i Shaqa to najbardziej elektryzująca drużyna na przełomie tych lat . Szacun dla Kerra że tak to poukładał !!!

    (33)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    1. Czy Curry najlepszym strzelcem w historii?
    – bardzo prawdopodobne
    2. Czy Draymond jest najlepszym obrońcą w lidze?
    – tak. Potrfi wejść do głowy każdemu.
    3. Czy Tatum się pozbiera?
    – zdecydowanie. Przyszłość przed nim. Widać, że to ogarnięty chłopak po ilości tatuaży. Jeszcze do niedawna nie miał chyba żadnego, ale koledzy pewnie go namówili i ma jakiegoś bohomaza na łopatce.
    4. Czy Harrell za kraty?
    – pasowałby tam. W stanach mniejszość ciemnoskóra (12%) to 50% więźniów.
    5. Wiggins powinien podziękować leBronkowi za mistrzostwo, gdyż ten wytransferował go do Minnesoty, a tak w Cavs do dzisiaj byłby nikim.

    (16)
    • Array ( )
      Co jest z wami ludzie xddd 17 czerwca, 2022 at 15:39

      Czy curry jest najlepszym strzelcem w historii? Bardzo prawdopodobne? Ze co xdd ciezko mi znalezc drugie pytanie na temat graczy nba na ktore jest bezsprzecznie tylko jedna odpowiedź

      (23)
    • Array ( )

      Co to za wyznacznik ogarnięcia, ilość tatuaży. Lekko zawiewa januszostwem. A tatum odkąd wszedł do ligi wrzucił sobie na plecy blessed one i ciagle coś tam dodaje wie nieuważnie śledzisz, widocznie chłopak to lubi.

      (9)
    • Array ( )

      > Przyszłość przed nim. Widać, że to ogarnięty chłopak po ilości tatuaży.

      Takie myślenie pokazuje intelektualną biedę lepiej niż całe ciało pokryte tatuażami.

      (5)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Gratulacje dla GSW, a Bartkowi i wszystkim odwiedzającym GWBA dziękuję za wspólnie spędzony sezon. Oby kolejny był równie wspaniały 🙂

    (21)
    • Array ( )

      @admin – nie ma tam żadnej frustracji, raczej wynik racjonalnej obserwacji świata i ludzi. I to nie z pozycji siedzenia w jednym miejscu i skupiania się wyłącznie na własnych potrzebach oraz zaspokajania swojego wiecznie nienasyconego ego. Staram się po prostu w życiu nie być przeciętnym, biernym konsumentem stąd niekoniecznie wszyscy muszą podzielać moją opinię na różne tematy. Nie będę tutaj wygłaszał tyrady na temat tego co napisałeś bo żaden ze mnie wielmożny pan p i wolę raczej krótkie formy epistolarne. No i lepiej chyba ten czas wykorzystać na coś bardziej produktywnego. Choć pewnie mógłbym odbić przysłowiową piłeczkę i cię tu wypunktować niczym Jordan Phoenix w 4tym meczu finałów ’93 😉 Sytuacja wokół mnie jest całkiem spoko, nie narzekam – dziękuję. Mam szczerą nadzieję, że bywasz równie szczęśliwy i nie masz powodów do większych narzekań. Mega cieszy mnie, że robisz to co lubisz i czerpiesz z tego profity. Jedyną rzeczą jaka mnie ogranicza jest czas więc staram się robić rzeczy, które mają jakieś znaczenie również bardziej globalnie. Fajnie, że poczytałeś te moje komentarze, mam nadzieję, ze jednak coś tam pozytywnego lub konstruktywnego z nich wyniosłeś ;). Te ambiwalentne odczucia w naszym przypadku działają chyba w obie strony – czasem cię lubię a czasem dopada mnie zniesmaczenie gdy zachowujesz się jak obrażone dziecko, któremu mama nie pozwoliła zjeść całej tabliczki czekolady a ono nie rozumie dlaczego i werbalnie daje upust swojej złości ;)) Mimo wszystko jeśli okoliczności pozwolą chętnie przybiję pionę na jakimś ewentualnym campie. Pozdrawiam

      (7)
    • Array ( [0] => administrator )

      Szacun! Takiej dojrzalej odpowiedzi się spodziewałem i dzięki, że na nią zasługuje.

      (8)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Bez przesady z tym całym NBA najważniejsze sprawa to czy ludzkości uda się wydostać z tej umierającej planety cel eksploracja kosmosu.

    (-1)
    • Array ( )

      Nie uda, a jak uda to kazdy z nas bedzie juz martwy. A jak sie nie uda to i tak wszyscy zdechną

      (11)
    • Array ( )

      Niechcący trafiłeś tym żartem prawie w samo sedno:))) Ludzkość się fascynuje jakimiś klepaczami/kopaczami piłki kiedy za rogiem czają się naprawdę grube problemy, których większość nie widzi lub widzieć nawet nie chce. Im więcej sezonów za mną tym bardziej widzę jaką żałosną karykaturą siebie stały się te najbardziej “nahype’owane” sporty.

      (0)
    • Array ( [0] => administrator )

      “Za rogiem czają się prawdziwe problemy. Większość nie widzi” LOL – cały TomTom
      problemy to ty masz w swojej szafie

      Cholera, wyfiltrowałem sobie twoją ksywę / IP – cała twoja twórczość w komentarzach od wielu lat jest jednym wielkim wylewem frustracji, czasem masz lepszy humor to serwujesz nam zaczepne żarciki. Ogarnij się nareszcie. Gamońku kochany, mam masę sympatii do Ciebie. Wykorzystaj tę swą mądrość dla poprawienia sytuacji wokół siebie. B

      (5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    “czołówka europejskich gwiazd zamierza wystąpić. Wśród nich między innymi Mateusz Ponitka, Nikola Jokić czy Giannis Antetokounmpo” HAHA

    (28)
  14. Array ( )
    100KilowyMadafaka 17 czerwca, 2022 at 15:20
    Odpowiedz

    Wyszło brak doświadczenia Bostonu… szkoda faulu widmo TimeLorda na Poole’u, bo mieli run, no ale mówi się trudno. Curry szef, można nie lubić – szanować trzeba, bo takiego drugiego już nie będzie! Gratluacje dla kibiców GSW.

    (16)
    • Array ( )

      Kochani, Boston że Smartem nic nie ugrają. Człowiek ma ambicje być pierwszoplanową gwiazdą. Jego decyzję w ofensywie to jakiś orlikowy koszmar. W obronie umie grać fantastycznie ale po 2 meczu z Bucks On i kilku w Bostonie, oszalało. Każda zasłona, każdy kontakt to było udawanie. Im się we łbach coś pomyliło. Szczyt to było jak niby dostał klejnoty i zostawił Currego!!! Grant już przestał grać tylko chciał dowalić Greenowi (nowy Brickovski). I ostatecznie Idola nic z tym nie zrobił. Zatem im nakazał tak grać. Jak bym był fanem Celtów po tej serii bym przestał właśnie za sprowadzanie basketu do gierki z sędziami. Na szczęście nie jestem i ubaw miałem po pachy. Współczuję wszystkim zielonym. PS. Bez Poola by tego nie wygrali. Wariat ale przez całe play-off miał tak grać i grał. Różnie było ale finały świetne. Następca Stefana?

      (6)
    • Array ( )

      @Gruca Zgadzam się, Smart zamiast skupić się na grze, to skupił się na flopowaniu. W sezonie regularnym może to i przechodziło, w finałach nikt się na to nie nabierał. Nie widziałem jeszcze żeby koleś przy każdym najmniejszym kontakcie się przewracał tyle razy, co akcję to leży na parkiecie licząc na faul…tragedia.
      Swoją droga, ktoś powinien policzyć ile razy Smart się przewrócił na boisku w ciągu play-offs i finałów. Daję sobie łeb uciąć, że ma rekord w tej statystyce. Jak na DPOY to padaka. Na szczęście, zdaje się, że to dziennikarze przyznają ten tytuł-nie trenerzy czy koszykarze. Więc słabo to wygląda. Wszyscy wiedzą, że to Green jest najlepszym obrońcą ligi, zawsze był-kiedy był w formie, bez kontuzji.

      (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Przed ropoczeciem serii typowałem 4:2 dla GSW , można sprawdzić:) niestety w totka nie idzie trafić 🤣
    Kibicuje GSW dopiero jak Durant odszedł, super drużyna, super zgranie i psychika , po wszystkich przetasowaniach i kontuzjach pokazali kto jest kozakiem 🏀
    Ale pomijając, że Klay , Steph , Green , Pole i Wiggins zagrali mega basket , to Ojcem sukcesu i całej organizacji to Kerr raczej , 9 pierścieni, 5 jako zawodnik , 4 jako trener , jak widać wybitna postać w NBA

    (27)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry nareszcie ma statuetkę MVP finałów i już ma w zasadzie wszystko co może mieć koszykarza w karierze NBA (oprócz mistrzostwa PLK hehe). Czy puka do bram top 10 wszechczasów? Nie mnie to sądzić, ale patrząc co robi mając 34 lata, jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Warriors też tym mistrzostwem Wiele zostało powiedzane o obu drużynach, ale jeżeli Green powiedział po meczu do Granta Williamsa “widzimy się za rok w tym samym miejscu”, to ja mu wierzę 🙂

    Boston zagrał jak mógł najlepiej. Wielki szacunek dla Horforda, bo jak zgasł po game1, tak teraz była choć na chwilę nadzieja po mocnym bloku w trybuny, że cud może się zdarzyć (bodajże tylko raz zdarzyło się w finałach, by drużyna przegrywająca do przerwy -15 wyszła z dołka… i byli to Boston w 2008 roku).

    Dziękuję za ten sezon zarówno GWBA, jak i komentującym. Świetnie było śledzić te playoffy

    (14)
  17. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    “We don’t need You. We won without you. Leave”. Dray nie rzuca/ł słów na wiatr 🙂

    Brawo Curry! Brawo całe GSW (wzór organizacja) zagrali kolektywny basket. DYNASTIA Warriors! 4 mistrzostwa w 8 lat zachowując trzon zespołu i trenera. Historycznie przebili Bulls- #7

    Wiggins i Dray dziś zagrali koncertowo, a Curry jak na wielkiego lidera przystało punktował aż miło. WIELKI MISTRZ!!

    Celtics mieli bardzo trudne playoffs, pokazali klasę o jaką ich w trakcie sezonu nie podejrzewałem. Rywalizacja z Lakers o #18 trwa dalej.

    Te playoffs były jednymi z lepszych w ostatnich latach. Powróciła obrona i oby została z nami na dłużej.

    (28)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie mógł lepiej zakończyć się jubileusz ligi. Jedna z najmocniejszych ekip w historii bierze kolejny tytuł ogrywając jeden z dwóch najbardziej zasłużonych zespołów w ich legendarnej hali. Nie było mnie na świecie żeby emocjonować się Showtimem, ale miałem i mam tę przyjemność podziwiać Splash Brothers. Jak napisano, Curry to w tym momencie legenda.

    Moim nowym bohaterem jest Andrew Wiggins. Szczerze mi zaimponował i ogóle odwołuję co pisałem, że do ASG dostał się psim swędem. Jakby przyznawali statuetkę “More Valuable Player”, należałaby się Jędrkowi.

    Co może czekać GSW w przyszłości? Klay nie był do końca sobą w tym sezonie. Wyglądał na doklejonego, no ale cóż, był doklejony. Po powrocie do normalnego trybu przygotowań, w przyszłym roku to może być znów jego lepsza wersja. Poole wybiega to na co Stefan może tracić siły. Draymond dalej będzie grał swoje. Ciężko stwierdzić co musieliby zaadresować. Od biedy może centra, ale byłoby krzywdą nie docenić Looneya, a poza tym wróci Wiseman.

    Będąc kibicem Sixers znowu uwierzyłem w proces. Tylko, że ten proces to trzeba umieć, i umieją go w San Francisco czy Bostonie. A Phila co, wystawia cały skład na sprzedaż, poza lokomotywą drużyny, odkryciem tego roku oraz Hardenem. Można, i należy, za głowę się złapać kiedy spojrzy się na to jakie nazwiska próbowano wkomponować do koncepcji bez wyraźnego skutku.

    Gratulacje zwycięzcom, cześć pokonanym, pozdrowienia dla GWBA i komentariatu, a Gompka musi odejść.

    (18)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry pokazał że jest najlepszym graczem w lidze i to wokół niego najłatiej zbudować drużynę. Nie chodzi tutaj nawet o to że jest lepszy czy gorszy niż Giannis, Embiid ,Durant, Jokic czy Luka nie..chodzi o to że on gra z drużyną, jest w stanie zrobić dla nich prawie wszystko. Ma najwiekszy wpływ na komfort gry swoich ludzi ,a jak trzeba jest najlepszym z możliwych liderów. W tym roku pokazał też że jest kapitalnym – nie boję się powiedzieć obrońcą,a jak walczył dziś np z Horfordem to coś niesamowitego.,Dlatego uważam że to najlepszy zawodnik do ZESPOŁOWEJ GRY JAKĄ JEST KOSZYKÓWKA!!! Zawsze byłe fanem i nie mogłem powiedzieć to po prostu – Curry najlepszy, dziś mogę i tak uważam.!! W wieku 25 lat (zakładam czysto w formie zabawy, że każdy z tych TOP ma tyle samo ) z wszystkich zawodników w lidze wybieram go jako pierszego, bo jego gra to mega widowisko, emocje,a koledzy wokół kochają z nim grać. To nie Harden czy James którzy niszczą mental młodych.

    (30)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie Bartku – ja do dziś dzień się zastanawiam dlaczego nie pomyślałeś, żeby się załapać do jakiegoś klubu czy na obozy koszykarskie że swoim warsztatem skauta czy nawet trenera koszykówki. Same plusy takiego rozwiązania – wsparcie koszykarzy na różnym poziomie (od amatorow do zawodowcow), promocja strony, dodatkowe źródło dochodu zapewniające komfort dalszego rozwoju i zwyczajnie życia.

    Śmiem twierdzić, że trochę okradasz osoby, które potencjalnie mogłyby skorzystać na Twojej wiedzy oraz pasji 😛. Rzucam tylko sugestie – mogłoby z tego urodzić się coś kozackiego!

    Nigdy nie pisałem komentarza tutaj, ale wiedz, że czytam Cię od ładnych 5-6 lat i powiem jedno – wszyscy Ci content marketerzy mogliby się od Ciebie uczyć pisania i działania z blogiem/ strona. Nie słyszałem o tak wielu osobach w danej społeczności, budzących się rano i czekających do tej 14-16 na artykuł. Serio to coś wyjątkowego 🧙🏽‍♂️

    Wielkie propsy! Klasycznie jeb#ć zawistnych i zazdrosnych hejterów, którzy jedyne co potrafią zrobić to ugotować parówki rano na śniadanie. Rób to co robisz, bierz wiecej kasy za to i co… Do zobaczenia jutro na kolejnym artykule 😁

    Pozdrawiam imiennik o dłuższym nazwisku 😅

    (26)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Prognozowałem 7 meczów i się nie sprawdziło. W trakcie G4 nastąpiła chyba jakaś dekompozycja mentalna Bostonu. W nocy zieloni odlecieli wprawdzie z wynikiem na początku, ale gdy jeszcze w 1 kwarcie GSW na spokoju skasowali ten szturm – w oczach Celtów było już widać tylko bezradność i zrezygnowanie. Czuli, że dostali się w łapy morderczego systemu, na który nie mają odpowiedzi.

    Na amerykańskim Twitterze, ktoś napisał, że Wiggins po prostu wsadził Tatuma do więzienia. Nieprawdopodobny kozak, prawdziwy all-around.

    Moja ulubiona scena z meczu, to Curry prowadzący kontratak z wywalonym na wierzch ochraniaczem na zęby. Podaje do kolegi, żeby mieć wolne ręce, obiegając go pakuje ochraniacz na szczęki, dostaje z powrotem gałę i odpala 3-pointera. Poezja!

    I na koniec. Myślę, że GSW nie górują nad ligą taktyką, warunkami i przygotowaniem fizycznym, celnością strzelców, czy zajadłością obrony.
    Na nieszczęście dla innych oni górują czymś, czego nie da się wypracować, wytrenować. Mam na myśli inteligencję trenera i liderów drużyny. To z tego bierze się ich dynastia, przerywana jedynie kontuzjami lub dyskwalifikacjami głównych graczy. To były super finały!

    (22)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Stawiałem na 4-1 lub 4-2 dla GSW, właśnie ze względu na mocniejszą psychikę. Sprawdziło się to dziś, gdzie Tatum nie udźwignął ciężaru tego meczu. Od końca pierwszej kwarty cały mecz był już pod kontrolą GSW, cały mecz bezpieczna przewaga. Najpierw Poole, a potem Curry mieli „hot streak” i GSW zbudowali szybko przewagę.

    Gratulacje dla Golden State, choć nie kibicowałem w finałach żadnej z drużyn, to jakaś jednak satysfakcja jest, że jednak Boston nie ma 18 mistrzostwa 😉

    Czekamy teraz na draft i offseason, zobaczymy jakie będą ruchy w drużynach i jedziemy w październiku z nowym sezonem!

    Pozdrawiam w tym miejscu Bartka, BLC oraz wszystkich czytających i komentujących! Trzymajcie się w zdrowiu!

    (7)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Wczoraj wyglądało jakby Bostonowi w ogóle nie zależało na wygranej, najbardziej chciał Harford reszta grała jakby już dawno sezon skończyli. Tatum chyba wczoraj nie wysłał SMSa do Kobego xD

    (-4)
    • Array ( )

      Oni po prostu nie umieją nic zmienić. Jak idzie to ok a jak nie to głową w mur. To jednak sprawa trenerów.

      (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Z całym szacunkiem dla dokonań Duranta ale Wigginsem mu Kerr pokazał miejsce w historii NBA . Teraz pozostaje tylko zasypać i zapomnieć .

    (5)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Nieżle, Curry to fenomen który za uszy pociągnął swój zespół i zdobył mistrzostwo. Po 1 meczu można było mieć wątpliwości. Mali Ci wojownicy, jacyś tacy chudzi. A tu proszę, rosłe byki z Bostonu nie dały rady. Czyli wciąż zespoły budując skład będą się wzorować na wojownikach.

    (4)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Momentami, który przepełniły czarę w tym meczu dla mnie były akcje , jak Al Horford nie mógł przejść currego , który go krył w kilku akcjach. Gsw nawet nie wysyłało podwojen , po drugiej stronie parkietu Boston switchowal Ala na sc30 i zostawiał bez pomocy . .

    (7)
    • Array ( )

      Nie pisz głupot. Wtedy Curry prawie zawsze faulował a w 4Q to miał szczęście, że nie było 2+1 tylko z boku. Pytanie, dlaczego tak mało Horford grał tyłem? Odp.bo obwód ma WiELKIE ego.

      (-3)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Wieszane psy na tatumie, ale odwołując się do jego idola – Kobe w finałach : 37%, 41%, 51%, 38%, 40%, 43%, 40% mając za każdym razem zajebistego podkoszowego. Respekt dla Gs. Respekt dla Bc. Do zobaczenia

    (9)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors byli w tym sezonie najlepsi, nie kupuję argumentów, że “bardziej doświadczeni i odporni psychicznie”., chociaż to też. Przede wszystkim mieli lepszą obronę niż Boston, lepszą ławkę, lepszego trenera i lidera jak się patrzy, no i dużo wyższe IQ. Przez całe PO nie widziałem żeby w jakimś momencie pękli, nawet po laniu na -55 w Memphis, czy po pierwszym meczu finałów. W finałach mieli najgorszy matchup z możliwych, żadne tam Bucks, Heat czy Suns. Od lat przystają na granie super gwiazdy przeciwników, resztę wpędzając w depresję, tak było wcześniej z Cavs, Houston czy Portland i tak stało się teraz, ale mieli do ograniczenia 2 super gwiazdy, dlatego seria wydawała się dość wyrównana. Zobaczcie sobie ile punktów zdobyli rezerwowi Bostonu i jak psychicznie Warriors ich zniszczyli. Przecież taki G.Williams się z tego już nie otrząśnie. Gość siedział całą serię w najciemniejszym kącie ciemnej piwnicy. Nie dlatego, że jest słaby (7 trójek w decydującym meczu z Bucks), po prostu Warriors go tam zamknęli. Zresztą nie tylko jego…

    (10)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki Bartek za super robotę!

    – Curry mocno przypakował,
    – Tatum gra dla mnie za wolno, 24 lata a refleks dużo gorszy niż Curry. Biega też trochę za wolno.
    -Ayton to nie jest koleś na maks kontrakt. Obrońca dobry ale nie wybitny, w ataku też mocno średnio. Powinien wziąć kontrakt taki na poziomie Draymonda.
    – Warriors beda musieli kogos pozegnac, ciekaw jestem kogo: Wiggins może dostać przedłużenie, chcą podobno zatrzymać Poola a to wiąże się z nowym dużym kontraktem, to samo Looney, i Wiseman. Już placą duży podatek.

    (11)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie brzmi czy nowy trener Kenny Atkinson znajdzie dla Mo rolę…

    Dostawca dragów – taka rola będzie idealna?

    (1)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Niski poziom tych finałów. Obecni gracze nastawieni na trójki i aptekarskie sędziowanie zupełnie sobie nie radzą z podstawami. Tatum się dziś zwyczajnie ośmieszył, jak to powiedział Michałowicz, widzieliśmy koszykarskie “bloopers”, a to przecież finał NBA! Thompson najlepszym graczem Bostonu, ciągnął ich w tym meczu dzielnie, chłop widzi, że dziś by nie trafił do morza stojąc na plaży, ale nic to, odpala kolejne cegły.
    Tyle prostych błędów, wbijania się na pałę w 2 obrońców, pudła spod samego kosza, niestety Celtowie kompletnie zawiedli. Kiedy nie wpadają im trójki sypią się jak domek z kart.
    Curry to zawodnik kompletny, 2 poziomy ponad resztę. Boston skończy jak inne drużyny, które myślały, że jeszcze mają czas, jak nie dziś, to uda się jutro – niestety zdrowe Miami czy Bucks ich zastopują za rok.
    Ciekawe jakie były wyniki oglądalności tych finałów, nie wiedzieć czemu, finały konferencji były najsłabsze od lat i średnio mecze kończyły się różnicami bliżej 20 punktów, w finale też nie widzieliśmy żadnego zaciętego meczu. Idą chude lata dla NBA ??? Emocji w ostatnich 15-20 meczach sezonu mieliśmy jak u cioci na urodzinach. Może autorzy strony by przeanalizowali, co było tego przyczyną, bo poważnie nie wiem co możemy zapamiętać z tych finałów (i finałów konferencji) ….
    Osoby żyjące z NBA tego nie potwierdzą, ale były to najmniej ciekawe finały od dawna.

    (-3)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeden z ostatnich komentarzy, nie wiem czy jeszcze ktoś go przeczyta, ale i tak napiszę. Zawsze po sezonie jakoś przykro, jak po zakończeniu szkoły 🙂 pozdrawiam wszystkich, w szczególności admina. My mamy to szczęście że jakiś ruch przez wakacje i tak będzie tutaj. I LOVE THIS GAME!!!!!

    (6)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Właściciel Warriors już dawno stwierdził że dla wygrywania jest w stanie zapłacić każdy podatek przy pytaniach o nowy kontrakt Poole’a, więc większość składu pewnie i tak utrzymają.

    Ja bym się na miejscu Warriors skupił nad lepszym przygotowaniem Klaya do sezonu/znalezienia dla niego nowego sposobu gry, bo stare sety już tak z nim nie wychodzą jak kiedyś. Ewentualnie awansowanie Wigginsa do STAŁEJ 2 opcji mogłoby zrzucić z Thompsona trochę ciężaru.

    (4)
    • Array ( )

      Klay już powiedział, że Wiggins go odciążył, obsadzając pozycję zawodnika GSW łączącego rolę obrońcy na jednym z liderów przeciwnika i współlidera ataku.

      (6)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielkie gratulacje dla GSW. Pięknie rozpracowali Boston i złamali ich.
    Ciężka batalia, której trudów Boston jednak nie wytrzymał
    Wielkie gratulacje dla Bostonu. Przeszli Brooklyn, Milwakuee i Miami. I do czwartego meczu w finale z GSW wciąż byli w grze. Kawał ciężkiej roboty odwalili. Mimo wszystko niewiele im zabrakło.
    Mieli swoje szanse, jednak błysk geniuszu Stepha w game 4 odwrócił losy serii. Gdyby wygrali ten finał, byłaby to wspaniała historia i droga do sukcesu byłaby długo rozpamiętywana. Co nie znaczy, że GSW nie napisało wspaniałego scenariusza w tym sezonie. Kolejna rewelacyjna historia, pokazującą mądrość organizacji, cierpliwość, która zawsze popłaca, chociaż czasami trzeba dzielnie czekać i ciężko pracować, by wrócić na szczyt.
    Brawa dla obu drużyn. Dały nam wiele radości i emocji.
    Ale też wielkie podziękowania dla Admina. Spędziłem z Tobą kawał czasu w tym roku, hehe. Dziękuję Ci za Twój trud, czas, wiedzę, artykuły, wyśmienite relacje i spostrzeżenia.

    Nie wiem, co ja teraz będę robić, hehe. Wyciągnąłem piłkę do kosza. Spróbuję, czy jeszcze cokolwiek ręce i nogi pamiętają. Może mój tęgi kałdun pozwoli mi jeszcze oderwać się od ziemi i poczuć, jak to jest pokozłować między nogami, zrobić piwocik, zmianę kierunku za plecami, pyknąć dwutakcik z lewej strony i trafić czyściocha z półdystansu.

    Dzięki wielkie za ten sezon, Panowie!
    Miło się czytało Wasze komentarze!
    Czołem!

    (12)
    • Array ( )

      Pompuj piłkę i jazda na boisko! 😁 Czy masz kołduna, czy jesteś chudy jak szczaw, who cares! Tak samo nieważne ile tam masz na liczniku – 20,30,40 czy więcej 💪🏻

      Koszykówka to taki sport, że bierzesz gumowca, czy skórzaka i lecisz na boisko porzucać. Dodatkowo słuchawki bezprzewodowe, czy głośnik na Bluetootha i robisz sobie jeszcze lepszy klimacik 😁

      Jest spora szansa (wiem z własnego przykładu), że spotkasz tam kogoś podobnego do Ciebie, kto również, czy to pod wpływem np „The Last Dance”, czy „Winning Time” odświeżył swoją starą miłość do basketu i chce po prostu powspominać stare czasy, poczuć się jak lata temu, gdy ganiał z kolegami po szkole i udawał MJ, Kobego, czy kogo tam lubił 😁

      P.S. Tylko uważaj, żeby się nie przeforsować, bo czasem już głowa chce, a ciało mówi „ni ch….a” 😂

      (12)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    DUBS A.D. 2022 to najfajniejsza historia od czasów odrodzenia Bulls w 1996. Nawet jak przymkniemy oko na budżet (odejmij niegrajacego Wisemana, Igoudale na pół etatu i Klaya któremu daleko do Klaya 2018 i masz drużynę za drobniaki).
    Wg. Mnie mogą być jeszcze lepsi. Klay po całym cyklu przygotowawczym, zdrowy Wiseman i większą rola juniorów młodszych tj. Moodiego i Kumingi.
    Będzie ciekawie!
    Co do Bostonu mam nadzieję że będzie to dla nich moment zwrotny jak lanie w finałach konferencji 1990 dla Jordana czy przegrane finały 2008 Kobiego. Że wrócą mocniejsi, mądrzejsi i głodni jak nigdy.
    Będzie się działo!

    (9)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    z tego co tu czytalem to hype był zajebisty na boston… na papierze lepsi w tym lepsi this that and the other a wyszlo jak wyszlo nawet przez chwile nie wątpiłem w GSW. Niech kazdy gada o currym co chce gosc jest zajebistym korzykarzem lepszym liderem niz LBJ wedlug mnie i wielki szacun dla Steva Kerra. Rozjebali system. A ostatni mecz piekna historia. Dzieciaki z Bostonu jeszcze maja czas zeby pokazac pazur.

    (8)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    Obiektywnie najsłabsze playoffy od lat. Przykład: mizerne Dallas i Miami w finałach konferencji. Na plus dużo szachów i taktyki. Na minus: cała reszta. Sezon tankowania, wybryków gwiazd (szaman Kyrie, LA Geriatrics itd.) i mega słabego sędziowania. Dobrze, że jest ta stronka 🙂

    (-11)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważajcie! Udoka to największy nowicjusz. Najmniej z wszystkich Tatumow, Smartow, Brownow przegrał lub wygrał. On w tym młodym towarzystwie jest największym nowicjuszem. Wszystko się zgadza, wynik rzecz jasna. I nie wierzę by nagle po tych play-off wiedział co robić w następnym sezonie.

    (-5)
  39. Array ( )
    Odpowiedz

    Steph Curry jest jak taki głupi dzieciak co nie umie gracz w koszykówkę i rujnuje granie na playstation przechodzeniem do ataku i jebanie za trzy z ośmiu metrów ale gra na najniższych ustawieniach wiec my wpada

    Tylko Curry to robi w NBA

    Zazdroszczę mu i go nienawidzę

    Jeb%ny Hawkeye, Deadshot i Bullseye w jednym

    (4)
  40. Array ( )
    Szukaczdziurywcalym 18 czerwca, 2022 at 10:10
    Odpowiedz

    A ja chcialem o jednym napisac o duzej roznicy w budzecie na korzysc GSW. Wg danych, ktore znalazlem salary cap bez podatku od luksusu Goldenow to 171mln dolkow a Bostonu 138mln. To daje 33mln różnicy (niecala 1/4 salary Bostonu)za ktore Boston moglby zakontraktowac sobie nawet jakas gwiazde-AllStara. Zostawiam tu do rozwazenia kto moglby to byc. Albo tez GSW musielby grac bez np Wigginsa – kontrakt 31 mln. Takze tak…

    (-1)
    • Array ( )

      Ale płacą za zawodników których sami wybrali w drafcie!!
      W NBA jest obecnie rozmowa na temat ewentualnych zmian w przepisach dot. solary cap aby wydraftowani zawodnicy obciążali w innym stopniu budżet niż zawodnicy sprowadzeni…
      I uważam to za genialny pomysł.
      Wtedy większość klubów powinna się skupić na odpowiednim skautingu zawodników podczas draftu. A nie tylko wymiany…
      Pozdrawiam

      (6)

Komentuj

Gwiazdy Basketu