fbpx

Indywidualni liderzy: jak się wylicza statystyki w NBA

38

Siemanko. Jesteście już na naszej grupie Facebook? Jeśli nie, to zapraszam serdecznie. Grupa liczy już sobie ponad 11 tysięcy osób. Zakładając że połowa przeczytała regulamin (a jest krótki) to będzie ze dwa razy tyle, co książkę Admina i ze dwadzieścia razy tyle, co moje retro artykuły, których, jak mówi Bartek, “nie czyta nikt”.

Tak czy inaczej, ostatnio na grupie, oprócz różnych głupot w stylu śmieszkowania i wycinków z Bravo Sport sprzed dwudziestu kilku lat, pojawiło się kilka rzeczy odnośnie statystyk. Dyskusja rozgorzała m.in. pod takim wpisem:

“Fakt, że tytuł króla strzelców zdobywa zawodnik z najwyższą średnią, jest bez sensu, skoro najlepsi strzelcy all-time grupowani są na podstawie total points…*

*…ale my i tak wiemy, że to jest po to, żeby load management nie psuł statystyk.

Wiadomo, można się zgodzić, a można i nie. Jeden z Grupowiczów, stając w obronie średniej, pytał retorycznie:

Czyli ziom robiący średnią 20 punktów i zagrał w 80 meczach jest lepszym strzelcem od zioma, który zagrał w 56 meczach, ale zrobił przy tym średnią 32 punktów?

W tym przykładzie akurat liczby nie są najszczęśliwiej dobrane, bo ten od 32 ppg miałby (32×56) 1792 punktów w sumies, a ten drugi średnią 20 ppg i 1600 w totalu, ale wiemy, o jaki mechanizm chodzi. Co w sytuacji, gdy dużo lepszy strzelec gra mniej meczów niż przeciętny, przez co ma mniej total points przy dużo wyższej średniej? Kto powinien być wyżej?

Inna konfundująca sytuacja dotyczyła tej grafiki:

Spostrzegawczy Grupowicz (pozdro Łuki!) zauważył, że Calderón ze swoim 98,05% to taka nie do końca najwyższa skuteczność, bo przecież Tony Snell miał 100% FT przez ostatnie dwa sezony, więc czemu go tu nie ma? W ogóle takie coś zdarzało się już wcześniej innym graczom, więc czemu akurat Calderón?

Pomyślałem, że warto będzie to wszystko wyjaśnić i jakoś uporządkować, bo liga ma ciekawy sposób przeliczania tych statystyk, a przy okazji przejrzymy sobie liderów NBA ostatniego sezonu.

#Punkty na mecz

Kryterium: zawodnik musi rozegrać 70% spotkań zespołu (w normalnym sezonie to 58 meczów, w aktualnym 50).

Oto najlepsi strzelcy, po pasjonującym wyścigu między Stephenem a Bradleyem:

Wracając do postawionego we wstępie pytania, co z tą średnią i totalem? Otóż, istnieje możliwość, żeby zawodnik, który nie wyrobił minimum spotkań, wciąż był klasyfikowany na liście. Po prostu jego średnią wylicza się wówczas na podstawie liczby total points dzielonej przez 58 wymaganych spotkań (mimo, że sam zawodnik rozegrał ich np. 45). Wynik tego działania to jego średnia na liście. Ten mechanizm stosuje się również w innych kategoriach, których wyznacznikiem jest “per game”.

#Zbiórki

Kryterium: zZawodnik rozegrał 70% spotkań zespołu.

Tytuł najlepszego zbierającego otrzymuje, podobnie jak w przypadku punktów, zawodnik z najlepszą średnią. Warto to zaznaczyć, dlatego że w tym wypadku Rudy Gobert ma więcej zbiórek (960) niż Capela (903).

#Skuteczność z pola

Kryterium: zawodnik trafił minimum 300 prób.

Warto mieć na uwadze, że ta kategoria rozmija się dosyć mocno z kategorią tych, którzy rzucają najwięcej koszy w przeliczeniu “na sztuki”. Liderem pod względem liczby trafionych jest Jokić (732). Gobert, ze swoimi 391 trafieniami jest pięćdziesiąty czwarty. Koledzy podobnie.

#Skuteczność z linii wolnych

Kryterium: 125 trafionych wolnych.

Ot, i wyszło szydło z wora! Ani Tony Snell, ze swoimi dwiema setkami (32/32 i 11/11), ani wcześniej Mark Price (7/7) nie mieli szans na załapanie się do zestawienia w żadnym ze swoich “perfekcyjnych” sezonów. Liderem All-Time w tej kategorii jest Calderón, tymczasem lista z tego sezonu wygląda tak:

Fun fact: liderem wszech czasów pod względem skuteczności wolnych jest… Stephen Curry, który ma 90,7% z kariery.

#Skuteczność zza łuku

Kryterium: 82 trafione trójki.

W dzisiejszych realiach próg 82 trafień wydaje się dość niski. Podobnie jak w przypadku skuteczności z gry, próżno szukać powyższych zawodników wśród tych, którzy najwięcej trójek rzucają, czyli Stephen Curry (337), Buddy Hield (282), Damian Lillard (275), Duncan Robinson (250) i Terry Rozier (222).

#Asysty na mecz

Kryterium: zawodnik musi rozegrać 70% spotkań w sezonie.

W tym roku, jak w poprzednim, jest tylko jeden zawodnik, któremu udało się przekroczyć 10 apg. Wówczas był to LBJ, teraz Westbrook. Ta lista mocno pokrywa się z wykazem tych, którzy asystują najwięcej Westbrook (763), CP3 (622), Jokić (599), Trae Young 594 i Doncić 577.

#Przechwyty

Kryterium: Zawodnik musi rozegrać 70% spotkań zespołu.

Najwięcej przechwytów w minionym sezonie zgromadził w lidze TJ McConnell, 128.

#Bloki

Kryterium: zawodnik musi rozegrać 70% spotkań zespołu.

Najwięcej bloków z tego grona ma Gobert, 190, to jego drugi najlepszy sezon w tej kwestii. W 2016/2017 miał 214. Dla porównania, Hakeem Olajuwon, najlepszy blokujący w dziejach (3830 bloków) miał 12 sezonów powyżej 200 czap, w tym takie na 376, 342 i 304 bloki.

#Pozostałe kategorie statystyczne

  • Minuty na mecz: zawodnik musi rozegrać 70% spotkań zespołu (lider rozgrywek: Julius Randle, 37.6 mpg)
  • Stosunek asyst do strat: zawodnik musi zgromadzić 200 asyst (lider rozgrywek: Tyus Jones, 5.4)
  • stosunek przechwytów do strat: zawodnik musi zgromadzić 82 przechwyty (Matisse Thybulle, 3.28)

Nie wydaje się Wam, że NBA fetyszyzuje nieco średnie meczowe? Czyje osiągnięcia robią na Was największe wrażenie?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

38 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ja tak tylko dopowiem, że Twoje artykuły zawsze czyta się wyśmienicie, czy to retro, czy ciekawostki takie jakie te. Czasem po prostu ciężko cokolwiek powiedzieć, “wow, fajny artykuł” brzmi trochę banalnie. U admina zawsze jak nie ma się weny można napisać “znowu Lakers”, “Lebrony basketu.pl, “co tak późno, wstawaj i pisz, za co nic ci nie płacę”, “co tak wcześnie, byś się przyłożył i trochę więcej tekstu wypluł”. A u BLC jak w San Antonio za złotych czasów, idealnie skomponowana maszynka, nie ma się do czego przyczepić.

    (118)
  2. Array ( )
    Jestem Czu i też czytam retro na GWBA.. 24 maja, 2021 at 16:28
    Odpowiedz

    Lubię porównania statystyk sezon do sezonu. W jakimś stopniu oddaje zmiany u samego zawodnika, ale i sytuacji w zespole.

    (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja bardzo lubię artykuły z retro i zawsze je czytam… No ale taki jest dzisiejszy świat, jakość nie jest ważna tylko liczba kliknięć. A potem dziwimy się skąd się tacy idioci biorą, gdy samemu się nakręca im popularność.

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Super piszesz chłopie ,wiedza bardzo duża ,pióro sprawne .Bez Ciebie portal był by uboższy o połowę ??

    (20)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawostka, zbiórka jako taka kojarzy się raczej z atletyzmem, zwierzęca wręcz agresją, a nie z finezja czy techniką “czysto koszykarską”. Stereotyp, o ile o takim można mówić, twierdzi, że zawodnicy z USA górują atletyzmem nad zawodnikami rodem z Europy, a z kolei Europejczycy są lepiej wyszkoleni technicznie. Stereotyp jedno, a życie drugie, jak zwykle zresztą.

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja bym wolal sie dowiedziec kiedy zaliczana jest asysta … Ost sie temu przygladalem i pan x podal do pana y ten zrobil 6 kozlow z pilka minal 2 grajkow i zaliczona zostala as hmm

    (14)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Retro jak nabardziej wychowalem sie na Lakers Van exela Ediego Jonesa Shaga i poczatku Kobe… wszyscy 4 w All star 98 czy 99??

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja jestem retro czytelniczką ?i z tej rubryki retro, jak i ze strony GB czerpię wiele wiedzy, za co dziękuję i proszę o jeszcze. Jak to mówią człowiek uczy się całe życie. Pozdrawiam i życzę dużo weny całej redakcji.

    (13)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    A propo’s retro artykułów. Wiadomo że część czytających nie kojarzy osób w kąciku retro. To jedna sprawa. Druga to to że wiadomo że pod postami o aktualnych wydarzeniach więcej osób się wypowie bo częśća może nawet większość widziała dany mecz więc można się do niego odnieść, inaczej niż w przypadku zawodnika którego znany tylko z higligtów. Ale nie wyobrażam sobie tego portalu bez kącika retro. Jak przestaniecie pisać o moich czasach (rocznik 77) i starszych to jadę do poznania i zabieram blc wszystkie ciężary z siłowni. No i chuj nie mogę dodać komentarza co mnie bardzo irytuje…

    (6)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobre, dobre, dzięki BLC. W tym sezonie nie było jakich szokujących rekordów, na mnie największe wrażenie zrobiły przechwyty człowieka z nikąd, czyli z ławki, TJa, no i Harris z tymi trójkami, zupełnie tego wcześniej nie zauważyłem. A osobiście uważam, że statystyki nakręcają fanów, to się pamięta, szczególnie mężczyźni mają pamięć do takich danych. Pamiętam jak w szkole średniej (jakieś 25 lat temu) organizowałem międzyklasowe mistrzostwa w kosza, statystyki, średnie które wywiesiłem w gablotce robiły furorę:)

    (5)
    • Array ( )

      >nie było szokujących rekordów
      >Westbrook All-Time Triple Double

      jeszcze parę lat temu mówiło się że nikt nigdy nie dorówna Robertsonowi, z sezonem ze średnią TD było tak samo.

      (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wniosek jest prosty, każdy kto czyta powinien skomentować retro artykuł. A jak nie, to się BLC zamknie w sobie i przestanie nawet pisać NPAW, będzie płacz i lement:)
    PS: To samo dotyczy testów butów i wszystkich artykułów dotyczących ewentualnych sponsorów.

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Może przybliżylibyscie też jak w NBA się liczy asysty, bo jest to zupełnie coś innego niż w ligach europejskich, stąd też dużo mniejszy wolumen asyst w meczu, sam się już zgubiłem jak w NBA zaliczane są asysty, z tego co widzę czasami zawodnik po podaniu robi jeszcze 3 kozły, mija zwodem rzuca i wpisywana jest asysta, moglibyście przybliżyć też kryterium asyst właśnie, z góry dzięki ?

    (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziękuję wszystkim za odzew;) myślę że o brak pomysłów nie musicie się martwić, mam jeszcze kilka w zanadrzu. W ogniu playoffs wiadomo, priorytetem “bieżączka”, ale potem wakacje i z nastaniem sezonu ogórkowego będzie okazja coś fajnie powspominać.

    (9)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do bloków i wyników Olajuwona to wydaje mi się, że w jego epoce łatwiej było o wyższe średnie, bo gra była bliżej kosza. W świecie wszechobecnych trójek i szybkich kontrataków, środkowy ma dużo mniej okazji na czapy.
    BLC propsy! Za wszystkie Twoje teksty. Wrzucaj ich jak najwięcej.

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    @Leo2 – i tak i nie. Z jednej strony grało się głównie w półdystansie i w pomalowanym, ale z drugiej strony od ok. 1992 – liga drastycznie zwolniła tempo – do poziomu szachów., więc posiadań było znacznie mniej, a wyniki 76-67 nie należały do rzadkości.
    Tempo gry w ogóle dyktuje poziom niektórych statystyk. Przykładem są niebotyczne średnie Wilta – przy przeliczeniu na dzisiejsze tempo gry i liczbę posiadań – wychodzą już wartości bardziej “ludzkie” 30-35 ppg i 12-14rpg (dodatkowo zwróćcie uwagę na skuteczność drużynową – lata 60 a dziś – to przepaść nawet za 2, więc okazji do zbierania było więcej).
    Ale z trzeciej strony – taki Jordan – przy żółwim tempie 2 połowy lat 90-tych dalej rzucał 30 ppg, co nierzadko stanowiło 40 i więcej procent zdobyczy całej drużyny a na 100 posiadań w 10 sezonach notował ponad 40 ppg. KD i Kbe mają 1 taki sezon, a Broda 3…
    Dlatego też moim zdaniem, aby móc porównać zawodników w czasie – wartości powinny być przeliczane przez współczynniki uśredniające – tj. symulujące identyczne warunki pomiaru (tak jak robi się to np. dla paliw – gdzie mamy przelicznik temperaturowy w 15 stopniach). To wyzwanie dla statystyków, a nawet moze już coś takiego jest 😉
    Dziś mamy estymacje na 100 posiadań i 36 min. a tu już wygląda to ciekawie. Szkoda, że brak łatwo dostępnych danych z czasów prehistorycznych i Wilta, trzeba liczyć na paluszkach 😉

    Jest jeszcze 4 strona medalu – zasady naliczania statystyk. Dennisowi Romanowi zaliczano zbiórkę jak złapał ją z powietrza. Russelowi Westbrookowi – nawet po odbiciu od ziemi. Stocktonowi jak podał do Malone a ten nie zrobił kozła tylko rzucił z miejsca albo po 2takcie. Hardenowi – jak jego podanie “otworzy” drogę do kosza, nawet jak deliwent sobie zakozłuje albo zrobi 4 takt 😉

    (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Przedmówcy wystarczająco się wypowiedzieli na temat twoich artykułów. Fantastycznie się je czyta. Kącik retro jest super, ale mimo wszystko najlepije jest go czytać podczas sezonu ogórkowego. Wtedy można podumać <3

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za artykuł . Miło się czytało, ale nie jestem fanem Wedtbrooka tzn. statystyk . np.taki Krzysiu Paul nie musi kręcić numerów a wpływ na mecz ma ogromny.
    Pozdrawiam

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest jeszcze jeden rekord, który ma chyba jeszcze mniejszą szansę na pobicie: AC Green i jego mecze regular season bez przerwy.
    Nawiasem mówiąc, wiadomo kto obecnie ma rekord spotkań bez przerwy?

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu